Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

iFi Audio iOne Nano

iFi Audio iOne Nano

iFi Audio jest specyficzną firmą, wyróżniającą się na tle innych producentów sprzętu grającego. Prawie wszystkie jej urządzenia są bardzo małe lub wręcz miniaturowe, a do tego charakteryzują się wysoką jakością wykonania i zaskakująco dobrym dźwiękiem. O ich sukcesie przesądziły wyjątkowo przyjazne ceny, a także umiejętność szybkiego reagowania na zachodzące na rynku zmiany, jaką wykazują się inżynierowie odpowiedzialni za nowe projekty. To właśnie w tych małych klockach często pojawiały się najnowsze podzespoły, które dopiero później aplikowały do swoich urządzeń inne firmy. Choć trudno w to uwierzyć, nie miałem do tej pory do czynienia z żadnym urządzeniem iFi Audio. Słyszałem o nich jednak same pozytywne opinie, co skłoniło mnie do przetestowania jednego z najnowszych modeli - przetwornika cyfrowo-analogowego o nazwie iOne Nano. To tak naprawdę duży DAC w maleńkim opakowaniu. Większość tego typu produktów przeznaczona jest do współpracy z komputerem, ale nie tym razem. Tutaj mamy możliwość wykorzystania przetwornika na różne sposoby, w zależności od naszych potrzeb i preferencji. Sam producent zapewnia, że iOne Nano to prawdziwie audiofilskie źródło, które obsługuje sygnały PCM, DSD i DXD, ale przy okazji może posłużyć nam do puszczania muzyki ze smartfona, konsoli, a nawet telewizora. No to jak? Czy iOne Nano jest przetwornikiem dającym wysokiej klasy dźwięk, czy tylko fajną zabawką mogącą uzupełnić nasze domowe centrum rozrywki?

Wszystko wskazuje na to, że dostarczony do testu model jest po prostu kolejnym przetwornikiem w ofercie firmy, która i tak mocno obstawiła ten segment rynku. W ofercie iFi Audio znajdziemy przecież mnóstwo małych urządzeń z serii Pro, Micro i Nano. Są to nie tylko przetworniki, ale także wzmacniacze słuchawkowe, bufory lampowe, przedwzmacniacze gramofonowe i wszelkiego rodzaju akcesoria takie, jak zasilacze, filtry czy kable. Dla miłośników stylistyki retro przygotowano nawet system mikro z dedykowanymi kolumienkami. Ostatnie nowości to między innymi nowy bufor lampowy iTube2 Micro, przetwornik ze wzmacniaczem słuchawkowym iDSD Nano LE, profesjonalny wzmacniacz dla posiadaczy słuchawek elektrostatycznych Pro iESL oraz opisywany iOne Nano czyli małe pudełko - duży dźwięk. Jeszcze kilka lat temu ciężko było znaleźć przyzwoicie grający sprzęt, którego cena byłaby osiągalna dla przeciętnego obywatela naszego kraju, gdzie nierzadko liczy się każda zarobiona złotówka. Ale iFi Audio właśnie w tym się specjalizuje. iOne Nano jest nie tylko tani, ale potrafi też odtworzyć pliki wysokiej rozdzielczości, w tym zachwalane i modne DSD. Z jednej strony można się tylko cieszyć, z drugiej jednak należy pamiętać o tym, że takie możliwości oferuje coraz więcej DAC-ów, nawet tych niewiele droższych lub porównywalnych cenowo z testowanym modelem. iOne Nano ma jednak w rękawie kilka asów - funkcjonalność, wysokiej jakości podzespoły i technologię zapożyczoną z hi-endowych urządzeń marki AMR. Czy to wystarczy, aby firma przekonała do siebie kolejnych audiofilów? Sprawdźmy!

