Beyerdynamic DT 30 IE
- Kategoria: Słuchawki i wzmacniacze słuchawkowe
- Tomasz Karasiński

Beyerdynamic to jedna z tych marek, o których trudno pisać bez należnego jej szacunku, ale coraz trudniej robić to bez poczucia pewnego rozżalenia czy wręcz zwątpienia. Szacunku - bo mówimy o firmie zasłużonej, z ogromnym dorobkiem, silną tożsamością i wieloma modelami, które w świecie słuchawek osiągnęły status niemal pomnikowy. Rozżalenia - bo przez długi czas można było odnieść wrażenie, że Niemcy pilnują własnej legendy i odcinają od niej kupony zamiast aktywnie walczyć o nowe terytoria. Niby wszystko się zgadza - jest historia, jest rzemiosło, jest marka o potężnym dorobku, są produkty, które od dekad funkcjonują w studiach nagraniowych, rozgłośniach i domach ludzi naprawdę zainteresowanych dźwiękiem. A jednak gdzieś po drodze zaczęło brakować poczucia, że to właśnie Beyerdynamic nadaje dziś ton. Rynek słuchawek odjechał w ciągu ostatnich kilkunastu lat bardzo daleko, rozwijając się w kilku kierunkach jednocześnie. Jedni producenci obrali kurs na hi-end, drudzy postawili na modele bezprzewodowe, inni na słuchawki planarne, a jeszcze inni na zaawansowane technicznie, luksusowe IEM-y. Kto wygrał? W zasadzie każdy, kto wykazuje się wzmożoną aktywnością, bo rynek rozwinął się do tego stopnia, że trudno popełnić błąd i trafić w próżnię. Beyerdynamic mógł obrać dowolną ścieżkę rozwoju, ale postanowił grać bezpiecznie i robić swoje, jakby każda zmiana na rynku miała być tylko chwilowym trendem. W rezultacie firma wciąż jest kojarzona głównie z modelami DT 770 PRO, DT 880 PRO i DT 990 PRO, czyli słuchawkami zasłużonymi, uwielbianymi, nadal szalenie sensownymi, ale jednak należącymi do innej epoki. Odnoszę wrażenie, że niedawno ktoś w Heilbronn to zauważył i postanowił powoli, małymi krokami wyjść ze stagnacji - przypomnieć wszystkim, że Beyerdynamic to nie tylko kawał historii, ale firma, która może nas jeszcze zaskoczyć. Kiedy nadarzyła się okazja, postanowiłem więc przetestować jej najnowsze dzieło - zaprojektowane z myślą o profesjonalistach dokanałówki DT 30 IE.


























Czytelnik