Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Stax SR-L700 MkII + SRM-700T

Stax SR-L700 MkII + SRM-700T

Firma Stax została założona w 1938 roku jako Showa Koon Kogyo. Początkowo była związana z projektami realizowanymi dla wojska, a później zajęła się sprzętem radiowym i gramofonami. Pierwszy mikrofon pojemnościowy pojawił się w jej katalogu w 1950 roku, a niedługo potem dołączyło do niego także kilka wariantów wkładek i ramion gramofonowych. Prawdziwym przełomem był jednak zaprezentowany w 1959 roku, a wprowadzony do sprzedaży rok później model oznaczony symbolem SR-1. Tym razem nie był to ani mikrofon, ani gramofon, ale coś, z czego japońska firma znana jest do dziś - słuchawki elektrostatyczne. Wyglądały jak na owe czasy kosmicznie, a brzmiały podobno jeszcze lepiej. Ze względu na nietypową konstrukcję przetworników i ich wysokie wymagania prądowe do kompletu od razu zaproponowano klientom specjalne wzmacniacze, zwane również energizerami - SRA-4S, SRA-6S oraz SRD-1. W 1963 roku oficjalnie powstaje marka Stax, a nazwa firmy zostaje zmieniona na Stax Industry. Co ciekawe, w owym czasie słuchawki elektrostatyczne nie zrobiły jeszcze tak dużej kariery, aby inżynierowie mogli skupić się wyłącznie na nich, dlatego równolegle rozwijano produkcję gramofonów.

Q Acoustics 5020

Q Acoustics 5020

Q Acoustics jest producentem zestawów głośnikowych należącym do Armour Home - brytyjskiej firmy specjalizującej się w projektowaniu i sprzedaży sprzętu audio. W drużynie tej grają także QED, Goldring, Grado i iFi Audio. Całkiem niezły skład, jednak w przeciwieństwie do innych znanych koncernów, tutaj poszczególne marki mają dużą swobodę działania i raczej nie wymieniają się między sobą pomysłami i komponentami. Nie jest to więc przepakowywanie tego samego produktu, ale próba zbudowania grupy mogącej zaoferować nam różne typy sprzętu hi-fi - kolumny, kable, wkładki gramofonowe, słuchawki i oczywiście elektronikę. Marka Q Acoustics pojawiła się na scenie w 2006 roku, a jej pierwszym hitem były kolumny z serii 1000. Po tym sukcesie firma zapragnęła załapać się na modę na systemy wielokanałowe, tworząc Q AV - pierwsze na świecie głośniki z funkcją BMR (Balanced Mode Radiator). Dzięki tej technologii każdy domownik miał usłyszeć doskonały dźwięk niezależnie od miejsca zajmowanego w pomieszczeniu. Nowe rozwiązanie spodobało się tak, że tygodnik "The Sunday Times" napisał, iż pewnego dnia wszystkie systemy głośników będą produkowane w ten sposób. Najwyraźniej ten dzień jeszcze nie nadszedł, ale brytyjscy inżynierowie się tym nie zrazili, wcielając w życie coraz śmielsze pomysły.

Ostatnie komentarze

  • Piotr

    Wizualnie podoba mi się ta seria. Mam w domu parę 3050i. Kupiłem je po tym, jak usłyszałem, jak ładnie grają u znajomego. Niestety u mnie grają bardzo nieprzyjemnie, ale to ze względu na pomieszczenie. Nie mogę nic z tym zrobić, ponieważ wynajmuję dom i nie wchodzą w grę żadne poważniejsze zmiany ad...
    1
Zobacz inne komentarze