iFi Audio iOne Nano

Wygląd i funkcjonalność

Urządzenie dostarczane jest w małym, eleganckim, białym pudełeczku przywołującym skojarzenia z produktami Apple'a. Podobno nie jest to mylne wrażenie, bo za opakowania urządzeń iFi Audio odpowiedzialna jest ta sama firma, która dostarcza pudełeczka do iPhone'ów, iPadów i innych sprzętów z nadgryzionym jabłkiem. W środku znajdziemy krótką instrukcję wyjaśniającą nam działanie... Nie, nie przetwornika, ale podświetlanego loga umieszczonego z przodu. Dzięki zmianie koloru loga iFi Audio, dowiemy się z jakim formatem i częstotliwością próbkowania mamy do czynienia w danym momencie. Najwyraźniej producent uznał, że iOne Nano i tak trafi w ręce osób, które doskonale wiedzą, co z nim zrobić. Nie zabrakło też kabla USB oraz interkonektu RCA. Oba nie wyglądają źle, ale wiadomo, że po jakimś czasie najlepiej będzie je wymienić na lepsze w celu dalszej poprawy brzmienia naszego DAC-a. W zestawie znalazła się również przejściówka, która przyda się jeśli będziemy chcieli wpiąć się do przetwornika cyfrowym kablem optycznym. Maleńka nakładka jest niezbędna ponieważ iOne Nano nie ma osobnego wejścia optycznego, ale coś w stylu "dwa w jednym". Toslink jest tutaj zintegrowany z cyfrowym wejściem koaksjalnym. Z jednej strony jest to bardzo sprytna zagrywka, szczególnie w tak miniaturowym urządzeniu. Z drugiej jednak ogranicza funkcjonalność w przypadku, gdy użytkownik będzie chciał korzystać z dwóch źródeł cyfrowych - jednego z wyjściem optycznym i drugiego z koaksjalnym. W takiej sytuacji pozostaje jedynie przepinanie kabli, oczywiście z wykorzystaniem wspomnianej przejściówki.

Jakość wykonania testowanego przetwornika stoi na bardzo wysokim poziomie. Jego obudowa w całości wykonana jest z aluminium. Nic nie trzeszczy, nie piszczy i nie zgrzyta. Ponieważ nie wiadomo czy zechcemy ustawić DAC-a na stoliku, schować go za sprzętem albo nawet wrzucić do tyłu, aby wisiał sobie w plątaninie kabli, producent dołączył do kompletu przyklejane, silikonowe nóżki. Do nas należy decyzja czy z nich skorzystamy, czy nie. Jedyną wadą tak małego urządzenia jest bardzo niska masa, więc posiadacze cięższych kabli powinni od razu pomyśleć o dociążeniu urządzenia aby nie przechylało się pod ciężarem audiofilskich interkonektów. Jeśli chodzi o wyposażenie, z przodu mamy przycisk do parowania DAC-a z urządzeniami Bluetooth (iOne Nano obsługuje kodeki AAC i apt-X), pośrodku znajduje się mały okrągły wyświetlacz, który zmienia kolor w zależności od jakości dostarczanego sygnału, a po prawej stronie - dwa przełączniki hebelkowe. Jednym wybieramy wejście, a drugi służy do wyboru filtra cyfrowego. Dla sygnałów DXD filtry są zawsze takie same, natomiast dla PCM i DSD użytkownik ma możliwość wyboru. Dostępne są dwa ustawienia - Measure i Listen - przy czym dla sygnałów PCM są to warianty filtra cyfrowego, a dla DSD - analogowego. Projektanci iFi Audio, dysponując ograniczonym budżetem, wykonali kawał dobrej roboty. iOne Nano jest bardzo funkcjonalny i przyjemny w użytkowaniu, a nie zapominajmy, że całą tę technologię udało się zapakować do obudowy o wymiarach 2,5 x 6,4 x 10 cm.

