Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Warbringer - Woe to the Vanquished

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Warbringer - Woe to the Vanquished

Pierwszy kwartał tego roku był bardzo udany dla fanów thrashu. Najpierw zaatakowała stara gwardia i premiery miały nowe albumy Kreatora i Overkill. Oba spotkały się z pozytywnym odbiorem słuchaczy i krytyki. Chwilę później do głosu doszła tak zwana "nowa fala" - premierowy materiał wypuścili między innymi Power Trip, Havok czy właśnie Warbringer. Spośród wyżej wymienionych to właśnie Warbringer może się pochwalić największym doświadczeniem. Na muzycznej scenie, podobnie jak Havok, grupa istnieje od 2004 roku, jednak na koncie ma jeden album więcej i "Voe to the Vanquished" jest jej piątym wydawnictwem. Jak do tej pory, zespół grał raczej w drugiej lidze, czy może mniej krzywdząco - w młodzieżowej Ekstraklasie. Czy nowy krążek zmienia coś w tej kwestii?

Zacznijmy od największego minusa "Voe to the Vanquished" - czasu trwania. Fakt faktem, album kończy się w okolicach 41 minuty ale, 1/4 tego czasu zabiera "When The Guns Fell Silent" zamykający krążek. Na pozostałe 7 utworów pozostaje zatem niecałe pół godziny. W teorii nie jest to mało, ale w praktyce już tak - zwłaszcza biorąc pod uwagę zbliżające się plusy tego wydawnictwa. Pierwszą z brzegu zaletą piątego albumu w dorobku Warbringera może być ciężar. Przez większość z tych 40 minut album wgniata w fotel. Z tak wielką agresją i brutalnością zespół chyba jeszcze nie grał. Oczywiście zdarzają się lżejsze momenty, ale są one po chwili niwelowane fragmentami ocierającymi się o black czy death metal. Już zapowiadające album "Silhouettes" i "Shellfire" (czy w mniejszym stopniu "Remain Violent") zwiastowały, że będzie ciężko. Ale nie spodziewałem się, że aż tak. Do tego dochodzi naprawdę niesamowite tempo krążka. Przez większość czasu galopujemy tu w iście slayerowym rytmie z najlepszych lat.

Kolejna zaleta? Proszę bardzo - jakość nagranego materiału. Zazwyczaj przed premierą albumu zespół raczy słuchaczy najlepszym jego fragmentem. Czasem coś pójdzie nie tak i na pożarcie fanom rzucany jest jakiś potworek. W zasadzie jest w tym jakaś logika, bo słuchając całego materiału można być później miło zaskoczonym. W przypadku "Woe to the Vanquished" jest problem tego typu, że w zasadzie zespół mógł wypuścić do sieci każdy z ośmiu utworów. No, może oprócz kobyłki "When The Guns Fell Silent". Album jest niesamowicie równy i dodatkowo nieziemsko nośny. Na pewno świetnie sprawdzi się na koncertach. Przy albumowych zapowiedziach czy utworze tytułowym noga sama chodzi w rytm muzyki.

Na "Woe to the Vanquished" mamy też "Divinity Of Flesh", który po blackowo-deathowym wstępie staje się wyraźnym ukłonem w stronę lat 80. Po części podobna sytuacja ma miejsce w przypadku monumentalnego "When The Guns Fell Silent", w przypadku którego te 11 minut nie jest jakoś specjalnie odczuwalne. Warto również zwrócić uwagę na świetną formę wokalną Johna Kevilla. Facet potrafi się wydrzeć, zaśpiewać czysto, agresywnie, emocjonalnie i na wysokich rejestrach (tu przypomina trochę Joeya Belladonnę). Hetfield pewnie słucha tego z zazdrością.

Warbringer nagrał album świetny, najlepszy w swojej dotychczasowej karierze. Praktycznie wszystko się tu zgadza - ciężar, agresja, tempo, solówki, poziom kompozycyjny i wokalny. "Woe to the Vanquished" sprawia, że zespół "wjeżdża z buta" na thrashowe salony i miażdży konkurencję. Z tegorocznych wydawnictw jedynie Overkill nagrał album na porównywalnym poziomie, ale pierwsze kilkanaście przesłuchań "Woe to the Vanquished" sprawiło mi większą frajdę, niż "The Grinding Wheel", a to o czymś świadczy. Ciekawe jak Warbringer zniesie próbę czasu.

Artysta: Warbringer
Tytuł: Woe to the Vanquished
Wytwórnia: Napalm Records
Rok wydania: 2017
Gatunek: Thrash Metal
Czas trwania: 40:59

Ocena muzyki
Poziomy7

Nagroda
sl-rekomendacja

Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mastodon - Marrow Deep

Mastodon - Marrow Deep

Osoby czytające StereoLife trochę dłużej doskonale wiedzą, że jestem "mastodonowym ortodoksem" - wszystkie albumy do "Crack The Skye" włącznie uwielbiam i jestem wobec nich praktycznie bezkrytyczny. Do "The Hunter" i "Once More 'Round The Sun" po premierze wracałem bardzo często, ale z czasem właściwie przestałem po nie sięgać. Jeszcze mniejszy...

Mike D - Thank You

Mike D - Thank You

Chyba każdy fan Beastie Boys zdążył się już pogodzić z tym, że historia zespołu została definitywnie zamknięta. Po śmierci Adama Yaucha w 2012 roku Mike D i Ad-Rock nie próbowali na siłę kontynuować działalności grupy i trudno było mieć do nich o to pretensje. MCA był w Beastie Boys kimś,...

