Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

The Grand Astoria to grupa zwariowanych Rosjan z Petersburga. Zespół powstał w 2009 roku z inicjatywy Kamille Sharapodinova - gitarzysty i wokalisty. Trudno sklasyfikować muzykę tworzoną przez The Grand Astoria. Styl grupy jest bardzo eklektyczny i zahacza między innymi o takie gatunki, jak space rock, rock psychodeliczny i progresywny, country, punk, grunge, stoner, heavy metal i jeszcze kilka innych. Miks ten wydaje się być ciężkostrawny, ale w rzeczywistości smakuje wybornie i co najważniejsze - ciągle ewoluuje.

The Grand Astoria jest zespołem bardzo płodnym. Przez kilka lat istnienia nagrali 6 albumów studyjnych, kilka EP-ek i singli, albumy koncertowe i splity z innymi artystami oraz kilka projektów pobocznych (głównie Kamille). Zatem dorobek jest już dość bogaty. Na szczęście w ich wypadku ilość idzie w parze z jakością. Charakterystycznym elementem związanym z zespołem jest umieszczanie na okładce każdego albumu czaszki zwierzęcia łosiowatego - ot, taka fiksacja.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

"The Grand Astoria" lub inaczej "I" (2009)

Ocena
Poziomy7

Debiut grupy przynosi słuchaczowi 6 utworów. Całość w świetnym stylu rozpoczyna instrumentalny "The Art Of Communication With Aliens". Utwór ten jest wzorcowym przykładem na to jak powinno się stopniować napięcie. Początkowy spokój po pewnym czasie staje się nerwowy i płynnie przechodzi z akustycznej lekkości w ciężar gitar elektrycznych. "Evolution Of The Planet Groove" przenosi słuchacza kilkadziesiąt lat wstecz. Pod stonerowym brzmieniem ukrywa się utwór, który spokojnie mógłby powstać w latach świetności Led Zeppelin. Ale czuć tu też powiew Black Sabbath czy totalnie z innej beczki - "wiosłowania" a'la Tom Morello z Rage Against The Machine. Punktem kulminacyjnym albumu jest 13-minutowy instrumentalny "The Man. The Sun. The Desert", który brzmi jak efekt bardzo udanego bluesowego jamowania z krótką przerwą na dynamiczny fragment rockowo-metalowy, po którym następuje ponowne jamowe wyciszenie. Niewiele krótszy od poprzednika jest "Salvation Is Near" zbudowany na podobnej zasadzie. Całość zamyka "Bell Jar (The World Is Not Ok)", który swoją delikatnością dość drastycznie odbiega od reszty albumu ale świetnie koi zmysły po ponad 40-minutowej dawce gitarowego grania. "I" to bardzo solidny materiał, który brzmi i reprezentuje poziom dojrzałego zespołu a nie debiutantów.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

"II" (2010)

Ocena
Poziomy7

"II" to bezpośrednia kontynuacja tego, co zespół zaprezentował na krążku debiutanckim. Tym razem słuchacz dostaje 5 jeszcze dłuższych utworów. Rozpoczynający album "Enjoy The View" jest jakby dalszą częścią zamykającego "jedynkę" "Bell Jar". Sielankowy, "niedzielny" klimat przeplatany jest tu co jakiś czas mocniejszymi gitarami. Tempo podkręcamy dopiero w następnym utworze czyli "The Inner Galactic Experience Of Emily Dickinson And Sylvia Plath". Tu szczególną uwagę przykuwa solówka grana w tempie żywcem wyciągniętym z thrash metalu. A sam utwór ponownie nawiązuje do klimatów sprzed kilkudziesięciu lat. Najkrótszy na krążku "Visit Sri Lanka" pełni rolę instrumentalnego przerywnika, łącznika między pierwszą i drugą częścią albumu. "Wikipedia Surfer" i "Radio Friendly Fire" to dwie wielowątkowe hybrydy. Pierwsza z nich prezentuje cięższą odsłonę zespołu, druga odrobinę lżejszą. Obie sprawiają wrażenie bardzo udanych jamów. Umownie można przyjąć, że "II" zamyka pierwszy etap w historii The Grand Astoria.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

"Omnipresence" (2011)

