Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

NuPrime Stream-9

NuPrime Stream-9

Marka NuPrime kojarzona jest głównie ze wzmacniaczami. I choć w jej katalogu znajdziemy również bardzo ciekawe źródła, w tym przetworniki cyfrowo-analogowe, odtwarzacz i transport płyt kompaktowych, a także procesor kina domowego, wzmacniacze słuchawkowe i adapter sieciowy, klienci pamiętają, że firma założona przez Jasona Lima to tak naprawdę jego drugie podejście do tematu popularyzacji piecyków pracujących w klasie D. Dziś technologia ta jest dla nas czymś oczywistym, ale kilkanaście lat temu urządzenia charakteryzujące się taką wydajnością wprawiły audiofilski świat w osłupienie. Tym bardziej, że nie były to budżetowe amplitunery, ale intrygujące i stosunkowo drogie końcówki mocy, które nie powstały, jak to dziś bywa, ze względu na chęć uproszczenia układów wewnętrznych, ale właśnie jako alternatywa dla ogromnych kloców, które ważą kilkadziesiąt kilogramów, grzeją się jak silnik w starym autobusie i żrą tyle prądu, ile zużywa średniej wielkości miasto, a często i tak brakuje im dynamiki.

Waversa Systems WDAC3C

Waversa Systems WDAC3C

Szukając świeżości i oryginalności w świecie sprzętu audio, powinniśmy uważnie przyjrzeć się segmentowi źródeł cyfrowych, a w szczególności urządzeniom stworzonym przez stosunkowo młode firmy, których projektanci mają świetne pomysły i wbrew pozorom bardzo dobrze wiedzą, czego szukają doświadczeni melomani, a także jak oni sami postrzegają proces odtwarzania muzyki. Bądźmy szczerzy, renomowani producenci wzmacniaczy lampowych lub zestawów głośnikowych bazujących na pomysłach sprzed pięćdziesięciu lat ledwo nadążają za rzeczywistością, a ich przetworniki i odtwarzacze sieciowe, jeśli w ogóle istnieją, najczęściej są lekko przestarzałe już w momencie premiery. Dla ich twórców i potencjalnych nabywców najważniejsze jest bowiem to, aby wizualnie pasowały do wzmacniacza, odtwarzacza płyt kompaktowych i gramofonu, a do tego aby były w miarę łatwe w obsłudze, bo dla pięćdziesięciolatka ogarnięcie skomplikowanej aplikacji może być większym wyzwaniem niż odłożenie kilku tysięcy dolarów na kolejny klocek. Jeśli chcecie wiedzieć, którzy z dużych graczy poradzili sobie z tym tematem, wystarczy wejść na stronę Roon Labs i przejrzeć listę firm, które w porę zorientowały się, czym jest to oprogramowanie i jakie daje możliwości. Dziś jest ona całkiem długa, jednak to zaledwie wycinek obszernego i różnorodnego kręgu marek, jakie z pewnością kojarzą wkręceni hobbyści. W poszukiwaniu wysokiej klasy przetwornika lub streamera audiofile nie idą dziś do McIntosha, Exposure'a, Krella albo Yamahy, ale do Auralica, Naima, Rose'a lub Chorda - firm, które jeszcze niedawno albo w ogóle nie istniały, albo produkowały sprzęt tak dziwny, że nawet audiofile trzymali się od nich z daleka. Każdy nowy gracz, któremu uda się stworzyć naprawdę dobre, hi-endowe źródło, ma szansę całkiem szybko awansować do ekstraklasy. Jednym z nich jest Waversa Systems.

