Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Yamaha RX-V685

Yamaha RX-V685

Wielu pasjonatów uważa, że złota era sprzętu audio trwała mniej więcej od późnych lat sześćdziesiątych aż do początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy to branża powoli zaczęła wchodzić w temat kina domowego, a urządzenia do odtwarzania dźwięku w domu stawały się coraz bardziej plastikowe, lżejsze, mniej innowacyjne i gorzej wykonane. Z drugiej strony, audiofile podążają dziś przede wszystkim za wzorniczym minimalizmem nijak mającym się do urządzeń, do których wzdychają fani vintage audio. Tony przycisków, suwaków i pokręteł w starych wzmacniaczach i magnetofonach nikomu nie przeszkadzały, natomiast w nowoczesnych integrach nawet najprostsza regulacja barwy jest uważana za wymysł szatana. Wielokanałowe amplitunery z bogatym wyposażeniem traktowane są jak sprzęt gorszej kategorii. Jak to już jednak wielokrotnie było w historii sprzętu audio, narzekanie grupy zapaleńców zupełnie nie obchodzi normalnych klientów mających w tej sprawie decydujący głos. Wypasiony amplituner wciąż przemawia do nich o wiele bardziej, niż audiofilski system składany z wielu klocków. Jeżeli w jednym pudełku można mieć wszystko, czego człowiekowi do szczęścia potrzeba, a liczba podłączonych głośników może się wahać od dwóch do dziewięciu czy jedenastu, to nad czym tu się zastanawiać? Wychodzi taniej niż kupno wzmacniacza stereo i streamera, a funkcjonalność jest nieporównywalnie lepsza. Nawet, jeśli spora część funkcji nigdy nie zostanie wykorzystana - bierzemy amplituner.

Oczywiście troszeczkę się zżymam, ale wydaje mi się, że ogromna popularność tych urządzeń powinna być wskazówką dla producentów audiofilskiej aparatury. Wielu z nich wpadło w pułapkę, którą w pewnym sensie zastawili na siebie sami. Kiedy bowiem promowano systemy kina domowego, ich główną przewagą nad zestawami stereofonicznymi miała być większa liczba kanałów i związana z nią możliwość wykreowania w pokoju odsłuchowym dźwięku przestrzennego. Sceptycy uważali, że jest to spisek mający zmusić melomanów do zakupu pięciu głośników i subwoofera zamiast dwóch porządnych kolumn. Wkrótce okazało się jednak, że pieniądze jakoś nie chcą się magicznie rozmnożyć klientom w kieszeni. Głośniki łączone w zestawy do kina domowego musiały więc być tańsze. I gorsze. Zamiast dobrego dźwięku dobiegającego z przodu, ludzie dostali znacznie gorszy dźwięk otaczający ich z każdej strony. O ile oczywiście rozlokowali głośniki w salonie zgodnie z zaleceniami producenta, co wiązało się z prowadzeniem po podłodze długich kabli lub kuciem tynków. Pierwsza opcja jest brzydka i niewygodna, druga zaś oznacza typowy, polski "urlop" czyli kilka dni remontowego sajgonu, straty w meblach i koszt zbliżony do ceny tego całego kina domowego. Dramat.

Jak to naprawić? Wrócić do systemu stereo, który pozwala na słuchanie muzyki z... Płyty kompaktowej? Laptopa podłączonego do gniazda USB? Słabo. Amplitunery od dawna mają na pokładzie łączność sieciową, rozmaite gniazda cyfrowe i analogowe, sterowanie z poziomu aplikacji, a także najnowsze dekodery i systemy, których nazwy ciężko nawet wymówić. Wiele firm uznało, że klienci kupują takie urządzenia dlatego, że chcą mieć w domu pięć, siedem, jedenaście albo dziewiętnaście kanałów. Tymczasem wśród melomanów szukających niedrogiego i uniwersalnego sprzętu normą stało się podłączanie amplitunerów do porządnych kolumn stereo. Dwóch. Bez projekcji dźwięku z góry i spod kanapy. Amplitunery wcale nie wygrywają ze wzmacniaczami liczbą kanałów, ale funkcjonalnością. Mam wrażenie, że niektóre firmy dopiero zaczynają to rozumieć. Jedną z nich jest Yamaha. Jej stereofoniczne maszyny, takie jak R-N303D, R-N402D czy R-N803D sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Japończycy połączyli w nich wszechstronność typowych amplitunerów, jakość brzmienia wzmacniaczy stereo i stylistykę skopiowaną z własnego sprzętu z lat siedemdziesiątych. Wybuchowa mieszanka, prawda? Teraz firma znalazła prostą odpowiedź na problem z amplitunerami wielokanałowymi. Jaką?

