Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Godspeed You Black Emperor! - F#A#∞

  • Kategoria: Rock
  • Ireneusz Wacławski

Godspeed You Black Emperor! - F#A#∞

Stali na wzgórzu jaśniejącym odblaskiem eksplozji tysiąca słońc, spływającej zeń kaskadami pogiętej blachy i dymiących rusztowań, krzykliwie wyginających swoje pogniecione kończyny ku krwistoczerwonemu niebu. Wtuleni w siebie, łapczywie obejmowali się tym, co pozostało z ich zmurszałych dłoni, próbując ni to głaskać, ni pieścić swoje wysuszone na wiór ciała. Ich gorejące oczodoły wodziły po płonącym horyzoncie poprzecinanym dogasającymi wrakami pojazdów, których kierowcy przeminęli niczym żar zgaszonego naprędce papierosa. Wzdłuż zasłanej dymiącym pogorzeliskiem autostrady chyliły się nikomu już niepotrzebne plansze billboardów, zionące reklamami produktów, które nikomu już nie przyniosą konsumpcyjnego ukontentowania. Na strzelistych niegdyś masztach powiewały sztandary, za których rozgwieżdżoną zgorzelą nie kryły się już żadne wzniosłe idee. Nic za co można by walczyć, czy oddać cokolwiek cennego, co ludzie zwykli oddawać za czcze wymysły innych ludzi, przynoszące korzyści każdemu, tylko nie im samym. Mężczyzna wzruszył ramionami i spojrzał czule w gasnące oczy swej towarzyszki. Jesteś piękna - wymamrotał chropowatym głosem. Była. Kiedyś z pewnością. W tym jednak momencie jej uroda odbijała się w refleksach otaczającego ich stopionego metalu, chłonąc zabójcze tchnienie tego co pozostało ze świata. Ich świata. Zanurzyli się w namiętnym pocałunku, którego każda sekunda wydawała im się wiecznością. Spękane wargi stały się jednością. W ich sercach pulsowało gorączkowe pożądanie. I już nie było dokoła nich kakofonii zgniecionych ręką nieznanego giganta budynków. Nie było wyschniętych rzek, których głodnymi wody korytami sucho bulgotał pustynny wiatr. Nie było groteskowych kształtów ludzkich powłok odbitych bezdusznym cieniem na rozpalonym asfalcie. Zamętu porzuconego obuwia. Pozwijanych krawężników. Poprzewracanych dziecięcych wózków. Potłuczonych sklepowych witryn zapraszających do wewnątrz resztkami próchniejących ekspozycji. Zastygli tak. Na całą wieczność. A obok nich leżały porozrzucane portfele. I każdy jeden wypełniony był krwią...

Czasem na drodze swojej muzycznej eksploracji napotykamy muzykę, którą ciężko przyporządkować do czegokolwiek, co do tej pory znaliśmy. Coś całkowicie nowego, co wybija nas z pozycji wszechznającego swój własny gust i sprawia, że musimy dokonać przemeblowania dotychczasowych artystycznych uwarunkowań i przyzwyczajeń, co zazwyczaj bywa nie całkiem wygodne i początkowo nawet nieco frustrujące. Trafiamy na coś, co z jednej strony łączy wiele ścieżek, które przyprowadziły nas do tego właśnie miejsca, lecz z drugiej strony burzy pozornie poukładany do tej pory ład, wybebeszając skrzętnie powtykane w szafkę muzycznych upodobań szufladki, których wypatroszona zawartość będzie fruwać, póki ochłonąwszy jej nie pozbieramy i nie zagonimy na swoje, całkiem już nowe, miejsce. Nie mam wiele tak brutalnie inklinujących w me gusta płyt, ale z całą pewnością jedną z nich jest debiut kanadyjskiej załogi o wielce frapującej nazwie Godspeed You Black Emperor! Trafiłem nań ponad dekadę temu. Całkiem przypadkowo. Odtwarzając fragmenty znalezionych w raczkującej wówczas sieci utworów. Wertując strzępy informacji na jakie można było trafić na niezależnych muzycznych stronach. Wpatrując się w zamazane postacie widoczne na pożółkłych zdjęciach. Próbując dopasować widniejące we wkładkach płyt zagadkowe grafiki, do muzycznej treści. Starając się powtykać puzzle antysystemowego przesłania, w ziejące dziury melorecytacji znajdujących się pomiędzy poszczególnymi utworami. Przebijając się przez apokaliptyczne warstwy post-rockowych konstrukcji, wznoszonych z dźwiękowego tworzywa ze skrupulatnością obłąkanego architekta pieczołowicie je urabiającego na quasi-przyswajalne formy. Odkrywając, że na skrzyżowaniu wpływów wywodzącego się od Talk Talk czy Slint proto-post rocka oraz shoegazowych ścian dźwięku (choćby od My Bloody Valentine) może wykiełkować coś niebywale frapującego, całkowicie nowatorskiego, eksplodującego niesamowitą feerią emocji.

