Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

50 hitów wystawy High End 2019

  • Kategoria: Galerie
  • Tomasz Karasiński

50 hitów wystawy High End 2019

W ubiegły weekend w Monachium odbyła się najważniejsza wystawa sprzętu audio w Europie. Impreza organizowana przez High End Society przyciąga do stolicy Bawarii melomanów i audiofilów z całego świata. W odróżnieniu od innych imprez tego typu, High End Munich jest traktowany przede wszystkim jako miejsce spotkań ludzi z branży audio. W kilku piętrowych halach można spotkać założycieli największych firm zajmujących się produkcją hi-endowej aparatury, konstruktorów kolumn, wzmacniaczy i gramofonów, specjalistów od nawijania transformatorów, dystrybutorów, dealerów, dziennikarzy, blogerów i setki innych ludzi, którzy w ten czy inny sposób uczestniczą w tym wielkim zlocie złotouchych. Choć dla audiofilów z różnych zakątków naszej planety równie ważne są inne wystawy, takie jak chociażby amerykański CES, Rocky Mountain Audio Fest czy AXPONA, brytyjski Bristol Show, berlińska IFA, Hong Kong AV Show czy bardzo dobrze znane nam targi Audio Video Show, High End wciąż jest nie do pokonania jeśli chodzi o liczbę i format odbywających się tu premier. Co więcej, mówimy tu tylko o sprzęcie audio. Nie mają tu wstępu żadne tandetne zabawki, telewizory, pralki i lodówki. Stoiska na parterze i sale odsłuchowe na piętrach zwiedzają ludzie, których ani trochę nie szokują kable w cenie kilkunastu tysięcy euro. Za zamkniętymi drzwiami odbywają się natomiast ważne spotkania, szkolenia i intensywne rozmowy biznesowe, w wyniku których przez najbliższych kilka miesięcy branża audio ma czym żyć i o czym plotkować. Najważniejsze z punktu widzenia postronnego obserwatora są oczywiście nowe urządzenia i nowe marki, z których wiele ma szansę na stałe zagościć na tej scenie. W Monachium są ich oczywiście setki, jeśli nie tysiące. Praktycznie każda firma biorąca udział w wystawie przywozi ze sobą kilka nowych produktów, jednak nie wszystkie aż tak mocno nas interesują. Niektóre z nich na pewno nie trafią na polski rynek. Inne być może kiedyś się pojawią, ale ze względu na zaporową cenę, tylko nieliczni audiofile będą mieli szansę ich posłuchać. Tak czy inaczej, warto wiedzieć o ich istnieniu.

W tym roku premierowych pokazów naliczyliśmy tak dużo, że nasza galeria przybrała nieco monstrualną formę. Pięćdziesiąt wymienionych tu nowości to i tak nie wszystko. Pominęliśmy urządzenia, o których w tym momencie jeszcze niezbyt wiele wiadomo oraz te, którym być może już niedługo będziemy mogli przyjrzeć się bliżej. Na pewno zainteresujemy się bezprzewodowymi głośnikami Bowers & Wilkins Formation, o których już pisaliśmy w naszym dziale newsów. Mamy nadzieję, że niebawem uda nam się posłuchać także nowych Audiovectorów R1 i R3, Audio Physiców Classic 35, przetwornika Audio Analogue AADAC i komponentów Creeka z serii Voyage. Zainteresował nas także wzmacniacz Audionet Humboldt, kolumny YG Acoustics Vantage, Missiony ZX, Lexicon SL-1 i nowa integra marki Vitus Audio - SIA-030. Moglibyśmy tak pisać bez końca, a wtedy nasza galeria byłaby gotowa dopiero na przełomie lipca i sierpnia. Jak co roku, w Monachium pojawiło się też wielu nowych lub mało znanych producentów. Większość z nich prawdopodobnie nie przetrwa do następnej wystawy. Słyszeliście o takich markach, jak YAR, ESD Acoustic, PureAudioProject, Taylor Acoustic, Muraudio, Way Cables, SAT, Abyss, Nodal Audio czy MUTEC? No właśnie... Dlatego, podobnie jak w przypadku naszych relacji z Audio Video Show, przyjmujemy prostą zasadę - jeżeli słyszymy daną nazwę po raz pierwszy, a w zaprezentowanym podczas targów produkcie nie widzimy nic ciekawego, poczekamy do kolejnej edycji. Wiem, że dla niektórych może to być bardzo krzywdzące, ale jeżeli mam wybierać, wolę dowiedzieć się czegoś o nowym modelu znanego i cenionego producenta, niż szukać wynalazków, z których większość wygląda jakby została zaprojektowana dwa miesiące przed High Endem. A ponieważ interesujących premier było rekordowo dużo, nie ma czego żałować. Wszystkim zainteresowanym polecam zapoznanie się z listą 50 najciekawszych nowości tegorocznej imprezy, a ja tymczasem oddalam się do najbliższej gospody nawpierniczać się wurstu, sznycli i kartofli, wypić kilka kufli weizena, poprawić schnappsem, posłuchać jodłowania i zrobić sobie głupie zdjęcie na Facebooka.

50 hitów wystawy High End 2019

Arcam SA30

Flagowy wzmacniacz Arcama jest w prostej linii rozwinięciem modelu SA20. Wyposażony w funkcje bezprzewodowe, w tym kompatybilność z AirPlay 2 i najnowocześniejszą technologię korekcji pomieszczenia Dirac Live, nowy piecyk prezentuje się całkiem zacnie. Co ciekawe, jego sercem jest końcówka mocy pracująca w klasie G. Jak na sprzęt do użytku domowego, jest to bardzo nietypowe rozwiązanie. Oznacza jednak, że SA30 dysponuje mocą 120 W na kanał przy 8 Ω i 220 W na kanał przy dwukrotnie niższej impedancji obciążenia. I to przy całkiem rozsądnych wymiarach obudowy i niewielkim poborze energii elektrycznej. Jak twierdzi producent, układ zastosowany w modelu SA30 ma umiejętnie łączyć prawidłowe odwzorowanie detali z wysoką mocą, początkowo wykorzystując wzmocnienie klasy A z pojedynczym zasilaniem, a w momentach większego zapotrzebowania na energię dołączając do tego drugi obwód zasilający. Wewnątrz pracuje także 32-bitowy przetwornik cyfrowo-analogowy ESS Sabre ESS9038, dzięki któremu klienci będą mogli cieszyć się doskonałym brzmieniem ze źródeł cyfrowych. Miłym dodatkiem jest też przedwzmacniacz gramofonowy obsługujący wkładki MM i MC. Ponadto, w pakiecie dostajemy obsługę systemu Chromecast, oprogramowania Roon i kodowania MQA. Aby flagowa integra przydała nam się także podczas filmowych projekcji i codziennego oglądania telewizji, Arcam wyposażył go w gniazdo HDMI z kanałem zwrotnym ARC. SA30 ma trafić do sprzedaży jesienią tego roku. Jego cena nie została jeszcze ujawniona.

50 hitów wystawy High End 2019

Astell&Kern A&ultima SP2000

SP2000 to najnowszy flagowy odtwarzacz przenośny Astell&Kern z linii A&ultima. Urządzenie wykorzystuje dwa przetworniki Asahi Kasei AKM AK4499EQ w konfiguracji dual-mono. SP2000 jest pierwszym odtwarzaczem tej marki, który używa oddzielnych, niezależnych kanałów audio między wyjściami niezbalansowanymi i zbalansowanymi. A&ultima SP2000 obsługuje odtwarzanie plików PCM w rozdzielczości do 32 bit/768 KHz i natywne odtwarzanie DSD aż do postaci DSD512. Nowy flagowiec oferuje również procesor Octa-Core, 5-calowy ekran dotykowy, 512 GB pamięci wewnętrznej (dwukrotnie większej niż w poprzednich odtwarzaczach Astell&Kern), obsługę MQA (jak informuje producent, zaprezentowany w Monachium modelu oczekuje właśnie na końcowe testy i certyfikację) oraz dwuzakresową łączność Wi-Fi dla lepszej wydajności podczas przesyłania muzyki z sieci. Urządzenie zamknięto w obudowie ze stali nierdzewnej. Będzie je można zamówić także w pięknym kolorze miedzianym. Pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów w lipcu. Cenę ustalono na 3500 dolarów.

50 hitów wystawy High End 2019

Astell&Kern Kann Cube

Oprócz nowego flagowca, Astell&Kern pokazał w Monachium wyjątkowo ciekawy model Kann Cube. Wystarczy rzut oka na obudowę i już wiadomo skąd wzięła się jego nazwa. Kann Cube został stworzony przede wszystkim po to, by napędzić wymagające prądowo słuchawki. Urządzenie oferuje dwukrotnie większą moc wyjściową, niż standardowy Kann, a to dzięki nowej konstrukcji wzmacniacza. Użytkownicy mogą wybrać tryb niskiego, średniego lub wysokiego wzmocnienia w zależności od podłączonych słuchawek. Kann Cube wykorzystuje dwa 8-kanałowe przetworniki cyfrowo-analogowe ESS Sabre ES9038PRO w konfiguracji dual-mono oraz najnowszy czterordzeniowy procesor zapewniający większe możliwości obliczeniowe. W standardzie dostajemy też 128 GB pamięci wewnętrznej (którą można rozbudować za pomocą karty microSD), akumulator o pojemności 7400 mAh (w porównaniu z 6200 mAh Kanna) wystarczający na dziewięć godzin odtwarzania na jednym ładowaniu oraz obsługę plików PCM 32 bit/384 kHz i DSD256. Kann Cube będzie również obsługiwał technologię MQA - zarówno z pobranych plików, jak i strumieniowania TIDAL Masters. Klienci będą mogli wybrać także inne usługi streamingowe, takie jak Amazon Music, Spotify, Qobuz i Deezer. Dzięki obsługiwanym aplikacjom będzie można również pobierać i zapisywać muzykę offline. Oprócz wyjść słuchawkowych 3,5 mm, do dyspozycji będziemy mieli 5-pinowe gniazdo mini XLR. Podana przez producenta cena to 1499 dolarów.

50 hitów wystawy High End 2019

Audiolab 6000N Play

Audiolab rozszerzył swoją najnowszą serię 6000 o odtwarzacz sieciowy, który może uzupełnić każdy system stereo. Użytkownicy streamera 6000N Play będą mogli przesyłać muzykę z dowolnego źródła w swojej sieci bezprzewodowej - smartfonów, tabletów i komputerów, ale także dysków NAS i serwerów muzycznych, wykorzystując dwuzakresową łączność Wi-Fi. 6000N Play zapewnia dostęp do wielu internetowych serwisów muzycznych, takich jak Spotify, TIDAL, HDtracks, Deezer, Qobuz, Amazon Music, Napster, TuneIn, iHeartRadio czy SiriusXM. Nowy streamer Audiolaba poradzi sobie z sygnałami o rozdzielczości do 24 bit/192 kHz, także z wykorzystaniem sieci Wi-Fi, bez próbkowania w dół. Odtwarzacz zawiera wysokiej jakości przetwornik cyfrowo-analogowy (DAC), wykorzystujący ten sam układ odniesienia ESS Sabre32 9018, który znajduje się we wzmacniaczu zintegrowanym 6000A. 32-bitowa architektura HyperStream ESS Technology i system o nazwie Time Domain Jitter Eliminator, połączone z własnymi obwodami Audiolab, mają zapewniać ultra niski poziom szumów i wysoki zakres dynamiki. Na przedniej ściance odtwarzacza umieszczono minimalną ilość przycisków. Najbardziej rzuca się w oczy rząd guzików z ustawieniami presetów, które działają dokładnie tak samo, jak w tunerze DAB lub FM. Wystarczy wybrać internetową stację radiową lub listę odtwarzania z kompatybilnej usługi przesyłania strumieniowego i zapisać ją jako ustawienie zapamiętane (preset), aby uzyskać do niej szybki dostęp. Audiolab 6000N Play będzie dostępny w kolorze czarnym lub srebrnym. Na rynku polskim urządzenie ma kosztować 2199 zł.

