Bannery górne

A+ A A-

Devialet Gold Phantom

Devialet Gold Phantom

Gdybyście w pracy, przy obiedzie lub podczas piątkowego spotkania z kumplami powiedzieli, że zamierzacie kupić głośnik bezprzewodowy za dwanaście tysięcy złotych, nikt nie wziąłby tego na poważnie. Przede wszystkim dlatego, że takie głośniki nie istnieją, prawda? A już na pewno nie w świadomości przeciętnego zjadacza chleba, który taką kwotę mógłby wydać na używany samochód, ogromny telewizor z plastikowym soundbarem, remont łazienki albo wesele córki, ale na pewno nie na sprzęt służący tylko do kontaktu ze sztuką. Audiofile też spożytkowaliby taką kwotę zupełnie inaczej. Zaczęliby od wyboru kolumn, następnie znaleźli pasujący do nich wzmacniacz, a resztę wydali na źródło, okablowanie i akcesoria. Problem w tym, że taka maszyneria zajmuje w pokoju dużo miejsca, kurzy się i starzeje na naszych oczach, nie wspominając już o plączących się po podłodze kablach. Rozwiązaniem są głośniki bezprzewodowe, które podłączamy w dowolnym miejscu i odpalamy za pomocą smarfona, przy czym to sam głośnik zajmuje się odtwarzaniem muzyki z sieci. Ceny wahają się od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Za te pieniądze dostaniemy już bardzo porządny zestaw, który można porównać do wepchniętej w jedną obudowę miniwieży. Sukces takich modeli, jak Naim Muso czy JBL Authentics L16SP pokazuje, że jednoczęściowe rozwiązania naprawdę się sprawdzają. Skoro więc Brytyjczycy i Amerykanie w dziedzinie głośników bezprzewodowych nie mają do zaoferowania nic lepszego, to kto ich przebije? Odważyli się na to Francuzi z Devialeta, wprowadzając na rynek model o nieco tajemniczej nazwie Phantom. Dziennikarze i klienci początkowo byli trochę zdezorientowani, ale kiedy zapoznali się z nowym produktem, ze świata zaczęły napływać same zachwyty. Piękny, kompaktowy głośnik narobił - i to dosłownie - takiego hałasu, że w katalogu wkrótce pojawiły się dwa kolejne modele - mocniejszy Silver Phantom i najmocniejszy Gold Phantom. 4500 W mocy, maksymalne ciśnienie akustyczne na poziomie 108 dB, pasmo przenoszenia rozciągające się od 14 Hz do 27 kHz, małe zniekształcenia i wyczynowe brzmienie zamknięte w obudowie o objętości 6 litrów, wykończonej 22-karatowym złotem. Przed nami prawdopodobnie najlepszy głośnik bezprzewodowy na świecie!

Audiovector SR1 Avantgarde Arreté

Audiovector SR1 Avantgarde Arreté

Gdyby każdy europejski kraj mógł się zajmować produkcją wyłącznie jednego rodzaju sprzętu audio, długo zastanawiałbym się komu powierzyć temat wzmacniaczy, odtwarzaczy czy kabli, ale w przypadku zestawów głośnikowych prawdopodobnie oddałbym swój głos na Danię. Wielu audiofilów będzie argumentować, że brytyjskie kolumny też są niczego sobie, ale według mojej układanki powędrowałaby tam licencja na wytwarzanie przetworników lub wzmacniaczy, o ile tych drugich nie wcisnąłbym Włochom. Z duńskich fabryk wyjeżdżają nie tylko głośniki wykorzystywane przez innych producentów, ale przede wszystkim kompletne paczki takich firm, jak Dynaudio, DALI, Gato Audio, Gamut, Audiovector, Davone, System Audio czy Bang & Olufsen. Jeśli choć trochę orientujecie się w temacie, na pewno wiecie, że duńskie kolumny to nie tylko dobre przetworniki, zwrotnice i wszystko, co można podpiąć pod technologię, ale także nowoczesne wzornictwo, wysoka jakość materiałów i rewelacyjna stolarka. Firmy pochodzące z tego kraju wyjątkowo mocno trzymają się filozofii nakazującej budować wszystkie elementy kolumn pod jednym dachem. Dynaudio ma swoje głośniki, DALI swoje, a Audiovector swoje. Może to trochę dziwne, bo zamiast opracowywać własne membrany, kosze i układy magnetyczne, konstruktorzy tych firm mogliby skoczyć do jednej z kilku renomowanych fabryk dosłownie w przerwie obiadowej, kupić dwadzieścia palet przetworników i pojechać do domu. A jednak, zamiast siedzieć przy kominku i czytać nowe kryminały, wolą projektować niepowtarzalne głośniki i kontrolować każdy etap produkcji swoich kolumn, od obudów po tabliczki znamionowe i maskownice.

