Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

The xx - I See You

  • Kategoria: Pop
  • Jędrzej Dobosz

The xx - I See You

Na "Coexist" z 2012 roku The xx zgrabnie obronili się przed "syndromem drugiej płyty". Był to album bezpieczny, podążający estetycznie i dramatycznie ścieżką wyznaczoną przez swojego poprzednika, oferujący nieco bardziej dopracowaną i wypolerowaną wersję brzmienia zaserwowanego na "xx". Pomimo przewidywalności, był to jednak wciąż materiał wysokiej jakości, o ślicznej produkcji i kilku dojrzałych decyzjach aranżacyjnych. Słuchacze byli usatysfakcjonowani "Coexist", lecz ciężko ukryć, że było to ponownie czarowanie tą samą sztuczką, która zachwyciła fanów trzy lata wcześniej. W dyskusję z potencjalnym ryzykiem zatrzaśnięcia się The xx w szufladzie "duszny romantyczny indie rock/pop" weszły późniejsze solowe dokonania etatowego elektryka grupy, Jamiego Smitha, który szokująco odważnymi solowymi dziełami (znakomite elektroniczne płyty "We're New Here" i "In Colour") wyrobił sobie markę jednego z najoryginalniejszych i najciekawszych producentów młodego pokolenia. Sukces Smitha dał nadzieję, że w The xx tkwi potencjał wykraczający daleko poza brzmienie "xx" i "Coexist".

Pytanie, które każdy sobie zadawał przed premierą "I See You", brzmiało - czy The xx zrobią ten długo wyczekiwany ryzykowny krok wprzód i faktycznie ewoluują swoją twórczość? Wyjątkowość muzyki Anglików wynika po części ze zdolności radzenia sobie z ograniczeniami, którymi odznacza się muzyka grupy - hermetyczna, ściśle określona dominanta dramatyczna (ma być romantycznie w odcieniu smutku), charakterystyczne i ciepłe, lecz dość przeciętne wokale Remy Madley-Croft i Olivera Sima, w końcu prosta, minimalistycznie oszczędna budowa utworów opartych tylko na hipnotyzujących bitach, przestrzennej gitarze i pulsującym basie. Z tego ograniczonego repertuaru, największa szansa na potencjalny rozwój brzmienia The xx tkwi właśnie w bitach Smitha, i pierwszy singiel z "I See You" - wydany pod koniec zeszłego roku "On Hold" - udowodnił, że Anglicy jednak nie boją się zaryzykować elektronicznych eksperymentów. Nowa jakość The xx płynąca z tej piosenki to owoc świeżego, choć nieco kontrowersyjnie zdeinstrumentalizowanego hooku, który zaaplikował do twórczości grupy nieobecną dotychczas taneczność. Poza tym rozkosznie pokiereszowanym samplem z "I Can't Go For That (No Can Do)" Hall & Oates, "On Hold" w gruncie rzeczy przypomina jednak typowy utwór The xx - wokale nie odbiegają od standardów grupy, piosenka utrzymana jest w klimacie słodko-gorzkiego romantycznego sentymentalizmu, a tekst wydaje się bezpośrednio wynikać z historii opowiedzianej w "Chained", przewodnim singlu z poprzedniej płyty tria. Czyli coś dla każdego fana grupy. 50% nowego + 50% starego = 100% nowego brzmienia The xx.

Ta zdolność do zachowania dotychczasowego charakteru brzmienia w świetle rozważnych nowych decyzji aranżacyjnych odnosi się nie tylko do "On Hold", ale i jest symptomatyczna dla całego "I See You". The xx brzmią tu jak grupa świadoma swoich sił i słabości, mądrze równoważąca talenty całej trójki muzyków. Ze wszystkich płyt zespołu, na tej najbardziej wyraźne są akcenty indywidualne jej członków. Ewidentnym kluczem do sukcesu "I See You" jest wizjonerstwo producenckie Jamiego, który po mistrzowsku ubarwił muzykę The xx wyraźnie szerszą niż dotychczas paletą bitów i sampli, momentami niemalże narzucając Romy i Oliverowi kierunek, którym powinna podążać twórczość tria. Madley-Croft i Sim z kolei nadają produkcji Smitha głębi emocjonalnej, zachowując charakter romantycznego indie rocka/popu pomimo coraz śmielszych akcentów elektronicznych. Bowiem choć bity Jamiego są na "I See You" wyraźniejsze i odważniejsze niż na "xx" i "Coexist", to wciąż o uroku piosenek The xx decyduje przede wszystkim subtelna i oszczędna melodyjność oraz intymność na granicy emocjonalnej wiwisekcji. Czynniki, które nadały poprzednim nagraniom The xx słodko-gorzki posmak młodzieńczej romantyczności, wciąż są obecne na "I See You". Piosenki na nowej płycie po raz kolejny traktują o problemach trudnej miłości ludzi zagubionych w pętli swoich uczuć.

