Bannery górne

A+ A A-

Pass Labs INT-60

Pass Labs INT-60

Jak w każdej dziedzinie życia, tak i na rynku audio są pionierzy i naśladowcy. Nelson Pass z całą pewnością należy do tych pierwszych. To jedno z tych nazwisk, które po prostu należy znać. Jest to bowiem konstruktor, który inspiruje wielu producentów sprzętu hi-end na całym świecie. Jego firma Pass Laboratories została założona w 1991 roku. Rok później jako pierwsze do oficjalnej sprzedaży wprowadzone zostały monobloki Aleph 0. Wzmacniacze pracowały w klasie A w układzie Push-Pull i oddawały 70 W na kanał. Dziś owe monobloki mają już status kultowych i są poszukiwane na rynku wtórnym przez koneserów nietuzinkowych urządzeń audio. Logicznym rozwinięciem oferty było wprowadzenie stereofonicznej wersji pierwszych monobloków, pod nazwą Aleph 0s, oraz przedwzmacniacza Aleph P. W 1994 roku do firmy dołączył Wayne Colburn, który zaczął pracować nad ulepszoną wersją przedwzmacniacza i pierwszym preampem gramofonowym. W tym samym roku firma zastrzega dwa patenty, z których jeden jest obecnie wykorzystywany w autorskim rozwiązaniu o nazwie SuperSymmetric. W 1998 roku firma realizuje flagowy projekt monobloków X1000. Wzmacniacze są bezkompromisowe, jeden z nich waży ponad 100 kg i oddaje piekielnie 1000 W czystej mocy. Nic dziwnego, że firma natychmiast awansowała do ścisłej, audiofilskiej ekstraklasy.

Mitchell & Johnson SAP-201V

Mitchell & Johnson SAP-201V

Historia powstania tego testu jest dość niestandardowa. Pewnego dnia podczas luźnej rozmowy z właścicielem wrocławskiego salonu Fusic zaczęliśmy narzekać sobie na różne zjawiska i zmiany zachodzące na rynku audio. Konkluzja była mniej więcej taka, że wszystko zmierza ku wyraźnemu podziałowi na porządnie zbudowane i dobrze brzmiące urządzenia z wysokiej półki, nie dla przeciętnego zjadacza chleba, oraz plastikową masówkę dla tych, którzy zadowolą się byle czym, oby tylko było tanie i najlepiej jeszcze z promocji. Postękaliśmy, pojęczeliśmy, nie wypiliśmy tylko piwa, bo przez telefon nie było jak. W pewnym momencie mój rozmówca jakby doznał olśnienia. "A pamiętasz takie wzmacniacze, jak Cambridge Audio A500 czy Creek 4330? Na pewno kojarzysz. No to wyobraź sobie, że ja teraz mam na półce dokładnie taki wzmacniacz. Jest brzydki, ale gra świetnie i kosztuje mniej, niż 2000 zł." Zaciekawiony, wyszedłem z propozycją testu. Dowiedziałem się jednak, że omawianego wzmacniacza z Fusica nie mogę otrzymać do testu ponieważ znajduje się on w ciągłym użyciu. Na szczęście nie był to jedyny egzemplarz sprowadzony do Polski, a ponieważ w przypadku produktów wydelegowanych do testu przez salon i tak warto aby przynajmniej jedna ze stron skonsultowała sprawę z dystrybutorem danej marki, uczyniliśmy to i po chwili otrzymałem informację, że Mitchell & Johnson SAP-201V będzie czekał na mnie w salonie firmy Decibel w Warszawie. To jak, bierzemy i słuchamy?