Emocje? Przypomnij sobie kilka najbardziej poruszających filmów jakie widziałeś w życiu. Połącz je w jedną zwartą konstrukcję, zastępując obrazy dźwiękami. Przefiltruj zarówno negatywne jak i pozytywne odczucia. Miłość. Rozkosz. Poświęcenie. Tolerancję. Oddanie. Najwymyślniejsze afirmacje dobra i piękna. Ale także i przerażenie. Paraliżujący strach. Utratę bliskich. Biedę. Wynaturzenie. Chorobę. Głód. Wojnę. Zagładę. Ksenocyd. Śmierć. To wszystko przenikające się nawzajem. Buzujące niczym elektrolit pomiędzy anodą i katodą. Tryskające naokoło to rozkoszną ekstazą, to znowu odrażającą zgnilizną. Nic nie boli tak jak życie. Ale ono właśnie jest najpiękniejszą zmienną w odwiecznym równaniu, które bezskutecznie staramy się rozwiązać aż po nasz kres. Czy można równocześnie płakać ze szczęścia i umierać z rozdzierającego przerażenia? Czy można doświadczać rozkoszy melodyki łechtającej najbardziej czułe dźwiękowe receptory, będąc równocześnie obdzieranym ze skóry zgrzytliwą nieheblowaną chropowatością? Czy kilkanaście grających unisono instrumentów, które bez zmiłowania budują mającą niechybnie runąć na słuchacza ścianę dźwięku wystarczy by zmielić osobowość tego ostatniego na najdrobniejsze, pełzające w chaotycznej dyfuzji kwarki? Kilka gitar. W tym basowych. Perkusje. Cymbały. Wiolonczele. Oboje. Rogi. Dęciaki wszelakie. Mające niebagatelne tu znaczenie skrzypce. Sama nazwa zaczerpnięta od undergoundowego japońskiego filmidła sprzed kilku dekad, traktującego o motocyklowym gangu. Polityczne zaangażowanie. Łatka dźwiękowych terrorystów. Apokaliptyczne spektakle uświetniane podkreślającymi poczucie zagrożenia filmami. Instrukcja stworzenia koktajlu Mołotowa we wkładce płyty. Muzycy sunący niczym duchy na przypominającą szamański krąg scenę i zastygający tam w pozach cierpiętników. Emocje. Duchowość. Szamańska plemienność. Światło. I mrok...

