Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Ponad sto lat szlifowania - Dual

  • Kategoria: Prezentacje
  • Tomasz Karasiński

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Dual to jedna z marek, do których audiofile, a w szczególności miłośnicy czarnych płyt, odnoszą się z wielkim szacunkiem. Ma to swoje uzasadnienie. Niemiecka manufaktura wydała na świat tyle znakomitych gramofonów, że aż ciężko je policzyć. Dobrze zachowana szlifierka tej marki to sprzęt, który po renowacji można bez kompleksów podłączyć do każdego, nawet kosztownego systemu stereo. Nie dość, że będzie się świetnie prezentował, to z odpowiednią wkładką powinien jeszcze zagrać tak, że nowe gramofony ze średniej półki ze wstydu schowają się pod kanapą. Jeszcze do niedawna o urządzeniach Duala mówilibyśmy wyłącznie w ten sposób, a chcąc kupić jakiekolwiek urządzenie tej marki, musielibyśmy uzbroić się w cierpliwość, przeszukać popularne strony z ogłoszeniami i znaleźć fachowca, który potrafi doprowadzić kilkudziesięcioletnią elektronikę do stanu fabrycznego, przynajmniej od strony technicznej, bo z mankamentami wizualnymi w przypadku zakupu vintage'owego sprzętu po prostu trzeba się pogodzić. Na szczęście dziś produkty tej kultowej marki nie są wyłącznie obiektami muzealnymi, ozdobami hipsterskich kawiarenek lub sporadycznie przechodzącymi z rąk do rąk gramofonami dla koneserów, którzy potrafią docenić jakość ich wykonania i brzmienia. Po reaktywacji firmy znów można je kupić w sklepach ze sprzętem audio. Jak do tego doszło? Czy jest to coś więcej niż krótki, jednorazowy zryw? I dlaczego tylu fanów winyli dostało gęsiej skórki na samą wieść o tym, że Dual naprawdę wznowił działalność? Aby się o tym przekonać, postanowiliśmy gruntownie prześledzić historię firmy i dowiedzieć się, co jest w niej takiego wyjątkowego.

Wielu producentów sprzętu hi-fi mogących pochwalić się wieloletnią historią zaliczyło mnóstwo sukcesów i porażek. Były przejęcia, niespodziewane wydarzenia losowe, upadki, fuzje, przełomy techniczne, bankructwa, rządowe dotacje i inne tego typu przygody, które z perspektywy czasu wydają się mało istotne, jeśli tylko dana manufaktura nadal funkcjonuje i ma się dobrze. Niestety, nie zawsze jest to takie oczywiste. Niektóre legendarne marki pożegnały się z branżą audio na dobre i istnieją niewielkie szanse, abyśmy kiedykolwiek mieli jeszcze ujrzeć jej urządzenia w sklepach. Istnieją też takie, które przetrwały wyłącznie dzięki swemu dorobkowi i pamięci o wspaniałych urządzeniach, jakie produkowały nawet kilkadziesiąt lat temu. Niektóre prosperują wspaniale, zarówno na płaszczyźnie biznesowej, jak i jakościowej, inne zaś zostały przejęte wyłącznie ze względu na logo, które teraz zdobi przednie ścianki wzmacniaczy i kolumn nie mających nic wspólnego z tymi, które budowano wcześniej.

W jaki sposób znana, szanowana, dobrze funkcjonująca firma może popaść w tarapaty? Cóż, przyczyn może być wiele i nie zawsze jest to wina błędów popełnianych przez inżynierów lub chciwości zarządu, który najpierw nakazuje wprowadzanie oszczędności, a potem udaje niewiniątko, gdy te przekładają się na spadającą jakość produktów i słabnącą reputację marki. Czasami dochodzą do tego czynniki zewnętrzne albo nietrafione predykcje. Tak właśnie stało się z wieloma specjalistami od gramofonów, gdy melomani zaczęli przesiadać się na magnetofony i odtwarzacze płyt kompaktowych. Nie dość, że opowiedzieli się za innym nośnikiem, to jeszcze coraz chętniej wybierali dalekowschodni sprzęt służący do odczytywania zapisanej na nich muzyki. Co robić w takiej sytuacji? Zmienić kierunek, przebranżowić się i płynąć z głównym nurtem? Jeśli produkowało się gramofony kilkadziesiąt lat, nie jest to takie łatwe. Zresztą i tak nie rozwiązuje to problemu rosnących kosztów produkcji. Przenieść fabrykę tam, skąd przybyła konkurencja? Jest to jakiś pomysł, ale jak to wytłumaczyć tysiącom pracowników? W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych wielu europejskich producentów elektroniki poszło na dno w ten właśnie sposób. Na szczęście nie wszystko stracone. Dual udowodnił, że nawet po latach kompletnego zastoju można podnieść się i wrócić na rynek w wielkim stylu. Ale zanim do tego dojdziemy, zacznijmy od początku.

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Pewnego dnia w XIX wieku...

Początki Duala można datować na rok 1900, kiedy to w szwarcwaldzkim miasteczku St. Georgen bracia Steidinger, Christian i Joseph, znający tajniki budowy precyzyjnych części dla zegarmistrzów, rozpoczęli produkcję podzespołów do zegarków oraz narzędzi niezbędnych do ich wytwarzania. Pomysł na biznes wymagający specjalistycznej wiedzy i rzadkich umiejętności nie wziął się oczywiście znikąd. Christian i Joseph nie byli pierwszymi przedstawicielami rodziny Steidingerów zajmującymi się mechaniką precyzyjną. Można powiedzieć, że tajniki budowy części dla zegarmistrzów były w niej przekazywane z pokolenia na pokolenie. Początkowo manufaktura mieściła się w domu Christiana i działała trochę nieoficjalnie. Dopiero w 1907 roku została zarejestrowana jako Gebrüder Steidinger Fabrik für Feinmechanik (Fabryka Mechaniki Precyzyjnej Braci Steidinger).