Ocena
Poziomy6

Trzeci album w dorobku The Grand Astoria to nagły zwrot w kierunku grania mniej finezyjnego, prostszego - o korzeniach punkowych. Już rozpoczynający album "Doomsday Party" daje jasny sygnał, że będzie zdecydowanie inaczej niż do tej pory. Oprócz ciężaru panuje tu dość spory chaos, który dodatkowo podkręcany jest przez typowo punkowe chórki. Zatem zmiana jest od razu słyszalna ale nie odstrasza bo utwór ma naprawdę mocnego kopa. Podobnie jak dwa kolejne utrzymane w podobnym klimacie. Dopiero czwarty na krążku, instrumentalny i zdecydowanie lżejszy "Omniabsence" jest nawiązaniem do dwóch poprzednich albumów. Ale zaraz po nim wracamy z powrotem do "nurtu właściwego", który z mniejszymi lub większymi przerwami towarzyszy nam już do końca albumu. Punktem kulminacyjnym jest tutaj prawie 14-minutowy "Something Wicked This Way Comes", który jest swego rodzaju wypadkową tego co zespół tworzył do tej pory. Ciekawie wypada też "The Song Of Hope", który z początku brzmi jak dokonania Red Hot Chili Peppers sprzed kilkunastu lat. W drugiej połowie na słuchacza czeka niespodzianka w postaci harmonijki ustnej. "Omnipresence" jest dowodem na to, że zespół nie chciał stać w miejscu i skupił się na ewolucji swojego stylu i poszukiwaniu nowej drogi. Chwała im za to chociaż sam album nie robi takiego wrażenia jak dwa pierwsze i przez ten punkowy brud wydaje się najmniej doszlifowany. Dla laika to właśnie on może brzmieć jak debiut, który dopiero później został przekształcony w granie z "I" i "II".

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

"Punkadelia Supreme" (2013)

Ocena
Poziomy5

Najdłuższy album w dotychczasowym dorobku grupy. Ponad 77 minut muzyki podzielono na 13 utworów. Słuchacz na początku zostaje zaatakowany przez country w "Welcome To The Club", który należy traktować jako swego rodzaju intro. Właściwy album zaczyna się dopiero w drugim na trackliście "Slave Of Two Masters", który ma kilka świetnych momentów i jako całość robiłby naprawdę bardzo dobre wrażenie gdyby nie jeden fakt - kilka dłużyzn. Utwór trwa ponad 8 minut i niestety momentami to czuć. Po drobnej kosmetyce mogłoby tu być zdecydowanie lepiej. Problem ten dotyczy większości krążka. Te 77 minut robi swoje, wcześniejsze albumy były zdecydowanie krótsze i po ich zakończeniu pozostawał niedosyt. Tu raczej nie ma szans na to uczucie, "Punkadelia Supreme" serwuje nam dość duży przesyt, który sprawia, że ciężko przebrnąć przez cały album. Jest to o tyle ciekawe, że jest to naprawdę dobry materiał ale jest go zwyczajnie za dużo. "Punkadelia Supreme" w wersji o 15-20 minut krótszej wchodziłby o wiele lepiej. Problem w tym, że album jest w miarę równy i nie za bardzo jest co wyrzucać. Zatem jedyną opcją byłoby tu chyba skracanie i wycinanie krótkich, zbędnych fragmentów. Spośród 13 utworów tutaj zawartych żaden nie odstaje wybitnie poziomem na plus ani na minus. Zatem każdy słuchacz będzie musiał sam wybrać sobie swoich faworytów.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

"La Belle Epoque" (2014)

Ocena
Poziomy6

Po jednorazowym, maratońskim wyskoku ekipa The Grand Astoria wróciła na właściwe tory i nagrała album zdecydowanie krótszy i przez to łatwiejszy w odbiorze. Otwierający krążek "Henry's Got A Gun" przywołuje bardzo mocne skojarzenia z Incubusem z okolic "Light Granades" - czyli jest szybko, głośno i bardzo żywiołowo. Po drugiej stronie barykady stoi drugi w kolejności "The Answer" - znacznie skromniejszy w formie ale bogatszy w klimat. Gościnnie pojawia się tu banjo i flet. Jeszcze delikatniejsze oblicze grupy ukazuje utwór tytułowy. Tuż po nim - w "Gravity Bong" wracamy na właściwe - rockowo-metalowe tory. Punktem kulminacyjnym krążka jest ponad 14-minutowy "Serpent And The Garden Of Eden" - utwór bardzo rozbudowany i wielowątkowy, który spokojnie można by podzielić na kilka krótszych. Warto tu zwrócić uwagę na gitarowe "wyścigi", które zaczynają się lekko po 10 minucie. Album kończą mocno gitarowy "Lisbon Fuzzborn" oraz króciutki "Charming", który można uznać za outro tego wydawnictwa. Dość znaczne okrojenie materiału bardzo pozytywnie wpłynęło na odbiór albumu. "La Belle Epoque" słucha się zdecydowanie łatwiej i przyjemniej niż "Punkadelia Supreme".

