Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Blues For Neighbors - From Roaming About

  • Kategoria: Inne
  • Karol Otkała

Blues For Neighbors - From Roaming About

Niespełna rok temu pandemiczną rzeczywistość umilała mi w okresie letnim ekipa Blues For Neighbors. Wrocławski duet swoim bluesem, folkiem i country idealnie wpasował się w potrzebę oderwania od polskiej rzeczywistości, przenosząc mnie na amerykańskie bezdroża i przydrożnych barów znanych z filmów zza oceanu. Opisując "Cursed Songs" wspomniałem, że album ten wywołuje w słuchaczu chęć rzucenia wszystkiego i wyjechania w plener chociażby po to, by w sielskiej atmosferze pobujać się w hamaku przy dźwiękach zamykającego krążek "Blue Canyon", który - podobnie jak ta sielska atmosfera - mógłby nigdy się nie kończyć.

Można powiedzieć, że "From Roaming About" rozpoczyna się w miejscu, w którym kończy się "Cursed Songs". Praktycznie od pierwszych dźwięków otwierającego album "Mr. Ike" mamy wrażenie, że słuchamy bezpośredniej kontynuacji poprzedniego wydawnictwa. I nawet klimat się zgadza, bo tutaj również uczestniczymy w niespiesznej sielance w krainie, w której czas płynie wolniej. Warto zwrócić uwagę na to, że duet wplata w utwór bardzo dużo ciekawych elementów instrumentalnych.

"Dark Prayer Blues" wprowadza trochę ożywienia i sprawia, że chcemy zejść z hamaka, by potupać trochę nogą w rytm muzyki. Podobnie mamy w czasie słuchania "Each Drop Is The Ocean" i przede wszystkim "Dead Man Boogie", którego refren nie chce opuścić głowy na długo po przesłuchaniu albumu, który bez wątpienia nie jest pozycją do jednokrotnego przesłuchania z co najmniej dwóch powodów. Jednym z nich jest poziom nagranego materiału - "From Roaming About" zwyczajnie wciąga specyficzną atmosferą i klimatem na tyle, że chciałoby się go słuchać zdecydowanie dłużej. I tu, podobnie jak w przypadku "Cursed Songs", pojawia się problem, ponieważ album trwa niespełna 35 minut. Nie ma tu miejsca dla zapychaczy, ale ponownie po ostatnich dźwiękach krążka pozostaje pewien niedosyt. Zwłaszcza, że mamy tu chociażby taką perełkę jak instrumentalny "Sally In The Garden".

Zestawiając ze sobą "From Roaming About" i "Cursed Songs", można dojść do wniosku, że to początkowe wrażenie bezpośredniej kontynuacji jest złudne. Nowy album jest materiałem zdecydowanie bardziej spójnym, jak gdyby duet określił dokładnie kierunek, w którym chce podążać. Nie odnajdziemy tu elementów wywołujących skojarzenia chociażby z Me And That Man czy odskoczni w inne rejony muzyczne. Skupiamy się na klasyce gatunku. W tym wypadku uznaję to za duży plus, ponieważ na przestrzeni niespełna roku duet nagrał dwa albumy, które mimo początkowego wrażenia podobieństwa są jednak wyraźnie różne i równie wciągające. Czekam na więcej.

Artysta: Blues For Neighbors
Tytuł: From Roaming About
Wytwórnia: Road Rat Records
Rok wydania: 2022
Gatunek: Country, Blues, Folk
Czas trwania: 34:03

Ocena muzyki
Poziomy6

Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Blues For Neighbors - From Roaming About

Blues For Neighbors - From Roaming About

Niespełna rok temu pandemiczną rzeczywistość umilała mi w okresie letnim ekipa Blues For Neighbors. Wrocławski duet swoim bluesem, folkiem i country idealnie wpasował się w potrzebę oderwania od polskiej rzeczywistości, przenosząc mnie na amerykańskie bezdroża i przydrożnych barów znanych z filmów zza oceanu. Opisując "Cursed Songs" wspomniałem, że album ten...