Co z punktu widzenia naszej historii jest jeszcze ważniejsze niż tego rodzaju formalności, na tym etapie Niemcy zajmowali się już nie tylko produkcją części do zegarków, ale także bardzo ciekawych, nakręcanych ręcznie układów napędowych stworzonych z myślą o gramofonach. W 1908 roku rozwiązanie to po raz pierwszy zaprezentowano publicznie podczas targów w Lipsku. Zainteresowanie zwiedzających musiało być ogromne, ponieważ w 1909 roku firma wyprodukowała 80000 takich napędów. Jeśli odejmiemy dni wolne i różnego rodzaju święta, daje to 1000 zmontowanych napędów w ciągu 3 dni! Stało się jasne, że przyszłością rodzinnego przedsiębiorstwa nie są ani części do zegarków, ani nawet podzespoły potrzebne do produkcji sprzętu grającego, ale projektowanie i wytwarzanie kompletnych gramofonów pod własną marką.

Na pewnym etapie tej przygody Steidingerowie musieli poróżnić się co do wizji dalszego rozwoju firmy. Rozłam nastąpił w 1912 roku, kiedy to bracia zdecydowali się pójść własnymi ścieżkami. Christian postanowił kontynuować działalność, którą rozpoczął razem z bratem, natomiast Josef odłączył się od niego i założył własną firmę - Perpetuum. Co ciekawe, nazwa ta jeszcze co najmniej raz pojawi się w naszej opowieści, ale na razie nie uprzedzajmy faktów. Dla przedsiębiorstwa prowadzonego przez drugiego z braci, Christiana, momentem przełomowym okazał się rok 1927. Jest on tak ważny, że w wielu artykułach uznaje się go za oficjalny początek funkcjonowania niemieckiej manufaktury. I nie bez powodu, ponieważ można powiedzieć, że za sprawą jednego wynalazku narodziła się ona na nowo. Moc produkcyjna firmy, posługującej się wówczas skróconą nazwą Gebrüder Steidinger, była godna podziwu. Teraz każdego dnia fabrykę opuszczało 1500 napędów gramofonowych. Przy takiej liczbie zamówień spokojnie można było spocząć na laurach, ale Christian Steidinger wpadł na znakomity, rewolucyjny wręcz pomysł.

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Dual Motor

Aby mieć pełen obraz sytuacji, należy uświadomić sobie, że pod koniec lat dwudziestych dostęp do elektryczności nie był jeszcze czymś powszechnym i zupełnie oczywistym. Duże miasta były przynajmniej częściowo zelektryfikowane, natomiast w tych mniejszych, nie wspominając już o terenach wiejskich, prąd był nie lada luksusem, a dla niektórych ludzi zupełną nowością. Czymś, czego - nie licząc wyładowań atmosferycznych - nigdy nie widzieli w akcji. Wykorzystanie silnika elektrycznego do zasilania gramofonu było naturalnym krokiem naprzód, jednak w tamtym czasie potrzebny był zapasowy napęd w postaci nakręcanego ręcznie mechanizmu sprężynowego. Przełomowym pomysłem firmy z St. Georgen było właśnie połączenie obu tych technologii. Kiedy światło dzienne ujrzała pierwsza konstrukcja Dual Motor, w której zastosowano dwa rodzaje napędu - sprężynowy mechanizm "zegarowy" oraz silnik elektryczny - stało się jasne, że był to strzał w dziesiątkę. Swoboda wykorzystania gramofonu, jaką gwarantowało to nowatorskie, niecodzienne rozwiązanie, pozwoliła odnieść Niemcom niesamowity sukces. Wynalazcami silnika Dual Motor byli Emil Knecht i Herman Papst. Ten ostatni pracował wówczas w Dualu od 10 lat. Później założył własną firmę, która obecnie jest jednym z wiodących producentów silników elektrycznych i wentylatorów do urządzeń gospodarstwa domowego, takich jak lodówki, zamrażarki, suszarki, a także do komputerowych systemów chłodzenia i przemysłu motoryzacyjnego. Podwójne lub, jak powiedzielibyśmy dzisiaj, hybrydowe układy napędowe przyjęły się nie tylko w Europie, ale także w Stanach Zjednoczonych. Dolary płynęły szerokim strumieniem do St. Georgen, dzięki czemu firma rozwijała się w przyspieszonym tempie.

Z biegiem czasu rosło zapotrzebowanie na silniki elektryczne pozbawione zapasowego napędu manualnego, w związku z czym firma stopniowo przerzucała się na produkcję takich właśnie podzespołów. W 1928 roku wytwarzała aż 10000 silników gramofonowych miesięcznie. Zdecydowanie ważniejsze było jednak inne wydarzenie. Niemcy rozpoczęli prace nad swoją pierwszą wkładką. Był to właściwie ostatni element, jakiego brakowało im do stworzenia kompletnego gramofonu. Oczywiście trzeba było jeszcze zaprojektować własne ramię, talerz, podstawę, sterowanie i parę innych ważnych podzespołów, ale to najwyraźniej nie było dla niemieckich inżynierów takim wyzwaniem jak wytworzenie wkładki - komponentu wymagającego zaawansowanej technologii i mikroskopijnej wręcz precyzji. Pierwszą wkładkę Duala zaprojektował w 1936 roku Herman Papst. Pierwszy gramofon opracowany od początku do końca przez przedsiębiorstwo z St. Georgen był dużym osiągnięciem, dzięki któremu firma awansowała z pozycji dostawcy podzespołów elektromechanicznych do grona liczących się producentów sprzętu audio. Jednocześnie podjęto jeszcze jedną ważną decyzję. Słusznie uznano, że układ Dual Motor stał się bardziej rozpoznawalny niż stojąca za nim manufaktura, dlatego postanowiono oficjalnie zmienić jej nazwę na tę, którą znamy obecnie - Dual.