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

"The Mighty Few" (2015)

Ocena
Poziomy7

Najbardziej ambitne wydawnictwo w dotychczasowym dorobku grupy. Prawie 50 minut muzyki podzielono tu na dwa potężne, rozbudowane i wielowątkowe utwory. Pierwszy z nich - "Curse Of The Ninth" trwa prawie pół godziny i ma w sobie tyle motywów, że spokojnie mógłby zostać podzielony na kilka części. "The Siege" jest zdecydowanie krótszy ale i tak przekracza 20 minut i jest z nim taka sama sytuacja, jak z pierwszym utworem. Oba łączy jedno - niesamowite bogactwo muzyczne. Oprócz standardów czyli gitar i perkusji usłyszymy tu analogowy syntezator, flet, tamburyn, rhodes, keyboard, klarnet, trąbkę, saksofon i jeszcze kilka innych wynalazków. "Inwentarz" robi naprawdę duże wrażenie. Postać z okładki stylizowana jest na dyrygenta i trzyma w ręce batutę. Dość jasno sugeruje to, jakie były zamiary twórców. I faktycznie - w czasie słuchania można dojść do wniosku, że mamy do czynienia z rockową operą (po lekkim tuningu). Album brzmi naprawdę dobrze, jest albumem przemyślanym i dopracowanym praktycznie w każdym detalu. Wszystko to sprawia, że "The Mighty Few" jest jednym z ciekawszych i bardziej intrygujących wydawnictw 2015 roku.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

"Deathmarch EP" (2013)

Ocena
Poziomy6

Lekko ponad półgodzinna EP-ka utrzymana w typowo rockowym klimacie. Pod względem materiału najbardziej przypomina początkowy etap twórczości The Grand Astoria z lekkim wpływem kosmicznych, pobocznych projektów Kamille'a. Te najbardziej słychać w otwierającym album "Now Or Never", który tak naprawdę zaczyna się około połowy czasu trwania. Bardzo pozytywne wrażenia pozostawiają po sobie dwa utwory instrumentalne - "Deathmarch" oraz "Aelita, The Queen Of Mars". Na plus działa też czas trwania - ponad 30 minut przy tego typu wydawnictwie to bardzo dobry wynik. Wszystko to sprawia, że w efekcie otrzymujemy bardzo solidne EP - może i bez fajerwerków, ale i tak na wysokim poziomie.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

"The Process Of Weeding Out" (2014)

Ocena
Poziomy6

Tribute album nagrany dla uczczenia 60-tych urodzin Grega Ginna z Black Flag. W krótkiej notce od Kamille'a przyznaje się on do swojej ignorancji wobec tej legendarnej grupy, którą poznał dopiero w 2004 roku i od razu się w niej zakochał. Jego interpretacja EP-ki Black Flag nie odbiega znacząco od oryginału. Tutaj również spotykamy się z mieszanką eksperymentalnego rocka z post-hardcorem i jazz rockiem. Wersje Sharapodinova zostały wydłużone - "Your Last Effort" dość znacznie bo aż dwukrotnie. Słuchając "The Process Of Weeding Out" mamy wrażenie brania udziału w instrumentalnym jamowaniu muzyków rockowych z jazzowymi. Efekt ich prac do najłatwiejszych w odbiorze nie należy ale świadczy o bardzo wysokich umiejętnościach członków projektu.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

The Grand Astoria/Montenegro - "Split" (2014)