50 hitów wystawy High End 2019

AudioNec Evo

Ale dziwactwo, prawda? Seria głośników o nazwie Evo to najnowszy pomysł firmy AudioNec, która ma na koncie niejedno takie cudo. W jej katalogu znajdziemy między innymi dziwnie wyglądające kolumny, serwery muzyczne, wzmacniacze i kable. Evo to, w dużym skrócie, modułowe głośniki oparte na wspólnej "systemowej" ramie. AudioNec zastosował tu nowy, szerokopasmowy przetwornik Duopole DS, którego wysokość wynosi 31 cm. Ten element jest wspólny dla wszystkich oferowanych modeli, a raczej poziomów, do których możemy rozbudować swoje kolumny. Z głośników, a raczej modułów wchodzących w skład tego systemu można zbudować zestawy o dowolnych gabarytach. No, prawie, bo firma oferuje cztery poziomy zaawansowania, od najprostszego rozwiązania kosztującego mniej niż 20000 euro aż do totalnie szalonego, bezkompromisowego systemu składającego się z wysokich kolumn i stojącej obok nich, bardzo podobnej wieży zawierającej same głośniki niskotonowe. Jak zapewnia producent, użytkownik może zbudować swój system głośnikowy kupując najpierw zestaw startowy, a następnie uzupełniając go o jeden lub więcej modułów. Co ciekawe, z każdym kolejnym krokiem dodajemy nie tylko głośniki, ale też pasywne zwrotnice umożliwiające bi-amping, aktywne subwoofery oraz moduły DSPV4 umożliwiające cyfrową optymalizację systemu i korekcję akustyki pomieszczenia.

50 hitów wystawy High End 2019

Audio Research REF160S

Audio Research pokazał w Monachium nowy, stereofoniczny wzmacniacz mocy Reference 160S. Jak twierdzą przedstawiciele amerykańskiej firmy, urządzenie to oddaje zadziwiającą rozdzielczość, dynamikę i muzyczną finezję monofonicznego modelu REF160M w bardziej przystępnej formie. Jak można się domyślić, konstruktorzy skorzystali z doświadczeń zdobytych podczas projektowania monobloków i wszczepili sporą część ich DNA do nowej końcówki mocy. REF160S jest lampową konstrukcją z charakterystycznymi, przezroczystymi miernikami mocy, które unoszą się na przedniej ściance przed ośmioma lampami KT150. Poza tym, nowy model wyposażono w ten sam zestaw funkcji, jakimi dysponuje REF160M, w tym opatentowany obwód auto-biasu, przełączane tryby pracy (triodowy lub ultraliniowy) wejścia RCA i XLR oraz tryb monitorowania pracy lamp mocy. 140 W z lampy to kusząca propozycja. Ponieważ wzmacniacz waży ponad 45 kg, wyposażono go w rączki, które z pewnością przydadzą się podczas jego przenoszenia i instalacji. Cena? 22999 euro.

50 hitów wystawy High End 2019

Audio-Technica AT-OC9X

Co mogła pokazać w Monachium Audio-Technica? Albo słuchawki, albo wkładki gramofonowe. Wprawdzie nauszników w ofercie japońskiej firmy nie brakuje, ale główną atrakcją jej stoiska były wkładki czwartej generacji o oznaczeniu AT-OC9X. Model zaprezentowany podczas tegorocznej wystawy będzie dostępny w pięciu wariantach różniących się przede wszystkim szlifem igły. OC9XEB otrzymała szlif Bonded Elliptical i będzie kosztowała 239 euro, w AT-OC9XEN wycenionej na 339 euro zastosowano igłę Nude Elliptical, następne są AT-OC9XML ze szlifem MicroLine w cenie 549 euro, AT-OC9XSH ze szlifem Shibata za 649 euro i topowa AT-OC9XSL zakończona igłą o szlifie Special Line Contact, którą będzie można kupić za 749 euro. Każdy z wariantów wkładki AT-OC9X ma konstrukcję z podwójną ruchomą cewką, oddzielającą sygnał audio od lewego i prawego kanału z dużą dokładnością w celu uzyskania precyzyjnego obrazu stereo i szerokiego pasma przenoszenia. Dwa najtańsze modele wyposażone są w aluminiowy wspornik, magnes neodymowy i jarzmo z czystego żelaza, które obiecują zwiększoną energię magnetyczną. Modele oznaczone dopiskami ML, SH i SL otrzymały wspornik z boru i jarzmo permendurowe. Przy okazji, Audio-Technica wprowadziła nową gamę główek AT-LH, które mają doskonale współpracować z nowymi wkładami AT-OC9X. Headshelle dostępne są w trzech wariantach - o niskiej, średniej i wysokiej masie. Wybrana opcja nie wpływa jednak na cenę - każda główka będzie kosztowała 89 dolarów.

50 hitów wystawy High End 2019

Audium Air V2

"Dwie kolumny przed nami i źródło dźwięku w naszych rękach - tablet, smartfon lub laptop - to wszystko, czego potrzebujemy!" - powiedział w Monachium dyrektor techniczny firmy Audium, Klaus Siegesleitner, prezentując najnowsze kolumny z serii Air V2. Głośniki łączą się z siecią za pośrednictwem Wi-Fi i odbierają dźwięk przez AirPlay, DLNA lub ze źródeł cyfrowych, które można w razie czego podłączyć za pomocą cyfrowych kabli optycznych lub koncentrycznych. Wystarczy, aby puścić dźwięk z telewizora, odtwarzacza płyt kompaktowych, konsoli lub innego urządzenia stanowiącego część naszego domowego systemu audio-video. Sterowanie odbywa się oczywiście za pomocą firmowej aplikacji, która umożliwia między innymi regulację głośności, wybór wejścia i ustawienie dokładnych parametrów pracy kolumn. Do odtwarzania muzyki możemy wykorzystać dysk NAS, smartfon lub jeden z serwisów strumieniowych, takich jak TIDAL czy Qobuz. W bezprzewodowej wersji Air V2 dostępne będą doskonale znane audiofilom kolumny Comp 3, Comp 5, Comp 7, Comp 8 i Comp 9.

50 hitów wystawy High End 2019

Auralic Altair G1 i Sirius G2

Auralic zaprezentował w Monachium dwa zupełnie nowe urządzenia - jedno z serii G1, drugie z topowej rodziny G2. Tym pierwszym jest Altair G1 - cyfrowe centrum wysokiej klasy systemu hi-fi. Jego funkcje sprzętowe i software'owe są porównywalne z oryginalnym modelem Altair. Urządzenie może służyć jako przedwzmacniacz, konwerter cyfrowo-analogowy, streamer lub po prostu uniwersalne źródło muzyki cyfrowej. Nowy model wykorzystuje znaną już obudowę stosowaną w innych modelach z serii G1, z 4-calowym ekranem w samym centrum. Wewnątrz Altair przejął jednak szereg innowacji z serii G1 i G2. Przykładem może być DAC ESS Sabre 9038Q2M, dzięki któremu dźwięk ma być bardziej szczegółowy i wyrafinowany niż kiedykolwiek wcześniej. Aby optymalnie wykorzystać tę kość, obwód analogowy również musiał zostać ulepszony z wykorzystaniem nowych komponentów. Ostatecznie zaktualizowano także platformę Tesla pierwszej generacji, dzięki czemu dostępne są dwa gigabajty pamięci systemowej. Jest także opcja instalacji dysku twardego, dzięki czemu nawet duże zbiory muzyczne będzie można przechowywać lokalnie w prawie wszystkich możliwych formatach plików i rozdzielczościach. Altair G1 może być również używany jako punkt końcowy Roon i odtwarzać muzykę za pośrednictwem serwisów muzycznych, takich jak TIDAL, Qobuz i Spotify Connect. Dostęp do niego można również uzyskać przez Bluetooth, AirPlay i Songcast. Co ciekawe, Altair G1 może uczyć się kodów z dowolnego pilota za pomocą funkcji Smart IR. Naturalnie, będzie można go także obsługiwać za pomocą firmowej aplikacji Lightning DS. Urządzenie będzie kosztowało 2199 euro. Druga nowość Auralica to już działo naprawdę ciężkiego kalibru - długo oczekiwany procesor Sirius G2. Urządzenie zbudowano na bazie układu FPGA Xilinx XC7A200T. Użytkownicy będą mieli do dyspozycji między innymi 20-pasmowy korektor i możliwość kompensacji rozmieszczenia głośników w pomieszczeniu odsłuchowym. Zasadniczo, Sirius G2 ma jednak wspomagać przetwornik Vega G2, aby szybko i wydajnie przetwarzać dane cyfrowe w czasie rzeczywistym. Urządzenie będzie dostępne w sprzedaży na przełomie lipca i sierpnia. Jego cenę ustalono na 6299 euro.

50 hitów wystawy High End 2019

B.audio B.dpr

Kolejna marka, o której prawdopodobnie nigdy nie słyszeliście. Firma została założona przez Sébastiena Bermanna i jego brata Cédrica w 2016 roku, jednak stoi za nią 10 lat badań i rozwoju. Najciekawszym produktem B.audio wydaje się być przetwornik cyfrowo-analogowy o nazwie B.dac. Urządzenie wykorzystuje technologię o nazwie SJR (Source Jitter Removal). Jak przekonują francuscy inżynierowie, system ten umożliwia wyeliminowanie 100% zniekształceń wprowadzanych przez jitter wejściowy. W przeciwieństwie do innych rozwiązań obecnych na rynku, których skuteczność jest ograniczona, SJR opiera się na generowaniu "czystego" sygnału zegara, który jest synchronizowany z sygnałem wejściowym. W tym roku w Monachium pokazano bardziej zaawansowaną wersję tego przetwornika wyposażoną w regulowane wyjście analogowe - model B.dpr. Jak przeczytamy na stronie producenta, urządzenie to integruje DAC z analogowym stopniem wzmocnienia wstępnego dzięki sieci rezystorów sterowanych przekaźnikiem, co ma gwarantować pozbawione strat połączenie ze wzmacniaczem mocy. A ponieważ do kompletu brakuje już tylko wzmacniacza, pokazano także końcówkę mocy o nazwie B.amp. Wszystkie produkty B.audio otrzymały eleganckie obudowy zaprojektowane przez Oliviera Hessa. Urządzenia są wyposażone w panel przedni wykonany z aluminium obrabianego metodą CNC. Zintegrowane pokrętła z łożyskami kulkowymi są inspirowane grawitacją, a całość uzupełnia nowoczesny kształt otworów wentylacyjnych. Sprzęt B.audio jest wytwarzany ręcznie w warsztatach firmy w miejscowości Mutzig. Produkcją i montażem płytek elektronicznych i elementów obudowy zajmują się lokalne firmy partnerskie. B.dpr kosztuje 14500 euro.

50 hitów wystawy High End 2019

CAD GC1, GC3 i GC-R

Firma CAD (Computer Audio Design) znana jest przede wszystkim z produkcji transportów cyfrowych, przetworników cyfrowo-analogowych i specjalistycznego okablowania. Na tegorocznej wystawie postanowiła jednak pokazać coś jeszcze - urządzenia, które zgodnie z firmową terminologią należałoby nazwać kontrolerami uziemienia (Ground Control). Dlaczego mielibyśmy potrzebować takiego ustrojstwa? CAD tłumaczy, że w ostatnich latach dramatycznie wzrosła ilość szumów wysokiej częstotliwości w sieci zasilającej i jest to zjawisko, z którym audiofile powinni walczyć. Zakłócenia generowane przez komputery, telewizory, routery i inne urządzenia z zasilaczami impulsowymi niekorzystnie wpływają na brzmienie naszych systemów audio. Co gorsza, często źródłami tych zakłóceń są elementy naszych systemów stereo - serwery, przetworniki czy zasilacze karmiące prądem gramofony, streamery czy wzmacniacze słuchawkowe. Tak powstały trzy urządzenia mające zwalczyć tego niewidocznego wroga - GC1, GC3 i GC-R. Efektem jest redukcja zniekształceń i przesunięcie tych, które zostaną z zakresu kiloherców w rejony powyżej 10 GHz. Zdaniem producenta, skutkuje to podniesieniem stosunku sygnału do szumu i słyszalnym oczyszczeniem brzmienia. Ciekawe, choć z pewnością są to zabawki dla audiofilów, którzy mają już mocno dopieszczony system, a mimo to jeszcze trochę im się nudzi. Najtańszy kontroler uziemienia GC1 wyceniono na 1695 funtów. Większy GC3 kosztuje już 3995 funtów. Cena flagowca z tej serii - GC-R - jeszcze nie została ujawniona.

50 hitów wystawy High End 2019

Chord Huei

Brytyjczycy pokazali w Monachium trzy nowe produkty. Najbardziej imponująco prezentowały się oczywiście końcówki mocy Ultima 2 i Ultima 3, ale audiofilów, którzy nie dysponują tak dużym budżetem z pewnością zainteresuje trzeci premierowy klocek - niewielki phono stage o swojsko brzmiącej nazwie Huei. Ludzie z Chorda lubią bawić się nazwami swoich urządzeń (przykładowo Mojo miał być skrótem od "mobile joy", a Hugo rymuje się z "everywhere you go"), ale tym razem chyba troszkę przegięli. Aż boimy się zgadywać co ich zdaniem ma wyrażać nazwa Huei... Tak czy inaczej, w obudowie przywodzącej na myśl model Qutest umieszczono całkiem poważny przedwzmacniacz gramofonowy z opcją dopasowywania impedancji, siedmiostopniowym przełącznikiem wzmocnienia, filtrem dudnienia i funkcją zapamiętywania ustawień dla danego gramofonu lub wkładki. Huei, a jakże, otrzymał także zamontowane od góry okienko umożliwiające pogląd umieszczonej wewnątrz elektroniki, podświetlonej kolorowymi diodami, które jednocześnie informują użytkownika o aktualnych parametrach pracy. Urządzonko waży dokładnie 770 g i będzie dostępne późnym latem w cenie 990 funtów.

