Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Marillion - Misplaced Childhood

  • Kategoria: Rock
  • Radomir Wasilewski

Marillion - Misplaced Childhood

Po nagraniu dwóch bardzo dobrych, mających swój styl, ale jednak dość typowych dla rocka progresywnego albumów, członkowie Marillion postanowili po raz pierwszy (choć nie ostatni) wywrócić do góry nogami swoją muzykę, tworząc płytę kompletnie odmienną od tego, co było wcześniej. Efektem tej koncepcji miał się stać krążek, który przyniósł zespołowi gigantyczną sławę o światowym wymiarze. Jego wydanie okazało się wydarzeniem historycznym, zmieniającym oblicze rocka progresywnego i bedącym wzorem do naśladowania dla niezliczonej ilości zespołów z kręgów zarówno rockowych, jak i metalowych. "Misplaced Childhood" zrywa z klasycznym podziałem płyt Marillion na oddzielone od siebie piosenki. Wzorem słynnego "The Wall" Pink Floyd, jest to jednolity concept album, podzielony na dwie, stanowiące jedną całość, długie suity, tworzące w ramach pierwotnego winylowego wydania stronę A i B albumu. Przeplatają się tutaj kompozycje proste i przebojowe, zbudowane na klasycznym zwrotkowo-refrenowym schemacie, utwory pourywane w punkcie kulminacyjnym, prowokujące do pytań, jak wyglądałoby ich rozwinięcie i wydłużenie do rozmiarów standardowej piosenki, a także długie, wielowątkowe eposy o niestandardowej i otwartej budowie. Tworzy to całość trudniejszą w odbiorze, która wprawdzie wciąż składa się z przeplatanki momentów klimatycznych i stonowanych z ostrzejszymi i dynamicznymi, ale nie jest to takie oczywiste i proste jak wcześniej.

Mnogość wątków i tematów muzycznych nie ułatwia lektury całości, a pełne poznanie i zrozumienie całości wymaga wielu przesłuchań. W warstwie instrumentalnej, mimo trochę spokojniejszego charakteru całości, słychać coraz większą aktywność gitar Steve'a Rothery'ego, którego klimatyczne i cięższe riffy, a także melancholijne, emocjonalne solówki nie są jedynie uzupełnieniem pastelowych, wielobarwnych klawiszy Marka Kelly'ego, ale równoprawnym partnerem do dialogu, a miejscami także pojedynków. Więcej gitar oznacza, że "Misplaced Childhood" jest dużo bardziej naturalną i mniej syntetyczną płytą od swoich poprzedniczek. Jednak w dalszym ciągu jest to muzyka osadzona w estetyce lat osiemdziesiątych, odwołująca się do aktualnych trendów tamtej dekady, w tym przypadku do doświadczeń zimnej fali czy rocka gotyckiego. Naturalność to też zasługa sekcji rytmicznej - wyrazistego, głębokiego, często wychodzącego na pierwszy plan basu Pete'a Trewavasa, a przede wszystkim prostych, a jednocześnie dość ciężkich uderzeń w perkusję Iana Mosleya. Perkusista na "Misplaced Childhood" zupełnie zrezygnował z mechaniczności i automatyzmu gry na rzecz naturalnie rockowego walenia w bębny. Delikatne zmiany zaszły również w głosie Fisha, który pozbył się falsetów i prób silenia się na agresję na rzecz naturalności śpiewu, aksamitności, ciepła i melodyjności swojego głosu. W ten sposób przypadkiem stworzył styl śpiewania, który stał się kanonem w rocku i metalu progresywnym oraz źródłem inspiracji dla wielu znanych wokalistów, takich jak choćby Nick Barrett z Pendragon, Geoff Tate z Queensryche czy Warrel Dane z Nevermore. Na "trójce" Marillion udało się też wreszcie uzyskać przy nagraniach bardzo dobre, naturalne i soczyste brzmienie, które - mimo, że powstało ponad 30 lat temu - ciągle prezentuje się świetnie i jest w stanie sprawić dużo radości słuchaczowi.

