Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

  • Kategoria: Poradniki
  • Jarosław Święcicki

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Kiedy w 1982 roku światu została zaprezentowana płyta kompaktowa, była reklamowana jako nośnik niemalże niezniszczalny. Był to pierwszy system odczytu danych, w którym czytnik w żaden sposób nie miał fizycznego kontaktu z krążkiem i nie powodował jego degradacji przy każdym odtworzeniu. Takim atutem nie mógł się pochwalić żaden z wcześniejszych nośników. Ludzie zachwycili się nowymi płytami, które nie trzeszczały, nie musiały być przechowywane w odpowiedniej pozycji, a do tego zapewniały szybki dostęp do wybranego utworu - bez ręcznego przekładania igły ani długotrwałego przewijania taśmy. A jednak z czasem okazało się, że o te niewielkie, plastikowe krążki też trzeba dbać.

Płyty kompaktowe dały melomanom przede wszystkim większą wygodę obcowania z muzyką. Sam krążek jest zdecydowanie mniejszy i lżejszy niż winyl w dużej kopercie. Do tego utwory można było zmieniać i przewijać jednym przyciskiem. Ponieważ przezroczysta warstwa o grubości 1,2 mm chroni dane cyfrowe, "cedekom" nie szkodzi kurz i brud, z którym w przypadku gramofonu trzeba walczyć nieustannie. Odsłuchu nie zakłócają też żadne trzaski. Większość błędów odczytu można skorygować dzięki cyfrowemu przetwarzaniu sygnału. Dzieje się tak ponieważ informacje przechowywane na dysku zawierają również bity korekcji błędów. Jeśli "dziur" w odczycie jest tak wiele, że normalna korekta nie jest już możliwa, mogą one zostać wykryte i "zamaskowane" zgodnie z określoną procedurą. A więc hulaj dusza, piekła nie ma? Otóż nie do końca. Praktyka pokazuje, że z kompaktami należy obchodzić się dość delikatnie - szczególnie jeśli chcemy cieszyć się nimi dłużej niż dwa tygodnie. W niniejszym poradniku podpowiemy zatem, jak uniknąć problemów i zabezpieczyć swoje płyty CD.

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Teoria kontra praktyka

Jak podaje Wikipedia, po wprowadzeniu standardu Compact Disc, trwałość takich nośników szacowano na kilkaset lat, opierając się na założeniu, że skoro żaden element odtwarzacza nie ma fizycznego kontaktu z powierzchnią płyty, jak to miało miejsce w przypadku płyt gramofonowych czy taśm magnetofonowych, to praktycznie nie będzie ona ulegała zużyciu. O, słodka naiwności! Dziś możemy śmiało stwierdzić, że inżynierowie pracujący nad optycznym, bezkontaktowym sposobem zapisywania i odczytywania danych dali się ponieść emocjom i zapomnieli o tym, że nawet tak doskonały, jak na ówczesne czasy, nośnik trzeba będzie produkować na masową skalę, a następnie pakować, wysyłać, setki razy wyjmować i wkładać do pudełka, nie wspominając już o tym, że plastikowego krążka nie da się umieścić w odtwarzaczu za pomocą magii. Wraz z popularyzacją standardu i spadkiem cen samych płyt spadała także ich jakość, co negatywnie odbiło się na trwałości zapisu, choć dla odpowiednio przechowywanych płyt wciąż liczony on jest w dziesiątkach lat. No właśnie, kluczowe wydaje się tutaj owo "odpowiednie" przechowywanie. Początkowo płyty kompaktowe pakowano w eleganckie, plastikowe pudełka, jednak później cedeki upowszechniły się do tego stopnia, że zaczęto wsadzać je nawet w paskudne, kartonowe koperty lub wklejać w różnego rodzaju czasopisma i książeczki. Sam nośnik łatwo jest zniszczyć chociażby poprzez jego mocne wygięcie lub zarysowanie warstwy odbijającej. Obecnie w produkcji płyt kompaktowych używa się poliwęglanu, który jest studzony w kontrolowany sposób, a po wytłoczeniu metodą metalizacji na krążek nanosi się warstwę aluminiową. Powierzchnię metalizowaną pokrywa zwykle lakier ochronny utwardzany za pomocą ultrafioletu. Cały cykl powstawania płyty może trwać od 3 do 5 sekund. Niektóre starsze płyty pokryte były farbą nitową, stopniowo rozkładającą sam nośnik. Dziś uznaje się, że żywotność standardowego kompaktu to około 50-100 lat. Nawet wyjątkowo dobrze przechowywane i rzadko odtwarzane krążki będą zużywały się w wyniku naturalnych procesów starzenia się materiałów, takich jak odwarstwianie się powłok czy utratę właściwości barwników. Znacznie lepiej z upływem czasu mają poradzić sobie płyty na szklanym nośniku, jednak ich cena potrafi skutecznie ostudzić entuzjazm miłośników tego formatu.