50 hitów wystawy High End 2019

Classé Delta III

Kanadyjski producent wysokiej klasy elektroniki wprowadził trzecią generację urządzeń z serii Delta. Trzeba przyznać, że wszystkie prezentują się bardzo poważnie. Póki co, cała gama składa się z trzech produktów - dwukanałowego przedwzmacniacza z wbudowanym przetwornikiem cyfrowo-analogowym oraz dwóch końcówek mocy - stereofonicznej i monofonicznej. Delta PRE to bardzo dobrze wyposażony przedwzmacniacz. Nie brakuje tu wejść cyfrowych, a i strona analogowa nie została zaniedbana. Użytkownik ma do dyspozycji wystarczająco dużo wejść RCA i XLR, aby obsłużyć nawet najbardziej rozbudowany system. Wszystko wskazuje na to, że końcówki mocy także nie odstają jakościowo od przedwzmacniacza. Delta STEREO dostarcza 250 W na kanał przy ośmioomowym obciążeniu i podwaja tę moc przy dwukrotnym spadku impedancji. Decydując się na monobloki Delta MONO uzyskamy imponujące 300 W na kanał przy ośmiu omach. Biorąc pod uwagę te wyniki, nie powinno dziwić, że projektanci Classé przyłożyli się do kontrolowania temperatury wewnętrznej wszystkich urządzeń. Aby piecyki się nie przegrzały, zainstalowano w nich nowy, aktywny system chłodzenia, który firma ochrzciła mianem ICTunnel. Audiofilów z pewnością ucieszy fakt, że Delta STEREO oddaje pierwsze 12,5 W mocy w klasie A, podczas gdy Delta MONO pracuje w takim trybie aż do 35 W. Oba wzmacniacze ważą około 50 kg. Jeżeli wybierzemy opcję z monoblokami, całość swobodnie przekroczy więc barierę 100 kg. Przedwzmacniacz Delta PRE będzie kosztował 10000 funtów, dwukanałową końcówkę mocy Delta STEREO wyceniono na 12500 funtów, a monobloki Delta MONO mają kosztować 11000 funtów za sztukę.

50 hitów wystawy High End 2019

Credo Audio Cinema LTM

Credo Audio to rodzinna, szwajcarska firma z siedzibą w Bazylei. Jej założyciele specjalizują się w projektowaniu głośników o wysokiej skuteczności, które również sami wykonują. Ręcznie. Podczas zakończonych właśnie targów w Monachium pokazano najnowszy model o nazwie Cinema LTM. Jeśli myślicie, że za tym skrótem kryje się jakieś nietypowe rozwiązanie techniczne lub inny termin wymyślony przez specjalistów z działu marketingu, nic podobnego. LTM oznacza "La Tour Maubourg" i jest to nazwa projektu, który powstał w wyniku bardzo szczególnego zlecenia, jakie szwajcarska firma realizowała w Paryżu. Dla zamówionego przez tajemniczego klienta gigantycznego systemu audio, który spełnia najwyższe wymagania dźwiękowe, konieczne było opracowanie i zbudowanie systemów głośnikowych, które można określić jako bezkompromisowe pod każdym względem. Sam proces projektowania i produkcji odpowiednich komponentów trwał dwa i pół roku. Oczywiste było, że do dużego pokoju odsłuchowego potrzebne będą duże kolumny, jednak sprawy szybko zaczęły się komplikować. Stało się jasne, że - chociażby ze względu na wpływ otoczenia akustycznego i dużą powierzchnię do nagłośnienia - wykorzystanie klasycznych źródeł dźwięku mijało się z celem. Dlatego zdecydowano się na "matrycę głośnikową", na bazie której powstał model Cinema LTM. To pasywny, 3-drożny zestaw podłogowy z technologią Line Array. Każda z kolumn jest wyposażona w 32 pierścieniowe głośniki wysokotonowe. Tekstylna membrana o średnicy 22 mm została zainstalowana w specjalnej, wyjątkowo kompaktowej obudowie z napędem neodymowym. Pozwoliło nam zamontować głośniki wysokotonowe bardzo blisko siebie, co jest absolutnie niezbędne dla wydajnego układu tego typu. Odległość dzieląca krawędzie tweeterów to zaledwie 0,7 mm. Na przedniej ściance zamontowano też 14 wysokiej klasy głośników nisko-średniotonowych z 4-calową membraną i magnesami neodymowymi. W każdej z kolumn pracują też 4 jednostki niskotonowe o średnicy 12 cali i skoku prawie 60 mm. Jest moc! Nic dziwnego, że jedna sztuka waży 155 kg. Cena? 170000 dolarów za parę.

50 hitów wystawy High End 2019

dCS Bartók

Firma dCS przyzwyczaiła nas do hi-endowych źródeł, a w tym roku zawitała również do słuchawkowej strefy High Endu. W osobnym pokoju przeznaczonym dla fanów nauszników zaprezentowano najnowszy model o nazwie Bartók. Zasadniczo, jest to sieciowy DAC, jednak jego producent jest przekonany, że powinni zainteresować się nim również fani audiofilskich słuchawek. Bartók obsługuje wszystkie główne kodeki muzyczne, w tym wysokiej rozdzielczości pliki PCM i DSD, z upsamplingiem wybieranym przez użytkownika. Sekcja przesyłania strumieniowego działa obecnie w trybie 24-bitowym, obsługując wszystkie bezstratne formaty, a także DSD. Urządzenie może odtwarzać muzykę przez szereg standardowych wejść cyfrowych, a jeśli wolimy skorzystać z wygody streamingu, możemy odpalić pliki z dysku NAS lub wybrać szereg usług muzycznych. Do tego otrzymujemy AirPlay i pełne dekodowanie MQA. Dzięki wielokrotnie nagradzanemu przetwornikowi Ring DAC, który właściwie zapożyczono z flagowego modelu Vivaldi, Bartók ma oferować niezrównaną wydajność w swojej cenie. Wersja z wbudowanym wzmacniaczem słuchawkowym będzie kosztowała 11999 funtów.

50 hitów wystawy High End 2019

Deeptime Ionic

Czeskie studio projektowe Deeptime zaprezentowało w Monachium pierwszy dostępny komercyjnie zestaw audio wykonany z piasku. Limitowana edycja głośników stereo o nazwie Ionic Sound System łączy ekologiczne materiały z technologią druku 3D. Producent zapewnia, że dzięki doskonałej jakości dźwięku, ten nietuzinkowy zestaw spodoba się nie tylko miłośnikom wzornictwa i nowoczesnych rozwiązań, ale także najbardziej wymagającym audiofilom. Ionic Sound System składa się z dwóch pasywnych głośników satelitarnych i aktywnego subwoofera. Całość ma doskonale pracować zarówno we wnętrzach domowych, jak i biurowych. Tym, co sprawia, że ​​Ionic Sound System jest naprawdę wyjątkowy, jest niekonwencjonalne wykorzystanie druku 3D z piasku - technologii znanej jako druk piaskowy lub natrysk. Technika ta wykorzystywana jest głównie do drukowania form do odlewania metali. Studio Deeptime opracowało proces technologiczny, który zamienia delikatne i porowate odciski piaskowe w hermetyczne i wolne od rezonansów formy, stosując specjalnie przygotowane utwardzacze i pigmenty. Zarówno pod względem wyglądu, jak i właściwości mechanicznych, uzyskany materiał przypomina piaskowiec i wykazuje bardzo korzystne właściwości akustyczne. W połączeniu z technologią druku 3D pozwala to projektować i produkować obudowy głośników praktycznie bez ograniczenia złożoności i zmienności kształtów lub rozmiarów. Niezwykłe obudowy zastosowane w elementach zestawu Ionic Sound System uzupełniono własną elektroniką, która steruje całym urządzeniem. Serce i mózg tego zestawu audio składa się z zasilacza impulsowego, modułu przetwornika cyfrowo-analogowego wysokiej rozdzielczości, płytki kontrolnej z chipsetem Bluetooth z kodekami aptX i AAC oraz mocnego wzmacniacza pracującego w klasie D, z ultra niskim poziomem szumów. Cena zestawu Ionic Sound System na razie nie została ujawniona.

50 hitów wystawy High End 2019

Egg Shell TanQ

Jak co roku, swoje nowe produkty zaprezentowało w Monachium kilka polskich firm. Stali bywalcy High Endu przyzwyczaili się już do stoisk takich marek, jak Pylon Audio, Mytek czy Fezz Audio. Tradycją staje się nie tylko sam fakt wychodzenia rodzimych producentów na rynki zagraniczne, ale też ich udana współpraca w tym celu. Podczas tegorocznej edycji targów można było odwiedzić pokój, w którym cały system został zbudowany ze sprzętu zbudowanego w Polsce. Janusz Sikora przygotował gramofon Standard MaxBronze Special Edition wyposażony w dwa 12-calowe ramiona KV12. Bydgoska firma Albedo dostarczyła oczywiście komplet okablowania, w tym monokrystaliczne przewody głośnikowe Metamorphosis, dedykowane do wzmacniaczy lampowych przewody sygnałowe Solid i Monolith Reference oraz nowe produkty w ofercie - przewody zasilające Gravity I i Gravity II oraz podstawki antywibracyjne Cermo. Marka hORNS, znana z ciekawych rozwiązań projektowych i unikalnego wzornictwa, dołożyła do systemu dwudrożne, tubowe kolumny głośnikowe Symphony charakteryzujące się skutecznością na poziomie 95 dB. Do pełni szczęścia brakuje tylko lampy, prawda? No to jest - najnowszy wzmacniacz marki Egg-Shell o nazwie TanQ. Wzmacniacz wykonany jest w topologii Single-Ended. Lampy mocy pracujące w klasie A oddają moc 20 W na kanał. W stopniu mocy zastosowano dwie równolegle połączone lampy KT88. Firma proponuje dwa komplety lamp do wyboru. Standardowo montowane są KT88 Genalex Gold Lion, jednak najbardziej wymagający klienci mogą zdecydować się na kwadrę ręcznie produkowanych w Czechach lamp KR Audio, uznawanych obecnie za jedne z najlepszych w świecie audio. Obudowa wzmacniacza wykonana jest ze stali nierdzewnej i aluminium. Wyposażono ją w pływającą płytę nośną z transformatorami, oddzielającą ich drgania od elektroniki i lamp. Lampy mocy wyeksponowane są na zewnątrz charakterystycznie pod kątem w układzie V, a lampy przedwzmacniacza schowane są za szybą. TanQ kosztuje 17900 zł. Jak na realia High Endu, nie jest to żaden kosmos, a wzornictwo polskiego lampowca z pewnością przyciąga wzrok.

50 hitów wystawy High End 2019

ELAC Miracord 60

High End to szczególne święto dla niemieckich producentów sprzętu hi-fi. A mało która firma pokazała tyle nowości, co ELAC. W tym roku w Monachium można było zobaczyć dwie zupełnie nowe rodziny urządzeń - kolumny z serii Carina i komponenty z serii Alchemy - przedwzmacniacz gramofonowy PPA-2 (999 euro), uniwersalny przedwzmacniacz DDP-2 z wbudowanym przetwornikiem cyfrowo-analogowym (2599 euro) oraz potężny wzmacniacz mocy DPA-2 z funkcjonalnością klienta strumieniowego (1699 euro). Wzrok zwiedzających przyciągał jednak przede wszystkim nowy gramofon - Miracord 60. Jego premiera to także czytelny sygnał, że na kilku modelach niemiecka firma nie zamierza się zatrzymać i będzie coraz mocniej atakowała segment źródeł analogowych. Miracord 60 to gramofon z napędem paskowym, którego konstrukcja wprost wskazuje na bliskie konotacje z wielokrotnie nagradzanym, flagowym Miracordem 90. Lakierowana na wysoki połysk podstawa otoczona jest aluminiowymi elementami. Do tego należy dodać ramię z włókna węglowego oraz nowy, aluminiowy talerz. Miracord 60 będzie kosztował 999 euro.