Tellurium Q Ultra Blue II

Tellurium Q Ultra Blue II

Tellurium Q to jedna z najbardziej enigmatycznych firm produkujących okablowanie do systemów audio. Brytyjczycy twierdzą, że w swojej pracy opierają się przede wszystkim na badaniach naukowych, jednak nie podają na ten temat żadnych szczegółów. Możliwe, że prowadzą naprawdę zaawansowane eksperymenty w jakimś tajnym laboratorium, ale równie dobrze może tutaj chodzić o prace naukowe opublikowane dawno temu, a więc dokumenty, których zawartość jest dla każdego doświadczonego inżyniera czymś oczywistym. Sloganem Tellurium Q jest walka ze zniekształceniami fazowymi, a więc problemem, któremu podobno żadna inna manufaktura nie poświęca zbyt wiele uwagi, a którego eliminacja ma skutkować radykalną poprawą jakości brzmienia. Gdybyście jednak chcieli dowiedzieć się, co dokładnie konstruktorzy tych kabli mają na myśli, jak rozumieją i mierzą owe zniekształcenia, a przede wszystkim w jaki sposób z nimi walczą, utkniecie w martwym punkcie. Kupując kable Tellurium Q, prawdopodobnie nie dowiecie się nawet, jaki materiał zastosowano w nich w roli przewodnika. Miedź, srebro, aluminium, węgiel? Aby się o tym przekonać, trzeba by było rozciąć dany przewód i poddać go dokładnej analizie. Co ciekawe, taka taktyka zupełnie nie wpływa na wyniki sprzedaży, a kto wie, może nawet działa na nie stymulująco. Ostatecznie nic nie kręci nas tak, jak audiofilski gadżet, o którego budowie wewnętrznej niewiele wiadomo. Kierujący brytyjską manufakturą Geoff Merrigan postanowił, że w kwestii jakości brzmienia kabli Tellurium Q trzeba oddać głos klientom i recenzentom. Zadziałało to spektakularnie, bowiem nagrody zaczęły płynąć z całego świata, a wyobrażenie na temat wolumenu sprzedaży daje przyznana firmie już po raz drugi biznesowa nagroda Królowej Brytyjskiej - Queen's Awards for Enterprise.

Ostatnie komentarze

  • RX

    Polecam posłuchać kabli Tellurium Q zanim zacznie się mówić o audio voodoo. Rok temu wymieniałem system audio i postanowiłem przy okazji "zaszaleć" i kupić jakieś lepsze przewody niż to co można dostać w elektromarketach. W salonie audio sprzedawcy podłączyli Blue II do wszystkich konfiguracji głośn...
    7
Zobacz inne komentarze

Chord Anni

Chord Anni

Brytyjczycy są dziwni. Na śniadanie lubią zjeść sobie chleb tostowy zapieczony z fasolą w sosie pomidorowym, a po południu wypić filiżankę herbaty z mlekiem. W samochodach montują kierownicę po prawej stronie, a jeżdżą po lewej i z jakiegoś powodu uważają, że reszta świata robi to źle. Mają umywalki z dwoma osobnymi kranami do ciepłej i zimnej wody, mimo że bateria umożliwiająca regulację temperatury nie wydaje się strasznie skomplikowanym wynalazkiem. Właściwie gdzie by nie spojrzeć, wszędzie znajdziemy kolejne przykłady "oryginalnego" myślenia - inne jednostki miary, inne gniazdka w ścianie, a nawet inne zwyczaje i poglądy na otaczającą nas rzeczywistość. A jednak nie bez powodu Wielka Brytania jest w wielu dziedzinach prawdziwą potęgą. Weźmy na przykład sprzęt stereo. Wiadomo, że Amerykanie, Niemcy, Włosi, Francuzi, Japończycy, Duńczycy, a nawet Norwegowie albo Polacy mają tu swoje osiągnięcia, ale gdybyśmy nagle wystrzelili w kosmos wszystkich brytyjskich producentów audiofilskiej aparatury i wszystkie istotne wynalazki, które właśnie tam się narodziły, powstałaby wyrwa, której prawdopodobnie nikomu nie udałoby się zalepić. Założona w 1989 roku firma Chord Electronics jest tego doskonałym przykładem, a jej najnowsza propozycja - miniaturowy wzmacniacz zintegrowany Anni - potwierdza, że Brytyjczycy nie zważają na konwenanse i nie boją się eksplorować obszarów, których wcześniej właściwie nikt nie badał, a już z pewnością nie w tak odważny, bezkompromisowy sposób.

