Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

The Cure - Wish

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

The Cure - Wish

W 1989 roku ukazał się "Disintegration", który do dziś pozostaje opus magnum zespołu i albumem uznawanym za jeden z najważniejszych, jakie nagrano w końcówce ubiegłego wieku. Średnia ocen sięgająca 4,19/5 na podstawie ponad 34 tysięcy opinii w serwisie Rate Your Music mówi sama za siebie. Album od razu po premierze zyskał olbrzymią popularność. W takiej sytuacji oczekiwania fanów wobec następcy są wyjątkowo wysokie i mało któremu zespołowi udaje się podnieść poprzeczkę jeszcze wyżej lub chociaż utrzymać ją na tym samym poziomie. Czy udało się to Brytyjczykom? Zdania są podzielone.

"Wish" ukazał się 3 lata po premierze "Disintegration" i przyniósł zespołowi niewątpliwy sukces, jakim jest utwór, który w serwisie YouTube ma ponad 90 milionów wyświetleń, a na Spotify zanotował do tej pory ponad 400 milionów odtworzeń. Chodzi tu oczywiście o "Friday I'm In Love" - kawałek niewątpliwie wyjątkowo przebojowy, ale średnio pasujący do reszty albumu. Ta jest bowiem zdecydowanie bardziej stonowana, uczuciowa, intymna.

Gdyby ktoś spytał mnie o wady tego albumu, z miejsca wskazałbym czas trwania, ponieważ "Wish" to 12 utworów trwających ponad 65 minut. Za drugą wadę można uznać znaczny rozstrzał stylistyczny. "Disintegration" jest zdecydowanie bardziej jednorodny, przez co przesłuchanie ponad 70 minut materiału wydaje się być łatwiejsze. "Wish" poza klimatem typowym dla The Cure daje słuchaczowi odrobinę żywszego i bardziej optymistycznego grania, jak na przykład w "Wendy Time" i "High". Z jednej strony ożywia to całość, z drugiej jednak psuje klimat.

A ten napędzany jest między innymi przez piękne i nieodbiegające od poziomu poprzedniego wydawnictwa trio "Open", "Apart" i "From The Edge Of The Deep Green Sea". Jako ciekawostkę mogę podać fakt, że te trzy utwory mają na moim last.fm zdecydowanie większą liczbę przesłuchań niż utwory z "Disintegration". Podium stara się gonić wyjątkowo żywiołowy "Cut", który jednak mimo swej energiczności i tak ocieka posępnym klimatem. Drugim utworem utrzymanym w podobnej stylistyce jest tu "Doing The Unstuck". Spośród dwóch ewidentnie pozytywnych momentów krążka lepsze wrażenie od "Wendy Time" wywołuje "High". Bardzo pozytywne wrażenie pozostawia po sobie końcówka albumu w postaci "To Wish Impossible Things" i "End". Po jej ostatnich dźwiękach w głowie zostają przemyślenia dotyczące czasu trwania oraz rozjazdu stylistycznego.

Mimo to, patrząc na spis utworów, trudno znaleźć murowanych faworytów do usunięcia z "Wish". Poza "Friday I'm In Love" i "Wendy Time" do grona wyeliminowanych może kandydować jeden utwór z duetu "Trust"/"A Letter To Elise". Po ich usunięciu czas trwania "Wish" skróciłby się do okolic 50 minut przy jednoczesnym uspójnieniu klimatu wydawnictwa. I przy takiej kombinacji miałbym ciężki orzech do zgryzienia przy wyborze ulubionego albumu The Cure. Nie zmienia to faktu, że w obecnej formie "Wish" jest nadal świetnym wydawnictwem - jednym z najlepszych w dorobku Brytyjczyków.

Artysta: The Cure
Tytuł: Wish
Wytwórnia: Fiction Records
Rok wydania: 1992
Gatunek: Rock
Czas trwania: 65:13

Ocena muzyki
Poziomy7

Nagroda
sl-rekomendacja

Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Organek - MTV Unplugged

Organek - MTV Unplugged

Chyba nie będzie dużym nadużyciem stwierdzenie, że seria MTV Unplugged najlepsze lata ma już za sobą. Wszystkie największe koncerty, do których fani wracają z łezką w oku, są już dawno pełnoletnie. Ba! Dobijają nawet do trzydziestki. Oczywiście mówię tu o legendarnych występach Nirvany i Alice In Chains. Jeszcze wcześniej w...

