Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Blindead 23 - Deuterium

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Blindead 23 - Deuterium

Gdybym miał stworzyć zestawienie dziesięciu najlepszych polskich albumów metalowych nagranych w tym milenium, "Affliction XXIX II MXMVI" byłby jednym z moich pierwszych wyborów. Trzecie wydawnictwo Blindead to prawdopodobnie najlepsza rzecz, jaka przydarzyła się polskiemu post-metalowi. To właśnie od tego krążka rozpocząłem swoją przygodę z zespołem. Dopiero później cofnąłem się do dwóch poprzednich albumów, a następnie z dużymi oczekiwaniami wypatrywałem premier "Absence" i "Ascension". Oba te krążki uwielbiam, choć trzeba przyznać, że była to już trochę inna muzyka. Później oczywiście kręciłem jeszcze nosem przy "Niewiośnie", ale po latach przyswoiłem i ten album. Przez długi czas czekałem więc na następcę, który może nie tyle odtworzyłby dawną formułę, ile przypomniałby, za co wielu słuchaczy pokochało Blindead w jego najbardziej dusznej, monumentalnej i post-metalowej odsłonie. Zamiast tego w 2022 roku ogłoszono zakończenie działalności zespołu.

Darkthrone - Pre-Historic Metal

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Darkthrone - Pre-Historic Metal

Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat wielokrotnie próbowałem podejść do twórczości Darkthrone. Wszystkie te próby prędzej czy później kończyły się niepowodzeniem. Aż do zeszłego roku. W końcu zaskoczyło - i to do tego stopnia, że dyskografia Norwegów niemal za jednym zamachem wylądowała u mnie na półce. To chyba kolejny dowód na to, że z wiekiem zmienia się gust, ale też zmienia się sposób słuchania muzyki. Coś, co kiedyś wydawało się odpychające, chaotyczne albo po prostu nie dla mnie, nagle zaczęło układać się w bardzo spójną całość. Ogrom tego materiału sprawia, że do dziś odkrywam w muzyce Darkthrone nowe smaczki. Pozwala to również spojrzeć świeżym okiem na nowy album - pierwszy, na który świadomie czekałem i który zamówiłem w preorderze. To zupełnie inne doświadczenie niż nadrabianie zaległości z wieloletnim opóźnieniem. Tym razem nie sięgałem po kolejny punkt w dyskografii, ale po płytę, której premiera faktycznie była dla mnie wydarzeniem.

Megadeth - Megadeth

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Megadeth - Megadeth

Megadeth nie jest zespołem, który trzeba komukolwiek przedstawiać, ale w tym przypadku warto zrobić wyjątek, bo mówimy o płycie mającej szczególny ciężar gatunkowy. Mówimy przecież o jednym z najważniejszych zespołów w historii metalu, formacji współtworzącej wielką czwórkę thrashu - zespół, który przez ponad cztery dekady nie tylko przetrwał wszystkie możliwe mody, kryzysy i personalne turbulencje, ale też nagrał szesnaście studyjnych albumów, na trwałe zapisując się w historii ciężkiego grania. Lider grupy, Dave Mustaine zbudował markę opartą na technicznej precyzji, nerwowej energii, charakterystycznym riffowaniu i takim rodzaju muzycznej zadziorności, którego nie da się pomylić z nikim innym. Nawet kiedy Megadeth bywał nierówny, nawet kiedy odchodził od thrashowej furii w stronę bardziej zwartego, klasycznego heavy metalu, zawsze pozostawał zespołem o wyrazistej tożsamości. Dlatego informacja, że "Megadeth" ma być ostatnim studyjnym albumem grupy, siłą rzeczy ustawia odbiór tej płyty w zupełnie innym świetle. Nie słuchamy po prostu kolejnego rozdziału w długiej dyskografii. Słuchamy finału. Być może nie definitywnego, bo w przypadku takich artystów nigdy niczego nie można wykluczyć, ale jednak albumu zapowiadanego jako pożegnanie. I już sam ten kontekst sprawia, że trudno podejść do tego materiału chłodno.