Sennheiser IE 900

Sennheiser IE 900

Czasami ogarnia mnie poczucie, że moja praca jest w gruncie rzeczy bezsensowna. Nie mówię o tym, że pisanie o brzmieniu sprzętu stereo jest jak tańczenie o architekturze. Wydaje mi się, że nauczyłem się robić to tak, aby odbiorcy coś z tego tańca rozumieli. Nie mówię też o tym, że jestem w stanie przetestować zaledwie ułamek procenta spośród tysięcy dostępnych na rynku urządzeń. Ostatecznie wystarczy wybierać te, które prezentują się wyjątkowo interesująco i zapisywać się na ich wypożyczenie pięć minut po pojawieniu się pierwszych zapowiedzi. Pomijam też to, że ile ton kartonów bym nie przerzucił, ilu testów i poradników bym nie napisał, zawsze znajdzie się ktoś, kto późnym wieczorem zacznie pisać komentarze z pytaniami, czy ten wzmacniacz pasuje do tamtych kolumn (z czego nie testowałem ani jednego, ani drugiego), czy taki streamer do takiej muzyki będzie dobrym wyborem, albo po prostu - a co tam - jaki jest najlepszy zestaw do danej kwoty (zdecydowanie moje ulubione). Wielokrotnie pisałem też, że moja praca jest pozbawiona sensu, przynajmniej w wymiarze pragmatycznym, kiedy opisuję sprzęt ekstremalnie drogi. Istnieją małe szanse, że mój test zainteresuje kogoś, kto ma do wydania, nie wiem, sześćset tysięcy złotych. Taki klient najzwyczajniej w świecie chwyci za telefon, zadzwoni do pierwszego poważnego sklepu i poprosi, aby zorganizowano mu prezentację, w sklepie lub w domu. O ile oczywiście nie zleci tej roboty swojemu architektowi, bo audiofilska aparatura jest przecież elementem wystroju wnętrza i służy do tego, aby robić wrażenie na znajomych i dobrze prezentować się na zdjęciach. Opinia jakiegoś biednego redaktorzyny będzie go obchodziła tyle, co mandat za parkowanie na trawniku. Dlatego opisywaniem hi-endowych urządzeń zajmuję się okazjonalnie, właściwie dla poszerzania własnych horyzontów, a przy okazji dla garstki najbardziej wkręconych w temat audiofilów, którzy z chęcią przeczytają taką recenzję, aby dowiedzieć się, jak taki wyczynowy sprzęt jest zbudowany i jak gra. Praktyka pokazuje, że jest ich zdecydowanie mniej niż ludzi szukających budżetowego sprzętu, ale broniących się rękami i nogami, aby przypadkiem nie dowiedzieć się czegoś więcej i nie dać się wkręcić w jakieś niestworzone historie o prawidłowym ustawianiu kolumn. Czasami jednak praca recenzenta sprzętu stereo jest bezsensowna z zupełnie innego powodu. Pozwólcie, że wytłumaczę to na przykładzie nowych słuchawek Sennheisera.

