Bannery górne

A+ A A-

Björk - Utopia

  • Kategoria: Inne
  • Karol Otkała

Björk - Utopia

Zawsze mam mieszane uczucia, gdy opisuję album artysty, którego twórczość w zasadzie dopiero poznaję. Bo może nie powinienem? Björk znam od wielu lat, ale na jej dotychczasowym dorobku artystycznym skupiłem się na powaznie dopiero w tym roku. Wszystko do albumu "Medulla" włącznie akceptuję bezkrytycznie. "Volta" ma dużo dobrych momentów, "Biophilia" natomiast nie powala. Podoba mi się "Vulnicura", na której wiele osób wieszało psy. Podziwiam to jak daleką drogę artystka przebyła od początku swojej kariery, jak w tym czasie jej twórczość ewoluowała. Może nie zawsze zgadzałem się z kierunkiem obranym przez Björk, ale wytyczona przez nią ścieżka nigdy jakoś specjalnie mi nie przeszkadzała. Aż tu nagle pojawił się "The Gate", który zasiał ziarenko zwątpienia. Przesłuchanie pierwszej zapowiedzi "Utopii" było sporym wyzwaniem, które musiałem rozkładać na raty i w całości udało się dotrwać do końca dopiero po kilkunastu próbach. Z drugą zapowiedzią - "Blissing Me" było podobnie. W tym momencie było już wiadomo, że łatwo raczej nie będzie. I nie jest.

W Internecie można odnaleźć skrajne opinie na temat albumu - od zachwytu po brutalne mieszanie go z błotem. Jedno jest pewne. "Utopia" jest materiałem trudnym w odbiorze, mającym dodatkowo jedną olbrzymią wadę - czas trwania. Przy takiej specyfice, ponad 70 minut to zdecydowanie za dużo. Jestem otwarty na nowe doznania muzyczne, ale przebrnięcie przez "Utopię" na raz było dużym wyzwaniem i momentami byłem nią zwyczajnie zmęczony. Nie będę ukrywał - odnajdziemy tu wiele świetnych fragmentów, które mogłyby utkwić w pamięci. Problem w tym, że giną one w natłoku innych, niekoniecznie potrzebnych dźwięków. Po kilku tygodniach od premiery i kilkunastu przesłuchaniach na raty mogę stwierdzić, że dla mnie "Utopia" to krążek nie tyle kontrowersyjny, co pretensjonalny i wymuszony, w którym słychać wyraźny przerost dyskusyjnej formy nad treścią.

W wielu recenzjach pojawiają się zachwyty nad kunsztem i finezją artystki. Ciekawe na ile są one oparte na faktycznej opinii piszącego, a na ile na fakcie, że to Björk i cokolwiek by się nie działo, wypada pisać dobrze. Jak to prawdopodobnie byłoby w przypadku 80 minut dźwięków wody kapiącej z kranu, gdyby była ona sygnowana przez Pink Floyd. W trafny sposób podsumowała ten temat ekipa ASZdziennika. Artystka popłynęła trochę za daleko w kreowaniu swojej awangardy i stworzyła coś, co dla przeciętnego słuchacza jest niemożliwe do przetrawienia. Rozpoczynający album "Arisen My Senses" daje jeszcze nadzieję, że będzie dobrze. Utwór intryguje i wprowadza magiczną, tajemniczą atmosferę. Problem w tym, że z czasem tej atmosfery robi się zwyczajnie za dużo i staje się ona nieznośna. Przez to tracą na wartości naprawdę ciekawe momenty, do których należy na przykład utwór tytułowy pełen intrygujących dźwięków.

Każdy słuchacz z pewnością odnajdzie na "Utopii" utwory, które mu się spodobają. Jest to tylko kwestia silnej woli i chęci przebrnięcia przez cały materiał. Jedno jest pewne - warto spróbować, by na własne uszy przekonać się czy "Utopia" będzie dla nas apogeum kunsztu i finezji czy jednorazowym, nieudanym eksperymentem. Dla mnie nowy album jest jedną z ostatnich rzeczy, do których chciałbym w najbliższym czasie wracać. W dyskografii artystki ma również mocną pozycję w dole tabeli. Sytuacji nie poprawia gender-predator na okładce i momentami żenująca otoczka związana z promocją "Utopii". Kiedyś takich zagrywek Björk nie potrzebowała, bo jej muzyka broniła się sama.

Artysta: Björk
Tytuł: Utopia
Wytwórnia: One Little Indian
Rok wydania: 2017
Gatunek: Art, Pop Art, Ambient, Folktronica
Czas trwania: 71:38

Ocena muzyki
Poziomy4

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Bannery dolne

Wyszukiwarka

Nowe testy

Poprzedni Następny
Devialet Gold Phantom

Devialet Gold Phantom

Gdybyście w pracy, przy obiedzie lub podczas piątkowego spotkania z kumplami powiedzieli, że zamierzacie kupić głośnik bezprzewodowy za dwanaście tysięcy złotych, nikt nie wziąłby tego na poważnie. Przede wszystkim dlatego,...

Sennheiser HDV 820

Sennheiser HDV 820

Sennheiser to bez wątpienia jeden z największych, a może nawet największy na świecie specjalista od słuchawek i mikrofonów. Niemiecka firma może się pochwalić bogatą historią, całą masą własnych rozwiązań technicznych...

Hegel H90

Hegel H90

Kiedy norweska firma wchodziła na polski rynek sześć lat temu, nikt nie spodziewał się, że narobi takiego zamieszania. Skromne, minimalistyczne wzmacniacze i odtwarzacze płyt kompaktowych na pewno mogły się podobać,...

Komentarze

January
Wszystko fajnie, sprzęty super, lubię czytać o nowościach hi-fi, ale zawsze nachodzi mnie taka refleksja - kupiłbym coś nowego, ale co zrobić z całą już kolekcj...
Arek
Ciekaw jestem jak z mocą A14. Producent podaje 80 W/8 Ω. Rotel słynie z większej mocy więc przy 4 Ω powinien wycisnąć ze 180 W. Jak myślicie? W audio pomiary mo...
SOG
Dostałem te słuchawki od żony na gwiazdkę, więc z założenia są to najlepsze nauszniki jakie kiedykolwiek miałem. A miałem ich w życiu sporo, bo były i jakieś da...

Ostatnie aktywności

Partnerzy StereoLife

Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza - bank informacji o nowościach muzycznych, okraszonych opisami, ciekawostkami i próbami ocenienia jakości. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.
Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!
Subiektywny Dziennik Muzyczny
Blog prowadzony przez Rafała Garszczyńskiego - redaktora miesięcznika JazzPRESS i RadioJAZZ, którego recenzje pojawiają się również w naszym portalu. Ogromna ilość płyt jazzowych, a podobno to wcale nie wszystko, może jakiś ułamek tego, co Rafałowi udało się przesłuchać i opisać. Biblia jazzu!
Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.
Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.

Ta strona używa plików cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej dowiesz się tutaj.