Yamaha RX-V685

Wygląd i funkcjonalność

Po wakacjach opublikowaliśmy recenzje piętnastu głośników sieciowych. W tej grupie znalazły się niemal wszystkie sensowne konstrukcje dostępne na naszym rynku, od śmiesznie tanich do tych uważanych za luksusowe. Jak można się było spodziewać, temat nie przypadł do gustu miłośnikom hi-endowych gramofonów, za to wszyscy inni obserwowali nasze zmagania z dużym zainteresowaniem. Wśród opisywanych modeli znalazł się najnowszy głośnik Yamahy - MusicCast 20. Spodobał się nawet szefowi naszego działu muzycznego, który zapukał do firmowego salonu w Szczecinie i kupił dwa egzemplarze po krótkim odsłuchu. Karol już od jakiegoś czasu szukał sprzętu dla siebie, ale nie mógł się zdecydować, co w ogóle mnie nie dziwi. Sprawdzał duże i małe głośniki bezprzewodowe, budżetowe systemy stereo oraz systemy mikro z funkcjami sieciowymi, ale żadne z tych rozwiązań go nie zachwyciło. Sprytne kolumienki Yamahy wreszcie pokazały to, czego szukał. Ale na tym nie koniec. Kiedy on cieszył się swoim nowym nabytkiem, ja przetrzymałem wypożyczoną przez dystrybutora parę, aby połączyć ją z opisywanym amplitunerem. RX-V685 jest bowiem jednym z pierwszych modeli obsługujących funkcję MusicCast Surround. Oznacza to, że nie musimy kupować zwykłych, pasywnych głośników efektowych, bo amplituner bez problemu porozumie się z zestawami sieciowymi, takimi jak właśnie MusicCast 20. Odpada więc prowadzenie kabli za kanapę, bo głośnikom do pełni szczęścia wystarczy gniazdko w ścianie i sieć Wi-Fi. Najnowsza funkcja umożliwia również bezprzewodowe podłączenie subwoofera MusicCast SUB 100. Pozostaje nam więc podłączyć do amplitunera dwie porządne kolumny i głośnik centralny, co dla nikogo nie powinno stanowić problemu. W każdej instalacji tego typu największą przeszkodą nie jest przecież prowadzenie kabli do zestawów frontowych, ale do surroundów. Czyżby japońscy inżynierowie położyli temu kres? Wszystko na to wskazuje.

Gdyby nie MusicCast Surround, RX-V685 byłby po prostu kolejnym nowoczesnym amplitunerem Yamahy, o czym świadczą chociażby opisy zamieszczone na stronie dystrybutora. Szczytowy model z serii RX-Vx85 pojawił się na rynku zaledwie miesiąc temu. Z pewnością będzie cieszył się dużym zainteresowaniem klientów, z których część pewnie dowie się o istnieniu systemu MusicCast Surround dopiero po zakupie i rozpakowaniu urządzenia w domu. Producent zadbał, by na pewno nie przeoczyli tej nowości, umieszczając na przednim panelu stosowną naklejkę. Widzimy na niej dwa głośniki MusicCast 20 pracujące jako kanały efektowe oraz czytelną informację, że można kupić je oddzielnie. Zupełnie jakby konstruktorzy chcieli dostarczyć tę informację świeżo upieczonemu właścicielowi RX-V685 kiedy ten będzie bawił się licznymi przyciskami okupującymi panel czołowy. Nie ma się jednak czemu dziwić. W erze internetowych zakupów niektórzy ludzie są tak bardzo zagubieni, że czasami nawet nie wiedzą co kupują. Oby tylko posiadacze opisywanego amplitunera nie dowiedzieli się o możliwości podłączenia bezprzewodowych głośników tylnych już po tym, jak zatwierdzą zakup standardowego systemu 5.1 z darmową dostawą na następny dzień.

