Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Naim Supernait 3

Naim Supernait 3

Jeśli spytacie audiofilów, z czym kojarzy im się sprzęt Naima, prawdopodobnie odpowiedzą, że z minimalistycznymi, czarnymi, trochę garażowymi klockami, które można łączyć ze sobą w dość nietypowy sposób, a także z oryginalnymi rozwiązaniami technicznymi, dziwnymi gniazdami oraz specyficznym podejściem do kwestii okablowania i ustawienia systemu stereo w pokoju odsłuchowym. Wszystko to sprawiło, że fani tej marki przez wiele, wiele lat byli traktowani jak odmieńcy. Nawet nie było sensu zaczynać z nimi rozmowy, bo interesowały ich tylko NAP-y, XPS-y i firmowe stoliki modułowe, dzięki którym razem z nowym zasilaczem można było kupić kolejną półkę, dążąc w ten sposób do ideału, czyli systemu składającego się z co najmniej kilkunastu komponentów. W dalszym ciągu można się w to bawić, jednak w pewnym momencie manufaktura z Salisbury zaczęła się resocjalizować, prostować swoje podejście i otwierać się na świat. Ale tylko w niektórych dziedzinach. Na przykład, postanowiono montować gniazda RCA, lecz obok, a nie zamiast DIN-ów. Wzornictwo uległo tylko niewielkim zmianom. Firma mimo wszystko chciała dbać o swoich wiernych fanów - tych, którzy wspierali ją nawet wtedy, gdy posiadanie jej sprzętu wymagało wielu, wielu poświęceń i odcięcia się od świata. Z drugiej strony można powiedzieć, że miłośnicy Naima w pewnym sensie zawsze mieli łatwiej. Normalny audiofil musi rozważać setki możliwych połączeń. Kręci go prawie wszystko, o czym może poczytać i co wpadnie mu w oko lub ucho. Naimowcy mieli natomiast nakreśloną ścieżkę, którą należało kroczyć. Firma zasugerowała, że trzeba kupić siedmiometrowe kable głośnikowe i poprowadzić je w dziwny sposób? Okej. Kazała ręcznie wyciągać płytę wraz z całym napędem z odtwarzacza? W porządku, przecież to zabawne i całkiem satysfakcjonujące. Do przedwzmacniacza i odtwarzacza proponowano zewnętrzne zasilacze? Dobra, trzeba tylko uzbierać kasę i wiadomo, co robić. Naimowcy nie musieli czytać testów, umawiać się na odsłuchy i szukać synergii w chaosie.

Ostatnie komentarze

  • Robert

    Supenait 3 powinien być jeszcze testowany z zasilaczem, sporo na tym zyskuje, poprawia się właśnie przestrzeń, zwiększa wyrafinowanie, Naim chyba celowo ogranicza tak Supenaita w celu zakupu zasilacza.
    0
Zobacz inne komentarze

Tannoy Legacy Cheviot

Tannoy Legacy Cheviot

W jednym z programów o zabytkowych samochodach usłyszałem teorię, która mówi, że zainteresowanie tego typu pojazdami napędza nie tylko ich rosnąca wartość, ale przede wszystkim to, że potrzeba mniej więcej trzydziestu lat, aby niektórzy pasjonaci motoryzacji mogli pozwolić sobie na zakup auta, które kiedyś było obiektem ich marzeń. Dla jednych będzie to samochód, jakim kiedyś jeździł bogaty sąsiad, dla innych - egzotyczny kabriolet, który w czasach młodości można było oglądać co najwyżej w telewizji lub na plakatach, a dla tych nieco młodszych - sportowa fura, którą jeździło się w grze komputerowej. Moim zdaniem to nie koniec historii, bo kilkudziesięcioletnimi autami interesują się nawet dzisiejsi nastolatkowie, którzy przecież takich wspomnień nie mają, ale wiedzą, że niektóre klasyczne samochody mają w sobie coś wyjątkowego. Pochodzą z czasów, które już nigdy nie wrócą. Różnych rzeczy już od dawna tak się nie projektuje. Dziś wszystko musi być ekologiczne, bezpieczne, inteligentne i biodegradowalne. Kiedyś priorytety były trochę inne. Samochody miały być piękne, szybkie, a nawet lekko odlotowe, a jeśli budżet nie pozwalał na takie szaleństwa, musiały być przynajmniej porządne i wygodne. Kto dziś wypuściłby na rynek takie Lamborghini LM002, które pali grubo ponad 30 litrów na setkę, a w miejscu, w którym w nowoczesnych autach położylibyśmy smartfon, ma ogromną popielniczkę? Kto dopuściłby do sprzedaży Volkswagena T3, w którym podczas zderzenia czołowego zgniatany jest kierowca, a nie silnik? Który rodzić woziłby dziś swoje dzieci na tylnej kanapie Fiata Seicento? A mimo to, kiedy widzimy taki samochód, coś się w nas uśmiecha. Czy ten sam efekt zauważymy w świecie wysokiej klasy sprzętu stereo? Oczywiście! Z tym, że audiofile mają lepiej, bo elektronika nie musi przechodzić aż tylu rygorystycznych testów i, przynajmniej na razie, nikt nikomu nie zabrania produkować wzmacniaczy i kolumn głośnikowych według receptury sprzed kilkudziesięciu lat.