Pidżama Porno - PP

Pidżama Porno - PP

Nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że Pidżama Porno swoje pięć minut ma już dawno za sobą. Jednocześnie bez wahania można napisać, że Poznaniacy są ekipą, której twórczość bardzo dobrze zniosła próbę czasu. "Złodzieje Zapalniczek" nadal brzmią równie dobrze jak 20-25 lat temu. Sam mam w domu trzy wersje tego albumu -...

Mariusz Duda - AFR AI D

Mariusz Duda - AFR AI D

Przez ostatnie kilkanaście lat wielokrotnie spotykałem się z opiniami, jakoby Riverside był polską kopią Porcupine Tree, a Mariusz Duda - naszym odpowiednikiem Stevena Wilsona. Trudno nie dostrzegać podobieństw, ale głosy te są zdecydowanie krzywdzące, szczególnie w stosunku do Mariusza Dudy, który solowo (lub pod szyldem Lunatic Soul) eksperymentuje zdecydowanie bardziej...

Kim Nowak - My

Kim Nowak - My

Fisz jest artystą, którego obecność sceniczna jest systematycznie wzbogacana przez kolejne nagrania studyjne - jak nie tworzone pod szyldem Tworzywa, to chociażby rodzinnie. Śmiało można stwierdzić, że gdzieś po drodze mocno zaniedbany został projekt Kim Nowak, czyli typowo gitarowa odsłona braci Waglewskich wzmocnionych siłami dodatkowych muzyków. Ostatni album, "Wilk", został...

Spięty - Heartcore

Spięty - Heartcore

Spięty lubi bawić się słowem. Bawi się nim od lat, zarówno z Lao Che, jak i solo. I trzeba przyznać, że świetnie mu to wychodzi, chociaż nie do każdego taka twórczość trafia i często można spotkać głosy, że jest to przerost formy nad treścią, grafomaństwo i bełkot. Jednak ważne, że...

Nowe testy

Poprzedni Następny
Focal Aria Evo X N°1

Focal Aria Evo X N°1

Zwyczajny styczniowy wieczór. Spokój, cisza, człowiek nawet chciałby gdzieś wyjść, ale pogoda do niczego. Nie dość, że temperatura w okolicach zera, to jeszcze wieje i pada, a potem zamarza. Z...

Tellurium Q Statement II

Tellurium Q Statement II

Wojna, pandemia, kryzys, katastrofa klimatyczna, wszechobecna zgnilizna, korupcja, zapaść ekonomiczna, degrengolada moralna, złodziejstwo, upadek autorytetów, instytucji, rządów, cywilizacja śmierci. Jeśli wierzyć mediom głównego nurtu, tak w dużym skrócie wygląda świat,...

Final Audio Design A5000

Final Audio Design A5000

Japońską firmę Final Audio Design kojarzymy niemal wyłącznie ze słuchawkami, ale kiedy prześledziłem jej historię, zrobiło mi się przykro, że manufaktura mająca swoją siedzibę w mieście Kawasaki zajmuje się obecnie...

Komentarze

Gość
Posłuchaj Tannoyów. Ładnie grają ich monitory. Do takiego pokoju będą dobre B&W, KEF, Eltax, Focal, jest tego od groma.
Andrzej
@Piotr - Niestety wcale nie jest tak różowo. Zbadałem temat dokładnie, gdy wpadłem na pomysł zbudowania systemu w swojej koronawirusowej, domowej pracowni (sypi...
Piotr
Myślę, że że jest wiele niezłych zestawów głośnikowych do tak mikrego pomieszczenia. Głupotą jest trzymać się kurczowo jednej firmy.
a.s.
Mnie poza 0db na YouTubie i tego StereoLife oraz Audio nic więcej nie potrzeba. W Audio ważne dla mnie są pomiary kolumn.
Cezar
Zalecaną odległość kolumny od ściany mierzymy od przedniej ( z głośnikami), czy tylnej ścianki kolumny?

Cytaty

WalterPater.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.