Dzięki autorskiemu systemowi multiroom Yamahy, dźwięk z podłączonych do niego urządzeń można bezprzewodowo przesyłać pomiędzy wszystkimi konstrukcjami rozmieszczonymi w całym domu. Wystarczy, że będą one pracowały w tej samej sieci Wi-Fi. Odtwarzaniem i poszczególnymi strefami można sterować za pomocą aplikacji MusicCast Controller dostępnej na systemy iOS i Android. Pozwala to na odtwarzanie różnych nagrań w kilku pomieszczeniach, na przykład radia internetowego w kuchni, playlisty z serwisu strumieniowego w salonie, nagrań dla maluchów w pokoju dziecięcym, lub jednej muzyki w całym domu. RX-V685 ma na pokładzie także Bluetooth z układem Compressed Music Enhancer, którego zadaniem jest - jak opisuje to producent - przywracanie blasku skompresowanym nagraniom. Urządzenie ma także dwukierunkową łączność Bluetooth Output, dzięki czemu może nie tylko odbierać sygnał audio, lecz także przekazywać go do innych urządzeń - na przykład głośników lub słuchawek bezprzewodowych. Myślę, że to ciekawe rozwiązanie, szczególnie biorąc pod uwagę rosnącą popularność takich nauszników. Kiedy użytkownik RX-V685 będzie więc oglądał ulubiony serial lub delektował się muzyką z jednego z serwisów streamingowych, a ktoś z domowników zwróci mu uwagę, że robi to ciut za głośno, będzie mógł założyć na głowę słuchawki i po problemie. Funkcje sieciowe obejmują dostęp do wbudowanych strumieniowych serwisów muzycznych, takich jak TIDAL, Spotify, Deezer lub Qobuz. Ponadto użytkownik może zsynchronizować swoje listy odtwarzania oraz utwory zapisane w smartfonie, na komputerze lub dysku NAS. W pakiecie dostajemy także łączność AirPlay i klasyczny tuner FM.

Na tym oczywiście możliwości opisywanego amplitunera się nie kończą. RX-V685 potrafi... O matko, mam to wszystko wymieniać? HDMI 4K, Dolby TrueHD, Dolby Digital Plus i DTS-HD Master Audio, Dobly Atmos, DTS:X, HDR10, Dolby Vision, Hybrid Log-Gamma, HDCP 2.2, BT.2020... Myślę, że producent mógłby zamieścić na opakowaniu loga nieistniejących systemów w stylu "HD Digital Super Audio Master" albo "Hybrid Vision 16K PRO" i nikt by nie zauważył. Na pewno nie interesuje to audiofilów, ale jeżeli kupicie RX-V685 i kumpel z pracy zapyta czy w tym swoim nowym amplitunerze macie DTS-HD Master Audio albo HDMI 4K, będziecie mogli dumnie wypiąć pierś i odpowiedzieć twierdząco. W specyfikacji technicznej tego modelu brakuje chyba tylko Latte Macchiato 3D oraz funkcji rozpoznawania i wyciszania głosu niektórych polityków, aby podczas oglądania porannych wiadomości i smarowania bezglutenowego chleba masłem bez laktozy człowiek nie psuł sobie humoru.

Ponieważ nie chce mi się przeskakiwać przez całą tabelę funkcji i danych technicznych nowego amplitunera Yamahy, wspomnę jeszcze o kilku rzeczach, które moim zdaniem są absolutnie najważniejsze. Urządzenie ma dziewięć wyjść głośnikowych, w związku z czym spokojnie można zbudować na jego bazie klasyczny system kina domowego, a nawet podłączyć kolejną parę kolumn w drugiej strefie. Widać jednak, że nawet w modelach przeznaczonych do systemów wielokanałowych Yamaha bierze pod uwagę to, że niektórzy użytkownicy prędzej zdecydują się na zakup dwóch znacznie lepszych kolumn i zasilania ich w konfiguracji stereo. Aby potencjał amplitunera się nie marnował, kanały frontowe można podłączyć w bi-ampingu. W takim układzie jedna para gniazd będzie napędzała w naszych kolumnach sekcję niskotonową, a druga - średnio-wysokotonową. Warunkiem jest oczywiście posiadanie zestawów z podwójnymi terminalami. Kolejny tego typu smaczek to możliwość odtwarzania plików hi-res w formatach FLAC, WAV, AIFF, Apple Lossless. RX-V685 obsłuży nawet DSD 11,2 MHz, a dla zwolenników analogu przewidziano wejście phono. Fajnym dodatkiem jest także możliwość przeprowadzenia pomiaru akustyki pomieszczenia i wprowadzenia na tej podstawie odpowiednich korekt. Wszystko w zasadzie odbywa się automatycznie, więc przy odrobinie szczęścia poradzą sobie z tym nawet początkujący użytkownicy. Pozwólcie, że na tym skończymy tę wyliczankę, a jeżeli ktoś jest bardzo ciekawy jak działają i na co pozwalają konkretne funkcje opisywanego amplitunera, odsyłam do opisów na stronie producenta lub instrukcji obsługi, która liczy 180 stron. Przepraszam, ale gdybym miał sprawdzić każdą jedną funkcję tego urządzenia, skorzystać z każdego jednego gniazda i kliknąć w absolutnie wszystko, w co da się kliknąć, zajęłoby mi to pewnie jakieś dwa miesiące.