Ostatnie komentarze

  • Tomek

    Jak zwykle bardzo dobra recenzja - dziękuję ze swojej strony. Pod koniec 2019 roku na jednych targach miałem okazję wśród wielu innych zestawów posłuchać również i Tannoyów, bodajże Prestige, podpiętych do elektroniki Vincenta - wyglądało to dosłownie jak stara komoda po (pra)babci, ale jak grało......
    0
Zobacz inne komentarze

Hegel H95

Hegel H95

Jak już wielokrotnie podkreślałem, w kwestii sprzętu Hegla jestem całkowicie nieobiektywny. Lubię tę markę, podoba mi się znakomita oferowanych przez nią urządzeń, od niedawna używam końcówki mocy H20 w swoim systemie odniesienia, a z samymi Norwegami wypiłem w życiu tyle piwa, ile idzie podczas dobrego festiwalu. Szczególnie podoba mi się ich fachowe, ale jednocześnie proste i ludzkie podejście do różnych spraw. Z jednej strony mamy tu przecież do czynienia z firmą, którą w audiofilskim środowisku znają naprawdę wszyscy. Firmą, która ma na całym świecie dziesiątki dystrybutorów i setki dealerów. Firmą, która zgarnia wszystkie najważniejsze nagrody. Z drugiej - nie jest to żadna korporacja, w której na jednego inżyniera przypada trzech specjalistów od marketingu, dwóch product managerów i czterech dyrektorów. Jest dokładnie odwrotnie. To, że produkty Hegla mogą konkurować ze sprzętem wielkich graczy, często wygrywając tę rywalizację na etapie odsłuchu, wcale nie oznacza, że jest to chłodna i wyrachowana machina, której zależy tylko i wyłącznie na zwiększaniu sprzedaży. Tak, zależy, ale nie do tego stopnia, aby ktoś siedział po nocach w arkuszach kalkulacyjnych albo sprawdzał efektywność pracy poszczególnych członków zespołu, przeglądając zapisy z monitoringu. Norwegowie podchodzą do swojej pracy sumiennie, ale udaje im się zachować względny luz i, może to zabrzmi górnolotnie, ale tak właśnie to postrzegam - ducha maleńkiej, skromnej firmy założonej przez Benta Holtera jeszcze w czasach studenckich.

Ostatnie komentarze

  • Marcin

    Trafna recenzja. Hegel to solidna firma, doskonały dźwięk, choć bardziej intelektualny niż emocjonalny, co nie znaczy, że zimny. Recenzent trafnie przemycił kilka uwag, nad którymi firma wreszcie powinna się pochylić. Po pierwsze audiofile też są estetami i chcieliby poza doskonałym dźwiękiem móc po...
    0
Zobacz inne komentarze