Converge - Love Is Not Enough

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Converge - Love Is Not Enough

Kiedy ukazał się ostatni regularny album Converge, nie licząc oczywiście "Bloodmoon: I" nagranego z Chelsea Wolfe, świat wyglądał jeszcze trochę inaczej. Płyty kupowało się w Saturnie, w Empiku dało się czasem trafić na coś więcej niż obowiązkową nowość tygodnia, a fizyczne wydania wciąż sprawiały wrażenie elementu normalnego obiegu, a nie hobby dla upartych. Już wtedy jednak zdobycie tytułów z katalogu Epitaph potrafiło być zaskakująco irytujące. "The Dusk In Us" trzeba było wygrzebywać w ciemnych zakamarkach Internetu, bo w popularnych sklepach długo go nie było. Dziś Saturna nie ma już wcale, stoiska muzyczne w dużych elektromarketach właściwie zniknęły, a cały ten drobny rytuał związany z polowaniem na premierę przeniósł się do sieci. Dwie rzeczy się jednak nie zmieniły. Po pierwsze, dystrybucja wydawnictw Epitaph nadal leży, więc "Love Is Not Enough" można tylko kupić w bardziej niszowych sklepach lub sprowadzić na zamówienie. Po drugie, mimo upływu lat Amerykanie są nadal w wyśmienitej formie, czego dowodem jest właśnie nowy album. Jednak po jego przesłuchaniu można zadać sobie trochę paradoksalne pytanie - dlaczego tak długo i tak krótko?

Soulfly - Chama

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Soulfly - Chama

Przez skład Soulfly na przestrzeni 28 lat przewinęło się kilkunastu muzyków. Wystarczy jednak spojrzeć na tę linię czasu, by zauważyć, że poza Maxem Cavalerą najdłuższym stażem w zespole może pochwalić się Marc Rizzo, który był jego filarem w latach 2003-2021. To właśnie w tym osiemnastoletnim okresie powstały płyty powszechnie uznawane za najmocniejsze w dorobku grupy - "Prophecy", "Dark Ages", "Conquer", "Enslaved" i "Ritual". Rizzo wielokrotnie pełnił rolę motoru napędowego projektu, zarówno w studio, jak i na scenie, nadając muzyce Soulfly charakter i energię, które trudno było pomylić z czymkolwiek innym. Jego odejście było bardzo wyraźnie odczuwalne na albumie "Totem". To płyta cięższa i bardziej brutalna od poprzedników, ale jednocześnie wyraźnie prostsza i mniej różnorodna. Po bardzo udanym "Ritual" taka odsłona Soulfly mogła jednak funkcjonować jako pewnego rodzaju odskocznia od wrażenia nieustannego krążenia wokół tych samych schematów. Tym bardziej że na nowy materiał trzeba było czekać cztery lata, a apetyt na coś świeżego był spory. W przypadku "Chama" okres oczekiwania skrócił się o rok.

Octotanker - Voidhopper

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Octotanker - Voidhopper

Niby to debiut, ale nie do końca. Wystarczy spojrzeć na skład, by natychmiast skojarzyć Octotankera z Prądem, który poznałem cztery lata temu przy okazji premiery jego drugiego albumu "Octotanker". Zbieżność nazw tamtego wydawnictwa i nowego projektu trudno uznać za przypadkową. Niedługo później sięgnąłem również po debiutancki "Lot" i podobnie jak wielu innych słuchaczy wróżyłem wrocławskiemu zespołowi spore powodzenie. Choć jego muzyka składała się z elementów dobrze znanych, sposób, w jaki zostały ułożone, brzmiał świeżo i oryginalnie. Było w tym coś nieoczywistego, specyficznego, a przez to bardzo wciągającego. Mimo to Prąd ostatecznie nie wypłynął na szerokie wody. To zresztą dość typowy los wielu interesujących polskich zespołów - wystarczy przywołać MuN, Sautrus czy Red Scalp. W środowisku stonerowym to formacje cenione, jednak poza nim ich nazwy giną w szumie informacyjnym.