RX-V685 jest naprawdę sympatyczny. Fakt, na rynku można znaleźć wiele podobnych modeli w zbliżonej cenie, ale tutaj różnicę robi MusicCast. Jeśli nie wierzycie, poczytajcie sobie o tym systemie i zobaczcie ile różnych urządzeń można do niego podłączyć. Każdy sprzęt z MusicCastem ma u mnie dużego plusa, a RX-V685 nie jest wyjątkiem.

Jak to wszystko wygląda w praktyce? Jeśli mam być szczery, dla mnie RX-V685 to amplituner jak każdy inny. Jest całkiem elegancki, ale z oczywistych przyczyn nie pociąga mnie tak, jak stereofoniczne urządzenia Yamahy utrzymane w stylistyce retro. Przód jest plastikowy, a reszta obudowy to ażurowa blacha zapewniająca znajdującym się wewnątrz układom elektronicznym skuteczne odprowadzanie ciepła. Podoba mi się dość logiczne rozmieszczenie przycisków i gniazd na przedniej ściance. Jestem wprawdzie przekonany, że większość z nich nie będzie zbyt często używana, ale zdecydowanie wolę to, niż klapkę, która siłą rzeczy musi pozostać otwarta, gdy tylko przyjdzie nam ochota na podłączenie do amplitunera słuchawek lub pendrive'a z plikami. Tutaj wyjście słuchawkowe jest duże, natomiast małe gniazdo 3,5 mm to dodatkowe wejście analogowe. Nad potencjometrem umieszczono lubiany przez melomanów przycisk aktywujący funkcję Pure Direct czyli ominięcie większości układów korekcyjnych, co zgodnie z założeniem projektantów ma dawać najbliższy oryginałowi dźwięk. Z tyłu zobaczymy oczywiście mnóstwo gniazd, chociaż pod tym względem RX-V685 nie jest jeszcze tak przekombinowany, jak niektóre amplitunery z wyższej półki. Przy odrobinie szczęścia nawet laik będzie mógł się w tym wszystkim połapać. Nad gniazdami głośnikowymi umieszczono nawet rysunki obrazujące w jaki sposób należy zainstalować w nich gołe kable. Posiadacze przewodów zakończonych wtykami bananowymi będą mieli małe utrudnienie ponieważ we wszystkie osiemnaście terminali wetknięto plastikowe zaślepki. Ich usunięcie to robota dla sprytnych, pomysłowych i cierpliwych. Przyczepiłbym się także do zamontowanego na stałe kabla zasilającego. Pal licho jego średnicę, ale przy montowaniu amplitunera w szafce pod telewizorem jest to po prostu niewygodne. Nie wiedzieć czemu, kabel ten został zamontowany na samej górze tylnego panelu, więc nawet jeśli amplituner wyląduje na górnej półce stolika lub reprezentacyjnej komodzie, w tę czy inną stronę będzie zwisał. Jeśli natomiast chodzi o wrażenia użytkowe, właściwie nie mam uwag. Na pewno nie dotarłem to wszystkich jego funkcji, ale gdyby coś miało być nie tak, prawdopodobnie bym to wyłapał. RX-V685 jest naprawdę sympatyczny. Fakt, na rynku można znaleźć wiele podobnych modeli w zbliżonej cenie, ale tutaj różnicę robi MusicCast. Jeśli nie wierzycie, poczytajcie sobie o tym systemie i zobaczcie ile różnych urządzeń można do niego podłączyć. Każdy sprzęt z MusicCastem ma u mnie dużego plusa, a RX-V685 nie jest wyjątkiem.

