Reklama

A+ A A-

Włodek Pawlik - Kolędy Polskie

WlodekPawlikKoledyPolskieZazwyczaj instynktownie uciekam na widok wszelkiego rodzaju produktów oblepianych na siłę gwiazdeczkami, reniferami i kolesiem z białą brodą. Czy są to perfumy czy czekoladki, zawsze myślę sobie, że za dwa miesiące będą stały na tych samych półkach z serduszkami, potem w komplecie z goździkiem i pończochami, a następnie z jajeczkiem i czekoladowym zajączkiem. Nie jestem porządnym obywatelem wykupującym ze sklepów wszystko jak leci pod pretekstem jakichkolwiek świąt. Zwróciłem jednak uwagę na płytę Włodka Pawlika, bo po pierwsze mam do niego duży szacunek, po drugie jest to krążek z kolędami zaaranżowanymi na jazzowo (chyba nie sprawdzi się jako upominek na walentynki), a po trzecie - to muzyka, więc ani się tym nie można spaść jak świnia ani też nikt nie powie, że człowiek pod pretekstem urodzin Jezusa kupuje sobie PlayStation i od razu po wigilii będzie napierniczał karabinem w potwory z Czarnobyla. Z odsłuchem poczekałem do momentu, kiedy śledzik zamieszkał w lodówce i wszystko było już wstępnie dopięte. Donoszę więc, że Włodek wykonał kawał dobrej roboty. Oczywiście, każdej z kolęd daleko jest tutaj do oryginału, ale takie właśnie było założenie. Jeśli chcecie, aby podczas pałaszowania ryb i ciast umilał Wam czas jakiś chórek trzymający się oficjalnej linii melodycznej, będziecie musieli rozejrzeć się za jakąś inną płytą. Jeżeli jednak lubicie jazz i chcecie pochłonąć coś bardziej ambitnego, musicie posłuchać płyty Włodka Pawlika. Może to być taka muzyczna przyjemność, chwila na oderwanie się od karpia, ale gwarantuję, że będzie to też muzyka, do której chętnie wrócicie po świętach. Niektóre z kolęd są tylko lekko przearanżowane, w innych natomiast artysta puścił wodzę fantazji, po raz kolejny udowadniając, że komponowanie i muzyczna improwizacja to jego świat. Niczego nie odtwarza, pozostając po twórczej stronie grania. Czy będzie wielkim nadużyciem, jeśli porównam go do Pogorelicha grającego chopinowskie "Scherzo B-moll"? Trochę będzie, ale co tam - ja wciągnąłem się w ten krążek całkowicie i nawet nie zauważyłem, kiedy odtwarzacz przeczytał ostatnie sekundy "Lulajże, Jezuniu" - jednej z tych kolęd, które Włodek Pawlik tylko delikatnie przyozdobił swoimi wędrówkami po klawiaturze. Dobra płyta, jeden ze świątecznych "produktów", który uważam za warty nabycia. Można ją dać komuś w prezencie, ale jeszcze lepiej samemu zabrać ją na święta i posłuchać dla czystej przyjemności.

Artysta: Włodek Pawlik
Tytuł: Kolędy Polskie
Wytwórnia: Pawlik Relations
Rok wydania: 2013
Gatunek: Jazz
Czas trwania: 53:01

Ocena muzyki
Poziomy7

Ocena wydania
Poziomy5

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Reklama

Ogłoszenia

Szukaj na stronie

Logowanie

Ostatnie aktywności

  • Siara
    Siara dołączył do grupy PC Speaker
  • ostrowiak
    ostrowiak odpowiedział/a w dyskusji Konkurs - Winyl pod choinkę

