Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Ghost - Infestissumam

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

Ghost - Infestissumam

Debiutancki album anonimowych muzyków z Ghost, wydany dwa i pół roku temu "Opus Eponymous", był jedną z najbardziej oryginalnych płyt, jakie ukazały się w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Prezentował unikalne połączenie heavy i doom metalowych riffów z popowymi melodiami i psychodelicznym klimatem późnych lat 60. Od tamtego czasu grupa przeszła kilka zmian. Wokalista Papa Emeritus zmienił ksywkę na Papa Emeritus II, co miało sugerować zmianę frontmana (w rzeczywistości pozostał nim zidentyfikowany przez fanów Tobias Forge, znany wcześniej z grup Subvision, Repugnant i Crashdiet). Ponadto grupa została prawnie zmuszona do występowania w Stanach jako Ghost B.C. - aby łatwiej było ich odróżnić od innych grup używających tej nazwy. A czy sama muzyka się zmieniła? Zespół miał dwie drogi do wyboru: twardo trzymać się wypracowanego na debiucie stylu, lub zaproponować coś nowego. Zdecydowali się na coś pomiędzy.

"Infestissumam" to półtora minutowa introdukcja - rozpoczyna się chóralną partią wokalną rozpisaną na wiele głosów, do której wkrótce dochodzi szybka perkusja i gitarowa solówka. Pierwszy właściwy utwór, "Per Aspera ad Inferi", oparty jest na ciężkim, doomowym riffie i organowym, kościelnym tle, ale na pierwszy plan wybija się przede wszystkim popowa, melodyjna partia wokalna. Świetny jest podniosły finał utworu, oparty na marszowym rytmie. Singlowy "Secular Haze", opublikowany już pod koniec zeszłego roku, rozpoczyna się charakterystycznym klawiszowym motywem, do którego zaraz dołącza gitarowy riff. Dobry wybór na utwór promujący całość - bardzo chwytliwy i tylko nieśmiało zapowiadający stylistyczny rozwój zespołu, w pełni widoczny chociażby w dwóch kolejnych utworach. "Jiggalo Har Megiddo" zaskakuje pogodnym nastrojem - gdyby nie od razu rozpoznawalny głos wokalisty i nawiedzone brzmienie klawiszy, nie uwierzyłbym, że to ten zespół. To taki przebojowy rock, z fajnym riffem i przyjemnie bulgoczącym, wyraźnym basem. Jeszcze większym zaskoczeniem jest dwuczęściowy "Ghuleh / Zombie Queen". Część pierwsza to delikatna piosenka, oparta głównie na akompaniamencie instrumentów klawiszowych (fortepianu i syntezatorów). W drugiej jest mocniej, ale znowu nietypowo radośnie.

Bliższy poprzedniej płyty jest "Year Zero" - mroczny gitarowo-klawiszowy riff i częściowo chóralne partie wokalne. Ale to akurat jeden z mniej przekonujących fragmentów całości. "Idolatrine" też nie należy do najmocniejszych punktów "Infestissumam". Zaraz po nich pojawia się jednak rewelacyjny "Body and Blood", kolejny utwór o bardziej pogodnym nastroju, z nieprzyzwoicie wręcz chwytliwym refrenem. Kawałek niespodziewanie się urywa przez co pozostawia uczucie niedosytu, powodujące chęć włączenia go jeszcze raz. A potem po raz trzeci i czwarty, i... Warto jednak się powstrzymać przed ciągłym cofaniem, bo dalej jest równie ciekawie. "Depth of Satan's Eyes" to najcięższy fragment albumu, gitarowy riff nie ustępuje tu tak często klawiszom, jak w pozostałych utworach. Pojawia się też dość długie - jak na Ghost - gitarowe solo. Najciekawszy utwór zostawili jednak na koniec. "Monstrance Clock" pełen jest progresywnych zmian nastroju, pojawiają się tu spokojne fragmenty z akompaniamentem organów, ale też odjechane syntezatorowe solówki. I jeden z najbardziej zapamiętywalnych refrenów grupy. Nie wspominając już o genialnej końcówce, z kolejną chóralną, wielogłosową partią. Rozszerzona edycja albumu zawiera ponadto utwór "I'm a Marionette" z repertuaru ABBY, nagrany z udziałem Dave'a Grohla jako perkusisty. Natomiast wyłącznie na japońskie wydanie trafiła przeróbka utworu "Waiting for the Night" Depeche Mode.