JBL Playlist

JBL Playlist

Głośniki bezprzewodowe to ostatnio bardzo gorący temat. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać, bo co dokładnie mamy na myśli mówiąc o głośnikach bezprzewodowych? Pierwszy stopień wtajemniczenia to urządzenia z wbudowanym akumulatorem i łącznością Bluetooth. Są łatwe w użyciu, wszechstronne i dostępne w najróżniejszych rozmiarach, wersjach i kolorach. Druga grupa to modele przeznaczone do użytku domowego, z pełną łącznością sieciową. Głośniki tego typu mogą czerpać muzykę bezpośrednio z sieci Wi-Fi lub LAN, często również mają kilka dodatkowych funkcji i wejść, które przydadzą się chociażby do połączenia ich z telewizorem. Wielu producentów oferuje też całe systemy głośników i urządzeń towarzyszących, z których można zbudować domowy system multiroom. W ciągu zaledwie kilku lat wyrosła nam potężna gałąź rynku audio. Jeśli chcecie po prostu wypełnić dźwiękiem swój pokój lub nawet cały dom, bez kucia tynków i bawienia się w kolumny, wzmacniacze i streamery, producenci sprzętu audio mają do zaoferowania dosłownie wszystko - od przenośnych głośników za kilkaset złotych do luksusowych, jednoczęściowych systemów za kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy. Nie ulega wątpliwości, że tę głośnikową rewolucję w dużej mierze napędziła jedna firma. Ta, której charakterystyczne logo znajdziecie między innymi w salach kinowych, kawiarniach, centrach handlowych i oczywiście na koncertach.

Pylon Audio Diamond Monitor

Pylon Audio Diamond Monitor

Za każdym razem, kiedy do naszej redakcji przyjeżdżają kolumny Pylon Audio, mam wrażenie jakby to były zestawy od tego samego, ale jednak trochę innego producenta. Jarocińska fabryka rozwija się w niesamowitym tempie, a kolejne modele wprowadzane do katalogu są tego namacalnym dowodem. Pamiętam, gdy firma startowała z budżetowymi głośnikami w prostych obudowach pokrytych drewnopodobną okleiną. Na pierwszy rzut oka nie było to nic specjalnego, a jednak wszystkie te konstrukcje obroniły się ceną, brzmieniem i podejściem firmy do klienta. Nawet właściciele najtańszych modeli są szanowani i traktowani jak członkowie klubu, a mimo systematycznego wspinania się w górę i wprowadzania coraz lepszych i droższych zestawów, sytuacja podobno w ogóle się nie zmieniła. Po sieci krążą nawet historie o specjalnych zleceniach czy drobnych naprawach wykonywanych przez firmę w ramach podziękowania za zaufanie, jakim obdarzyli ją melomani i audiofile. A przecież dziś Pylon Audio to już niemalże głośnikowy gigant, dysponujący ogromnymi możliwościami i wciąż rozszerzający swoje pole działania. Rozbudowywana od kilku lat oferta teraz powoli wchodzi już w rejony hi-endowe. Zestawy z Jarocina trafiły do Niemiec, Czech, Włoch, Wielkiej Brytanii, Belgii, Francji, Norwegii, a nawet Korei Południowej. Polska manufaktura będzie także produkowała obudowy dla Audio Physica, który nie jest bynajmniej pierwszą, ale już którąś z kolei firmą korzystającą z jej usług. Aż strach się bać o czym będę mógł napisać przy okazji kolejnego testu.