JBL SA750

JBL SA750

Niesamowita aktywność, żeby nie powiedzieć dominacja JBL-a na rynku nowoczesnych słuchawek i głośników bezprzewodowych sprawiła, że logo tej marki doskonale kojarzą już nie tylko audiofile i profesjonaliści zajmujący się nagłaśnianiem koncertów, sal kinowych oraz mniejszych i większych obiektów użyteczności publicznej, ale właściwie wszyscy. Nawet nastolatkowie marzący o tym, aby w przyszłości zawodowo zajmować się wstawianiem filmów na YouTube'a. Jestem pewien, że część użytkowników tego sprzętu nie ma zielonego pojęcia, co właściwie oznaczają te trzy litery. A wiedzę tę warto posiąść z kilku powodów. Po pierwsze - aby nie wyjść na idiotę, kiedy ktoś nas o to zapyta. Po drugie - ponieważ historia firmy uważanej dziś za największą potęgę w branży głośnikowej jest naprawdę ciekawa, pełna zaskakujących wydarzeń i nagłych zwrotów akcji. Po trzecie - dlatego, że w tym roku JBL obchodzi siedemdziesiątą piątą rocznicę istnienia. Grzechem byłoby nie zrobić z tej okazji czegoś wyjątkowego. Amerykanie doszli do tego samego wniosku i postanowili wypuścić na rynek dwa jubileuszowe produkty. Pierwszy to kolumny L100 Classic 75, będące w gruncie rzeczy zmodyfikowaną wizualnie wersją potężnych monitorów L100 Classic, które testowaliśmy trzy lata temu. Drugi to prawdziwy rarytas - jedyny w ofercie tej marki wzmacniacz stereofoniczny, SA750. Jego obudowa nawiązuje do stylistyki klasycznych modeli SA600 i SA660, w środku natomiast kryje się nowoczesny układ ze 120-watową końcówką mocy pracującą w klasie G, przetwornikiem cyfrowo-analogowym oraz modułem strumieniowym, obsługującym UPnP, Chromecast, Apple Airplay 2, a nawet Roona i pliki zakodowane w standardzie MQA. Jakby tego było mało, to piękne urządzenie wyposażono w system korekcji akustyki pomieszczenia Dirac Live. "SA750 łączy w sobie atrakcyjność stylu retro z najnowszymi technologiami optymalizacji pomieszczenia i transmisji strumieniowej na rynku. To wszystko co najlepsze ze świata przeszłości i teraźniejszości. Już teraz wywołuje spore podekscytowanie wśród audiofilów i entuzjastów, którym go pokazaliśmy." - powiedział Jim Garrett, starszy dyrektor ds. strategii i planowania produktu w Harman Luxury Audio. Nic dziwnego, że nowy wzmacniacz JBL-a trudno było nawet wypożyczyć do testu, ponieważ w kolejce ustawili się wszyscy dziennikarze i blogerzy, których znam oraz kilku, których zupełnie nie kojarzę. Ale spójrzcie tylko na niego. Nie zdziwiłbym się, gdyby egzemplarz demonstracyjny w przerwach między odsłuchami zaliczał nawet sesje zdjęciowe do magazynów o wystroju wnętrz. Na szczęście ja również zawczasu zapisałem się na listę, dzięki czemu SA750 trafił do mnie jeszcze w tym roku.

Ostatnie komentarze

  • Piotr

    Oczywiście, przyjmuję do wiadomości, że "to nie jest Arcam", ale zakładam, że firmware jest podobne, a SA30 miałem - i miło wspominam jego brzmienie, znaczenie mniej - dopracowanie. Przez ponad rok (czy bliżej dwóch) obecności na rynku firma nie opanowała tego, by wbudowany DAC grał pliki hi-res. Pr...
    1
Zobacz inne komentarze

KBL Sound Himalaya II

KBL Sound Himalaya II

Wielu producentów hi-endowych kabli stara się przekonać nas, że płacimy za zaawansowane rozwiązania techniczne, niesamowicie precyzyjną inżynierię, egzotyczne materiały i dopracowane do perfekcji detale, takie jak opatentowane wtyki pokryte srebrem, złotem, rodem albo wszystkimi tymi kosztownymi metalami po kolei. Do pewnego stopnia jest to prawda. Trudno jest bowiem osiągnąć upragniony rezultat, próbując zbudować takie przewody z tanich przewodników, najgorszych jakościowo dielektryków i wtyków za dwa dolary. A kiedy wszystkie te składniki bierze się z najwyższej półki, cena może poszybować w kosmos. Nie odstrasza to jednak klientów, którzy w poszukiwaniu idealnego dźwięku zabrnęli naprawdę daleko, wydając wielokrotnie więcej na kolumny, wzmacniacze, źródła, stoliki antywibracyjne, akcesoria zasilające i adaptację akustyczną pokoju odsłuchowego. Jest to układanka, którą niektórzy pasjonaci budują kilka, kilkanaście, a czasami nawet kilkadziesiąt lat. Wielu z nich dochodzi do momentu, w którym zmiana zestawów głośnikowych lub wzmacniacza nie ma żadnego sensu, bo udało im się osiągnąć efekt synergii. Inni nie mają już na co się zamienić, bowiem nie istnieją urządzenia obiektywnie lepsze niż te, które już posiadają. W obu przypadkach do gry wchodzą akcesoria i dodatki, dzięki którym można jeszcze wykonać krok do przodu, wycisnąć z posiadanego zestawu wszystko, co tylko się da. Czy to szaleństwo, kompletne wariactwo, marnotrawstwo pieniędzy? Pewnie tak. Co nie zmienia faktu, że nie brakuje ani chętnych na zakup hi-endowych kabli, jak i firm gotowych dostarczyć najbardziej wymagającym audiofilom to, czego pragną.

