Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Gramofon - czy warto i dlaczego

  • Kategoria: Poradniki
  • Jarosław Święcicki

Gramofon - czy warto i dlaczego

No właśnie - po co to komu? Nie dość, że płyty są strasznie delikatne, to na dodatek co dwadzieścia kilka minut trzeba je obracać żeby usłyszeć dalszy ciąg albumu. Jaki to ma sens w czasach, kiedy na komputerowej playliście można mieć miliony utworów, przełączać je w dowolny sposób jednym kliknięciem albo w ogóle nie ruszać i słuchać godzinami. Użytkownicy serwisów streamingowych do czasu osiągnięcia wieku emerytalnego prawdopodobnie nie odkryją nawet ułamka zgromadzonej tam muzyki. Komu więc potrzebny jest gramofon? Jeśli podejdziemy do tematu w ten sposób, rzeczywiście może się okazać, że jest on właściwie zbędny. Jednak coraz więcej melomanów, po początkowej fascynacji plikowym wygodnictwem, zaczyna szukać innego charakteru brzmienia, innego rodzaju obcowania ze sprzętem i sztuką jako taką. Nie da się ukryć, że słuchanie muzyki z tego nośnika ma swoje wady i zalety. O niektórych wadach już wspomnieliśmy, a co z plusami? Przecież jakieś muszą być, skoro ze szlifierek korzysta coraz więcej osób i nie jest to tylko i wyłącznie chwilowa moda na audiofilskie retro. Rozpoczynamy więc cykl poradników, w których postaramy się wytłumaczyć niektóre kwestie techniczne, polityczne i filozoficzne.

Najpierw przyjrzymy się temu medium z historycznego punktu widzenia, aby w kolejnym artykule powoli przejść już do praktyki. Będziemy pisać o tym jak wybrać i skonfigurować gramofon, jak rozwijać swój system analogowy, jak kolekcjonować i konserwować płyty winylowe, a wszystko to we współpracy z ekspertami z firm związanych z tą tematyką. Jeżeli więc interesujecie się analogiem lub chcecie wejść w jego magiczny świat, śledźcie nasze poradniki. Pliki, przetworniki, kompakty i streamery są owszem ciekawe, ale gramofony przeżyły już niejedną rewolucję. Na pewno warto przyjrzeć im się z bliska.

Gramofon - czy warto i dlaczego

Historia

Historycznie rzecz biorąc to właśnie płyta gramofonowa, tłoczona od roku 1897 roku na szelaku (odmiana żywicy naturalnej) była pierwszym nośnikiem, który zapoczątkował rozwój przemysłu fonograficznego. Płyta szelakowa, zwana również gruborowkową, była odtwarzana z prędkością 78 obrotów na minutę i pozwalała na zapisanie do 5 minut dźwięku na jednej stronie 12-calowego krążka. Jakość niestety nie zachwycała. Nie dość, że na jednym egzemplarzu można było zmieścić raptem 10 minut muzyki (płyty były dwustronne), to na dodatek był to zapis monofoniczny. Z pierwszym problemem uporano się po zmianie materiału, na którym tłoczone były rowki. Zastosowanie polichlorku winylu, zwanego potocznie winylem, pozwoliło na zagęszczenie zapisu oraz zmniejszenie prędkości obrotowej do 33 i 1/3 obrotów. Umożliwiło to zmieszczenie aż 25 minut dźwięku na jednej stronie krążka. Tak powstała płyta drobnorowkowa, zwana potocznie długogrającą. Dodatkowo w roku 1949 wytwórnia RCA zaprezentowała 7-calową płytkę z dużym otworem pośrodku, którą należało odtwarzać z prędkością 45 obrotów na minutę. Oba rozwiązania funkcjonują do dziś - pierwsze jako album długogrający, a drugie zwykle jako singiel z jednym utworem na każdej stronie.

Problem zapisu monofonicznego został rozwiązany w 1957 roku w USA, gdzie zaczęto produkować pierwsze płyty stereofoniczne w systemie 45/45. Co to oznacza? Otóż na każdym zboczu rowka, pochylonym właśnie pod kątem 45 stopni, umieszczono zapis jednego kanału. Dwa zbocza – dwa kanały. Proste, prawda? Winylowa płyta znów mogła ruszyć na podbój świata. I tak pewnie do dziś rządziłaby niepodzielnie na rynku fonograficznym (magnetofony nigdy nie zagroziły jej panowaniu) gdyby nie powstanie na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku płyty kompaktowej. Melomani na całym świecie zachłysnęli się cyfrową jakością i analogowe płyty popadły w niełaskę. Sprzedaż dramatycznie spadła, a regały z wielkimi kopertami zaczęły znikać ze sklepów, zamieniane na malutkie, plastikowe pudełeczka ze srebrnymi krążkami. Wydawałoby się, że koniec winyli jest bliski. Nic bardziej mylnego!