Klipsch Heresy III 70th Anniversary Edition

Klipsch Heresy III 70th Anniversary Edition

[English version] Możemy się śmiać z Amerykanów, że ich cały kraj jest młodszy niż pierwsza lepsza kamienica na rynku jednego z europejskich miast, ale może właśnie dlatego szanują oni swoją historię jak rzadko który naród. I nie mówię tu o celebrowaniu ważnych świąt państwowych, ale przede wszystkim o pielęgnowaniu swojego dziedzictwa w znacznie mniejszym, lokalnym wymiarze. U nas rzadko komu przychodzi do głowy, aby pewnego dnia odtworzyć drzewo genealogiczne swojej rodziny czy wybrać się w podróż do miasta, gdzie mieszkali nasi pradziadkowie. Zabytki liczące sobie kilkaset albo nawet kilka tysięcy lat traktujemy jako coś normalnego, a Amerykanie urządzają wycieczki aby zobaczyć żarówkę, która została wyprodukowana w 1901 roku i świeci do dziś. W remizie strażackiej w mieście Livermoore zamontowano nawet kamerę, dzięki której słynną żarówkę można oglądać na żywo przez Internet. Jak myślicie, czy nigdzie na świecie nie produkowano tak długowiecznych żarówek? Może te amerykańskie sprzed ponad stu lat były niesamowicie niezawodne. A może w innym kraju taka żarówka zostałaby po prostu wymieniona na lepszą, nawet gdyby świeciła jeszcze zupełnie przyzwoicie? Tak mi się wydaje, bo z coraz większą łatwością wymieniamy różne przedmioty na nowsze, co nie zawsze wychodzi nam na zdrowie. Wyrzucamy na śmietnik całkiem dobre rzeczy, zastępując je takimi, których pozbędziemy się jeszcze szybciej. Nic dziwnego, że niektórzy mają już tego po dziurki w nosie i szukają prawdziwej jakości w produktach, które produkowano dawno temu. Sęk w tym, że nie jest to takie proste.

Chartwell LS6

Chartwell LS6

[English version] Brytyjskie monitory zawsze cieszyły się wyjątkowym uznaniem w audiofilskim świecie. Dlaczego? Przede wszystkim, wielu producentów takich zestawów może pochwalić się bogatą i ciekawą historią, zahaczającą często o studia nagraniowe. Nawet dziś w katalogach takich firm, jak PMC czy ATC obowiązuje ostry podział na część konsumencką i profesjonalną. Oczywiście każda manufaktura mająca do czynienia ze sprzętem dla zawodowców lubi się tym chwalić na wszystkich odpustach, ale trzeba też uczciwie przyznać, że wiele brytyjskich firm ma do tego pełne prawo. Istną kuźnią talentów dla branży głośnikowej była jedna instytucja - British Broadcasting Corporation. Rzućcie to hasło w dusznym pokoju na wystawie sprzętu audio, a wąsaci fani Beatlesów i Pink Floydów zaczną się gorączkowo rozglądać dookoła w poszukiwaniu oldschoolowych, kanciastych skrzynek przyozdobionych zwykle wianuszkiem wkrętów trzymających przednią ściankę. Nie będzie im jednak chodziło o wygląd, ale o brzmienie. Kolumny opracowane oryginalnie dla BBC faktycznie mają w sobie coś, co nawet dziś trudno jest powtórzyć. Większość producentów kolumn dawno odeszła od tej szkoły budowania zestawów głośnikowych, ale na placu boju pozostało przynajmniej kilku zawodników, którzy pozostają wierni sprawdzonym wzorcom i starają się jak najbardziej zbliżyć do oryginału. Jednym z nich jest Graham Audio.