    Ile razy mam ochotę na posłuchanie Muzyki włączam sobie jedną płytę. Mam ich sporo, znajomi mówią, że moja płytoteka jest dobra. Wiele fajnych dźwięków... Ale jest taka jedna, specjalna. Mogę ją słuchac codziennie. Nie nudzi sie od 40 lat... I nie spotkałem płytki, która mogłaby sie równać z tą właśnie. Od 40 lat nie spotkałem konkurencyjnej... Ale muszę w domku być sam... Nie ma czegoś takiego, jak słuchanie na słuchawkach. To jakieś przesądy, że się lepiej słyszy... że lepsze brzmienie... bzdury! Jeśli słuchasz Muzyki (!) to słuchasz tak, ze albo dźwięk dochodzi bezpośrednio akustycznie do ucha albo przez kolumny... Musi (!) brzmieć i grać powietrze pomiędzy instrumentem - kolumną i uchem! Inaczej na koncertach rozdawano by słuchawki i gdzie wtedy przyjemność???
    Nastawiam może nie najgłośniej jak pozwoliłby mi sprzęt, ale Muzyki słuchać należy głośno! Inaczej w filharmonii krzyczeliby, żeby ciszej grali (moja stara właśnie mówi zawsze: przycisz!)... A nie ma nic piekniejszego i wspanialszego niż "pierdolnięcie wielkiej orkiestry symfonicznej"... No... Może właśnie płytka, którą właśnie chcę posłuchać...
    Włączam... Serce bije równo, donośnie. Narasta szum, bas dudni coraz bardziej... Wzmaga się poziom szumu, dźwięków, nabrzmiewa coraz bardziej i bardziej, jakieś maszyny, piły tarczowe czy cóś takiego przetaczają sie z kolumny do kolumny, dźwięk coraz bardziej wariuje dookoła. Ktoś tam gada w odali, ktoś tam zaczyna sie wydzierać, głos przechodzi w krzyk. I nagle całość wybucha lawiną i orgią brzmienia, kolorów, błysków i eksplozji... Muzyka jest potężna... Płynie, oplatając słuchacza swoimi mackami, zagłębiając sie w każdą cząstkę ciała, prześwidrowując mnie na wskroś... I biegnę... biegnę dalej, chwytam słońce... A potem kołomyja...
    Na marginesie... Od 1973 roku, jak usłyszałem tę płytę w radio po raz pierwszy w wówczas najwspanialszej audycji PR III wieczorową porą (z muzyką rockową) zacząłem sie zastanawiać, jak to jest możliwe zagrać coś takiego na koncercie? Bo w studio można sprawić, że i małpa zagra z pomocą urządzeń i nakładek... Ale zagrać coś takiego na koncercie nie mieściło mi sie w głowie... Jak??? Odpowiedź przyszła dopiero w 1993 roku, gdy sam byłem na koncercie i wysłuchałem ciurkiem zagranej płyty... I w błocie stadionu usiadłem i zapłakałem... Ze szczęścia... A deszcz mieszał mi się na twarzy ze łzami... Bo się dowiedziałem... I usłyszałem na własne uszy to BRZMIENIE...
    Na płycie są efekty muzyki konkretnej, nie spotykanej do tamtej pory zbyt często w muzyce rockowej. Grają maszyny, urządzenia... Ale mnie, w całej Muzyce tej kapeli, uderza do dzisiaj jedno... Nie są oni mistrzami świata w grze na instrumentach, są muzycy bieglejsi w grze na gitarach, klawiszach, bębnach... To, co czyni ich mistrzami świata to ZESPÓŁ... Pomysł, wrażliwość, umiejętność myślenia przestrzennego muzycznie i niesamowita wprost pedanteria w wykonaniu każdej nutki, każdego uderzenia i dźwięku wydobywanego i zapisywanego na nośniku. I przez kolejne numery płynące z głośników od 40 lat utwierdzam sie w tym przekonaniu... Każdy szelest czy otarcie, plumknięcie piana, spadająca moneta czy żeton... szmer saksofonu, gdzie słychać (!) oddech muzyka, wybuch czy końcowe uderzenia serca. Wszystko tak niesamowicie logicznie (!) wpisane w całość, że bez pojedynczego dźwięku nie byłoby juz tą samą muzyką... Porażająca muzyczna konsekwencja... I nie tylko kawałki na "4/4".. Jest i na "5/4"... niespotykane w rocku w tamtych czasach... A jeszcze lepiej, że ten na 5/4 był grany potem na dyskotekach i balangach... Niespotykane wprost do tamtej pory...
    No i to, co zwala z nóg na równi z Muzyką. To słowa... Zajęło trochę czasu i przy pierwszym słuchaniu jeszcze nie wszystko mogłem zrozumieć. Ale przy drugim już owszem... Nie często zdarza się słyszeć tak dobrane słowa. Dobrane do Muzyki, bo stanowią one jedność z Muzyką. Z innymi słowami nie byłoby tej płyty.

    Nie zajmowałaby na liście Billboardu pierwszego miejsca przez najdłuższy czas do tej pory w historii muzyki rozrywkowej.

    Nie byłaby przez wielu... wielu... uważana za najwspanialszą płytę w historii Muzyki rozrywkowej na świecie.