Krell KRC-3

Krell KRC-3

Amerykańską markę miałem przyjemność przedstawić wszystkim poprzednim vintage'owym teście. Zresztą każdy, kto wie czym jest przedwzmacniacz i końcówka mocy, powinien kojarzyć Krella. To bezspornie kawałek historii sprzętu hi-end. W materiale o wzmacniaczu mocy KST-100 wspominałem o tym, jak istotną rolę pełni przedwzmacniacz w torze audio. W wielu przypadkach ważniejszą niż końcówka mocy. Dlaczego? To właśnie on w dużym stopniu odpowiada za transparentność, zakres dynamiki oraz muzykalność systemu. Tylko i wyłącznie od przedwzmacniacza zależy czy nasz piec zostanie wykorzystany w stu procentach. Recepta na dobrą końcówkę jest znacznie prostsza, niż ta na preamp. Aby wzmacniacz spełnił swoje zadanie, wystarczy stosunkowo niewiele. Porządne trafo, odpowiedniej klasy i pojemności kondensatory filtrujące, a także możliwie dokładne sparowanie elementów takich, jak tranzystory czy oporniki. Nawet względnie prosty układ może zabrzmieć co najmniej dobrze. Jeżeli zaś chodzi o zaprojektowanie i wykonanie dobrego przedwzmacniacza, sprawa zaczyna się mocno komplikować. Tu nie wystarczy zamknąć w ładnej obudowie kilku dobrych elementów. Gdy spojrzymy na ofertę cenionych i renomowanych producentów, cena przedwzmacniacza jest nierzadko znacznie wyższa, niż dedykowanego wzmacniacza mocy. Jest to efekt znacznie bardziej zaawansowanej konstrukcji urządzenia, a przede wszystkim czasu, jaki trzeba poświęcić na jego doszlifowanie.

Cyrus One

Cyrus One

Jeśli francuskie firmy produkujące sprzęt audio stawiają na nowoczesność, włoskie na wzornictwo, niemieckie na walory techniczne, a japońskie na bezawaryjność, to brytyjskie marki łączy coś, co wypadałoby nazwać zdrowym poszanowaniem klasyki. Wystarczy spojrzeć na produkowane dziś wzmacniacze Naima, NAD-a, Creeka, Exposure'a, Regi, Roksana, Sugdena, Arcama, Quada, Audiolaba i wielu innych firm, które działają na rynku od dawna, a następnie porównać je z modelami produkowanymi powiedzmy kilkadziesiąt lat temu. W większości przypadków zmieniło się raczej mniej, niż więcej. Jednym z takich tradycjonalistów, którzy mocno trzymają się raz obranej ścieżki jest Cyrus. Założona w 1983 roku firma chyba zawsze stała w cieniu swoich starszych lub lepiej wypromowanych rywali, co nie zmienia faktu, że i tak ma niezłą pozycję na rynku, a przez audiofilów jest ceniona właśnie za oryginalne pomysły i konsekwencję w dążeniu do celu. Znakiem rozpoznawczym wytwórni z Huntingdon są wąskie, nieco kosmiczne obudowy wykonane z metali lekkich w bardzo specyficzny sposób. Gwarantuje to urządzeniom Cyrusa wysoką sztywność, odporność na rezonanse i zakłócenia, a przy okazji czyni je bardzo kompaktowymi i łatwymi w instalacji. Brytyjczycy dbają o swoich klientów dając im różne możliwości rozbudowy systemu, najczęściej poprzez dodanie zasilacza lub karty rozszerzającej funkcjonalność danego urządzenia. Dziś podobne zabiegi są czymś zupełnie normalnym. Obserwujemy też prawdziwy wysyp klocków w małych obudowach. Pro-Ject, Marantz, Musical Fidelity, NAD, Heed, Naim, Denon, Atoll, Exposure... Praktycznie wszyscy liczący się producenci sprzętu kuszą melomanów niewielkimi pudełeczkami o dużych możliwościach. Powstają nawet całe serie "boxów", które można łączyć w dowolny sposób aby zbudować pełną wieżę mieszczącą się w komodzie pod telewizorem albo na biurku. Ciekawe, prawda? A przecież Cyrus robi dokładnie to już ponad trzydzieści lat!

Ostatnie komentarze

  • No właśnie, żeby jeszcze było jakiekolwiek wejście cyfrowe to biorę od ręki...
    0
Zobacz inne komentarze

