Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Sennheiser HD 560 S

Sennheiser HD 560 S

Trudno oprzeć się wrażeniu, że w ostatnich latach Sennheiser trochę skacze z tematu na temat. Ale czy to dziwne? Firma będąca jednym z największych graczy na rynku słuchawek i mikrofonów zasadniczo nie musi wykonywać żadnych gwałtownych ruchów. Owszem, konkurencja jest bardzo aktywna i odnosi coraz większe sukcesy, ale sama skala przedsięwzięcia oraz powiązane z nią możliwości techniczne i finansowe dają niemieckim inżynierom narzędzia, o których mniej doświadczone i dysponujące znacznie mniejszym budżetem manufaktury mogą tylko pomarzyć. Sennheiser raz po raz przypomina im, że - póki co - stoją na przegranej pozycji. Co ciekawe, potrafi wywołać zamieszanie nawet pojedynczymi produktami. Ale za to jakimi... Kiedy rywale zaczęli wprowadzać hi-endowe słuchawki za kilkanaście tysięcy złotych, Niemcy odświeżyli swoją legendę i zaprezentowali światu model Orpheus HE 1. Jak się później okazało, ten pokaz siły zapoczątkował pewien trend. Ktoś powiedział, że robi najlepsze słuchawki zamknięte? W takim razie sennheiser przygotował model HD 820, który wraz z dedykowanym wzmacniaczem HDV 820 tworzy hi-endowy zestaw dla najbardziej wymagających audiofilów. Ktoś przechwalał się, że oferuje najlepsze nauszniki za znośne pieniądze? Okej, w takim razie bierzemy przetworniki z modelu HD 700, wsadzamy je w korpus bazujący na kultowych HD 600 i w ten sposób tworzymy model HD 660 S, będący w swojej klasie absolutnym killerem. A bezprzewodowe Momentum 3 Wireless, a profesjonalne IE 40 PRO, a nowoczesne Momentum True Wireless 2, a hi-endowy Ambeo Soundbar? Każdy z tych modeli trafia w potrzeby bardzo konkretnego odbiorcy. I trafia na tyle celnie, że właściwie nie ma potrzeby tworzyć żadnej alternatywy i mieszać takiemu odbiorcy w głowie. A jednak, teraz Sennheisera podkusiło, aby powtórzyć manewr z modelem HD 660 S i zaprezentować otwarte słuchawki nauszne oferujące niezwykle czysty i sugestywny dźwięk, ale kosztujące 899 zł. To właśnie HD 560 S.

Waversa Systems WSlim LITE

Waversa Systems WSlim LITE

Znacie markę Waversa Systems? Jeśli nie, zupełnie się nie dziwię, bo do niedawna jej wyroby pozostawały tajemnicą również dla mnie. I prawdopodobnie nie dowiedziałbym się o nich, gdyby nie znani specjaliści od wynajdowania ciekawego, nietuzinkowego, mało znanego sprzętu audio oferującego świetne brzmienie - trzech przyjaciół prowadzących bydgoski salon Audio-Connect. Kiedy dostaję od nich kolejną przesyłkę, już wiem, że czeka mnie w najgorszym przypadku spotkanie z piękną, klasyczną elektroniką za przyzwoite pieniądze, a w najlepszym - możliwość opisania czegoś totalnie odlotowego, ekstremalnie audiofilskiego, a może nawet przełomowego. Tym razem dostałem i jedno, i drugie. Ale od początku... Waversa Systems to marka, która powstała w 2012 roku właściwie dla zabawy, pod skrzydłami znacznie większej i potężniejszej koreańskiej firmy zajmującej się produkcją kamer, podzespołów komputerowych i osprzętu elektronicznego, głównie do celów przemysłowych, medycznych i wojskowych. Jej założyciel, prywatnie oddany swojej pasji audiofil, postanowił wykorzystać możliwości techniczne i budżet rozwijanego od wielu lat przedsiębiorstwa, aby stworzyć kilka minimalistycznych, funkcjonalnych i wykonanych z niesamowitą precyzją komponentów audio. Dziś katalog firmy Waversa Systems (jej nazwa to połączenie słów "Wave" i "Versatile") jest niezwykle bogaty i zróżnicowany. Znajdziemy tu zarówno cyfrowe wzmacniacze zintegrowane, przetworniki, streamery i serwery, przedwzmacniacz gramofonowy i wzmacniacze słuchawkowe (w tym jeden przenośny), ale także cztery urządzenia zbudowane na lampach (przedwzmacniacz, monobloki, phono stage i - uwaga - DAC), dwa audiofilskie routery oraz system all-in-one. Właśnie ten ostatni trafił do naszej redakcji.