Ocena
Poziomy7

Udział The Grand Astorii w split albumie z argentyńskim Montenegro "ogranicza się" do jednego utworu - "The Body Limits". Cudzysłów został tu użyty celowo ponieważ to "ograniczenie" trwa prawie pół godziny i jest idealną zapowiedzią tego, co zespół szykował na album "The Mighty Few". "The Body Limits" jest utworem monumentalnym, epickim, wielowątkowym, bardzo rozbudowanym. Jest kolejnym z kilku w dorobku The Grand Astoria, które można by podzielić na krótsze kompozycje. Słuchając go mamy wrażenie, że obcujemy z kolejną bardzo dobrą EP-ką grupy. Nie ma tu praktycznie ani chwili nudy - zbyt dużo się dzieje. "El Matadero" od Montenegro to z kolei bardziej typowy stoner utrzymany w doomowym tempie. Utwór trwa prawie 19 minut, po drodze spotykamy krótki fragment folkowy oraz przyspieszenie w samej końcówce. "El Matadero" nie powala takim rozmachem i różnorodnością jak "The Body Limits" ale Montenegro udowadnia, że również jest bardzo ciekawym zespołem. Na plus dodatkowo działa tu fakt, że utwór zaśpiewany jest po hiszpańsku.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

The Grand Astoria/Samovayo - "Split" (2015)

Ocena
Poziomy6

Kolejny split album - tym razem nagrany z niemieckim Samovayo. Krążek a właściwie winyl ten przynosi jeden utwór The Grand Astoria - ponad 11-minutowy "Kobaia Express" zaśpiewany w fikcyjnym języku kobaian stworzonym przez Christiana Vandera - członka francuskiego zespołu Magma. "Kobaia Express" jest swego rodzaju hołdem dla tego artysty i zespołu. Utwór przypomina operowe zapędy Astorii z "The Mighty Few". "Intergalactic Hunt" i "Soul Out Of Control" nagrane na splita przez Samovayo to już rzeczy zdecydowanie bardziej normalne utrzymane w konwencji hard/stoner rock oraz metal alternatywny. Szczególnie ten pierwszy - instrumentalny przykuwa uwagę cięższymi fragmentami skierowanymi w stronę stonera. Drugi to przedstawiciel typowego metalu, z którym możemy się spotkać w wykonaniu wielu innych zespołów. Cały split to kolejny przykład solidnie wykonanej "roboty".

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

Organic Is Orgasmic - "As We Speak Of Space And Wisdom" (2011)

Ocena
Poziomy6

Lider grupy - wokalista Kamille Sharapodinov nie ogranicza się do The Grand Astorii. Na przestrzeni lat stworzył dwa projekty poboczne. Pierwszy i jedyny jak do tej pory album stworzony przez Kamille'a pod szyldem Organic Is Orgasmic. "As We Speak Of Space And Wisdom" to lekko ponad 43 minuty instrumentalnego space rocka. Już na "dzień dobry" otrzymujemy punkt kulminacyjny tego wydawnictwa w postaci prawie 13-minutowego "At Dawn Of Men" ze świetną partią saksofonu budzącego skojarzenia z Kennym G. Pozostałe 6 utworów to rzeczy zdecydowanie krótsze. Szczególną uwagę przykuwa "Fuji Dance", podczas którego czujemy się jakbyśmy byli w Japonii. "Lifeless Void" momentami przypomina twórczość Jeana Michela Jarre'a. Z kolei utwór tytułowy brzmieniem sprawia, że cofamy się w czasie do lat 60/70 ubiegłego wieku. "As We Speak Of Space And Wisdom" jest albumem delikatnym i mało inwazyjnym. Świetnie sprawdza się jako tło do wykonywania innych czynności. Słuchanie go w czasie ich wykonywania znacząco je umila i przyspiesza.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

The Legendary Flower Punk - "The Legendary Flower Punk" (2012)

Ocena
Poziomy5

Debiutancki album projektu przynosi słuchaczowi muzykę określaną mianem "electronic acid mantra" z elementami psychodelicznego noise'u. W rzeczywistości brzmi to jak Jean Michel Jarre na dopingu z późniejszych lat kariery, który popuścił wodze wyobraźni. Album został podzielony na 10 utworów ale w rzeczywistości na krążku dostajemy jedną 43-minutową ścieżkę. Przez ten zabieg album dużo traci i niektórzy słuchacze mogą nie dotrzeć do jego końcówki. Poza tym muzyka tutaj zaprezentowana w drastyczny sposób odbiega od tego co Kamille tworzy w innych projektach. To również może odstraszać potencjalnych słuchaczy. Debiut The Legendary Flower Punk jest zjawiskiem ciekawym, ale nie do słuchania na co dzień, raczej od święta.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

The Legendary Flower Punk - "The Great Acid Folk Swindle" (2014)

