24 marca w Warszawie odbyła się prezentacja, która od początku była pomyślana właściwie jako spotkanie w gronie ekspertów, dziennikarzy i artystów. Tego samego dnia Denon wprowadził na rynek nową generację głośników bezprzewodowych Home 200, 400 i 600, a ich polską premierę zorganizowano w salonie BoConcept przy ulicy Jana Pawła Woronicza w Warszawie. Trudno było o bardziej logiczną scenerię. Denon od początku komunikuje tę serię jako sprzęt, który ma nie tylko dobrze grać, ale też naturalnie funkcjonować w domowej przestrzeni - z wykończeniem opartym na tkaninach, anodowanym aluminium, miękkich w dotyku powierzchniach i oszczędnej, geometrycznej formie. BoConcept z kolei od lat buduje swój język wokół duńskiego wzornictwa, minimalizmu, funkcjonalności i projektowania wnętrz pod realne życie, nie pod katalogową abstrakcję. W takim otoczeniu nowe Denony nie wyglądały jak elektroniczne gadżety wniesione na chwilę do obcego wnętrza, ale jak elementy tej luksusowej, skandynawskiej przestrzeni, obecne w niej od zawsze.
Mówią, że otwiera się tylko raz w roku, o tej porze, kiedy liście stają się kolorowe i kruche jak szkło, a rzeka oddycha wolniej, jakby ktoś przykrył ją kocem. I że jeśli staniesz pod Biało-Czerwonym Olbrzymem, który wygląda niczym amfiteatr utkany z żeber wieloryba i kryształów skrzypiących od wspomnień, usłyszysz najpierw szept, potem trzask, a dopiero na końcu muzykę. Tak się zaczyna każda dobra baśń - od marzenia, znaku i magicznego zaklęcia. Niosąc na ramieniu sakwę, która niestrudzenie towarzyszy mi w podobnych eskapadach, po raz kolejny stanąłem więc u stóp owego Olbrzyma, podziwiając jego majestatyczną formę i zastanawiając się, czy wieczorem jego świetlista korona będzie wyłaniała się z mgły, z zarysem wielkiej góry żelaza, szkła i betonu przebijającym się z zachodniego brzegu niczym księżyc w nowiu przez oszronioną szybę. Piękny byłby to obraz, w sam raz na ilustrację mojej opowieści. W Krypcie Uśpionych Rydwanów słyszałem tylko echo swoich kroków i dobiegający z oddali gwar wędrowców z odległych krain, rozprawiających o trudach podróży i ostrzących zmysły przed tym, co miało ich czekać. Czy ja ich już kiedyś nie spotkałem? Głosy wydały się znajome, a przebieg ich rozmowy brzmiał jak kaseta magnetofonowa odtwarzana setki razy, ledwo przypominając oryginał. Gdybym miał zgadywać, powiedziałbym, że mijaliśmy się w tym magicznym miejscu wielokrotnie, jednak ja nie znam ich, a oni mogliby poznać mnie tylko wtedy, gdybym wyjął spod koszuli zwisający na mojej szyi amulet, otwierający wszystkie sale. Nagle dotarło do mnie, że wszyscy tu zebrani znowu odprawiamy dobrze znany rytuał, powtarzamy te same gesty, kroczymy tymi samymi ścieżkami niczym łososie płynące pod prąd do źródeł, których nigdy wcześniej nie widziały, a które i tak rozpoznają, jakby miały zapisaną w genach pamięć swoich przodków. Dla mnie tej opowieści właściwie nie ma już lat - jest tylko powracanie. Z aparatem zwisającym z ramienia jak luneta astronoma i notatnikiem, który pamięta poprzednie przejścia przez Bramę. Bramę do świata, w którym znika granica między fikcją a rzeczywistością.
