Bannery górne

A+ A A-

Pylon Audio Sapphire 31

Pylon Audio Sapphire 31

Pylon Audio to dość niecodzienne zjawisko. Wiele firm zajmujących się produkcją niedrogich zestawów głośnikowych o audiofilskim zacięciu to hobbystyczne, niemalże garażowe manufaktury. Są one w stanie podjąć rywalizację ze znanymi na całym świecie markami głównie dlatego, że podejmują się zadań, które z punktu widzenia dużych fabryk byłyby nieopłacalne. Za relatywnie niewielkie pieniądze są w stanie zaoferować klientom kolumny wykończone ładnymi okleinami i wyposażone w porządne głośniki. Czasami nawet trafi się jakiś hi-endowy kondensatorek. Niektóre z tych manufaktur osiągnęły pewien sukces, jednak ponad ten poziom trudno im się już przebić. Powód jest prosty - wszystko to zostało obliczone na małoseryjną produkcję i tylko w takich warunkach ma prawo działać na przyjętych przez założyciela zasadach. Firmy z tej grupy nie są w stanie zagrozić głośnikowym legendom, ponieważ to wymagałoby postawienia sporej fabryki, zatrudnienia kilkudziesięciu osób i zainwestowania sporych pieniędzy w takie obszary, jak marketing czy dystrybucja. A to w cenie tych atrakcyjnych kolumn po prostu się nie mieści, więc wracamy do punktu wyjścia. Kiedy kilka lat temu na rynku pojawiły się produkty marki Pylon Audio, wszyscy myśleli, że mamy do czynienia z tym samym schematem.

Tymczasem dziś jest to duży zakład produkcyjny, który oprócz wytwarzania naprawdę dobrych i przystępnych cenowo kolumn wykonuje jeszcze zamówienia dla zewnętrznych klientów. Firma dysponuje bardzo fachową stolarnią, dzięki czemu może dostarczać obudowy dla odbiorców krajowych i zagranicznych. Ci są ponoć zachwyceni jakością wykonania i elastycznością naszych inżynierów. O tym, jak firma radzi sobie z produkcją kompletnych zestawów głośnikowych mieliśmy już okazję przekonać się dwukrotnie, testując podłogówki Topaz 20Pearl 25. Teraz bierzemy na warsztat topowe zestawy Sapphire 31.

Wygląd i funkcjonalność

Dostarczone do naszej redakcji kolumny pełnią we flocie Pylon Audio rolę okrętu flagowego. Określenie to brzmi nieco dziwnie w odniesieniu do podłogówek za 3490 zł, ale polska firma zdążyła nas już przyzwyczaić do wyjątkowo atrakcyjnych cen swoich wyrobów. Konstruktorzy nie nazywają Sapphire'ów 31 zestawami hi-endowymi, mogącymi mierzyć się z najlepszymi konstrukcjami legendarnych marek. Mają to być po prostu bardzo dobre, porządnie zaprojektowane kolumny przeznaczone do pracy w większych pomieszczeniach. W materiałach informacyjnych znajdziemy wprawdzie wzmiankę o tym, że Sapphire 31 wykorzystują przetworniki stosowane w niektórych hi-endowych zestawach, jednak więcej przechwałek nie ma. Nowy model ma się sprawdzać zarówno z wyrafinowaną elektroniką, jak i budżetowymi wzmacniaczami i amplitunerami. Jego parametry elektryczne są dość przyjazne, więc nawet w połączeniu ze średniej klasy wzmacniaczem czy amplitunerem powinno być fajnie.

