Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

The Grand Astoria to grupa zwariowanych Rosjan z Petersburga. Zespół powstał w 2009 roku z inicjatywy Kamille Sharapodinova - gitarzysty i wokalisty. Trudno sklasyfikować muzykę tworzoną przez The Grand Astoria. Styl grupy jest bardzo eklektyczny i zahacza między innymi o takie gatunki, jak space rock, rock psychodeliczny i progresywny, country, punk, grunge, stoner, heavy metal i jeszcze kilka innych. Miks ten wydaje się być ciężkostrawny, ale w rzeczywistości smakuje wybornie i co najważniejsze - ciągle ewoluuje.

The Grand Astoria jest zespołem bardzo płodnym. Przez kilka lat istnienia nagrali 6 albumów studyjnych, kilka EP-ek i singli, albumy koncertowe i splity z innymi artystami oraz kilka projektów pobocznych (głównie Kamille). Zatem dorobek jest już dość bogaty. Na szczęście w ich wypadku ilość idzie w parze z jakością. Charakterystycznym elementem związanym z zespołem jest umieszczanie na okładce każdego albumu czaszki zwierzęcia łosiowatego - ot, taka fiksacja.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

"The Grand Astoria" lub inaczej "I" (2009)

Ocena
Poziomy7

Debiut grupy przynosi słuchaczowi 6 utworów. Całość w świetnym stylu rozpoczyna instrumentalny "The Art Of Communication With Aliens". Utwór ten jest wzorcowym przykładem na to jak powinno się stopniować napięcie. Początkowy spokój po pewnym czasie staje się nerwowy i płynnie przechodzi z akustycznej lekkości w ciężar gitar elektrycznych. "Evolution Of The Planet Groove" przenosi słuchacza kilkadziesiąt lat wstecz. Pod stonerowym brzmieniem ukrywa się utwór, który spokojnie mógłby powstać w latach świetności Led Zeppelin. Ale czuć tu też powiew Black Sabbath czy totalnie z innej beczki - "wiosłowania" a'la Tom Morello z Rage Against The Machine. Punktem kulminacyjnym albumu jest 13-minutowy instrumentalny "The Man. The Sun. The Desert", który brzmi jak efekt bardzo udanego bluesowego jamowania z krótką przerwą na dynamiczny fragment rockowo-metalowy, po którym następuje ponowne jamowe wyciszenie. Niewiele krótszy od poprzednika jest "Salvation Is Near" zbudowany na podobnej zasadzie. Całość zamyka "Bell Jar (The World Is Not Ok)", który swoją delikatnością dość drastycznie odbiega od reszty albumu ale świetnie koi zmysły po ponad 40-minutowej dawce gitarowego grania. "I" to bardzo solidny materiał, który brzmi i reprezentuje poziom dojrzałego zespołu a nie debiutantów.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

"II" (2010)

Ocena
Poziomy7

"II" to bezpośrednia kontynuacja tego, co zespół zaprezentował na krążku debiutanckim. Tym razem słuchacz dostaje 5 jeszcze dłuższych utworów. Rozpoczynający album "Enjoy The View" jest jakby dalszą częścią zamykającego "jedynkę" "Bell Jar". Sielankowy, "niedzielny" klimat przeplatany jest tu co jakiś czas mocniejszymi gitarami. Tempo podkręcamy dopiero w następnym utworze czyli "The Inner Galactic Experience Of Emily Dickinson And Sylvia Plath". Tu szczególną uwagę przykuwa solówka grana w tempie żywcem wyciągniętym z thrash metalu. A sam utwór ponownie nawiązuje do klimatów sprzed kilkudziesięciu lat. Najkrótszy na krążku "Visit Sri Lanka" pełni rolę instrumentalnego przerywnika, łącznika między pierwszą i drugą częścią albumu. "Wikipedia Surfer" i "Radio Friendly Fire" to dwie wielowątkowe hybrydy. Pierwsza z nich prezentuje cięższą odsłonę zespołu, druga odrobinę lżejszą. Obie sprawiają wrażenie bardzo udanych jamów. Umownie można przyjąć, że "II" zamyka pierwszy etap w historii The Grand Astoria.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

"Omnipresence" (2011)