50 hitów wystawy High End 2019

Estelon Forza

High End jest miejscem, w którym co roku można zobaczyć produkty bardzo, bardzo egzotycznych firm z całego świata. Niektórzy debiutanci na pewno marzą o tym, by powtórzyć sukces niewielkiej manufaktury ze stolicy Estonii - Estelona. Firma skupiła się na ultra hi-endowych zestawach głośnikowych i dzięki temu już od kilku lat jest na ustach miłośników ekstremalnego sprzętu audio. W tym roku Estelon zaprezentował swój najnowszy głośnik wyceniony na 110000 euro. Forza to uzupełnienie flagowej serii tej marki. Konstrukcja mierząca prawie 1,7 metra wysokości po raz pierwszy została publicznie pokazana w ubiegłym miesiącu na wystawie sprzętu hi-fi w Szanghaju. Jak twierdzą projektanci z Tallina, Forza potrafi dać audiofilom to, co najlepsze w ofercie Estelona - idealną synergię między estetyką a inżynierią. Czterodrożny układ wykorzystuje dwa 25-cm aluminiowe woofery kanapkowe, podobny 19-cm mid-woofer, ceramiczny przetwornik średniotonowy o średnicy 16,8 cm i 25-mm diamentową kopułkę, wszystkie produkcji Accutona. Zamknięto je w pięknej, zakrzywionej obudowie dostępnej w kolorze czarnym i białym, przy czym w przypadku czerni można wybrać lakier błyszczący lub matowy. Estelon zaleca ustawianie swoich nowych kolumn w pomieszczeniach o powierzchni od 40 do 125 metrów kwadratowych. Ale przy takich gabarytach chyba nie ma się co dziwić. Producent podkreśla też, że Forza jest mniejsza i tańsza od flagowego modelu Extreme, za który trzeba zapłacić ponad 150000 euro. Nic tylko czekać, aż zobaczymy te kolumny na wyprzedaży w Biedronce.

50 hitów wystawy High End 2019

Falcon Acoustics HP.80

Marka Falcon Acoustics kojarzona jest z legendarnymi monitorami BBC. Firma została założona w 1972 roku przez Malcolma Jonesa - pierwszego pracownika firmy KEF i projektanta takich głośników, jak B139, B200, B110, T15, T27. Jones opuścił KEF-a w 1974 roku po zakończeniu projektu serii Reference 104 i skupił się wyłącznie na pracy we własnej firmie. Pierwotnie miała się ona koncentrować na sprzedaży podzespołów na rynek amatorski, jednak szybko rozwinęły się też pokrewne rodzaje działalności. Opracowano między innymi szereg kitów głośnikowych i produkowano doskonałe cewki na rdzeniu ferrytowym. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych w fabryce Falcon Acoustics nawijano setki tysięcy cewek rocznie i sprzedawano je wielu producentom kolumn. Brytyjczycy skupili się ostatnio na projektowaniu głośników, które zostaną wykorzystane w ich nowych kolumnach. Wkrótce do sprzedaży ma trafić flagowy model Reference. Zapowiedziano także zupełnie nową serię V. W Monachium pokazano natomiast model HP.80. To dwudrożny zestaw podłogowy w obudowie wentylowanej, w którym zastosowano podwójne formowane ręcznie głośniki basowe z membraną określaną przez producenta jako Twaron/Graphene Enhanced Nano-Platelet Composite Cone. Dwa takie woofery współpracują z 28-mm miękką kopułką. Co ciekawe, obudowy wykończone naturalnym fornirem i przyozdobione dużym, aluminiowym profilem wytwarzanym metodą CNC zostały wykonane we Włoszech. Włoska stolarka i Brytyjskie głośniki? To może być bardzo dobre połączenie. HP.80 będą kosztowały około 13000 funtów.

50 hitów wystawy High End 2019

Focal Scala 40th

Francuska firma znana z produkcji głośników i wszystkiego, co pośrednio lub bezpośrednio się z nimi wiąże, obchodzi w tym roku czterdzieste urodziny. Okrągłą rocznicę działalności tak dużego przedsiębiorstwa mogłaby uświetnić premiera wyjątkowych kolumn lub słuchawek, ale szefowie manufaktury z Saint-Étienne najwyraźniej uznali, że to byłoby zbyt proste, a może nawet zwyczajnie nudne. Cztery dekady tworzenia doskonałych głośników symbolicznie zamknęła więc cała seria specjalnych, jubileuszowych produktów. Pierwszy z rocznicowych produktów, jakie pokazano przed targami w Monachium był dość zaskakujący. Na pierwszy ogień nie poszły kolumny ani słuchawki, ale kompletny zestaw car-audio oznaczony symbolem F40th. W ostatni weekend odkryto pozostałe karty. Francuzi pokazali profesjonalne monitory Solo6 BE 40th, słuchawki Symphonie 40th i dwa modele kolumn. Pierwszy z nich - Scala 40th - to właściwie Scala Utopia Evo w specjalnym, czarno-srebrnym wykończeniu. Lśniące panele boczne mają zdaniem producenta nawiązywać do piękna hematytu, czyli popularnego tlenku żelaza. Powiedzieć, że Scala 40th będzie limitowaną edycją standardowego modelu to tak, jak nie powiedzieć nic. W ręce klientów trafią zaledwie cztery pary tych wyjątkowych podłogówek.

50 hitów wystawy High End 2019

Focal Spectral 40th

Drugi z jubileuszowych zestawów Focala to prawdziwa mieszanka różnych technologii, kolorów i kształtów, jakie widzieliśmy w kolumnach tej marki w ostatnich latach. Kształtem i proporcjami obudowy Spectral 40th nawiązuje do wycofywanych już kolumn z serii Electra, jednak zastosowane tu głośniki to coś, czego dawno nie widzieliśmy w modelach przeznaczonych do użytku domowego. Konstruktorzy inspirowali się tutaj bardzo udanymi zestawami z lat dziewięćdziesiątych - Spectral 913.1, Futura Antea i Vega. Trójdrożny układ zbudowano na bazie głośników K2 Power z kanapkowymi membranami wykonanymi z plecionki aramidowej i lekkiej pianki. Wysokimi tonami zajmuje się najnowsza kopułka z membraną w kształcie litery "M", a odtwarzanie najniższych częstotliwości wspomaga tunel rezonansowy Powerflow. Kolumny wykończono okleiną orzechową, a ich gruby na 5 cm front polakierowano na czarno, nadając całości nieco oldschoolowego charakteru. Jeżeli jesteście zainteresowani, Spectral 40th ma być dostępny u autoryzowanych dealerów Focala w czerwcu.

50 hitów wystawy High End 2019

Genuin Audio ava

Niemiecka firma Genuin Audio zaprezentowała w Monachium skromnie wyglądające monitory o nazwie ava. Jest to rozwojowa wersja zestawu neo, który - jak twierdzi producent - został z sukcesem wprowadzony podczas targów High End w zeszłym roku. Cóz, ów sukces musiał być tak wielki, że o modelu neo praktycznie nikt nie usłyszał, a zaledwie rok później firma postanowiła go zmodyfikować. Podobnie, jak neo, ava jest aktywnym monitorem wyposażonym w układ cyfrowego przetwarzania sygnału. Sercem tego kompaktowego, trójdrożnego zestawu jest 32-bitowy procesor DSP, który obsługuje wszystkie zadania kontrolne. Z tego, co rozumiemy, bierze na siebie także podział pasma między głośnik niskotonowy, średniotonowy i wysokotonowy. Genuin Audio twierdzi, że w porównaniu z takim rozwiązaniem, analogowe zwrotnice wydają się przestarzałe i nieskuteczne. Jeśli zapytacie dlaczego z zewnątrz widać tylko dwa głośniki, odpowiedź jest prosta - ten umieszczony na przedniej ściance jest przetwornikiem koncentrycznym. Wspomaga go woofer schodzący aż do 33 Hz. Całość napędza wzmacniacz wykorzystujący technologię UMAC i rozkręcający się do 1000 W. Za te wszystkie cudowności trzeba jednak zapłacić, i to niemało - dokładnie 19900 euro.

50 hitów wystawy High End 2019

Goldmund Prana

W filozofii hinduskiej Prana to siła życiowa, która jest uniwersalnym morzem energii napełniającym i ożywiającym całą materię. Bez niej ciało nie może żyć. Taką nazwę wybrali też szwajcarscy inżynierowie dla swoich nowych aktywnych kolumn bezprzewodowych. Podobnie, jak większe modele Satya i Samadhi, Prana ma budowę modułową. Kolumny zostały w całości wykonane z aluminium. Jak zapewnia producent, fizyczne oddzielenie poszczególnych modułów od siebie umożliwia swobodną pracę przetworników, z których każdy został dobrany do obsługi wybranego zakresu częstotliwości. Wszystkie wzmacniacze i filtry zostały zamontowane wewnątrz intrygującej obudowy. Cały projekt ma być realizacją matematycznego modelu Goldmund Proteus. Wszystko wskazuje na to, że Szwajcarzy naprawdę przyłożyli się do tego modelu. Prana jest inteligentnym głośnikiem aktywnym z procesorem DSP wykorzystującym technologię Leonardo 2 - najnowszą wersję algorytmu korekcji czasu Goldmunda. Układ przelicza zarówno parametry pracy cyfrowej zwrotnicy, jak i poziomy pracy poszczególnych przetworników i opóźnienia czasowe między nimi. Dodatkowo, głośniki mogą pracować samodzielnie, bez pomocy zewnętrznego przedwzmacniacza lub streamera, odczytując pliki z komputerowej biblioteki muzycznej lub źródła bezprzewodowego. Jeżeli mielibyście ochotę postawić w swoim salonie takie cudo, przygotujcie 67500 funtów.

50 hitów wystawy High End 2019

Grimm Audio MU1

Czy słyszeliście kiedyś o marce Grimm Audio? Nie szkodzi, my też nie. Okazuje się jednak, że nie jest to projekt powołany do życia na dwa miesiące przed monachijskimi targami, ale specjalistyczna manufaktura założona w 2004 roku w holenderskim Eindhoven. Firma kieruje swoje produkty zarówno do audiofilów, jak i profesjonalnych dźwiękowców. A czego to już nie budowała... Zestawy głośnikowe, przetworniki cyfrowo-analogowe, zegary taktujące, kable, mikrofony i autorskie oprogramowanie - wszystko według własnych przepisów i pomysłów. Odtwarzacz cyfrowy o nazwie MU1 może być jednym z najciekawszych urządzeń zaprojektowanych przez zespół Grimm Audio. Ich najnowsze dziecko może być rywalem dla najlepszych transportów sieciowych na rynku, takich jak Auralic Aries G2 czy Bryston BDP-3. MU1 ma na pokładzie bardzo zaawansowany zegar taktujący, a oprócz plików w różnych formatach może odtwarzać muzykę z serwisów TIDAL, Qobuz i Spotify (z funkcjonalnością Spotify Connect), jest kompatybilny z oprogramowaniem Roon, ma wbudowany tuner FM i miejsce na montaż dysku SSD wewnątrz obudowy. Projektanci Grimm Audio twierdzą, że podstawą ich pracy są badania i doświadczenia dotyczące naszej percepcji dźwięku. "Z naszego doświadczenia wynika, że ludzki aparat słuchowy wykazuje niesamowitą wrażliwość na anomalie. Nawet niewyobrażalnie małe aberracje wydają się być słyszalne. Źródła cyfrowe powinny zapewniać doskonałą reprodukcję dźwięku, jednak jego jakość jest ograniczona dokładnością implementacji praw fizycznych i matematycznych, które wpływają na konwersję z jednego formatu na inny." - twierdzą na swojej stronie internetowej. Dalsza lektura opisów MU1 jasno daje do zrozumienia, że ci ludzie faktycznie znają się na rzeczy. Urządzenie ma być doskonałym partnerem dla wysokiej jakości DAC-ów. W wersji podstawowej, bez wyjść analogowych, będzie kosztowało około 6000 euro. Pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów pod koniec roku. Później w ofercie Grimm Audio ma się również pojawić model z zamontowanym w środku przetwornikiem, a więc pełnoprawny streamer. Taka maszyna będzie kosztowała mniej więcej 8000 euro.

50 hitów wystawy High End 2019

Gryphon Ethos

Ten odtwarzacz mógłby nawet nie grać, a i tak zainteresowałoby się nim wielu audiofilów i amatorów nietuzinkowej elektroniki. Ethos jest najnowszym wcieleniem hi-endowego źródła Gryphona - duchowym spadkobiercą modeli CDP-1 z 1998 roku, Adagio z 2001 roku, wprowadzonego dwa lata później Mikado i wreszcie ostatniego ultra hi-endowego odtwarzacza płyt kompaktowych duńskiej firmy - Kalliope. Eleganckie linie, trójkątna obudowa, napęd ładowany od góry i oczywiście mieszanka najwyższej jakości materiałów - to znaki rozpoznawcze Ethosa. Co ciekawe, dzięki zastosowanemu przetwornikowi, urządzenie radzi sobie nie tylko ze srebrnymi krążkami, ale także plikami PCM w jakości do 32 bit/384 kHz oraz DSD512. Trzeba tylko dostarczyć mu dane z zewnętrznego źródła. W pełni dyskretny, zbalansowany analogowy stopień wyjściowy pracuje w czystej klasie A bez sprzężenia zwrotnego. Cała sekcja analogowa jest zasilana z napięciem 23 V. Jak zapewnia producent, szczególną uwagę zwrócono tu na zasilacze z oddzielnymi transformatorami i prostownikami. Dzięki konstrukcji modułowej, Ethos jest gotowy, by w przyszłości nadążać za rozwojem technologii cyfrowej. Wygodna modyfikacja obwodów cyfrowych lub analogowych przez autoryzowanego dealera sprawi, że Ethos pozostanie w czołówce odtwarzaczy płyt kompaktowych, a może i plików jeszcze wiele, wiele lat. Flagowe źródło Gryphona wyceniono na 39900 dolarów.