Szkoda tylko, że nienajlepsze zdolności dwójki wokalistów ograniczają ich zaangażowanie emocjonalne. Czy to fikcyjna, bolesna historia miłosna "Say Something Loving", hołd Romy dla swoich rodziców "Brave For You", czy spowiedź Olivera z rozprawiania się ze swoimi demonami hedonizmu "A Violent Noise", Madley-Croft i Sim są podobnie zdystansowani, zmanierowani i wręcz chłodni wobec tematyki swoich utworów. Szczególnie mierzi mnie to na "Brave For You", który Romy zaśpiewała sennie i zupełnie bez mocy, pomimo osobistego wydźwięku utworu i tekstu, który aż prosi się o większe uderzenie emocji. Rozumiem jednak, że specyficzny charakter wokali The xx jest pewnie kwestią gustu - jednych odstraszy, innych wciągnie. Z pewnością nie byłoby wyjątkowego klimatu grupy, gdyby nie barwa głosu dwójki wokalistów, nawet pomimo niewielkiej skali, którą operują. Szkoda jednak, że od ośmiu lat zupełnie nic się w tej kwestii nie zmienia, i na "I See You" Madley-Croft i Sim brzmią mniej więcej tak samo, jak na "xx" w 2009.

"I See You" jest zatem płytą, na którą warto było czekać, ale nie jest to, niestety, album doskonały. Pomimo śpiewu, który już opisałem, można jej również wytknąć, że produkcja Jamiego jest brawurowa, ale nie na tyle rewolucyjna i przewrotna, aby nagiąć dotychczasowe ramy brzmienia The xx, przez co momenty typowo "iksowe" mogą się nużyć, bo nie wychodzą daleko poza swoistą powtórkę z rozrywki. Nie zmienia to jednak faktu, że "I See You" koniec końców jest jednak sukcesem na kilku frontach, a przede wszystkim jako ważny trzeci album, który ukazuje, co tak naprawdę zespół ma do zaoferowania (kiedy już nie można po raz trzeci zaserwować sztuczki, którą raz powtórzyło się na rzekomo najtrudniejszym drugim krążku). Nowy materiał The xx potrzebuje czasu, by zadomowić się w słuchaczu - ja sam byłem odrobinę sceptyczny po pierwszych dwóch przesłuchaniach, lecz z każdym kolejnym moje uczucia do tego krążka rosły. To płyta pełna dyskretnej, oszczędnie aplikowanej magii, i owoc mądrej współpracy muzyków, którzy pomimo swoich słabości i ograniczeń, śmiało i mądrze cementują wyjątkowy charakter swojej twórczości.

Artysta: The xx
Tytuł: I See You
Wytwórnia: Young Turks
Rok wydania: 2017
Gatunek: Indie Rock, Indie Pop
Czas trwania: 39:14

Ocena muzyki
Poziomy6

Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
The Afghan Whigs - Soft Control

The Afghan Whigs - Soft Control

Przez jednych uznawany za kultowy, przez innych zupełnie nieznany. The Afghan Whigs nigdy nie należał do zespołów, które podbijały listy przebojów i stawały się częścią szeroko rozumianego rockowego mainstreamu, ale przez lata wypracowali sobie bardzo charakterystyczny styl i niezwykle oddane grono słuchaczy. Historia zespołu zaczęła się w połowie lat osiemdziesiątych,...

Chelsea Wolfe - The Dark

Chelsea Wolfe - The Dark

Tytuł "The Dark" brzmi jak obietnica czegoś dobrze znanego wszystkim, którzy śledzą twórczość Chelsea Wolfe od dłuższego czasu. Można więc założyć, że za chwilę znów zrobi się ciężko, chłodno, nawet trochę nieprzyjemnie. Tyle że tym razem nazwa albumu okazuje się wyjątkowo przewrotna. Dlaczego - do tego jeszcze wrócę. Najnowszy album...

The Black Keys - Peaches!

The Black Keys - Peaches!

Patrząc na ostatnie siedem lat działalności The Black Keys, można dojść do wniosku, że zespół wyjątkowo polubił się ze sztuczną inteligencją, która hurtowo generuje duetowi kolejne pomysły na płyty. Efekt? Sześć albumów w siedem lat. Tempo imponujące, szczególnie jak na wykonawcę mającego za sobą ponad dwie dekady działalności, ale niestety...