Kiedy wydawało się, że kolejne przełomowe osiągnięcia są tylko kwestią czasu, firma musiała zmierzyć się z pierwszym poważnym ciosem. W 1937 roku zmarł bowiem autor jej sukcesu, Christian Steidinger. Zarządzanie firmą przejęli jego synowie, Oskar i Siegfried. Śmierć ojca z pewnością była dla nich dużym ciosem, aczkolwiek można się domyślać, że nie przejmowali się tylko tym, jak kontynuować działalność założonej przez niego fabryki. Nad Europą, a właściwie całym światem wisiało już widmo dużego zamieszania. W Hiszpanii trwała wojna domowa, w Moskwie rozpoczął się proces przywódców komunistycznych oskarżonych o udział w spisku mającym na celu obalenie ustroju komunistycznego i zamordowaniu Józefa Stalina, a Adolf Hitler ogłosił wycofanie podpisu Niemiec pod Traktatem wersalskim. 1 września 1939 nazistowskie Niemcy napadły na Polskę, rozpoczynając II wojnę światową. W tym momencie w historii Duala zaczyna się przerwa, która trwała do 1949 roku.

Na fali powojennego boomu

Okres powojenny był czasem silnego wzrostu gospodarczego, dzięki czemu Dual szybko stał się największym producentem gramofonów w Europie - potężnym przedsiębiorstwem zatrudniającym ponad 3000 pracowników w kilku fabrykach. W 1949 roku firma wypuściła na rynek swoją pierwszą zmieniarkę do płyt obracających się z prędkością 78 obrotów na minutę, model 1000. Lata pięćdziesiąte XX wieku to okres wielkiego postępu technologicznego w dziedzinie odtwarzania muzyki. Odważne pomysły i rozwijanie produkcji na masową skalę przynosiły coraz lepsze rezultaty. Dual dostarczał nie tylko kompletne gramofony, ale także napędy i zmieniarki wbudowane w szafy grające, co zapewniło kwitnącemu przedsiębiorstwu dodatkowe źródło dochodu. W 1952 roku wprowadzono wkładkę gramofonową, której nacisk na płytę wynosił zaledwie 6 gramów. Dziś taką wartość postrzegalibyśmy jako niezwykle wysoką, jednak w tamtych czasach był to imponujący wynik, pozwalający zmniejszyć zużycie płyty przy każdym jej odtworzeniu bez utraty jakości brzmienia. Cztery lata później firma wprowadziła na rynek swój pierwszy zestaw kompaktowy, składający się z gramofonu, wzmacniacza i głośników zamkniętych w jednej obudowie. Tymczasem w świecie nagrywania i reprodukcji dźwięku rozpoczyna się prawdziwa rewolucja. Rozgłośnia BBC nadaje pierwszą audycję stereofoniczną i dla wielu słuchaczy staje się jasne, że przyszłość maluje się w dwóch kanałach.

Przełom w pracach nad przeniesieniem stereofonii pod strzechy nastąpił w 1958 roku, kiedy kilka firm fonograficznych, w tym RCA i Decca, przystosowało płytę LP do odtwarzania dźwięku zapisanego w dwóch kanałach. Wykorzystano do tego opracowaną już wcześniej technologię, w której każda ścianka rowka zawierała jeden z kanałów. Dzięki wsparciu największych firm elektronicznych i wytwórni płytowych dźwięk stereo stał się hitem. Realizatorzy nagrań szybko odkryli nowe sposoby manipulowania dwukanałowym dźwiękiem. Pierwotnie pomysł ten miał na celu uzyskanie wyższej wierności przekazu, jednak wielu muzyków zachłysnęło się nim i zaczęło wykorzystywać nową technologię do tworzenia zupełnie nowych dźwięków. Szczególnie efektowne było tworzenie iluzji instrumentów i głosów poruszających się po pokoju odsłuchowym. Ponieważ niewiele osób posiadało stereofoniczne gramofony, firmy fonograficzne musiały wydawać niemal każdy nowy album zarówno w formacie stereofonicznym, jak i monofonicznym. Irytowało to zarówno konsumentów, jak i sprzedawców płyt, którzy musieli zaopatrywać się w różne wersje każdego wydawnictwa. Odtwarzanie płyty stereofonicznej na monofonicznym sprzęcie niszczyło krążki ze względu na inny rozmiar igły. Konieczne stało się przyspieszenie prac nad upowszechnieniem sprzętu stereofonicznego. Dual zareagował na zmiany bardzo wcześnie. Niemcy nie czekali nawet do końca dekady, wprowadzając pierwsze gramofony z dwukanałowymi wkładkami jeszcze w 1958 roku. Dzięki temu firma mogła spokojnie pracować nad kolejnymi wynalazkami. Rok później w jej ofercie pojawiły się gramofony z czterobiegunowymi silnikami i napędem przenoszonym na talerz przez koło zębate. Opracowano także ciekawy system stabilizacji płyt, w którym mogły one być układane w stosy do wielokrotnego odtwarzania. W 1960 roku światło dzienne ujrzał model 1008, wyposażony w system automatycznego wykrywania rozmiaru płyty.

