Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Streamer - lekarstwo na plikowe dolegliwości?

  • Kategoria: Poradniki
  • Tomasz Karasiński

Streamer - lekarstwo na plikowe dolegliwości?

Wtargnięcie plików do świata wysokiej klasy sprzętu audio zostało odebrane przez konserwatystów jako zjawisko szkodliwe, całkowicie niepożądane i zabijające dotychczasowy sposób słuchania muzyki, pełen rytuałów podkreślających wyjątkowość audiofilskiego hobby. Że niby zamiast karmienia odtwarzacza płytami lub czyszczenia płyt winylowych i obserwowania, jak ramię gramofonu powoli opuszcza się na wirujący talerz, będziemy słuchać ulubionych wykonawców z dysku, z komputera, z jakiejś chmury? A może z tej samej sieci, która jest siedliskiem rozmaitego syfu, dyskusji o wyższości srebrnych kabli nad miedzianymi, zdjęć kotów i brudnych łazienek? Pojawienie się plików było odbierane jako kolejny krok w kierunku wygody, który jednocześnie oddala nas od wysokiej jakości brzmienia. Zupełnie jakby jedno musiało się nierozerwalnie wiązać z drugim. Niektórzy dostrzegli jednak potencjał tego rozwiązania, jeszcze zanim zaczęło ono dojrzewać i przeobrażać się z chwilowej ciekawostki w coś poważniejszego.

Skoro producenci odtwarzaczy CD twierdzą, że trudno jest osiągnąć idealną precyzję odczytu danych, dbają o odbicia promienia lasera, wibracje i inne drobiazgi, to zastąpienie płyt twardym dyskiem lub pamięcią flash mogłoby wręcz poprawić jakość brzmienia. To dopiero początek, bo płyta kompaktowa ma swoje naturalne ograniczenia i nie można na niej zapisać plików 24-bitowych. A na dysku można. Obawy konserwatystów można jednak zrozumieć, szczególnie patrząc na pierwsze urządzenia do odtwarzania plików, jakie pojawiły się na rynku. Jeszcze kilka lat temu producenci nie mieli jasnej wizji, jak ten cały proces ma wyglądać. Pojawiały się więc serwery, których zadaniem było odczytywanie płyt i zapamiętywanie ich zawartości na dysku. Niedługo potem nadeszła więc era źródeł, których zadaniem było odtwarzanie plików z pamięci flash.

Już lepiej, ale komu chciałoby się co chwila zmieniać zawartość pendrive'a i kursować między komputerem a stolikiem ze sprzętem. Dziś sytuacja w dużej mierze się wyklarowała. Dla osób stale korzystających z komputera są przetworniki cyfrowo-analogowe, którymi zajmowaliśmy się tutaj. Natomiast dla ludzi, którzy nie chcą trzymać włączonego komputera w pokoju odsłuchowym stworzono zupełnie nową kategorię urządzeń - streamery. W zależności od modelu potrafią one łączyć się z domową siecią, dając nam dostęp do muzyki przechowywanej na komputerze stojącym w innym pokoju albo dysku NAS. Dodatkowo pozwalają na słuchanie internetowych rozgłośni radiowych i muzyki z serwisów streamingowych takich, jak Spotify czy Last.fm. Nic dziwnego, że wielu potraktowało streamery jako ostateczne rozwiązanie kwestii plikowych. Czy jest tak naprawdę? A jeśli jest, to jak wybrać ten najlepszy, najlepiej dostosowany do naszych potrzeb model?

Streamer - lekarstwo na plikowe dolegliwości?

Streamer - lekarstwo na plikowe dolegliwości?