Polk Audio Monitor XT20

Polk Audio Monitor XT20

Spora część społeczeństwa myśli, że słuchanie muzyki na poziomie trochę wyższym niż wieża z hipermarketu to spory wydatek. I faktycznie, hi-endowe rozwiązania potrafią kosztować fortunę. Za standardowy zestaw złożony z kolumn, wzmacniacza, źródła i niezbędnych akcesoriów też bez problemu możemy zapłacić kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Istnieją jednak rozwiązania pośrednie, które przeciętnemu człowiekowi dostarczą wystarczająco dobrych wrażeń dźwiękowych, nie wydzierając mu przy tym kosmicznych sum z portfela. W tę lukę ze swoimi głośnikami Monitor XT20 stara się wstrzelić amerykańska marka Polk Audio.

Lab12 Gordian

Lab12 Gordian

Z produktami greckiej firmy Lab12 po raz pierwszy zetknąłem się siedem lat temu, kiedy to do naszej redakcji trafił uroczy wzmacniacz słuchawkowy o nazwie HPA. Od tego czasu manufaktura z Aten zrobiła ogromne postępy, wspinając się coraz wyżej po drabince jakościowej i wprowadzając do swojego katalogu coraz większe i droższe urządzenia. Na szczęście odbywało się to w zgodzie z pierwotną ideą założyciela, Stratosa Vichosa, polegającą na połączeniu długiego procesu projektowania (ma on trwać do skutku, a więc do momentu uzyskania upragnionego efektu brzmieniowego), używania podzespołów wysokiej jakości, dokładnego, ręcznego montażu i wzornictwa, w którym znajdziemy zarówno elementy nowoczesne (wyświetlacze, proste fronty i minimalistyczne pokrętła), jak i tradycyjne (takie jak lampy czy dyskretne wskaźniki wychyłowe). Firmowa filozofia może nie jest wielce oryginalna, ale coraz mniej producentów ją praktykuje, w związku z czym urządzenia Lab12 wydają się wyjątkowo pociągające. Ostatnio Stratos Vichos, podobnie jak wielu innych audiofilów, zakochał się w lampach KT150, jednak wyraźnie widać, że nie chce, aby jego firma została zaszufladkowana jako producent wzmacniaczy. Obok końcówki mocy Suara, przedwzmacniacza Pre1 i wzmacniacza zintegrowanego Integre4 w katalogu pojawiły się urządzenia, z których można zbudować kompletną wieżę - przedwzmacniacze gramofonowe Melto1 i Melto2, przetwornik Dac1 Reference oraz kondycjonery zasilające Noyra i Gordian.

Vermouth Audio Rhapsody

Vermouth Audio Rhapsody

Konstruktorzy sprzętu grającego chyba nigdy nie przestaną zadziwiać mnie pomysłami na nazwy swoich wyrobów i samych marek. Widzieliśmy już serie produktów inspirowanych ciałami niebieskimi, mitologicznymi postaciami, kamieniami szlachetnymi, zjawiskami pogodowymi, a nawet popularnymi trunkami. Doskonale pamiętam, kiedy znajomy pracujący w jednym ze stołecznych salonów z pewnym niedowierzaniem opowiadał mi, że teraz będzie sprzedawał kable HDMI, które nazywają się na przykład "Root Beer" albo "Vodka". Początkowo myślałem, że mnie wkręca, ale okazało się, że mówił całkowicie poważnie i teraz przewody o takich nazwach można znaleźć w ofercie Audioquesta. O krok dalej poszedł Hendry Ramli, założyciel firmy Vermouth Audio.

Polecany film

Nowe testy

Poprzedni Następny
NuPrime Stream-9

NuPrime Stream-9

Marka NuPrime kojarzona jest głównie ze wzmacniaczami. I choć w jej katalogu znajdziemy również bardzo ciekawe źródła, w tym przetworniki cyfrowo-analogowe, odtwarzacz i transport płyt kompaktowych, a także procesor kina...

Waversa Systems WDAC3C

Waversa Systems WDAC3C

Szukając świeżości i oryginalności w świecie sprzętu audio, powinniśmy uważnie przyjrzeć się segmentowi źródeł cyfrowych, a w szczególności urządzeniom stworzonym przez stosunkowo młode firmy, których projektanci mają świetne pomysły i...