Ocena
Poziomy6

Trzeci album w dorobku The Grand Astoria to nagły zwrot w kierunku grania mniej finezyjnego, prostszego - o korzeniach punkowych. Już rozpoczynający album "Doomsday Party" daje jasny sygnał, że będzie zdecydowanie inaczej niż do tej pory. Oprócz ciężaru panuje tu dość spory chaos, który dodatkowo podkręcany jest przez typowo punkowe chórki. Zatem zmiana jest od razu słyszalna ale nie odstrasza bo utwór ma naprawdę mocnego kopa. Podobnie jak dwa kolejne utrzymane w podobnym klimacie. Dopiero czwarty na krążku, instrumentalny i zdecydowanie lżejszy "Omniabsence" jest nawiązaniem do dwóch poprzednich albumów. Ale zaraz po nim wracamy z powrotem do "nurtu właściwego", który z mniejszymi lub większymi przerwami towarzyszy nam już do końca albumu. Punktem kulminacyjnym jest tutaj prawie 14-minutowy "Something Wicked This Way Comes", który jest swego rodzaju wypadkową tego co zespół tworzył do tej pory. Ciekawie wypada też "The Song Of Hope", który z początku brzmi jak dokonania Red Hot Chili Peppers sprzed kilkunastu lat. W drugiej połowie na słuchacza czeka niespodzianka w postaci harmonijki ustnej. "Omnipresence" jest dowodem na to, że zespół nie chciał stać w miejscu i skupił się na ewolucji swojego stylu i poszukiwaniu nowej drogi. Chwała im za to chociaż sam album nie robi takiego wrażenia jak dwa pierwsze i przez ten punkowy brud wydaje się najmniej doszlifowany. Dla laika to właśnie on może brzmieć jak debiut, który dopiero później został przekształcony w granie z "I" i "II".

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

"Punkadelia Supreme" (2013)

Ocena
Poziomy5

Najdłuższy album w dotychczasowym dorobku grupy. Ponad 77 minut muzyki podzielono na 13 utworów. Słuchacz na początku zostaje zaatakowany przez country w "Welcome To The Club", który należy traktować jako swego rodzaju intro. Właściwy album zaczyna się dopiero w drugim na trackliście "Slave Of Two Masters", który ma kilka świetnych momentów i jako całość robiłby naprawdę bardzo dobre wrażenie gdyby nie jeden fakt - kilka dłużyzn. Utwór trwa ponad 8 minut i niestety momentami to czuć. Po drobnej kosmetyce mogłoby tu być zdecydowanie lepiej. Problem ten dotyczy większości krążka. Te 77 minut robi swoje, wcześniejsze albumy były zdecydowanie krótsze i po ich zakończeniu pozostawał niedosyt. Tu raczej nie ma szans na to uczucie, "Punkadelia Supreme" serwuje nam dość duży przesyt, który sprawia, że ciężko przebrnąć przez cały album. Jest to o tyle ciekawe, że jest to naprawdę dobry materiał ale jest go zwyczajnie za dużo. "Punkadelia Supreme" w wersji o 15-20 minut krótszej wchodziłby o wiele lepiej. Problem w tym, że album jest w miarę równy i nie za bardzo jest co wyrzucać. Zatem jedyną opcją byłoby tu chyba skracanie i wycinanie krótkich, zbędnych fragmentów. Spośród 13 utworów tutaj zawartych żaden nie odstaje wybitnie poziomem na plus ani na minus. Zatem każdy słuchacz będzie musiał sam wybrać sobie swoich faworytów.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

"La Belle Epoque" (2014)

Ocena
Poziomy6

Po jednorazowym, maratońskim wyskoku ekipa The Grand Astoria wróciła na właściwe tory i nagrała album zdecydowanie krótszy i przez to łatwiejszy w odbiorze. Otwierający krążek "Henry's Got A Gun" przywołuje bardzo mocne skojarzenia z Incubusem z okolic "Light Granades" - czyli jest szybko, głośno i bardzo żywiołowo. Po drugiej stronie barykady stoi drugi w kolejności "The Answer" - znacznie skromniejszy w formie ale bogatszy w klimat. Gościnnie pojawia się tu banjo i flet. Jeszcze delikatniejsze oblicze grupy ukazuje utwór tytułowy. Tuż po nim - w "Gravity Bong" wracamy na właściwe - rockowo-metalowe tory. Punktem kulminacyjnym krążka jest ponad 14-minutowy "Serpent And The Garden Of Eden" - utwór bardzo rozbudowany i wielowątkowy, który spokojnie można by podzielić na kilka krótszych. Warto tu zwrócić uwagę na gitarowe "wyścigi", które zaczynają się lekko po 10 minucie. Album kończą mocno gitarowy "Lisbon Fuzzborn" oraz króciutki "Charming", który można uznać za outro tego wydawnictwa. Dość znaczne okrojenie materiału bardzo pozytywnie wpłynęło na odbiór albumu. "La Belle Epoque" słucha się zdecydowanie łatwiej i przyjemniej niż "Punkadelia Supreme".

