Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Paradise Lost - Ascension

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Paradise Lost - Ascension

Paradise Lost jest jednym z moich osobistych dowodów na to, że do niektórych rzeczy trzeba zwyczajnie dojrzeć. Podchody do twórczości tej ekipy robię od prawie ćwierć wieku (okolice "Believe In Nothing"), ale jakoś nigdy nie było mi z nią po drodze. Oczywiście słuchałem nowych wydawnictw po ich premierze (szczególnie pamiętam "Faith Divides Us - Death Unites Us" i "Tragic Idol"), ale przygoda z nimi kończyła się po pierwszym kontakcie, ponieważ ich styl nijak współgrał z moim gustem opartym między innymi o thrash czy stoner. Muzyka Anglików wydawała mi się zbyt monotonna i momentami zwyczajnie nudna. W czerwcu tego roku mijała okrągła, trzydziesta rocznica wydania "Draconian Times", czyli albumu ogólnie przyjętego za najlepszy w dorobku Paradise Lost. W mediach społecznościowych nie dało się uniknąć zdjęć, opinii, recenzji i historii związanych z tym albumem. Z ciekawości odpaliłem i tym razem zaskoczyło. I to do tego stopnia, że po miesiącu na półce pojawiła się pełna dyskografia zespołu.

Suffocation - Hymns From The Apocrypha

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Suffocation - Hymns From The Apocrypha

Do niektórych rzeczy trzeba po prostu dojrzeć. Jestem na to żywym dowodem. Tak było choćby z ciemnymi piwami, których do pewnego momentu nie byłem w stanie przełknąć, a dziś należę do ich największych fanów. Podobnie sprawy miały się z kilkoma zespołami, a jednym z nich jest Suffocation. Do ich twórczości podchodziłem wielokrotnie na przestrzeni lat, ale nigdy nie potrafiłem się w nią wciągnąć. I pewnie nic by się w tej kwestii nie zmieniło, gdyby nie to, że wydany w 2023 roku album "Hymns From The Apocrypha" zebrał znakomite recenzje w prasie branżowej i wśród fanów. To właśnie te głosy, a także świetna okładka, przekonały mnie, by dać zespołowi jeszcze jedną szansę. Włączyłem płytę i zakochałem się od pierwszych dźwięków. A potem poszło już łatwo - kolejne albumy Suffocation szybko trafiły na stałą rotację w mojej playliście.

Deftones - Private Music

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Deftones - Private Music

Nowy album Deftones - "Private Music", to bez wątpienia jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń muzycznych tego roku. Od premiery "Ohms" minęło już pięć lat, co stanowi najdłuższą przerwę wydawniczą w historii zespołu. W tym czasie pojawiały się plotki o zmianach personalnych, spekulacje na temat kierunku brzmienia i przede wszystkim pytanie, czy Deftones "dowiezie" i jeszcze nas czymś zaskoczy. "Private Music" jest nie tylko potwierdzeniem statusu zespołu, ale też pokazuje, że nawet po trzech dekadach na scenie można brzmieć świeżo i intensywnie bez odkrywania koła na nowo.

Sodom - The Arsonist

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Sodom - The Arsonist

"Genesis XIX" i jego następcę dzieli kalendarzowo pięć lat i jest to jedna z najdłuższych przerw wydawniczych w historii niemieckiej legendy. Fakt faktem, po drodze premierę miały jeszcze dwie EP-ki, ale były to wydawnictwa kilkunastominutowe, które dodatkowo jakoś szczególnie nie powalały. Trzy lata temu ukazał się jeszcze "40 Years At War", na którym zespół odgrzał utwory z przekroju całej dotychczasowej kariery. Od pięciu lat Sodom serwuje nam zatem mało nowego materiału. Czas ten pozwolił jednak na dotarcie się muzyków po dużych roszadach w składzie, które nastąpiły jeszcze przed wydaniem "Genesis XIX". Swoją drogą, album ten został bardzo ciepło przyjęty przez krytyków i fanów. Chwalono go za wprowadzenie powiewu świeżości, co było spowodowane w dużej części wymianą wszystkich muzyków poza Angelripperem. Zatem jeśli poprzednik wypadł tak dobrze, śmiało można było liczyć na to, że "The Arsonist" przynajmniej dorówna mu poziomem lub go przeskoczy.

Sadist - Something To Pierce

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Sadist - Something To Pierce

Do serwisów strumieniowych można mieć wiele zastrzeżeń, ale trzeba przyznać, że ich algorytmy sugerujące nową muzykę często przynoszą "złote strzały". Sam wielokrotnie trafiłem w ten sposób na albumy, po przesłuchaniu których szybko zapoznawałem się z całą dyskografią i ta prędzej czy później lądowała u mnie na półce w wersji fizycznej. Ostatnim takim przypadkiem był Sadist, na który trafiłem właśnie ze streamingowych sugestii i to kompletnie przez przypadek, ponieważ docelowo chciałem włączyć inny album. Moją uwagę przykuła świetna okładka. Z ciekawości odpaliłem i przepadłem. Dopiero po przesłuchaniu całego "Something To Pierce" zainteresowałem się zespołem i okazało się, że Włosi są na scenie już od 34 lat, a najnowszy krążek jest już jedenastym w ich dyskografii. Jakim cudem wcześniej nie trafiłem na ten zespół? Nie mam pojęcia.