Funkcje

Podstawowa funkcja streamera jest zupełnie prosta - dostać się do muzyki z sieci i podać ją na wyjście analogowe, czyli do wzmacniacza. Zupełnie minimalistyczna sytuacja z punktu widzenia tylnego panelu byłaby więc taka - przewód zasilający, kabel LAN podłączony do komputerowego gniazda RJ-45 i interkonekt w postaci dwóch przewodów RCA lub XLR. Prąd, wejście i wyjście. Streamery tego typu spotyka się jednak rzadko, ponieważ producenci szybko zdali sobie sprawę z tego, że jeszcze niewielu melomanów słucha muzyki tylko i wyłącznie z sieci. Dlatego niejako z rozpędu dorzucają do swoich maszyn dodatkowe funkcje - gniazdo USB do odtwarzania plików z pendrive'a, złącze dla iPoda/iPhone'a, antenkę Wi-Fi czy gniazdo USB typu B do podłączenia komputera i używania odtwarzacza w trybie DAC-a. Jednym z niewielu naprawdę minimalistycznych streamerów, które oprócz swojej podstawowej funkcji nie zostały stworzone do parzenia herbaty i wyświetlania prognozy pogody, jest Yamaha NP-S2000. Tutaj rzeczywiście jedynym dostępnym wejściem jest gniazdo LAN. Japońska maszyna potrafi wiele, ale jej konstruktorzy najwyraźniej nie chcieli z niczym przesadzić, koncentrując się na funkcjach sieciowych i - oczywiście - elementach mających największy wpływ na jakość dźwięku. Nieco bezkompromisowe rozwiązanie.

Czego natomiast możemy oczekiwać od naprawdę rozbudowanego odtwarzacza sieciowego? Chyba najważniejszym elementem wyposażenia może być dla wielu użytkowników wspomniane gniazdo USB typu B. Dzięki niemu zawsze będziemy mogli skorzystać z laptopa lub komputera stacjonarnego i słuchać muzyki bezpośrednio ze stron internetowych. Dla wielu to jednak ważna opcja, szczególnie w czasach, gdy premiery najświeższych utworów i teledysków odbywają się często na YouTubie, a i jakość tych materiałów bywa całkiem znośna. Osobom, które nie rozstają się z odtwarzaczem przenośnym nawet w domowym zaciszu, streamer może zastąpić stację dokującą - oczywiście jeśli jest wyposażony w odpowiednie gniazdo. Z punktu widzenia wygody obsługi najważniejszym gadżetem może być możliwość sterowania odtwarzaniem za pomocą aplikacji na urządzenia mobilne. U wielu producentów ten temat dopiero raczkuje, ale niektórzy potraktowali go już poważnie, dzięki czemu możemy siedzieć wygodnie w fotelu i tylko przesuwać palcem okładki albumów podczas, gdy ich odtwarzaniem zajmuje się faktycznie streamer stojący obok wzmacniacza. Jest to na tyle wygodne, że niektórzy producenci rezygnują nawet z umieszczania wyświetlacza na przedniej ściance odtwarzacza sieciowego. Takie streamery to na przykład Plinius Tiki i Primare NP30. Może całkowita rezygnacja z ekranu nie jest konieczna, ale w epoce tabletów sterujących wszystkimi urządzeniami włącznie z roletami i piekarnikiem, duży wyświetlacz także wydaje się zbędny.

Streamer - lekarstwo na plikowe dolegliwości?

Streamer - lekarstwo na plikowe dolegliwości?

Podłączenie

Tu wprawdzie wiele zależy od konkretnego modelu, ale standardowa procedura jest zawsze podobna. Wyjmujemy urządzenie z opakowania i podłączamy wszystkie niezbędne kable. Jeżeli nasz streamer będzie komunikował się z siecią za pośrednictwem kabla LAN, odpalamy go i po kilkunastu lub kilkudziesięciu sekundach wszystko powinno być już gotowe do akcji. Jeżeli natomiast nie możemy lub nie chcemy ciągnąć kabla do stolika ze sprzętem, a nasz odtwarzacz jest wyposażony w łączność bezprzewodową, przy pierwszym uruchomieniu powinien poprosić nas o wybór sieci i wpisanie klucza. Ten krok może być trochę irytujący, ponieważ będziemy musieli wpisać hasło znak po znaku za pomocą pilota, który ma oczywiście tylko podstawowe strzałki z enterem po środku. Plus jest taki, że przecież nie będziemy tej operacji wykonywać codziennie. Po udanym połączeniu z siecią, odtwarzacz może wykryć aktualizację oprogramowania i zapytać nas, czy chcemy przejść na najnowszą wersję. W takim przypadku automatycznie pobierze sobie nowy soft i uruchomi się ponownie. Wtedy możemy już zacząć przygodę ze słuchaniem muzyki z sieci.

Z sieci czyli skąd?