50 hitów wystawy High End 2019

Hegel H390

Jedną z gwiazd tegorocznego High Endu był z pewnością najnowszy wzmacniacz zintegrowany Hegla - H390. Jego poprzednik - H360 - był do niedawna jedynym modelem norweskiej firmy wyposażonym w wyświetlacz z niebieskimi wskazaniami, starszą generację technologii SoundEngine i parę innych drobiazgów, które można było zaktualizować. W szczególności chodzi tu o funkcje sieciowe i różnego rodzaju dodatki software'owe. Przedstawiciele Hegla, których już jakiś czas temu podpytywałem kiedy w ofercie pojawi się H390, nie puścili pary z ust, a nawet przekonywali mnie, że H360 jest na tyle dobry, że nie ma sensu ulepszać go na siłę. Ale to było do przewidzenia. Tę dziurę po prostu trzeba było załatać. Teraz w katalogu mamy cztery integry wyglądające jak jedna, zgrana rodzina - H90, H190, H390 i H590. Nowy H390 może pochwalić się doskonałymi parametrami technicznymi i szeroką gamą złączy. Urządzenie dostarcza moc 250 W na kanał przy obciążeniu 8 Ω i zostało wyposażone w wejście BNC, cyfrowe wejście koncentryczne, wejścia optyczne, port USB, wejście sieciowe, a także parę wejść zbalansowanych XLR i dwie pary analogowych wejść RCA. Cena niestety nie została jeszcze ujawniona. Sądząc po różnicach w cenie między modelami H80 i H90 albo H160 i H190, można się spodziewać, że za H390 będzie trzeba zapłacić trochę więcej, niż za H360.

50 hitów wystawy High End 2019

KEF LSX

Brytyjski specjalista od głośników ma w swojej ofercie co najmniej kilka modeli zasługujących na miano hi-endowych, jednak w Monachium zaprezentowano także najnowsze głośniki bezprzewodowe oznaczone symbolem LSX. Nawiązanie do kultowych "pięćdziesiątek" w wersji aktywnej jest bardzo czytelne, ale nowe paczki są mniejsze i bardziej funkcjonalne. Jak twierdzi producent, LSX to bezprzewodowy system audio stworzony z myślą o dostarczeniu słuchaczowi dźwięku w wysokiej rozdzielczości bez plątaniny przewodów. To nie tylko monitor, ale także wzmacniacz, odtwarzacz strumieniowy i przetwornik cyfrowo-analogowy - wszystko zamknięte w formie pary kompaktowych kolumn głośnikowych. Wszystko czego potrzebujesz, aby cieszyć się muzyką. Dla użytkowników produktów firmy Apple została wprowadzona możliwość korzystania z aplikacji Apple AirPlay 2, umożliwiając płynne połączenie z systemami operacyjnymi MacOS, iOS, czy tvOS. AirPlay 2 pozwala także na korzystanie z kilku głośników LSX w różnych pomieszczeniach i pełną integrację z Siri. LSX umożliwia również odtwarzanie ulubionej muzyki bezpośrednio na głośnikach poprzez usługi Spotify i TIDAL. Możliwe jest także połączenie z urządzeniami mobilnymi przez Wi-Fi i Bluetooth z zastosowaniem kodeka aptX firmy Qualcomm. Nowe monitory KEF-a zostały wyposażone w koncentryczne przetworniki Uni-Q i łącznie w cztery wzmacniacze klasy D - po dwa na kolumnę i po jednym dla każdego przetwornika. Dodatkowym udogodnieniem są również wejścia analogowe i cyfrowe (optyczne). Zewnętrzna forma LSX-ów to efekt współpracy KEF-a z Michaelem Youngiem, cenionym projektantem przemysłowym. Kolumny zostały wzbogacone luksusową tkaniną od duńskiego producenta materiałów wykończeniowych, firmy Kvadrat. Za parę takich monitorów trzeba będzie zapłacić 5298 zł.

50 hitów wystawy High End 2019

Lab12 Melto2

Grecka firma Lab12 specjalizuje się w produkcji wzmacniaczy lampowych, jednak jej projektanci nie boją się większych wyzwań. W tym roku w Monachium pokazali swój najnowszy przedwzmacniacz gramofonowy o nazwie Melto2. Ponieważ na rynku jest wiele tego typu urządzeń, greccy inżynierowie postanowili wyróżnić się z tłumu łącząc sprawdzone rozwiązania z nowoczesnymi technologiami. Melto2 wykorzystuje układ, który - podobnie, jak w wielu innych produktach tej marki - jest niemal wyłącznie lampowy. Klasyczny obwód elektroniczny uzupełniono jednak na wskroś nowoczesnym sterowaniem, z wysokiej jakości wyświetlaczem OLED, na którym wszystkie ważne funkcje i parametry pokazywane są w czasie rzeczywistym. Jak informuje producent, ten pełnokrwisty, starannie wykonany przedwzmacniacz gramofonowy oferuje możliwość dokładnego ustawienia impedancji, pojemności i wzmocnienia, a nawet trzech krzywych korekcji (RIAA, Decca, Columbia) i innych drobiazgów. Miłym, ale też niezwykle praktycznym dodatkiem jest pilot zdalnego sterowania, umożliwiający dokonywanie korekcji "na ucho", dokładnie z naszego miejsca odsłuchowego. Melto2 ma być prawdziwym spełnieniem marzeń entuzjastów winylu. Tani niestety nie będzie. Wstępnie wyceniono go na 3750 euro.

50 hitów wystawy High End 2019

Linn Selekt DSM

"Uwielbiamy przejrzystość muzyki cyfrowej, ale uwielbiamy także wrażenia z kontaktu z nośnikami fizycznymi. Łatwo jest poczuć, że straciliśmy kontakt z wciągającym doświadczeniem odtwarzania płyty winylowej - selekcji nagrań, obniżania ramienia i oczekiwania na pierwsze trzaski i dźwięki. Straciliśmy świadomość, że odtwarzanie muzyki wymaga tylko machnięcia i stuknięcia palcem. Selekt DSM rewolucjonizuje naszą fizyczną interakcję z cyfrową muzyką. Każdy jego element jest precyzyjnie zaprojektowany, aby zapewnić wrażenia dotykowe i wzbogacone wrażenia słuchowe." - powiedział o swoim nowym dziecku dyrektor zarządzający Linna, Gilad Tiefenbrun. Selekt DSM to streamer, który ma komunikować się z odbiorcą na wielu płaszczyznach. Konfigurowalne, inteligentne przyciski, które po naciśnięciu przypominają klawisze fortepianu, natychmiastowo reagują na informacje muzyczne pojawiające się na czarnym wyświetlaczu OLED. Urządzenie ma budowę modułową, w związku z czym można stopniowo je rozbudowywać, aby otrzymać dokładnie taką funkcjonalność, jakiej potrzebujemy. Dodatkowe elementy mają postać wyjmowanych kart, dzięki czemu specjaliści Linna mogą szybko i prosto przeprowadzić modernizację w domu klienta. W standardzie dostajemy wbudowany preamp, phono stage i najnowszą wersję firmowej technologii optymalizacji przestrzeni, która wykorzystuje unikalne cyfrowe przetwarzanie sygnału, aby zapewnić najlepszy możliwy dźwięk w dowolnym pomieszczeniu. Selekt DSM w wersji podstawowej będzie kosztował 4000 funtów. Dopłacając 1500 funtów dostaniemy moduł Katalyst z przetwornikiem cyfrowo-analogowym, a za kolejne 1250 funtów nasz Selekt DSM otrzyma wbudowaną końcówkę mocy. 6750 funtów za pełnowartościowy system all-in-one to sporo, ale w salonach Linna można szybciutko rozstać się ze znacznie większymi pieniędzmi.

50 hitów wystawy High End 2019

Mark Levinson Nº 5101

Mark Levinson zaprezentował w Monachium odtwarzacz SACD, streamer i przetwornik cyfrowo-analogowy w jednym. Innymi słowy, Nº 5101 to po prostu wieloformatowe źródło cyfrowe. Urządzenie umożliwia odtwarzanie wielu formatów fizycznych, w tym SACD, CD-A, CD-R i CD-RW, a jeśli zechcemy przesyłać muzykę strumieniowo z urządzeń NAS, DLNA i UPnP, podłączonych do tej samej sieci przewodowo lub przez Wi-Fi, będziemy mogli posłuchać plików FLAC, WAV, AIFF, OGG, MP3, AAC i WMA. Nowy model może również odtwarzać pliki audio z napędu flash podłączonego do wejścia USB typu A. Dodatkowo, dzięki jednemu cyfrowemu wejściu koaksjalnemu i jednemu optycznemu, Nº 5101 posłuży nam jako samodzielny przetwornik cyfrowo-analogowy dla źródeł cyfrowych. Jak można oczekiwać od Marka Levinsona, pod maską znalazło się mnóstwo nowoczesnej inżynierii. Jak twierdzi producent, uzyskanie wyjątkowo dobrego dźwięku umożliwia firmowy DAC PrecisionLink II, bazujący na 32-bitowej kości ESS Sabre PRO z układem eliminującym jitter oraz w pełni zbalansowanym, dyskretnym konwerterem prądowo-napięciowym zapożyczonym ze wzmacniaczy zintegrowanych Marka Levinsona. Wbudowany, szczelinowy transport optyczny jest zawieszony na stalowych wspornikach unoszących się na warstwie PVC i kauczuku butadienowo-styrenowego. Wszystko dla lepszej izolacji od drgań i precyzyjnego odczytu srebrnych krążków. Nº 5101 będzie dostępny w czwartym kwartale tego roku w cenie około 5500 dolarów.

50 hitów wystawy High End 2019

Marten Oscar Duo i Oscar Trio

Nie ma to jak być producentem hi-endowych kolumn przyzwyczajonym do cen idących w dziesiątki, a nawet setki tysięcy euro. Jedną z taką firm jest Marten, a w tym roku jej szefowie - o matko jedyna - postanowili przełamać swoje wewnętrzne lęki i zaprezentować zestawy w cenie poniżej 10000 euro za parę. Podobno nie było łatwo zmieścić się w tak ciasnym budżecie, ale jakoś się udało. Szwedzcy inżynierowie szybko doszli do wniosku, że nie ma sensu sięgać po jakiekolwiek podzespoły z droższych modeli, bo cały misterny plan spali na panewce. Dlatego właśnie modele z serii Oscar otrzymały zupełnie nowe, zaprojektowane od zera przetworniki, zwrotnice i oczywiście obudowy. Efekty są podobno znakomite. Producent zapewnia, że zarówno monitory Oscar Duo, jak i wolnostojące zestawy Oscar Trio zapewniają fantastyczną wydajność, a przy tym - w odróżnieniu od starszych konstrukcji z serii Coltrane, Mingus, Heritage i Django - są dostępne i niedrogie. Faktycznie, budżetówka...

50 hitów wystawy High End 2019

MBL Roon Module

Niemiecki specjalista od hi-endowej elektroniki audio obchodzi w tym roku okrągłą, czterdziestą rocznicę działalności. Mogłoby się wydawać, że to znakomita okazja, aby wypuścić na rynek limitowaną edycję słynnych promienników dookólnych lub chociażby tańszego systemu z serii Noble, a jeśli miałoby do tego dojść, pierwsza prezentacja takiego zestawu na pewno odbyłaby się podczas wystawy w Monachium. Ale nie. Główną atrakcją stoiska MBL-a był wprowadzony niedawno moduł umożliwiający współpracę urządzeń niemieckiej firmy z oprogramowaniem Roon. Opcjonalny moduł został zaprojektowany tak, aby bezproblemowo współpracował z przetwornikami cyfrowo-analogowymi - także tymi, które znajdują się już na pokładzie niektórych klocków MBL-a. Producent zapowiada, że dzięki temu jego klienci będą mogli łatwo połączyć analogowy dźwięk ze światem muzyki obsługiwanej bezprzewodowo. Niby fajnie, ale - jak na High End - bez fajerwerków. Chociaż, z drugiej strony, czy MBL musi jeszcze coś komuś udowadniać?