The Afghan Whigs - Soft Control

The Afghan Whigs - Soft Control

Przez jednych uznawany za kultowy, przez innych zupełnie nieznany. The Afghan Whigs nigdy nie należał do zespołów, które podbijały listy przebojów i stawały się częścią szeroko rozumianego rockowego mainstreamu, ale przez lata wypracowali sobie bardzo charakterystyczny styl i niezwykle oddane grono słuchaczy. Historia zespołu zaczęła się w połowie lat osiemdziesiątych,...

Chelsea Wolfe - The Dark

Chelsea Wolfe - The Dark

Tytuł "The Dark" brzmi jak obietnica czegoś dobrze znanego wszystkim, którzy śledzą twórczość Chelsea Wolfe od dłuższego czasu. Można więc założyć, że za chwilę znów zrobi się ciężko, chłodno, nawet trochę nieprzyjemnie. Tyle że tym razem nazwa albumu okazuje się wyjątkowo przewrotna. Dlaczego - do tego jeszcze wrócę. Najnowszy album...

The Black Keys - Peaches!

The Black Keys - Peaches!

Patrząc na ostatnie siedem lat działalności The Black Keys, można dojść do wniosku, że zespół wyjątkowo polubił się ze sztuczną inteligencją, która hurtowo generuje duetowi kolejne pomysły na płyty. Efekt? Sześć albumów w siedem lat. Tempo imponujące, szczególnie jak na wykonawcę mającego za sobą ponad dwie dekady działalności, ale niestety...

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum True Wireless 5

Sennheiser Momentum True Wireless 5

Jest coś przewrotnego w tym, że urządzeniami funkcjonującymi najkrócej na rynku audio są dziś te, które pod względem technologicznym wydają się najbardziej zaawansowane. Dobry wzmacniacz może pracować przez trzydzieści lat,...

Hegel D50

Hegel D50

Choć przetworniki cyfrowo-analogowe istniały znacznie wcześniej, na przykład jako elementy odtwarzaczy płyt kompaktowych, ich kariera rozkręciła się na dobre w erze plików. Dla wielu melomanów DAC był jednym z najbardziej...

iFi Audio iDSD GR 2

iFi Audio iDSD GR 2

Kilkanaście lat temu temat przesyłania i poprawiania dźwięku z komputera wydawał się znacznie prostszy niż dzisiaj. Większość laptopów miała przeciętne wyjścia słuchawkowe, telefony wyposażano jeszcze w gniazda 3,5 mm, a...

Bannery boczne

Komentarze

1piotr13
Prima Aprilis dopiero będzie....
Robert
Co do szerokości sceny, to im droższy sprzęt, tym jest ona szersza (praw fizyki Pan nie zmienisz) i wychodzi tak, że jest kilkanaście metrów większą niż w klubi...
Garfield
Do pierwszego kwietnia daleko i obiektywnie nie ma to sensu. Ale z drugiej strony współcześnie w produkcji nagrań zdarza się, że produkt cyfrowego miksu zgrywa ...
Mjk
Jestem przekonany, że znajdzie się grupa nabywców tego cuda pod warunkiem że będzie odpowiednio drogie! Twórcom podpowiem, że warto dorzucić do tego urządzenia ...
Kl@un Szyderca
No wyjątkowy idiotyzm. Ale fakt, będą niektórzy złotousi słuchać skompresowanych MP3 ze Spotify, ale będą cmokać nad analogowym przekazem, harmonicznymi, szerok...

Płyty

Mastodon - Marrow Deep

Mastodon - Marrow Deep

Osoby czytające StereoLife trochę dłużej doskonale wiedzą, że jestem "mastodonowym ortodoksem" - wszystkie albumy do "Crack The Skye" włącznie uwielbiam...

Tech Corner

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Czym powinien kierować się miłośnik sprzętu audio przy wyborze wzmacniacza? Gdyby na tak postawione pytanie można było udzielić prostej i zwięzłej odpowiedzi, pewnie nikt nie zawracałby sobie głowy testami i odsłuchami. Przyjmijmy jednak, że mamy już pewne rozeznanie w temacie, a z długiej listy dostępnych na rynku modeli chcemy wybrać...

Nowości ze świata

  • Most stereo equipment manufacturers would like us to associate their brands with the products at the very top of their catalogs - the finest, most visually striking models, packed with the most advanced technology. When we buy an affordable pair...

  • Tiglon, a Japanese manufacturer specializing in high-end audio cables, vibration-control products, equipment supports and related accessories, is establishing a much stronger presence in the United States through Tiglon USA. Headquartered in Yamato, Kanagawa Prefecture, the company is led by founder...

  • Digital audio has come a long way in recent years. There was a time when all you needed was a computer, a modest collection of files on a hard drive and a DAC connected over USB. Today, we have music...

Prezentacje

Historia ma znaczenie - Marantz

Historia ma znaczenie - Marantz

Marantz to jedna z tych firm, które powinien znać każdy miłośnik muzyki i dobrego brzmienia. Jeden z wielkich graczy, którym na przestrzeni lat udało się zachować swój wizerunek i opowiadać swoją historię nie inaczej, jak poprzez kolejne urządzenia zyskujące status kultowych. Może to trochę odważne stwierdzenie, ale wystarczy prześledzić internetowe...

Cytaty

PatrickRothfuss.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.