Wszystko fajnie, ale skąd dokładnie słuchamy muzyki i jakiej muzyki? Idąc po linii najmniejszego oporu możemy od razu po uruchomieniu urządzenia wyszukać jedną z tysięcy internetowych rozgłośni radiowych. Streamer powinien umożliwić nam sortowanie stacji po lokalizacji, gatunku muzyki itd. Dla większości użytkowników głównym źródłem muzyki i tak pozostanie jednak komputer lub dysk sieciowy. Odtwarzacz połączy się z nimi dzięki protokołowi UPnP (Universal Plug and Play). Jeśli w roli serwera zamierzamy wykorzystać zwykłego peceta, w przypadku korzystania z systemu Windows przyda nam się Windows Media Player w wersji 11 lub wyższej. Wielu producentów odtwarzaczy sieciowych zaleca dzielenie się plikami w sieci właśnie w ten sposób. Użytkownicy komputerów Apple'a zapewne prędzej skorzystają z możliwości odtwarzania muzyki przez AirPlay. W przypadku dysku NAS zależy to już od konkretnego modelu, ale nie ma się czego obawiać. Przecież takie pudło kupuje się po to, aby zgromadzone na nim pliki były dostępne właśnie w naszej sieci. Całkiem pojemny dysk tego typu można kupić już za 700-1000 zł, aczkolwiek osobom dbającym o bezpieczeństwo muzycznej kolekcji polecalibyśmy kupno bardziej zaawansowanej maszyny z kilkoma dyskami w jednej obudowie i obsługą systemu RAID. Jeżeli jednak nie zgromadziliśmy na dysku całych terabajtów muzyki, warto rozważyć słuchanie bezpośrednio z jednego z serwisów streamingowych. Wówczas stajemy się praktycznie niezależni od innych urządzeń i uwalniamy się od przetrzymywania muzyki, w takiej czy innej postaci.

Streamer - lekarstwo na plikowe dolegliwości?

Streamer - lekarstwo na plikowe dolegliwości?

Modele i ceny

Zaczynamy, jak zwykle, po najmniejszej linii oporu. W poszukiwaniu stosunkowo taniego streamera możemy od razu udać się na strony dużych firm. Niektóre z nich oferują klocki dopasowane wyglądem i gabarytami nawet nie do systemów hi-fi, ale zestawów mikro. Przykładem takiego odtwarzacza może być chociażby Denon DNP-F109. Ma prawie wszystko, czego można wymagać od tego typu urządzenia, a kosztuje 1795 zł. Inny model w kompaktowej obudowie to Cambridge Audio NP-30 dostępny oficjalnie za 2390 zł. W podobnej cenie możemy jednak rozglądać się za pełnowymiarowymi odtwarzaczami takimi, jak Pioneer N-30, Denon DNP-720AE czy Marantz NA7004. Jeżeli mamy do wydania kwotę rzędu 3000-6000 zł, możemy zainteresować się takimi streamerami, jak Cambridge Audio StreamMagic 6, Pro-Ject Stream Box DS czy wspomniana na początku Yamaha NP-S2000. Powyżej 6000 zł wchodzimy już w przedział naprawdę poważnych streamerów dla ludzi, którzy wiedzą, że ten sposób słuchania muzyki nie jest dla nich tylko chwilową przygodą albo po prostu szukają odtwarzacza sieciowego dopasowanego do wysokiej jakości systemu.

Ciekawie prezentuje się na przykład Pro-Ject Stream Box RS - jedno z najnowszych urządzeń tej marki wycenione na 6690 zł. Za 8790 zł możemy z kolei kupić najtańszy klocek Naima wyposażony w funkcję streamera - NAC-N 172XS będący jednocześnie przedwzmacniaczem stereofonicznym. Inny brytyjski specjalista - NAD - stwierdził, że do streamera najlepiej pasuje nie pokrętło siły głosu, ale napęd optyczny. Za 9999 zł możemy kupić model o nazwie M50 będący skrzyżowaniem odtwarzacza sieciowego i CD. Dokładając kolejny tysiąc złotych możemy stać się właścicielami wspomnianego już Primare'a NP30. Dalej wchodzimy już w rejony absolutnie hi-endowe, przynajmniej w świecie streamerów. Za 17995 zł kupimy topowego Marantza NA-11S1, a wymieniony wcześniej Plinius Tiki kosztuje 18990 zł. Kilka propozycji w tym przedziale cenowym ma też Naim. Model NDX kosztuje 16790 zł, a stawkę zamyka topowy NDS za 34590 zł. W ten sposób przerobiliśmy streamery w cenach od 1795 do 34590 zł. Jak widać, wchodząc do sklepu z zamiarem kupna odtwarzacza sieciowego lepiej już mieć przygotowane jakieś opcje, bo można zabrnąć naprawdę daleko.

