Judas Priest - Redeemer Of Souls

Serwis streamingowy WiMP prezentuje pierwszy album grupy Judas Priest nagrany bez kultowego gitarzysty grupy K.K. Downinga. Czy Richiemu Faulknerowi udało się go godnie zastąpić? Judas Priest to jeden z tych zespołów, bez których heavy metal nie byłby taki, jakim go znamy. "Redeemer Of Souls" to już siedemnasty studyjny krążek tej kapeli, a zarazem jeden z nielicznych, który brzmi jak koncertówka. "Wszystkie gitary brzmią tak, jakby grały zaraz obok ciebie. Perkusja nie jest zaprogramowana, ona gra. Uprościliśmy wokal Roba i obcięliśmy go z efektów do minimum, chcieliśmy po prostu grać. Judas Priest jest przede wszystkim świetnym zespołem koncertowym i to jest tym, co chcieliśmy osiągnąć w studiu." - mówi gitarzysta brytyjskiego zespołu Glenn Tipton w wywiadzie udzielonym portalowi VH1. Nowy album zawiera 13 (a w wersji deluxe aż 18) energetycznych utworów, które sami muzycy uznają za kolejne podniesienie poprzeczki w czterdziestoletniej już karierze. Krążek jest już pierwszym nagranym z gitarzystą Richiem Faulknerem, który przyszedł do zespołu w 2011 roku po odejściu K. K. Downinga.
Richie jest też współtwórcą całości materiału wraz z wokalistą Robem Halfordem i drugim gitarzystą Glennem Tiptonem. Sam zespół określa płytę "Redeemer Of Souls" jako klasyczne połączenie wszystkich deklaracji zespołu z szalonymi solówkami gitarowymi, dudniącymi bębnami, tłustą linią basu i rozdzierającymi wokalami. Co na to fani? Podobno płyta spełniła ich oczekiwania.
Źródło: WiMP

Komentarze