Rotel RA-6000 + DT-6000

Rotel RA-6000 + DT-6000

Kolekcjonowanie sprzętu audio jest niezwykle rzadkim zjawiskiem. Nie mam tu na myśli rozbudowywania jednego lub nawet kilku systemów stereo, ale coś wykraczającego poza ten schemat - kupowanie urządzeń hi-fi tylko dlatego, że są wyjątkowe albo pasują do tych, które już udało nam się zebrać. Znam ludzi posiadających kilkanaście modeli słuchawek, jeden z moich znajomych uzbierał kilkadziesiąt przenośnych odtwarzacze kaset, niektórzy mają całe poddasze zawalone vintage'owymi klockami, z których większość to graty kupione nieraz za kilkadziesiąt złotych, ale żeby zamawiać nowy sprzęt w celu powiększenia swojej kolekcji i okazjonalnego podłączania go do odsłuchu? To się raczej nie zdarza. Mimo to specjalne, limitowane, jubileuszowe produkty nie są niczym niezwykłym. Dlaczego? Trudno uwierzyć, żeby cały ten sprzęt był wytwarzany wyłącznie dla prywatnych kolekcjonerów, garstki szczęśliwców, którym nie kończy się ani złoto, ani miejsce w pałacu, który wybrali sobie na lokalizację swojego "muzeum". Bardziej prawdopodobne wydają się trzy inne wytłumaczenia. Pierwsze - kiedy producent chce zrobić prezent swoim największym fanom. Sprzęt nie jest rzecz jasna rozdawany za darmo, ale bywa tak wyjątkowy, że audiofile z łezką w oku wspominają go jeszcze wiele lat później. Drugie - kiedy specjalna edycja niewiele różni się od pierwowzoru, ale jeśli jest tylko nieznacznie droższa, klienci chętnie decydują się na wersję z podpisem założyciela firmy. I wreszcie trzecie - kiedy specjalne wersje są czymś w rodzaju dobrego, pozytywnego oszustwa. Nagle w katalogu pojawiają się na przykład słuchawki, które wyglądają jak model ze średniej półki, ale mają przetworniki po chamsku podwędzone z flagowca kosztującego kilkanaście tysięcy złotych. Takie "prezenty" podobają mi się najbardziej, bo nie dość, że łamią pewien schemat, to jeszcze korzystają na nich wyłącznie zapaleńcy. Nie są to ludzie, których "muzyczna pasja" kończy się na tym, że mają pieniądze na hi-endowy system wniesiony, podłączony i ustawiony przez fachowców, ale doświadczeni melomani, którzy doskonale wiedzą, co w trawie piszczy. Wiele wskazuje na to, że kolejnym przykładem takiego audiofilskiego janosikowania jest diamentowy system Rotela - wzmacniacz zintegrowany RA-6000 i odtwarzacz płyt kompaktowych DT-6000.

Ostatnie komentarze

  • Piotr

    Podana tutaj cena za CD to prawie 11 tysięcy złotych. Po wejściu do Internetu i wyszukaniu tego produktu, okazuje się, że można go kupić za 8 tyś. i to nie tylko w jednym sklepie w Polsce. Skąd aż taka duża rozbieżność w cenach? Zrozumiałbym jeszcze różnicę 200-300 zł, ale prawie 3 tysiące?
    0
Zobacz inne komentarze

Astell&Kern A&futura SE300

Astell&Kern A&futura SE300

Audiofilom marka Astell&Kern kojarzy się z luksusowymi odtwarzaczami przenośnymi, jednak mam wrażenie, że dziś taka jednoznaczna klasyfikacja jest dla koreańskiej manufaktury krzywdząca. Fakt, większość z tych nietuzinkowych produktów można wrzucić do kategorii sprzętu mobilnego, ale kiedy w katalogu pojawi się sprzęt stacjonarny, można mieć pewność, że będzie nawet bardziej wyjątkowy i odjechany niż hi-endowe "empetrójki". Pierwszym takim ciosem był streamer AK500N, do którego później można było dokupić wzmacniacz i zasilacz. Jakość wykonania obudowy, możliwości i cena - wszystko to szokowało. W kolejnych modelach, które na szczęście nie były już tak koszmarnie drogie, zaskakiwało mnie coś innego - forma, przeznaczenie, technologia i chcęć stworzenia czegoś, czego jeszcze nie było. W dobie ogromnej różnorodności dostępnego na rynku sprzętu nie jest to proste, ale Astell&Kern opanował tę sztukę do perfekcji. Weźmy chociażby ACRO L1000 - niewielki, dziwny, stojący pod kątem klocek, w którym połączono funkcje przetwornika cyfrowo-analogowego, wzmacniacza słuchawkowego i końcówki mocy z klasycznymi terminalami głośnikowymi. A system all-in-one AK T1? A wzmacniacz słuchawkowy z odtwarzaczem plików ACRO CA1000? Wszystko jedno, czy mamy do czynienia z większym klockiem, czy może z DAP-em lub dokanałówkami, logo Astell&Kern jest gwarancją nie tylko wysokiej jakości, ale też oryginalności.