Streamer - lekarstwo na plikowe dolegliwości?

Streamer - lekarstwo na plikowe dolegliwości?

Na co uważać?

Przed zakupem odtwarzacza sieciowego warto przede wszystkim zastanowić się, skąd będziemy czerpać muzykę i sprawdzić, czy dany model obsługuje wszystkie gniazda i źródła, których potrzebujemy. Jeżeli odpowiedzi na nasze pytania nie znajdziemy nawet w opisie na stronie producenta czy tabeli danych technicznych, warto pobrać instrukcję obsługi urządzenia lub po prostu zapytać o nie sprzedawcę. Większość maszyn pochodzących od poważnych producentów może współpracować z większością komputerów, dysków sieciowych i urządzeń mobilnych, jednak lepiej poświęcić te pięć minut aby przebrnąć przez dane techniczne, niż potem na bieżąco rozwiązywać potencjalne problemy w domu. Kolejna ważna sprawa to obsługiwane formaty plików. Tutaj znów rzadko zdarza się, aby odtwarzacz nie łykał któregoś z popularnych formatów. Upewnić się nie zaszkodzi, choć ryzyko wpadki jest małe. Więcej uwagi podczas wyboru streamera będą musieli poświęcić melomani, którzy często słuchają chociażby nagrań koncertowych i nie lubią, kiedy między utworami pojawiają się króciutkie przerwy. Aby tego uniknąć, należy się zorientować, czy wybrany przez nas streamer obsługuje odtwarzanie bez przerw (gapless). Niektórzy producenci się tym chwalą, inni niekoniecznie. Warto więc zapytać sprzedawcy, który miał okazję sprawdzić ten drobiazg.

No i ostatnia kwestia - obsługa serwisów streamingowych. No bo po co nam Last.fm, jeśli mamy wykupione konto premium w Spotify i mamy tam zapisane wszystkie swoje playlisty? Niestety w odtwarzaczach sieciowych dostęp do tych usług jest często realizowany w dość wybiórczy sposób. Jeżeli więc już weszliśmy w ten temat i mamy swoje ulubione serwisy, należy koniecznie sprawdzić, czy dany odtwarzacz sobie z nimi poradzi. A jeśli jeszcze nie mamy założonego konta i zapisanych list odtwarzania w żadnym z tych serwisów, i tak warto sprawdzić, które z nich są wspierane przez dany model. Jest przecież bardzo prawdopodobne, że posiadając streamer, prędzej czy później będziemy chcieli w to wejść, a wtedy lepiej jest mieć jakiś wybór.

Streamer - lekarstwo na plikowe dolegliwości?

Streamer - lekarstwo na plikowe dolegliwości?

Podsumowanie

Czy zatem streamer jest lekarstwem na plikowe dolegliwości? Naszym zdaniem i tak, i nie. Tak, bo wcześniej nie mieliśmy urządzeń, które odtwarzałyby muzykę bezpośrednio z sieci i dawały tyle możliwości, jeśli chodzi o słuchanie internetowych rozgłośni radiowych, plików z komputera czy playlist z serwisów streamingowych. Te wszystkie funkcje przenoszą się teraz do wzmacniaczy, amplitunerów, zestawów mikro i różnego rodzaju głośników bezprzewodowych. Odtwarzacz sieciowy wydaje się znakomitym rozwiązaniem dla osób, które chcą słuchać muzyki w ten sposób i mieć dostęp do muzyki z całego świata, kiedy siedzą wygodnie w swoim salonie, sterując odtwarzaniem za pomocą tabletu. To niewątpliwie kusząca opcja i trudno się dziwić, że dla wielu ludzi streamer jest bardziej naturalnym partnerem dla wzmacniacza, niż odtwarzacz płyt kompaktowych. Dla wielu osób odtwarzacz sieciowy jest jednak jeszcze niewystarczająco uniwersalnym źródłem. Czy mówimy o konserwatystach okopanych w bastionach z pudełeczek i okładek płyt? Nie - mówimy o ludziach, którzy zaczęli słuchać plików jeszcze zanim stało się to modne i audiofilskie. Amatorzy muzyki z sieci radzili sobie całkiem dobrze jeszcze znim pojawiły się przetworniki, odtwarzacze sieciowe i serwisy streamingowe. Do odsłuchu wykorzystywali wewnętrzne lub zewnętrzne karty dźwiękowe lub pierwsze przetworniki USB. Ale mało tego - wielu melomanów słucha muzyki poprzez rozmaite strony internetowe, do których dostęp daje nam komputer. Na komputerze możemy też obejrzeć koncert, film, ulubiony serial czy najnowszy odcinek programu o śpiewaniu. Trudno się temu dziwić, skoro stacje telewizyjne w pierwszej kolejności wpuszczają te materiały na swoje strony internetowe. W tej sytuacji komputer wydaje się być wciąż bardziej uniwersalnym źródłem. No chyba, że konstruktorzy streamera wyposażą go również w gniazdo USB typu B, dzięki któremu będzie mógł pracować jak zwykły DAC. Wtedy to naprawdę ma sens, bo kiedy chcemy zobaczyć jakiś najnowszy teledysk na YouTubie, włączamy komputer i podajemy dźwięk na kolumny, a kiedy chcemy tylko odpalić radio internetowe, wystarczy nam sam streamer. W jakim kierunku pójdzie rynek, zobaczymy. Na razie jednak podział na streamery i przetworniki wydaje się odzwierciedlać podział na użytkowników, którzy chcą słuchać muzyki z sieci ale najchętniej z pominięciem komputera oraz tych, którzy rezygnować z niego nie zamierzają.