Z tyłu znajdziemy wyjście liniowe w postaci pary gniazd RCA, wejście koaksjalne, które jest także wejściem optycznym oraz wyjściem cyfrowym (jeśli mielibyśmy ochotę użyć iOne Nano jako konwertera dla lepszego DAC-a) oraz wejście USB 3.0, które jest w pełni kompatybilne z USB 2.0. Wejście koaksjalne jest izolowane galwanicznie z wykorzystaniem firmowych technologii REclock i REgenerate. Zasilanie pobierane jest z komputera, dzięki czemu ani z tyłu ani też z boku nie mamy gniazda dla zasilacza wtyczkowego. A co zrobić, jeśli nie mamy zamiaru podłączać komputera, a jedynie chcemy wykorzystać nasz przetwornik między wzmacniaczem a konsolą lub tylko do słuchania muzyki ze smartfona przez Bluetooth? To proste - wystarczy wykorzystać dowolną ładowarkę USB i wszystko powinno działać. Sam sprawdzałem to rozwiązanie korzystając z ładowarki Apple'a i iOne Nano działał poprawnie. Instalacja przetwornika w systemie jest banalnie prosta - ściągamy sterowniki ze strony producenta bądź parujemy urządzenie przez Bluetooth i możemy cieszyć się wysokiej jakości dźwiękiem. Jeśli chcemy wykorzystać wejście koaksjalne lub optyczne, jest jeszcze prościej - podłączamy kabel, przełączamy hebelek w żądaną pozycję i gramy.

Projektanci iFi Audio, dysponując ograniczonym budżetem, wykonali kawał dobrej roboty. iOne Nano jest bardzo funkcjonalny i powinien zadowolić zarówno początkujących amatorów sprzętu hi-fi, którzy szukają czegoś uniwersalnego i prostego w obsłudze, jak i bardziej zaawansowanych audiofilów rozglądających się za dobrym przetwornikiem, w którym można jeszcze pogmerać. Oczywiście iFi Audio oferuje również urządzenia dające więcej możliwości i wyposażone w większą liczbę gniazd i hebelków, ale może większość użytkowników dojdzie do wniosku, że to właśnie opisywany model oferuje wszystko, czego im do szczęścia potrzeba? iOne Nano to ciekawe urządzenie skierowane do osób ceniących sobie miniaturyzację i prostotę. Możemy go wykorzystać na różne sposoby, podłączając do niego komputer, telewizor, dekoder lub dowolne źródło Bluetooth, a gdyby nam się znudził, będzie można wykorzystać go do konwersji sygnału USB lub Bluetooth do postaci S/PDIF, na przykład w połączeniu z innym przetwornikiem ze znacznie wyższej półki. Minusy? Pierwszy to konieczność zwrócenia uwagi na kable lub ewentualnego dociążenia obudowy. Wbrew pozorom, tak malutkie urządzenie także wymaga uwagi podczas instalacji. Drugie zastrzeżenie dotyczy gniazda cyfrowego mogącego pełnić jedną z trzech funkcji. W teorii jest to bardzo mądre, ale w praktyce wolałbym mieć do dyspozycji trzy oddzielne gniazda. Rozumiem jednak, że miniaturowa obudowa na to nie pozwala, więc i tak dobrze, że projektantom chciało się pomyśleć jak tu pogodzić ogień z wodą. Przejdźmy zatem do odsłuchu.

iFi Audio iOne Nano

Brzmienie

Ponieważ do naszego testu dotarł zupełnie nowy egzemplarz, pozwoliłem mu pograć jakiś czas samotnie w domowym zaciszu. Pierwszego dnia formalnego odsłuchu, iOne Nano pozytywnie mnie zaskoczył. Mogłoby się wydawać, że po przetworniku wielkości dużej paczki zapałek nie można się spodziewać zbyt wiele, a jednak jest zupełnie odwrotnie. Test rozpocząłem od włączenia muzyki z serwisu TIDAL. Już w takiej sytuacji, brzmienie tego małego pudełeczka można było określić jako naturalne, ale skierowane delikatnie w tę cieplejszą stronę. Z używanymi przeze mnie monitorami Chario, ta brzmieniowa specyfika się nasila, co mi osobiście w żaden sposób nie przeszkadzało. Włoskie kolumny same w sobie grają dość ciepło, z aksamitną górą pasma, a iOne Nano nie usiłował odwrócić tej sytuacji ani wyprowadzić któregoś z podzakresów na pierwszy plan. Nie jest to przecież jego zadaniem. Ten maleńki DAC starał się raczej zachować odpowiednią równowagę tonalną i naturalną barwę. Pokazał nawet więcej, niż mógłbym się spodziewać po urządzeniu za te pieniądze. Szybko potwierdziło się to, co wcześniej czytałem i słyszałem o pudełeczkach iFi Audio.