Pierwsze wrażenie po wyjęciu kolumn z kartonów jest bardzo pozytywne. Jeżeli pomysł był taki, aby za stosunkowo niewielkie pieniądze zaoferować klientom duże, ciężkie i elegancko wykończone podłogówki, to cel udało się zrealizować w stu procentach. Co ciekawe, para dostarczona do naszego testu jest jednocześnie jedną z pierwszych wykończonych naturalną okleiną. Podobno dla firmy z Jarocina był to bardzo ważny krok, wprowadzony zresztą za namową samych klientów i dealerów. Jakość okleiny jest na pewno wyższa, niż w przypadku modeli testowanych przez nas wcześniej. Może do hi-endowych kolumn Xaviana czy Amphiona jeszcze trochę brakuje, ale na pewno warto wziąć tę opcję pod uwagę. Różnica w cenie pomiędzy okleiną sztuczną a naturalną nie zwala z nóg. Kolumny w bazowej wersji wykończenia kosztują 3490 zł, natomiast dopłata do okleiny naturalnej wynosi 450 zł. No chyba, że nie należycie do estetów i chcecie tylko kupić możliwie duże i jak najlepiej brzmiące kolumny za jak najmniejsze pieniądze. Wówczas można spokojnie pozostać przy wersji standardowej, która taka paskudna znowu nie jest. Niezależnie od wybranej wersji, przednia ścianka zawsze pozostanie czarna. Front pokryto satynowym lakierem, co nadaje całej konstrukcji nieco profesjonalnego smaczku. Dodatkowo w desce głośnikowej wykonano niewielkie ścięcia, dzięki czemu kolumny wyglądają na mniejsze, niż w rzeczywistości są. A są naprawdę spore i odpowiednio ciężkie - 23,5 kg/szt.

Z kwestii praktycznych warto wspomnieć o obecności kolców, które można wkręcić w nagwintowane tuleje. Dołączono do nich nawet dopasowane krążki z wgłębieniem w środku, aby z dobrodziejstw płynących z ustawienia głośników na kolcach mogli skorzystać także posiadacze twardych podłóg. Dodatkowym bonusem jest to, że Sapphire 31 ustawione na kolcach optycznie wydają się jeszcze ciut lżejsze, co akurat zestawom tej postury wychodzi na dobre. W kartonach nie znajdziemy natomiast maskownic. Może posiadacze gromadki kotów, psów lub dzieci się ze mną nie zgodzą, ale uważam, że przykrywanie głośników czarnym, żałobnym materiałem to mniej więcej to samo, co zakładanie plastikowych kołpaków na piękne alufelgi.

Pylon Audio Sapphire 31

Brzmienie

Niedawno testowałem kolumny Bowers & Wilkins 683 S2 i już na wstępie opisu wrażeń odsłuchowych stwierdziłem, że swoim brzmieniem spełniają one obietnicę, jaką składają swym wyglądem. Po dużych zestawach spodziewamy się przecież równie majestatycznego brzmienia i byłoby nietaktem, gdyby potężne skrzynie z kilkoma wooferami oferowały dźwięk płaski, piskliwy i mało dynamiczny. Widząc dwie postawne skrzynie oczekujemy koncertowej energii i basu. W tym przypadku jest podobnie, a polska firma - podobnie jak brytyjska legenda - znakomicie poradziła sobie z tym wyzwaniem. Sapphire 31 potrafią dać czadu. Prezentacja jest osadzona na mocnym fundamencie basowym, co oczywiście nikogo nie powinno dziwić. Od razu zaznaczę jednak, że niskie tony nie są oderwane od reszty, nie buczą bezsensownie i nie dominują. Ich natężenie będzie oczywiście zależało od wielu czynników, z których najważniejszym jest rozmiar pomieszczenia odsłuchowego i umiejscowienie kolumn względem ścian, jednak ogólnie rzecz biorąc mamy do czynienia z brzmieniem dobrze zrównoważonym i homogenicznym. Bas jest bardzo głęboki i energiczny, ale nie jest to niszczycielska siła, która jednym ruchem membrany potrafi wykosić pozostałe częstotliwości. Wspominam o tym już na początku ponieważ poprzednia wersja tych kolumn miała podobno za dużo niskich tonów. Tak przynajmniej twierdzili niektórzy słuchacze, więc - choć wielu osobom brzmienie podłogowych Sapphire 30 bardzo się podobało - konstruktorzy postanowili w kolejnym modelu wprowadzić pewne poprawki, aby delikatnie wyprostować sytuację. Dla mnie to tylko ciekawostka ponieważ poprzedniej wersji nie słuchałem, natomiast efekt uzyskany w opisywanym modelu bardzo mi się podoba. Średnie tony są tutaj poprawnie sklejone z niskimi, a mariaż średnicy i góry pasma wyszedł wręcz rewelacyjnie. Jeżeli miałbym się pokusić o taką bardzo szybką analizę brzmienia flagowych Pylonów, mógłbym powiedzieć tylko jedno - misja zakończona pełnym sukcesem. Kolumny grają tak, jak obiecywał producent. Jeżeli szukaliście niedrogich, porządnie wykonanych kolumn do stosunkowo dużego pomieszczenia, macie odpowiedź podaną na talerzu.