Mystic Festival to nazwa, która wywołuje szybsze bicie serca u fanów cięższych brzmień. Jest to zdecydowanie największe święto muzyki okołometalowej w Polsce. Ciężko uwierzyć, że początki festiwalu sięgają ubiegłego tysiąclecia. Pierwsza edycja odbyła się w 1999 roku w Hali Wisła w Krakowie. Przez kilka kolejnych lat wydarzenie kursowało między Halą Wisła, Spodkiem w Katowicach, Halą Ludową we Wrocławiu i Stadionem Śląskim w Chorzowie w ramach imprez jednodniowych. O randze tych "jednodniówek" świadczy jednak fakt, że Mystic dwukrotnie gościł Iron Maiden i Kreatora, a jednorazowo również takie zespoły jak Slayer, Emperor czy Mayhem. Później nastąpiła przerwa, która trwała ponad dekadę. Po edycji z 2007 roku kolejna odbyła się dopiero w 2019 roku i tym razem była to impreza dwudniowa. Wydarzenie odbyło się w krakowskiej Tauron Arenie. Zagrały wtedy takie zespoły jak Slipknot, Sabaton, King Diamond, Carcass, In Flames, Soulfly i wiele innych.
Wakacje to w branży audio, podobnie jak w wielu innych, typowy sezon ogórkowy. Niby coś się dzieje, niby wciąż pojawiają się jakieś nowości, a mimo to w porównaniu z najbardziej ruchliwym okresem życie toczy się znacznie wolniej. To idealny czas, aby zrealizować plany, które raz po raz przekładało się na później. Dla mnie jedną z takich misji była wizyta w warszawskim salonie Audiopunkt, będącym jedną z niewielu prawdziwych, klimatycznych, audiofilskich jaskiń. Celowo używam takiego określenia, ponieważ początki mojej przygody z wysokiej klasy sprzętem stereo opierały się na odwiedzaniu takich właśnie nietypowych, zacisznych, ukrytych przed miejskim zgiełkiem świątyń dźwięku i muzyki. Myśl, że mogłyby się one zamienić w nowoczesne sklepy ze szklanymi witrynami, że hi-endowa aparatura mogłaby wyjść z podziemi i pojawić się nawet w dużych centrach handlowych, była wówczas kompletnie szalona. Dziś to standard, a oldschoolowe piwniczki znikają z mapy szybciej niż restauracje w czasach lockdownu. Audiopunkt oparł się temu trendowi i można w nim znaleźć wszystko, co w takim miejscu być powinno - wyselekcjonowane nowości, urządzenia popularne i te bardziej niszowe, vintage'owe perełki, praktyczne akcesoria, płyty, kable oraz ludzi z ogromnym doświadczeniem i tak zwanym osłuchaniem. Jakiś czas temu sklep przeszedł podzieloną na kilka etapów metamorfozę. Jej koniec zbiegł się w czasie z prezentacją hi-endowego, nigdy nie pokazywanego jeszcze w naszym kraju systemu Soul Note'a. Ponieważ darzę tę markę wyjątkową sympatią, większej zachęty już nie potrzebowałem.
"Wszystkim melomanom i audiofilom życzę, aby kolejna edycja Audio Video Show była równie ciekawa. Do zobaczenia za rok!" - tymi słowami zakończyłem swój reportaż z wystawy Audio Video Show 2019. Niestety, nie mieliśmy szansy zobaczyć się ani w 2020, ani w 2021 roku. Kiedy zaczęła szerzyć się pandemia koronawirusa COVID 19 i odwołano pierwsze duże imprezy, na jednej z facebookowych grup rzuciłem pytanie, czy największa wystawa sprzętu audio w Polsce przypadkiem również nie jest zagrożona. Wówczas wydawało się, że do listopada całe to zamieszanie zwyczajnie minie. Dwa tygodnie lockdownu, potem może miesiąc noszenia maseczek i po krzyku. Cóż, znów się pomyliliśmy. Pandemia została z nami na dłużej, a gdy ogłoszono plan utworzenia specjalnego szpitala na PGE Narodowym, stało się jasne, że Audio Video Show zostanie przełożone na kolejny rok. Ostatecznie nawet to nie wystarczyło. Dwie przełożone edycje oznaczają trzy lata przerwy, a w tym czasie sporo się pozmieniało. Niektórzy zapomnieli już o staniu w korkach, bo przerzucili się na pracę zdalną. Wydarzenia, które trzy lata temu wywołałyby oburzenie, dziś przelatują prawie niezauważone, bo mamy większe problemy - brutalną wojnę u naszych wschodnich sąsiadów, 20-procentową inflację, trudne przygotowania do zimy i wiele innych rzeczy dotyczących podstawowych sfer życia. Trudno się dziwić, że Audio Video Show, choć technicznie mogło się już odbyć, do samego końca było wielką niewiadomą. No bo w tak trudnym czasie, do tego tuż przed Zaduszkami, organizować odsłuchy systemów stereo wartych miliony złotych? Wątpliwości było co nie miara. A jednak się udało.