Bowers & Wilkins PX5

Bowers & Wilkins PX5

Doskonale pamiętam premierę pierwszych słuchawek i głośników komputerowych marki Bowers & Wilkins. Oto firma kojarzona z wysokiej klasy kolumnami wypuściła na rynek wyjątkowo ładne nauszniki i miniaturowe zestawy głośnikowe, które niejeden audiofil postawiłby sobie na biurku, w miejscu pracy, ewentualnie w sypialni lub innym pomieszczeniu, w którym pełnowymiarowy system nie ma racji bytu. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że była to genialna zagrywka, chociaż wtedy nie wszyscy byli w stanie to przewidzieć, a pewna grupa audiofilów zareagowała na te nowości alergicznie. No bo jak to? Firma, która kusiła nas słynnymi Nautilusami i zapewniała, że nawet w tańszych modelach znajdziemy te same rozwiązania techniczne, jednocześnie zniżyła się do poziomu miniaturowych kolumienek do laptopa? Wówczas w poszukiwaniu słuchawek trzeba było przejrzeć katalogi Sennheisera, Kossa albo AKG, a po porządne głośniki komputerowe szło się do salonu Bose. Bowers & Wilkins był jedną z pierwszych naprawdę audiofilskich firm, które zaczęły walczyć o tego samego klienta. Dziś nikogo to już nie szokuje. Focal dostarcza audiofilom słuchawki za kilkanaście tysięcy złotych, wizytówką Devialeta stały się luksusowe głośniki sieciowe, Burmester jest znany jako firma dostarczająca nagłośnienie do limuzyn Mercedesa, a Sennheiser wszedł w paradę producentom głośników, wypuszczając na rynek hi-endowy soundbar. Na przestrzeni kilkunastu lat zupełnie zmieniły się zasady gry. Klasyczny podział na specjalizacje odszedł w zapomnienie. Tymczasem brytyjscy inżynierowie wciąż rozwijali słuchawki i głośniki bezprzewodowe. I wcale nie polegało to na podnoszeniu poprzeczki cenowej raz na pół roku. Najdroższe P9 Signature kosztują obecnie 3999 zł, co w porównaniu z flagowcami Focala, HiFiMAN-a czy Audeze wydaje się śmieszne. Najtańsze są natomiast PX5 - bezprzewodowe nauszniki z systemem aktywnej redukcji hałasu. W cenniku figuruje obok nich kwota 1299 zł, ale na stronie dystrybutora można je dostać za 999 zł. Warto?

Ostatnie komentarze

  • Seba

    Mam te słuchawki od blisko roku (oprócz Focali, Bose i Audio-Technica) w wersji niebieskiej (tu podzielam zdanie Pana żony:-) i uważam, że w tym przedziale cenowym są rewelacyjne (szczególnie w promocjach). ANC działa bardzo dobrze i dzielnie konkuruje z Bose. Dźwięk jest bardzo dynamiczny, ale na p...
    0
Zobacz inne komentarze