Analogi przetrwały trudny okres, w dużej mierze dzięki DJ-om puszczającym z nich muzykę na wszelakich imprezach oraz dzięki technice scratch używanej w muzyce rozrywkowej. Również dzięki zapalonym audiofilom, dla których cyfrowy dźwięk był nie do zaakceptowania. Na początku XXI wieku płyty winylowe zaczęły wracać do łask. Dziś sprzedaż stopniowo rośnie, co jest niemalże ewenementem w czasach, gdy całkowita sprzedaż fizycznych nośników dźwięku sukcesywnie spada. Coraz więcej nowych tytułów jest wydawanych zarówno w wersji cyfrowej, jak i analogowej, a w wielu sklepach z muzyką powróciły regały z dużymi kopertami. Dlaczego? Miłośnicy winyli mieliby zapewne wiele do powiedzenia na ten temat. Na pewno padłaby odpowiedź, że ludzie coraz wyraźniej dostrzegają magię czarnych płyt. Cóż, to lakoniczne wytłumaczenie może być jednocześnie najbardziej trafne.

Gramofon - czy warto i dlaczego

Gramofon - czy warto i dlaczego

Skąd bierze się magia analogu?

Wielu melomanów po początkowej fascynacji płytą CD stwierdziło, że dźwięk analogowy mimo, że technicznie mniej doskonały, jest jednak przyjemniejszy dla ludzkiego ucha. W przypadku płyty kompaktowej, materiał zarejestrowany w studiu musi zostać najpierw przekonwertowany aby spełniał normy tego standardu. Większość studiów nagraniowych rejestruje dźwięk o znacznie wyższych parametrach, jednak płyta kompaktowa jest z założenia ograniczona do 16 bitów i niewiele da się z tym zrobić. W odtwarzaczu ponownie zachodzi konwersja, tym razem z postaci cyfrowej na analogową. Dźwięk, który słyszymy jest więc w pewnym sensie odbudowywany z kawałków, a wykonywanie tylu operacji na oryginalnym sygnale pogarsza jego jakość. W przypadku płyt winylowych nic takiego nie ma miejsca. Kształt rowków wyrytych na płycie w zasadzie odpowiada ruchom membran głośników. Rozdzielczość analogowego sygnału jest właściwie nieskończona, ponieważ nie jest on cięty na fragmenty.

Na co się to przekłada? Otóż muzyka płynąca z płyty gramofonowej jest określana jako cieplejsza, pozwalająca zrelaksować się podczas słuchania. Bas jest potężny, ale miękki, wysokie tony wyraziste, ale nie nerwowe, a scena szeroko rozłożona przed słuchaczem. Całość pozwala wręcz zanurzyć się w muzyce, prawie jak w wannie z gorącą wodą. Krótko mówiąc - relaks i odpoczynek. Innym ciekawym elementem analogowego wydawnictwa, który w przypadku plikowych odpowiedników pozbawionych fizycznego nośnika zupełnie zanikł, jest poligrafia na okładce. Duża powierzchnia dawała spore pole do popisu licznym grafikom i malarzom, a wiele płyt przeszło do historii nie tylko dzięki zawartej na niej muzyce, ale również dzięki oprawie graficznej lub dodawanym do nich gadżetom. Nawet jeśli porównamy okładki winyli z płytami kompaktowymi, to niestety - obrazek wielkości spodka pod filiżankę nie robi już takiego wrażenia, jak jego gramofonowy odpowiednik.