Ostatnie komentarze

  • Trygław

    Porównywać małe monitory do podłogówek - sweet:D Już nawet nie chcę pisać o tym, że nie słuchało się danego modelu, a się wie jak gra. Chyba mamy do czynienia z artystą, który słyszy przepływ elektronów w kablu zasilającym:D Długi, słuchałem małych monitorów ze sznytem BBC - Harbethów, Stirlingów, C...
    0
Zobacz inne komentarze

Klipsch The One

Klipsch The One

Od kilku lat w świecie sprzętu audio coraz mocniej widać powrót do korzeni. Melomani nie tylko zaczęli odwracać się od kina domowego, uznając systemy dwukanałowe za bardziej naturalne, ale też podchodząc do wyboru konkretnego modelu coraz częściej decydują się na urządzenia nawiązujące do tradycyjnych konstrukcji i wzornictwa utrzymanego w stylu retro. Nie ma w tym nic złego, bo tak, jak klasyczne samochody, tak i wzmacniacze czy kolumny głośnikowe sprzed kilkudziesięciu lat mają w sobie coś magicznego. Dziś już rzadko która firma buduje sprzęt w ten sposób, a jeśli tak jest, to jego ceny osiągają pułap astronomiczny. Niektóre nowe marki próbują podrabiać ten styl z lepszym lub gorszym skutkiem, ale to jednak nie to samo, co współczesne retro w wykonaniu producentów działających nieprzerwanie od wielu, wielu lat. Wydawałoby się, że najprostszym sposobem na przeniesienie do domu tego niezwykłego klimatu będzie zakup vintage'owego kompletu elektroniki i kolumn z tak zwanej złotej ery hi-fi, ale to wcale nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Po pierwsze, znalezienie urządzeń w dobrym stanie wymaga poświęcenia i cierpliwości, a doprowadzenie ich do perfekcji czy choćby odświeżenie i wykonanie niezbędnych napraw może pochłonąć więcej pieniędzy niż inwestycja w srebrne kable. Po drugie, mniej popularne urządzenia i rynkowe średniaki można rzeczywiście kupić za przyzwoite pieniądze, ale legendarne modele - czyli te, których tak naprawdę chcemy - są coraz droższe i osiągają na aukcjach ceny idące w tysiące euro. I wreszcie po trzecie, nawet kupując i stawiając sobie w domu taką vintage'ową wieżę, z czego będziemy słuchać muzyki. Z radia, którego jakość pozostawia wiele do życzenia, a za kilka lat sygnał prawdopodobnie zniknie całkowicie, zastąpiony systemem DAB? Z kaset magnetofonowych? To fajna zabawa, ale czy najnowsze albumy Deep Purple, Depeche Mode czy Rogera Watersa wyszły na kasetach? No nie. A może ideałem byłoby połączenie starej szkoły budowania głośników i vintage'owego wzornictwa z nowoczesną technologią? Gdyby tylko coś takiego istniało...