Niemcy trzymali się przyjętego schematu numerycznego, prezentując kolejne produkty, których czterocyfrowy symbol zaczynał się od jedynki. W latach sześćdziesiątych pierwszym rynkowym hitem Duala był model 1009 - pierwszy w pełni automatyczny gramofon sprzedawany na całym świecie. Był to pierwszy model z bezpośrednim kołem zębatym, a przez niektórych klientów i ekspertów został uznany za pierwszy audiofilski odtwarzacz tej marki. Wprowadzono także niezwykle precyzyjne, zawieszone na łożyskach kulkowych ramię o sile nacisku wynoszącej zaledwie 0,5 grama. Dzięki mniejszemu tarciu nowego ramienia dostępna stała się także zupełna nowość - funkcja anti-skatingu, czyli przeciwdziałania sile dośrodkowej działającej na wkładkę. Rozwiązanie to rozwinięto w zaprezentowanym w 1965 roku modelu 1019, który stał się kolejnym bestsellerem niemieckiej manufaktury. Wprowadzono w nim tłumioną silikonem dźwignię podnoszącą ramię, która stała się standardem dla wszystkich przyszłych urządzeń tej marki. Główka ramienia została wykonana z lekkiego stopu magnezu. Podobnie jak model 1009, 1019 cieszył się dużą popularnością na rynku amerykańskim. Cztery lata później wprowadzono model 1219, który był pierwszym gramofonem Duala z 30-cm talerzem i podwójnym łożyskiem kardanowym. Jeszcze ciekawszym rozwiązaniem było jednak zastosowanie czterobiegunowych silników synchronicznych, dzięki którym gramofon uruchamiał się po zdjęciu ramienia z podtrzymującego go wspornika. Technologia ta sprawiała, że słuchacz mógł popełniać błędy w obsłudze urządzenia i nie powodowało to uszkodzenia gramofonu.

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Lata siedemdziesiąte

Na początku kolejnej dekady gramofony stanowiły zaledwie jedną z zakładek obszernego katalogu rodzinnego przedsiębiorstwa Steidingerów. Dual rozpędził się tak, że oferował swoim klientom kompletne systemy hi-fi, w tym wzmacniacze, tunery radiowe, magnetofony, zestawy głośnikowe, a nawet sprzęt przenośny. Wszystko wskazywało na to, że nic nie jest w stanie go zatrzymać, czego potwierdzeniem było głośne przejęcie jednego z jego największych rywali. Pamiętacie, gdy w 1912 roku Josef Steidinger założył własną firmę o nazwie Perpetuum? Ponad sześćdziesiąt lat później funkcjonowała ona pod nazwą Perpetuum-Ebner, radząc sobie całkiem nieźle. Dual był jednak znacznie potężniejszy i wchłonął manufakturę założoną przez Josefa Steidingera. Co ciekawe, marka Perpetuum-Ebner odrodziła się na fali renesansu płyt winylowych w 2014 roku i działa do dziś, oferując audiofilom bardzo oryginalne, hi-endowe gramofony.

Ważnym momentem w historii niemieckiej firmy była premiera w pełni automatycznego modelu 701. Był to pierwszy wyprodukowany w Europie gramofon z napędem bezpośrednim. Wyposażono go również w innowacyjny system równoczesnego tłumienia rezonansu napędu za pomocą elastycznego połączenia elementów konstrukcyjnych opartego na sprężynach. Dwuczęściowy antyrezonator został dostrojony do określonej częstotliwości, tworząc coś w rodzaju układu tłumiącego wibracje zanim w ogóle będą miały szansę przenieść się na talerz, ramię i wkładkę. Warto wspomnieć, że z technicznego punktu widzenia napęd bezpośredni nie generuje hałasu, a więc nie potrzebuje żadnego tłumienia, w przeciwieństwie do zwykłych silników prądu stałego i zmiennego. Sprężynujące sub-chassis zostało wprowadzone w modelu 1219 w 1969 roku. Odsprzęgało ono gramofon od wszelkich drgań pochodzących od podłoża, a antyrezonator w przeciwwadze miał na celu zminimalizowanie wibracji ramienia. W 1973 roku podczas targów elektroniki użytkowej w Berlinie zaprezentowano aparaturę do odtwarzania dźwięku czterokanałowego. Niektórzy melomani oczekiwali, że kwadrofonia stanie się takim samym przełomem jak stereofonia. Dual nie czekał na rozwój wydarzeń, lecz - podobnie jak piętnaście lat wcześniej - natychmiast wypuścił na rynek kompletną linię urządzeń kwadrofonicznych. W 1974 roku Dual zakończył prace nad pierwszym odtwarzaczem kasetowym, modelem C-901. Jak na swoją epokę, było to niezwykle zaawansowane urządzenie wyposażone między innymi w autorewers, samoczynne rozmagnesowywanie oraz automatyczną regulację głowic, możliwość pracy w pozycji pionowej i poziomej oraz system redukcji szumów Dolby B. Równolegle rozwijano oczywiście gramofony, czego dowodem było wprowadzenie w 1975 roku pierwszego w pełni automatycznego modelu z napędem paskowym, ośmiobiegunowym silnikiem i systemem Vario-Belt.

Lata siedemdziesiąte były okresem, w którym niemiecka manufaktura w dalszym ciągu wprowadzała na rynek innowacyjne produkty, jednak powoli zaczynała już czuć na plecach oddech dalekowschodniej konkurencji. W 1977 roku wprowadzono pierwszy magnetofon kasetowy z systemem ładowania od przodu, C-819. Model ten został wyposażony w regulację fadera, system kontroli fotoelektrycznej oraz możliwość miksowania dźwięku z mikrofonu i innych źródeł. Co z punktu widzenia użytkownika wydaje się jeszcze ważniejsze, mógł obsługiwać wszystkie popularne wówczas typy taśm. Rok później na rynku pojawił się pierwszy gramofon Duala z ramieniem o ultra niskiej masie. Zastosowano w nim zaawansowany technicznie antyrezonator oraz stabilizowany elektronicznie układ napędowy. Urządzenie posiadało również podświetlenie stroboskopowe zbudowane z wykorzystaniem diod LED. W katalogu pojawił się także pierwszy zdalnie sterowany magnetofon kasetowy, C-839RC, wyposażony w najnowocześniejszą technologię mikroprocesorową. W 1979 roku zaprezentowano ramiona wykonane w technologii ULM (Ultra Low Mass). Dzięki temu rozwiązaniu masa układu ramię-wkładka została zmniejszona o 50% w porównaniu z innymi gramofonami produkowanymi w tamtym okresie. Obniżenie masy przekładało się na lepszy kontakt wkładki z płytą, przy okazji zwiększając trwałość łożyska, na którym osadzony był talerz. W roku 1980 w katalogu Duala pojawiła się seria SM, obejmująca wzmacniacz, tuner radiowy, amplituner, gramofon i magnetofon kasetowy. Zaledwie rok później firma przyłączyła się do kolejnej rewolucji, wprowadzając swój pierwszy odtwarzacz płyt kompaktowych. Ciekawym pomysłem z tamtych czasów był gramofon CS 741Q z pokrywą zamontowaną na specjalnych zawiasach, dzięki którym urządzenie można było dosunąć do ściany lub postawić na regale z książkami.