Może zabrzmi to trochę dziwnie, ale Sapphire 31 przypomniały mi co potrafi zdziałać naprawdę duży woofer. Teoretycznie kolumny za trzy i pół tysiąca złotych nie powinny wywoływać u mnie takich odczuć, ale pod paroma względami flagowe Pylony są trochę wyjątkowe, zarówno jeśli chodzi o ogólną jakość brzmienia w kontekście ceny, jak i pewne charakterystyczne cechy brzmieniowe. W dzisiejszych czasach mało która firma oferuje kolumny z tak dużymi głośnikami basowymi. Ogólny trend jest taki, aby w coraz węższe skrzynki pakować coraz więcej małych głośniczków. Teoretycznie dwie lub nawet trzy membrany o znacznie mniejszej średnicy dają w sumie taką samą powierzchnię drgającą, jak jeden duży stożek. W praktyce jednak... No właśnie, wydaje mi się, że nie bez powodu w wielu studiach nagraniowych stoją potężne monitory przypominające nasze kultowe Altusy. Subwoofery też zazwyczaj mają jeden duży głośnik, a nie kilka mniejszych. Pylonów wystarczy posłuchać pięć minut, aby przekonać się, że duży woofer to jednak mnóstwo frajdy i trochę inne wrażenia z jazdy, niż w przypadku tych wąskich słupków z głośnikami wielkości podkładki pod piwo. Nie żebym był jakimś wielkim fanem basowych wycieczek na samo dno oceanu, ale dzięki takiemu przetwornikowi dostajemy więcej swobody, czadu i koncertowego charakteru. To naprawdę może się podobać.

Drugi ogromny plus Sapphire'ów 31 to ogólna neutralność i spójność. Wygląda na to, że niezależnie od ceny, wielkości czy też przeznaczenia danych kolumn, polscy inżynierowie stroją je z wyczuciem i smakiem, co zapewnia dobre rezultaty z dowolnym repertuarem. Zakres średnich tonów jest czytelny i ozdobiony odrobiną przyjemnego ciepła, góra jest przejrzysta i jednocześnie lekko aksamitna, a wszystko to łączy się w bardzo zgrabną całość.

Wady? Najgorszy był chyba okres wygrzewania, bo choć już wtedy dawała o sobie znać przyjemna gładkość brzmienia połączona z jego koncertową skalą, niskie tony były zbyt masywne i trochę poluzowane. Na szczęście po kilku dniach intensywnego grania wszystko wróciło do normy. Bas nie stracił skali i przyjemnego wypełnienia, ale wyraźnie przyspieszył, wydoroślał i idealnie skleił się ze średnicą. Świeżo upieczony właściciel flagowych Pylonów będzie musiał zatem zafundować im dobry tydzień grania, aby wycisnąć z głośników to, co najlepsze. Sapphire'om 31 trzeba także zapewnić trochę wolnej przestrzeni. Ustawione w małym pokoiku i dosunięte do tylnej ściany prawdopodobnie zaczną się dusić. Niecałe dwa tygodnie temu producent zaprezentował jednak mniejszą wersję - Sapphire 25. Jeżeli więc boicie się dużych skrzynek, rozwiązanie macie pod ręką i zaoszczędzicie jeszcze 510 zł.