Harman Kardon Aura Studio 2

Harman Kardon Aura Studio 2

Amerykański koncern Harman International Industries to jeden z największych graczy na rynku audio. Firma mająca swoją siedzibę w Stamford w stanie Connecticut jest posiadaczem wielu znanych marek. AKG, Infinity, JBL, Lexicon, Mark Levinson, Revel, Studer czy Arcam to tylko niektóre z nich. Gdybyśmy rzucili na stół katalogi wszystkich manufaktur operujących pod skrzydłami tej jednej grupy, moglibyśmy znaleźć w nich absolutnie wszystko, co ma związek ze sprzętem grającym. Słuchawki, mikrofony, miksery, głośniki studyjne i estradowe, sprzęt instalacyjny, systemy car audio, głośniki bezprzewodowe, wzmacniacze, amplitunery, gramofony, a nawet hi-endowe kolumny i końcówki mocy dla wymagających audiofilów. Aby ułatwić sobie pracę i jednocześnie uniknąć sytuacji, w której produkty dwóch lub trzech marek bezpośrednio ze sobą konkurują, szefowie koncernu podjęli w pewnym momencie decyzję o skierowaniu ich na nieco inne tory. Katalog AKG został odświeżony, choć firma wciąż koncentruje się na tym, co potrafi najlepiej. JBL był kojarzony głównie z kolumnami dla audiofilów i nagłośnieniem sal kinowych, a dziś jest także jednym z wiodących producentów głośników komputerowych i bezprzewodowych, a także słuchawek, soundbarów i sprzętu car audio. Urządzenia te mają wyglądać nowocześnie i trafiać do młodych ludzi. Są tu śmiałe kształty i odważne kolory, a co drugi głośnik jest odporny na zachlapania lub pełne zanurzenie w wodzie. Szefowie i projektanci amerykańskiego koncernu w sposób szczególny potraktowali jednak swoją firmę-matkę. Wszystkie urządzenia noszące logo Harman Kardon miały być nie tylko nowoczesne, ale też eleganckie i po prostu piękne. Ten sprzęt kierowany jest do bardziej dojrzałych melomanów, którzy cenią sobie prostotę użytkowania i dyskretne wzornictwo, a przy okazji chcą się cieszyć brzmieniem wysokiej jakości.

Megalith Audio SCX

Megalith Audio SCX

Wakacje to dla wielu czas odpoczynku, dla innych wręcz przeciwnie. W branży audio lipiec i sierpień to środek sezonu ogórkowego, ale z roku na rok sytuacja coraz bardziej się zmienia. Sklepy wcale nie świecą pustkami, na rynek wchodzą nowe urządzenia, a melomani chętnie wykorzystują ten nieco luźniejszy okres aby przygotować się do zakupu wymarzonego sprzętu, ewentualnie oddają się przyjemności słuchania tego, który już posiadają. Dla nas wakacje to czas eksperymentów i szykowania testów na nadchodzący sezon. Kiedy uda się wyczyścić głowę po wielu miesiącach przerzucania kartonów ze sprzętem, można rozejrzeć się za czymś nowym, nietypowym czy wręcz niszowym. Dlatego właśnie postanowiłem przyjrzeć się kolumnom młodej, polskiej firmy Megalith Audio. Kolejna manufaktura założona przez paru gości, którym wydaje się, że mogą zrobić lepsze kolumny niż Focal, Dynaudio, B&W czy Audio Physic? Dokładnie tak! Megalith Audio to dwóch zapaleńców, z których jeden od piętnastu lat zajmuje się tworzeniem mebli i zestawów głośnikowych, a drugi prowadzi sklep ze sprzętem hi-fi. Pod koniec ubiegłego roku postanowili, że już najwyższy czas zamienić działalność hobbystyczną na profesjonalną. Stworzyli linię kolumn, które zapewne były ukończone już wcześniej albo bazowały na sprawdzonych konstrukcjach, postawili stronę internetową i powoli zaczęli wdzierać się ze swoimi produktami na rynek. Audiofile po raz pierwszy mogli się zetknąć z kolumnami Megalith Audio podczas zeszłorocznej wystawy Audio Video Show, natomiast ja miałem okazję słuchać ich już wcześniej, podczas kameralnej prezentacji w warszawskim salonie Audiopolis. Dzisiejszy test nie jest więc dziełem przypadku, podobnie jak zestawy, które zostały do niego wytypowane. Zdaniem głównego konstruktora firmy, to właśnie monitory SCX mają oferować najlepszy stosunek jakości do ceny. Postanowiłem to sprawdzić.