All Them Witches - House Of Mirrors

All Them Witches - House Of Mirrors

Mniej więcej rok temu przestałem wierzyć, że usłyszymy jeszcze nową muzykę od All Them Witches. Może nie dlatego, że zespół oficjalnie dawał do zrozumienia, że to koniec, ale dlatego, że w przypadku tej grupy cisza zaczęła być coraz bardziej niepokojąca. Amerykanów poznałem przy okazji premiery "Lightning at the Door" i...

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Kiedy opisywałem "Fires Within Fires", uznałem ten album za rozczarowanie. Był dla mnie za krótki, przez co sprawiał wrażenie niedopowiedzianego, a przede wszystkim brakowało mi w nim "polotu" znanego z wcześniejszej twórczości Neurosis. Liczyłem na to, że kolejne wydawnictwo będzie zdecydowanie lepsze. Od tego czasu minęło dziesięć lat. Lata mijały,...

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum 5 Wireless

Sennheiser Momentum 5 Wireless

Są w świecie audio produkty, których kolejne generacje pojawiają się tak regularnie, że właściwie można ustawiać według nich kalendarz. Co rok nowy smartfon, co dwa lata nowa wersja przetwornika, co...

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Przymierzając się do zakupu hi-endowego systemu stereo, zwykle zaczynamy przeglądać katalogi producentów amerykańskich, niemieckich, brytyjskich, włoskich, francuskich, japońskich albo skandynawskich. W ostatnich latach do tego grona dołączyły także firmy chińskie,...

Matrix Audio ND-1

Matrix Audio ND-1

Jeszcze kilka lat temu kierunek rozwoju cyfrowego audio wydawał się całkowicie oczywisty. Skoro odtwarzacz sieciowy i tak potrzebuje przetwornika, a ten coraz częściej otrzymuje regulację głośności, wyjście słuchawkowe i kilka...

Bannery boczne

Komentarze

Jacek
Sensu takich rozwiązań nie będę komentował, bo każdy musi przetestować to u siebie i zdecydować, czy jest różnica i czy jest warta wydania kolejnych pieniędzy. ...
pliki z głową
Wiele lat temu nie wierzyłem w cyfrowe audio. Cyfra to cyfra, więc bit to bit, a więc niech nikt nie p...., że jest inaczej. Nie ma prawa być inaczej. Ale pewne...
Wojtek
Słuchałem Diamondów 25, szukając kolumn do NAD-a C379. Konkurentami były B&W 603v3, Elac Carina i Vela, Audiovector QR3, Focal Theva3. Diamond 25 ładnie zgr...
Darek
No, Panie Tomaszu, w końcu czyta się przyjemnie bez niepotrzebnego nadęcia czy palenia mózgu. Brzytwa Ockhama dobrze zastosowana :) Gratuluję świetny artykuł, b...

Płyty

The Afghan Whigs - Soft Control

The Afghan Whigs - Soft Control

Przez jednych uznawany za kultowy, przez innych zupełnie nieznany. The Afghan Whigs nigdy nie należał do zespołów, które podbijały listy...

Tech Corner

Obudowy głośnikowe w praktyce - rodzaje, właściwości, brzmienie

Obudowy głośnikowe w praktyce - rodzaje, właściwości, brzmienie

Zapewne niejedno z nas próbowało kiedyś przestawiać swoje kolumny głośnikowe w różne miejsca w mieszkaniu lub domu, aby sprawdzić, gdzie będą najlepiej grały. Oczywiście ma to sens, ponieważ rozmiar, akustyka pomieszczenia czy rozstawienie kolumn względem słuchacza i ścian mają kluczowe znaczenie dla ich brzmienia. Jednak czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad...

Nowości ze świata

  • Meze Audio has been climbing steadily toward the very top of the headphone market for years, but until now the hierarchy was relatively easy to understand. Empyrean established the company's planar magnetic credentials, Elite pushed the concept further, and Empyrean...

  • Majority is expanding its turntable range with two affordable models aimed primarily at listeners taking their first steps into vinyl. The Stylo follows the more traditional route, combining a proper tonearm, adjustable cartridge setup and built-in phono stage with Bluetooth...

  • Dan Clark Audio's Aeon family has occupied an important place in the company's lineup since 2017, offering much of the engineering associated with its more ambitious planar magnetic headphones in a smaller and more accessible package. Aeon Core now takes...

Prezentacje

Muzyka dla pokoleń - Bryston

Muzyka dla pokoleń - Bryston

Przeglądając strony internetowe i katalogi firm zajmujących się produkcją audiofilskiego sprzętu, prawie zawsze zaglądam do zakładek opisujących ich historię i filozofię. Dziś podobno już niewielu ludzi zwraca na to uwagę, ale prawdziwi hobbyści na pewno interesują się wszystkim, co wiąże się ze sprzętem hi-fi. Sęk w tym, że nie każda...

Cytaty

ArthurSchopenhauer.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.