Deafheaven - Lonely People With Power

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Deafheaven - Lonely People With Power

Ekipa Deafheaven jest niewątpliwym fenomenem na scenie ciężkiego grania. Zespół powstał w 2010 roku, a już trzy lata później podbił rynek, nagrywając swój drugi album, o którym głośno mówi się nadal, po kilkunastu latach od premiery. Mowa tu oczywiście o krążku "Sunbather", który mocno namieszał nie tylko w gatunku, ale też w podsumowaniach 2013 roku. Mnie w tamtym czasie album do siebie nie przekonał, serwując blackgaze czy też post metal w wersji "user friendly". Kilkukrotnie spotkałem się z terminem "hipsterski black metal" i jakoś było mi z tym gatunkiem nie po drodze, zatem album odłożyłem do przegródki "nie wracać". Podobnie było z kolejnymi wydawnictwami, gdzie słuchałem fragmentów zapowiedzi, ale po całość nie sięgałem. Tak samo miało być w przypadku "Lonely People With Power", jednak bardzo wysoka ocena na RateYourMusic oraz szereg pozytywnych recenzji zachęciły mnie do włączenia tego wydawnictwa,bo przecież od mojego ostatniego w pełni świadomego kontaktu z Deafheaven minęło już 12 lat.

Behemoth - The Shit Ov God

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Behemoth - The Shit Ov God

Krótko po premierze poprzedniego albumu Behemotha trafiłem w Internecie na opinię, że świat zaczął interesować się zespołem w momencie, gdy tak naprawdę nie ma już czym. Oczywiście pod komentarzem rozpoczęła się zagorzała dyskusja, gdzie pełno było zarówno entuzjastów, jak i antyfanów twórczości Gdańszczan. Sama wypowiedź może i była trochę nieszczęśliwa, ale jednak dawała do myślenia. Metalowy świat Behemotha znał już dużo wcześniej, przeciętny Kowalski też - głównie ze względu na związek Nergala z Dodą i procesy o obrazę uczuć religijnych. Był też oczywiście album "The Satanist", który namieszał w 2014 roku, zdobywając wiele wyróżnień, również na rodzimym rynku. Jednak ten "przeciętny Kowalski" często nie zdawał sobie sprawy, że Behemoth był już wtedy pełnoletnią grupą i miał na koncie prawie 10 wydawnictw cieszących się uznaniem w świecie black i death metalu. Albumy te weszły do gatunkowych kanonów i sprawiły, że Behemoth mógł jechać na tournée po świecie bez obaw o zapełnienie sal koncertowych. Z rodzimego podwórka chyba jedynie Vader mógł i nadal może cieszyć się taką renomą.

Machine Head - Unatoned

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Machine Head - Unatoned

Praktycznie każdą recenzję kolejnych albumów Machine Head można rozpocząć w ten sam sposób. Historia zespołu to swoista sinusoida pełna wzlotów i upadków, albumów które stały się klasykami, ale też i takich, które najchętniej wymazałoby się z dyskografii lub jeszcze lepiej - z pamięci. Po beznadziejnym wręcz "Catharsis" przyszła zwyżka formy w postaci "Of Kingdom And Crown". W Internecie pojawiło się sporo głosów twierdzących, że powiew świeżości do zespołu wprowadził Wacław "Vogg" Kiełtyka, który trzy lata wcześniej dołączył do zespołu. Co by nie było - jedyny album nagrany z Voggiem przyniósł dużo fajnych fragmentów, niektóre z nich wyraźnie nawiązywały do twórczości Decapitated. I wyszło to krążkowi na plus, ponieważ spotkał się on z raczej ciepłym przyjęciem.

Messa - The Spin

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Messa - The Spin

Pamiętam, jak olbrzymie wrażenie zrobił na mnie "Close", kiedy ukazał się w 2022 roku. Trzeci album Messy długo nie opuszczał mojego odtwarzacza, w zasadzie tylko wymieniając się miejscem z dwoma wcześniejszymi wydawnictwami nagranymi przez Włochów. W recenzji wspomniałem o tym, że fajnie by było, gdyby na nowy album nie trzeba było czekać cztery lata, bo tyle dzieliło "Feast For Water" i "Close". Messa chyba posłuchała mojego życzenia, ponieważ "The Spin" ukazuje się trzy lata po poprzednim krążku. Muzycy "kupili mnie" już pierwszą zapowiedzią, chociaż jeszcze przed jej uruchomieniem byłem lekko zdziwiony, ponieważ "At Races" trwa ponad 7 minut i towarzyszy mu regularny teledysk, a nie bardzo popularnie w ostatnich latach wizualizacje.