Fezz Audio Mira Ceti 300B

Fezz Audio Mira Ceti 300B

Gdybym nie wiedział, co łączy firmy Fezz Audio i Pylon Audio, pomyślałbym, że mają tego samego właściciela. Obie marki otwarcie się wspierają, razem wystawiają się na największych branżowych imprezach, organizują łączone sesje zdjęciowe, a w niektórych krajach mają tego samego dystrybutora. W rzeczywistości jednak za tak bliską współpracą nie stoi żaden tajemniczy inwestor ani wielki koncern mający pod swoimi skrzydłami kilkadziesiąt różnych przedsiębiorstw, ale coś, co chciałoby się nazwać wspólną drogą do sukcesu. Niełatwą, wyboistą, ryzykowną, opartą na pomysłowości, pracowitości i młodej energii czerpiącej z doświadczeń starszego pokolenia. Pylon Audio zaczynał jako niewielka stolarnia wytwarzająca obudowy do zestawów głośnikowych. Później manufaktura z Jarocina zaczęła produkować własne kolumny, a jak jej oferta wygląda obecnie, jakie są możliwości jej kilkukrotnie przenoszonego i stale rozbudowywanego zakładu, jakie legendy świata audio korzystają z jej usług, o tym chyba żadnemu audiofilowi nie trzeba po raz kolejny opowiadać. Fezz Audio to natomiast poboczny projekt rodzinnej firmy specjalizującej się w produkcji transformatorów toroidalnych, a przynajmniej takie były jego początki. Wielu ekspertów twierdzi, że toroidy średnio nadają się do wzmacniaczy lampowych, ale bracia Lachowscy mieli na ten temat inne zdanie. Opracowali transformator, który wywiązywał się z tej roli znakomicie, a skoro to się udało, postanowili pójść za ciosem i zbudować kompletny wzmacniacz. Gdyby wyglądał jak ten, który teraz przyszło mi przetestować, firma prawdopodobnie nie przetrwałaby zbyt długo, bo udławiłaby się swoim własnym sukcesem.

Ostatnie komentarze

  • Garfield

    Wygląda na produkt na światowym poziomie. To cieszy. Po ostatnim Audio Video Show można było przeczytać pozytywne komentarze zagranicznych dziennikarzy audio na temat nowych urządzeń Fezza. Dostrzegam tu pewne podobieństwo do podejścia do projektowania i pozycjonowania produktów przez holenderską Pr...
    0
Zobacz inne komentarze