Gramofon - czy warto i dlaczego

Gramofon - czy warto i dlaczego

Software

Wszystko fajnie, ale skąd brać płyty? Jeszcze kilka lat temu może był to problem, ale dziś winyle wracają i ich nabycie nie jest już takim problemem. Coraz więcej tytułów jest wydawanych zarówno w wersji cyfrowej, jak i analogowej, aczkolwiek przeważnie płyty winylowe są droższe od ich kompaktowych odpowiedników. Czasami jako bonus dla nabywców wersji analogowych podawane są źródła do legalnego pobrania albumu w wersji plikowej. Nieraz do winyli dodawana jest wersja kompaktowa. Innym rozwiązaniem jest rynek płyt używanych. Tutaj trzeba już uważać ponieważ nieodpowiednio użytkowane winyle po prostu się psują. Najlepiej kupować analogi, które najpierw możemy obejrzeć. Płyta winylowa jest niestety dosyć delikatnym przedmiotem i sposób jej przechowywania oraz używania może znacząco wpłynąć na jej stan techniczny. Oczywiście obecnie najpopularniejszą formą są zakupy poprzez serwisy aukcyjne, gdzie można znaleźć ogromne ilości ofert. Co zadziwiające, niemal wszystkie aukcje dotyczą płyt w bardzo dobrym, a czasem wręcz idealnym stanie. Ciekawe, prawda?

Jak sprawdzić czy płyta nadaje się do słuchania? Należy ją oczywiście dokładnie obejrzeć, a obserwację najlepiej rozpocząć już od samej okładki. Może jest podarta, ma wytarte brzegi, a płyta jest włożona bez żadnej koperty i bezczelnie wystaje przez dziurę? Papier jest pofałdowany jakby był kiedyś wilgotny? Wtedy praktycznie nie ma co nawet zaglądać do środka. Jeśli ktoś przez kilkanaście lat trzymał płytotekę na strychu albo w piwnicy, nie wróży to nic dobrego. Niektóre płyty da się uratować, ale ponieważ ofert jest tak wiele, lepiej chyba odpuścić sobie taki zakup. Można powiedzieć, że im lepszy stan okładki tym większe prawdopodobieństwo, że płyta także będzie w porządku. Zaglądamy więc do środka. Sama płyta powinna być włożona przynajmniej do papierowej koperty. Jeśli swobodnie telepie się w samej okładce, jest to kolejny minus. Jeżeli jednak jest koperta, wysuwamy ją ze środka i odkładamy twardą okładkę na bok. Teraz delikatnie wysuwamy krążek tak, aby nie dotknąć jego powierzchni z naciętym rowkiem. Trzymając winyl dłońmi opartymi o krawędzie uważnie go oglądamy. Płyta powinna być czarna jak noc i błyszcząca. Jeżeli jest matowa, może to oznaczać dwie rzeczy - albo jest zabrudzona albo też była bardzo często odtwarzana, co może oznaczać jej spore zużycie. Gdy powierzchnię przecinają delikatne ryski, zwane kopertówkami (powstają one od częstego wysuwania winyla z koperty w wyniku czego trze on o papier), nie jest jeszcze tak źle. Jednak gdy gołym okiem widać wyraźne i głębokie uszkodzenia, mogą one powodować nie tylko trzaski, ale wręcz przeskakiwanie igły. Wiadomo więc, że z zakupu takiego egzemplarza lepiej zrezygnować. Warto jednak zaznaczyć, że poprawnie przechowywana i używana płyta gramofonowa może służyć dziesiątki lat. Większość egzemplarzy sprzedawanych obecnie na giełdach i portalach aukcyjnych to płyty wyprodukowane 20-30 lat temu i wciąż potrafią one zachwycić swoim brzmieniem.

Rozmowa z ekspertem

O źródła zainteresowania gramofonami i płytami analogowymi postanowiliśmy zapytać pana Roberta Małasa z wrocławskiego salonu Fusic. To znany sklep ze sprzętem audio, w którym całkiem spory sektor poświęcony jest gramofonom i różnego rodzaju akcesoriom winylowym. W Fusicu czarne płyty nie są jedynie dodatkiem czy gustowną dekoracją. W głównej sali odsłuchowej zwykle prezentowany jest jakiś dyżurny gramofon, gotowy do akcji. Wypytaliśmy pana Roberta o to, jak klienci audiofilskiego salonu postrzegają gramofony, czego się obawiają, od czego zaczynają i co można im doradzić.