Tellurium Q Blue II

Tellurium Q Blue II

Z produktami marki Tellurium Q dawno już nie miałem realnej styczności, choć regularnie słyszę pytania o to, które jej kable najlepiej sprawdzą się z takim czy takim systemem. Odnoszę nawet wrażenie, że niektórzy melomani próbują znaleźć rozwiązanie tej zagadki w całkowicie błędny sposób - bez odsłuchu, tylko na podstawie recenzji, komentarzy użytkowników i porównywania ze sobą dziwacznych wykresów znalezionych w sieci - a mimo to są przekonani, że powinni kupić kable Tellurium Q. Szczerze mówiąc, zastanawiają się tylko nad tym, czy powinny to być przewody z serii Blue czy Black, albo Black Diamond czy Ultra Silver. A przecież dobrych lub nawet bardzo dobrych kabli na naszym rynku nie brakuje. Dlaczego akurat te? Biorąc pod uwagę fakt, że firma nie inwestuje setek tysięcy funtów w akcje promocyjne, reklamy w prasie branżowej czy sponsorowane posty w mediach społecznościowych (podczas pisania tego testu, jak zwykle, wielokrotnie wpisywałem w wyszukiwarkę różne hasła związane z kablami tej marki i ani razu nie wyskoczyła mi żadna reklama, a ostatnio dzieje się to niezwykle rzadko - przeglądając mój komputer, od razu wiedzielibyście, co ostatnio testowałem), zainteresowanie audiofilów jej przewodami wydaje się tak niezwykłe, że aż zagadkowe. O co chodzi?

Marantz Model 30 + SACD 30n

Marantz Model 30 + SACD 30n

Zorganizowana na przełomie sierpnia i września premiera najnowszych komponentów stereofonicznych Marantza była jednym z najbardziej oczekiwanych wydarzeń tego roku. Choć przeprowadzono ją w formie wideokonferencji, firma dała zaproszonym dziennikarzom i dealerom do zrozumienia, że będzie to coś więcej niż prezentacja kolejnych urządzeń różniących się od swoich poprzedników kilkoma detalami. Sprawa była na tyle poważna, że Marantz poprosił wszystkich o podpisanie umowy poufności, co w przypadku tego typu konferencji jest niezwykle rzadką praktyką. Wystarczy przecież na samym początku określić embargo informacyjne i żaden poważny magazyn nie opublikuje newsa przed tą datą. Przedstawiciele japońskiego producenta musieli jednak dojść do wniosku, że w tym przypadku to nie wystarczy i wystosowali dokument napisany tak, jakby jego sygnatariusze mieli co najmniej poznać szczegóły planowanego ataku nuklearnego. W pierwszej chwili miałem ochotę wyrzucić tę umowę do kosza, ale polski dystrybutor Marantza zapewniał mnie, że warto. Po co wprowadzać taką atmosferę przed wideokonferencją, w trakcie której zaprezentowano sprzęt, który kilka dni później i tak zobaczyli wszyscy? Zastanawiałem się nad tym nawet wtedy, gdy już dołączyłem do wąskiego grona oglądających. Kiedy pokazano pierwsze zdjęcia opisywanego kompletu, wiedziałem już, że może on zwiastować przełom - pierwszą poważną zmianę od co najmniej kilkunastu lat. Nowe wzornictwo, nowa końcówka mocy, nowe elementy elektroniczne, a może i nowe podejście do funkcjonowania systemu hi-fi jako takiego. Czy faktycznie tak jest? Ani na podstawie zdjęć i filmów, ani krótkiego odsłuchu podczas spotkania zorganizowanego w siedzibie dystrybutora nie byłem w stanie tego ocenić. Dlatego Model 30 i SACD 30n trafiły do mnie na test.