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Opakowania, folie i inne patenty

Pierwszy typ opakowań, w którym 12-cm krążki były umieszczane praktycznie od samego początku istnienia formatu, to stosunkowo trwałe, plastikowe pudełka, które dobrze chronią płytę - jewelcase. Krążek jest lekko uniesiony na powierzchnią wytłoczki i nie rysuje się od niego. Jedynie samo pudełko nawet przy normalnym użytkowaniu może się złamać, albo pęknąć. Ale to nie problem - wystarczy wyjąć książeczkę i tylną okładkę, a następnie włożyć je do nowego egzemplarza takiego samego opakowania. Tego typu pudełka nie tylko dobrze chroniły srebrne krążki, ale były też łatwe do wymiany. Niestety w przypadku pozostałych rozwiązań taka podmianka nie wchodzi już w grę. Kolejny typ opakowania to digipack tanie, coraz częściej stosowane "opakowanie" na płyty CD. Piszemy to w cudzysłowie, bo ten typ pudełka jest jednocześnie okładką. Digipack jest papierowy, łatwo obdzierają się jego rogi i w ogóle należy uznać to rozwiązanie za mało trwałe. Na szczęście płyta jest chroniona tak samo jak w zwykłym pudełku, więc wystarczy zakupić foliowe okładki na płyty typu digipack.

Minipacki, digipacki, dwupłytówki

Istnieje jeszcze bardziej oszczędna, jeszcze prostsza i jeszcze bardziej wkurzająca wersja opakowania na płyty - minipack. Tutaj nie ma już plastikowej wytłoczki trzymającej płytę. Jest tylko kartonowa koperta, a wydobycie krążka bez dotykania jego powierzchni graniczy z cudem. Najlepszym sposobem jest jej wytrząśnięcie na nadstawioną drugą rękę. Skubanie palcami po krawędzi powoduje brudzenie płyty palcami i tarcie cedeka o papier, co może spowodować powstanie rysek zwanych przez wielbicieli płyt analogowych "kopertówkami". Nie znosimy takich wynalazków, ale co robić, jeśli już kupimy płytę w takim opakowaniu? Najlepiej kupić koszulki do płyt, które dostać można praktycznie wszędzie, nawet na stoisku z artykułami papierniczymi w dowolnym hipermarkecie. Delikatna wewnętrzna powierzchnia nie porysuje płyty i co ważne, takie koszulki są stosunkowo tanie. Można kupić nawet sto sztuk za kilkanaście złotych. Niestety, czasem nie mieszczą się w opakowaniu, więc można przyciąć je tak, tak jak na zdjęciu poniżej. Dodatkowo można wyciąć w koszulce podłużny pasek, który pozwala na wygodne wyjęcie krążka. Płytę wkładamy do koszulki, koszulkę do papierowego minipacka, a całość do foliowej okładki. W sklepach internetowych jakiś czas temu były dostępne jeszcze foliowe okładki na podwójne digipacki, które nie mieszczą się w te pokazywane wyżej. Zrobione są z cieńszej folii i mają pasek pozwalający zakleić płytę w środku. Nie jest to wygodne, gdy płyt rzeczywiście się słucha, a nie stawia tylko na półce. Niestety nie są to dobre okładki, umieszczone w nich płyty brzydko wyglądają, a same opakowania są o wiele za duże i niewygodne. Zakładka do zaklejania tylko przeszkadza i w sumie można ją wyciąć. Sprawa ochrony dwupłytowych digipacków jest wciąż otwarta i poszukiwania odpowiadającej nam okładki trwają. Oczywiście jest o wiele więcej typów opakowań używanych do przechowywania płyt. Ot, chociażby sześciopak Riverside, na który nie znaleźliśmy jeszcze pomysłu.