Harman Kardon Citation MultiBeam 700

Harman Kardon Citation MultiBeam 700

Możemy temu zaprzeczać, możemy się nie przyznawać, możemy udawać mądrzejszych i bardziej świadomych, ale ponieważ żyjemy w świecie automatycznych migawek i szybkich skojarzeń, w ten sam sposób kupujemy sprzęt audio. Nasze mózgi są już przyzwyczajone do nieustannego katalogowania symboli, które znamy zarówno ze swojego otoczenia, jak i z reklam lub zdjęć zamieszczanych w mediach społecznościowych. W pewnym sensie jest to dla nas bardzo wygodne. Upraszcza procesy myślowe do absolutnego minimum, wchodząc w warstwę reakcji mających korzenie w procesach całkowicie podświadomych. Nie musimy za każdym razem zastanawiać się, czy dany produkt nam się spodoba, czy nie. Jeżeli jego wygląd pasuje do tego, jak postrzegamy nasze życie i czym chcielibyśmy wypełnić przestrzeń, w której żyjemy, a dodatkowo mieliśmy już do czynienia ze sprzętem tej konkretnej marki i wiemy, że jej logo przywołuje dobre skojarzenia, kupujemy. Wielkie koncerny wiedzą, że owe skojarzenia nie mogą być zbyt różnorodne. Wizerunek jednej marki nie może pomieścić w sobie wszystkich obrazów i emocji, bo odczuwamy dyskomfort, gdy szufladki w naszym mózgu stają się zbyt pojemne. Dlatego też każda firma stara się jakoś wyróżnić. Tylko jak to zrobić, gdy chcemy wypuścić na rynek coś tak banalnego, jak soundbar? Przecież z definicji ma to być długi głośnik do telewizora. Jak sprawić, aby był inny? Można zacząć od oznaczenia. Harman Kardon Citation MultiBeam 700 - to pełna nazwa modelu, który niedawno pojawił się w katalogu amerykańskiej marki, uzupełniając jej system multiroom. A ponieważ bardzo dobrze wspominam test potężnych, podłogowych zestawów Citation Tower w konfiguracji stereofonicznej, postanowiłem dać szansę listwie z ciekawymi głośnikami umieszczonymi po bokach.

Audiolab 6000A Play

Audiolab 6000A Play

Centralnym elementem wysokiej klasy systemu stereo jest wzmacniacz. Tak było, tak jest i - mimo rosnącej popularności kolumn aktywnych - zapewne jeszcze długo tak będzie. Prawdopodobnie dlatego od pewnego momentu wzmacniacze zintegrowane zaczęły przejmować funkcje innych urządzeń. I nie mówię tu wcale o przetwornikach czy odtwarzaczach strumieniowych. Choć wielu audiofilów uważa, że idealny piecyk powinien mieć postać pudełka z dwoma pokrętłami i włącznikiem wydającym z siebie głośne "pstryk", normalnym użytkownikom taki minimalizm kojarzy się z problemami natury praktycznej. Moda na uzbrajanie wzmacniaczy w gniazda słuchawkowe, wejścia gramofonowe, regulatory barwy, wskaźniki wychyłowe i najróżniejsze (zazwyczaj niepotrzebne i nie używane ani razu) gniazda umożliwiające na przykład rozdzielenie funkcji przedwzmacniacza i końcówki mocy zaczęła się już dawno, dawno temu i zasadniczo trwa do dzisiaj. Ponieważ jednak zmieniły się potrzeby klientów, owo dodatkowe wyposażenie również jest już trochę inne. No bo komu potrzebne są dwie pętle magnetofonowe? Ale komplet wejść cyfrowych, dzięki którym do wzmacniacza podłączymy na przykład konsolę, dekoder czy telewizor - to już przyda się niejednemu melomanowi. Nikt nie twierdzi, że muzyki trzeba słuchać z telewizora, ale jeśli wzmacniacz i kolumny będziemy mogli wykorzystać w takiej sytuacji, odpadnie nam zakup soundbara. No, ale... Jeżeli nasza integra ma wejścia cyfrowe, to znaczy, że wewnątrz znajduje się DAC. Możliwe nawet, że zupełnie niezły. A stąd już tylko krok do eliminacji źródła jako takiego. Wystarczy wcisnąć do obudowy moduł łączności sieciowej, aby zamienić wzmacniacz w pełnoprawny system all-in-one. Właśnie takim urządzeniem jest Audiolab 6000A.