Dla mnie to było pierwsze AVS. Pojechałem przede wszystkim po to by mieć możliwość podpytania się o różne ciekawostki producentów oraz posłuchania różnych konfiguracji sprzętowych. Osobiście mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony usłyszałem systemy, które grały tak, że miałem ochotę klaskać po...
Przymierzając się do zakupu hi-endowego sprzętu stereo, o ile oczywiście jesteśmy na tyle zamożni, że możemy pozwolić sobie na taką fanaberię, niemalże odruchowo zaczynamy przyglądać się najnowszym dokonaniom uznanych amerykańskich, niemieckich, japońskich, brytyjskich, włoskich, francuskich, skandynawskich, a od niedawna również chińskich producentów takiej aparatury. Reszta to właściwie margines. A gdybym powiedział, że na uwagę zasługuje również pewna firma ze Słowacji? Zanim powiecie, co o tym myślicie, proponuję zawiesić ten pomysł w powietrzu i dodać do niego kilka faktów, abyśmy mieli pełen obraz sytuacji. Mówimy o samowystarczalnej manufakturze działającej ponad trzydzieści lat, dysponującej dwoma dużymi zakładami produkcyjnymi i zatrudniającej niemal stu pracowników. O firmie, która realizuje zamówienia dla wielu innych marek i wysyła w świat dwie ciężarówki sprzętu miesięcznie. I co, wciąż nic nikomu nie świta? Nie dziwię się, bo zanim wybrałem się w podróż na Słowację, wyobrażałem sobie niewielką fabryczkę, którą będzie można obejść w pół godziny, a zobaczyłem potężny kompleks przemysłowy zdolny zaprojektować i zbudować od zera dowolnie skomplikowane urządzenie. Własna marka owej manufaktury to swego rodzaju odskocznia - żyjący własnym życiem projekt, który pozwala wykorzystać te możliwości w stu procentach. Dla założycieli i pracowników słowackiej fabryki jest jednak bardzo ważny i być może niebawem urządzenia noszące to logo staną się istotne również dla polskich audiofilów, którzy szukają wysokiej jakości, ale nie chcą dopłacać za rozpoznawalny "znaczek".
Na początku września, po trzyletniej przerwie spowodowanej pandemią, w Berlinie odbyły się targi IFA 2022. To prawdziwe święto dla ludzi zainteresowanych tematyką nowych technologii. Początki imprezy sięgają 1924 roku. Przez piętnaście lat odbywała się regularnie co roku. Po wojnie, w 1950 roku, jej organizacja została wznowiona, a częstotliwość się zmieniała. Przez wiele lat wystawę organizowano co dwa lata, jednak od 2005 roku IFA wróciła do korzeni. Tematyka wystawy obejmuje pełny przegląd rynku RTV, AGD i IT, a więc telewizory, odtwarzacze, kino domowe, monitory, sprzęt audio, profesjonalne urządzenia dla stacji radiowych i telewizyjnych, tablety, fotografię cyfrową, telekomunikację, kable, anteny, urządzenia nadawcze i odbiorcze, systemy komputerowe i oprogramowanie do aplikacji multimedialnych, rozrywkę i media informacyjne, gry, wirtualną rzeczywistość, elektroniczne czytniki książek, duży i mały sprzęt AGD, a nawet elektryczne systemy ogrzewania. Sprzęt audio nigdy nie stał tu na pierwszym miejscu, jednak IFA jest świetną okazją, aby przyjrzeć się, jak wygląda on na tle innych urządzeń elektronicznych, czy pasuje do świata najnowszych technologii i czego tak naprawdę oczekuje od niego masowy odbiorca.