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

O odtwarzaczach słów kilka

Kiedy już wyjmiemy płytę z pudełka, pozostanie nam tylko umieścić ją w odtwarzaczu. Jak? Otóż producenci elektroniki audio stosują tu kilka różnych rozwiązań, z których jedne są przez audiofilów lubiane bardziej, a inne zdecydowanie mniej. Wiąże się to nie tylko ze sposobem, w jaki krążki są ładowane i tym, jak delikatnie dane urządzenie się z nim obchodzi, ale także z trwałością czy kulturą pracy różnego rodzaju mechanizmów, fachowo zwanych transportami lub napędami. Z całą pewnością najbardziej popularnym rodzajem transportu jest układ z wysuwaną do przodu szufladą. Wiadomo - wciskamy przycisk, tacka z odpowiednimi wycięciami wyjeżdża z urządzenia, użytkownik delikatnie kładzie na niej płytę, po czym wciska ten sam przycisk ponownie i źródło jest gotowe do odczytu zawartości. Z wiadomych względów podczas ładowania płyty należy tutaj uważać, aby nie położyć jej krzywo. W starszych odtwarzaczach owa szuflada mogła być całkiem spora, a podczas jej otwierania mogliśmy zobaczyć coś w rodzaju docisku unoszącego się do góry. Dziś zdecydowana większość takich napędów jest blisko spokrewniona z komputerowymi CD-ROM-ami, w związku z czym pracują dość głośno i nie są wykonane w szczególnie finezyjny sposób. Wielu miłośników płyt kompaktowych i tak woli je jednak od napędów szczelinowych. Te, ze względu na mniejsze rozmiary, zyskały popularność w laptopach i systemach car-audio, a następnie zaczęły pojawiać się w sprzęcie zbudowanym z myślą o audiofilach. Szczególnie denerwujące jest to, że oddając nam srebrny krążek, taki odtwarzacz wysuwa go tylko częściowo, więc mamy wybór - albo próbować złapać płytę za jej brzegi, co w wielu przypadkach skończy się jej upuszczeniem, albo chwycić ją paluchami, a następnie wytrzeć powstałe w ten sposób zabrudzenia miękką ściereczką. Tego typu problemów nie ma w odtwarzaczach ładowanych od góry, czyli tak zwanych top-loaderach. W tego typu transporcie cały mechanizm jest zamontowany na górnej ściance urządzenia, a po umieszczeniu płyty na osi silnika należy położyć na niej krążek dociskowy i zasunąć drzwiczki lub zamknąć coś w rodzaju pokrywy zintegrowanej z dociskiem. Nie jest to popularne rozwiązanie, jednak odtwarzacze tego typu wciąż produkują takie firmy, jak Rega, Audio Research, Gryphon, Exposure, Gato Audio, Ayon, Electrocompaniet czy Pro-Ject. Ciekawe połączenie szuflady i top-loadera opracował Naim, oferując swoim klientom odtwarzacze, w których cały napęd wysuwany jest ręcznie, po łuku, a płytę zabezpiecza się niewielkim, magnetycznym krążkiem dociskowym. Czy któryś z tych typów transportu jest lepszy niż pozostałe? Jak to w życiu bywa, to zależy nie tylko od pomysłu, ale także jakości jego realizacji.