Artykuł powstał we współpracy z salonem Q21.

Komentarze (1)

  • Michał

    Po linii najmniejszego oporu, a nie po najmniejszej linii oporu ;)

    0

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Od toroidów do wzmacniaczy marzeń - Fezz Audio

Od toroidów do wzmacniaczy marzeń - Fezz Audio

Gdyby ktoś powiedział, że siedziba jednej z najciekawszych i najszybciej rozwijających się firm produkujących wzmacniacze lampowe i podzespoły do sprzętu hi-fi nie mieści się w Monachium, Glasgow czy Tokio, ale w maleńkiej wsi pod Białymstokiem, wielu audiofilów uniosłoby brwi. W końcu to samo serce Podlasia, które w Polsce uważane jest...

Sekrety skandynawskiego designu - od architektury do sprzętu stereo

Sekrety skandynawskiego designu - od architektury do sprzętu stereo

Styl skandynawski to jedno z najbardziej rozpoznawalnych zjawisk we współczesnym wzornictwie. Często bywa opisywany tak, jakby był gotowym schematem - zestawem zasad, które można odtworzyć w dowolnym miejscu na świecie. Wystarczy tylko połączyć jasne drewno, białe ściany, kilka prostych form, odrobinę tekstyliów, rośliny w ceramicznej doniczce i gotowe. W rzeczywistości...

432 kontra 440 Hz - Muzyczny sekret czy teoria spiskowa?

432 kontra 440 Hz - Muzyczny sekret czy teoria spiskowa?

Melomani potrafią godzinami zasłuchiwać się w ulubionych płytach, śledząc najdrobniejsze niuanse ich realizacji i różnice między poszczególnymi wydaniami. Audiofile z obsesyjną dokładnością porównują brzmienie różnych DAC-ów, lamp i przewodów z czystego srebra - wszystko po to, by zbliżyć się do tego, co określają jako "prawdę nagrania" lub "dźwięk jak na...

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut nie był przypadkowym wejściem w świat audio, lecz przedsięwzięciem realizowanym przez zespół doświadczonych specjalistów - inżynierów i menedżerów, którzy pracowali już przez dekady przy wysoce zaawansowanych projektach w obrębie przetworników,...

Spotify Lossless - ósmy cud świata czy spóźniony pociąg, który nikogo już nie zabierze?

Spotify Lossless - ósmy cud świata czy spóźniony pociąg, który…

Na pewne rzeczy w życiu czeka się tak długo, że człowiek zaczyna wątpić, czy w ogóle dożyje ich spełnienia. Jedni latami wypatrują nowej płyty ulubionego zespołu, inni odliczają dni do kolejnego sezonu ukochanego serialu, a audiofile? Cóż, oni od niemal dekady czekali, aż Spotify wreszcie wprowadzi streaming w bezstratnej jakości....

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Canor Verto D4S + Virtus I4S

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Przymierzając się do zakupu hi-endowego systemu stereo, zwykle zaczynamy przeglądać katalogi producentów amerykańskich, niemieckich, brytyjskich, włoskich, francuskich, japońskich albo skandynawskich. W ostatnich latach do tego grona dołączyły także firmy chińskie,...