Auralic Vega G2.1

Auralic Vega G2.1

Jeszcze niedawno w katalogu Auralica można było znaleźć zarówno urządzenia z najwyższej półki, jak i te znacznie tańsze. Zabawa zaczynała się od maleńkiego, ale fenomenalnie praktycznego transportu sieciowego Aries Mini, którego cena ledwo przekraczała dwa tysiące złotych. W wielu systemach wylądował też "ten prawdziwy" Aries z ciekawie zakrzywioną obudową, wyceniony na 6299 zł, a także Altair, który łączył funkcje streamera i przetwornika, a kosztował 8999 zł. Nie ulega wątpliwości, że w pewnym momencie do portfolio Auralica wkradł się pewien bałagan. Uporządkowano go jednym, zdecydowanym ruchem, dzieląc całą ofertę na dwie serie - G1 i G2. Firma wykorzystała ten ruch, aby uprościć wzornictwo swoich urządzeń i po raz kolejny podnieść poprzeczkę w dziedzinie jakości wykonania. Zrezygnowano z krągłych kształtów i wszechobecnego aluminium w swym naturalnym kolorze. Od tej pory urządzenia Auralica miały być czarne i cudownie minimalistyczne, co - w połączeniu z bogatą funkcjonalnością i walorami sonicznymi - bardzo spodobało się audiofilom z całego świata. Owszem, owa mała rewolucja wiązała się z zakończeniem produkcji najtańszych modeli albo przesunięciem ich do przedziału zaczynającego się od 9999 zł, jednak ponieważ cała operacja trochę trwała, klienci mieli czas, aby dorwać ostatnie egzemplarze "wychodzących" streamerów i przetworników oraz przyzwyczaić się do myśli, że teraz Auralic będzie marką stricte hi-endową.

Ostatnie komentarze

  • Tomek

    Vegi żadnej nie miałem jeszcze wprawdzie okazji posłuchać, ale sam jestem szczęśliwym posiadaczem wspomnianego przez Autora zestawu Aries G1 + Chord Qutest i powiem tyle: gra to po prostu zachwycająco. Do tego wrażenia wizualno-haptyczne w obu są na najwyższym poziomie - każde odpalenie sprzętu to u...
    1
Zobacz inne komentarze

Audio Physic Tempo 35

Audio Physic Tempo 35

Audio Physic to jedna z firm, których audiofilom nie trzeba przedstawiać. Jeśli zapytacie jej fanów, który model zasługuje na miano kultowego, z pewnością padnie wiele znajomych nazw, a nawet konkretnych generacji, bowiem poszczególne odsłony tych kolumn mogły się od siebie zasadniczo różnić - nie tylko szczegółami, ale nawet liczbą dróg i głośników. Jeśli przyjmiemy, że najsłynniejszymi zestawami niemieckiej manufaktury powinny być te najlepsze, najdroższe i najbardziej wyczynowe, mogłyby to być na przykład Caldery III albo Cardeasy 30 LJE. Jeśli chcielibyśmy zejść w bardziej realistyczne rejony cenowe, wielu użytkowników wytypowałoby na pewno Virgo V lub Avanti III. Dla niektórych audiofilów będą to kolumny, od których zaczynali swoją przygodę z poważnym sprzętem hi-fi, takie jak Yara II Classic albo Spark V. Gdybym jednak miał wybrać tę jedną kultową konstrukcję z aktualnego katalogu Audio Physica, bez wątpienia byłyby to Tempo - podłogówki, które zawsze plasowały się pośrodku, a właściwie nawet bliżej pierwszych stron cennika, a mimo to zawsze potrafiły pokazać dźwięk bardzo, bardzo wysokiej próby. Dźwięk pachnący absolutnym hi-endem, kolumnami za miliony monet, a zapakowany w niepozorne, jakby przymałe wdzianko. Sukces tego modelu zaskoczył chyba nawet jego twórców. Gdyby nie niesłabnąca popularność kolejnych generacji Tempo, Niemcy pewnie już dawno pozbyliby się tej nazwy, tak jak kazali nam zapomnieć o Yarach i Sparkach. Nikt normalny nie zabija jednak kury znoszącej złote jaja, dlatego od wielu lat model ten jest systematycznie ulepszany. O wyjątkowym statusie Tempo w ofercie Audio Physica świadczy fakt, że niemal wszystkie pozostałe konstrukcje mają obudowy wykonane w zupełnie inny sposób, z silnie wytłumiona ramą wewnętrzną i przymocowanymi do niej panelami, które początkowo były tylko i wyłącznie szklane. W serii Reference Line znajdziemy już tylko trzy modele wykonane w "klasyczny" sposób - oprócz opisywanych podłogówek są to monitory Step 35 i głośnik centralny Celsius Center Plus. Oba są niezbędne, aby zadowolić miłośników systemów wielokanałowych. Oznaczenie "35" odnosi się oczywiście do trzydziestej piątej rocznicy działalności firmy, który to jubileusz świętowano pod koniec ubiegłego roku. W samą porę, bo podobno dopiero niedawno sprzedała się ostatnia z trzydziestu wyprodukowanych par Cardeasów 30 LJE. Niemcy postanowili więc już tak nie szaleć i zamiast limitowanej edycji modelu flagowego przygotowali specjalne wersje trzech modeli, które już są albo mają szansę stać się bestsellerami - Step 35, Tempo 35 i Avanti 35.