W porównaniu z "Opus Eponymous", "Infestissumam" jest albumem bardziej dojrzałym. Cieszy, że Ghost nie okazał się jednorazowym projektem, a pełnoprawnym zespołem. Chociaż przyznaję, że nie spodziewałem się po nich aż tak dobrej płyty. Jeżeli utrzymają ten poziom na kolejnych wydawnictwach, mogą stać się jedną z najważniejszych współczesnych grup.

Artysta: Ghost
Tytuł: Infestissumam
Wytwórnia: Sonet Records, Loma Vista Recordings
Rok wydania: 2013
Gatunek: Heavy Metal, Psychedelic Rock, Doom Metal
Czas trwania: 47:47

Ocena muzyki
Poziomy6

Nagroda
sl-rekomendacja

Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
NAD C3030

NAD C3030

Moda na sprzęt stylizowany na urządzenia sprzed kilku dekad trwa już na tyle długo, że właściwie przestała być modą. Początkowo można było traktować ją jako krótkotrwałą odpowiedź na zmęczenie minimalizmem,...

Sennheiser Momentum 5 Wireless

Sennheiser Momentum 5 Wireless

Są w świecie audio produkty, których kolejne generacje pojawiają się tak regularnie, że właściwie można ustawiać według nich kalendarz. Co rok nowy smartfon, co dwa lata nowa wersja przetwornika, co...

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Przymierzając się do zakupu hi-endowego systemu stereo, zwykle zaczynamy przeglądać katalogi producentów amerykańskich, niemieckich, brytyjskich, włoskich, francuskich, japońskich albo skandynawskich. W ostatnich latach do tego grona dołączyły także firmy chińskie,...

Bannery boczne

Komentarze

Dariusz
Bardzo dobry dźwięk.
Jacek
Sensu takich rozwiązań nie będę komentował, bo każdy musi przetestować to u siebie i zdecydować, czy jest różnica i czy jest warta wydania kolejnych pieniędzy. ...
pliki z głową
Wiele lat temu nie wierzyłem w cyfrowe audio. Cyfra to cyfra, więc bit to bit, a więc niech nikt nie p...., że jest inaczej. Nie ma prawa być inaczej. Ale pewne...
Wojtek
Słuchałem Diamondów 25, szukając kolumn do NAD-a C379. Konkurentami były B&W 603v3, Elac Carina i Vela, Audiovector QR3, Focal Theva3. Diamond 25 ładnie zgr...

Płyty

The Afghan Whigs - Soft Control

The Afghan Whigs - Soft Control

Przez jednych uznawany za kultowy, przez innych zupełnie nieznany. The Afghan Whigs nigdy nie należał do zespołów, które podbijały listy...

Tech Corner

Bluetooth w sprzęcie audio - wersje, kodeki, ustawienia

Bluetooth w sprzęcie audio - wersje, kodeki, ustawienia

W dobie niesamowitej popularności bezprzewodowego sprzętu audio trudno zaprzeczyć, że jest to przyszłość. I to nie tylko jeśli chodzi o urządzenia mobilne, ale także te, z których korzystamy w domu. Trzymając w ręku smartfon czy tablet, potrzebujemy przecież tylko kompatybilnej z nimi elektroniki, aby móc wygodnie odtwarzać muzykę z ulubionego...

Nowości ze świata

  • Final has introduced one of its most ambitious headphones to date, and this time the Japanese manufacturer has chosen to tackle a problem that becomes particularly difficult at the very top of the market - how to build a closed-back...

  • Victrola is preparing to bring one of its more unusual recent products to Europe. First shown at CES 2026, Soundstage is neither a conventional pair of speakers nor an all-in-one record player. Instead, it is a low-profile soundbase designed to...

  • One of the awkward realities of network audio is that streaming platforms can age much faster than the hardware built around them. A DAC, analog output stage or power supply may remain perfectly capable for years, while changes in licensing,...

Prezentacje

W sto lat od mono do multiroomu - Denon

W sto lat od mono do multiroomu - Denon

O historii sprzętu audio można się wiele nauczyć przeglądając dzieje firm, które tworzą go od wielu, wielu lat. Korzeni większości wynalazków stanowiących swoiste kamienie milowe w rozwoju technologii nagrywania i odtwarzania dźwięku należy oczywiście szukać w Europie i USA, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że życie dzisiejszych audiofilów nie...

Cytaty

TheodorFontane.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.