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

"The Mighty Few" (2015)

Ocena
Poziomy7

Najbardziej ambitne wydawnictwo w dotychczasowym dorobku grupy. Prawie 50 minut muzyki podzielono tu na dwa potężne, rozbudowane i wielowątkowe utwory. Pierwszy z nich - "Curse Of The Ninth" trwa prawie pół godziny i ma w sobie tyle motywów, że spokojnie mógłby zostać podzielony na kilka części. "The Siege" jest zdecydowanie krótszy ale i tak przekracza 20 minut i jest z nim taka sama sytuacja, jak z pierwszym utworem. Oba łączy jedno - niesamowite bogactwo muzyczne. Oprócz standardów czyli gitar i perkusji usłyszymy tu analogowy syntezator, flet, tamburyn, rhodes, keyboard, klarnet, trąbkę, saksofon i jeszcze kilka innych wynalazków. "Inwentarz" robi naprawdę duże wrażenie. Postać z okładki stylizowana jest na dyrygenta i trzyma w ręce batutę. Dość jasno sugeruje to, jakie były zamiary twórców. I faktycznie - w czasie słuchania można dojść do wniosku, że mamy do czynienia z rockową operą (po lekkim tuningu). Album brzmi naprawdę dobrze, jest albumem przemyślanym i dopracowanym praktycznie w każdym detalu. Wszystko to sprawia, że "The Mighty Few" jest jednym z ciekawszych i bardziej intrygujących wydawnictw 2015 roku.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

"Deathmarch EP" (2013)

Ocena
Poziomy6

Lekko ponad półgodzinna EP-ka utrzymana w typowo rockowym klimacie. Pod względem materiału najbardziej przypomina początkowy etap twórczości The Grand Astoria z lekkim wpływem kosmicznych, pobocznych projektów Kamille'a. Te najbardziej słychać w otwierającym album "Now Or Never", który tak naprawdę zaczyna się około połowy czasu trwania. Bardzo pozytywne wrażenia pozostawiają po sobie dwa utwory instrumentalne - "Deathmarch" oraz "Aelita, The Queen Of Mars". Na plus działa też czas trwania - ponad 30 minut przy tego typu wydawnictwie to bardzo dobry wynik. Wszystko to sprawia, że w efekcie otrzymujemy bardzo solidne EP - może i bez fajerwerków, ale i tak na wysokim poziomie.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

"The Process Of Weeding Out" (2014)

Ocena
Poziomy6

Tribute album nagrany dla uczczenia 60-tych urodzin Grega Ginna z Black Flag. W krótkiej notce od Kamille'a przyznaje się on do swojej ignorancji wobec tej legendarnej grupy, którą poznał dopiero w 2004 roku i od razu się w niej zakochał. Jego interpretacja EP-ki Black Flag nie odbiega znacząco od oryginału. Tutaj również spotykamy się z mieszanką eksperymentalnego rocka z post-hardcorem i jazz rockiem. Wersje Sharapodinova zostały wydłużone - "Your Last Effort" dość znacznie bo aż dwukrotnie. Słuchając "The Process Of Weeding Out" mamy wrażenie brania udziału w instrumentalnym jamowaniu muzyków rockowych z jazzowymi. Efekt ich prac do najłatwiejszych w odbiorze nie należy ale świadczy o bardzo wysokich umiejętnościach członków projektu.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

The Grand Astoria/Montenegro - "Split" (2014)