Ostatnie komentarze

  • Wiesiek

    Szanowni Państwo, wiele lat temu miałem okazję posłuchać Audio Physiców Avanti i jest to przeżycie pozostawiające odcisk na całe moje życie muzyczne. Nigdy później, słuchając innych kolumn, różnych producentów, nie doświadczyłem takiej przyjemności z obcowania z muzyką. Po prostu nie chciało się wyc...
    0
Zobacz inne komentarze

Silent Angel N8

Silent Angel N8

Długo zbierałem się do tego testu. Najpierw zastanawiałem się, czy w ogóle powinienem próbować i poruszać ten temat, a kiedy doszedłem do wniosku, że korona mi z głowy nie spadnie i na pewno nikt od tego nie umrze, musiałem poczekać na odpowiedni moment, kiedy wszystkie inne tematy zostaną zamknięte, wypożyczone wzmacniacze, kolumny, kable i słuchawki wrócą do dystrybutorów, a ja będę mógł nacieszyć się własnym sprzętem i wykonać ten przedziwny eksperyment. Silent Angel N8 leżał w kartonie już ponad miesiąc, ale sięgnąłem po niego dopiero po sylwestrze. Zebrałem się po pierwsze dlatego, że po całonocnym napierdzielaniu fajerwerkami w niebo zrobiło się cichutko i spokojnie, a po drugie dlatego, że testowanie audiofilskiego switcha nagle przestało mi się wydawać takie bezsensowne. Skoro ludzie potrafią podpalić kilkaset złotych, wrzeszczeć wniebogłosy i patrzeć, jak ich pieniądze mienią się wszystkimi barwami tęczy, trzaskają, świszczą i huczą, zamieniając zwyczajną noc wszystkich zwierząt w okolicy w istny koszmar i zostawiając po sobie mnóstwo śmieci, to przepraszam bardzo, ale Silent Angel N8 może sobie kosztować pięćset, tysiąc pięćset albo pięć tysięcy złotych. Przynajmniej nie zamienia się w kurz i strzępy kartonu w ciągu trzydziestu sekund i nie przeszkadza nikomu, kto nie chce mieć z nim do czynienia. A czy działa?

Ostatnie komentarze

  • Piotr

    Od kilku miesięcy N8 działa (i to bardzo dobrze ) w moim systemie. Poprawa dynamiki, rozdzielczości, głośniej, trochę podkręcone skraje pasma... Mam podobne wrażenia jeśli chodzi o działanie switcha słuchając muzyki z TIDAL-a czy radia internetowego. Pod switcha podpiąłem również telewizor, no i z N...
    2
Zobacz inne komentarze