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Kompaktowe audiovoodoo

Tam, gdzie są miłośnicy wyciskania jak najlepszego brzmienia z płyt CD, tam w końcu musieli się pojawić wynalazcy akcesoriów z gatunku audiofilskiej magii. Jednymi z pierwszych tego typu czarodziejskich przedmiotów były zielone flamastry, którymi należało pomalować brzegi płyt, aby... Hmm, teorii jest kilka, ale najpopularniejsza głosi, że miało to poprawiać precyzję odczytu danych poprzez wyeliminowanie odbić promieni lasera. Swego czasu w sprzedaży dostępny był też specjalny płyn, którego działanie miało polegać na wypełnianiu drobnych uszkodzeń na dolnej powierzchni płyty i ograniczeniu rezonansów powstających podczas jej odtwarzania. Co ciekawe, można też kupić cały zestaw Auric Illuminator, składający się z płynu czyszczącego, flamastra do malowania krawędzi i antystatycznych ściereczek. Wyjątkowo ekscentrycznymi urządzeniami są demagnetyzatory do płyt kompaktowych, takie jak Acoustic Revive RD-3 czy Furutech RD-2. Przypominają coś w rodzaju otwartego, przenośnego odtwarzacza, a ich zadaniem jest, jak sama nazwa wskazuje, demagnetyzacja srebrnych krążków. Producenci takich gadżetów tłumaczą, że płyty kompaktowe już na etapie produkcji są namagnesowane, między innymi przez substancje używane do wykonywania nadruków, a także przez samą warstwę metalu będącą nośnikiem informacji. Zadaniem demagnetyzatora jest pozbycie się wszystkich magnetycznych naleciałości, co ma oczywiście przywrócić oryginalną jakość dźwięku. Wspomniane urządzenia są wyposażone w generator jonów ujemnych, który ma poprawiać brzmienie, czyniąc je bardziej naturalnym. Proces należy przeprowadzić dwa razy, kładąc płytę raz jedną, a raz drugą stroną. Duże pole do popisu mają też właściciele niektórych top-loaderów. Normalny krążek dociskowy to plastikowy lub metalowy dekielek z magnesami, ale czy to gwarantuje stabilność obracającej się płyty? Oczywiście, że nie. Dlatego inżynierowie Electrocompanieta wprowadzili gadżet o nazwie Spider - dysk przypominający spłaszczoną samochodową felgę o cienkich ramionach. Docisk ma oczywiście stabilizować płyty i dbać o to, aby nasza zaawansowana maszyna nie wpadała w wibracje. Tanio jednak nie jest, ponieważ cena takiego "pająka" to około tysiąc złotych. Alternatywą mogą być maty stabilizujące z włókna węglowego Acrolink CF-CD2. Warto jednak pamiętać o tym, że wiara w cudowny wpływ takich akcesoriów na brzmienie, a przede wszystkim bezkrytyczne smarowanie, malowanie i przyklejanie czegokolwiek do naszych płyt może przynieść rezultat przeciwny do oczekiwanego, a w skrajnych przypadkach skończy się koniecznością zakupu nowego krążka, o ile oczywiście będzie on jeszcze dostępny.

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Jak odtwarzać i chronić płyty CD

Podsumowanie

Czy na tym można zakończyć poradnik dotyczący procesu odtwarzania, przechowywania i pielęgnowania płyt kompaktowych? Oczywiście nie, jednak nie chcemy ani pisać o rzeczach oczywistych, ani wchodzić w rozważania na temat konstrukcji szuflad, stojaków i regałów, w których melomani przechowują swoje kolekcje cedeków. Wiadomo, że jest to dodatkowe zabezpieczenie - w zamykanej szafce nie będzie gromadził się kurz, a dzieci i zwierzęta domowe będą miały utrudnione zadanie i nie dorwą się tak łatwo do naszych muzycznych zbiorów. Tutaj jednak każdy ma już swoje patenty, a wskazywanie konkretnych rozwiązań mija się z celem. A czy szacunki dotyczące długowieczności płyt kompaktowych znajdą potwierdzenie w praktyce? Pożyjemy, zobaczymy. 17 sierpnia 2022 roku formatowi Compact Disc stuknie dokładnie czterdzieści lat. Ciekawe, czy z tej okazji zostanie wygrzebany jakiś dobrze zachowany egzemplarz "The Visitors" grupy ABBA (pierwszego albumu wydanego na płycie kompaktowej) lub "52nd Street" Billy'ego Joela (pierwszego masowo sprzedawanego kompaktu) i odbędzie się jego uroczysty odsłuch z wykorzystaniem legendarnego odtwarzacza Sony CDP-101...

Komentarze (13)

Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Zbigniew

    Bardzo konkretny i przydatny artykuł o płytach ale i w ogóle całość, ale wracając do tego jak przechowywać płyty CD - to prawda w 100% szafka zamykana. I w ten sposób unikamy też nadmiernego słońca na płyty.

    0
  • Roman

    Zamykane szafki, może jeszcze szafa pancerna... Super, jeśli masz 200 płyt. Ale wyobraź sobie, że masz ich 10000 (jak ja). "Co robisz? Co wtedy robisz?" - cytat ze znanego filmu.