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Nic nie może wiecznie trwać...

Analizując kolejne wynalazki i sukcesy niemieckiej manufaktury, mogłoby się wydawać, że właśnie w tym momencie wkroczy ona w kluczową fazę rozwoju, miażdżąc konkurencję swoimi wynalazkami, a nawet przejmując kolejne marki, tak jak zrobiła to wcześniej ze swoim odwiecznym rywalem, firmą Perpetuum-Ebner. Niestety, rzeczywistość była mniej kolorowa. Pod koniec lat siedemdziesiątych rynek sprzętu audio zaczęła podbijać dalekowschodnia konkurencja. Klienci przestali krzywo patrzeć na urządzenia z Japonii, które okazały się lepsze i bardziej długowieczne, niż im się wcześniej wydawało, a dodatkowo miały zasadniczą przewagę nad europejskimi rywalami - było po prostu znacznie tańsze. Przeciwstawienie się produkowanej na masową skalę dalekowschodniej budżetówce, która wcale nie chciała się psuć po kilku latach, było niezwykle trudne dla firmy, która stawiała przede wszystkim na innowacyjne rozwiązania techniczne i produkcję sprzętu wysokiej klasy. Niemieccy inżynierowie niechętnie szli na kompromis w dziedzinie jakości, a kiedy zorientowali się, że nie mają innego wyjścia, było już za późno. Podobnie jak wielu innych europejskich producentów elektroniki, Dual musiał w końcu ogłosić upadłość, co nastąpiło w 1981 roku. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że nie mogli pogodzić się z tym sami pracownicy, którzy przez pewien czas kontynuowali działalność, wspierani przez dealerów, dla których bankructwo jednego z kluczowych dostawców było prawdziwym dramatem.

1 lipca 1982 roku firma została wykupiona przez francuski koncern Thomson-Brandt, posiadający już prawa do marek Nordmende, Telefunken i Saba. Dzięki temu posunięciu Dual mógł spokojnie funkcjonować dalej, kontynuując produkcję i rozwijając nowe konstrukcje. Pod skrzydłami nowego właściciela niemiecka manufaktura zyskała również dostęp do technologii, z jakimi jego projektanci jeszcze się nie zetknęli. W 1985 roku Dual w pewnym sensie wrócił do korzeni, prezentując nowy flagowy gramofon CS 5000. Była to obsługiwana całkowicie ręcznie maszyna z napędem paskowym i solidną, drewnianą podstawą. Urządzenie wyposażono w ramię z włókna węglowego z regulacją pionowego kąta śledzenia (VTA) i rozwiązanie o nazwie OPS (Optimal Pivot System). W tym samym roku Dual zaprezentował swój pierwszy odtwarzacz płyt kompaktowych zbudowany od podstaw w Niemczech - CD-40. W 1987 roku na rynku pojawił się kolejny referencyjny gramofon o nazwie Golden One. Nowy flagowiec Duala łączył technologię z modelu CS 5000 z czarnym cokołem o wysokim połysku i elementami metalowymi pokrytymi 24-karatowym złotem.

Zaledwie pięć lat po przejęciu marki przez koncern Thomson-Brandt, w centrali zaczęły pojawiać się pierwsze oznaki zmęczenia. Ze względu na presję konkurencji macierzysta firma zdecydowała się zmniejszyć zatrudnienie w fabrykach Duala w St. Georgen, a następnie pozbyć się niemieckiej marki. Została ona kupiona przez - nie, na pewno nie zgadniecie - firmę Perpetuum-Ebner. Było to strategiczne posunięcie, którego celem było zachowanie aktywów niemieckiej manufaktury i uchronienie jej przed całkowitym upadkiem. Dual został wkrótce powiązany z niemiecką firmą Schneider Rundfunkwerke, która specjalizowała się w produkcji, a właściwie wprowadzaniu na rynek taniej elektroniki dla masowego odbiorcy. W ten sposób logo Duala pojawiło się na różnego rodzaju urządzeniach RTV nie mających nic wspólnego z legendarną niemiecką jakością. Linia produktów została rozszerzona nawet o odbiorniki telewizyjne. Z ekonomicznego punktu widzenia być może miało to jakiś sens, jednak audiofile musieli patrzeć na to z przerażeniem. W 1993 roku Dual ponownie zaczął przynosić straty, a jego ostatnia fabryka została zamknięta na dobre. Wszystkie gramofony były od tego momentu produkowane przez zewnętrznego wykonawcę, firmę Alfreda Fehrenbachera, która mieściła się - och, co za zbieg okoliczności - w St. Georgen. Macierzysta firma Schneider Rundfunkwerke została zrestrukturyzowana i sprzedała markę Dual sieci domów towarowych Karstadt AG, które przez kilka lat wypuszczały na rynek własne produkty z nowym emblematem utrzymanym w stylu retro.