Matrix Audio ND-1

Matrix Audio ND-1

Jeszcze kilka lat temu kierunek rozwoju cyfrowego audio wydawał się całkowicie oczywisty. Skoro odtwarzacz sieciowy i tak potrzebuje przetwornika, a ten coraz częściej otrzymuje regulację głośności, wyjście słuchawkowe i kilka...

Bluesound Powernode (2025)

Bluesound Powernode (2025)

Kiedy w 2019 roku testowaliśmy Bluesounda Powernode 2i, całą opowieść rozpoczęliśmy od pytania o różnicę między audiofilem a melomanem. Ten pierwszy miał doskonale znać nazwy i symbole interesujących go urządzeń,...

Bannery boczne

Komentarze

Zdzisław Dyrman
Przez bardzo wiele lat tę płytę lubiłem najmniej i odrażała mnie okładka. Obecnie za najsłabsze wydawnictwa zespołu uważam Bordeaux i Viridian, a Cyan sporo wyw...
Alfred
Jakość wykonania, w szczególności napędu i elektroniki ma się nijak do (dużo tańszych) odtwarzaczy Accuphase. Odnoszę wrażenie, że nawet Marantz jest lepszy. Ja...
Garfield
@1piotr13 - Młodzi ludzie podążający za modą na retro. Do tego samego grona kierowane są kasetowe odtwarzacze.
1piotr13
Nie wiem do jak szerokiego grona jest kierowany przenośny CD. Teraz, kiedy w telefonie lub innym przenośnym grajku masz tysiące plików oraz streaming z platform...
Hubert
Miałem Diamondy 28 i szybko się z nimi pożegnałem. Na początku było woow, niestety z czasem denerwował mnie ten misiowaty, przeciągnięty bas z ogonem i wycofana...

Płyty

The Black Keys - Peaches!

The Black Keys - Peaches!

Patrząc na ostatnie siedem lat działalności The Black Keys, można dojść do wniosku, że zespół wyjątkowo polubił się ze sztuczną...

Newsy

Tech Corner

Bluetooth w sprzęcie audio - wersje, kodeki, ustawienia

Bluetooth w sprzęcie audio - wersje, kodeki, ustawienia

W dobie niesamowitej popularności bezprzewodowego sprzętu audio trudno zaprzeczyć, że jest to przyszłość. I to nie tylko jeśli chodzi o urządzenia mobilne, ale także te, z których korzystamy w domu. Trzymając w ręku smartfon czy tablet, potrzebujemy przecież tylko kompatybilnej z nimi elektroniki, aby móc wygodnie odtwarzać muzykę z ulubionego...

Nowości ze świata

  • Sonus Faber has introduced the Olympica G3 collection, the third generation of one of the most recognisable loudspeaker families in its catalogue. The Italian brand is returning here to an idea that, from the beginning, was always more than just...

  • FiiO has introduced the EH13, a pair of wireless over-ear headphones that look like an attempt to bring several typically audiophile features into a very affordable part of the market. The specification includes LDAC codec support, Hi-Res Audio and Hi-Res...

  • Triangle has introduced Solstice, a new loudspeaker range that takes the spirit of the long-running Esprit series and moves it into a more contemporary, more visually ambitious and more technically developed form. The name is not accidental. A solstice is a...

Prezentacje

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Dual to jedna z marek, do których audiofile, a w szczególności miłośnicy czarnych płyt, odnoszą się z wielkim szacunkiem. Ma to swoje uzasadnienie. Niemiecka manufaktura wydała na świat tyle znakomitych gramofonów, że aż ciężko je policzyć. Dobrze zachowana szlifierka tej marki to sprzęt, który po renowacji można bez kompleksów podłączyć...

Galerie

Popularne testy

Dyskografie

Wywiady

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut...

Vintage

Optonica RP-9100

Optonica RP-9100

Gdy na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku płyta kompaktowa rozpoczynała swój triumfalny pochód po rynku audio, wielu melomanów w pierwszej...

Słownik

Poprzedni Następny

Ramię gramofonowe

Element gramofonu, do którego końca przymocowana jest wkładka gramofonowa - przetwornik dokonujący faktycznego odczytu i przetwarzający ruch igły na sygnał elektryczny. Zadaniem ramienia jest właściwe naprowadzenie wkładki na płytę, zapewnienie...

Cytaty

GottfriedWilhelmLeibniz.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.