Każdy doświadczony audiofil wie, że ani budowa synergicznego, fantastycznie dopieszczonego systemu stereo, ani nawet zakup pojedynczego urządzenia nie jest czynnością trwającą trzy minuty, ale procesem, w trakcie którego warto szukać, czytać, myśleć, rozmawiać, a przede wszystkim - słuchać. Wydawałoby się, że im dalej zajdziemy w rozwijaniu swojego hobby, tym krócej będziemy musieli analizować każdy kolejny krok. Może do pewnego stopnia jest to prawda, bowiem wraz z nabywaniem doświadczenia zaczynamy lepiej orientować się, co nam się podoba, czego szukamy i jak naszym zdaniem powinien brzmieć idealny zestaw hi-fi. Warto jednak pamiętać, że rosną też nasze oczekiwania, przez co czasami można odnieść wrażenie, że dopasowanie kolumn do budżetowego wzmacniacza to bułka z masłem, a wybór monitorów, które będą pasowały do hi-endowego wzmacniacza lampowego - misja nie do przejścia. Jak to w życiu bywa, wszystko jest do zrobienia - szczególnie, gdy poświęcimy na to trochę czasu i znajdziemy miejsce, w którym swobodnie będziemy mogli oddawać się swojej pasji i porozmawiać z ludźmi zarażonymi tym samym bakcylem. Mimo przeszkód i przeciwności losu, z jakimi ostatnio musimy się borykać, takich punktów na mapie naszego kraju przybywa. Jednym z najnowszych i najbardziej imponujących jest salon Na Temat Audio.
4 września w siedzibie firmy Horn Distribution odbyło się śniadanie prasowe, którego celem była prezentacja najnowszych urządzeń marki Marantz - niezwykle intrygującego, pod wieloma względami wręcz rewolucyjnego kompletu złożonego ze wzmacniacza Model 30 i odtwarzacza SACD 30n oraz utrzymanego w dotychczasowej stylistyce systemu 12 Special Edition. Jednocześnie było to pierwsze takie spotkanie od wprowadzenia koronawirusowej izolacji, na co - wnioskując po nastrojach zarówno organizatorów, jak i zaproszonych dziennikarzy - wszyscy z utęsknieniem czekaliśmy. Nie chodzi nawet o możliwość zetknięcia się z premierowymi urządzeniami na żywo, pokręcenia sobie gałeczkami czy komisyjnego wysłuchania samplera, ale kontakt z ludźmi, z którymi od kilku miesięcy rozmawiało się co najwyżej przez telefon i - mimo maseczek i środków do dezynfekcji rozstawionych przy wejściu - poczucie powrotu do normalności.