Audio-Technica ATH-AWAS

Audio-Technica ATH-AWAS

Audio-Technica to jedna z firm, z której produktami stykam się wyjątkowo regularnie. Nie chodzi nawet o to, że pałam do tej marki jakąś nieuzasadnioną miłością. Japończycy po prostu wprowadzają na rynek wiele nowych produktów, z których większość adresowana jest do wymagających melomanów lub ekstremalnie wkręconych w swoje hobby audiofilów. Możliwe, że jest to sprytny chwyt marketingowy, ale wystarczy, że jeden na dziesięć modeli wyda mi się interesujący, aby wytworzyć wrażenie, że Audio-Technica ma w naszym dziale testów stałe, podpisane miejsce. Nie mogę jednak nic poradzić na to, że japońska manufaktura raz po raz wypuszcza na rynek coś, do czego świecą mi się oczy. Może nie do budżetowych gramofonów i słuchawek dla sportowców, ale do zaawansowanych technicznie wkładek gramofonowych i nauszników z wysokiej półki - tak. Zauważyłem, że w niższych segmentach Audio-Technica gra według ogólnie przyjętych zasad, dostarczając klientom sprzęt, którego szukają. Nie ma w tym wielkiej filozofii. Niedrogie gramofony i słuchawki są dobre, ale niczym szczególnym się nie wyróżniają, bo zupełnie nie o to chodzi. Jeżeli jednak przekroczymy pewien pułap cenowy, reguły zmieniają się diametralnie - tutaj japońscy inżynierowie idą swoją drogą, stosując nieraz bardzo oryginalne rozwiązania, co zazwyczaj przekłada się na równie ciekawe wrażenia odsłuchowe. Kiedy otrzymałem informację o planowanej premierze słuchawek ATH-AWKT i ATH-AWAS, wiedziałem już, że jednemu z tych modeli będę chciał przyjrzeć się bliżej.

Ostatnie komentarze

  • A was?

    Konstantin Stiepanowicz... A was? Konstantin Stiepanowicz...
    2
Zobacz inne komentarze

Naim Uniti Nova

Naim Uniti Nova

Patrząc na ostatnie poczynania Naima i popularność, jaką cieszą się głośniki sieciowe oraz systemy all-in-one tej marki, śmiało można powiedzieć, że świat klasycznych systemów audio dla zatwardziałych konserwatystów poniósł druzgocącą klęskę w starciu ze sprzętem nowocześniejszym, ładniejszym, tańszym, jednoczęściowym i przystosowanym do słuchania muzyki z sieci. Wprowadzenie eleganckich modeli z serii Muso przyciągnęło do Naima nowych klientów i pozwoliło zwiększyć obroty do poziomu, jakiego brytyjska manfaktura dotychczas nie notowała, nie wpływając jednak na resztę oferty. Audiofile mogli potraktować je jako niegroźną ciekawostkę i nadal interesować się wyłącznie urządzeniami zaprojektowanymi zgodnie z firmową filozofią - jako elementy większej układanki. Kolejna generacja kompaktowych systemów Uniti wywołała w katalogu Naima prawdziwe trzęsienie ziemi. Z całej bazowej serii XS, w której kiedyś można było znaleźć między innymi przedwzmacniacz, końcówkę mocy, integrę, streamer, przedwzmacniacz z funkcjami sieciowymi, odtwarzacz płyt kompaktowych i zasilacz zostały tylko trzy urządzenia - ND5 XS 2, Nait XS 3 i FlatCap XS. Niżej jest tylko wyjątkowo biedny zestaw złożony z odtwarzacza CD5 SI i wzmacniacza Nait 5SI. Zarówno przedstawiciele, jak i fani brytyjskiej marki mówią jednak otwarcie - jeżeli nie stać nas na komponenty z serii Classic, najlepszym wyjściem będzie zakup topowego modelu z serii Uniti. Mają rację, czy trochę przesadzają?

Ostatnie komentarze

  • Olek

    Fajnie się czytało. Mam Uniti Stara i właśnie wymieniam na dzielony zestaw Nait XS 3 + ND5 XS 2. Dlaczego to ma prawo grać lepiej niż Uniti? A choćby dlatego, że ta separacja pozwala uniknąć pewnych problemów z wzajemnym wpływem zakłóceń na delikatne obwody. Oraz dlatego, że Naim zasilaniem stoi, a ...
    2
Zobacz inne komentarze