Ostatnie komentarze

  • Paweł

    Ja myślę, że dane monitory z lampowym wzmacniaczem Tsakiridis byłyby rewelacyjne dla każdego studia nagrań. Zależy tylko co podoba się konkretnemu akustykowi i na czym jest przyzwyczajony pracować...
    0
Zobacz inne komentarze

Melodika BL40 MKII

Melodika BL40 MKII

Jako młody recenzent doskonale rozumiem, że aby dojść do testowania topowych produktów słynnych firm, muszę najpierw dobrze poznać świat budżetowego sprzętu audio. Trzeba przecież uporządkować piwnicę aby dojść do salonu. Dopiero potem będę mógł systematycznie wspinać się wyżej. Wprawdzie doświadczenie zbieramy nawet prywatnie, ale jednak w tej branży trzeba ciągle uczyć się profesjonalizmu. To są właśnie schody prowadzące do raju audiofila. Wcale się z tego powodu nie irytuję, bo właśnie w tej piwnicy można często znaleźć bardzo ciekawe konstrukcje. Skłamałbym jednak gdybym powiedział, że chcę przesiedzieć tutaj całe życie. Trzeba się rozwijać, bo - jak mawiają Chińczycy - kamień, który się toczy nie obrasta mchem. Wystarczy spojrzeć na firmy produkujące sprzęt hi-fi. One cały czas pracują nad tym, by się doskonalić. Tak też było w przypadku polskiej marki Melodika pochodzącej z Białegostoku. W 2010 roku kilku fachowców zajmujących się sprzedażą urządzeń audio-video i projektowaniem profesjonalnych instalacji postanowiło połączyć swoje umiejętności. Tak powstała firma, która miała dostarczać produkty oferujące wysoką jakość brzmienia i wygodę montażu w przystępnych cenach.

Polecany film

Bannery dolne

Wyszukiwarka

Nowe testy

Poprzedni Następny
Devialet Gold Phantom

Devialet Gold Phantom

Gdybyście w pracy, przy obiedzie lub podczas piątkowego spotkania z kumplami powiedzieli, że zamierzacie kupić głośnik bezprzewodowy za dwanaście tysięcy złotych, nikt nie wziąłby tego na poważnie. Przede wszystkim dlatego,...

Sennheiser HDV 820

Sennheiser HDV 820

Sennheiser to bez wątpienia jeden z największych, a może nawet największy na świecie specjalista od słuchawek i mikrofonów. Niemiecka firma może się pochwalić bogatą historią, całą masą własnych rozwiązań technicznych...

Hegel H90

Hegel H90

Kiedy norweska firma wchodziła na polski rynek sześć lat temu, nikt nie spodziewał się, że narobi takiego zamieszania. Skromne, minimalistyczne wzmacniacze i odtwarzacze płyt kompaktowych na pewno mogły się podobać,...

Komentarze

Arek
Ciekaw jestem jak z mocą A14. Producent podaje 80w na 8 ohm. Rotel słynie z większej mocy więc przy 4 ohm powinien wycisnąć ze 180w. Jak myślicie? W audio pomia...
SOG
Dostałem te słuchawki od żony na gwiazdkę, więc z założenia są to najlepsze nauszniki jakie kiedykolwiek miałem. A miałem ich w życiu sporo, bo były i jakieś da...
Witam. Tę płytę przesłuchałem raz i do niej nie wracam. Czasami zadaję sobie pytanie jak to jest, jeden instrument a tak różny tak różnie brzmiący w zależności ...

Płyty

Eminem - Revival

Eminem - Revival

Do Eminema mam stosunek raczej ambiwalentny. Z jednej strony można powiedzieć, że wychowałem się na jego twórczości, kiedy to w...