Jak często klienci sklepu pytają o gramofony?
Jeśli w ogóle mówimy o ludziach szukających sprzętu stereo, byłoby to od 10 do 20 procent naszych klientów. Istnieją jednak pewne - nazwijmy to - wahania sezonowe. Na przykład cały okres przedświąteczny to taki czas, kiedy mamy więcej zapytań o gramofony. Spory wzrost zapytań o sprzęt analogowy nastąpił również w momencie, kiedy we Wrocławiu otworzono Vinyl Cafe. To kawiarnia połączona ze sklepem z płytami winylowymi. Mamy świadomość, że była to raczej chwilowa fala, zjawisko o lokalnym zasięgu, ale dla nas było ono zauważalne. Co ciekawe, okazało się, że miejsce to otworzył jeden z naszych klientów. Wzmożony ruch w segmencie analogowym obserwujemy także, kiedy w prasie lub w sieci pojawiają się artykuły o gramofonach. Dla wielu ludzi stanowią one taką zachętę, aby przypomnieć sobie ten temat lub zagłębić się w świat analogu po raz pierwszy.

Ilu spośród tych klientów chce kupić swój pierwszy gramofon w życiu?
Naprawdę wielu. Jest to stosunkowo duża grupa wśród tych klientów, których opisałem wcześniej. Czasami są to ludzie, którzy nigdy w życiu nie mieli kontaktu w płytami winylowymi, ale najczęściej są to melomani, którzy mają gdzieś w domu winyle, ale już dawno zapomnieli o sprzęcie do ich odtwarzania. Zdarza się, że mają oni w swoich zbiorach naprawdę interesujące wydania, więc szkoda byłoby ich nie słuchać.

Z jakiego powodu warto wybrać właśnie czarne płyty?
W dzisiejszych czasach muzyki słucha się najczęściej z plików, z sieci lub ewentualnie z płyt kompaktowych. Od tego zwykle zaczynają się rozmowy z naszymi klientami - z jakiego źródła i w jakich okolicznościach lubią słuchać muzyki. Wciąż jednak istnieje wśród nich taka świadomość, że płyty winylowe istnieją, że są czymś trochę innym. My nawet nie musimy o tym przypominać. To, że gramofony są obecne w świadomości melomanów, samo z siebie bardzo napędza wyobraźnię. W końcu jeśli już kupujemy sprzęt do słuchania muzyki, możemy zadbać o to, aby dało się na nim słuchać również czarnych płyt.

Czy tacy melomani boją się gramofonów i tego, jak się je obsługuje?
To ciekawe, bo ludzie raczej nie obawiają się użytkowania samego gramofonu. Dla nich to raczej urządzenie jak każde inne. Czasami nasi klienci pytają jaka jest żywotność wkładek, ewentualnie jak czyścić stare płyty. Powiedziałbym nawet, że z mojej perspektywy mogliby się nawet bardziej przejmować tym, jak dbać o gramofon, ponieważ często zdarzają się uszkodzenia wynikające z niewłaściwej obsługi. Plagą są ponoć sprzątaczki, które nie czyszczą gramofonów z należytą delikatnością. Klient przychodzi wtedy do salonu i mówi, że sprzątaczka coś tam wycierała i teraz nie gra. Często okazuje się, że igła jest całkowicie wyłamana. Dlatego sprzedając gramofony warto jest jednocześnie udzielić klientowi choćby kilku krótkich wskazówek, jak się nim właściwie posługiwać. Ludzie częściej boja się o to, czy będą mieli skąd brać płyty, a niżeli o sprawy techniczne związane z samym napędem.

Dlaczego mielibyśmy wybrać gramofon, a nie odtwarzacz CD lub streamer?
Są trzy powody. Pierwszy to jakość dźwięku. To brzmienie jest inne, zdaniem wielu audiofilów lepsze niż dźwięk cyfrowy. Drugi to chęć odtwarzania płyt, które ktoś już gromadził latami. Z tym nie ma co dyskutować, bo meloman posiadający duże zbiory winyli nie zrezygnuje z nich ot tak. Trzeci powód to moda, a ta wraca i widać to coraz bardziej.

Czy ludzi nie odstrasza to, że słuchanie winyli wiąże się z całym rytuałem?
Nie, to właśnie przyciąga ludzi do analogu! Wielu naszych klientów uwielbia bawić się sprzętem, doświadczać kontaktu z nim, myć płyty, kupować wciąż różne szczoteczki, dociski, nowe wkładki. Ludzie słuchający winyli stanowią dość specyficzną grupę. Oni nie chcą robić pięciu rzeczy naraz, wolą poświęcać sie różnym takim hobbystycznym zajęciom. Często do nas wracają, robią sobie małe prezenty, potem idą do domu i wieczorem sprawdzają jak będzie brzmiała muzyka z płyt wyczyszczonych jakimś nowym płynem. Jest pewna grupa klientów, którzy używają tylko płyt winylowych i są zagorzałymi przeciwnikami innych źródeł dźwięku. Ta grupa jest całkiem spora, nie jest to żaden margines. Już sam ten fakt potwierdza, że chyba warto zainteresować się gramofonami.