Pylon Audio Sapphire 31

Budowa i parametry

Pylon Audio Sapphire 31 to trójdrożny, wolnostojący zestaw głośnikowy w obudowie wentylowanej. Wylot tunelu rezonansowego umieszczono z tyłu, podobnie jak eleganckie, pojedyncze gniazda wystające swobodnie ze skrzynek i przyjmujące kable z dowolnym rodzajem wtyków. W kwestii przetworników firma stawia na sprawdzonych poddostawców - Visatona i Seasa. Oznaczenia głośników podane na stronie producenta mogą być mylące, ponieważ symbol głośnika niskotonowego zaczyna się od liczby 20, a średniotonowego - 13. W praktyce woofer mierzony razem z koszem (a więc tak, jak podaje to większość producentów głośników) ma 23 cm średnicy, a średniotonowiec mierzy 14,5 cm. Jednostki te są bardzo podobne - mają membrany z powlekanej celulozy, metalowe kosze i spore układy magnetyczne bez ekranowania. Bardzo zaawansowany i kosztowny, jak na kolumny tej klasy, jest przetwornik wysokotonowy. To nasączana, tekstylna kopułka o średnicy 26 mm, chłodzona ferrofluidem i wyposażona w tylną komorę tłumiącą niepożądane rezonanse.

Producent nie oszczędzał także na komponentach zastosowanych w zwrotnicy, jednak ich dokładnych oznaczeń i parametrów nie będę podawał ponieważ po jednej z poprzednich recenzji natknąłem się w sieci na wpisy ludzi chcących skopiować testowane kolumny i przytaczające naszą recenzję jako coś w rodzaju instrukcji. Tutaj będzie zdecydowanie trudniej, nie tylko ze względu na koszt podzespołów, ale także jakość stolarki. Pylon po raz kolejny udowadnia, że za niewielkie pieniądze da się zrobić duże, solidne obudowy wzmocnione wewnętrznymi obręczami i kątownikami. Co ciekawe, płytę oddzielającą sekcję średnio-wysokotonową od komory woofera zamontowano pod pewnym kątem i polakierowano na czarno. O ile rozbicie prostopadłościennych kształtów rozumiem, bo zabieg ten pomaga ograniczyć powstawanie fal stojących wewnątrz obudowy, to czarny kolor tego elementu chyba pozostanie dla mnie zagadką. Może cała ta płyta została wykonana z materiału o innej gęstości, co miało posłużyć dalszemu rozbijaniu rezonansów? Faktem jest, że Sapphire 31 nawet od środka wyglądają niezwykle porządnie i chyba trudno będzie w tej cenie znaleźć kolumny tak duże i wykonane z taką starannością. Dobra robota.

Pylon Audio Sapphire 31

Konfiguracja

Naim CD5 XS, Naim NAC 152 XS, Naim NAP 155 XS, Hegel H160, Tellurium Q Black, Cardas Clear Light, Albedo Geo, Enerr AC Point One, Enerr Symbol Hybrid, Cardas Clear Beyond, Ostoja T1.

Werdykt

No i udało im się, po raz kolejny... Następnym razem postaram się wymigać od testowania kolumn tej marki, aby nie zostać posądzonym o stronniczość. Sapphire 31 to po prostu fajne, koncertowe brzmienie w zgrabnym opakowaniu. Są to jedne z niewielu kolumn w cenie do 5000 zł za parę, które spokojnie można zestawić nawet ze znacznie droższą elektroniką, co bardzo dobrze świadczy o klasie samej konstrukcji i stwarza warunki do ulepszania systemu w przyszłości. Ten test miał przebiegać normalnie - kilka dni na rozgrzewkę, tydzień słuchania, sesja zdjęciowa i zwrot pudełek. Słuchało nam się jednak tak dobrze, że postanowiliśmy wykorzystać polskie kolumny do przeprowadzenia kilku kolejnych testów. Zaprzyjaźniliśmy się z nimi tak, że w końcu zapadła decyzja - ponieważ nie mamy w redakcji zestawów głośnikowych z tego przedziału cenowego, a flagowe Pylony są jednymi z najlepszych w tej kategorii, zostawiamy je sobie do dalszych eksperymentów. Będą pracowały jako kolumny wyznaczające poziom odniesienia w swojej cenie. A co za tym idzie, pewnie jeszcze nie raz o nich przeczytacie.

Dane techniczne

Rodzaj kolumn: podłogowe, trójdrożne
Efektywność: 90 dB
Impedancja: 8 omów
Pasmo przenoszenia: 35 Hz - 22 kHz
Wymiary (W/S/G): 100/24/30 cm
Cena: 3490 zł

Sprzęt do testu dostarczyła firma Pylon Audio.