Ocena
Poziomy7

Udział The Grand Astorii w split albumie z argentyńskim Montenegro "ogranicza się" do jednego utworu - "The Body Limits". Cudzysłów został tu użyty celowo ponieważ to "ograniczenie" trwa prawie pół godziny i jest idealną zapowiedzią tego, co zespół szykował na album "The Mighty Few". "The Body Limits" jest utworem monumentalnym, epickim, wielowątkowym, bardzo rozbudowanym. Jest kolejnym z kilku w dorobku The Grand Astoria, które można by podzielić na krótsze kompozycje. Słuchając go mamy wrażenie, że obcujemy z kolejną bardzo dobrą EP-ką grupy. Nie ma tu praktycznie ani chwili nudy - zbyt dużo się dzieje. "El Matadero" od Montenegro to z kolei bardziej typowy stoner utrzymany w doomowym tempie. Utwór trwa prawie 19 minut, po drodze spotykamy krótki fragment folkowy oraz przyspieszenie w samej końcówce. "El Matadero" nie powala takim rozmachem i różnorodnością jak "The Body Limits" ale Montenegro udowadnia, że również jest bardzo ciekawym zespołem. Na plus dodatkowo działa tu fakt, że utwór zaśpiewany jest po hiszpańsku.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

The Grand Astoria/Samovayo - "Split" (2015)

Ocena
Poziomy6

Kolejny split album - tym razem nagrany z niemieckim Samovayo. Krążek a właściwie winyl ten przynosi jeden utwór The Grand Astoria - ponad 11-minutowy "Kobaia Express" zaśpiewany w fikcyjnym języku kobaian stworzonym przez Christiana Vandera - członka francuskiego zespołu Magma. "Kobaia Express" jest swego rodzaju hołdem dla tego artysty i zespołu. Utwór przypomina operowe zapędy Astorii z "The Mighty Few". "Intergalactic Hunt" i "Soul Out Of Control" nagrane na splita przez Samovayo to już rzeczy zdecydowanie bardziej normalne utrzymane w konwencji hard/stoner rock oraz metal alternatywny. Szczególnie ten pierwszy - instrumentalny przykuwa uwagę cięższymi fragmentami skierowanymi w stronę stonera. Drugi to przedstawiciel typowego metalu, z którym możemy się spotkać w wykonaniu wielu innych zespołów. Cały split to kolejny przykład solidnie wykonanej "roboty".

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

Organic Is Orgasmic - "As We Speak Of Space And Wisdom" (2011)

Ocena
Poziomy6

Lider grupy - wokalista Kamille Sharapodinov nie ogranicza się do The Grand Astorii. Na przestrzeni lat stworzył dwa projekty poboczne. Pierwszy i jedyny jak do tej pory album stworzony przez Kamille'a pod szyldem Organic Is Orgasmic. "As We Speak Of Space And Wisdom" to lekko ponad 43 minuty instrumentalnego space rocka. Już na "dzień dobry" otrzymujemy punkt kulminacyjny tego wydawnictwa w postaci prawie 13-minutowego "At Dawn Of Men" ze świetną partią saksofonu budzącego skojarzenia z Kennym G. Pozostałe 6 utworów to rzeczy zdecydowanie krótsze. Szczególną uwagę przykuwa "Fuji Dance", podczas którego czujemy się jakbyśmy byli w Japonii. "Lifeless Void" momentami przypomina twórczość Jeana Michela Jarre'a. Z kolei utwór tytułowy brzmieniem sprawia, że cofamy się w czasie do lat 60/70 ubiegłego wieku. "As We Speak Of Space And Wisdom" jest albumem delikatnym i mało inwazyjnym. Świetnie sprawdza się jako tło do wykonywania innych czynności. Słuchanie go w czasie ich wykonywania znacząco je umila i przyspiesza.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

The Legendary Flower Punk - "The Legendary Flower Punk" (2012)

Ocena
Poziomy5

Debiutancki album projektu przynosi słuchaczowi muzykę określaną mianem "electronic acid mantra" z elementami psychodelicznego noise'u. W rzeczywistości brzmi to jak Jean Michel Jarre na dopingu z późniejszych lat kariery, który popuścił wodze wyobraźni. Album został podzielony na 10 utworów ale w rzeczywistości na krążku dostajemy jedną 43-minutową ścieżkę. Przez ten zabieg album dużo traci i niektórzy słuchacze mogą nie dotrzeć do jego końcówki. Poza tym muzyka tutaj zaprezentowana w drastyczny sposób odbiega od tego co Kamille tworzy w innych projektach. To również może odstraszać potencjalnych słuchaczy. Debiut The Legendary Flower Punk jest zjawiskiem ciekawym, ale nie do słuchania na co dzień, raczej od święta.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