Gramofon - czy warto i dlaczego

Gramofon - czy warto i dlaczego

Podsumowanie

Gramofon, jak każde źródło dźwięku, ma swoje plusy i minusy. Wielu melomanów decyduje się jednak na walkę z przeciwnościami losu, aby wydobyć z tego ponadczasowego medium wszystko, co najlepsze. Dla sporej grupy audiofilów analogowy dźwięk pozostaje z kolei niedoścignionym wzorcem, któremu nie zagrożą żadne cyfrowe formaty zapisu. Winyle mają w sobie pewien czar, który objawia się nie tylko w ich brzmieniu, ale także wszystkim, co się z nimi wiąże. Słuchanie muzyki z czarnych krążków to zawsze swego rodzaju rytuał. Samo wyjęcie płyty z koperty i jej obracanie w rękach już zapowiada chwile magii. Wybieramy album spoglądając na jego dużą okładkę. Delikatnie przecieramy powierzchnię krążka i umieszczamy ją na talerzu gramofonu. Włączamy silnik, nastawiamy igłę i czujemy, jak cały świat zwalnia i zaczyna kręcić się z prędkością 33 i 1/3 obrotów na minutę...

Artykuł powstał we współpracy z salonem Fusic.

Komentarze (2)

  • notlapin

    Świetny poradnik :D

    0
  • Marek W

    Tylko nie wspomniano o jednej, zasadniczej kwestii, że teraz wszystkie zespoły nagrywają dźwięk w studiu cyfrowo, które do wytłoczenia przekształcić na wersję analogową, więc obecnie cała wyższość płyt analogowych to ściema marketingowa, żeby zrobić dodatkowy biznes na audiofilach. No chyba, że ktoś ma jeszcze stare płyty w dobrym stanie, o co coraz trudniej.

    1

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sunny Chang - Soundgil

Sunny Chang - Soundgil

Soundgil to jedna z firm, które skupiają się na jednej, jedynej rzeczy, ale robią ją wyjątkowo dobrze. W tym przypadku mówimy o kompaktowych zestawach głośnikowych będących w istocie miniaturowymi odpowiednikami hi-endowego systemu stereo. Jak na maleńkie, aktywne kolumienki, są projektowane i budowane w całkowicie bezkompromisowy sposób. Ich konstruktorzy chcieli skopiować...

Mads Klifoth - Audiovector

Mads Klifoth - Audiovector

Audiovector to jedna z firm, których kariera na polskim rynku wyraźnie przyspieszyła w ciągu kilku ostatnich lat. Teoretycznie nic nie stało na przeszkodzie, aby ta skromna, rodzinna manufaktura założona w 1979 roku stała się u nas jednym z ważniejszych graczy zaraz po transformacji ustrojowej, kiedy to głodni nowości i ciekawi...

Audiofil - jednostka chora i społecznie niebezpieczna

Audiofil - jednostka chora i społecznie niebezpieczna

Bycie audiofilem to świetna sprawa. Człowiek słucha sobie muzyki i dąży do tego, aby robić to w jak najlepszy sposób - wyciskać z niej jak najwięcej. Relaksujące zajęcie, które wzmacnia kontakt ze sztuką, zachęca do pogłębiania wiedzy, pobudza wyobraźnię i pozwala rozwijać się na wielu różnych płaszczyznach. Będąc audiofilem, można...

Gustavo Pires - Vicoustic

Gustavo Pires - Vicoustic

Gdybyśmy spytali audiofilów, który element systemu stereo jest ich zdaniem najważniejszy, większość z pewnością postawiłaby na kolumny, wzmacniacz lub źródło, ewentualnie - w przypadku tych najbardziej zakręconych - na coś takiego, jak kable, akcesoria zasilające lub podkładki antywibracyjne. Spora grupa odpowie jednak, że największy wpływ na ostateczny rezultat brzmieniowy ma...

James Tanner - Bryston

James Tanner - Bryston

Miłośnicy wysokiej klasy sprzętu grającego przyzwyczaili się do tego, że jest on nie tylko kupowany, ale także budowany przez pasjonatów. Często tych, którzy kiedyś znajdowali się w podobnej sytuacji, a swoje hobby rozwinęli do tego stopnia, że w pewnym momencie postanowili zbudować coś swojego - lepszego niż sprzęt oferowany w...