    0
  • MX_Pandora

    Moim skromnym zdaniem płyty CD powinny być pakowane przez producentów i przechowywane tylko i wyłącznie w pudełkach pierwszej generacji, typu jewelcase. Tragiczne jest, gdy po rozpakowaniu nowego zestawu kolekcjonerskiego okazuje się, iż płyty znajdują się w tekturowych kopertach, ale wykonanych w taki sposób, że na płycie, po jej wyjęciu, pozostaje ślad (odciśnięta kreska) przez całą płytę. Koperta jest przyklejona do książki i stanowi coś w rodzaju kieszonki, w którą wsunięta jest płyta. Część owej kieszonki jest przyklejona, a druga jej część utrzymuje płytę. Płyta będąc dociśnięta do krawędzi tejże pseudo koperty ulega uszkodzeniu już przed jej rozpakowaniem (zbyt duże dociśnięcie podczas transportu). Nieco lepszym rozwiązaniem wydają się tekturowe koperty, ale przykrywające całą powierzchnię płyty (nie odciskają się na jej powierzchni żadne krawędzie koperty), lecz i tutaj są niekiedy problemy z wyjęciem nośnika CD, a i sam nośnik, będąc nowym, potrafi posiadać już lekkie rysy... Mam zamiar sprezentować sobie pewne kolekcjonerskie wydawnictwo, pięknie wydane, z 5 płytami, lecz ich pakowanie w koperty niszczące nośniki, dość skutecznie mnie od tego zamiaru odstrasza... Sam zestaw do tanich niestety nie należy... Co robić? A przecież można było już na etapie produkcji płyty umieścić w porządnych pudełkach i problem by nie występował. Wielka szkoda... Inna sprawa, czy producenci nie mogliby pokrywać powierzchni płyt jakąś warstwą odporną na zarysowania? Rozwiązałoby to naprawdę wiele problemów. Inna sprawa, każdy oryginalny nośnik CD lub DVD powinien być bez problemu wymieniany na nowy (za niewielką opłatą) w przypadku jego uszkodzenia. Przecież opłata za płytę została już uiszczona, a nośniki niestety niekiedy się niszczą, szczególnie, gdy się po nie często sięga.

    1
  • Fan

    Obecnie płyty CD są wydawane w koszmarnej jakości, zarówno jeśli chodzi o tłoczenie jak i opakowanie. Ma być tanio, najtaniej. Ja prawie całą moją kolekcję (oprócz SACD) i kilkunastu płyt klasyki, które nie wiadomo jak opisać mam zgraną do FLAC. Pliki i TIDAL to moje główne źródło słuchania muzyki. Płyta CD obecnie jest dla mnie już takim sentymentalnym wspomnieniem, można by rzec, że produktem retro. Bardzo rzadko kupuję już fizyczny nośnik i jeszcze rzadziej go sobie zostawiam. A to z tego powodu, że po prostu nie mam już miejsca na płyty. Tyle się mówi o schyłku CD, a jednak jeszcze ten rynek jakoś się kręci. Kolejna rzecz to to, że płyty są o wiele za drogie - 60 zł za płytę to zdecydowanie za dużo! I jak już kupimy takie cudo, to dostajemy płytkę w kartoniku, której nie może zgrać! To naprawdę nie zachęca do zakupu!

    2
  • Adam

    No i jak mamy "konserwować" te płyty? Nie zostało wyjaśnione w ogóle. Poza śmiesznymi okładkami, które i tak się utleniają i wchodzą w reakcję z plastikiem CD. Otóż nie ma żadnej metody na przedłużenie żywotności CD - żadnej. Jedynie to odpowiednie obchodzenie się z krążkiem i to na tyle.

    2
  • Jacek

    Jeszcze powinno się nadmienić, że jakość współczesnych odtwarzaczy (głównie napędów, laserów) również nie porywa, nawet tych za ciężkie pieniądze. Nie znam osoby, która by nie miała problemów z odtwarzaczem. Smutne jest również to, że mniejsi dystrybutorzy nie mają własnego serwisu i wysyłają sprzęt do Włoch, Francji czy nawet gdzieś dalej...

    2
  • Marek

    Małe doprecyzowanie dotyczące początku artykułu - określenie "czytnik w żaden sposób nie miał fizycznego kontaktu z krążkiem" jest błędne. To, że nie ma mechanicznego kontaktu, nie oznacza, że nie ma fizycznego kontaktu. Światło - to też fizyka. Podobnie powinniśmy mówić o nośnikach materialnych, a nie fizycznych, bo znowu - zapis magnetyczny, magnetooptyczny, czy ten z pamięci jest jak najbardziej fizyczny. To są takie nasze skróty myślowe, których unikanie nic nie kosztuje.