The Legendary Flower Punk - "The Great Acid Folk Swindle" (2014)

Ocena
Poziomy6

Drugi album grupy określany jest przez jego członków jako akustyczny acid folk. Muzykę zawartą na krążku chyba najlepiej obrazuje okładka - dwie, młode, indiańskie dziewczyny, piękny, słoneczny dzień gdzieś na amerykańskim odludziu i dźwięki płynące z instrumentów, na których gra reszta plemienia. Przez ponad 40 minut na "The Great Acid Folk Swindle" panuje sielankowy klimat oparty na akustycznych dźwiękach i minimalnych, szczątkowych wokalach służących bardziej jako dodatkowy instrument a nie środek przekazu. Całość sprawia bardzo pozytywne wrażenie, na tle reszty wyróżnia się "Planet Waves" z partią klawiszy, który jest jakby wisienką na bardzo smacznym torcie. Album ten najlepiej sprawdza się jako tło do innych wydarzeń.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

The Legendary Flower Punk & Dvory - "The Time, The Place" (2014)

Ocena
Poziomy7

Projekt kolaboracyjny nagrany z inną rosyjską grupą - Dvory. Najbardziej intrygujący i wymagający album w dorobku The Legendary Flower Punk, składa się z ponad godzinnego utworu tytułowego, który członkowie zespołu sami określają jako mieszankę ambientu, drone ambientu i drone jazzu. W praktyce jes to minimalistyczna muzyka oparta na gitarze akustycznej, klawiszach, trąbce i różnych dziwnych dźwiękach. "The Time, The Place" intryguje ale jego czas trwania sprawia, że przebrnięcie przez cały krążek jest dla większości słuchaczy wyzwaniem ekstremalnym. Niemniej jednak, warto. Nawet w postaci tła do wykonywania czynności codziennych. Album świetnie sprawdza się jako muzyka relaksacyjna, na przykład w czasie czytania.

Epilog

Twórczość zakręconych Rosjan możemy spotkać w serwisach streamingowych, na YouTubie oraz zespołowym Bandcampie - tam możemy zainwestować w elektroniczne wersje wszystkich wydawnictw grupy lub zamówić fizyczne wersje albumów prosto ze źródła.

Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
40 lat głośnikowego modernizmu - Focal

40 lat głośnikowego modernizmu - Focal

Co przychodzi nam do głowy, kiedy myślimy o Francji? Wiadomo - świetna kuchnia, doskonałe wina i sery, luksusowe perfumy, nowoczesna architektura, pokazy mody, festiwale filmowe, słynni malarze i wiecznie zakorkowane uliczki Paryża. Dla amatorów sprzętu hi-fi jest to także jeden z najważniejszych krajów na audiofilskiej mapie świata. To właśnie tutaj...

Audiofilska harmonizacja umysłu

Audiofilska harmonizacja umysłu

Nieustannie fascynuje mnie to, jak miłośnicy wysokiej klasy sprzętu audio są postrzegani przez ludzi z zewnątrz, a w szczególności jak osoby nienależące do tego grona próbują ugryźć całe to zjawisko zwane audiofilizmem. Wiele z nich automatycznie stara się doszukać w nim czegoś ekstremalnie dziwnego i nieuzasadnionego. No bo skoro ich...

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Czym powinien kierować się miłośnik sprzętu audio przy wyborze wzmacniacza? Gdyby na tak postawione pytanie można było udzielić prostej i zwięzłej odpowiedzi, pewnie nikt nie zawracałby sobie głowy testami i odsłuchami. Przyjmijmy jednak, że mamy już pewne rozeznanie w temacie, a z długiej listy dostępnych na rynku modeli chcemy wybrać...

Krótka historia płyty kompaktowej

Krótka historia płyty kompaktowej

Jak wyglądał świat w marcu 1979 roku? Andrzej Wajda kręcił "Panny z Wilka". Jan Paweł II był papieżem niecałe pół roku. Prezydentem USA był Jimmy Carter. W Nowym Jorku urodziła się Norah Jones. Atari wypuściło na rynek komputery Model 400 i Model 800. W salonach samochodowych pojawiły się Peugeot 505,...