Spendor Classic 2/3

Spendor Classic 2/3

Na czym polega fenomen brytyjskich monitorów? Jeśli potraficie odpowiedzieć na to ostatnie pytanie jednym zdaniem, szczerze zazdroszczę, bo ja - choć doskonale wiem - wciąż mam z tym problem. Teoretycznie brytyjskie monitory nie powinny mieć żadnej przewagi nad polskimi, włoskimi, duńskimi, niemieckimi, francuskimi, amerykańskimi, czeskimi, japońskimi czy chińskimi. W czasach globalizacji niemal wszystko można zrobić wszędzie. Mimo to produkcja specyficznego typu kolumn wychodzi wyspiarzom fenomenalnie. Do tego stopnia, że wciąż mają na to niemal całkowity monopol. Co ciekawe, nie mówimy o kosmicznie zaawansowanym sprzęcie wykorzystującym najnowsze zdobycze techniki. Przeciwnie - tu chodzi raczej o wierność tradycji, a nawet umiejętność przeciwstawiania się krótkotrwałym trendom. W świecie, w którym większość firm stawia na oryginalne pomysły i materiały rodem z promów kosmicznych, Brytyjczycy proponują nam klasyczne, kanciaste pudła z dość zwyczajnymi przetwornikami, często sprawiające wrażenie zrobionych na odpierdziel, a audiofile wciąż składają zamówienia, płacą i grzecznie czekają na swoją parę. Czy decydujący jest tutaj aspekt historyczny, czy może jakaś przekazywana z pokolenia na pokolenie wiedza o strojeniu głośników i skrzynek? Ciężko powiedzieć, ale podobno znacznie łatwiej usłyszeć. Dlatego właśnie zdecydowałem się na test kolejnego brytyjskiego klasyka.

Ostatnie komentarze

  • Garfield

    Słuchałem Classic 2/3. Ich brzmienie ma specyficzny urok i można je polubić. Osobiście wolę podłogówki z przyczyn praktycznych, więc w tym przedziale cenowym pewnie w pierwszej kolejności spoglądałbym w kierunku Dynaudio. Albo, jeśli zależałoby mi na "starobrytyjskiej" estetyce dźwięku, na Grahamy L...
    1
Zobacz inne komentarze

Naim NSC 222 + NAP 250 + NPX 300

Naim NSC 222 + NAP 250 + NPX 300

W świecie audiofilskiego sprzętu Naim zawsze był odmieńcem. Kiedy czterdzieści lat temu wszyscy zachwycali się nowym medium, jakim była płyta kompaktowa, manufaktura z Salisbury zbojkotowała ten format, opowiadając się za winylami. Brytyjczycy ostatecznie się złamali, ale chyba tylko dlatego, że w latach dziewięćdziesiątych nie było już wyboru. Powoli rozpędzała się wówczas moda na systemy wielokanałowe, jednak Naim zupełnie się tym nie przejął. Niby coś próbował, wprowadzając na przykład jednoczęściowy kombajn z odtwarzaczem płyt DVD, ale później niewiele się w tym temacie działo i po dziś dzień katalog tej marki jest zdominowany przez urządzenia stereofoniczne. Ale to dopiero początek historii. Podczas gdy zdecydowana większość producentów elektroniki stara się budować produkty ładne, czasami wręcz urzekająco piękne, Naim od samego początku proponował nam brzydkie, czarne klocki, przywodzące na myśl prostowniki do akumulatorów albo sprzęt pracujący w profesjonalnych serwerowniach. Każda normalna firma stara się także montować w swojej aparaturze normalne, standardowe, powszechnie stosowane złącza, ale nie, to by było zbyt proste. Dlatego Brytyjczycy przez wiele lat uparcie stosowali DIN-y różniące się liczbą i kątem rozstawienia pinów oraz wiele innych, dziwnych gniazd, przeważnie zasilających. Oprócz tego zamieniali miejscami terminale głośnikowe, rekomendowali stosowanie niezwykle długich kabli (co miało po części rekompensować brak zabezpieczeń w końcówce mocy) i odradzali swoim klientom zabawę z akcesoriami zasilającymi. Żeby jeszcze te dziwaczne graty były tanie, ale nigdy nie były. Jeśli prowadzicie firmę produkującą sprzęt hi-fi i zastanawiacie się, co zrobić, aby zniechęcić klientów do jego zakupu i maksymalnie utrudnić życie tym, którzy mimo wszystko się na to zdecydują, możecie śmiało brać z Naima przykład.