Od tego momentu niemiecki producent od czasu do czasu przypominał melomanom o swoim istnieniu, jednak dokładne prześledzenie jego losów jest dość trudne. W 2002 roku po ogłoszeniu niewypłacalności firma Schneider Rundfunkwerke została przejęta przez chiński koncern TCL, który dziś znany jest z produkcji telewizorów i soundbarów. Wykorzystując ten fakt, w 2003 roku TCL rozpoczął sprzedaż elektroniki chińskiej produkcji pod marką Dual, jednak na dłuższą metę nic z tego nie wyszło. Fabryka Duala w St. Georgen została przebudowana i stała się szkołą handlową. W mieście powstało muzeum gramofonów, które stało się jedną z jego największych atrakcji turystycznych. Jak można się domyślić, jego ekspozycja w znacznej mierze skoncentrowana jest na urządzeniach Duala, honorując tę markę za wszystkie jej osiągnięcia i wkład w rozwój miejscowości na przestrzeni lat. W 2007 roku prawa do marki ponownie trafiają w niemieckie ręce za sprawą firmy DGC, która wydała przedsiębiorstwu Alfreda Fehrenbachera licencję na produkcję i sprzedaż gramofonów pod marką Dual. Największy problem polegał jednak na tym, że po tych wszystkich zawirowaniach zupełnie zmieniły się potrzeby klientów. Rynek zdominowały płyty kompaktowe, dla których jedynym groźnym rywalem nie był już żaden nośnik fizyczny, ale pliki i raczkujący streaming. Gramofony kupowali tylko wyjątkowi entuzjaści analogowego brzmienia, którzy z reguły rzadko zmieniali sprzęt służący do odtwarzania czarnych płyt, a kiedy już do tego dochodziło, szukali nowego gramofonu zaczynając od przeglądania katalogów dobrze prosperujących manufaktur, a nie producentów, którym ledwo udało się utrzymać na powierzchni. Od 2007 roku w kronice historycznej na oficjalnej stronie Duala zaczyna się przerwa, która miała potrwać ponad dziesięć lat.

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Odrodzenie

Wielu melomanom i audiofilom, a także mieszkańcom St. Georgen i okolicznych miejscowości, bardzo brakowało Duala. Dzięki ich zaangażowaniu i pasji przetrwało więcej niż tylko logo i ponad stuletnia historia, a rosnące zainteresowanie klientów płytami winylowymi i gramofonami sprawiło, że reaktywacja firmy stała się czymś więcej niż tylko marzeniem wynikającym z sentymentu do jej bogatej historii - nagle okazała się po prostu dobrym posunięciem biznesowym. W dobie winylowego boomu takie przedsięwzięcie musiało odnieść natychmiastowy sukces. Zabrał się za to Josef Zellner - człowiek, który z Dualem związany był już we wczesnych latach dziewięćdziesiątych. W 1992 roku rozpoczął pracę jako asystent zarządu Schneider Rundfunkwerke, a już w połowie 1993 roku objął stanowisko kierownika ds. eksportu Duala. Dodajmy, że były to bardzo trudne czasy dla przemysłu gramofonowego, ponieważ czarne krążki ustępowały miejsca płytom kompaktowym. Pod koniec 1994 roku Josef zawarł ostatnią umowę na dostawę gramofonów. Transakcja obejmowała 40 sztuk gramofonów Silver Stone, Golden Stone i Golden One, które trafiły do Japonii. Zdając sobie sprawę z tego, że analogowe nośniki i źródła dźwięku czekają ciężkie czasy, Josef wrócił na studia i zrobił doktorat, a w 2000 roku dołączył do banku DAB w Monachium, gdzie był szefem działu zasobów ludzkich, następnie szefem działu sprzedaży i wreszcie członkiem zarządu. Pozostał jednak w kontakcie ze swoimi dawnymi kolegami z Duala i w 2017 roku dogadał się z człowiekiem, z którym pracował jeszcze w Schneider Rundfunkwerke, Christophem Hombergiem. W ten sposób stał się właścicielem Duala, obejmując stanowisko dyrektora zarządzającego. Jego wizja przywrócenia firmie pozycji znanego na całym świecie producenta gramofonów zaczęła nabierać kształtów w 2018 roku. Rok później Dual zaprezentował kilka produktów na targach IFA w Berlinie, a w 2020 roku oficjalnie zmieniła nazwę na Dual GmbH. Obecnie jej siedziba mieści się w Fuchstal w Bawarii. Firma posiada własne centrum badawczo-rozwojowe w Kiefersfelden. Warto również wspomnieć o muzeum stworzonym przez Alfreda Langera - audiofila, kolekcjonera i specjalistę od gramofonów, który pod własnym nazwiskiem produkuje zarówno kompletne urządzenia, jak i części OEM, takie jak ramiona czy napędy. Jego projekty do pewnego stopnia bazują na rozwiązaniach opracowanych przez Duala wiele lat temu. To on stoi także za nowym flagowcem Duala, zaprezentowanym w 2020 roku gramofonem Primus Maximus. Obecnie gramofony niemieckiej firmy są już sprzedawane w ponad 30 krajach, w tym w USA i Kanadzie.