Tellurium Q Ultra Blue II

Tellurium Q Ultra Blue II

Tellurium Q to jedna z najbardziej enigmatycznych firm produkujących okablowanie do systemów audio. Brytyjczycy twierdzą, że w swojej pracy opierają się przede wszystkim na badaniach naukowych, jednak nie podają na...

Bannery boczne

Komentarze

marek
@Paweł - Na odsłuch się najpierw do nich przejdź i wtedy zdecyduj :)
Wojtek
Kupiłem je pod odsłuchu. Ale chyba tak naprawdę kupiłem je oczami. Najpierw widząc zdjęcia w sieci a potem na żywo w salonie. Zabujałem się po prostu (te standy...
Reuters
Marcin, potwierdzam. Audio Gd i ich DAC'i.
Mike
W sprzęcie audio smuci też fakt, że wszystko już praktycznie jest produkowane w Azji, często też sprzęt w cenie samochodu.
Paweł
Widziałem go w Top Hi-Fi na stronie i przyznam, że coraz bardziej myślę nad jego zakupem. Zastanawiałem się jeszcze nad innym modelem, oba są bardzo eleganckie,...

Płyty

Thy Worshiper - Bajki o Staruchu

Thy Worshiper - Bajki o Staruchu

Po wydaniu bardzo ciepło przyjętych "Klechd" w obozie Thy Worshiper nastała długa studyjna cisza. W mediach społecznościowych również niewiele się...

Newsy

Tech Corner

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Czym powinien kierować się miłośnik sprzętu audio przy wyborze wzmacniacza? Gdyby na tak postawione pytanie można było udzielić prostej i zwięzłej odpowiedzi, pewnie nikt nie zawracałby sobie głowy testami i odsłuchami. Przyjmijmy jednak, że mamy już pewne rozeznanie w temacie, a z długiej listy dostępnych na rynku modeli chcemy wybrać...

Nowości ze świata

  • Astell&Kern has redefined the headphone amplifier with the introduction of the ACRO CA1000. Expertly combining high-performance amplifiers with digital audio player (DAP) capabilities in an incredibly compact desktop and carriable-friendly form, the powerful ACRO CA1000 delivers the optimal performance from...

  • I am completely biased when it comes to Hegel gear. I like the brand, I like most of the equipment it offers, I use an H20 power amplifier in my reference system, and I've drunk a lot of beer with...

  • New generations of iconic Audio Physic loudspeakers become smaller but more technically advanced, and each design equipped with a certain number of drivers is replaced by a new one. Some speakers, such as the Tempo, have resisted this trend, while...

Prezentacje

Japońska szkoła brzmienia - Yamaha

Japońska szkoła brzmienia - Yamaha

Yamaha to jeden z producentów sprzętu hi-fi, którego logo kojarzą niemal wszyscy. Nie tylko ze względu na jego obecność na popularnych amplitunerach, soundbarach, głośnikach bezprzewodowych i systemach mikro, ale także produktach związanych z domową aparaturą audio bardzo luźno albo wcale. Nie ulega jednak wątpliwości, że w wielu kręgach, także wśród...

Poradniki

Listy

Galerie

Najpiękniejsze i najciekawsze gramofony świata

Najpiękniejsze i najciekawsze gramofony świata

Większość audiofilów ceni gramofony za wyjątkowe, analogowe brzmienie. Uważają, że muzyka płynąca z winylowych płyt jest cieplejsza, bardziej wielowymiarowa i...

Popularne testy

Dyskografie

Gentle Giant - W szklanym domu

Gentle Giant - W szklanym domu

Przyjęło się mówić o wielkiej szóstce rocka progresywnego. W skład jej wchodzą zespoły Pink Floyd, King Crimson, Genesis, Yes, Jethro...

Wywiady

Popularne artykuły

Vintage

Sharp GF-777

Sharp GF-777

Skoro już jesteśmy przy weekendowych klimatach, postanowiliśmy napisać coś o sprzęcie mobilnym w naszym dziale ze starociami. Kiedyś nie było...

Cytaty

TheodorFontane.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.