Kolejna edycja Audio Video Show przeszła do historii. Było jak zwykle. Tu trochę lepiej, tam trochę gorzej, ale z grubsza rzecz biorąc dokładnie tak samo, jak w latach ubiegłych. Jak słusznie zauważył organizator wystawy, dodanie jednego pokoju nie ma absolutnie żadnego znaczenia jeśli chodzi o ogólny kształt imprezy. I choć pod względem liczby wynajętych sal była to największa edycja w historii, odnoszę wrażenie, że etap bicia rekordów mamy już za sobą, a dalszy rozwój imprezy będzie możliwy jedynie na płaszczyźnie jakościowej. Skoro o tym mowa, w tym roku zauważyłem kilka zjawisk napawających optymizmem. Pierwsze to delikatny, ale widoczny wzrost liczby audiofilów, których w zeszłym roku jakby wywiało. Teraz słyszałem więcej rozmów o kablach i wzmacniaczach, a mniej o korkach pod stadionem i celebrytach rozdających autografy. Drugą ważną nowością było pojawienie się zwiedzających z zagranicy. Nie mam tu na myśli dziennikarzy ani konstruktorów kolumn, bo ci przyjeżdżają do Warszawy od wielu lat, ale dystrybutorów sprzętu audio z Japonii czy właścicieli sklepów z hi-endową elektroniką z Hiszpanii. Ludzi, którzy chcą zrobić biznes. Dotychczas prawie się ich nie widywało, a w tym roku było ich znacznie więcej i mam wrażenie, że byli ze swoich łowów zadowoleni. Trzeci optymistyczny akcent to świadoma rezygnacja sporej części wystawców z ekstremalnego hi-endu na rzecz sprzętu ze średniej półki. W ubiegłych latach takie urządzenia były w odwrocie, zepchnięte przez systemy za miliony złotych i głośniki bezprzewodowe dla nastolatków. Teraz wróciły, co niesamowicie mnie cieszy. Nawet nie zastanawiam się czy są to kolumny za pięć czy dwadzieścia tysięcy złotych. Ważne, że nie za pięćset - złotych lub tysięcy. Przekładając to na język dźwięku, po kilku latach walenia w pysk buczącym basem i wynaturzoną górą, Audio Video Show zaczęło wreszcie grać średnicą. Wciąż jeszcze trochę nieśmiało, ale już zdrowo.
Kable audio to jeden z tych tematów, przy których emocje potrafią pojawić się szybciej niż rozsądek. Wystarczy rzucić hasło, a po chwili można mieć przy stole dwa obozy, z których...
Są takie segmenty rynku audio, które przez długi czas wydają się rozwijać tylko pozornie. Pojawiają się nowe modele, zmieniają się aplikacje, dochodzą kolejne usługi streamingowe, producenci uczą się lepiej opakowywać...
Ten moment przychodzi w życiu każdego audiofila. Kiedy pokombinujemy z kolumnami, wzmacniaczami i źródłami, a nasz system zaczyna grać naprawdę dobrze, zadajemy sobie pytanie, czy nie powinniśmy zainteresować się kablami....
Bannery boczne
Komentarze
Garfield
@Krzysztof - Ależ oczywiście, zdarza mi się oglądać taką jedną telewizję :)
Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat wielokrotnie próbowałem podejść do twórczości Darkthrone. Wszystkie te próby prędzej czy później kończyły się niepowodzeniem....
Z badań i raportów dotyczących udziału poszczególnych nośników i platform w rynku muzycznym wynika, że pliki i serwisy streamingowe wyprzedzają konkurencję o kilka okrążeń. Temat nośników fizycznych wydaje się zamknięty i nawet ogarniająca cały świat moda na winyle i gramofony nie jest w stanie odwrócić losów tej wojny. O ile...
Matrix Audio has introduced the NA-1, a flagship headphone amplifier from the company's new N Series, designed as the central element of ambitious desktop and stationary systems for demanding users of both dynamic and planar headphones. The unit is a...
Grado Labs has introduced the Classic Series, a newly defined structure within its headphone portfolio that brings together several of the company's most recognizable open-back models under a single lineup while incorporating the latest X2 driver platform across the range....
FiiO has expanded its lineup with the M33, a portable digital audio player built around the company's proprietary R2R ladder DAC architecture, a solution previously associated mainly with stationary designs. The new DAP combines this classic digital-to-analog conversion topology with...
Jak podaje popularna internetowa encyklopedia, Quad, inaczej wszędołaz, to pojazd czterokołowy przeznaczony głównie do sportu i rekreacji. Zwykle jest to coś w rodzaju czterokołowego motocykla, który doskonale nadaje się do jazdy poza drogami utwardzonymi. Ze względu na walory napędowe znajduje zastosowanie w wojsku, ratownictwie górskim i rolnictwie. Dla audiofila ten...
Jeżeli interesujecie się sprzętem audio, możliwe, że co najmniej raz zastanawialiście się nad zakupem subwoofera. W dzisiejszych czasach takiego urządzenia...