Szybki rozwój Duala wynika przede wszystkim z umiejętnego łączenia bogatych tradycji z modelem biznesowym bazującym na aktualnych potrzebach klientów. Mówiąc wprost, Niemcy zdali sobie sprawę, że sprzęt tej marki kojarzony jest z innowacyjnymi technologiami i wysoką jakością wykonania, jednak odbudowanie fabryk, przeszkolenie ich personelu, a może nawet odgrzebanie dawnych projektów i odbudowanie ich z użyciem nowoczesnych materiałów i technik produkcji to zadanie, które może potrwać wiele lat. Tymczasem melomani z całego świata kupują gramofony na pniu i domagają się przede wszystkim sensownych, dobrze zaprojektowanych, ale też rozsądnie wycenionych urządzeń, z którymi oni także będą mogli na nowo zacząć swoją przygodę z winylami. Aby sprostać temu zadaniu i odbudować renomę marki nie tylko na bazie hi-endowego gramofonu kosztującego 35000 zł, Dual ostro zaatakował drugi koniec skali, wprowadzając na rynek całą serię budżetowych gramofonów, którą zapoczątkowały modele CS 418 i CS 518. Podobnie jak większość konkurencyjnych produktów są one wytwarzane w Chinach, przy czym warto zaznaczyć, że Niemcy projektują lub dostarczają swojemu podwykonawcy wiele podzespołów, których jakość w największym stopniu przekłada się na ostateczny rezultat brzmieniowy i niezawodność całego gramofonu. Jak tłumaczy menedżer ds. sprzedaży, Lothar Mertens, zaprojektowanie od zera prostych, banalnych i niezbyt istotnych z punktu widzenia dźwięku elementów, takich jak nóżki czy pokrywa przeciwkurzowa wraz z zawiasami, w przypadku niedrogiego urządzenia byłoby zupełnie nieuzasadnione, za to jeśli chodzi o silnik, ramię, talerz czy inne komponenty, od których realnie zależy jakość brzmienia, to już inna historia. Dlatego budżetowe maszyny Duala być może na pierwszy rzut oka niewiele różnią się od swoich rywali, ale kiedy przyjrzymy się im bliżej, różnice okazują się spore i dotyczą tych obszarów, na których audiofilom powinno zależeć najbardziej. Oprócz części typowo mechanicznych tradycją stało się na przykład montowanie wysokiej jakości wkładek.

Obok dwóch wymienionych wyżej gramofonów oraz flagowca zaprojektowanego przez Alfreda Langera w katalogu pojawił się bardzo interesujący model CS 618Q z napędem bezpośrednim, elektroniczną stabilizacją obrotów, funkcją automatycznego zatrzymania odtwarzania po dojściu do końca płyty, ramieniem z podwójnym zawieszeniem kardanowym oraz fabrycznie zainstalowaną wkładką Ortofon 2M Blue. Niedawno Dual zaprezentował także w pełni automatyczny model CS 429. Zapowiadana jest również jego droższa wersja wyposażona w moduł łączności bezprzewodowej - CS 529 BT. Na zamkniętych pokazach i konferencjach prasowych Dual zaprezentował jeszcze kilka prototypowych modeli. Najtańszym reprezentantem serii CS ma być CS 329 - wyjątkowo prosta konstrukcja gotowa do pracy praktycznie po wyjęciu z pudełka. Producent zapewnia, że wszystkie ustawienia, takie jak przeciwwaga, anti-skating czy geometria ramienia i wkładki będą ustawione fabrycznie i z punktu widzenia użytkownika nie będzie potrzeby ich dalszej regulacji. Długoterminowy plan zakłada jednak stopniowe wypełnianie luki między modelem flagowym a serią CS. Jest bardzo prawdopodobne, że na przestrzeni kilku najbliższych lat w katalogu Duala pojawią się gramofony ze średniej półki, przypominające kultowe modele z dawnych lat. A czy doczekamy się jeszcze odważniejszych posunięć, takich jak wznowienie produkcji komponentów stereo? Trudno powiedzieć. Na razie jest za wcześnie, aby snuć takie plany.

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Epilog

Ponadstuletniej historii Duala nie da się streścić w jednym artykule. Mimo to postanowiłem spróbować, licząc się z tym, że pewne wątki trzeba będzie zamknąć dosłownie w kilku zdaniach, a na dokładny opis wielu legendarnych urządzeń zwyczajnie zabraknie mi miejsca. Miłośnicy niemieckiej marki z pewnością będą zastanawiali się, gdzie podziały się zachwyty nad ich ukochanymi napędami, do których użytkownik musiał we własnym zakresie dorobić podstawę. Osobny rozdział tej opowieści mogliby dopisać fani vintage'owych wzmacniaczy i tunerów z lat siedemdziesiątych. Postanowiłem jednak skupić się na najważniejszych wydarzeniach, innowacjach technicznych i gramofonach, bo właśnie do nich niemiecka manufaktura wróciła po wielu latach i na ich bazie zamierza ponownie budować swoją rynkową pozycję. Niemcy są pełni optymizmu i trudno im się dziwić. Udało im się przywrócić do życia markę, która dla wielu melomanów jest prawdziwą legendą. Co więcej, przeprowadzili tę operację w najlepszym możliwym momencie. Może nawet o kilka lat za późno, ale po wprowadzeniu pierwszych produktów już surfują na fali winylowego boomu, którego jeszcze piętnaście lat temu prawie nikt się nie spodziewał. Dziś wiadomo już, że to coś więcej niż chwilowa moda. Kto wie, może jest to dopiero początek procesu, który doprowadzi do ustabilizowania się sprzedaży czarnych płyt i sprzętu służącego do ich odtwarzania na poziomie, który osiągniemy dopiero za kilka, może kilkanaście lat? Może pewnego dnia winyl ponownie stanie się podstawowym fizycznym nośnikiem muzycznym? Ważne, że wraz z całym tym przemysłem odradzają się kultowe marki, takie jak Dual, a wraz z nimi odradza się także pewna część technicznego, biznesowego i kulturowego dziedzictwa. A przecież to dopiero początek...

Artykuł powstał we współpracy z firmą Dual.

Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Dual to jedna z marek, do których audiofile, a w szczególności miłośnicy czarnych płyt, odnoszą się z wielkim szacunkiem. Ma to swoje uzasadnienie. Niemiecka manufaktura wydała na świat tyle znakomitych gramofonów, że aż ciężko je policzyć. Dobrze zachowana szlifierka tej marki to sprzęt, który po renowacji można bez kompleksów podłączyć...