Jakie jest brzmienie tego DAC-a? Delikatnie ocieplone, z dość łagodną górą pasma i gęstą średnicą, która gra tutaj pierwsze skrzypce. Jedynym minusem było osłabienie najniższego basu. Być może brak subwooferowych pomruków jest świadomym zabiegiem mającym zwrócić naszą uwagę na to, co w brzmieniu iOne'a Nano jest najciekawsze, ale jeśli z jakiegoś powodu musicie zrobić sobie w pokoju trzęsienie ziemi, to nie ten adres. Brzmienie testowanego przetwornika jest naturalne (nie mylić z neutralnością) i zestrojone z myślą o muzykalności, a nie hollywoodzkich efektach. Niemniej trzeba przyznać, że średni i wyższy bas skutecznie nadrabia to, czego nie ma w najniższym zakresie częstotliwości, dzięki czemu nie słyszymy jakichś ewidentnych braków. Jeżeli więc od początku nastawicie się na szukanie nierówności w paśmie, po przesłuchaniu kilku nagrań nafaszerowanych subsonicznymi pomrukami na pewno je znajdziecie. Jeśli natomiast podejdziecie do sprawy normalnie i włączycie muzykę, której słuchacie najczęściej, usiądziecie w fotelu i zaczniecie chłonąć dźwięk dla czystej przyjemności, nie będziecie rozczarowani, a prawdopodobnie od razu zwrócicie uwagę na wciągającą średnicę i aksamitną barwę tego przetwornika. Ten muzykalny charakter iOne'a Nano naprawdę może się podobać.

Skoro już tak dobrze mi się słuchało, postanowiłem sprawdzić brzmienie testowanego źródła na różnych wejściach i ustawieniach. Pewnie nikogo nie zaskoczy to, że iOne Nano najlepiej zagrał z komputerem, na wejściu USB. W porównaniu do transmisji Bluetooth, różnica nie była może kolosalna, ale chyba każdy będzie mógł ją dostrzec. Przełączając się między tymi dwoma sposobami przesyłania dźwięku, wyraźnie słychać, że wejście USB oferuje brzmienie znacznie lepszej jakości. Kawałek "Feel Loved" JJ Rosa zabrzmiał z pełną zadziornością, werwą i przestrzenią. Dźwięk był znacznie pełniejszy, niż można było oczekiwać. Z kolei "Imagine" w wykonaniu Keb' Mo' pokazał prawdziwą klasę tego urządzenia. Tak dobra lokalizacja źródeł pozornych i wyraźnie rozmieszczenie poszczególnych instrumentów w przestrzeni to coś, czego owszem bym się spodziewał, ale w przetworniku z zupełnie innego przedziału cenowego. Bluetooth jest szybki i bezproblemowy, ale w trakcie testu kilka razy zdarzyło się, że sygnał znikał z niewiadomych przyczyn, i to zarówno przy użyciu systemu Android, jak i iOS. Być może to jakiś problem software'owy, ale nie to jest najważniejsze. Przy tym sposobie przesyłania muzyki przekaz tracił na szybkości, dźwięki nie odrywały się już od kolumn tak, jak to miało miejsce podczas użycia wejścia USB, a rozlokowanie instrumentów na scenie nie było już tak pewne i wyraźne. Jednak mimo, że różnice są słyszalne, w żadnym stopniu nie wpływają negatywnie na ogólny komfort brzmienia. iOne Nano gra zdecydowanie lepiej, niż wskazywałaby na to jego cena. Bardzo możliwe, że w ślepym odsłuchu uznałbym, że mam do czynienia z przetwornikiem z wyższej półki. A jeśli chcecie wykorzystać jego pełny potencjał, polecam odpowiednio skonfigurowane wejście USB, ewentualnie koaksjalne lub optyczne. Bluetooth jest fajny i wygodny, ale nawet z kodekiem apt-X to jeszcze nie to samo, co słuchanie wysokiej jakości plików przesyłanych porządnym kablem.