Yamaha A-S1200

Yamaha A-S1200

Yamaha to firma, której działalność wykracza daleko poza produkcję sprzętu audio. Jej historia zaczyna się na drugim końcu tego łańcucha - od organów, fortepianów i innych instrumentów muzycznych, a kończy na motocyklach, quadach, wózkach golfowych i łodziach motorowych. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę tylko tę część oferty japońskiego koncernu, która ma cokolwiek wspólnego z nagrywaniem i odtwarzaniem dźwięku, paleta dostępnych produktów będzie szeroka jak cieśnina Naruto. Studyjne monitory bliskiego pola, słuchawki, miksery, soundbary, amplitunery, wzmacniacze zintegrowane, głośniki sieciowe, systemy mikro - w katalogu Yamahy można znaleźć praktycznie wszystko. Niektórzy twierdzą, że sukces tej marki to efekt połączenia pięknej historii z mądrymi decyzjami, systematyczną pracą i typowym dla mieszkańców tej części świata, wybitnie skrupulatnym podejściem do projektowania elektroniki, jednak ja uważam, że i taki kapitał można było zaprzepaścić. Jeśli mówimy o rynku hi-fi, Yamaha jest dzisiaj tu, gdzie jest dzięki dwóm wyjątkowo odważnym ruchom, które pozwoliły jej wyprzedzić konkurencję, a nawet zapoczątkować trend, który trwa do dziś. Pierwszym było stworzenie systemu MusicCast, dającego użytkownikom dostęp do muzyki z sieci i pozwalającego łączyć urządzenia Yamahy w jeden ekosystem. Japończycy zainwestowali w to rozwiązanie mnóstwo pieniędzy, ale ich wysiłek nie poszedł na marne, dzięki czemu firma dysponuje dziś najbardziej rozbudowanym systemem multiroom - takim, do którego można podłączyć wszystko od radiobudzika po hi-endowy amplituner kina domowego. Drugim był natomiast powrót do sprzętu stereo w wielkim, wielkim stylu. Mam tu na myśli oczywiście premierę urządzeń z serii 2000, za którymi poszły kolejne - tańsze, droższe, ale zawsze pięknie wpisujące się w stylistykę nawiązującą do lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.

Trigon Audio Exxceed Audio Server

Trigon Audio Exxceed Audio Server

Poznawanie nowych marek i produktów to dla mnie zawsze ciekawe doświadczenie, a jeśli nie mówimy o urządzeniach zbudowanych przez amatorów, zazwyczaj także duża przyjemność. Niektórzy audiofile podchodzą do takich wynalazków nieufnie, ale wielu widzi w nich szansę na znalezienie czegoś, czego do tej pory na rynku nie było. Albo było - tyle, że zdecydowanie poza ich zasięgiem finansowym. Trigon to niemiecka firma, która nie obiecuje nam niskich cen i nie chce rywalizować z chińską masówką. W jej katalogu znajdziemy przede wszystkim urządzenia ze średniej i wyższej półki. Priorytetem jest jakość, a ceny - przynajmniej w porównaniu z bardziej utytułowaną konkurencją zza naszej zachodniej granicy - jeszcze nie zwalają z nóg. Wyraźnie widać, że w niektórych tematach Niemcy nie uznają kompromisów. W ich ofercie nie znajdziemy czegoś takiego, jak głośnik sieciowy. System all-in-one jest jeden i można odnieść wrażenie, że powstał trochę na siłę, z połączenia innych komponentów. Nikt nie chwali się tym, że wzmacniacz zintegrowany wyposażony w wejścia cyfrowe można podłączyć do telewizora. Podział obowiązków musi być zachowany, bo wysokiej klasy system stereo powinien składać się przynajmniej ze źródła i wzmacniacza, a najlepiej - źródła, przedwzmacniacza i końcówki mocy. Czy zatem mamy do czynienia ze starą szkołą budowania sprzętu audio? Nie do końca, bowiem Trigon jest otwarty na pliki i streaming, czego dowodem jest uniwersalne źródło cyfrowe o nazwie Exxceed Audio Server.