"Misplaced Childhood", jak na koncepcyjny album przystało, rozpoczyna się pięknym, bajkowym intrem "Pseudo Silk Kimono", które płynnie przechodzi w jeden z najbardziej znanych i hitonośnych utworów w historii angielskiej formacji. Mimo, że dominującym instrumentem w Marillion są klawisze "Kayleigh", to przede wszystkim jeden z najbardziej charakterystycznych riffów rocka progresywnego, który uzupełnia rewelacyjny, epicki śpiew Fisha i natchnione gitarowe solo Steve'a Rothery'ego. Następny w kolejce "Lavender" to klasyczna, epicka, marillionowska ballada, która jednak zostaje dość brutalnie przełamana przejściem w granie trudniejsze i bardziej ambitne. Tworzące jedną całość, w dużej części klimatyczne "Bitter Suite" oraz połamany rytmicznie, żwawszy "Heart of Lothian" to najbardziej progresywne momenty tego wydawnictwa, z niespodziewanymi zwrotami akcji, łamiącymi schematy przeskokami między ematami a przede wszystkim popisami muzyków. Rozpoczęcie drugiej suity czyli "Waterhole (Expresso Bongo)" to najbardziej agresywny, ciężki i rockowy fragment "Misplaced Childhood", który jednak rychło zostaje zamieniony na dużo bardziej stonowany, klawiszowy, najmocniej przypominający styl pierwszych dwóch płyt "Lords of the Backstage". Z kolei długi, prawie 10-minutowy "Blind Curve" to wiązanka progresywnych tematów, z których zdecydowanie największe wrażenie robi klimatyczne, odrobinę folkowe wyciszenie w środku utworu. Powoli rozwijający się, melodyjny, tryskający energią "Childhoods End?" to po "Kayleigh" najmocniej piosenkowy i przebojowy fragment tego wydawnictwa. Płynnie przechodzi on w równie dynamiczny, ale o wiele bardziej ponury, noszący gotyckie i postpunkowe piętno "White Feather", który w niezbyt optymistyczny sposób kończy tę marillionowską opowieść o trudach dorastania młodego człowieka i rozczarowaniach z tym związanych.

Opisywana płyta jest uważana przez wielu fanów, szczególnie tych tęskniących za Fishem, za najlepsze dzieło zespołu i wzór, do którego w przyszłości już nie udało mu się zbliżyć. Choć to bez wątpienia album epokowy, bez którego trudno sobie wyobrazić współczesne oblicze rocka czy metalu progresywnego, w mojej opinii nie jest jedynym tak dobrym w zespołowej dyskografii. Znajdują się w niej również takie, które cenię wyżej. Bez wątpienia jest za to płytą, na której zespołowi udało się w pełni wykrystalizować styl, którego zręby wykorzystuje do dzisiaj nawet mimo zmiany wokalisty. Pomimo rozmachu i progresywnego zacięcia, także na tym krążku znalazło się kilka rasowych, rockowych przebojów, które wpisały się do klasyki zespołowej twórczości. Dla wszystkich fanów zarówno Marillion, jak i szeroko pojętego rocka i metalu progresywnego, jest to pozycja obowiązkowa, której nie wypada nie znać ani ignorować.

Artysta: Marillion
Tytuł: Misplaced Childhood
Wytwórnia: EMI
Rok wydania: 1985
Gatunek: Rock progresywny
Czas trwania: 41:11

Ocena muzyki
Poziomy8

Nagroda
sl-klasyka

Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Kiedy opisywałem "Fires Within Fires", uznałem ten album za rozczarowanie. Był dla mnie za krótki, przez co sprawiał wrażenie niedopowiedzianego, a przede wszystkim brakowało mi w nim "polotu" znanego z wcześniejszej twórczości Neurosis. Liczyłem na to, że kolejne wydawnictwo będzie zdecydowanie lepsze. Od tego czasu minęło dziesięć lat. Lata mijały,...

Blindead 23 - Deuterium

Blindead 23 - Deuterium

Gdybym miał stworzyć zestawienie dziesięciu najlepszych polskich albumów metalowych nagranych w tym milenium, "Affliction XXIX II MXMVI" byłby jednym z moich pierwszych wyborów. Trzecie wydawnictwo Blindead to prawdopodobnie najlepsza rzecz, jaka przydarzyła się polskiemu post-metalowi. To właśnie od tego krążka rozpocząłem swoją przygodę z zespołem. Dopiero później cofnąłem się do...