50 hitów wystawy High End 2019

McIntosh C70 70th Anniversary i MC2152 70th Anniversary

Na stoisku amerykańskiego giganta ciężko było w tym roku wskazać jednoznacznego kandydata do tytułu gwiazdy High Endu. Lista prezentowanych produktów ciągnęła się bez końca. MC611, MC312, MI128, MI254, MA252, MA9000, MA8900, MTI100, MT2, RS200... Ponieważ jednak w tym roku Amerykanie świętują siedemdziesiątą rocznicę założenia firmy przez Franka McIntosha, oczy zwiedzających były skupione na jubileuszowym systemie składającym się z przedwzmacniacza C70 70th Anniversary i lampowej końcówki mocy MC2152 70th Anniversary. Na rynek trafi zaledwie siedemdziesiąt takich systemów, w związku z czym każdy z nich automatycznie stanie się przedmiotem kolekcjonerskim. Każde urządzenie będzie nosiło specjalne oznaczenia i numery seryjne - takie same w przedwzmacniaczu i końcówce mocy. Do kompletu dołączona będzie również historyczna książeczka McIntosha, którą w razie czego szczęśliwy posiadacz takiej dzielonki będzie mógł przyszpanować przed znajomymi. C70 70th Anniversary ma siedem wejść analogowych, w tym dwa zbalansowane, trzy niezbalansowane i - uwaga, uwaga - po jednym wejściu gramofonowym dla wkładek MM i MC. Przedwzmacniacz osadzono na podstawie z polerowanej stali nierdzewnej, z którą kontrastuje czarny panel czołowy z podświetlanymi opisami i aluminiowymi pokrętłami. Klasyka. Dla kontrastu, końcówkę mocy MC2152 utrzymano w nowej stylistyce. Urządzenie wykorzystuje osiem lamp KT88 w stopniu mocy oraz osiem lamp sygnałowych - cztery 12AX7A i cztery 12AT7. Z takiego układu wyciągnięto aż 150 W na kanał. Jubileuszowa dzielonka McIntosha będzie kosztowała 22000 dolarów. Jeżeli jesteście zainteresowani, radzę szybko skontaktować się z dystrybutorem. Na świecie nie brakuje bowiem audiofilów, którzy z chęcią postawiliby sobie takie cukiereczki w sypialni albo jednym z osiemnastu pokoi gościnnych w swoim domu. Ot tak, żeby ładnie wyglądały.

50 hitów wystawy High End 2019

Moon 860A v2

Firma Simaudio zaprezentowała w Monachium najnowszą wersję wzmacniacza mocy Moon 860A oznaczoną dopiskiem "v2". Modyfikacje względem poprzedniego modelu obejmują ulepszoną konstrukcję obwodów stopni wejściowych i stopni wzmocnienia, wewnętrzną regulację polaryzacji oraz nowy zintegrowany filtr sprzężenia DC, który pozwala na lepsze parowanie piecyka z przedwzmacniaczami. Zbalansowana konstrukcja dual-mono oddaje 225 W na kanał przy 8 Ω, pracując w czystej klasie A. Technologia Simaudio Lynx ma eliminować zniekształcenia intermodulacyjne, a nad prawidłową pracą wzmacniacza czuwał będzie diagnostyczny system Musical Precision, którego zadaniem będzie wykrywanie przegrzania i obecności składowej stałej w sygnale wyjściowym. Moon twierdzi, że 860A v2 przewyższa zarówno model 860A, jak i 870A, a po zmostkowaniu rozwala nawet monobloki 880M. Przechwałki? Możliwe, ale konstruktorzy są tak zachwyceni możliwościami nowej końcówki, że wycofali z katalogu oba wspomniane modele. Ich zdaniem, produkcja wzmacniaczy 870A i 880M traci w tym momencie sens. Ciekawe co na to ich posiadacze... 860A v2 wyceniono na 18000 dolarów.

50 hitów wystawy High End 2019

Moonriver Audio Model 404

Ale cudo! A najlepsze jest to, że nie jest to odrestaurowany, vintage'owy wzmacniacz wydobyty z czyjejś piwnicy, ale zupełnie nowe urządzenie szwedzkiej firmy Moonriver Audio. Model 404 jest wynikiem 3-letnich badań, których celem było osiągnięcie niesamowitej wydajności niezależnie od przedziału cenowego. Jak informuje producent, wzmacniacz wydobywa ukryte elementy, mikrodetale i tekstury z dowolnego formatu audio. Duża sekcja zasilająca zapewnia, że przez cały czas, na wszystkich etapach pracy dostępny jest odpowiedni zapas energii. W pełni dyskretna sekcja przedwzmacniacza ma zapewniać bardzo dobrą dynamikę, podczas gdy stopień wyjściowy został zoptymalizowany pod kątem jak najmniejszych zniekształceń. Model 404 otrzymał wbudowany przedwzmacniacz gramofonowy, przetwornik cyfrowo-analogowy z wejściem USB, dwa wyjścia z przedwzmacniacza i pętlę magnetofonową, co znacząco rozszerza jego funkcjonalność. Szwedzi nie boją się też używać dodatkowych regulacji, twierdząc, że może i audiofilskim purystom się one nie przydadzą, ale lepiej coś mieć, niż nie mieć. Pętla magnetofonowa została na przykład zamontowana po to, aby użytkownicy Modelu 404 mogli łatwo wpiąć w swój system cyfrowy korektor akustyki pomieszczenia lub inne urządzenie umożliwiające dopasowanie charakteru brzmienia do ich potrzeb i preferencji. Model 404 dysponuje mocą 50 W na kanał przy 8 Ω i waży 12 kg. Jego cena to 29900 koron czyli niecałe 12000 zł. Jak na High End, to wręcz taniocha.

50 hitów wystawy High End 2019

MSB Technology Discrete DAC

Amerykanie pokazali w tym roku sporo nowych produktów, z których naszym zdaniem najciekawszy jest przetwornik cyfrowo-analogowy Discrete DAC. Nie dość, że urządzenie ma budowę modułową, to jeszcze można zamawiać je z różnymi zasilaczami lub zdecydować się na upgrade w przyszłości. W momencie składania zamówienia, kupujący może wybrać jedną z dwóch różnych konfiguracji wejściowych - moduł z wejściami koaksjalnymi lub gniazdami AES/EBU. Lista wyposażenia opcjonalnego obejmuje moduł z wejściem USB obsługującym DSD512 i kodowanie MQA, moduł Renderer 2, który jest punktem końcowym Roon, również obsługującym standard MQA, a także moduł Pro ISL z wejściem optycznym, dzięki któremu urządzenie będzie mogło połączyć się z transportem MSB lub adapterem Prro USB. Discrete DAC w wersji podstawowej, z jednym zasilaczem, kosztuje 9950 dolarów. Z dodatkowym zasilaczem i kilkoma opcjonalnymi modułami spokojnie można przebić barierę piętnastu tysięcy dolarów.

50 hitów wystawy High End 2019

Naim Muso 2nd Generation

Pięć lat po premierze oryginału, Naim zaprezentował w Monachium jednoczęściowy system muzyczny Muso drugiej generacji. Z zewnątrz głośnik prawie się nie zmienił, ale - jak twierdzą brytyjscy inżynierowie - zawsze jest miejsce na ulepszenia, zwłaszcza w szybko zmieniającym się świecie bezprzewodowego dźwięku. Według dyrektora zarządzającego Naima, Charliego Hendersona, pod znaną już powłoką zewnętrzną kryje się całkowicie przebudowane wnętrze - od nowych przetworników, przez moduły odpowiedzialne za łączność sieciową i cyfrową obróbkę sygnału aż po przebudowaną strukturę obudowy. Naim zaadaptował tu swoją nową platformę przesyłania strumieniowego, która leży u podstaw najnowszych streamerów i systemów all-in-one z Salisbury, takich jak ND5 XS 2 czy Uniti Atom. Oznacza to obsługę muzyki o wysokiej rozdzielczości PCM do 32 bit/384 kHz przez UPnP, a także Spotify Connect, TIDAL, AirPlay 2 i Chromecast, z których ostatni daje nam także dostęp do serwisów Deezer i Qobuz oraz radia internetowego. Alternatywnie, użytkownik może skorzystać z łączności Bluetooth, wejścia USB, optycznego i 3,5 mm. Być może najważniejszym dodatkiem do tej listy jest gniazdo HDMI ARC, które umożliwia to podłączenie Muso 2nd Generation do telewizora. Aby dostosować brzmienie do akustyki pomieszczenia i miejsca, w którym stanie nasz głośnik, wprowadzono trzy ustawienia korekcji tonalnej - w pobliżu ściany, w narożniku i w wolnej przestrzeni (brak kompensacji). Całość wieńczy piękne, podświetlane pokrętło, które teraz wyposażono w czujnik zbliżeniowy. Dzięki niemu, zbliżająca się ręka użytkownika budzi do życia wyświetlacz i podświetla ikony gotowe do użycia. W swojej ojczyźnie Muso drugiej generacji będzie kosztował 1299 funtów.

50 hitów wystawy High End 2019

Neat Acoustics Ekstra

W ofercie firmy Neat Acoustics zawsze można było znaleźć skromne, małe zestawy głośnikowe oferujące co najmniej ciekawe brzmienie. Nowy model Ekstra nie jest wyjątkiem. Elegancki projekt wykorzystuje konfigurację zastosowaną po raz pierwszy w prestiżowym głośniku Ultimatum XL6. Górna część jest oddzielona od dolnej, w związku z czym cała kolumna to tak naprawdę dwie komory. Górny moduł zawiera 50-mm wstęgowy głośnik wysokotonowy i 134-mm przetwornik nisko-średniotonowy. Obie jednostki zostały zamontowane na specjalnie wyprofilowanej płycie przymocowanej do przedniej ścianki kolumn za pomocą specjalnej membrany polietylenowej. Wstęgowy tweeter ma zapewniać niesamowitą dynamikę bez kompresji, a głośnik nisko-średniotonowy to sprawdzona konstrukcja, którą widzieliśmy już w wielokrotnie nagradzanych modelach z serii Motive i Iota Alpha. Dolna sekcja modelu Ekstra mieści nie jedną, ale dwie jednostki basowe o średnicy 134 mm. Jeden woofer znajduje się na dolnym panelu i jest zwrócony w stronę podłogi, podczas gdy drugi znajduje się wewnątrz obudowy i oddziałuje z widoczną z zewnątrz membraną w układzie izobarycznym, obsługując tylko niskie częstotliwości i działając jako integralny subwoofer. Jak zapewnia producent, taki system umożliwia uzyskanie naprawdę głębokiego basu z kompaktowej obudowy, a dzięki temu kolumny nie wymagają od użytkownika ani specjalnych umiejętności jeśli chodzi o ustawienie, ani poświęcania cennego miejsca w pokoju. Trzeba będzie jednak przygotować na ten cel 2999 funtów.

50 hitów wystawy High End 2019

Piega Master Line Source 3

Szwajcarzy kontynuują rozbudowę flagowej serii zestawów głośnikowych. Najpierw pokazali światu model Master Line Source 2, który w prostej linii był mniejszą wersją kolumn Master Line Source, a w tym roku wprowadzili odmianę ciut większą, wyposażoną w zmodyfikowane przetworniki wstęgowe, większe obudowy i nowe, 18-cm woofery. Podobnie, jak Master Line Source 2, "trójka" jest efektem współpracy Piegi z projektantami Kurtem Scheuchem i Stephanem Hürlemannem. Jak przeczytamy w materiałach prasowych, zestaw działa na zasadzie liniowego źródła symetrycznego. Cztery głośniki średnio-wysokotonowe zamontowane jeden nad drugim mają emitować dźwięk w płaszczyźnie pionowej w sposób idealny, dając wyjątkowo wyraźne i szczegółowe brzmienie. Fale wydobywające się z kosmicznych wstęg do tyłu są rozpraszane przez specjalny dyfuzor, co skutkuje emisją bezpośredniego sygnału do przodu i rozproszonego pola dźwiękowego w kierunku tylnych i bocznych ścian pomieszczenia odsłuchowego. Tanio oczywiście nie jest. Za parę kolumn Piega Master Line Source 3 trzeba będzie zapłacić niecałe 35000 euro.