iFi Audio iOne Nano

iFi Audio iOne Nano

Budowa i parametry

iFi Audio iOne Nano to miniaturowy przetwornik cyfrowo-analogowy zbudowany na kości Burr-Browna dającej możliwość natywnego odtwarzania plików aż do rozdzielczości 384 kHz w postaci PCM oraz 12,4 MHz w DSD. Okrągłe logo na frocie zmienia kolor podświetlenia w zależności od częstotliwości próbkowania. Wariantów jest tyle, że patrząc na wyświetlacz można nawet zorientować się czy w danym momencie słuchamy plików DSD64 czy DSD128. Czerwone logo oznacza brak sygnału. Szkoda, że nie przewidziano opcji całkowitego wyłączenia podświetlenia, chyba, że coś przeoczyłem. Wejście cyfrowe jest galwanicznie izolowane i wykorzystuje firmowe technologie REclock i REgenerate. W tym maleńkim przetworniku zastosowano także system Global Master Timing, znany między innymi z odtwarzacza AMR DP-777. Jak twierdzi producent, zadaniem tego układu jest kompletne zablokowanie jittera poprzez przetaktowanie sygnału własnym, precyzyjnym zegarem. Ciekawostką jest wbudowana technologia Active Noise Cancellation, którą najprędzej skojarzylibyśmy ze słuchawkami, ale tutaj jest to nazwa filtra minimalizującego szumy i zakłócenia pochodzące z urządzenia zasilającego, którym w tym przypadku może być komputer lub nawet zasilacz USB. Jak podaje producent, dzięki temu rozwiązaniu poziom zmierzonych szumów jest nawet do stu razy niższy, niż przy zastosowaniu typowego filtrowania. Jak zwykle w urządzeniach tej marki, prawie cały układ elektroniczny zmieścił się na dwustronnej płytce drukowanej, którą po odkręceniu kilku śrub możemy bezpiecznie wysunąć z aluminiowej obudowy. Sercem urządzenia jest konwerter Burr-Brown DSD1793, wspomagany przez kilka innych kości, w tym procesor XMOS umieszczony na oddzielnej, mniejszej płytce zamontowanej piętrowo nad głównym układem. Wszystkie sekcje na dużej płytce są szczegółowo opisane. Jeśli chodzi o parametry, iOne Nano może pochwalić się stosunkiem sygnału do szumu na poziomie 109 dB, zniekształceniami utrzymanymi poniżej 0,0015% oraz pasmem przenoszenia od 20 Hz do 20 kHz, ale przy odchyłce 0 dB na plusie i 0,5 dB na minusie, z włączonym filtrem Measure. Impedancja na wyjściu analogowym jest niższa, niż 50 Ω, a pobór energii nie przekracza według danych producenta 2,5 W.

Konfiguracja

Dayens Ampino Custom, Roksan Blak, Chario Constellation Lynx, Arcam irDac, okablowanie DIY.