Biohazard - Divided We Fall

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Biohazard - Divided We Fall

Na przełomie wieków w telewizjach muzycznych można było trafić na bloki z cięższym brzmieniem. MTV miało swoje "Headbangers Ball", Viva zaś "Hell's Kitchen". W czasach Internetu "na kartki" programy te były źródłem inspiracji i kopalnią nowych zespołów, których muzyki szukało się później na różne sposoby. W ten sposób poznałem Nirvanę czy Alice In Chains. Któregoś dnia trafiłem na teledysk do "Shades Of Grey" grupy Biohazard. Zrobił na mnie ogromne wrażenie. Było to coś innego niż wszystko, co znałem do tej pory - bardziej agresywne, brutalne. Idealnie pasowało do etapu "buntu nastolatka". Do czasu premiery "Uncivilization" w 2001 roku znałem już całą wcześniejszą dyskografię zespołu, a kolejne albumy poznawałem już na bieżąco. Do dziś olbrzymim sentymentem darzę wspomniany krążek, jak i jego następcę, czyli "Kill Or Be Killed", który (mimo ogólnej krytyki) uważam za świetny album - najcięższy i najbardziej brutalny w całej dyskografii Nowojorczyków.

Testament - Para Bellum

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Testament - Para Bellum

Ciężko uwierzyć, że od wydania "Titans Of Creation" minęło już pięć lat. Jeszcze trudniej w to, że występ w Kostrzynie na Pol'And'Rocku odbył się rok wcześniej. Już wtedy członkowie zespołu kręcili na liczniku w okolicach sześćdziesiątki, ale nie przeszkodziło im to w zagraniu świetnego, bardzo żywiołowego, prawie 80-minutowego seta. Na scenie wyglądali, jakby byli w pełni wieku produkcyjnego, a nie zbliżali się do emerytury. W studiu na "Titans Of Creation" również wypadli bardzo dobrze, dając kolejny argument osobom twierdzącym, że Testament nie ma w swojej dyskografii słabego albumu. Jedna z najdłuższych przerw studyjnych przyniosła w końcu "Para Bellum" - album udowadniający starym dziadom z Metalliki, Kreatora czy Destruction, że mimo wieku można wciąż grać ciężko, świeżo, brutalnie, kreatywnie i z werwą.

Paradise Lost - Ascension

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Paradise Lost - Ascension

Paradise Lost jest jednym z moich osobistych dowodów na to, że do niektórych rzeczy trzeba zwyczajnie dojrzeć. Podchody do twórczości tej ekipy robię od prawie ćwierć wieku (okolice "Believe In Nothing"), ale jakoś nigdy nie było mi z nią po drodze. Oczywiście słuchałem nowych wydawnictw po ich premierze (szczególnie pamiętam "Faith Divides Us - Death Unites Us" i "Tragic Idol"), ale przygoda z nimi kończyła się po pierwszym kontakcie, ponieważ ich styl nijak współgrał z moim gustem opartym między innymi o thrash czy stoner. Muzyka Anglików wydawała mi się zbyt monotonna i momentami zwyczajnie nudna. W czerwcu tego roku mijała okrągła, trzydziesta rocznica wydania "Draconian Times", czyli albumu ogólnie przyjętego za najlepszy w dorobku Paradise Lost. W mediach społecznościowych nie dało się uniknąć zdjęć, opinii, recenzji i historii związanych z tym albumem. Z ciekawości odpaliłem i tym razem zaskoczyło. I to do tego stopnia, że po miesiącu na półce pojawiła się pełna dyskografia zespołu.