Ostatnie komentarze

  • Marcin

    Na rynku coraz częściej pojawiają się tego typu urządzenia. Parcie na streaming i pliki hi-res jest coraz większy więc rynek reaguje i udostępnia "audio super komputery". Dla mnie problemem niestety pozostaje kwestia cen, które windowane są do absurdalnych pułapów biorąc pod uwagę elementy, z któryc...
    1
Zobacz inne komentarze

Atlas Mavros + Mavros Ultra

Atlas Mavros + Mavros Ultra

Wielu melomanów uważa, że poruszanie się po świecie sprzętu audio jest niezwykle trudne, a dojście do celu wymaga niezwykłego szczęścia lub opanowania umiejętności odróżniania wartościowego sprzętu od drogiej tandety oraz łączenia poszczególnych urządzeń w taki sposób, aby pokazywały jak najwięcej zalet, dając upragniony efekt synergii. Jeżeli tak, to proces dobierania do takiego systemu właściwego okablowania można porównać chyba tylko do próby ucieczki z labiryntu w środku nocy i z prawym butem przywiązanym do lewego. Nawet jeśli poświęcimy wiele czasu, aby zbadać temat, przeczytamy wiele testów i artykułów tłumaczących zawiłe kwestie techniczne, trafienie za pierwszym razem jest praktycznie niemożliwe. Wybrane kable mogą zagrać jak marzenie w jednym systemie, a w drugim wypaść znacznie, znacznie gorzej. Żeby było jeszcze trudniej, coraz ciężej jest odróżnić wartościowe przewody od wynalazków wprowadzanych na rynek przez szarlatanów lub cwaniaczków liczących na szybki zysk. Tym pierwszym wydaje się, że po miesiącach odsłuchów drutów wykonanych z przetopionej figurki afrykańskiego czarodzieja odkryli coś, czego nie zauważył nikt inny. Dorabiają do tego wielką filozofię i uderzają do audiofilów, którzy lubią sprawdzać podobne dziwactwa. Drudzy uważają audiofilów za skończonych idiotów, którzy nie są w stanie odróżnić zaawansowanych technicznie przewodów od kabla z marketu budowlanego zapakowanego w wąż ogrodowy i gruby oplot. Dla niepoznaki konfekcjonują je drogimi wtykami Furutecha lub WBT. Wydatek spory, ale wystarczy jeden frajer, aby inwestycja zwróciła się razy trzydzieści. Tym bardziej doceniam firmy, które w swojej pracy kierują się pomiarami i faktami, a procesy produkcyjne oraz gotowe przewody opisują z dokładnością specjalistów od kryminalistyki. Cardas, Albedo, Nordost, Enerr, Tara Labs, AudioQuest, Kimber Kable, Equilibrium - mogą być drogie, mogą być tanie, może sprawdzą się w naszym systemie, może nie, ale przynajmniej nikt nam nie wciska ciemnoty. Podobno na listę godnych zaufania producentów należy wpisać jeszcze jedną firmę - Atlas. Ponieważ jednak jestem zbyt stary, aby wierzyć we wszystko, co mi się opowiada, postanowiłem sprawdzić to osobiście.

Ostatnie komentarze

  • Tomasz

    Toż to - pomijając materiał przewodnika - bliscy kuzyni naszych rodzimych kabelków Argentum.
    0
Zobacz inne komentarze

Polecany film

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser HD 560 S

Sennheiser HD 560 S

Trudno oprzeć się wrażeniu, że w ostatnich latach Sennheiser trochę skacze z tematu na temat. Ale czy to dziwne? Firma będąca jednym z największych graczy na rynku słuchawek i mikrofonów...

Waversa Systems WSlim LITE

Waversa Systems WSlim LITE

Znacie markę Waversa Systems? Jeśli nie, zupełnie się nie dziwię, bo do niedawna jej wyroby pozostawały tajemnicą również dla mnie. I prawdopodobnie nie dowiedziałbym się o nich, gdyby nie znani...