Yamaha RX-V685

Brzmienie

Japońskie urządzenia kojarzą mi się z nieco specyficznym brzmieniem, którego najważniejszym składnikiem są średnie i wysokie tony, uzupełnione świetną mikrodynamiką i napowietrzoną stereofonią. Jak w każdym kraju, obowiązują tu pewne reguły wynikające nie tylko z brzmieniowego gustu jego mieszkańców, ale także z pewnych uwarunkowań kulturowych. Jednym z nich jest budownictwo. Japończyk nie zainstaluje sobie w pokoju wielkich kolumn, bo musiałby zrezygnować z łóżka (choć nie brakuje tam pacjentów montujących w małym pomieszczeniu potężne podłogówki JBL-a). Nie wypada też katować sąsiadów niosącym się po całym budynku basem. Wszystko to sprawia, że japoński dźwięk w klasycznym wydaniu jest delikatnie odchudzony i skoncentrowany na szczegółach. Yamaha również kojarzy mi się z takim podejściem do tematu, ale błędem byłoby wrzucanie wszystkich jej urządzeń do jednego worka. Firma zdaje się bowiem proponować klientom coś w rodzaju własnej ścieżki wiary, w której zaczynamy od brzmienia neutralnego i łatwo przyswajalnego, a wraz z wchodzeniem na wyższe poziomy otrzymujemy nie tylko coraz wyższą jakość, ale też coraz więcej cech charakterystycznych. Dokładnie tych, z których zbudowana jest japońska filozofia kształtowania dźwięku. We wzmacniaczu sieciowym ze średniej półki, takim jak R-N803D, będą one łatwe do uchwycenia, ale jeszcze nie dominujące. W klasycznej, stereofonicznej integrze dla audiofilów, takiej jak A-S1100, dostaniemy już niemal sto procent firmowej szkoły brzmienia. Zupełnie jakby Yamaha z każdym kolejnym krokiem, z każdą wymianą sprzętu na lepszy wprowadzała nas głębiej w swój świat. Jeżeli natomiast chodzi o sprzęt "popularny", taki jak RX-V685, idziemy raczej w kierunku bezpiecznej neutralności. Otrzymujemy dźwięk, który powinien spodobać się wszystkim.

Odsłuchy zacząłem od konfiguracji stereo, bo właśnie ona daje mi największe pojęcie o charakterze danego urządzenia. Spodziewałem się, że odrobina tego japońskiego szlifu zostanie zachowana, ale RX-V685 pokazał brzmienie doskonale zrównoważone i zaskakująco spójne. Wszystkie zakresy żyły ze sobą w zgodzie. Całość robiła tak dobre wrażenie swoją naturalnością i uniwersalnością, że aż ciężko było wyłowić z niej jakieś cechy szczególne. Przeskakiwałem między kolejnymi utworami i zwyczajnie nie umiałem znaleźć w tym dźwięku nic, co ewidentnie wybijałoby się na pierwszy plan. Mamy więc do czynienia z urządzeniem, które - przynajmniej w takiej klasycznej konfiguracji - nie oferuje może niczego wystrzałowego i nie powala na kolana konkretnymi elementami prezentacji, ale za to osiąga naprawdę wysoki poziom jeśli chodzi o równowagę tonalną, rzetelne odwzorowanie barw i ogólną monolityczność przekazu. Możliwe, że do pewnego stopnia wynika to ze specyfiki amplitunerów, które - nie oszukujmy się - nie różnią się od siebie tak bardzo, jak wzmacniacze stereo z wyższej półki. Mam jednak wrażenie, że w dużej mierze była to także świadoma decyzja konstruktorów. RX-V685 jest jednym z tych urządzeń, które można kupić w ciemno. Istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo, że coś nam w jego brzmieniu nie "podejdzie" albo nasze kolumny obrażą się na takie towarzystwo.

RX-V685 to naprawdę wszechstronny amplituner, który może nie wzbija się na poziom hi-endowych wzmacniaczy, ale w połączeniu z audiofilskimi kolumnami frontowymi pozwoli nam z przyjemnością słuchać dowolnej muzyki, a z głośnikiem centralnym, subwooferem i parą bezprzewodowych MusicCastów 20 z tyłu zafunduje nam prawdziwie kinowe emocje.