The Black Keys - Dropout Boogie

The Black Keys - Dropout Boogie

Bardzo krótko, bo niespełna rok, przyszło nam czekać na następcę całkiem ciepło przyjętego "Delta Kream", na którym ekipa The Black Keys skierowała się na trochę inne tory niż na kilku wcześniejszych wydawnictwach. Duet grał tu w klimacie przydrożnych amerykańskich barów. Wszystko to podlane było leniwą, duszną atmosferą letniego, weekendowego dnia....

Ufomammut - Fenice

Ufomammut - Fenice

Ufomammut był jednym z największych odkryć, które przytrafiły mi się podczas mojego debiutanckiego uczestnictwa na festiwalu Red Smoke Fest w Pleszewie w 2018 roku. Zespół "kupił mnie" praktycznie od pierwszych dźwięków koncertu, serwując granie apokaliptyczne, miażdżące, bezkompromisowe, totalne. Myślę, że w czasie koncertu Włochów nie spał nikt w promieniu kilku...

Decapitated - Cancer Culture

Decapitated - Cancer Culture

Kiedy we wrześniu 2019 roku ogłoszono, że Wacław Kiełtyka został nowym gitarzystą Machine Head, w mojej głowie pojawiły się dwa scenariusze. Pierwszy z nich był jak najbardziej pozytywny i dotyczył wprowadzenia dużego powiewu świeżości do pogrążonej w marazmie ekipy Flynna. Drugi scenariusz był już zdecydowanie mniej przyjemny, bo wiązał się...

Wo Fat - The Singularity

Wo Fat - The Singularity

Amerykańskie trio przyzwyczaiło fanów do tego, że od momentu powstania zespołu raczyło słuchaczy nowym materiałem średnio co dwa lata. Dlatego już w okolicach 2018 roku czekałem na następcę "Midnight Cometh". Kolejne lata mijały, a w obozie Wo Fat nadal trwała cisza, która w okolicach początku zeszłego roku doprowadziła do tego,...

Nowe testy

Poprzedni Następny
NAD M23

NAD M23

New Acoustic Dimension - widząc akronim tej nazwy na kwadratowym tle, odruchowo wyobrażam sobie mało atrakcyjny wizualnie wzmacniacz z ciemnoszarym, plastikowym panelem czołowym, zielonym włącznikiem, paskudnymi terminalami głośnikowymi i rzędem...

Sennheisser Momentum True Wireless 3

Sennheisser Momentum True Wireless 3

Sennheiser to jedna z najbardziej utytułowanych firm w branży słuchawkowo-mikrofonowej. Szanując cierpliwość tych, którzy przeczytają te słowa, nie będę nawet wspominał o jej historii. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do lektury...

Melodika MDPHD + MDG

Melodika MDPHD + MDG

Melodika to marka, o której w moim domu mówi się wyjątkowo często. Nie chodzi bynajmniej o to, że wieczorami spieram się z żoną, które jej kable lub zestawy głośnikowe są...

Komentarze

as
KEF LS60 Wireless, kiedy będzie test?
as
I nadchodzi koniec CD, w pewnym bardzo znanym sklepie z płytami już zlikwidowali kilometry półek z płytami, niedługo już pewnie i w innych sklepach tak się stan...
Serpentia
Jak widać po komentarzu przede mną - nie jest to płyta dla każdego, tym bardziej dla kogoś niezaznajomionego z muzyką alternatywno-industrialną połowy lat 90. B...
Adam
Podobnie jak u Marcina - po nieco ponad roku spokojnej okresowej eksploatacji zaczyna się rozklejać pseudo skóra i wychodzi gąbka.
Jurek
Zacząłem nagrywać w roku 1975 na szpulowym Unitra ZK 145. Mgnetofon z lampą zresztą, nagrywałem z radia oczywiście, z tranzystora Jowita. Zgromadziłem spory zes...

Cytaty

PaulSamuelLeonJohnson.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.