50 hitów wystawy High End 2019

PMC Fact 8 Signature i Fact 12 Signature

Po wprowadzeniu na rynek flagowego modelu Fact Fenestria, Brytyjczycy zaczęli przenosić pewne elementy ich konstrukcji do pozostałych, znacznie tańszych kolumn. Tak powstały dwa modele zaprezentowane podczas tegorocznego High Endu - Fact 8 Signature i Fact 12 Signature. Firma informuje, że modyfikacje, jakich dokonano względem standardowych modeli Fact 8 i Fact 12 można porównać do sposobu, w jaki producenci samochodów przenoszą technologię z bolidów Formuły 1 do dostępnych komercyjnie aut sportowych, a nawet rodzinnych. Oba zestawy wykorzystują oczywiście zaawansowaną linię transmisyjną ATL, które uzupełniono nowymi zwrotnicami montowanymi na płytkach spełniającymi wymogi militarne. Filtry zbudowano z tych samych komponentów, które stosowane są w topowych podłogówkach Fact Fenestria, przy czym pozycjonowanie każdego elementu jest starannie obliczane, aby zminimalizować niepożądane zakłócenia. Użytkownik może skorzystać z zestawu przełączników osadzonych w solidnym, aluminiowym panelu tylnym. Regulacje pozwalają na subtelne dopasowanie ilości niskich i wysokich tonów, aby osiągnąć idealną równowagę dźwięku w pomieszczeniu odsłuchowym. Z tyłu znajdziemy też pokryte srebrem terminale umożliwiające bi-amping i tri-amping. Nowe modele można też rozpoznać po unikalnym wykończeniu. Fact 8 Signature i Fact 12 Signature będą dostępne w białym lakierze satynowym i metalicznym graficie.

50 hitów wystawy High End 2019

Primare A35.2

W katalogu szwedzkiej marki doszło w ostatnich latach do sporego przetasowania. W zasadzie pożegnano się ze wzmacniaczami pracującymi w klasie AB na rzecz nowszych układów klasy D, a do tego niemal wszystkie źródła, wzmacniacze zintegrowane i źródła wyposażono w moduł sieciowy Prisma lub możliwość montażu takiego modułu w przyszłości. W tym roku w Monachium system Primare składał się z przedwzmacniacza sieciowego PRE35 Prisma, phono stage'a R35, transportu CD DD35 i nowej końcówki mocy oznaczonej symbolem A35.2. To najpotężniejszy wzmacniacz tej marki wykorzystujący jej autorską technologię wzmocnienia UFPD 2, zapewniającą wysoką moc wyjściową przy bardzo niskich zniekształceniach, natychmiastowym czasie narastania i absolutnie liniowym wzmocnieniu na całej szerokości pasma, co zdaniem producenta skutkuje szybkim, czystym i zwinnym dźwiękiem. Mimo tak nowoczesnej konstrukcji, pod względem użytkowym A35.2 pozostaje klasyczną końcówką mocy z wejściami RCA i XLR. W trybie stereo urządzenie oferuje moc 200 W przy 8 Ω, jednak jego posiadacze będą mogli wziąć pod uwagę kupno drugiego egzemplarza i przełączenia obu piecyków w tryb mono. Po zmostkowaniu, dostajemy aż 800 W przy 8 Ω. Primare zapewnia, że dzięki tak wysokiej mocy wyjściowej, A35.2 jest w stanie sterować nawet najbardziej wymagającymi głośnikami. Szwedzka elektrownia będzie kosztowała około 3500 euro.

50 hitów wystawy High End 2019

Pro-Ject CD Box RS2 T

Dawno, dawno temu, kiedy nikt nie wierzył w renesans winylu, Heinz Lichtenegger przejął upadającą fabrykę gramofonów i postawił wszystko na jedną kartę. I wygrał. Wprawdzie trochę to trwało, ale dzisiaj jest bardzo, bardzo szczęśliwym człowiekiem. Skoro więc teraz Pro-Ject wprowadza na rynek nowy, ładowany od góry transport płyt kompaktowych, może jest to znak, że za kilkanaście, może kilkadziesiąt lat ludzie oszaleją na punkcie płyt kompaktowych? Sam producent przyznaje, że wprowadzenie CD Box-a RS2 T zostało częściowo zainspirowane obecną modą na winyle. Pro-Ject twierdzi, że wśród melomanów rośnie tęsknota za fizycznymi nośnikami, a nowe źródło ma na nią odpowiadać. Dlaczego CD Box RS2 T jest tylko transportem? Otóż projektanci Pro-Jecta doszli do wniosku, że większość właścicieli systemów hi-fi będzie już posiadać dobrej jakości przetwornik cyfrowo-analogowy, niezależnie od tego, czy będzie to oddzielna jednostka czy część wzmacniacza zintegrowanego. Zamiast wbudowanego DAC-a, urządzenie otrzymało wysokiej jakości napęd CD Pro-8 zintegrowany z aluminiowym korpusem, który jest zawieszony na specjalnym systemie antywibracyjnym. Mechanizm zawieszenia składa się ze sztywnej płyty z włókna węglowego opartej na konstrukcji złożonej ze specjalnych rurek, sprężyn, śrub i silikonowych tłumików. Użytkownik ma do dyspozycji szereg wyjść cyfrowych. A gdyby płyty kompaktowe dokonały swego żywota, pod dużą, metalową klapką w razie czego będzie można trzymać biżuterię lub gotówkę na czarną godzinę. Nowy transport Pro-Jecta będzie kosztował 2499 euro.

50 hitów wystawy High End 2019

Q Acoustics Concept 300

Concept 300 to nowe zestawy podstawkowe marki Q Acoustics, bazujące oczywiście na konstrukcji wolnostojących kolumn Concept 500. Flagowe monitory brytyjskiej marki wykorzystuje tę samą konstrukcję obudowy Dual Gelcore oraz wewnętrzne usztywnienie P2P (Point to Point). Ich obudowa składa się z trzech oddzielnych warstw, oddzielonych specjalnym żelem, dzięki czemu wibracje wysokich częstotliwości generowane przez poruszające się przetworniki zamieniane są w ciepło. Uzupełnieniem konstrukcji Dual Gelcore, mającym na celu dalszą redukcję wibracji wewnętrznych powodujących zakłócenia jest dodatkowe usztywnienie dopasowane do wewnętrznych obszarów obudowy podatnych na rezonanse związane z niskimi częstotliwościami. Wyjątkowo ciekawie prezentują się firmowe podstawki zaprojektowane specjalnie dla flagowych monitorów. Stand o nazwie Tensegrity to znakomity przykład przełomowego, ale eleganckiego wzornictwa industrialnego, które doskonale wzbogaca każdą przestrzeń życiową. Podstawa jest zbudowana z przenoszących duże obciążenie niskoprofilowych prętów aluminiowych i cienkich linek ze stali nierdzewnej, które definiują i utrzymują orientację przestrzenną prętów. Jest to samonośna konstrukcja, złożona z elementów które się wzajemnie ściskają (pręty) oraz naprężają (linki), dzięki czemu stand nigdy nie jest poddawany działaniu siły zginającej. Rezultatem jest powierzchnia, która eliminuje promieniowanie dźwięku i odbicia, zapewniając najczystszą możliwą jakość brzmienia. Monitory Concept 300 będą sprzedawane tylko w komplecie ze standami. Znamy już polską cenę takiego zestawu - jest to 15998 zł za parę.

50 hitów wystawy High End 2019

Raidho TD3.8

Polscy audiofile kojarzą markę Raidho przede wszystkim z bardzo udanymi monitorami, ale w Monachium trzeba było zaprezentować zestawy znacznie większego kalibru. Na szczęście zespół pracujący pod czujnym okiem Benno Bauna Meldgaarda w porę skończył prace nad potężnymi podłogówkami TD3.8. Duńczycy tłumaczą, że, ich projekt zrodził się z zapotrzebowania na kolumny z większymi głośnikami, a także z chęci przeniesienia Raidho na wyższy poziom. TD3.8 to całkowicie nowa konstrukcja, w której zastosowano zgłoszony do opatentowania 8-calowy głośnik niskotonowy, który ma gwarantować doskonałą reprodukcję niskich częstotliwości. Dwa takie woofery pracują w połączeniu z dwoma nowymi, 5-calowymi głośnikami średniotonowymi zaprojektowanymi w ten sam sposób. Jednostki te wyposażono w membrany TD będące połączeniem tantalu i diamentu. Jest to 5-warstwowa konstrukcja o wysokim tłumieniu wewnętrznym i zwiększonej sztywności, nowym układem magnetycznym, specjalnymi cewkami i jednym z najsilniejszych układów magnetycznych na świecie, o mocy ponad 1,1 T. Wysokotonowy głośnik wstęgowy został wzbogacony o mocniejszy układ napędowy i zmienioną konstrukcję komory, eliminując odbicia i obniżając, i tak bardzo niski, poziom zniekształceń o dodatkowe 35 dB, jednocześnie zwiększając czułość o 2 dB. Obudowa modelu TD3.8 jest nową konstrukcją ze zoptymalizowanym wewnętrznym przepływem powietrza. Jedna kolumna mierzy prawie 1,5 metra i waży 75 kg. Za parę takich kolosów w kolorze czarnym zapłacimy 88000 euro. Można jednak wybrać bardziej ekskluzywny fornir orzechowy w cenie 99900 euro.

50 hitów wystawy High End 2019

Sonus Faber Minima Amator II

Włoscy projektanci postanowili ostatnio przekopać bogatą historię swojej firmy i wprowadzić na rynek kilka modeli, które wyraźnie do tej spuścizny się odwołują. W ubiegłym roku zaprezentowano monitory Electa Amator III z serii Heritage Collection, a teraz poszerzono tę rodzinę o model Minima Amator II oparty na oryginalnej konstrukcji z 1992 roku. "Sukces modelu Electa Amator III potwierdza, że ​​nasi klienci kochają naszą historię tak, jak my. Nasze korzenie i ludzie, którzy przyczyniają się do tego, że jesteśmy wielcy, zasługują na to, by ponownie je celebrować." - powiedział główny projektant Sonusa, Livio Cucuzza. Minima Amator II to dwudrożna konstrukcja z głośnikiem wysokotonowym o przekątnej 1,1 cala z technologią Damped Apex Dome oraz 6-calowym głośnikiem niskotonowym z koszem z odlewu aluminiowego i stożkiem będącym połączeniem celulozy i włókna szklanego. Pasmo dzieli zwrotnica Paracross, która ma zapewniać głośnikom optymalne warunki pracy z zachowaną zgodnością fazową. Obudowy zostały wykonane z litego orzecha włoskiego, ze skórzanymi obiciami z przodu i z tyłu. Dla modelu Minima Amator II nie przewidziano dedykowanych podstawek, ponieważ - jak twierdzi producent - monitory są tak małe, że można ustawić je nawet na półce z książkami. A jakby ktoś bardzo ubolewał nad tym faktem, może sobie kupić standy dedykowane droższym zestawom Electa Amator III. Tak, to oficjalne stanowisko włoskiej firmy. W takiej konfiguracji nowe monitory były zresztą prezentowane w Monachium. Za parę monitorów Minima Amator II trzeba będzie zapłacić 4000 euro. Pierwsze dostawy już w czerwcu.

50 hitów wystawy High End 2019

Thorens TD 1600 i TD 1601

Ubiegły rok był dla Thorensa okresem wielu zmian, począwszy od przejęcia marki przez Guntera Kürtena i przeniesienia firmy do Niemiec, aż po wprowadzenie nowych modeli. Pod nowym przywództwem zaczęło przywracać DNA marki znane z przeszłości. Pierwszym efektem tego procesu są zaprezentowane podczas tegorocznej wystawy High End w Monachium modele TD 1600 i TD 1601. Już same nazwy wskazują na punkt wyjścia - obie konstrukcje powinny być postrzegane jako nowoczesne urzeczywistnienie TD 160. Nowe gramofony wykorzystują zawieszenie i tłumienie poprzez sprężyny stożkowe, aby skutecznie odizolować urządzenia od podłoża. Choć z zewnątrz wyglądają niemal tak samo, różnią się budową wewnętrzną. TD 1600 i TD 1601 wyposażone są w drewniane plinty, dwuczęściowe talerze z paskiem biegnącym wewnątrz urządzeń oraz grubą matą gumową i akrylową osłoną przeciwpyłową. Wewnątrz obudów projektanci zastosowali stożkowe sprężyny montowane są na dnie, a nie na górnej płycie. W efekcie sub-chassis nie jest już zawieszone, lecz opiera się na sprężynach. Dodatkowo mała, ale mocno napięta stalowa nitka łączy sub-chassis ze stalowym sworzniem na dole i w ten sposób chroni sub-chassis przed kołysaniem się, umożliwiając jedynie ruch w płaszczyźnie pionowej. Oba modele dzielą tę samą platformę i to samo ramię TP 92 z regulacją wysokości, ale TD 1601 dodaje kilka funkcji zwiększających wygodę użytkowania. TD 1600 jest w pełni manualnym gramofonem, podczas gdy TD 1601 wyposażony został w elektryczny moduł podnoszący ramię, automatyczne wyłączanie po zakończeniu odtwarzania z funkcją podniesienia ramienia, a także prawdziwie zbalansowane złącza wyjściowe (XLR). Obie konstrukcje będą dostępne w dwóch wersjach wykończenia - czarnym lakierze fortepianowym i fornirze orzechowym lakierowanym na wysoki połysk. Dokładne ceny nowych modeli Thorensa nie zostały jeszcze podane, ale mówi się, że firma chce zmieścić się w kwocie około 800 euro. To by było coś.