Zdjęcia: Małgorzata Filo, StereoLife.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga4Rownowaga5Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4RownowagaStop

Dynamika
Poziomy7

Rozdzielczość
Poziomy6

Barwa dźwięku
Barwa5

Szybkość
Poziomy6

Spójność
Poziomy7

Muzykalność
Poziomy7

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo1

Głębia sceny stereo
GlebiaStereo13

Jakość wykonania
Poziomy6

Funkcjonalność
Poziomy6

Cena
Poziomy8

Nagroda
sl-wyborredakcji


Biorą udział w konwersacji

  • Witam. Czy te Pylony zagrają dobrze ze wzmacniaczem Marantz 6005? Jeden pan w sklepie odradzał mi te kolumny i polecał Klipsch RP 260. Proszę o pomoc w wyborze.

  • Przemek

    Zgłoś

    Witam, spotkałem się z opinią, że do muzyki klubowej/elektronicznej lepiej nadają się kolumny Sapphire 25 niż 31. Czy Państwo potwierdzają tą opinię? Pozdrawiam.

  • Hmm, to ciekawa teoria, należałoby chyba dopytać co jej autor miał na myśli. Może chodziło mu o to, że Sapphire'y 31 mają trochę pogrubiony bas, co w muzyce elektronicznej może dawać "za tłuste" brzmienie, ale tu już wchodzimy w pytanie co się komu podoba, bo znamy naprawdę niewielu fanów takiej muzyki, którzy w jakimkolwiek sprzęcie narzekaliby na zbyt obszerny bas. Podstawową kwestią powinno być naszym zdaniem dopasowanie kolumn do pomieszczenia odsłuchowego i posiadanej elektroniki, a nie rodzaju najczęściej odtwarzanej muzyki. Jeżeli dobrze dopasuje się zestawy głośnikowe do pokoju i wzmacniacza, to każda muzyka powinna brzmieć dobrze - tak elektroniczna, jak i każda inna.

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Bannery dolne

Wyszukiwarka

Nowe testy

Poprzedni Następny
iFi Audio iGalvanic 3.0

iFi Audio iGalvanic 3.0

Rozwój segmentu audiofilskich przetworników zaczyna wyraźnie odbijać się na innych rodzajach urządzeń audio. Streamery i urządzenia zbudowane w celu podpięcia klasycznego zestawu stereo do systemu multiroom muszą mieć nie tylko...

NAD C368

NAD C368

Długo zastanawiałem się jak przybliżyć NAD-a osobom, które być może widzą sprzęt tej marki po raz pierwszy, ale nie wymyśliłem żadnego dobrego wstępu. Jeśli nie wiecie co to za firma,...

DIMD PP10 Stereo

DIMD PP10 Stereo

Pewnego dnia, siedząc w poczekalni i wertując z nudów prasę, trafiłem na bardzo interesujący wywiad z kobietą, która przedstawiała się jako analityczka trendów. W normalnych warunkach raczej nie zwróciłbym uwagi...

Bannery boczne

Komentarze

mirek
Czy do ceny producenta trzeba doliczyć cło w przypadku ściągnięcia tego subwoofera?
Marcin
Na samym wstępie należałoby napisać, że typowy komputer sam w sobie nie jest dobrym urządzeniem dla transportu sygnału audio (zasilanie impulsowe, zakłócenia od...
alan
Najprostsza konstrukcja jaka może być, jedna kostka przetwornika, wolałbym by to było na Burr Brown. Jeden transformator, nie wiadomo jak zrealizowano zasilanie...

Płyty

Newsy

RHA MA390 i S500 Universal

RHA MA390 i S500 Universal

Do sprzedaży na terenie Polski wchodzą właśnie dwa nowe modele słuchawek RHA uniwersalnych. MA390 Universal i S500 Universal wykorzystują szereg...

Nowości ze świata

  • British high-performance audio specialist, Chord Electronics, has introduced a high-quality protective leather case for its new Hugo 2. Designed to complement Chord Electronics' award-winning transportable DAC/headphone amplifier, the new Hugo 2 protective leather case offers reliable protection from everyday knocks...