Dzień dobry. Z dużym zaciekawieniem przeczytałem na Państwa stronie test kabli zasilających Enerr Transcenda Ultimate i mam do Państwa pytanie. Posiadam listwę Enerr Performer z dedykowanym kablem Performer HC i przymierzam się…
Szanowna Redakcjo, pozwalam sobie do Państwa napisać w następującej sprawie. Otóż aktualnie słucham muzyki na zestawie złożonym z kolumn Pylon Audio Diamond 28, wzmacniacza Haiku Audio Sol 2 i odtwarzacza Arcam CD…
Dzień dobry. Zwracam się do Państwa z prośbą o poradę, w nadziei, że poruszona przeze mnie kwestia jest już przez Redakcję StereoLife dobrze przetestowana. Ostatnio w moim systemie pojawiła się końcówka mocy…
Dzień dobry. Proszę o poradę dotyczącą wymiany wzmacniacza w systemie składającym się z kolumn Audio Physic Tempo VI, wzmacniacza Baltlab Epoca 1v3, odtwarzacza Linn Ikemi, kompletu kabli Nordost Red Dawn i Neel…
Szanowna Redakcjo, wraz z najlepszymi życzeniami przesyłam prośbę o poradę. Mój system powstawał przez wiele lat. Obecny zestaw to wzmacniacz Accuphase E-800, odtwarzacz DP-600, streamer Rose RS250, kolumny Avalon Idea, okablowanie Zavfino…
Szanowna Redakcjo, jakiś czas temu wymieniając stary system kina domowego na nieco budżetowe, ale całkiem przyjemnie grające stereo postawiłem na kombinację wzmacniacza NAD C388 i kolumn Audiovector QR3. Niejako z rozpędu kupiłem…
Szanowna Redakcjo, szukam wysokiej klasy monitorów do zaadaptowanego akustycznie pomieszczenia o powierzchni 12 m². Zainteresowałem się monitorami Equlibrium Nano, ale niestety okazało się, że z trzech wyprodukowanych par dwie pracują u Państwa…
Szanowna Redakcjo, pozwalam sobie zwrócić się do Państwa z kilku powodów - po pierwsze na łamach Państwa magazynu znalazłem recenzję wzmacniacza, który posiadam (zdecydowałem się nań po lekturze owego artykułu i jestem…
Dzień dobry. Potrzebuję Państwa porady. Od jakiegoś czasu przymierzam się do zmiany swoich kolumn głośnikowych Tonsil Siesta. Im bardziej zagłębiam się w temat, tym wiem mniej - taki paradoks. W poszukiwaniu ciekawych…
Podobnie, jak amatorzy motoryzacji mogą wymieniać marki samochodów z Niemiec, Francji, Włoch czy Japonii, tak i miłośnicy sprzętu grającego przykładają dużą wagę do kraju pochodzenia kolumn czy wzmacniaczy. Audiofilowi nie jest to…
Jeśli chodzi o przystępną cenowo elektronikę audio, wszelkiego rodzaju wzmacniacze, amplitunery, odtwarzacze i zestawy kina domowego, Onkyo jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych i darzonych największym zaufaniem marek na naszym rynku. Jej ekspansja…
Jarocin kojarzy się melomanom z reaktywowanym niedawno festiwalem muzyki rockowej, jednak ma też szansę stać się stolicą niedrogich zestawów głośnikowych. Może nawet czymś w rodzaju nowej Wrześni, swoją drogą położonej całkiem niedaleko.…
Ostatnio na łamach naszego magazynu testowaliśmy sporo urządzeń adresowanych do audiofilów, więc dziś zejdziemy trochę na ziemię i sprawdzimy możliwości sieciowego amplitunera stereo zbudowanego z myślą o melomanach, którzy cenią sobie zarówno…
Pylon Audio to dość niecodzienne zjawisko. Wiele firm zajmujących się produkcją niedrogich zestawów głośnikowych o audiofilskim zacięciu to hobbystyczne, niemalże garażowe manufaktury. Są one w stanie podjąć rywalizację ze znanymi na całym…