Jeżeli jednak chcielibyście wyciągnąć z opisywanego amplitunera bardziej ekscytujący dźwięk, zawsze pozostaje zabawa z licznymi trybami i ustawieniami, a także opcja bi-ampingu. Niestety nie byłem w stanie sprawdzić jej w praktyce ponieważ wykorzystane przeze mnie kolumny Pylon Audio Sapphire 31 StereoLife Edition nie mają podwójnych terminali. Domyślam się jednak, że może to być świetne rozwiązanie dla fanów słuchania muzyki w stereo. Aby sprawdzić jak RX-V685 radzi sobie w konfiguracji wielokanałowej, z przodu ustawiłem pożyczony od kolegi głośnik centralny Indiana Line Tesi 761, natomiast w roli surroundów wykorzystałem - a jakże - parę bezprzewodowych MusicCastów 20, które jeszcze kilka dni wcześniej opisywałem w osobnym teście. Nie wiem czy taki test będzie miarodajny dla zdeklarowanych miłośników kina domowego, którzy uważają, że wszystkie głośniki powinny pochodzić od jednego producenta, ale jeśli mam być szczery, nie wydaje mi się aby ta grupa była wyjątkowo liczna. Obstawiam, że więcej osób zainteresuje się możliwością podłączenia dobrych kolumn z przodu i sprytnych, bezprzewodowych głośników w roli kanałów efektowych, do okazjonalnego użytku lub też nagłaśniania salonu na co dzień, bez udziału amplitunera. Moim zdaniem to bardzo dobra koncepcja, a dźwięk w takiej konfiguracji był co najmniej dobry. MusicCasty 20 połączone w parę stereo wykazały się fantastyczną przestrzenią, a w roli surroundów tylko potwierdziły swoją wysoką jakość. Szczerze mówiąc, do generowania świstów, szmerów i odgłosów sali koncertowej to więcej, niż potrzeba. Wychodzi na to, że RX-V685 to naprawdę wszechstronny amplituner, który może nie wzbija się na poziom hi-endowych wzmacniaczy, ale w połączeniu z audiofilskimi kolumnami frontowymi pozwoli nam z przyjemnością słuchać dowolnej muzyki, a z głośnikiem centralnym, subwooferem i parą bezprzewodowych MusicCastów 20 z tyłu zafunduje nam prawdziwie kinowe emocje. Dodatkowy plus jest taki, że tylne głośniki w dowolnym momencie będziemy mogli wykorzystać jako samodzielne nagłośnienie odtwarzające muzykę ze smartfona, albo po prostu odłączyć je od prądu i zabrać do gabinetu, biura lub sypialni. Trzy minuty gmerania w ustawieniach aplikacji i gotowe. Wieczorem głośniki mogą wrócić na swoje miejsce, abyśmy mogli obejrzeć film lub koncert z prawdziwie trójwymiarowym dźwiękiem. Fajnie? No ba!

Yamaha RX-V685

Budowa i parametry

Yamaha RX-V685 to flagowy amplitunerem kina domowego z serii RX-Vx85. 7.2-kanałowa konstrukcja zachowuje wszystkie udogodnienia tańszego modelu RX-V585, dokładając do nich szereg dodatkowych funkcji i zwiększając moc wyjściową ze 115 do 150 W. Od razu należy jednak zaznaczyć, że jest to moc podawana przy 4 Ω i wysterowanym tylko jednym kanale. To trochę tak, jakby producent samochodów ustawił swój nowy model na podnośniku, uniósł koła do góry, wrzucił najwyższy bieg i twierdził, że auto rozpędza się do 250 km/h w 3 sekundy. Po postawieniu go na ziemię wynik będzie jednak trochę inny. W przypadku amplitunerów wielokanałowych jest to częsta praktyka, obliczona prawdopodobnie na zdobycie klienta, który nie będzie świadomy różnicy albo zwyczajnie nie umie sobie wyobrazić, że po podłączeniu pięciu lub siedmiu głośników, ta moc będzie musiała się w jakiś sposób rozłożyć na wszystkie kanały. W tabeli danych technicznych ciężko jest znaleźć taką informację. Prawdopodobnie trzeba by było wówczas podać wartość rzędu 20-30 W, a to nie wygląda już tak imponująco. Co ciekawe, Yamaha podaje moc oddawaną w konfiguracji stereo i jest to 90 W na kanał przy 8 Ω. Jeśli chodzi o budowę wewnętrzną, RX-V685 niczym specjalnym nie szokuje. Zasilacz zbudowano w oparciu o solidny, tradycyjny transformator, a większość wrażliwych układów elektronicznych zamontowano na jednej płytce drukowanej przypominającej płytę główną nowoczesnego komputera. Na niższym poziomie znalazły się końcówki mocy z rzędem tranzystorów przymocowanych do szerokiego, aluminiowego radiatora. Z ciekawostek, konwersją cyfrowo-analogową zajmują się aż cztery 32-bitowe kości Burr-Browna, dzięki czemu RX-V685 radzi sobie nawet z sygnałami PCM 32 bit/192 kHz, a także DSD 11,2 MHz.

Werdykt

Melomanom szukającym uniwersalnego i funkcjonalnego sprzętu, który będzie wykorzystywany przede wszystkim do słuchania muzyki, z oferty Yamahy prawdopodobnie poleciłbym model R-N803D. Miałem przyjemność go testować i wiem, że w tej cenie to naprawdę świetna maszyna. Jeżeli jednak chcecie zasmakować kina domowego i znaleźć urządzenie łączące w sobie jeszcze więcej funkcji, RX-V685 to w tym momencie jedna z najlepszych propozycji na rynku. To prawdziwy kombajn, który nie marudzi, nie pyta i nie wymaga od użytkownika zbyt wiele. Podczas codziennego użytkowania robi to, co sobie wymyślimy. Daje, daje i daje coraz więcej. Jego brzmienie zostało zestrojone tak, aby podobało się wszystkim i pasowało do każdego repertuaru - tak muzycznego, jak i filmowego. Kompatybilność z systemem MusicCast to ogromny plus, a funkcja MusicCast Surround być może okaże się nawet małym przełomem w świecie systemów wielokanałowych. RX-V685 to sprzęt, który można polecać w ciemno, co niniejszym czynię.