Eryk S Concept Digi

Eryk S Concept Digi

Na urządzenia marki Eryk S Concept trafiam regularnie, właściwie od kiedy usłyszałem kolumny o nazwie Ketsus. Smukłe podłogówki nie tylko wyglądały inaczej niż większość zestawów w zbliżonej cenie, ale też były świetnie wykonane i prezentowały naprawdę dojrzałe brzmienie. Wszystko to zrobiło na mnie duże wrażenie, szczególnie biorąc pod uwagę, że nie mamy do czynienia z dużą firmą działającą na rynku kilkadziesiąt lat, ale manufakturą nastawioną na dotarcie do wąskiego grona osób ceniących sobie oryginalne, hmm... Produkty? Takie określenie byłoby chyba trochę krzywdzące. Wystarczy wejść na stronę firmy aby zdać sobie sprawę, że tworzy ona coś innego. Dzieła sztuki? Aż tak bym może nie szalał, ale jeśli ktoś ma w swoim portfolio dizajnerskie wzmacniacze lampowe, bardzo oryginalne kolumny, a nawet monitory i całe zestawy stereo pokryte wzorami przywodzącymi na myśl obrazy Picassa i Pollocka, to chyba nie sposób mówić tutaj o typowej elektronice audio. Kilka miesięcy temu opisywałem wzmacniacz lampowy Red King Premium, więc do kolejnego testu dostałem coś zupełnie innego. Teoretycznie Digi to też wzmacniacz. Ale jaki!

Ostatnie komentarze

  • Sławek

    No nie, 4 tysie za "takie cuś"? Toż to tylko lapka albo smartfona podpiąć, bo jak odtwarzacz CD to pokażcie mi taki co ma wyjście audio na mini jacku! Przejściówkę trzeba wykombinować, by się do tego cuda podpiąć...
    0
Zobacz inne komentarze

Mark Levinson No 585

Mark Levinson No 585

Świat ekstremalnego sprzętu audio rządzi się swoimi prawami. Kiedy normalni ludzie słuchają muzyki na miniwieżach, głośnikach bezprzewodowych lub słuchawkach kupionych za trzy dniówki, hi-endowcy wydają dziesiątki tysięcy złotych na kondycjonery, kable i akcesoria antywibracyjne. Obok maksymalnie wkręconych w swoje hobby audiofilów funkcjonują także klienci, którzy na dźwięku znają się tak sobie, a na muzyce jeszcze gorzej, ale bez większego problemu mogą wydać na system stereo kilkaset tysięcy złotych, a na pełną instalację kina domowego może i kilka milionów. Nikogo nie dziwią więc kolumny i wzmacniacze w cenie luksusowej limuzyny, słuchawki wysadzane diamentami czy końcówki mocy, których nabywcy dostają w gratisie wypasionego SUV-a. Hi-end to już osobna galaktyka, w której trwa nieustanny wyścig zbrojeń i niekończąca się licytacja. Do zaworu z dużymi pieniędzmi co rusz próbują podpiąć się nowe firmy, z których garstka rzeczywiście ma coś ciekawego do zaoferowania. Nie zmienia to jednak faktu, że największe i najsłynniejsze firmy są raczej spokojne o swoją przyszłość. W tej kosmicznej rzeczywistości jakość produktu na pewno jest ważna, ale marka - jeszcze ważniejsza.

Tsakiridis Aeolos Plus

Tsakiridis Aeolos Plus

Mimo, że Tsakiridis ma dokładnie trzydzieści lat doświadczenia w branży audio, nigdy wcześniej nie słyszałem o tej firmie. To jest, aż do momentu otrzymania wzmacniacza o wdzięcznej nazwie Aeolos. Zupełnie nie wiedziałem czego mogę się po nim spodziewać, więc zacząłem test od dziennikarskiego śledztwa. Przejrzałem różne strony na których wyszukiwarka znalazła produkty Tsakiridisa, ale poza ich krótkimi opisami i danymi technicznymi nie znalazłem zbyt wiele. Dokładnych informacji dotyczącej samej firmy próżno szukać nawet na jej oficjalnej stronie internetowej - znajdziemy tam tylko garść informacji opakowanych w standardowe formułki. W końcu jednak udało mi się czegoś dowiedzieć, chociaż łatwo nie było. Firma została założona 1987 roku w Grecji jako rodzinny biznes, w którym swoje miejsce znaleźli dwaj bracia wraz z głową rodziny. Jak sami piszą, spędzili wiele lat tworząc urządzenia audio - najpierw dla siebie i swoich przyjaciół, a z czasem również dla nowych klientów, którzy usłyszeli o ciekawych produktach tworzonych przez pasjonatów. Założyciele Tsakiridisa od początku starali się znaleźć dźwięk, który pozwoli czerpać prawdziwą przyjemność ze słuchania muzyki, ale bez konieczności wydawania setek tysięcy dolarów. A jak wiadomo, audiofile są w stanie i takie kwoty przeznaczyć na hi-endowy sprzęt. Wszystko to brzmi zachęcająco, ale czy mała, rodzinna firma rzeczywiście ma szansę sprostać temu zadaniu?