iFi Audio iOne Nano

iFi Audio iOne Nano

Werdykt

iFi Audio iOne Nano to rewelacyjny przetwornik. Nie w skali bezwzględnej, ale w swojej cenie - na pewno. Nie wiem czy inni producenci mają do zaoferowania tak grającego DAC-a za porównywalne pieniądze. iOne Nano obsługuje większość formatów, z których możecie korzystać, a nawet takie, w których prawdopodobnie nawet nie macie zapisanej żadnej muzyki. Gdyby jednak sytuacja się rozwinęła, dobrze wiedzieć, że nasze źródło obsłuży nawet tak gęste pliki. Jak na taką miniaturkę, nowy przetwornik iFi Audio jest też zaskakująco funkcjonalny. Oprócz komputera możemy tu podłączyć nawet konsolę czy dekoder telewizyjny, a muzykę z telefonu lub tabletu puszczać bezprzewodowo dzięki łączności Bluetooth. Brzmieniowo iOne Nano również oferuje więcej, niż sugerowałaby jego cena. Nie ma idealnie równego pasma i nie młóci basem jak subwoofer od budżetowego soundbara, ale za to gra naturalnie, organicznie i muzykalnie, z lekką dawką ciepła i świetną przestrzenią. W ślepym teście większość z nas pewnie nie zorientowałaby się, że mamy do czynienia z urządzeniem kosztującym ledwo ponad tysiąc złotych. Do pełni szczęścia przydałaby się tylko cięższa obudowa lub jakiś system mocowania, aby nasz DAC nie ganiał się po stoliku z innymi klockami ani nie spadł z niego, ciągnięty przez audiofilskie interkonekty. Domyślam się jednak, że każdy użytkownik znajdzie na to swój patent. Polecam!

Dane techniczne

Przetwornik: 24-bitowy Burr-Brown DSD1793
Wejścia cyfrowe: Bluetooth, USB 3.0, koaksjalne, optyczne
Wyjścia cyfrowe: koaksjalne
Wyjścia analogowe: RCA
Napięcie wyjściowe (RCA): 2,05 V
Pasmo przenoszenia: 20 Hz - 20 kHz (+0/-0,5 dB)
Zniekształcenia (THD+N): <0,0015%
Stosunek sygnał/szum: 109 dB
Impedancja wyjściowa: <50 Ω
Pobór mocy: 2,5 W
Wymiary (W/S/G): 2,5/6,4/10 cm
Masa: 122 g
Cena: 1049 zł

Sprzęt do testu udostępniła firma Camax.

Zdjęcia: Marcin Jaworski, StereoLife.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga2Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga5Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga3RownowagaStop

Dynamika
Poziomy7

Rozdzielczość
Poziomy7

Barwa dźwięku
Barwa5

Szybkość
Poziomy6

Spójność
Poziomy8

Muzykalność
Poziomy8

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo2

Głębia sceny stereo
GlebiaStereo13

Jakość wykonania
Poziomy6

Funkcjonalność
Poziomy7

Cena
Poziomy8

Nagroda
sl-rekomendacja


Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Polecany film

Nowe testy

Poprzedni Następny
Lyngdorf TDAI-1120

Lyngdorf TDAI-1120

Nie jest tajemnicą, że branża audio nie należy do najbardziej innowacyjnych. Postęp techniczny i zmiany trendów, i tak napędzane w dużej mierze przez siły zewnętrzne, widać tu wprawdzie wyraźniej niż...

Rotel A11 Tribute

Rotel A11 Tribute

Ken Ishiwata to postać, która audiofilom jednoznacznie kojarzy się z marką Marantz. Jako starszy menedżer produktu i ambasador firmy, Ken używał swoich uszu i doświadczenia inżynierskiego do pracy z zespołami...

HiFiMAN HE-R10D

HiFiMAN HE-R10D

Marzeniem wielu audiofilów zawsze były kolumny i słuchawki elektrostatyczne. Dla większości niespełnionym, bo zestawy głośnikowe zbudowane w tej technologii wymagają bardzo mocnego wzmacniacza oraz wyjątkowej dbałości o akustykę pomieszczenia odsłuchowego...