Jak zarobić na audiofilskim sprzęcie, nie robiąc zupełnie nic?

Jak zarobić na audiofilskim sprzęcie, nie robiąc zupełnie nic?

Tytuł tego artykułu brzmi jak chamski clickbait albo reklama cudownego sposobu na zdobycie fortuny w pół godziny, ale to nie tak. Nie chodzi mi ani o to, aby pochwalić się swoim geniuszem lub zachęcić kogokolwiek do "zarabiania pieniędzy" w sposób, który za chwilę opiszę, a jeśli moim celem miało być...

Słuchaj, testuj, baw się! - Bartłomiej Szymański

Słuchaj, testuj, baw się! - Bartłomiej Szymański

Wydawałoby się, że zamiłowanie do wysokiej klasy sprzętu audio powinno w wielu przypadkach łączyć się z ukierunkowaną na muzykę ścieżką zawodową. Ostatecznie każdy profesjonalny muzyk powinien być wyjątkowo wrażliwy na jakość dźwięku, a stąd już tylko krok do świata wymuskanych kolumn, wzmacniaczy lampowych, zaawansowanych technicznie streamerów i srebrnych kabli. W...

Steve Shade - MoFi Electronics

Steve Shade - MoFi Electronics

Podczas jednej z nielicznych konferencji prasowych zorganizowanych ostatnio w formie klasycznego spotkania na żywo, a nie telekonferencji albo wręcz filmu, który ogląda się jak długą reklamę, nie mogąc zadać żadnego pytania dotyczącego premierowych produktów, moją uwagę przykuła prezentacja MoFi Electronics - producenta gramofonów i akcesoriów związanych z odtwarzaniem płyt winylowych,...

Wojna

Wojna

Miałem ostatnio przedziwny sen. Normalnie bym o tym nie pisał, bo portal o muzyce i sprzęcie audio nie jest miejscem, w którym należy zajmować się takimi sprawami, jednak sytuacja wydawała się tak wyjątkowa, że wciąż nie jestem pewien, czy się obudziłem. Motyw przewodni mojego snu był w istocie bardzo prosty...

Nowe testy

Poprzedni Następny
Pylon Audio Jasper 23

Pylon Audio Jasper 23

Ilekroć testuję nowe kolumny jarocińskiej manufaktury, przychodzą mi do głowy te same słowa - progres, rozwój, ewolucja. Miło patrzeć, jak Pylon Audio kwitnie na naszych oczach. Pierwsze kolumny dostępne w...

Triangle Borea Active BR02 BT

Triangle Borea Active BR02 BT

Mieszcząca się w malowniczym miasteczku Soissons w północnej Francji firma Triangle istnieje na rynku audio od ponad 35 lat, jednak nigdy nie udało jej się przebić do sprzętowego mainstreamu. Wydaje...

MoFi Electronics StudioDeck+

MoFi Electronics StudioDeck+

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem zdjęcia gramofonów MoFi Electronics, pomyślałem, że jest to kolejna kolaboracja mająca przyciągnąć melomanów, którzy niekoniecznie znają się na sprzęcie stereo, a pod płaszczykiem ciekawego wzornictwa...

Komentarze

Seba
Witam. Mam dylemat które wybrać, omawiane tu iSAR-y czy Sony WH-1000XM4?
Kriz
Nie przesadzajmy, wymiana kompletu padów w serwisie kosztuje 220 zł.
Pogo
A gdzie w tym wszystkim jest opcja podłączenia przez HDMI? Wystarczy mieć kartę graficzną w blaszaku by takich wyjść było co najmniej 1. U mnie są 3 monitory wp...
Bad4Good
Co to się porobiło. Kiedyś podłączało się słuchawki do telefonu i było dobrze. Teraz jakieś przeszczepy i protezy, bo producentom słuchawek złącze 3,5 zaczęło p...
stereolife
@Krzysztof - Octavio AMP jest już dostępny w salonie Q21. Jest nawet ciut tańszy niż podaliśmy w teście, bo wersja ze standardowym zasilaczem kosztuje 3299 zł, ...

Płyty

Tankograd - Klęska

Tankograd - Klęska

Z nazwą "Tankograd" spotykałem się już wielokrotnie, jednak nigdy nie było nam po drodze. Dopiero tegoroczny Red Smoke Fest i...

Newsy

Tech Corner

Roon - Nowa jakość streamingu

Roon - Nowa jakość streamingu

Z badań i raportów dotyczących udziału poszczególnych nośników i platform w rynku muzycznym wynika, że pliki i serwisy streamingowe wyprzedzają konkurencję o kilka okrążeń. Temat nośników fizycznych wydaje się zamknięty i nawet ogarniająca cały świat moda na winyle i gramofony nie jest w stanie odwrócić losów tej wojny. O ile...

Poradniki

Galerie

Popularne testy

Dyskografie

Witchcraft - Zaklęcia ze Szwecji

Witchcraft - Zaklęcia ze Szwecji

Korzenie szwedzkiego zespołu Witchcraft sięgają 2000 roku. Wtedy właśnie Magnus Pelander - gitarzysta grupy Norrsken - postanowił oddać hołd swoim...

Wywiady

Vintage

Radmor 5102

Radmor 5102

Do napisania krótkiego tekstu o bodajże najlepszym produkcie polskiej, socjalistycznej myśli technicznej skłoniła mnie lektura testu wzmacniacza Unitra Edward. Ostatnimi...

Słownik

Poprzedni Następny

DSP

Digital Signal Processing - po polsku skrót ten oznacza po prostu cyfrowe przetwarzanie sygnału i odnosi się do wszelkiego rodzaju cyfrowych operacji dokonywanych na sygnale muzycznym. Układy DSP są stosowane...

Cytaty

HarukiMurakami.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.