Ocena
Poziomy6

Drugi album grupy określany jest przez jego członków jako akustyczny acid folk. Muzykę zawartą na krążku chyba najlepiej obrazuje okładka - dwie, młode, indiańskie dziewczyny, piękny, słoneczny dzień gdzieś na amerykańskim odludziu i dźwięki płynące z instrumentów, na których gra reszta plemienia. Przez ponad 40 minut na "The Great Acid Folk Swindle" panuje sielankowy klimat oparty na akustycznych dźwiękach i minimalnych, szczątkowych wokalach służących bardziej jako dodatkowy instrument a nie środek przekazu. Całość sprawia bardzo pozytywne wrażenie, na tle reszty wyróżnia się "Planet Waves" z partią klawiszy, który jest jakby wisienką na bardzo smacznym torcie. Album ten najlepiej sprawdza się jako tło do innych wydarzeń.

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

The Legendary Flower Punk & Dvory - "The Time, The Place" (2014)

Ocena
Poziomy7

Projekt kolaboracyjny nagrany z inną rosyjską grupą - Dvory. Najbardziej intrygujący i wymagający album w dorobku The Legendary Flower Punk, składa się z ponad godzinnego utworu tytułowego, który członkowie zespołu sami określają jako mieszankę ambientu, drone ambientu i drone jazzu. W praktyce jes to minimalistyczna muzyka oparta na gitarze akustycznej, klawiszach, trąbce i różnych dziwnych dźwiękach. "The Time, The Place" intryguje ale jego czas trwania sprawia, że przebrnięcie przez cały krążek jest dla większości słuchaczy wyzwaniem ekstremalnym. Niemniej jednak, warto. Nawet w postaci tła do wykonywania czynności codziennych. Album świetnie sprawdza się jako muzyka relaksacyjna, na przykład w czasie czytania.

Epilog

Twórczość zakręconych Rosjan możemy spotkać w serwisach streamingowych, na YouTubie oraz zespołowym Bandcampie - tam możemy zainwestować w elektroniczne wersje wszystkich wydawnictw grupy lub zamówić fizyczne wersje albumów prosto ze źródła.

Zdjęcia: Oficjalna strona zespołu

Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kupiliście ostatnio wzmacniacz? Szczęściarze...

Kupiliście ostatnio wzmacniacz? Szczęściarze...

Jeżeli dawno nie próbowaliście sprawić sobie nowej integry lub końcówki mocy, prawdopodobnie nie macie pojęcia, że w ciągu ostatniego roku cała ta branża stanęła na głowie, a wiele wskazuje na to, że zamiast powoli obracać się z powrotem na nogi, pozostanie w tej pozycji i poszybuje w kosmos. O co...

The Police - Stać! Policja!

The Police - Stać! Policja!

Nigdy nie miałem problemów z policją. No, może kiedyś, jakiś mandat za przejście na czerwonym świetle, ale to za gówniarza. Teraz, jako dorosły mężczyzna, kontakt z funkcjonariuszami ograniczam do spoglądania na radiowóz jadący po ulicy. Analogicznie mogę powiedzieć, że tak samo przez lata traktowałem grupę The Police. Wybitnie nie było...

Jak podłączyć komputer do systemu stereo

Jak podłączyć komputer do systemu stereo

Jeszcze dziesięć lat temu słuchanie muzyki z komputera uchodziło w audiofilskim środowisku za tanią rozrywkę przeznaczoną raczej dla ludzi nie interesujących się jakością brzmienia i sprzętem audio, niż melomanów traktujących muzykę z szacunkiem. Na takie postrzeganie sprawy nałożyło się kilka czynników. Po pierwsze - jakość plików. Trudno się dziwić temu,...

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Kiedy w 1982 roku światu została zaprezentowana płyta kompaktowa, była reklamowana jako nośnik niemalże niezniszczalny. Był to pierwszy system odczytu danych, w którym czytnik w żaden sposób nie miał fizycznego kontaktu z krążkiem i nie powodował jego degradacji przy każdym odtworzeniu. Takim atutem nie mógł się pochwalić żaden z wcześniejszych...

Jak wybrać słuchawki

Jak wybrać słuchawki

Słuchawki to najbardziej osobisty rodzaj sprzętu grającego. Oferują bliski kontakt z muzyką i możliwość cieszenia się nią w błogiej ciszy. Ponadto, inwestując już 800 czy 1200 złotych w porządne słuchawki możemy oczekiwać jakości brzmienia, jaką oferują pełnowymiarowe systemy stereo za co najmniej kilka tysięcy. Poza brzmieniem jest jednak wiele innych...