Bannery boczne

Komentarze

Grzegorz
@Bronek - Na 2000 zł to obniżyli cenę dopiero po premierze A11 Tribute, a kwota katalogowa była znacznie wyższa. Standardowa praktyka jeśli chodzi o tego dystry...
Bronek
Można i inaczej spojrzeć na cenę, obecnie A11 jest sprzedawany za 2000 zł, czyli 700 zł za naklejkę Tribute może być całkiem niezłym interesem dla producenta (j...
stereolife
@Opiniodawca - Haha, to prawda. Kolejne modele będą pewnie nazywane od tytułów płyt i utworów Stevena:-)
stereolife
@Bartek - Nie jesteśmy przekonani, czy to jest wymarzone towarzystwo dla Audiovectorów QR5. Na początek może być, ale należy się spodziewać, że spora część pote...
Opiniodawca
Toż to sprzęt wręcz stworzony do słuchania Stevena Wilsona...;)

Płyty

Gojira - Fortitude

Gojira - Fortitude

Przez ostatnie lata muzycy Gojiry zawzięcie testowali wytrwałość swoich fanów, wystawiając ich na najdłuższą przerwę wydawniczą w dotychczasowej karierze. "Magmę"...

Newsy

Technics SL-1200MK7

Technics SL-1200MK7

Wraz z modelem SL-100C firma Technics zaprezentowała nowy gramofon z napędem bezpośrednim - SL-1200MK7. Nowy model posiada nie tylko te...

Tech Corner

Podstawowe własności i parametry wzmacniaczy stereo

Podstawowe własności i parametry wzmacniaczy stereo

Czy to w domowym zaciszu, na koncercie, podczas pracy w studiu czy w samochodzie - wzmacniacz jest jednym z kluczowych elementów każdego systemu stereo. Czym właściwie jest? Najprościej można powiedzieć, że jest to układ elektroniczny, którego zadaniem jest wytworzenie na wyjściu sygnału analogowego będącego wzmocnioną kopią sygnału podanego na wejście....

Nowości ze świata

  • True Wireless In-Ear Headphones are immensely popular, but most currently available designs represent a compromise choice, one that trades sound quality for wireless convenience. Bowers & Wilkins has always insisted this issue would need to be addressed before the company could...

  • For years, globe-trotting musicians including U2, Foo Fighters and Sir Paul McCartney have trusted UK-based Ashdown Engineering to build world-class bass amplifiers for their performances and studio use. Now Ashdown is embarking on its own world tour, bringing its superior...

  • Cambridge Audio has been at the forefront of British audio innovation for over 50 years and Evo represents an evolution in hi-fi - an all-in-one music player that combines timeless design, cutting edge technology, streaming smarts, and incredible audio performance...

Prezentacje

Brytyjskie podejście do oryginalnego brzmienia - Quad

Brytyjskie podejście do oryginalnego brzmienia - Quad

Jak podaje popularna internetowa encyklopedia, Quad, inaczej wszędołaz, to pojazd czterokołowy przeznaczony głównie do sportu i rekreacji. Zwykle jest to coś w rodzaju czterokołowego motocykla, który doskonale nadaje się do jazdy poza drogami utwardzonymi. Ze względu na walory napędowe znajduje zastosowanie w wojsku, ratownictwie górskim i rolnictwie. Dla audiofila ten...

Poradniki

Jak wybrać kolumny

Jak wybrać kolumny

Jeżeli zapytacie audiofilów który element systemu audio ma największy wpływ na ostateczny rezultat brzmieniowy, dziewięciu na dziesięciu powie, że są...

Listy

Galerie

Najpiękniejsze i najciekawsze gramofony świata

Najpiękniejsze i najciekawsze gramofony świata

Większość audiofilów ceni gramofony za wyjątkowe, analogowe brzmienie. Uważają, że muzyka płynąca z winylowych płyt jest cieplejsza, bardziej wielowymiarowa i...

Popularne testy

Dyskografie

Wywiady

Popularne artykuły

Vintage

Infinity Reference Standard

Infinity Reference Standard

Gdy pierwszy raz zobaczyłem zdjęcia tych kolumn, najzwyczajniej w świecie odjęło mi mowę. Szukacie zgrabnych skrzynek do niewielkiego pokoju? A...

Cytaty

ArthurSchopenhauer.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.