Ostatnie komentarze

  • Garfield

    Nigdy nie lubiłem produktów firmy Naim z powodu wspomnianych dziwactw. Ich brzmienie też mi nie odpowiadało, nawet wzmacniacza the Statement. Z tego, co tu czytam, wnioskuję, że nowa seria produktów jest bardziej "normalna". W zasadzie to dobra wiadomość, ale nadal nie znajduję powodu, aby ktoś inny...
    1
Zobacz inne komentarze

Silent Angel M1T

Silent Angel M1T

Silent Angel to marka powołana do życia przez chińską firmę Thunder Data, która istnieje od 2017 roku i specjalizuje się w budowaniu serwerów i sprzętu do komunikacji sieciowej, a także w opracowywaniu oprogramowania służącego do przechowywania i przesyłu danych w sieci. Jedną z pasji jej założycieli, Erica Jiana Huanga i Chorusa Chuanga, jest jednak sprzęt hi-fi, dlatego też panowie postanowili dorzucić do tego ogródka coś od siebie i wprowadzili na rynek urządzenie, które podzieliło miłośników dobrego brzmienia skuteczniej niż dyskusja o hi-endowych kablach. Silent Angel N8, bo o nim mowa, był bodajże pierwszym audiofilskim switchem sieciowym, a ponieważ był znacznie droższy niż podobne urządzenia, jakie można kupić w sklepach komputerowych, na forach i grupach dyskusyjnych rozpętało się piekło. Jeśli mam być szczery, od początku patrzyłem na ten temat sceptycznie, więc postanowiłem to cudo przetestować. Mój świat nie stanął na głowie, brzmienie nie zmieniło się nie do poznania, a moje streamery nie zaczęły ze szczęścia tańczyć fokstrota, ale N8 nadal pracuje w mojej "serwerowni". Wydaje mi się, że urządzenie to trafiło przede wszystkim do dwóch grup klientów - tych, którzy ze względu na inną konfigurację systemu faktycznie usłyszeli różnicę oraz tych, którzy traktują sprzęt audio jak sport, a odsłuchy jak zawody, w których liczy się każdy ułamek sekundy i każdy milimetr, a wygrywa ten, kto słyszy więcej. Wydając małą fortunę na okablowanie, akcesoria zasilające, stoliki, platformy antywibracyjne, magiczne cegły, tybetańskie kuleczki i inne szarlataństwa ze świata audio voodoo, głupio byłoby się nagle zatrzymać i zignorować gorącą nowość, która przyprawia sceptyków o ból tylnej części ciała. Jeszcze ważniejszym efektem całego tego zamieszania jest to, że wszyscy poznaliśmy i dobrze zapamiętaliśmy nieznaną dotąd markę Silent Angel, a ta wprowadzała na rynek kolejne urządzeni, na szczęście już nie tak ekscentryczne. Jednym z nich jest transport sieciowy M1T.

Ostatnie komentarze

  • Marcin

    Mam ten zestaw. Od razu powiem że jako fan streamingu sporo testowałem. Szukałem naprawdę dobrego transportu, bo Bluesound Node był nieco w tyle. M1T zrobił kapitalną robotę. Poszedłem za ciosem i zasilam go Foresterem F1, który także zasila Bonn N8 i do tego wpadły kabelki Bastei. Dźwięk jest kompl...
    0
Zobacz inne komentarze

Rose RA180

Rose RA180

Niewielu producentom udało się wejść na rynek sprzętu audio z takim przytupem, z jakim zrobiła to marka Rose. Nie dziwi to jednak nikogo, kto miał styczność z jej urządzeniami, takimi jak streamery RS150 i RS250 lub opisywany na łamach naszego magazynu system all-in-one RS201E. Koreańscy projektanci postawili na bezkompromisową nowoczesność i wysoką jakość wykonania. Eleganckie i minimalistyczne obudowy, kolorowe ekrany dotykowe zajmujące praktycznie całą przednią ściankę, kompatybilność z większością popularnych serwisów i usług strumieniowych, ogromne możliwości konfiguracji sprzętu i porządne podzespoły przekładające się na audiofilski dźwięk - czego chcieć więcej? Chyba tylko wzmacniacza, który nie tylko pasowałby do takiego źródła gabarytowo i wizualnie, ale także pozwoliłby wykorzystać jego pełny potencjał.