Suffocation - Hymns From The Apocrypha

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Suffocation - Hymns From The Apocrypha

Do niektórych rzeczy trzeba po prostu dojrzeć. Jestem na to żywym dowodem. Tak było choćby z ciemnymi piwami, których do pewnego momentu nie byłem w stanie przełknąć, a dziś należę do ich największych fanów. Podobnie sprawy miały się z kilkoma zespołami, a jednym z nich jest Suffocation. Do ich twórczości podchodziłem wielokrotnie na przestrzeni lat, ale nigdy nie potrafiłem się w nią wciągnąć. I pewnie nic by się w tej kwestii nie zmieniło, gdyby nie to, że wydany w 2023 roku album "Hymns From The Apocrypha" zebrał znakomite recenzje w prasie branżowej i wśród fanów. To właśnie te głosy, a także świetna okładka, przekonały mnie, by dać zespołowi jeszcze jedną szansę. Włączyłem płytę i zakochałem się od pierwszych dźwięków. A potem poszło już łatwo - kolejne albumy Suffocation szybko trafiły na stałą rotację w mojej playliście.

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
FiiO FT7

FiiO FT7

Niektóre firmy wchodzą do świata hi-fi frontowymi drzwiami, budując swoją legendę przez dekady wokół kilku wysokiej klasy wzmacniaczy, kolumn albo gramofonów, a potem ostrożnie poszerzając katalog o kolejne segmenty. Inne...

Advance Paris A12 Apex

Advance Paris A12 Apex

Advance Paris nie jest marką nową, choć przez długi czas funkcjonowała na rynku trochę obok głównego nurtu audiofilskich rozmów. Firma wystartowała w 1995 roku jako Advance Acoustic. Początkowo oferowała zestawy...

HiDiamond Top Bronze

HiDiamond Top Bronze

Kable audio to jeden z tych tematów, przy których emocje potrafią pojawić się szybciej niż rozsądek. Wystarczy rzucić hasło, a po chwili można mieć przy stole dwa obozy, z których...

Bannery boczne

Komentarze

stereolife
@Artur - To jest raczej uzależnione od źródła. Jeżeli odtwarzacz ma konstrukcję symetryczną, prawdopodobnie warto będzie sprawdzić, czy połączenie XLR okaże się...
Mary
A jakie to modele? Bo mnie interesuje ten temat...
słuchacz
@Artur - Trzeba to sprawdzić na słuch i nie instalować w ciemno. Niestety znakomita większość wzmacniaczy z wejściami zbalansowanymi (obojętne, tranzystor czy l...
Marcin
Jako były posiadacz Charybdis podpisuję się pod całym testem recenzji. Już wkrótce naprawię swój błąd i powrócę do nich ;) Nie słyszałem obiektywnie nic co grał...
Artur
Witam. Widzę, że dołożono kartę rozszerzeń XLR. Czy jest dużo różnica między RCA a XLR ? Warto zainwestować w to rozszerzenie?

Płyty

Blindead 23 - Deuterium

Blindead 23 - Deuterium

Gdybym miał stworzyć zestawienie dziesięciu najlepszych polskich albumów metalowych nagranych w tym milenium, "Affliction XXIX II MXMVI" byłby jednym z...

Tech Corner

Obudowy głośnikowe w praktyce - rodzaje, właściwości, brzmienie

Obudowy głośnikowe w praktyce - rodzaje, właściwości, brzmienie

Zapewne niejedno z nas próbowało kiedyś przestawiać swoje kolumny głośnikowe w różne miejsca w mieszkaniu lub domu, aby sprawdzić, gdzie będą najlepiej grały. Oczywiście ma to sens, ponieważ rozmiar, akustyka pomieszczenia czy rozstawienie kolumn względem słuchacza i ścian mają kluczowe znaczenie dla ich brzmienia. Jednak czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad...

Nowości ze świata

Prezentacje

Bez szumów, bez kabli, bez kompromisów - Sennheiser

Bez szumów, bez kabli, bez kompromisów - Sennheiser

Czy znasz firmę Sennheiser? Na to pytanie twierdząco odpowie niemal każdy, kto interesuje się szeroko pojętym sprzętem audio. DJ, prezenter radiowy, producent muzyczny, artysta, gwiazda estrady, kierownik sceny, zapalony gracz, audiofil, a nawet zwyczajny słuchacz mający chrapkę na porządne słuchawki jednej z prestiżowych marek - wszyscy oni prawdopodobnie choć raz...

Cytaty

AnnaKamienska.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.