Bowers & Wilkins PX5

Bowers & Wilkins PX5

Doskonale pamiętam premierę pierwszych słuchawek i głośników komputerowych marki Bowers & Wilkins. Oto firma kojarzona z wysokiej klasy kolumnami wypuściła na rynek wyjątkowo ładne nauszniki i miniaturowe zestawy głośnikowe, które...

Bannery boczne

Komentarze

Marek
Mam pytanie czy jest możliwość podpięcia w tym amplitunerze końcówki mocy do kanałów frontowych zamiast do surround back? A wtedy skorzystania z tych 9 końcówek...
Piotr T
Cena jest podana na stronie producenta i wynosi 229,99 £.
Roman
Fajny tekst. Nie jestem tylko pewien, czy impedancja wpłynie realnie na moc generowaną przez wzmacniacz w kontekście czasu pracy na baterii. Zdecydowanie za to ...
Bronek
Kino domowe, seria Aventage, a tylko jedno wyjście HDMI?
Manias
Qobuz przez Roona ruszy po zalogowaniu. Dla mnie to jest największy plus.

Płyty

Sólstafir - Endless Twilight Of Codependent Love

Sólstafir - Endless Twilight Of Codependent Love

Ponad trzy lata przyszło czekać fanom Islandczyków na następcę "Berdreyminn". Trójka w przypadku "Endless Twilight Of Codependent Love" pojawia się...

Newsy

Sinfonietta Cracovia - Penderecki's Sinfonietta(s)

Sinfonietta Cracovia - Penderecki's Sinfonietta(s)

W sklepach płytowych oraz serwisach strumieniowych dostępny jest już album będący hołdem dla jednego z największych mistrzów muzyki współczesnej, Krzysztofa...

Tech Corner

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Czym powinien kierować się miłośnik sprzętu audio przy wyborze wzmacniacza? Gdyby na tak postawione pytanie można było udzielić prostej i zwięzłej odpowiedzi, pewnie nikt nie zawracałby sobie głowy testami i odsłuchami. Przyjmijmy jednak, że mamy już pewne rozeznanie w temacie, a z długiej listy dostępnych na rynku modeli chcemy wybrać...

Prezentacje

Bez szumów, bez kabli, bez kompromisów - Sennheiser

Bez szumów, bez kabli, bez kompromisów - Sennheiser

Czy znasz firmę Sennheiser? Na to pytanie twierdząco odpowie niemal każdy, kto interesuje się szeroko pojętym sprzętem audio. DJ, prezenter radiowy, producent muzyczny, artysta, gwiazda estrady, kierownik sceny, zapalony gracz, audiofil, a nawet zwyczajny słuchacz mający chrapkę na porządne słuchawki jednej z prestiżowych marek - wszyscy oni prawdopodobnie choć raz...

Poradniki

Listy

Galerie

Najpiękniejsze i najciekawsze gramofony świata

Najpiękniejsze i najciekawsze gramofony świata

Większość audiofilów ceni gramofony za wyjątkowe, analogowe brzmienie. Uważają, że muzyka płynąca z winylowych płyt jest cieplejsza, bardziej wielowymiarowa i...

Popularne testy

Dyskografie

Witchcraft - Zaklęcia ze Szwecji

Witchcraft - Zaklęcia ze Szwecji

Korzenie szwedzkiego zespołu Witchcraft sięgają 2000 roku. Wtedy właśnie Magnus Pelander - gitarzysta grupy Norrsken - postanowił oddać hołd swoim...

Wywiady

Karol Zieleźnik - Hi-Fi Studio

Karol Zieleźnik - Hi-Fi Studio

Bohaterami naszych wywiadów są najczęściej muzycy lub konstruktorzy sprzętu audio - zestawów głośnikowych, wzmacniaczy, gramofonów, a nawet słuchawek. Z dystrybutorami...

Popularne artykuły

Vintage

Sony D-50

Sony D-50

Lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku był dla Sony czasem, gdy firma kroczyła od sukcesu do sukcesu. Rozpoczynała się era płyty kompaktowej...

Cytaty

SakaguchiAngo.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.