Drogi mój Czytelniku, nie będę Cię przekonywał, że ta płyta to jedna z najważniejszych pozycji na jakie natknąłem się podczas moich muzycznych poszukiwań. Nie zamierzam Ci również inputować, że dotykamy żywego pomnika post-rocka stanowiącego inspirację, dla rzeszy późniejszych naśladowców. Nie chcę również dzielić włosa na czworo, starając się udowodnić że piękno i nadzieja jakimi nacechowany jest ten album są większe, niż bezbrzeżna rozpacz jaką potrafi wlać on w serce słuchacza. Jeśli jednak nie znużyłem Cię swoim grafomańskim wywodem, do jakiego pchnęła mnie tylko i wyłącznie ta muzyka, to mam do Ciebie jedną prośbę. Przesłuchaj tę płytę. Całą. Jednym podejściem. Bez żadnych przerw. Najlepiej głośno. Lub na słuchawkach. Świadomie. Chłonąc każdy dźwięk. W samotności, choć może być ciężko. I dołująco. Nadzieja nie umiera. Nadzieja powraca. Dasz radę. A jeśli nie pokochasz tej zwichrowanej muzy? Cóż... Próbowałeś. I o tę próbę będziesz bogatszy.

Artysta: Godspeed You Black Emperor!
Tytuł: F#A#∞
Wytwórnia: Constellation Kranky
Rok wydania: 1998
Gatunek: Post Rock, Rock Awangardowy
Czas trwania: 63:27

Ocena muzyki
Poziomy8

Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Megadeth - Megadeth

Megadeth - Megadeth

Megadeth nie jest zespołem, który trzeba komukolwiek przedstawiać, ale w tym przypadku warto zrobić wyjątek, bo mówimy o płycie mającej szczególny ciężar gatunkowy. Mówimy przecież o jednym z najważniejszych zespołów w historii metalu, formacji współtworzącej wielką czwórkę thrashu - zespół, który przez ponad cztery dekady nie tylko przetrwał wszystkie możliwe...

Converge - Love Is Not Enough

Converge - Love Is Not Enough

Kiedy ukazał się ostatni regularny album Converge, nie licząc oczywiście "Bloodmoon: I" nagranego z Chelsea Wolfe, świat wyglądał jeszcze trochę inaczej. Płyty kupowało się w Saturnie, w Empiku dało się czasem trafić na coś więcej niż obowiązkową nowość tygodnia, a fizyczne wydania wciąż sprawiały wrażenie elementu normalnego obiegu, a nie...

Spięty - Full H.D.

Spięty - Full H.D.

Jeżeli nie śledzicie polskiej sceny gitarowej, zacznijmy od krótkiego wprowadzenia. Spięty to solowy projekt Huberta Dobaczewskiego - kompozytora, gitarzysty, autora tekstów i wokalisty od lat kojarzonego przede wszystkim z Lao Che, jednym z najważniejszych polskich zespołów gitarowych przełomu wieków. To właśnie tam dał się poznać jako frontman z charakterystycznym głosem,...

Dezerter - Wolny Wybieg

Dezerter - Wolny Wybieg

Ciężko uwierzyć, że Dezerter jest na scenie już od 45 lat. To oznacza, że na muzyce warszawiaków bez problemu może wychowywać się już trzecie pokolenie słuchaczy, co zresztą bardzo dobrze widać po przekroju publiczności podczas koncertów. Te 45 lat robi tym większe wrażenie, że po 1989 roku mogło się wydawać,...

Mark Knopfler - One Deep River

Mark Knopfler - One Deep River

Z muzyką Marka Knopflera mam pewien bardzo specyficzny problem. Uwielbiam jej słuchać, niezależnie od albumu, ale gdy przychodzi moment, w którym chcę coś napisać na temat kolejnych płyt, muszę się mocno nagimnastykować, aby nie powtarzać za każdym razem tego samego. Knopfler sytuacji nie ułatwia i od lat nagrywa wciąż "to...

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Audiomica Laboratory Consequence

Audiomica Laboratory Consequence

Ten moment przychodzi w życiu każdego audiofila. Kiedy pokombinujemy z kolumnami, wzmacniaczami i źródłami, a nasz system zaczyna grać naprawdę dobrze, zadajemy sobie pytanie, czy nie powinniśmy zainteresować się kablami....