  • We live in strange times when people often throw away old stuff to buy something new, not always better. Everything gets replaced faster and faster, sometimes just for the sake of making small changes in our lives. Not surprisingly, some...

  • It is very difficult, even daunting, to update a classic. An overly ambitious and inexperienced designer, in his zeal to advance the product with the "latest and greatest technology" can inadvertently sacrifice the very qualities at the heart of the...

Prezentacje

Najeźdźca z północy - Hegel

Najeźdźca z północy - Hegel

Wydawałoby się, że w bardzo gęstej branży audio kompletnie nie ma już miejsca dla nowych graczy. Że wszystkie stołki obsadzone są sztywno, bez szans na zmiany. A jednak od czasu do czasu pojawiają się firmy, które potrafią zaintrygować i porwać audiofilów, odbierając klientów starym wyjadaczom. Jednym z producentów, który wkroczył...

Ostatnie aktywności

  • Trochę pod wpływem recenzji redakcji Stereolife, a trochę w poszukiwaniu wysoko skutecznych kolumn do wzmacniaczy lampowych, ściągnęliśmy Klipsch Heresy III Anniversary w przepięknym fornirze Indian Rosewood. Pomijając walory wizualne, kolumienki czarują brzmieniem, wywołując niesamowitą radochę słuchacza. Kolega Rafał odleciał zupełnie i po testach w domu stwierdził, że już nic innego nie chce. Trzeba dodać, że grały u niego ze wzmacniaczem lampowym DIY, na lampach 2A3 - 2x2,5W na kanał. Zapraszamy na odsłuchy. http://www.premiumsound.pl/klipsch-heresy-iii.html
  • Konradpalac1984
    Konradpalac1984 właśnie zarejestrował/a się na stronie
  • Pjiterek
    Pjiterek właśnie zarejestrował/a się na stronie

Poradniki

Jak złożyć system stereo w siedmiu prostych krokach

Jak złożyć system stereo w siedmiu prostych krokach

Na łamach naszego portalu publikowaliśmy już poradniki dotyczące rzeczy dość podstawowych, jak i tych bardziej skomplikowanych. Doradzaliśmy jak wybierać słuchawki,...

Dyskografie

Jethro Tull - Muzyka pachnąca lasem

Jethro Tull - Muzyka pachnąca lasem

Dziś już nie powstanie taki zespół jak Jethro Tull. Dlaczego? Bo czasy już nie te. Czasy, które z miejsca spłaszczają...

Galerie

15 premier wystawy IFA 2017

15 premier wystawy IFA 2017

Wakacje oficjalnie dobiegły końca, a u naszych zachodnich sąsiadów zakończyła się jedna z największych wystaw elektroniki użytkowej. IFA to prawdziwe...

Wywiady

Siegfried Amft - T+A

Siegfried Amft - T+A

[English version] Mówi się, że w skomplikowanym i specyficznym świecie sprzętu audio liczą się nie tylko marki i produkty, ale...

Popularne artykuły

Vintage

Sony WM-GX788

Sony WM-GX788

Do tej pory w dziale Vintage jeszcze nie pojawił się tekst mówiący o urządzeniu kończącym pewną erę. Pisaliśmy o pierwszym...

Partnerzy StereoLife

Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.
Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!
Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza - bank informacji o nowościach muzycznych, okraszonych opisami, ciekawostkami i próbami ocenienia jakości. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.
Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.
Subiektywny Dziennik Muzyczny
Blog prowadzony przez Rafała Garszczyńskiego - redaktora miesięcznika JazzPRESS i RadioJAZZ, którego recenzje pojawiają się również w naszym portalu. Ogromna ilość płyt jazzowych, a podobno to wcale nie wszystko, może jakiś ułamek tego, co Rafałowi udało się przesłuchać i opisać. Biblia jazzu!

Słownik

Poprzedni Następny

HDCD

High Definition Compatibile Digital to format skupiający się na poprawie niektórych elementów zapisu na płycie kompaktowej. Jeśli chodzi o kompatybilność, każdą płytę z logiem HDCD odtworzymy na dowolnym odtwarzaczu CD,...

Ta strona używa plików cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej dowiesz się tutaj.