Alex Munro - Q Acoustics

Alex Munro - Q Acoustics

[English version] Q Acoustics to jedna z marek, które moim zdaniem wciąż są trochę niedoceniane. Założona w 2006 roku firma zaczynała od audiofilskich, ale przystępnych cenowo głośników, które zarówno w swojej ojczyźnie, jak i na całym świecie otrzymały wiele nagród i wyróżnień. Brytyjczycy mocno flirtują z zestawami skierowanymi do szerszego...

Nowe testy

Poprzedni Następny
Audio-Technica ATH-ANC900BT

Audio-Technica ATH-ANC900BT

Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że audiofile patrzą na świat sprzętu elektronicznego nieco inaczej, przez pryzmat swojego hobby. Niektórym wydaje się, że dla każdego melomana zainteresowanego kupnem słuchawek priorytetem powinna...

Graham Audio LS5/9

Graham Audio LS5/9

Testowanie sprzętu stereo to całkiem ciekawe zajęcie. Choć nie polega wyłącznie na słuchaniu urządzeń, które chciałoby się mieć w domu na co dzień, uwielbiam chwile, kiedy mogę poświęcić się wyłącznie...

Audio-Technica ATH-A1000Z

Audio-Technica ATH-A1000Z

Audio-Technica to japońska firma specjalizująca się w produkcji sprzętu wymagającego niesamowitej precyzji i zaawansowanej technologii - słuchawek, mikrofonów i wkładek gramofonowych. Manufaktura założona w 1962 roku przez Hideo Matsushitę szybko...

Bannery boczne

Komentarze

Piotr
@Dariusz - Amplituner ma wyjście pre-out (Zone 2), które chyba można by było podłączyć do wejścia magnetofonu.
Le Baron
Ja bym do tego zestawiania dodał jeszcze końcówkę mocy Denon POA-8000:-)
AS
Powinno się słuchać głośników, a nie drgającego MDF-u, a dyfrakcja dla nich nie istnieje.

Płyty

Run The Jewels - Run The Jewels

Run The Jewels - Run The Jewels

Powstanie formacji Run The Jewels było efektem bardzo udanej współpracy dwóch znanych na amerykańskiej scenie raperów - El-P i Killer...

Newsy

Neumann NDH 20

Neumann NDH 20

W polskich sklepach powinny się niebawem pojawić pierwsze słuchawki cenionego na całym świecie producenta legendarnych mikrofonów i wysokiej klasy monitorów...

Tech Corner

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Wielu audiofilów, a także niektórych ludzi mających niewielkie pojęcie na temat sprzętu stereo, fascynuje temat kabli używanych do łączenia zestawów głośnikowych ze wzmacniaczem, wzmacniacza z odtwarzaczem, a nawet tych odpowiadających za dostarczenie prądu do naszych urządzeń. Zanim jednak zagłębimy się w dywagacje na temat wyższości srebra nad miedzią czy sensu...

Prezentacje

Japońska szkoła brzmienia - Yamaha

Japońska szkoła brzmienia - Yamaha

Yamaha to jeden z producentów sprzętu hi-fi, którego logo kojarzą niemal wszyscy. Nie tylko ze względu na jego obecność na popularnych amplitunerach, soundbarach, głośnikach bezprzewodowych i systemach mikro, ale także produktach związanych z domową aparaturą audio bardzo luźno albo wcale. Nie ulega jednak wątpliwości, że w wielu kręgach, także wśród...

Poradniki

Galerie

50 hitów wystawy High End 2019

50 hitów wystawy High End 2019

W ubiegły weekend w Monachium odbyła się najważniejsza wystawa sprzętu audio w Europie. Impreza organizowana przez High End Society przyciąga...

Popularne testy

Wywiady

Vintage

Linn Isobarik

Linn Isobarik

Linn to założona w 1972 roku szkocka firma, która nie raz potrafiła zaskoczyć świat audio interesującymi rozwiązaniami. Jednym z takich...

Słownik

Poprzedni Następny

Open baffle

Inaczej obudowa otwarta. Jest to jeden z rodzajów obudowy głośnikowej, dość szczególny ponieważ w wielu przypadkach stanowi ona w zasadzie coś w rodzaju deski, w którą wkręcone są głośniki. W...

Partnerzy

Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!
Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.
Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.
Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.

Cytaty

JonathanDavis.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.