    0
  • Tomasz

    Mam pytanie, proszę napisać jak Państwo przeglądają książeczki dołączone do płyt CD, aby ich nie popalcować, dlaczego producenci stosują taki rodzaj papieru na którym tak wszystko widać. Ja używam rękawiczek, ale nie jest to do końca komfortowe, może Państwo mają jakieś swoje patenty?

    0
  • Zbigniew

    Bardzo ciekawy materiał o przechowywaniu płyt. A propos opakowań na płyty, często można spotkać płyty w opakowaniach składających się tylko z dwóch tekturek i książeczki bez niczego więcej. Szkoda, że tak idzie się na łatwiznę, taniochę, a sama płyta może być naprawdę ekstra.

    0
  • Marcin

    Osobnym tematem było i jest zarządzanie opakowaniami w przypadku używania zmieniarek na wiele płyt. Sam posiadam Technicsa SL-MC7 na 111 płyt i wciąż poszukuję wydawanego razem z nim specjalnego albumu do włożenia tych 111 książeczek wyjętych z jewelcase-ów aby mieć do nich szybki i łatwy dostęp w trakcie słuchania i zmiany płyt. :) Jakby ktoś miał namiar na taki to proszę o podpowiedź :)

    0

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Od toroidów do wzmacniaczy marzeń - Fezz Audio

Od toroidów do wzmacniaczy marzeń - Fezz Audio

Gdyby ktoś powiedział, że siedziba jednej z najciekawszych i najszybciej rozwijających się firm produkujących wzmacniacze lampowe i podzespoły do sprzętu hi-fi nie mieści się w Monachium, Glasgow czy Tokio, ale w maleńkiej wsi pod Białymstokiem, wielu audiofilów uniosłoby brwi. W końcu to samo serce Podlasia, które w Polsce uważane jest...

Sekrety skandynawskiego designu - od architektury do sprzętu stereo

Sekrety skandynawskiego designu - od architektury do sprzętu stereo

Styl skandynawski to jedno z najbardziej rozpoznawalnych zjawisk we współczesnym wzornictwie. Często bywa opisywany tak, jakby był gotowym schematem - zestawem zasad, które można odtworzyć w dowolnym miejscu na świecie. Wystarczy tylko połączyć jasne drewno, białe ściany, kilka prostych form, odrobinę tekstyliów, rośliny w ceramicznej doniczce i gotowe. W rzeczywistości...

432 kontra 440 Hz - Muzyczny sekret czy teoria spiskowa?

432 kontra 440 Hz - Muzyczny sekret czy teoria spiskowa?

Melomani potrafią godzinami zasłuchiwać się w ulubionych płytach, śledząc najdrobniejsze niuanse ich realizacji i różnice między poszczególnymi wydaniami. Audiofile z obsesyjną dokładnością porównują brzmienie różnych DAC-ów, lamp i przewodów z czystego srebra - wszystko po to, by zbliżyć się do tego, co określają jako "prawdę nagrania" lub "dźwięk jak na...

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut nie był przypadkowym wejściem w świat audio, lecz przedsięwzięciem realizowanym przez zespół doświadczonych specjalistów - inżynierów i menedżerów, którzy pracowali już przez dekady przy wysoce zaawansowanych projektach w obrębie przetworników,...

Spotify Lossless - ósmy cud świata czy spóźniony pociąg, który nikogo już nie zabierze?

Spotify Lossless - ósmy cud świata czy spóźniony pociąg, który…

Na pewne rzeczy w życiu czeka się tak długo, że człowiek zaczyna wątpić, czy w ogóle dożyje ich spełnienia. Jedni latami wypatrują nowej płyty ulubionego zespołu, inni odliczają dni do kolejnego sezonu ukochanego serialu, a audiofile? Cóż, oni od niemal dekady czekali, aż Spotify wreszcie wprowadzi streaming w bezstratnej jakości....

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Advance Paris A12 Apex

Advance Paris A12 Apex

Advance Paris nie jest marką nową, choć przez długi czas funkcjonowała na rynku trochę obok głównego nurtu audiofilskich rozmów. Firma wystartowała w 1995 roku jako Advance Acoustic. Początkowo oferowała zestawy...