Ostatnie komentarze

  • Tadeusz

    Po przeczytaniu recenzji wnoszę, że to taka grecka PrimaLuna:-)
    0
Zobacz inne komentarze

Onkyo TX-L20D

Onkyo TX-L20D

Jeszcze pod koniec ubiegłego stulecia typowy, porządny system stereo składał się z możliwie dużych kolumn i kilku klocków tworzących zgrabną wieżę. Jej sercem był oczywiście wzmacniacz, ale na tym historia się nie kończyła, bo należało do niego dokupić odtwarzacz płyt kompaktowych, magnetofon lub tuner, opcjonalnie korektor graficzny lub inne tego typu cudo, a na samej górze postawić gramofon. Jeśli jesteście za młodzi by to pamiętać, obejrzyjcie kilka filmów lub seriali z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Szybko dojdziecie do wniosku, że taka rozbudowana wieża była obowiązkowym elementem wyposażenia salonu, a nawet biura każdego kulturalnego człowieka. Takie same obrazki można zobaczyć w katalogach z tamtego okresu, które pasjonaci vintage'owego sprzętu wrzucają do sieci, tworząc encyklopedie nieprodukowanych już urządzeń. Podobnie, jak w dzisiejszych materiałach promocyjnych, można tam zobaczyć zdjęcia gustownie urządzonych salonów, w których oprócz wygodnych mebli i kineskopowych telewizorów w drewnianych obudowach królowały potężne systemy audio. Kto by pomyślał, że kolejne pokolenia będą chciały aby to wszystko było coraz mniejsze... Dzisiejsze telewizory to już prawie plakaty wieszane na ścianie, a meble muszą nierzadko pełnić kilka różnych funkcji w zależności od okazji, więc i sprzęt audio dostosowywał się do nowych realiów. Nie dość, że musi teraz zajmować jak najmniej miejsca, to koniecznie powinien dogadywać się z innymi elektronicznymi gadżetami. Najlepiej gdyby było to jedno urządzenie, które bez problemu napędzi smukłe, dizajnerskie kolumny, a do tego odtworzy dźwięk z konsoli, dekodera, telefonu, komputera, albo bezpośrednio z sieci, oczywiście bezprzewodowo. Do niedawna sprzedawcy bezradnie rozkładali ręce na takie zachcianki klientów, ale teraz mają już szerokie pole manewru, a jednym z najnowszych hitów może być właśnie Onkyo TX-L20D.

Denon PMA-1600NE

Denon PMA-1600NE

Kiedy zapuszczam się w przeszłość w poszukiwaniu ciekawych urządzeń audio lub przeglądam profile firm i salonów zajmujących się profesjonalną renowacją i sprzedażą dawno nieprodukowanych wzmacniaczy, tunerów, odtwarzaczy czy kolumn, zawsze nachodzi mnie myśl, że kiedyś tych liczących się marek było o wiele mniej, niż w dzisiejszych czasach. Kilkanaście, kilkadziesiąt? Marantz, Pioneer, Yamaha, Luxman, Revox, Sony, Sansui, Akai, Kenwood, Philips, JVC, Nakamichi, Technics, Grundig, Sanyo i oczywiście Denon. Od czasu do czasu pojawiają się jakieś inne rodzynki i wynalazki, ale są to głównie produkty firm, o których świat już dawno zapomniał. A dziś? Przejrzyjcie ofertę pierwszego lepszego sklepu ze sprzętem audio, a szybko zorientujecie się, że lista dostępnych marek jest o wiele, wiele dłuższa. Większość z wymienionych powyżej firm jednak przetrwała, i mam swoją teorię na ten temat. Nie chodzi wcale o to, że przyzwyczajamy się do konkretnego loga na froncie, ani też o kapitał czy doświadczenie zgromadzone w ciągu wielu lat nieustannej działalności. Moim zdaniem każda z tych firm wie, że jeden dobry pomysł na udany produkt to za mało. Podobnie, jak kiedyś, tak i w dzisiejszych czasach trzeba nieustannie dbać o to, aby móc zaoferować klientom więcej. Więcej, niż w poprzednim modelu. Więcej, niż ma do zaoferowania konkurencja. Wierzcie lub nie, ale Denon kroczy tą ścieżką już od stu lat. Japończycy na pewno wiedzą jak się robi sprzęt audio, a ich najnowszą propozycją jest system 1600NE - druga po topowym zestawie 2500NE propozycja przygotowana z myślą o tym, aby łączyć klasykę z nowoczesnością. Czy to może się nie udać? Przekonamy się testując wzmacniacz PMA-1600NE.