Nowe testy

Poprzedni Następny
Matrix Audio Element I

Matrix Audio Element I

Czasami odnoszę wrażenie, że jednym z ulubionych zajęć miłośników audiofilskiej aparatury jest narzekanie na ceny hi-endowego sprzętu, który przecież z definicji nie jest dla każdego. To trochę tak, jakby pasjonaci...

ELAC Debut Reference DBR62

ELAC Debut Reference DBR62

Czasami odnoszę wrażenie, że firmy działające na rynku audio można podzielić na trzy grupy - te, które spokojnie robią swoje, te, które wegetują, od dawna nie wprowadzają żadnych istotnych nowości...

Sonus Faber Lumina I

Sonus Faber Lumina I

Premiery nowych zestawów głośnikowych manufaktury założonej przez Franco Serblina zawsze budzą wiele emocji, których treść i wydźwięk można zazwyczaj streścić w dwóch zdaniach: "Och, jakie to piękne!" i "Ech, tylko...

Bannery boczne

Komentarze

Piotr
Szkoda że firma Denon teraz nie produkuje magnetofonów. W ostatnich modelach zezwalali nawet przy wymianie głowicy nie przestrajać magnetofonu. Magnetofon sam p...
olo
Świetna recenzja, super sprzęt w tej cenie. Gwarantuje przyjemność i odprężenie podczas słuchania muzyki.
Dariusz
Panie Jarosławie, serdecznie dziękuję za recenzję, bo dzięki Panu kupiłem te słuchawki. Są wspaniałe, a ja słuchając na nich muzyki czuję się szczęśliwy. Dzięku...

Płyty

Oranssi Pazuzu - Mestarin Kynsi

Oranssi Pazuzu - Mestarin Kynsi

Bieżący rok jest wyjątkowy pod każdym względem. Wyjątkowo specyficzny, dziwny, trudny. Śmiało można stwierdzić, że pandemicznym rykoszetem oberwał praktycznie każdy...

Newsy

Sonus Faber Il Cremonese ex3me

Sonus Faber Il Cremonese ex3me

Sonus Faber przedstawia nową edycję specjalną Il Cremonese ex3me. Wprowadzony w 2015 roku z zamiarem uzupełnienia serii Homage, głośnik ten...

Tech Corner

Roon - Nowa jakość streamingu

Roon - Nowa jakość streamingu

Z badań i raportów dotyczących udziału poszczególnych nośników i platform w rynku muzycznym wynika, że pliki i serwisy streamingowe wyprzedzają konkurencję o kilka okrążeń. Temat nośników fizycznych wydaje się zamknięty i nawet ogarniająca cały świat moda na winyle i gramofony nie jest w stanie odwrócić losów tej wojny. O ile...

Prezentacje

Japońska szkoła brzmienia - Yamaha

Japońska szkoła brzmienia - Yamaha

Yamaha to jeden z producentów sprzętu hi-fi, którego logo kojarzą niemal wszyscy. Nie tylko ze względu na jego obecność na popularnych amplitunerach, soundbarach, głośnikach bezprzewodowych i systemach mikro, ale także produktach związanych z domową aparaturą audio bardzo luźno albo wcale. Nie ulega jednak wątpliwości, że w wielu kręgach, także wśród...

Galerie

Najpiękniejsze i najciekawsze gramofony świata

Najpiękniejsze i najciekawsze gramofony świata

Większość audiofilów ceni gramofony za wyjątkowe, analogowe brzmienie. Uważają, że muzyka płynąca z winylowych płyt jest cieplejsza, bardziej wielowymiarowa i...

Popularne testy

Dyskografie

Wywiady

Sunny Chang - Soundgil

Sunny Chang - Soundgil

Soundgil to jedna z firm, które skupiają się na jednej, jedynej rzeczy, ale robią ją wyjątkowo dobrze. W tym przypadku...

Vintage

Technics RS-1506 US

Technics RS-1506 US

Sprzęt audio ma swój nieodparty urok – potwierdzą to nawet ci, którzy nie interesują się tego rodzaju rzeczami i przechodzą...

Słownik

Poprzedni Następny

Próbkowanie

Proces pomiaru sygnału w określonych odstępach czasowych. Przyjmuje się, że częstotliwość próbkowania powinna być co najmniej dwa razy większa od największej częstotliwości składowej obecnej w próbkowanym sygnale. W przeciwnym razie...

Cytaty

PaulClaudel.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.