Yamaha RX-V685

Dane techniczne

Liczba kanałów: 7.2
Moc wyjściowa: 150 W/4 Ω (1 kanał napędzany), 90 W/8 Ω (2 kanały napędzane)
Wejścia analogowe: 2 x RCA, 1 x phono
Wyjścia analogowe: 1 x pre-out, 1 x zone 2, 2 x sub-out
Wejścia cyfrowe: 2 x optyczne, 2 x koaksjalne, USB, LAN
Wejścia video: 5 x HDMI, 1 x Composite, 1 x Component
Dekodery dźwięku: Cinema DSP, Dolby Atmos, Dolby Digital Plus, Dolby True HD, DTS HD Master Audio, DTS-HD, DTS:X
Odtwarzane formaty dźwięku: AAC, AIFF, ALAC, FLAC, MP3, WAV, WMA
Zakresy radiowe: AM, FM, radio internetowe
Wyjście słuchawkowe: 6,3 mm
Zużycie energii: 600 W (max), 0,1 W (standby)
Wymiary (W/S/G): 17,1/43,5/37,8 cm
Masa: 10,5 kg
Cena: 3199 zł

Konfiguracja

Pylon Audio Sapphire 31 StereoLife Edition, Indiana Line Tesi 761, Yamaha MusicCast 20, Marantz ND8006, Astell&Kern AK70, Cardas Clear Reflection, Equilibrium Tune 33 Light, Enerr Tablette 6S.

Sprzęt do testu dostarczyła sieć salonów Top Hi-Fi & Video Design. W artykule wykorzystano zdjęcia dostarczone przez firmę Yamaha i wykonane przez redakcję portalu StereoLife.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4RownowagaStop

Dynamika
Poziomy6

Rozdzielczość
Poziomy6

Barwa dźwięku
Barwa4

Szybkość
Poziomy6

Spójność
Poziomy7

Muzykalność
Poziomy7

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo1

Głębia sceny stereo
GlebiaStereo13

Jakość wykonania
Poziomy5

Funkcjonalność
Poziomy8

Cena
Poziomy7

Nagroda
sl-rekomendacja


Komentarze (5)

  • 1piotr13

    Czy ten model różni się czymś od zeszłorocznego lub dwuletniego? Bo mam wrażenie, że niczym szczególnym, na pewno nie z zewnątrz. Co roku klepią to samo.

    0
  • Darko

    Z zewnątrz urządzenia McIntosha, Accuphase'a lub Naima też nie różnią się niczym szczególnym, ale nie w tym rzecz. Dokładnie tak ma być i nic nie trzeba zmieniać. Gdybyś się interesował amplitunerami, wiedziałbyś dokładnie czym RX-V685 różni się od poprzedniego modelu. Wiesz chociaż jaki miał symbol? Pewnie nie, bo się nie interesujesz. Ja też nie, ale mam kolegę, który wymienia telewizor maksymalnie raz na dwa lata, bo nowy model ma 4K UHD HDMI HDR. Dla mnie telewizor jak telewizor - wszystkie są takie same. Ale on może gadać o tym cztery godziny, bo to lubi i każdy nowy telewizor to dla niego duży postęp. Ktoś lubi rybki, a ktoś grzybki...

    1
  • 1piotr13

    Darko, Właśnie chciałbym wiedzieć czym się różnią i dlatego napisałem powyższy komentarz, a ty mi odpisujesz, że też się tym nie interesujesz, ale za to masz kolegę, który tym się interesuje. Nic nie wniosłeś do mojego pytania ani na nie nie odpowiedziałeś.

    0
  • bld

    @1piotr13 - Z takich pierwszych rzeczy, które rzucają się w oczy, to ten nowy obsługuje amplituner względem poprzedniego modelu (V683) różni się:
    1) tym, że wszystkie 5 złącz HDMI obsługuje HDCP2.2, gdzie w poprzednim robiły to tylko 3 z 5
    2) dwoma wyjściami HDMI zamiast jednym
    3) dodatkową parą wyjść pre-out
    4) obsługą Wi-Fi 5 Ghz
    5) usunięciem wejścia HDMI z przodu urządzenia

    0
  • 1piotr13

    @bld - No i to jest konkretna odpowiedź ;) Dzięki!