Normandia, region leżący w północno-zachodniej części Francji, to nie tylko piękno przyrody, to też bogata historia. Obszar ten słynie przede wszystkim z jabłek i wszelkich ich przetworów (cydr i calvados), owoców morza,…
Sennheiser to bez wątpienia jedna z firm bez których trudno byłoby sobie wyobrazić funkcjonowanie rynku audio. W świecie słuchawek i mikrofonów to prawdziwy gigant, z którym naprawdę trudno jest rywalizować. Niemcy współpracują…
Lubimy odkrywać nowe marki i produkty, zarówno jeśli chodzi o urządzenia audiofilskie, jak i te bardziej popularne. Jest to w pewnym sensie przygoda, bo wszyscy wiedzą, czego można się spodziewać po kolejnych…
W świecie głośników Tannoy to prawdziwa legenda. Jego historia zaczęła się w 1926 roku i od początku była związana z elektroniką. Firma znana wówczas jako Tulsemere Manufacturing Company specjalizowała się w produkcji…
Chyba nikt w branży audio nie ma wątpliwości, że renesans płyt analogowych to coś więcej, niż chwilowa moda. Jedni mówią, że to tylko powracający po latach sentyment, inni upatrują wyższości płyt analogowych…
Podobno w sprzęcie audio najważniejsze jest brzmienie, ale nie oszukujmy się - nawet zatwardziałym audiofilom zdarza się kupować oczami, albo przynajmniej na podstawie wyglądu zewnętrznego wybierać kandydatów do odsłuchu. Jakie elementy najbardziej…
Do napisania krótkiego tekstu o bodajże najlepszym produkcie polskiej, socjalistycznej myśli technicznej skłoniła mnie lektura testu wzmacniacza Unitra Edward. Ostatnimi czasy modne stało się rewitalizowanie starych polskich marek audio. Pod ich szyldami…
Marantz to jedna z tych firm, które powinien znać każdy miłośnik muzyki i dobrego brzmienia. Jeden z wielkich graczy, którym na przestrzeni lat udało się zachować swój wizerunek i opowiadać swoją historię…
Większość audiofilów ceni gramofony za wyjątkowe, analogowe brzmienie. Uważają, że muzyka płynąca z winylowych płyt jest cieplejsza, bardziej wielowymiarowa i namacalna, dzięki czemu pozwala lepiej zrelaksować się podczas słuchania i dokładniej zrozumieć…
Czy smoki żyją tylko w legendach? Niekoniecznie. Niektóre smoki stają się legendami. Tak właśnie było z magnetofonem Nakamichi Dragon, przez wielu uznawanym za najlepszy kasetowy player wszech czasów. Dlaczego akurat ten magnetofon…
Poprzedni artykuł, w którym pisałem o amplitunerze kwadrofonicznym Sansui QRX-9001 wywołał spore poruszenie na StereoLife'owym Facebooku. Czytając pojawiające się tam wpisy naszych czytelników zauważyłem, że wielu wspomina o polskim urządzeniu tego typu,…
Tomasz Rogula jest założycielem firmy Zeta Zero i studiów nagraniowych TR Studios. Osobom, które kojarzą jedno lub drugie przedsięwzięcie w zasadzie powinno to wystarczyć, jednak - jak się domyślamy - przeważająca część…
Polski sprzęt audio - to hasło przeciętnemu obywatelowi naszego kraju kojarzy się ze wzmacniaczami, kolumnami głośnikowymi i gramofonami sprzed kilku dekad. Większość z nas wyobraża sobie piękne wieże Unitry, Diory czy Radmora,…
Siła przeciwpoślizgowa w gramofonach analogowych lub po prostu system przeciwdziałania sile dośrodkowej działającej na wkładkę. Podczas odtwarzania płyty winylowej, igła gramofonu poruszająca się w rowku jest przyciągana do środka płyty....
Cytaty
Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.
Sławomir