Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Szanujmy audioreklamy

Szanujmy audioreklamy

Przyglądając się mediom o tematyce muzycznej trudno oprzeć się wrażeniu, że w wielu dziedzinach zupełnie odstają one od tego, co prezentują największe gazety, stacje radiowe i telewizyjne. W dzisiejszych czasach można przecież spędzić niemal cały dzień obserwując potyczki polityków, oglądając programy o tym jak ubrać się na rozmowę kwalifikacyjną i czytając doniesienia o tym, który celebryta założył obciachowe buty, zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych, rozwiódł się po raz trzeci z tą samą żoną lub powiedział coś niestosownego o promocji kalendarza. Informacje o płytach i koncertach wydają się przy tym zupełnie nieważne. W starciu z nowymi butami Dody, muzyka zdaje się nie mieć żadnych szans. Artykuły i testy sprzętu audio - w rozumieniu tych medialnych realiów - są z kolei przeznaczone dla wybrańców. Tych, którzy mają podstawową wiedzę techniczną i potrafią użyć własnej wyobraźni do przekształcenia opisów brzmienia we własne wyobrażenie o dźwięku.

Istnieje jednak inna dziedzina, w której branża audio-video jest całkowicie opóźniona, żeby nie powiedzieć - niedorozwinięta. Reklamy. Z telewizyjnych spotów reklamujących płyny do czyszczenia łazienek, pasty do zębów, farmaceutyki, suplementy diety, ubezpieczenia, kredyty i inne tego typu atrakcje można by było złożyć kilka porządnych filmów akcji. Przykłady? 95% osób ma problemy z dziąsłami, o których istnieniu nawet nie wie. Na przedmiotach codziennego użytku znajduje się tyle zabójczych bakterii, że każde mieszkanie prywatne powinno zostać uznane za potencjalne laboratorium terrorystów pracujące nad bronią biologiczną. Każdy katar to początek strasznej choroby, na którą może pomóc tylko maksymalna dawka leków. Od wszystkiego należy się ubezpieczyć, bo a nóż to pożar, powódź, wypadek albo atak kosmitów. Gdyby wspomnianym kosmitom na drodze do Ziemi udało się odebrać sygnał z satelity i obejrzeć jeden dowolny blok reklamowy (no, za wyjątkiem tego przed wieczorynką) pomyśleliby, że każdy mieszkaniec tej planety cieszy się, jeśli uda mu się doczekać zachodu słońca. Większość czasu reklamowego zajmuje straszenie, a dopiero na końcu podsuwane są rozwiązania. Kredyt, szybka pożyczka, ubezpieczenie domu, ubezpieczenie na życie, najtańsze na rynku OC i AC, na bóle i choroby Ibuprom, Aspirin C, Apap, Chlorchinaldin, Mollers, Etopiryna, Ibuprom Zatoki, Vitaminer, Stoperan, Scorbolamid, Rutinoscorbin i Oscillococcinum, a do tego Domestos, Ajax, Kret, CIF, Blade, PUR, Pronto i Sidolux. A dla dzieci - Sidolux Junior.

Dlaczego w branży audio nie stosuje się takiej socjotechniki? Przecież wystarczy powiedzieć, że 99% ludzi ma problemy ze sprzętem grającym, ale o tym nie wie. Co więcej - zagrożony jest słuch każdego, kto ma nieodpowiednie kolumny lub słuchawki. Powiedzmy, że słuchając muzyki z paskudnych plików w ciągu zaledwie trzech lat stracimy 5000 Hz z naszego naturalnego pasma przenoszenia. Taka liczba robi wrażenie, prawda? Temat można pociągnąć dalej. Nie masz profesjonalnej listwy lub kondycjonera sieciowego? Twój wzmacniacz jest zagrożony! Ryzyko spalenia głośników? To dopiero temat rzeka... Producenci srebrnych kabli mogą natomiast wykorzystać potwierdzone fakty naukowe i publikować reklamy z paskudnymi, utlenionymi przewodami miedzianymi. Czy chcesz, aby miedziane kable zepsuły Twój wzmacniacz i uszy? Jeśli nie, zamów już dziś audiofilskie kable ze srebra! Przed użyciem zapoznaj się z ulotką lub skonsultuj się ze sprzedawcą lub dystrybutorem, gdyż każdy nieprawidłowo podłączony kabel zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu. Gdyby to się nie powiodło, można uciec się do straszaka ostatecznego - dzieci. Wystarczy zdjęcie bobasa, który wyjął z kolumn kable z wtykami bananowymi i usiłuje wepchnąć je do gniazdka w ścianie. Tragedia jest nieunikniona. To propozycja dla producentów wtyków widełkowych lub bananów z plastikowymi zabezpieczeniami.

Czytelnicy audiofilskich magazynów często narzekają na obecność reklam. Lepiej jednak przyjrzeć się im dokładnie i docenić tę estetykę i prostolinijność. Mamy na przykład duże, piękne zdjęcie wzmacniacza opatrzone kilkoma wycinkami z recenzji. To najlepszy wzmacniacz, jaki słyszałem. Hi-End w czystej postaci. Muzyka nigdy nie przybrała tak realistycznych kształtów. Na dalszych stronach zadowolona pani w słuchawkach, których poduszki wykończono skórą z australijskich owiec. Tu hasło reklamowe nawet nie było potrzebne. Nowy gramofon z ramieniem wykonanym z włókna węglowego, czyli coś dla tych, którzy już nawet nie pamiętają, z jakiego materiału zrobiono elementy ich gramofonu. Trzeba wymienić na nowszy model. Ale po co, jeśli stary wciąż działa i na dodatek nie zagraża niczyjemu życiu lub zdrowiu? Włączam telewizor i słyszę: "Czy wiesz, kto oprócz Ciebie używa Twojej szczoteczki? Niewidzialne paskudy!" - tu animacja strasznych stworów zjadających zęby i dziąsła. Potem samochody z silnikami zniszczonymi w wyniku smarowania złym, niemagnetycznym olejem. Na koniec jeszcze upławy i pieczenie w okolicach intymnych i już właściwie mam pełny ogląd tej strasznej rzeczywistości, w której przyszło mi żyć. W porównaniu z tym, reklamy sprzętu audio są prześliczne, miłe dla oka i wręcz uspokajające w swojej prostocie. A to może oznaczać dwie rzeczy. Pierwsza - ruch w tej branży jest na tyle duży, że producenci i dystrybutorzy sprzętu nie muszą sięgać po bardziej drastyczne środki, by przyciągnąć klientów. Opcja druga - po prostu nie zdali sobie jeszcze sprawy z tego, że na klienta wpływają nie tylko piękne zdjęcia i opisy, ale także inne bodźce. Na przykład strach. Może trzeba nacieszyć oczy tym kolorowym, idealnym światem, póki tego nie odkryją.

Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Bannery boczne

Komentarze

Rafał
Właśnie odsprzedałem swojego Thorensa TD 206. Zrobiłem to, po własnoręcznym (...usznym) przekonaniu się, że marketing potrafi naprawdę wiele. Wspomniany Thorens...
stereolife
Cóż, kupno sprzętu z drugiej ręki to zawsze loteria. Chyba, że sprawdzi się wszystko osobiście lub znajdzie rzetelnego sprzedawcę. Znamy ludzi specjalizujących ...
Arek
Kupiłem z drugiej ręki (od pierwszego właściciela) niedawno wzmacniacz 8300A koloru ciemnego, ma równo 2 lata, rzekomo nigdy nie naprawiany (co też sugeruje pus...

Cytaty

JonathanDavis.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.