JBL Club One

JBL Club One

Obserwując działania JBL-a na rynku sprzętu audio, można dojść do wniosku, że producent ten wypuszcza hurtowe ilości sprzętu skierowanego do przeciętnego słuchacza. Dotyczy to zarówno głośników bezprzewodowych, gdzie co jakiś czas jesteśmy raczeni kolejnymi wersjami modeli Flip, Charge lub Pulse, jak i słuchawek, które z założenia mają być chyba stosowane do użytku codziennego przez odrobinę bardziej wymagającego odbiorcę. W pierwszej połowie ubiegłego roku firma zaprezentowała nową linię bezprzewodowych słuchawek nausznych o nazwie "Club", obejmującą początkowo trzy modele - Club 700BT, Club 950 NC oraz Club One. Z materiałów prasowych można było się dowiedzieć, że linia ta jest inspirowana twórczością profesjonalnych muzyków i DJ-ów. Dzięki ich doświadczeniu odbiorca powinien móc odkryć swoją ulubioną muzykę na nowo. Dodatkowo, przeglądając broszurki informacyjne, mogliśmy spotkać się z wieloma ciekawymi i profesjonalnie brzmiącymi nazwami, takimi jak Ambient Aware, TalkThru czy SilentNow, które przeciętnemu Kowalskiemu niewiele mówią.

PMC Twenty 5.21i

PMC Twenty 5.21i

PMC to brytyjska manufaktura założona w 1991 przez Petera Thomasa i Adriana Loadera. Połączenie ich wiedzy i pasji, skupiającej się głównie wokół studyjnej aparatury audio, doprowadziło do stworzenia aktywnego monitora studyjnego oznaczonego symbolem BB5-A. W potężnej skrzyni zawarto właściwie wszystko, z czego marka słynie do dziś - autorskie przetworniki z ciekawą jednostką niskotonową, kopułkowy głośnik średniotonowy i obudowę z długą linią transmisyjną. Co ciekawe, te potężne monitory, z pewnymi modyfikacjami, są produkowane do dziś i to zarówno w wersji aktywnej, jak i pasywnej, pozostając jedną z najbardziej zaawansowanych technicznie i najdroższych pozycji w katalogu (pasywne BB5 SE oferowane są w cenie 149000 zł za parę). Założyciele PMC nie musieli długo czekać na komercyjny sukces. Zawodowi dźwiękowcy szybko poznali się na jakości monitorów BB5-A, po które w pierwszej kolejności zgłosiły się należące do BBC studia Maida Vale i Metropolis Mastering. Dla wielu profesjonalistów zestawy PMC pozostają punktem odniesienia, a lista znanych muzyków i instytucji korzystających ze sprzętu tej marki zdaje się nie mieć końca. Brytyjskie głośniki używane są między innymi w studiach Prince'a i Steviego Wondera, przez renomowane firmy nagraniowe, takie jak Decca i Harmonia Mundi, a także podczas tworzenia ścieżek dźwiękowych przez takich kompozytorów, jak Thomas Newman, Tyler Bates czy John Debney. PMC to także jedna z nielicznych firm, które zostały uhonorowane nagrodą Emmy za wkład w udoskonalanie procesu nagrywania.

Polecany film

Nowe testy

Poprzedni Następny
Naim Supernait 3

Naim Supernait 3

Jeśli spytacie audiofilów, z czym kojarzy im się sprzęt Naima, prawdopodobnie odpowiedzą, że z minimalistycznymi, czarnymi, trochę garażowymi klockami, które można łączyć ze sobą w dość nietypowy sposób, a także...

Tannoy Legacy Cheviot

Tannoy Legacy Cheviot

W jednym z programów o zabytkowych samochodach usłyszałem teorię, która mówi, że zainteresowanie tego typu pojazdami napędza nie tylko ich rosnąca wartość, ale przede wszystkim to, że potrzeba mniej więcej...

Hegel H95

Hegel H95

Jak już wielokrotnie podkreślałem, w kwestii sprzętu Hegla jestem całkowicie nieobiektywny. Lubię tę markę, podoba mi się znakomita oferowanych przez nią urządzeń, od niedawna używam końcówki mocy H20 w swoim...

Bannery boczne

Komentarze

Robert
Supenait 3 powinien być jeszcze testowany z zasilaczem, sporo na tym zyskuje, poprawia się właśnie przestrzeń, zwiększa wyrafinowanie, Naim chyba celowo ogranic...
Tomek
Usługa może i fajna, ale widać, że na razie dla użytkowników sprzętu premium. Ja mam Spotify Connect na streamerze Hama, mało prawdopodobne, by TIDAL udostepnił...
Marek
Też mam ten gramofon, producent podaje info o konieczności kalibracji przed użyciem. Na moje ucho po kalibracji i z dobrym wzmacniaczem Ortofon 2M Red jest cał...
Marcin
Stałem się szczęśliwym posiadaczem drugiej (poprawionej) wersji, czyli HEX v2. Te słuchawki pokazują jak muzykalna i angażująca może być zwykła neutralność. Do ...
Marcin
Hejka. Mam ten switch od tygodnia z okablowaniem Chord Epic Streaming i wydaje mi się, że wpływ na dźwięk jest nie mniejszy jak i na obraz również. Ja dostrzega...