50 hitów wystawy High End 2019

Totem Acoustic Element Fire V2 i Element Metal V2

Kanadyjczycy pokazali w Monachium dwa zupełnie nowe modele kolumn - monitory Element Fire V2 i podłogówki Element Metal V2. Jak twierdzi założyciel i główny projektant firmy, Vince Bruzzese, zestawy oznaczone dopiskiem "V2" mogą konkurować z dowolnymi kolumnami za podobne pieniądze. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, zmieniło się raczej niewiele. Obie konstrukcje bazują na rozwiązaniach, które widzieliśmy już w poprzednich modelach Element Fire i Element Metal. Różnice znajdziemy przede wszystkim w konstrukcji 7-calowego niskotonowego głośnika niskotonowego Torrent, a także w zwrotnicach. Woofery otrzymały większe nakładki przeciwpyłowe, dodatkowe magnesy i skuteczniejsze tłumienie tylnego zawieszenia. Zmieniono także kolor ich koszy - teraz są one czarne. Monitory Element Fire V2 kosztują 7000 dolarów, natomiast podłogówki Element Metal V2 wyceniono na 17000 dolarów za parę. Jak na stosunkowo niewielkie kolumny, to całkiem sporo. W Polsce raczej ich nie zobaczymy.

50 hitów wystawy High End 2019

Wharfedale Linton Heritage

Nie ma to jak kolumny, których podstawki mogą jednocześnie robić za półkę na winyle, prawda? Jak można się jednak domyślić, konstruktorom Wharfedale'a nie chodziło o efekt wizualny, ale raczej stworzenie nowoczesnej wersji jednego z najbardziej kultowych modeli w długiej historii tej marki. Linton, który uosabiał pionierskie badania Wharfedale'a w latach sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, był produkowany zgodnie z zasadami umożliwiającymi oddanie w ręce klientów produktu najwyższej jakości. Jak twierdzi producent, Linton Heritage jest kolejnym przykładem wyważenia doskonałego kunsztu, naturalnej jakości dźwięku i przystępności cenowej w pięknie proporcjonalnym głośniku, który w różnych wersjach sprzedał się na całym świecie w milionach egzemplarzy. Niby fajnie, ale czy to przypadkiem nie jest już jakaś plaga? Za chwilę każda firma, która ma taką możliwość, sięgnie po oryginalne projekty sprzed czterdziestu lub pięćdziesięciu lat i zacznie sprzedawać taki "nowy vintage" za jakieś nieludzkie pieniądze... No właśnie, z tym, że monitory Linton Heritage mają kosztować 999 funtów za parę. Jak za spore, trójdrożne paczki wyposażone w 20-cm woofer, 13,5-cm głośnik średniotonowy i 25-mm kopułkę, to już nie tak drogo, prawda? Ceny opcjonalnych standów jeszcze nie znamy, ale chyba też nie powinna zabijać. Szykuje się ciekawa konkurencja chociażby dla JBL-i L100 Classic, które kosztują trzy razy tyle.

50 hitów wystawy High End 2019

Wilson Benesch GMT ONE

Na swoje trzydzieste urodziny, Wilson Benesch postanowił podarować sobie i swoim najwierniejszym fanom... Nie, wcale nie potężne, hi-endowe kolumny głośnikowe, ale kosmicznie wypasiony gramofon o nazwie GMT ONE. Urządzenie składa się z wielu autorskich podzespołów, z których każdy ma w sobie coś ciekawego. Przede wszystkim, w nowym modelu zastosowano napęd o nazwie Omega Drive. Brytyjczycy twierdzą, że jest to pierwszy na świecie tak precyzyjny magnetyczny napęd obrotowy zorientowany osiowo. System ma zapewniać bezprecedensową dokładność obrotów i praktycznie zerowy hałas. Oprócz Omega Drive, dla swojego urodzinowego gramofonu Wilson Benesch opracował systemy Alpha Isolation (rozwiązanie przygotowane we współpracy z firmą zajmującą się izolacją optycznych systemów pomiarowych - autonomiczny, działający z mikroskopijną precyzją system izolowania gramofonu od wibracji) i Piezo VTA (pierwsza na świecie zdalna regulacja pionowego kąta śledzenia, kontrolowana z pozycji odsłuchowej i umożliwiająca ustawienie VTA z dokładnością do 2,5 mikrona). W pakiecie dostajemy też trzy nowe ramiona opracowane we współpracy z AMRC Sheffield i Instytutem FEMTO Besancon. Wisienką na torcie jest oczywiście nowa, dedykowana wkładka. Pierwsze egzemplarze GMT ONE mają trafić do klientów w czwartym kwartale tego roku. Cena na razie pozostaje nieznana.

Zdjęcia: Materiały producentów

Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Niesłyszalne częstotliwości, czyli jak psy stały się krytykami hi-endowego sprzętu audio

Niesłyszalne częstotliwości, czyli jak psy stały się krytykami hi-endowego sprzętu…

Świat naszych szczekających i merdających ogonami przyjaciół uwolnił swoje niezrównane zdolności słuchowe na scenie high-end audio. Na rynku nasyconym ludzkimi opiniami, psy wyłoniły się jako ostateczni koneserzy dźwięku, zbierając pochwały za ich niezrównane ucho do szczegółów i znacznie szerszy niż u nas zakres rejestrowanych częstotliwości. Wszystko zaczęło się od Bustera,...

Ciemniejsza strona streamingu - subiektywny (anty)poradnik

Ciemniejsza strona streamingu - subiektywny (anty)poradnik

Streaming, czyli możliwość przesyłania sygnałów audio przez Internet w czasie rzeczywistym, nie dziwi już absolutnie nikogo. Czasy zgrywania wątpliwie pozyskanych "empetrójek" w byle jakiej jakości na plastikowe, często tandetne odtwarzacze i wpychanie sobie w uszy pchełek na nieustannie plączącym się przewodzie dawno minęły. Obecnie możemy cieszyć się strumieniowaniem muzyki w...

Najbardziej intrygujące technicznie i koncepcyjnie gramofony w historii

Najbardziej intrygujące technicznie i koncepcyjnie gramofony w historii

Gramofony, szlifierki, odtwarzacze czarnych płyt, adaptery, patefony, odtwarzacze analogowe, fonografy... Jakkolwiek byśmy nie nazwali tych poczciwych urządzeń, które są z nami już od ponad 130 lat, możemy zawsze powiedzieć o nich to samo - od dziesięcioleci dostarczają nam niezapomnianych przeżyć związanych z odtwarzaniem ukochanych utworów. Wielu melomanów pamięta o ich...

Wszystko o wzmacniaczach lampowych

Wszystko o wzmacniaczach lampowych

W świecie melomanów i audiofilów wzmacniacze lampowe obrosły wieloma legendami, a pośród laików owiane są wręcz gęstą mgłą tajemnicy. Wielu uważa je za absurdalnie drogie urządzenia o wręcz magicznych właściwościach. Jak to zwykle bywa w przypadku charakterystycznych konstrukcji, zarówno wśród ekspertów, jak i osób średnio zainteresowanych tematem funkcjonuje wiele krzywdzących...

Królowa gramofonów - Rega

Królowa gramofonów - Rega

Rega - nazwa znana i ceniona w całym świecie audio, głównie z powodu znakomitych gramofonów, ale także innych komponentów hi-fi. Każdy, kto choć trochę interesuje się sprzętem grającym, doskonale woe, że produkty brytyjskiej legendy są uważane za jedne z najlepszych na świecie i chyba każdy marzy, aby chociaż raz sprawdzić...

Nowe testy

Poprzedni Następny
Focal Aria Evo X N°1

Focal Aria Evo X N°1

Zwyczajny styczniowy wieczór. Spokój, cisza, człowiek nawet chciałby gdzieś wyjść, ale pogoda do niczego. Nie dość, że temperatura w okolicach zera, to jeszcze wieje i pada, a potem zamarza. Z...

Tellurium Q Statement II

Tellurium Q Statement II

Wojna, pandemia, kryzys, katastrofa klimatyczna, wszechobecna zgnilizna, korupcja, zapaść ekonomiczna, degrengolada moralna, złodziejstwo, upadek autorytetów, instytucji, rządów, cywilizacja śmierci. Jeśli wierzyć mediom głównego nurtu, tak w dużym skrócie wygląda świat,...

Final Audio Design A5000

Final Audio Design A5000

Japońską firmę Final Audio Design kojarzymy niemal wyłącznie ze słuchawkami, ale kiedy prześledziłem jej historię, zrobiło mi się przykro, że manufaktura mająca swoją siedzibę w mieście Kawasaki zajmuje się obecnie...

Komentarze

Gość
Posłuchaj Tannoyów. Ładnie grają ich monitory. Do takiego pokoju będą dobre B&W, KEF, Eltax, Focal, jest tego od groma.
Andrzej
@Piotr - Niestety wcale nie jest tak różowo. Zbadałem temat dokładnie, gdy wpadłem na pomysł zbudowania systemu w swojej koronawirusowej, domowej pracowni (sypi...
Piotr
Myślę, że że jest wiele niezłych zestawów głośnikowych do tak mikrego pomieszczenia. Głupotą jest trzymać się kurczowo jednej firmy.
a.s.
Mnie poza 0db na YouTubie i tego StereoLife oraz Audio nic więcej nie potrzeba. W Audio ważne dla mnie są pomiary kolumn.
Cezar
Zalecaną odległość kolumny od ściany mierzymy od przedniej ( z głośnikami), czy tylnej ścianki kolumny?

Płyty

Organek - MTV Unplugged

Organek - MTV Unplugged

Chyba nie będzie dużym nadużyciem stwierdzenie, że seria MTV Unplugged najlepsze lata ma już za sobą. Wszystkie największe koncerty, do...

Newsy

Tech Corner

Obudowy głośnikowe w praktyce - rodzaje, właściwości, brzmienie

Obudowy głośnikowe w praktyce - rodzaje, właściwości, brzmienie

Zapewne niejedno z nas próbowało kiedyś przestawiać swoje kolumny głośnikowe w różne miejsca w mieszkaniu lub domu, aby sprawdzić, gdzie będą najlepiej grały. Oczywiście ma to sens, ponieważ rozmiar, akustyka pomieszczenia czy rozstawienie kolumn względem słuchacza i ścian mają kluczowe znaczenie dla ich brzmienia. Jednak czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad...

Prezentacje

Elektryczna podróż młodego geniusza - JBL

Elektryczna podróż młodego geniusza - JBL

Nie istnieje pewnie na świecie miłośnik dobrego dźwięku, którego nie interesowałaby geneza znanych marek zajmujących się produkcją sprzętu hi-fi. Niewątpliwie jedną z nich jest JBL - legendarna, amerykańska firma, której korzenie sięgają lat dwudziestych ubiegłego stulecia. Marka, którą powinien kojarzyć każdy, kto choć raz z ciekawości przyglądał się głośnikom na...

Poradniki

Jak dobrać kolumny do wzmacniacza i odwrotnie

Jak dobrać kolumny do wzmacniacza i odwrotnie

To pytanie zadają sobie praktycznie wszyscy audiofile. Początkujący miłośnicy dobrego brzmienia muszą znaleźć na nie odpowiedź podczas kupna pierwszego poważnego...

Popularne testy

Dyskografie

Budgie - Zapomniany gatunek

Budgie - Zapomniany gatunek

Deski skrzypiały pod nogami, kiedy wchodził na strych. Strach jednak tłumiła fascynacja nowym, nieznanym wcześniej miejscem. Spróchniałe schody nie miały...

Wywiady

Tomasz Karasiński - StereoLife

Tomasz Karasiński - StereoLife

Chcąc poznać ludzi zajmujących się sprzętem audio, związanych z tą branżą zawodowo, natkniemy się na wywiady z konstruktorami, przedsiębiorcami, sprzedawcami,...

Vintage

Technics SP-15

Technics SP-15

Swego czasu sprzęt marki Technics był w naszym kraju niemalże synonimem luksusu. Japońska elektronika była postrzegana jako stuprocentowo niezawodna, a...

Słownik

Poprzedni Następny

DAB

Digital Audio Broadcasting - system radiofonii cyfrowej opracowany w Europie w celu zastąpienia radia analogowego. Pierwsze transmisje rozpoczęto w 1995 roku, jednak w wielu krajach (w tym w Polsce) system...

Cytaty

TheodorFontane.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.