Nowe testy

Poprzedni Następny
Davis Acoustics Krypton 6

Davis Acoustics Krypton 6

Wśród miłośników aparatury audio nie brakuje osób, których zdaniem największy postęp jakościowy daje wymiana kabli, kupno hi-endowego kondycjonera zasilającego lub stolika z tłumieniem olejowym. Czasami warto jednak zejść na ziemię...

JL Audio Dominion d108

JL Audio Dominion d108

Niezwykle rzadko zdarza mi się testować produkty firm, które klasycznym sprzętem audio właściwie się nie zajmują. Nawet manufaktury specjalizujące się w wytwarzaniu elektroniki dla profesjonalistów mają zazwyczaj dość obszerny katalog...

Wilson Classic

Wilson Classic

W środowisku fanów motoryzacji od pewnego czasu panuje moda na restomody, czyli auta reprezentujące połączenie dwóch zupełnie różnych światów - wiernego odnawiania klasycznych, najczęściej zabytkowych pojazdów oraz modyfikowania, często bardzo...

Bannery boczne

Komentarze

Jozeph
Dobry gramofon, nie robi psikusów. Sprzęt tego typu, jak jest czyszczony odpowiedzialnie i konserwowany będzie ci służył lata, jak nie dekady...
Giver
Najbardziej przeszkadza mi brak gałki głośności. Przy głośniejszym słuchaniu muzyki lubi się wyłączyć z przegrzania.
miki
Czy jest możliwość pokazania jak dobrze ustawić parametry subwoofera XTZ 10.17?
Zainteresowany
@Piotr - Rozumiem, że proponujesz jakiś przedwzmacniacz z porządną regulacją głośności?
Piotr
Dość osobliwą cechą w takim sprzęcie jest regulacja głośności. W sumie ciekawą, bo na ogół powierza się to DAC-om - ta nieskończona ilość podobnych do siebie To...

Płyty

Prąd - Octotanker

Prąd - Octotanker

Uwielbiam scenę muzyczną za to, że mimo twierdzeń o wyczerpaniu potencjału i zjadaniu własnego ogona co chwilę pojawiają się zespoły...

Newsy

Tech Corner

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Czym powinien kierować się miłośnik sprzętu audio przy wyborze wzmacniacza? Gdyby na tak postawione pytanie można było udzielić prostej i zwięzłej odpowiedzi, pewnie nikt nie zawracałby sobie głowy testami i odsłuchami. Przyjmijmy jednak, że mamy już pewne rozeznanie w temacie, a z długiej listy dostępnych na rynku modeli chcemy wybrać...

Prezentacje

Elektryczna podróż młodego geniusza - JBL

Elektryczna podróż młodego geniusza - JBL

Nie istnieje pewnie na świecie miłośnik dobrego dźwięku, którego nie interesowałaby geneza znanych marek zajmujących się produkcją sprzętu hi-fi. Niewątpliwie jedną z nich jest JBL - legendarna, amerykańska firma, której korzenie sięgają lat dwudziestych ubiegłego stulecia. Marka, którą powinien kojarzyć każdy, kto choć raz z ciekawości przyglądał się głośnikom na...

Poradniki

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Kiedy w 1982 roku światu została zaprezentowana płyta kompaktowa, była reklamowana jako nośnik niemalże niezniszczalny. Był to pierwszy system odczytu...

Galerie

Najpiękniejsze i najciekawsze gramofony świata

Najpiękniejsze i najciekawsze gramofony świata

Większość audiofilów ceni gramofony za wyjątkowe, analogowe brzmienie. Uważają, że muzyka płynąca z winylowych płyt jest cieplejsza, bardziej wielowymiarowa i...

Popularne testy

Wywiady

Vintage

Dynaudio Arbiter

Dynaudio Arbiter

Choć ceny hi-endowego sprzętu potrafią przyprawić o zawrót głowy, zapewne zdziwilibyście się, jak kosztowne i ekstremalnie dopracowane urządzenia zachowywane są...

Słownik

Poprzedni Następny

Kolumna zamknięta

Rodzaj zestawu głośnikowego, w którym przetworniki pracują w zamkniętej, szczelnej obudowie. Do słuchacza dociera więc tylko sygnał emitowany przez przednią stronę membrany, a dźwięki promieniowane przez głośnik do tyłu są...

Cytaty

HarukiMurakami.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.