Ostatnie komentarze

  • A jak wypada ten wzmacniacz w porównaniu do Hegla H80 lub Atolla IN100SE? Który z nich jest najciekawszy?
    0
Zobacz inne komentarze

Pathos Classic Remix

Pathos Classic Remix

Kiedy dostaję do przetestowania sprzęt wyprodukowany we Włoszech, to przygoda z nim od samego początku zapowiada się co najmniej dobrze. A wzmacniacz Pathosa w moich rękach nie znalazł się przypadkiem. Redakcja doskonale wiedziała do kogo zadzwonić w tej sprawie. Lubię rzeczy niebanalne i odważne, choć tutaj Classic Remix i tak prezentuje się dość powściągliwie jak na urządzenia tej marki. Z pewnością trudno zarzucić mu brak wszechstronności. Nazwa modelu najprawdopodobniej ma oznaczać scalenie dwóch równoległych światów. Zakładam, że Classic Remix ma łączyć siłę tradycji stereo ze współczesnymi wodotryskami. Pathos nie jest firmą, która przez kilkadziesiąt lat pracowała na swoją renomę - jej początki sięgają zaledwie połowy lat 90. Mimo to, każdy oczytany amator sprzętu z wyżej półki zna markę z Vicenzy. Najbardziej znanym i rozpoznawalnym modelem włoskiej firmy jest zintegrowany wzmacniacz Twin Towers. Piecyk ten zapisał się w historii dzięki dwóm pionowym radiatorom, które skrywały tranzystory wyjściowe. Stąd też wzięła się jego nazwa - bloki z radiatorami rzeczywiście wyglądały jak dwie bliźniacze wieże. Dodatkowo wzmacniacz miał boczki wykonane z litego drewna, wypolerowaną na błysk górną część obudowy i wyeksponowane cztery spore kondensatory filtrujące. Jak wiadomo, w kwestii wzornictwa Włosi nie mają żadnych zahamowań. Zarówno model sprzed lat, jak i współczesny Classic Remix mają bardzo ważną wspólną cechę - oba są wzmacniaczami hybrydowymi. Rozwiązanie to nie jest szczególnie popularne, co oczywiście dodatkowo podnosi apetyt i pobudza wyobraźnię każdego audiofila.

Polecany film

Bannery dolne

Wyszukiwarka

Nowe testy

Poprzedni Następny
Chord Hugo 2

Chord Hugo 2

Jeszcze kilka lat temu marka Chord Electronics była kojarzona wyłącznie z hi-endowymi komponentami stereo wyglądającymi jak maszyny z dalekiej przyszłości. Audiofile szczególnie upodobali sobie wzmacniacze zbudowane w dość specyficzny sposób,...

Moon Neo ACE

Moon Neo ACE

Dawno temu utarł się pogląd, że miarą zaawansowania w audiofilskim hobby jest posiadanie sprzętu podzielonego na jak największą ilość komponentów. I nie chodzi tu o zróżnicowanie źródeł dźwięku, tylko o...

Klipsch Heresy III 70th Anniversary Edition

Klipsch Heresy III 70th Anniversary Edition

Możemy się śmiać z Amerykanów, że ich cały kraj jest młodszy niż pierwsza lepsza kamienica na rynku jednego z europejskich miast, ale może właśnie dlatego szanują oni swoją historię jak...

Bannery boczne

Komentarze

W tym roku kupiłem streamer Marantza. Oddałem po tygodniu męczarni z powodu masakrycznie działającego oprogramowania, cały czas się zawieszał albo mulił i trzeb...
Ireneusz
Doprawdy fascynuje mnie postawa niektórych osób w życiu codziennym. Kiedyś człowiek był zadowolony ilekroć udało mu się cokolwiek kupić lub załatwić. Teraz każd...
Niestety nie jesteśmy w stanie przetestować wszystkich urządzeń, które chcielibyśmy opisać i o których sami jako audiofile chętnie byśmy poczytali. Doba ma tylk...