HiDiamond Top Bronze

HiDiamond Top Bronze

Kable audio to jeden z tych tematów, przy których emocje potrafią pojawić się szybciej niż rozsądek. Wystarczy rzucić hasło, a po chwili można mieć przy stole dwa obozy, z których...

Denon Home 600

Denon Home 600

Są takie segmenty rynku audio, które przez długi czas wydają się rozwijać tylko pozornie. Pojawiają się nowe modele, zmieniają się aplikacje, dochodzą kolejne usługi streamingowe, producenci uczą się lepiej opakowywać...

Bannery boczne

Komentarze

stereolife
@Artur - To jest raczej uzależnione od źródła. Jeżeli odtwarzacz ma konstrukcję symetryczną, prawdopodobnie warto będzie sprawdzić, czy połączenie XLR okaże się...
Mary
A jakie to modele? Bo mnie interesuje ten temat...
słuchacz
@Artur - Trzeba to sprawdzić na słuch i nie instalować w ciemno. Niestety znakomita większość wzmacniaczy z wejściami zbalansowanymi (obojętne, tranzystor czy l...
Marcin
Jako były posiadacz Charybdis podpisuję się pod całym testem recenzji. Już wkrótce naprawię swój błąd i powrócę do nich ;) Nie słyszałem obiektywnie nic co grał...
Artur
Witam. Widzę, że dołożono kartę rozszerzeń XLR. Czy jest dużo różnica między RCA a XLR ? Warto zainwestować w to rozszerzenie?

Płyty

Blindead 23 - Deuterium

Blindead 23 - Deuterium

Gdybym miał stworzyć zestawienie dziesięciu najlepszych polskich albumów metalowych nagranych w tym milenium, "Affliction XXIX II MXMVI" byłby jednym z...

Newsy

Tech Corner

Roon - Nowa jakość streamingu

Roon - Nowa jakość streamingu

Z badań i raportów dotyczących udziału poszczególnych nośników i platform w rynku muzycznym wynika, że pliki i serwisy streamingowe wyprzedzają konkurencję o kilka okrążeń. Temat nośników fizycznych wydaje się zamknięty i nawet ogarniająca cały świat moda na winyle i gramofony nie jest w stanie odwrócić losów tej wojny. O ile...

Nowości ze świata

  • Schiit Audio has introduced the Eitr 2, a compact digital-to-digital converter designed to improve signal integrity when using computers, tablets, or smartphones as audio sources in high-performance playback systems. Building on the concept of the original Eitr released in 2017,...

  • Musical Fidelity has introduced the M6xi, a new integrated amplifier that updates one of the company's longest-running high-power platforms with expanded digital connectivity and broader system-integration capabilities while preserving the core analog architecture that defined the earlier M6si. Rather than...

  • In the world of loudspeakers, some designs command respect through advanced engineering, exotic materials and impressive specifications. Others do not look like spaceships, make no use of materials seemingly borrowed from z science-fiction film, and yet win people over with...

Prezentacje

Sukces mierzony głośnikami - Pylon Audio

Sukces mierzony głośnikami - Pylon Audio

Polski sprzęt audio - to hasło przeciętnemu obywatelowi naszego kraju kojarzy się ze wzmacniaczami, kolumnami głośnikowymi i gramofonami sprzed kilku dekad. Większość z nas wyobraża sobie piękne wieże Unitry, Diory czy Radmora, kultowe Altusy lub gramofony takie, jak Daniel, Adam czy Bernard. Jeżeli myślicie, że to wszystko relikty minionego systemu,...

Galerie

Popularne testy

Dyskografie

Wywiady

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut...

Vintage

Mikiphone

Mikiphone

Szukając informacji o konstrukcjach, które zapisały się w historii sprzętu audio złotymi zgłoskami lub po prostu wyglądały na tyle fanie,...

Słownik

Poprzedni Następny

Naskórkowość

Efekt występujący w kablach podczas przesyłania prądu zmiennego. Polega na tym, że gęstość prądu maleje wraz ze zbliżaniem się do wnętrza przewodnika, a mówiąc jeszcze prościej - sygnał zasuwa bardziej...

Cytaty

OscarWilde.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.