    Tam nie ma kiepskiego numeru, lepszego czy gorszego! Nie ma złego, nietrafionego dźwięku! Ja tak uważam. Nie mówię: "najlepszy utwór"... Mówię: "najlepsza płyta"! Bo od pierwszej sekundy do ostatniego szmeru jest to PŁYTA, całość, jedność... I chwała czterem facetom, którzy wpadli na pomysł i doprowadzili go do finału. I jeszcze jednemu gościowi, który wyprodukował tę płytę i tchnął w nią swoje idee brzmieniowe... Ave!

    Ta płyta będzie żyła wiecznie... Lepszej nie było... Podejrzewam, że już nie będzie. Może dlatego, że nie ma już Muzyków z taką wrażliwością, może dlatego, że teraz płyty i ich nagrywanie polegają na czymś innym. Może dlatego również, że dzisiajsza publika i wrażliwość słuchających jest inna. Ale cieszy mnie jedna rzecz. Mój dwudziestodwuletni syn, chociaż słucha innej muzyki niż ja gdy byłem w jego wieku, również do tej płyty podchodzi z nabożeństwem...

    Polecam wszystkim młodym... Posłuchajcie, a bedziecie wiedzieli, co kiedyś - i dzisiaj - znaczy Muzyka. I pamiętajcie... Muzyki słucha sie glośno!
    :-)

  • budgie66
    budgie66 właśnie zarejestrował/a się na stronie

Migawki sprzętowe

Hegel H80 wyróżniony przez The Absolute Sound

HegelH80AbsoluteSound

Koniec roku to zwykle czas przyznawania najróżniejszych nagród. Właśnie otrzymaliśmy informację, że wzmacniacz Hegel H80, któremu w listopadzie ubiegłego roku przyznaliśmy Rekomendację, otrzymał wyróżnienie Product of the Year magazynu The Absolute Sound. Czyli jednak nie jesteśmy tacy głupi, jak by się niektórym wydawało. Gratulujemy! Zdjęcie dzięki Hegel Music Systems.

Audio-gd Reference 10.32

AudiogdReference1032Front

AudiogdReference1032Back

Pabianicki salon Q21 zaprasza na odsłuchy flagowego wzmacniacza słuchawkowego z wbudowanym przetwornikiem Audio-gd Reference 10.32. To najwyższy model w ofercie firmy. Układ przetwornika na kościach PCM1704UK oraz potężny, w pełni zbalansowany wzmacniacz słuchawkowy gwarantują rozdzielczy dźwięk bez żadnych podkolorowań. Zdjęcia dzięki Audio-gd.

Nowe komentarze

Zazdroszczę Wam możliwości przesłuchiwania takich sprzętów. Odkąd wymieniłam w swoim wzmacniaczu fabryczny kabel zasilający na najprostszy model Gigawatta takie...
Jarek!
Nic straconego, mam oryginalne, czyściutkie wydanie 2 płytowe winylowe i skróconą wersje CD... Zapraszam, jak chcesz znowu posłuchać w najczystszej p...
@revelatorr
Doceniam chęć stanięcia w naszej obronie, ale bez awantur proszę.
@Grandek
Po pierwsze, jeśli wszystko co Czytelnicy biorą za kryptorekl...

Lista prowadzących

Partnerzy

Słownik

Poprzedni Następny

Dolby Atmos

Najnowsza technologia dźwięku wykorzystywana w rozbudowanych systemach kina domowego. Jego zaletą może być zastosowanie kilku głośników podwieszonych, służących jako dodatkowe elementy systemu pozwalające na stworzenie wrażenia otoczenia dźwiękiem nie tylko...

Czytaj dalej

Nagrody sprzętowe

Focal Grande Utopia EM - High End

FocalGrandeUtopiaEMHighEnd

iFi Audio iDSD Micro - Dobra Cena

iFiAudioiDSDMicroDobraCena

Focal Easya - Rekomendacja

FocalEasyaRekomendacja

Nagrody płytowe

Foo Fighters - Sonic Highways - Rekomendacja

FooFightersSonicHighwaysRekomendacja

Pink Floyd - The Endless River - Rekomendacja

PinkFloydTheEndlessRiverRekomendacja

Scream Maker - Livin' in the Past - Rekomendacja

ScreamMakerLivinInThePastRekomendacja

Cytaty

nietzsche.png

Ta strona używa plików cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej dowiesz się tutaj.