Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Blaze Bayley - The Redemption of William Black

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Blaze Bayley - The Redemption of William Black

Trzeba nie lada umiejętności i samozaparcia, aby rok w rok wydawać kolejne albumy. Już trzeci rok z rzędu Blaze Bayley raczy nas nowym materiałem przygotowanym i wydanym praktycznie własnym sumptem. Jego poczynania są po części usprawiedliwione, bo całość tworzy zwartą i zamkniętą trylogię. Patrząc na to z boku, pewnie popukałbym się w głowę. Ale na dwóch poprzednich częściach artysta udowodnił, że tempo jego nagrywania idzie w parze z jakością. "Infinite Entanglement" był albumem bardzo dobrym, a "Endure And Survive" jeszcze lepszym. Zatem apetyt na ostatnią część trylogii był co najmniej duży. I to w zasadzie już na początku zgubiło "The Redemption of William Black", który wydawał się być ubogą, młodszą wersją swoich poprzedników. Po pierwszym kontakcie, nie chciało mi się wracać do tego materiału, ale oczywiście krążek dostał kilka kolejnych szans, po których moje zdanie uległo dość diametralnej zmianie. Odstawienie "The Redemption of William Black" w kąt po pierwszym odsłuchu byłoby sporym błędem.

Mamy do czynienia z albumem różniącym się od poprzedników i wymagającym więcej czasu, aby się do niego przekonać. W zasadzie jest to dziwne, bo nie znajdziemy tu niczego, czego już wcześniej nie słyszeliśmy. Początkowo całość wydaje się być podana w bardziej zwięzłej formie. Wszystkie składniki pozostają na swoim miejscu i są wyczuwalne od samego początku. Nadal pojawiają się chórki obu płci (żeńskie wypadają lepiej), Blaze brzmi niezmiennie dobrze od kilkunastu lub kilkudziesięciu lat. Szkoda, że ten facet nigdy nie zyskał takiej popularności, na jaką zasługuje.

Wróćmy jednak do "The Redemption of William Black". Otwierający album "Redeemer" przypomina momentami "Human" z pierwszej części trylogii i w dobrym stylu wprowadza słuchacza w dalszą części historii Williama Blacka. Dalej jest co najmniej równie ciekawie. Singlowy "Prayers Of Light" bardzo szybko wpada w ucho (ale jednocześnie razi oczy teledyskiem). Duży potencjał radiowy ma "Are You Here", który widziałbym jako drugi utwór promujący album. Świetnie w tej konwencji wypada również najszybszy na płycie "The Dark Side Of Black". Mroczniejszą odsłonę Blaze ukazuje w "Immortal One". Tu wokalista ma prawdziwe pole do popisu. Podobnie jest w "Human Eyes". Niech ktoś po wysłuchaniu tego utworu powie, że to ten gość schrzanił "The X Factor" i "Virtual XI". Korzystając z okazji, że jesteśmy w rejonach Iron Maiden - duch zespołu jest tu momentami dość mocno wyczuwalny.

"18 Days" pasowałby do Dickinsona, a okrojony o chórki i jeszcze kilka innych elementów mógłby znaleźć się na którejś z płyt Ironsów z lat 80. Podobnie jest z drugą częścią "Life Goes On", który z bardzo przyjemnej ballady przechodzi w typowo maidenowskie granie. Całość zamyka prawie dziewięciominutowy "Eagle Spirit", po którym słuchaczowi przychodzi do głowy myśl, że to już koniec. Trylogia została zamknięta w dobrym stylu - porównywalnym do pierwszej części i nieco gorszym od drugiej. Co dalej? Tego jeszcze nie wiemy, ale jeśli lubicie twórczość Bayleya, to na "The Redemption of William Black" się nie zawiedziecie.

Artysta: Blaze Bayley
Tytuł: The Redemption of William Black
Wytwórnia: Blaze Bayley Recordings
Rok wydania: 2018
Gatunek: Heavy Metal
Czas trwania: 48:02

Ocena muzyki
Poziomy6

Komentarze (1)

  • 1piotr13

    Gość ma trochę męczący i monotonny wokal.

    0

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Nowe testy

Poprzedni Następny
Denon AH-D9200

Denon AH-D9200

Japonia to nie kraj, ale stan umysłu. Nie wiem czy sam umiałbym się tam odnaleźć, ale nagłaśniane w mediach historie, tak oderwane od naszych realiów, tylko pogłębiają moją fascynację tą...

ELAC Miracord 50

ELAC Miracord 50

ELAC to firma jednoznacznie kojarzona z zestawami głośnikowymi. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego, bo w ich produkcji specjalizuje się od wielu, wielu lat. Niemcy skupili się na kolumnach...

Fezz Audio Silver Luna

Fezz Audio Silver Luna

Choć żyjemy w epoce smartfonów i inteligentnych głośników, miłośnicy sprzętu audio wciąż chętnie kupują wzmacniacze lampowe. Mogłoby się wydawać, że urządzenia zbudowane w oparciu o tę technologię są z góry...

Komentarze

Michał
Mam i słucham od sześciu miesięcy. Nie jestem audiofilem, więc nie będę się bawił w specjalistyczne oceny - dla mnie gra wspaniale i tyle. Pewnie można ładować ...
Maciej
No w Danii mają taki socjal, że nawet bezdomnego stać na Dynaudio. Siedzi sobie w jakimś opuszczonym magazynie i słucha. Nawet kabli nie potrzebuje, a kino domo...
Bartek
A sygnał z odtwarzacza to co, elfy zaniosą? Z kolumnami aktywnymi potrzebujesz długich interkonektów, gdzie sygnał jest znacznie słabszy, więc bardziej podatny ...
Andrzej
Kupcie sobie kolumny aktywne to odpadnie problem kabli głośnikowych w chorych cenach i ideologiach.

Bannery boczne

Partnerzy StereoLife

Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!
Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.
Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.
Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.