Ostatnie komentarze

  • 1piotr13

    Wizualnie majstersztyk. Miałem okazję kiedyś porównać dwa inne podobne do siebie cenowo Rose RS201E all-in-one z Cambridge Audio Evo 150. Niestety, ale Rose przegrał z kretesem. A szkoda, bo to kawał ładnego wizualnie klocka.
    0
Zobacz inne komentarze

Pylon Audio Jasper 23 Active

Pylon Audio Jasper 23 Active

Od wielu lat rośnie liczba osób zainteresowanych sprzętem luksusowym, pięknym, oferującym znakomite parametry i brzmienie wysokiej próby, ale jednocześnie tak prostym w instalacji i użytkowaniu jak głośnik sieciowy czy dizajnerska lampka sterowana aplikacją. Niektórzy audiofile uważają, że te dwie rzeczy muszą się ze sobą kłócić. Wychodzą z założenia, że zwiększenie komfortu obcowania z muzyką automatycznie obniża jakość jej reprodukcji. Jeśli mamy w domu stertę pudełek stojących na kolcach i połączonych ze sobą drogimi kablami, jeśli całe pomieszczenie zostało podporządkowane temu jednemu celowi, jeśli przed każdym odsłuchem przeprowadzamy skomplikowaną procedurę wygrzewania wszystkich elementów systemu, jednocześnie sprawdzając wilgotność powietrza i napięcie w gniazdku, zasługujemy na świetny dźwięk, a jeśli kupimy kolumny aktywne, obsługując je za pomocą aplikacji na telefon, audiofilami absolutnie nazywać się nie możemy. Tylko czy na pewno? Producenci elektroniki już dawno odkryli, że można zrobić to prościej. Ich hi-endowe systemy all-in-one sprzedają się jak świeże bułeczki, bo wystarczy podłączyć do nich kolumny i zestaw stereo gotowy. A gdyby tak wyeliminować konieczność zakupu jakiejkolwiek elektroniki, tworząc audiofilski odpowiednik głośników sieciowych. Tej misji podjęło się już wiele firm, bo sama idea nie jest nowa ani rewolucyjna. Zazwyczaj polegało to jednak na przebudowie kolumn budżetowych, aby z dodatkową elektroniką w środku nie kosztowały majątku. Rezultat to tanie kolumny zasilane kiepską elektroniką, czyli mnóstwo kompromisów i dźwięk daleki od ideału. Teraz swoje pierwsze bezprzewodowe zestawy głośnikowe pokazała firma Pylon Audio. I zrobiła to zupełnie inaczej.

Nowe testy

Poprzedni Następny
Focal Aria Evo X N°1

Focal Aria Evo X N°1

Zwyczajny styczniowy wieczór. Spokój, cisza, człowiek nawet chciałby gdzieś wyjść, ale pogoda do niczego. Nie dość, że temperatura w okolicach zera, to jeszcze wieje i pada, a potem zamarza. Z...

Tellurium Q Statement II

Tellurium Q Statement II

Wojna, pandemia, kryzys, katastrofa klimatyczna, wszechobecna zgnilizna, korupcja, zapaść ekonomiczna, degrengolada moralna, złodziejstwo, upadek autorytetów, instytucji, rządów, cywilizacja śmierci. Jeśli wierzyć mediom głównego nurtu, tak w dużym skrócie wygląda świat,...

Final Audio Design A5000

Final Audio Design A5000

Japońską firmę Final Audio Design kojarzymy niemal wyłącznie ze słuchawkami, ale kiedy prześledziłem jej historię, zrobiło mi się przykro, że manufaktura mająca swoją siedzibę w mieście Kawasaki zajmuje się obecnie...