Rwake - The Return Of Magik

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Rwake - The Return Of Magik

Ekipa świrów z Little Rock jest moim zdaniem jedną z najbardziej oryginalnych i nietuzinkowych kapel z nurtu sludge. Rwake jest jednocześnie zespołem wybitnie niedocenionym, któremu nigdy nie udało się wypłynąć na szerokie wody, ale też takim, który zawsze pozostawał w swojej niszy. Duży wpływ na to miała z pewnością specyfika jego muzyki i jej nieprzystępność. Rwake nigdy nie poszedł w lżejsze brzmienia, tak jak Baroness czy Kylesa, które swego czasu były zdecydowanie bardziej popularne, jednak wszystko, co do tej pory nagrała ta grupa, cieszy się dużym uznaniem fanów. Już kilka lat temu przestałem wierzyć, że Rwake jeszcze kiedykolwiek nagra nowy materiał. W końcu "Rest" swoją premierę miał w 2011 roku. I nagle coś drgnęło. Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy można było zaobserwować większą aktywność zespołu w mediach społecznościowych, zatem z pewnością nie tylko ja zacząłem wierzyć w nowy album. I oto i on. Po 14 latach przerwy otrzymaliśmy "The Return Of Magik".

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum True Wireless 5

Sennheiser Momentum True Wireless 5

Jest coś przewrotnego w tym, że urządzeniami funkcjonującymi najkrócej na rynku audio są dziś te, które pod względem technologicznym wydają się najbardziej zaawansowane. Dobry wzmacniacz może pracować przez trzydzieści lat,...

Hegel D50

Hegel D50

Choć przetworniki cyfrowo-analogowe istniały znacznie wcześniej, na przykład jako elementy odtwarzaczy płyt kompaktowych, ich kariera rozkręciła się na dobre w erze plików. Dla wielu melomanów DAC był jednym z najbardziej...

iFi Audio iDSD GR 2

iFi Audio iDSD GR 2

Kilkanaście lat temu temat przesyłania i poprawiania dźwięku z komputera wydawał się znacznie prostszy niż dzisiaj. Większość laptopów miała przeciętne wyjścia słuchawkowe, telefony wyposażano jeszcze w gniazda 3,5 mm, a...

Bannery boczne

Komentarze

Stefan
Cena jest tak absurdalnie i śmiesznie wysoka, że uznaje informacje o tym produkcie za nieprawdziwe...
leszcz
Audiofile częściej wierzą niż wiedzą, ale równie niecodzienne rozwiązanie zastosowano wcześniej w sprzęcie didżejskim, gdzie winyle kładzione na talerz nie miał...
1piotr13
Prima Aprilis dopiero będzie....
Robert
Co do szerokości sceny, to im droższy sprzęt, tym jest ona szersza (praw fizyki Pan nie zmienisz) i wychodzi tak, że jest kilkanaście metrów większą niż w klubi...
Garfield
Do pierwszego kwietnia daleko i obiektywnie nie ma to sensu. Ale z drugiej strony współcześnie w produkcji nagrań zdarza się, że produkt cyfrowego miksu zgrywa ...

Płyty

Mastodon - Marrow Deep

Mastodon - Marrow Deep

Osoby czytające StereoLife trochę dłużej doskonale wiedzą, że jestem "mastodonowym ortodoksem" - wszystkie albumy do "Crack The Skye" włącznie uwielbiam...

Tech Corner

Podstawowe własności i parametry wzmacniaczy stereo

Podstawowe własności i parametry wzmacniaczy stereo

Czy to w domowym zaciszu, na koncercie, podczas pracy w studiu czy w samochodzie - wzmacniacz jest jednym z kluczowych elementów każdego systemu stereo. Czym właściwie jest? Najprościej można powiedzieć, że jest to układ elektroniczny, którego zadaniem jest wytworzenie na wyjściu sygnału analogowego będącego wzmocnioną kopią sygnału podanego na wejście....

Nowości ze świata

  • Argon Audio has introduced two new subwoofers, the Berlin Sub 10 and Berlin Sub 12, both designed around the same fundamental concept. They combine sealed enclosures, downward-firing woofers, powerful 500-watt Class D amplifiers, and sophisticated DSP processing. The main difference...

  • Most stereo equipment manufacturers would like us to associate their brands with the products at the very top of their catalogs - the finest, most visually striking models, packed with the most advanced technology. When we buy an affordable pair...

  • Tiglon, a Japanese manufacturer specializing in high-end audio cables, vibration-control products, equipment supports and related accessories, is establishing a much stronger presence in the United States through Tiglon USA. Headquartered in Yamato, Kanagawa Prefecture, the company is led by founder...

Prezentacje

Elektryczna podróż młodego geniusza - JBL

Elektryczna podróż młodego geniusza - JBL

Nie istnieje pewnie na świecie miłośnik dobrego dźwięku, którego nie interesowałaby geneza znanych marek zajmujących się produkcją sprzętu hi-fi. Niewątpliwie jedną z nich jest JBL - legendarna, amerykańska firma, której korzenie sięgają lat dwudziestych ubiegłego stulecia. Marka, którą powinien kojarzyć każdy, kto choć raz z ciekawości przyglądał się głośnikom na...

Cytaty

FriedrichNietzsche.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.