Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Symptom Izera - Come With Me

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

Symptom Izera - Come With Me

"Come With Me" to debiut wrocławskiego Symptomu Izera. Jednak od pierwszych dźwięków albumu słychać, że nie mamy do czynienia z debiutantami, lecz doświadczonymi muzykami. I tak faktycznie jest. Członkowie zespołu przez lata zbierali doświadczenie w innych formacjach. Dzięki temu Symptom Izera startuje z wysokiego pułapu i wskakuje do czołówki najciekawszych gitarowych albumów wydanych w tym roku. Gitarowych? No właśnie... Już na samym starcie "Come With Me" pojawia się problem z zaszufladkowaniem tego wydawnictwa. Niby to rock, ale nie taki zwyczajny. Czuć tu elementy progresji, nawiązań do lat dziewięćdziesiątych polskiej i amerykańskiej sceny. Gdzieś przewija się Deftones, w innym miejscu Tool, jeszcze innym coś z grunge'u. Zespół płynnie przeskakuje między lekkością i ciężarem, dynamiką i spokojem. Efekt brzmi nadzwyczaj dobrze.

Muzykom kroku dotrzymuje Waldemar Bolesta, który za mikrofonem również płynnie przeskakuje między śpiewem, krzykiem a nawet recytacją. Swoje pięć minut ma również Tomasz Pawlak, którego bas jest nadzwyczaj dobrze słyszalny i momentami gra pierwsze skrzypce. Przyznam, że dawno nie słyszałem aż tak dobrze wyodrębnionej gitary basowej. Na "Come With Me" traktuję ją jako duży atut. Jeden z wielu. Muzykom udało się tu odnaleźć swego rodzaju złoty środek. Słuchanie materiału zawartego na krążku sprawi radość rockowym ortodoksom. Jednocześnie jest on podany w takiej formie, że spokojnie znajdzie uznanie w gronie mniej radykalnych słuchaczy.

Symptom Izera intryguje już od pierwszych sekund otwierającego całość "Dead President". Jego początek przypomina jakiś zagubiony utwór Toola. Z błędu wyprowadza tylko wokal i dalsza część utworu - zdecydowanie mniej "toolowa" ale na pewno wielowątkowa. Podobne inspiracje bez problemu odnajdziemy też w drugim na krążku "Glitter Stars". Pole do popisu ma tu Bolesta, który udowadnia, że jest wszechstronnym wokalistą. W początkowych fragmentach "Do You Really Believe?" pobrzmiewają echa post-grunge'owe z okolic Staind. Jednak już po kilkudziesięciu sekundach czuć, że Symptom Izera ma muzycznie do zaoferowania więcej niż ekipa ze Springfield. "The Golden Throne" to zdecydowanie bas, który przypomina to co w "Unspeakable" wyczyniał Youth z Killing Joke. Miód na uszy!! Podobnie jest w "I Don't Want To Know", gdzie dodatkowo w uszy bardzo szybko wpada chwytliwy refren. Całość udanie zamyka utwór tytułowy.

Jednak po jego końcowych dźwiękach w głowie zapala się czerwona lampka - było bardzo fajnie, ale jakoś tak krótko. Faktycznie, debiut Symptomu Izera trwa niewiele ponad 30 minut. Zdecydowanie za krótko Panowie! Przy takiej jakości nagranego materiału z pewnością można było stworzyć jeszcze 2-3 utwory i zamknąć album z czasem powyżej 40 minut. W obecnej wersji odczuwam niedosyt. I w zasadzie czas trwania jest moim jedynym zarzutem w stosunku do "Come With Me". Poza tym jest dobrze! Czekam na więcej z jeszcze większą dawką muzycznego kombinowania.

Artysta: Symptom Izera
Tytuł: Come With Me
Wytwórnia: Wydawnictwo własne
Rok wydania: 2018
Gatunek: Rock
Czas trwania: 30:24

Ocena muzyki
Poziomy6

Ocena wydania
Poziomy5

Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Nowe testy

Poprzedni Następny
ELAC Miracord 50

ELAC Miracord 50

ELAC to firma jednoznacznie kojarzona z zestawami głośnikowymi. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego, bo w ich produkcji specjalizuje się od wielu, wielu lat. Niemcy skupili się na kolumnach...

Fezz Audio Silver Luna

Fezz Audio Silver Luna

Choć żyjemy w epoce smartfonów i inteligentnych głośników, miłośnicy sprzętu audio wciąż chętnie kupują wzmacniacze lampowe. Mogłoby się wydawać, że urządzenia zbudowane w oparciu o tę technologię są z góry...

My Monitors MY5

My Monitors MY5

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego domowy sprzęt audio tak bardzo różni się od tego używanego przez profesjonalistów? Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda podobnie - mamy źródła, przetworniki, wzmacniacze i zestawy...

Komentarze

Ryś
Na ile uciążliwa jest rozjeżdżająca się stereofonia przy normalnym słuchaniu całej playlisty? Problem według dystrybutora nie występował nawet przy WX-030, któr...
Lukasz
Nie za bardzo rozumiem skąd fenomen tego klocka, obecna wersja prezentuje się powiedzmy w miarę, ale nawet do polskich innych klocków wiele im brakuje, miałem j...
Razr
@Jacek - To miałeś pecha, że kupiłeś taki streamer przed wejściem nowszego modelu NA6006, który ma sporo nowych rzeczy, między innymi HEOS-a. NA6005 był już dos...
Jacek
Używam tego odtwarzacza od prawie roku. Brzmienie wspaniałe. Bardzo ciepłe. Idealnie wpasowane w mój gust. Obsługa niestety koszmarna. Aplikacja na Androida bar...

Bannery boczne

Partnerzy StereoLife

Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.
Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!
Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.
Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.