Fezz Audio Titania MK2

Fezz Audio Titania MK2

W świecie sprzętu audio nietrudno o historie, które dobrze brzmią na papierze, ale po zderzeniu z rzeczywistością szybko tracą swój urok. Ktoś ma ciekawy pomysł, dobre zaplecze techniczne, wyrazistą wizję,...

Vienna Acoustics Mozart SE Signature

Vienna Acoustics Mozart SE Signature

W świecie kolumn głośnikowych są konstrukcje budzące respekt zaawansowanymi rozwiązaniami technicznymi i parametrami, a także takie, które nie wyglądają jak statek kosmiczny i nie wykorzystują materiałów rodem z filmów science...

Bannery boczne

Komentarze

Krzysztof
Miałem kiedyś jedne z tańszych kabli Audiomiki, głośnikowe Dolomit Reference i interkonekt Rhod Reference. Bardzo miło je wspominam, wspaniale dogadywały się z ...
Waldi
Niestety miałem ten wzmacniacz, mocno wycofane średnie tony (o dość średniej jakości), zmatowiona góra i słaba mikro dynamika. Jedynym silnym punktem jest bas. ...
Anonimowy Gość
Fakt braku Tidal Connect na starcie w moich oczach dyskwalifikuje każdy streamer - ten też.
Hipopotam
Mam ten gramofon jako drugi zapasowy. Po wymianie maty na gumowo-korkową i wkładki na AT160 z nową igłą microline gra świetnie. Oczywiście, przez zewnętrzny prz...
ktoś z branży
Hm, buda z okienkiem... ale masz rozrzut skojarzeń. Tak, Lem miał zdecydowanie rację.

Płyty

Megadeth - Megadeth

Megadeth - Megadeth

Megadeth nie jest zespołem, który trzeba komukolwiek przedstawiać, ale w tym przypadku warto zrobić wyjątek, bo mówimy o płycie mającej...

Tech Corner

Magiczny świat potencjometrów, czyli wszystko o regulacji głośności w sprzęcie audio

Magiczny świat potencjometrów, czyli wszystko o regulacji głośności w sprzęcie…

Regulacja głośności jest jedną z najważniejszych funkcji każdego systemu audio. Prawidłowe działanie tego elementu naszego sprzętu ma ogromny wpływ na przyjemność płynącą z jego użytkowania. Kiedy potencjometr zaczyna tracić swoją funkcjonalność, nawet w niewielkim stopniu, jest to niezwykle kłopotliwe, a może też być niebezpieczne dla innych elementów zestawu, takich jak...

Nowości ze świata

  • Mission has expanded its compact 778 Series with the introduction of the 778CDT, a dedicated CD transport designed to complete the lineup alongside the 778X integrated amplifier and the recently announced 778S music streamer. The new model is aimed at...

  • Ferrum has introduced the Wandla GoldenSound Edition Gen 2, an updated version of its DAC and preamplifier platform developed in collaboration with GoldenSound. Building on the EISA award-winning Wandla architecture and the earlier GoldenSound Edition variant, the new model focuses...

  • Sheraton Stockholm is preparing to reopen in May after an extensive renovation programme that has already transformed all 463 guest rooms and is now moving into its final stage in the hotel's shared spaces. As part of that overhaul, the...

Prezentacje

40 lat głośnikowego modernizmu - Focal

40 lat głośnikowego modernizmu - Focal

Co przychodzi nam do głowy, kiedy myślimy o Francji? Wiadomo - świetna kuchnia, doskonałe wina i sery, luksusowe perfumy, nowoczesna architektura, pokazy mody, festiwale filmowe, słynni malarze i wiecznie zakorkowane uliczki Paryża. Dla amatorów sprzętu hi-fi jest to także jeden z najważniejszych krajów na audiofilskiej mapie świata. To właśnie tutaj...

Cytaty

FrankZappa.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.