Płyty

Hatebreed - Weight Of The False Self

Hatebreed - Weight Of The False Self

Wybuch pandemii pokrzyżował plany większości zespołów na świecie. Nieuniknione było odwołanie tras koncertowych, występów na festiwalach i innych wydarzeń, na...

Newsy

JBL Charge 5

JBL Charge 5

Na początku marca swoją premierę na polskim rynku ma JBL Charge 5 - przenośny wodoodporny głośnik z powerbankiem, którego nowa...

Tech Corner

Podstawowe własności i parametry wzmacniaczy stereo

Podstawowe własności i parametry wzmacniaczy stereo

Czy to w domowym zaciszu, na koncercie, podczas pracy w studiu czy w samochodzie - wzmacniacz jest jednym z kluczowych elementów każdego systemu stereo. Czym właściwie jest? Najprościej można powiedzieć, że jest to układ elektroniczny, którego zadaniem jest wytworzenie na wyjściu sygnału analogowego będącego wzmocnioną kopią sygnału podanego na wejście....

Nowości ze świata

  • DALI launched the Opticon MK2 Series, updating and replacing the Opticon Series. With a continued focus on improved music reproduction, thoughtful design, stylish aesthetics, and the use of the latest technologies, the upscale Opticon MK2 provides a truly immersive listening...

  • McIntosh announces MHA200 vacuum tube headphone amplifier, designed for discerning headphone enthusiasts who demand the most from their headphones. Its versatile set of connectivity options, including balanced inputs and outputs, allows for nearly all headphone types to be connected to...

  • If we asked audiophiles which element of the stereo system is the most important in their opinion, most of them would definitely bet on speakers, an amplifier or a source, or - in some cases- on something like cables, power...

Prezentacje

Brytyjskie podejście do oryginalnego brzmienia - Quad

Brytyjskie podejście do oryginalnego brzmienia - Quad

Jak podaje popularna internetowa encyklopedia, Quad, inaczej wszędołaz, to pojazd czterokołowy przeznaczony głównie do sportu i rekreacji. Zwykle jest to coś w rodzaju czterokołowego motocykla, który doskonale nadaje się do jazdy poza drogami utwardzonymi. Ze względu na walory napędowe znajduje zastosowanie w wojsku, ratownictwie górskim i rolnictwie. Dla audiofila ten...

Poradniki

Wszystko o phono stage'ach

Wszystko o phono stage'ach

W odróżnieniu od odtwarzaczy płyt kompaktowych, streamerów, tunerów czy magnetofonów, gramofon jest bardzo specyficznym źródłem dźwięku. Mimo wysiłków producentów zmierzających...

Listy

Galerie

Najpiękniejsze i najciekawsze gramofony świata

Najpiękniejsze i najciekawsze gramofony świata

Większość audiofilów ceni gramofony za wyjątkowe, analogowe brzmienie. Uważają, że muzyka płynąca z winylowych płyt jest cieplejsza, bardziej wielowymiarowa i...

Popularne testy

Dyskografie

Wywiady

Nie muszę grać rzeczy, których nie chcę - Marcin Olak

Nie muszę grać rzeczy, których nie chcę - Marcin Olak

Marcin Olak to jeden z bardziej interesujących gitarzystów rodzimej sceny jazzowej. Kompozytor, muzyk improwizujący i nauczyciel. Gra na gitarach akustycznych...

Popularne artykuły

Vintage

Sony EL-7

Sony EL-7

Muszę przyznać, że nigdy nie byłem wielkim fanem kaset magnetofonowych ani magnetofonów. Patrząc na nie odczuwam oczywiście pewną nostalgię i...

Cytaty

HansZimmer.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.