Newsy

TEAC TN-350

TEAC TN-350

TEAC poszerza swoją ofertę o całkowicie nowy gramofon łączący wyrafinowaną, elegancką stylistykę z nowoczesnymi rozwiązaniami. Urządzenie ma dostarczać wysokiej jakości...

Nowości ze świata

  • The new Audio Analogue AAphono is a phono preamplifier and is the latest product of PureAA line. It has been developed starting with a double operational amplifier configuration that permits to share the total gain between the two amplifiers having...

  • Final Audio Design introduced the new D8000 headphones - a combination of the sensitive high ranges of planar magnetic models and the volume and open feel bass tones of dynamic models. With conventional planar magnetic models, the amplitude is an...

  • NAD Electronics, a leading manufacturer of premium home audio and video products, introduced the C558 Turntable for the resurgent vinyl market. The C558 is a full-featured, belt-driven model targeted for the record enthusiast who is looking for exceptional value.

Prezentacje

Sukces mierzony głośnikami - Pylon Audio

Sukces mierzony głośnikami - Pylon Audio

Polski sprzęt audio - to hasło przeciętnemu obywatelowi naszego kraju kojarzy się ze wzmacniaczami, kolumnami głośnikowymi i gramofonami sprzed kilku dekad. Większość z nas wyobraża sobie piękne wieże Unitry, Diory czy Radmora, kultowe Altusy lub gramofony takie, jak Daniel, Adam czy Bernard. Jeżeli myślicie, że to wszystko relikty minionego systemu,...

Ostatnie aktywności

Poradniki

Jak wybrać kolumny

Jak wybrać kolumny

Jeżeli zapytacie audiofilów który element systemu audio ma największy wpływ na ostateczny rezultat brzmieniowy, dziewięciu na dziesięciu powie, że są...

Dyskografie

Budgie - Zapomniany gatunek

Budgie - Zapomniany gatunek

Deski skrzypiały pod nogami, kiedy wchodził na strych. Strach jednak tłumiła fascynacja nowym, nieznanym wcześniej miejscem. Spróchniałe schody nie miały...

Galerie

15 premier wystawy IFA 2017

15 premier wystawy IFA 2017

Wakacje oficjalnie dobiegły końca, a u naszych zachodnich sąsiadów zakończyła się jedna z największych wystaw elektroniki użytkowej. IFA to prawdziwe...

Wywiady

Ken Ishiwata - Marantz

Ken Ishiwata - Marantz

[English version] Niedawno zamieściliśmy na łamach naszego magazynu przekrojową prezentację marki Marantz, jednak cała historia byłaby niepełna gdybyśmy nie przeprowadzili...

Popularne artykuły

Vintage

Sony WM-GX788

Sony WM-GX788

Do tej pory w dziale Vintage jeszcze nie pojawił się tekst mówiący o urządzeniu kończącym pewną erę. Pisaliśmy o pierwszym...

Partnerzy StereoLife

Subiektywny Dziennik Muzyczny
Blog prowadzony przez Rafała Garszczyńskiego - redaktora miesięcznika JazzPRESS i RadioJAZZ, którego recenzje pojawiają się również w naszym portalu. Ogromna ilość płyt jazzowych, a podobno to wcale nie wszystko, może jakiś ułamek tego, co Rafałowi udało się przesłuchać i opisać. Biblia jazzu!
Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.
Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!
Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza - bank informacji o nowościach muzycznych, okraszonych opisami, ciekawostkami i próbami ocenienia jakości. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.
Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.

Słownik

Poprzedni Następny

Magnes neodymowy

Magnes dający znacznie silniejsze pole magnetyczne, niż porównywalny pod względem rozmiarów magnes ferrytowy. Wykonuje się je zazwyczaj ze stopu neodymu, żelaza i boru. Ze względu na łatwość obróbki mechanicznej, trudność...

Ta strona używa plików cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej dowiesz się tutaj.