Komentarze

Gość
Posłuchaj Tannoyów. Ładnie grają ich monitory. Do takiego pokoju będą dobre B&W, KEF, Eltax, Focal, jest tego od groma.
Andrzej
@Piotr - Niestety wcale nie jest tak różowo. Zbadałem temat dokładnie, gdy wpadłem na pomysł zbudowania systemu w swojej koronawirusowej, domowej pracowni (sypi...
Piotr
Myślę, że że jest wiele niezłych zestawów głośnikowych do tak mikrego pomieszczenia. Głupotą jest trzymać się kurczowo jednej firmy.
a.s.
Mnie poza 0db na YouTubie i tego StereoLife oraz Audio nic więcej nie potrzeba. W Audio ważne dla mnie są pomiary kolumn.
Cezar
Zalecaną odległość kolumny od ściany mierzymy od przedniej ( z głośnikami), czy tylnej ścianki kolumny?

Płyty

Organek - MTV Unplugged

Organek - MTV Unplugged

Chyba nie będzie dużym nadużyciem stwierdzenie, że seria MTV Unplugged najlepsze lata ma już za sobą. Wszystkie największe koncerty, do...

Newsy

Tech Corner

Krótka historia płyty kompaktowej

Krótka historia płyty kompaktowej

Jak wyglądał świat w marcu 1979 roku? Andrzej Wajda kręcił "Panny z Wilka". Jan Paweł II był papieżem niecałe pół roku. Prezydentem USA był Jimmy Carter. W Nowym Jorku urodziła się Norah Jones. Atari wypuściło na rynek komputery Model 400 i Model 800. W salonach samochodowych pojawiły się Peugeot 505,...

Nowości ze świata

  • Whenever I grumble about the fragmentation of the audio equipment market, which translates into a huge variety of equipment available in stores, but also problems for customers to sort it all out in their heads and make a choice, I...

  • In a twist that has tails wagging and audiophiles howling, the canine world has unleashed its unparalleled auditory prowess upon the high-end audio scene. In a market saturated with human opinions, dogs have emerged as the ultimate connoisseurs of sound,...

  • Marantz introduced two exceptional new products to its portfolio of high-performance hi-fi components. The first is the latest addition to the brand's long-established and widely celebrated heritage as the world leader in CD player design - the new CD 50n...

Prezentacje

Muzyka dla pokoleń - Bryston

Muzyka dla pokoleń - Bryston

Przeglądając strony internetowe i katalogi firm zajmujących się produkcją audiofilskiego sprzętu, prawie zawsze zaglądam do zakładek opisujących ich historię i filozofię. Dziś podobno już niewielu ludzi zwraca na to uwagę, ale prawdziwi hobbyści na pewno interesują się wszystkim, co wiąże się ze sprzętem hi-fi. Sęk w tym, że nie każda...

Poradniki

Listy

Galerie

Popularne testy

Dyskografie

Witchcraft - Zaklęcia ze Szwecji

Witchcraft - Zaklęcia ze Szwecji

Korzenie szwedzkiego zespołu Witchcraft sięgają 2000 roku. Wtedy właśnie Magnus Pelander - gitarzysta grupy Norrsken - postanowił oddać hołd swoim...

Wywiady

Tomasz Karasiński - StereoLife

Tomasz Karasiński - StereoLife

Chcąc poznać ludzi zajmujących się sprzętem audio, związanych z tą branżą zawodowo, natkniemy się na wywiady z konstruktorami, przedsiębiorcami, sprzedawcami,...

Popularne artykuły

Vintage

Sony EL-7

Sony EL-7

Muszę przyznać, że nigdy nie byłem wielkim fanem kaset magnetofonowych ani magnetofonów. Patrząc na nie odczuwam oczywiście pewną nostalgię i...

Cytaty

WieslawMysliwski.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.