Darkthrone - Pre-Historic Metal

Darkthrone - Pre-Historic Metal

Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat wielokrotnie próbowałem podejść do twórczości Darkthrone. Wszystkie te próby prędzej czy później kończyły się niepowodzeniem. Aż do zeszłego roku. W końcu zaskoczyło - i to do tego stopnia, że dyskografia Norwegów niemal za jednym zamachem wylądowała u mnie na półce. To chyba kolejny dowód na...

Megadeth - Megadeth

Megadeth - Megadeth

Megadeth nie jest zespołem, który trzeba komukolwiek przedstawiać, ale w tym przypadku warto zrobić wyjątek, bo mówimy o płycie mającej szczególny ciężar gatunkowy. Mówimy przecież o jednym z najważniejszych zespołów w historii metalu, formacji współtworzącej wielką czwórkę thrashu - zespół, który przez ponad cztery dekady nie tylko przetrwał wszystkie możliwe...

Converge - Love Is Not Enough

Converge - Love Is Not Enough

Kiedy ukazał się ostatni regularny album Converge, nie licząc oczywiście "Bloodmoon: I" nagranego z Chelsea Wolfe, świat wyglądał jeszcze trochę inaczej. Płyty kupowało się w Saturnie, w Empiku dało się czasem trafić na coś więcej niż obowiązkową nowość tygodnia, a fizyczne wydania wciąż sprawiały wrażenie elementu normalnego obiegu, a nie...

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Pylon Audio Jade 10

Pylon Audio Jade 10

Polska - jednym kojarzy się z górami, jeziorami i lasami, burzliwą historią, pięknymi miastami, pierogami, kiełbasą i gołąbkami, dla innych jest natomiast krajem nowoczesnym, przedsiębiorczym, pełnym energii i ludzi, którzy...

Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser w swojej historii wydał na świat tyle świetnych słuchawek, że gdyby ktoś chciał ułożyć listę najważniejszych modeli wszech czasów, spokojnie mógłby stworzyć ją wyłącznie z produktów tej jednej firmy....

FiiO FT7

FiiO FT7

Niektóre firmy wchodzą do świata hi-fi frontowymi drzwiami, budując swoją legendę przez dekady wokół kilku wysokiej klasy wzmacniaczy, kolumn albo gramofonów, a potem ostrożnie poszerzając katalog o kolejne segmenty. Inne...

Bannery boczne

Komentarze

Bogdan
Byłem w MP3 Store na odsłuchu nastawiony, że chyba je kupię. Można by je wziąć dla samego wyglądu... śliczne są. Fakt - ten pomarańczowy kapsel tam nie pasuje, ...
stereolife
@Artur - To jest raczej uzależnione od źródła. Jeżeli odtwarzacz ma konstrukcję symetryczną, prawdopodobnie warto będzie sprawdzić, czy połączenie XLR okaże się...
Mary
A jakie to modele? Bo mnie interesuje ten temat...
słuchacz
@Artur - Trzeba to sprawdzić na słuch i nie instalować w ciemno. Niestety znakomita większość wzmacniaczy z wejściami zbalansowanymi (obojętne, tranzystor czy l...
Marcin
Jako były posiadacz Charybdis podpisuję się pod całym testem recenzji. Już wkrótce naprawię swój błąd i powrócę do nich ;) Nie słyszałem obiektywnie nic co grał...

Płyty

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Kiedy opisywałem "Fires Within Fires", uznałem ten album za rozczarowanie. Był dla mnie za krótki, przez co sprawiał wrażenie niedopowiedzianego,...

Tech Corner

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Wielu audiofilów, a także niektórych ludzi mających niewielkie pojęcie na temat sprzętu stereo, fascynuje temat kabli używanych do łączenia zestawów głośnikowych ze wzmacniaczem, wzmacniacza z odtwarzaczem, a nawet tych odpowiadających za dostarczenie prądu do naszych urządzeń. Zanim jednak zagłębimy się w dywagacje na temat wyższości srebra nad miedzią czy sensu...

Prezentacje

Najeźdźca z północy - Hegel

Najeźdźca z północy - Hegel

Wydawałoby się, że w bardzo gęstej branży audio kompletnie nie ma już miejsca dla nowych graczy. Że wszystkie stołki obsadzone są sztywno, bez szans na zmiany. A jednak od czasu do czasu pojawiają się firmy, które potrafią zaintrygować i porwać audiofilów, odbierając klientów starym wyjadaczom. Jednym z producentów, który wkroczył...

Cytaty

ToriAmos.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.