    0

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Nowe testy

Poprzedni Następny
ELAC Miracord 50

ELAC Miracord 50

ELAC to firma jednoznacznie kojarzona z zestawami głośnikowymi. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego, bo w ich produkcji specjalizuje się od wielu, wielu lat. Niemcy skupili się na kolumnach...

Fezz Audio Silver Luna

Fezz Audio Silver Luna

Choć żyjemy w epoce smartfonów i inteligentnych głośników, miłośnicy sprzętu audio wciąż chętnie kupują wzmacniacze lampowe. Mogłoby się wydawać, że urządzenia zbudowane w oparciu o tę technologię są z góry...

My Monitors MY5

My Monitors MY5

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego domowy sprzęt audio tak bardzo różni się od tego używanego przez profesjonalistów? Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda podobnie - mamy źródła, przetworniki, wzmacniacze i zestawy...

Komentarze

Ryś
Na ile uciążliwa jest rozjeżdżająca się stereofonia przy normalnym słuchaniu całej playlisty? Problem według dystrybutora nie występował nawet przy WX-030, któr...
Lukasz
Nie za bardzo rozumiem skąd fenomen tego klocka, obecna wersja prezentuje się powiedzmy w miarę, ale nawet do polskich innych klocków wiele im brakuje, miałem j...
Razr
@Jacek - To miałeś pecha, że kupiłeś taki streamer przed wejściem nowszego modelu NA6006, który ma sporo nowych rzeczy, między innymi HEOS-a. NA6005 był już dos...
Jacek
Używam tego odtwarzacza od prawie roku. Brzmienie wspaniałe. Bardzo ciepłe. Idealnie wpasowane w mój gust. Obsługa niestety koszmarna. Aplikacja na Androida bar...

Bannery boczne

Płyty

P.O.D. - Circles

P.O.D. - Circles

Wielu z nas na przełomie wieków przeżyło chwilową fascynację nu metalem. We wszystkich środkach przekazu można było usłyszeć Limp Bizkit,...

Newsy

Audio-Technica ATH-L5000

Audio-Technica ATH-L5000

Japoński producent słuchawek poszerzył swoje portfolio o nowy model klasy high-end. ATH-L5000 już w chwili rynkowego debiutu staje się synonimem...

Nowości ze świata

  • 2018 marks the 35th anniversary for Sonus Faber who welcomed the month of May with the launch of our Sonetto Collection - a declaration of "Made in Italy" representing the world of Italian tradition, culture, and craftsmanship. Today, we continue...

  • 2018-11-09 11:23:00RHA has confirmed the launch of its first true wireless earbuds, the TrueConnect. The earphone is engineered for industry-leading sound and call quality with 25-hour battery life and IPX5 rating. These impressive credentials ensure that the TrueConnect delivers incredible...

  • When Audiolab launched the iconic 8000A in 1983, it swiftly became Britain's favourite 'step-up' from the budget amps of the time. Its crisp ergonomics, high-quality engineering, useful range of facilities and excellent all-round sound won it a legion of fans,...

Prezentacje

Muzyka dla pokoleń - Bryston

Muzyka dla pokoleń - Bryston

Przeglądając strony internetowe i katalogi firm zajmujących się produkcją audiofilskiego sprzętu, prawie zawsze zaglądam do zakładek opisujących ich historię i filozofię. Dziś podobno już niewielu ludzi zwraca na to uwagę, ale prawdziwi hobbyści na pewno interesują się wszystkim, co wiąże się ze sprzętem hi-fi. Sęk w tym, że nie każda...

Poradniki

Dyskografie

Callisto - Ewolucja post metalu

Callisto - Ewolucja post metalu

Skandynawia od lat słynie przede wszystkim z ekstremalnych odmian metalu, głównie z przedrostkiem "black". Jednak raz na jakiś czas trafiają...

Galerie

30 hitów wystawy High End 2018

30 hitów wystawy High End 2018

Jeżeli chcecie się dowiedzieć co ciekawego będzie się działo na rynku audio w ciągu najbliższych kilku miesięcy, wystarczy wybrać się...

Wywiady

Popularne artykuły

Vintage

Harman Kardon Festival D-1100

Harman Kardon Festival D-1100

4 sierpnia 1918 roku przyszedł na świat Sidney Harman. Dziś jego nazwisko zna każdy, kto choć trochę interesuje się sprzętem...

Partnerzy StereoLife

Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.
Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.
Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.
Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!

Słownik

Poprzedni Następny

Membrana bierna

Element wykorzystywany w niektórych kolumnach głośnikowych i subwooferach. Z zewnątrz przypomina tradycyjny głośnik i na ogół ciężko jest odróżnić ją od pozostałych przetworników. Od strony technicznej jest ustrojem wyłączenie mechanicznym,...

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.