Płyty

Lorde - Melodrama

Lorde - Melodrama

Młodość musi się wyszumieć. Temu dość oklepanemu wyrażeniu zdaje się hołdować na swojej drugiej płycie Ella Marija Lani Yelich O'Connor,...

Newsy

Cambridge Audio CXUHD

Cambridge Audio CXUHD

Cambridge Audio wprowadza na rynek pierwszy w historii tej marki transport płyt UHD, który ma zapewniać możliwość odtworzenia czystego obrazu...

Nowości ze świata

  • Combining Japanese craftsmanship and leading-edge audio engineering, Audio-Technica's new ATH-ADX5000 open-back headphones represent a new reference in home audio listening. The flagship model in the acclaimed Air Dynamic series, these over-ear headphones enable audiophiles to experience faithful reproduction of their...

  • Sennheiser is launching an enhanced version of one of its highest-performing earphone models. Created for the discerning music enthusiast, the new IE 80 S offers a brilliant lifelike sound with outstanding sonic accuracy and clarity. With a unique sound customization...

  • From the very beginning, Hidizs AP200 was defined as a breakthrough product in all kinds of aspects. Stainless steel one-piece structure by CNC processing is one of them. Carefully chosen stainless steel blocks are clamped to machining brackets. CNC machine...

Prezentacje

Elektryczna podróż młodego geniusza - JBL

Elektryczna podróż młodego geniusza - JBL

Nie istnieje pewnie na świecie miłośnik dobrego dźwięku, którego nie interesowałaby geneza znanych marek zajmujących się produkcją sprzętu hi-fi. Niewątpliwie jedną z nich jest JBL - legendarna, amerykańska firma, której korzenie sięgają lat dwudziestych ubiegłego stulecia. Marka, którą powinien kojarzyć każdy, kto choć raz z ciekawości przyglądał się głośnikom na...

Ostatnie aktywności

  • Pjiterek
    Pjiterek właśnie zarejestrował/a się na stronie
  • Largierek
    Largierek właśnie zarejestrował/a się na stronie
  • KrzychL
    KrzychL zaktualizował swój profil

Poradniki

Jak złożyć system stereo w siedmiu prostych krokach

Jak złożyć system stereo w siedmiu prostych krokach

Na łamach naszego portalu publikowaliśmy już poradniki dotyczące rzeczy dość podstawowych, jak i tych bardziej skomplikowanych. Doradzaliśmy jak wybierać słuchawki,...

Dyskografie

Jethro Tull - Muzyka pachnąca lasem

Jethro Tull - Muzyka pachnąca lasem

Dziś już nie powstanie taki zespół jak Jethro Tull. Dlaczego? Bo czasy już nie te. Czasy, które z miejsca spłaszczają...

Galerie

15 premier wystawy IFA 2017

15 premier wystawy IFA 2017

Wakacje oficjalnie dobiegły końca, a u naszych zachodnich sąsiadów zakończyła się jedna z największych wystaw elektroniki użytkowej. IFA to prawdziwe...

Wywiady

Siegfried Amft - T+A

Siegfried Amft - T+A

[English version] Mówi się, że w skomplikowanym i specyficznym świecie sprzętu audio liczą się nie tylko marki i produkty, ale...

Popularne artykuły

Vintage

Sony WM-GX788

Sony WM-GX788

Do tej pory w dziale Vintage jeszcze nie pojawił się tekst mówiący o urządzeniu kończącym pewną erę. Pisaliśmy o pierwszym...

Partnerzy StereoLife

Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.
Subiektywny Dziennik Muzyczny
Blog prowadzony przez Rafała Garszczyńskiego - redaktora miesięcznika JazzPRESS i RadioJAZZ, którego recenzje pojawiają się również w naszym portalu. Ogromna ilość płyt jazzowych, a podobno to wcale nie wszystko, może jakiś ułamek tego, co Rafałowi udało się przesłuchać i opisać. Biblia jazzu!
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.
Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza - bank informacji o nowościach muzycznych, okraszonych opisami, ciekawostkami i próbami ocenienia jakości. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.
Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.
Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!

Słownik

Poprzedni Następny

Kolumna zamknięta

Rodzaj zestawu głośnikowego, w którym przetworniki pracują w zamkniętej, szczelnej obudowie. Do słuchacza dociera więc tylko sygnał emitowany przez przednią stronę membrany, a dźwięki promieniowane przez głośnik do tyłu są...

Ta strona używa plików cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej dowiesz się tutaj.