Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Overkill - The Wings Of War

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Overkill - The Wings Of War

W 2010 roku światło dzienne ujrzał "Ironbound" czyli prawdopodobnie najlepszy thrashowy album wydany w tym stuleciu. Od tego czasu ekipa Overkill nie próżnowała (chociaż w ich przypadku trudno mówić o jakimkolwiek leserstwie) i w kolejnych latach nagrała jeszcze cztery albumy. Na przestrzeni prawie czterdziestu lat powstało ich już 19 (plus "Coverkill", którego tutaj nie liczę). Po kilku słabszych i odbiegających od macierzystego gatunku albumach, "Ironbound" był momentem przełomowym i powrotem do thrashu. Od tej pory Overkill kroczy wytyczoną ścieżką, schodząc z niej bardzo sporadycznie. Jaki zatem jest "The Wings Of War"? W wielkim skrócie mógłbym napisać, że jest to po prostu kolejny bardzo dobry album w "poironboundowym" dorobku grupy i na tym zakończyć recenzję, nie rozmijając się specjalnie z prawdą. Ale czy na tym koniec?

Nie ulega wątpliwości, że "The Wings Of War" jest kolejną bardzo solidną pozycją w dorobku Amerykanów. Płyta nie odbiega również w drastyczny sposób od tego, co słyszeliśmy już od 2010 roku. Ma to swoje plusy i minusy. Do plusów z pewnością zaliczyć można to, że poziom został utrzymany, a najnowszego wydawnictwa słucha się z przyjemnością. Pod minusy podciągnąć można wtórność, która fanom Overkilla w żaden sposób nie powinna przeszkadzać. Jednak grając "ciągle to samo", zespół raczej nie przyciągnie słuchaczy, których do tej pory nie udało mu się przekonać do swojej twórczości. Ale, z drugiej strony, czy warto modyfikować sprawną, dobrze naoliwioną maszynę?

Słuchając "The Wings Of War" trudno uwierzyć, że materiał ten stworzyła ekipa panów w mocno zaawansowanym wieku średnim. Bobby "Blitz" Ellsworth nadal brzmi świetnie i bardzo charakterystycznie, mimo sześćdziesiątki na karku. Sam album od razu wrzuca słuchacza na głęboką wodę, serwując mu bardzo dynamiczny i wręcz przebojowy"Last Man Standing". W podobnym tempie utrzymany jest najcięższy na krążku "Batshitcrazy" oraz "Out On The Road-Kill". Element chuligański czy wręcz punkowy dorzuca do tej dynamiki "Welcome To The Garden State", który z pewnością będzie stałym elementem koncertów. Po drugiej stronie barykady stoją "Distortion" oraz "Where Few Dare To Walk", które tylko nowoczesnym brzmieniem różnią się od "balladopodobnej" twórczości thrash metalowych kapel z lat osiemdziesiątych. Prezentuje się to bardzo dobrze i wprowadza element zróżnicowania na tle galopującej większości albumu.

Albumu, który jak już wcześniej wspomniałem, nie jest w żaden sposób odkrywczy ani przełomowy. Jednak dla mnie, jako fana zespołu, nie jest to żaden problem i sądzę, że jestem w stanie poradzić sobie jeszcze z kilkoma kolejnymi, podobnymi wydawnictwami. Nieprzekonani i tak z pewnością zdania nie zmienią. A że już w pierwszym kwartale ukazał się album, któremu ciężko będzie odebrać koronę najlepszego thrashowego wydawnictwa 2019 roku? Nic, tylko się cieszyć, chociaż wszystkim fanom gatunku życzę, aby mimo wszystko ktoś spróbował Overkillowi "podskoczyć". Polecam!

Artysta: Overkill
Tytuł: The Wings Of War
Wytwórnia: Nuclear Blast
Rok wydania: 2019
Gatunek: Thrash Metal
Czas trwania: 51:03

Ocena muzyki
Poziomy7

Nagroda
sl-rekomendacja

Komentarze (2)

  • RadomirW

    Z tym najlepszym albumem thrashowym stulecia co do "Ironbound", to bym nie do końca się zgodził. Dla mnie palmę pierwszeństwa w tej kwestii jednak będzie dzierżył "Tempo of the Damned" Exodus, który zresztą rozpętał całą falę powtórnej popularności thrashu wśród fanów metalu. Przed 2004 rokiem gatunek był w sporej zapaści i gdyby nie płyta Exodusa (a także wydanego w tym samym czasie "The Art of Dying" Death Angel, który jednak dużo słabiej zniósł próbę czasu) to by pewnie przeszedł do annałów historii. Niewątpliwie jednak "Ironbound" to jeden z najlepszych albumów w gatunku nagranych w XXI wieku. Ja bym do listy hitów dorzucił też pierwszą część "Exhibitów" Exodusa, "God Hates Us All" Slayera (choć nie wiem czy to można nazwać thrashem), "M-2" Sodom a z bardziej nowoczesnych i rozwojowych rzeczy wszystkie trzy albumy Vektor, The Blackening Machine Head i This Godless Endeavor Nevermore. Zresztą na te ostatnie pozycje bardziej stawiam, niż na konserwatywne oblicze thrash metalu, choć też go lubię.

    0
  • Rolu

    "Tempo of the Damned" lubię, ale jakoś nie przemawia do mnie Souza i wolałem okres z Dukesem na wokalu. Gość był scenicznym demonem:) "Exhibit A" to jeden z moich ulubionych thrashowych albumów nowej ery. Jest taki... Totalny. Slayera z tego okresu w ogóle chyba nie zaliczyłbym do thrashu. Z kolei Sodom to inna bajka. "M-16" wymiata (uwielbiam "Lead Injection"), ale jakoś zawsze niemiecką szkołę traktowałem inaczej niż amerykańską. "The Blackening" można uznać za album wyjątkowy ale to też jest gatunkowa hybryda. A słuchałeś takich zespołów jak Warbringer czy Evile? Zwłaszcza ten pierwszy daje nadzieję, że thrash przetrwa:)

    0

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Kiedy opisywałem "Fires Within Fires", uznałem ten album za rozczarowanie. Był dla mnie za krótki, przez co sprawiał wrażenie niedopowiedzianego, a przede wszystkim brakowało mi w nim "polotu" znanego z wcześniejszej twórczości Neurosis. Liczyłem na to, że kolejne wydawnictwo będzie zdecydowanie lepsze. Od tego czasu minęło dziesięć lat. Lata mijały,...

Blindead 23 - Deuterium

Blindead 23 - Deuterium

Gdybym miał stworzyć zestawienie dziesięciu najlepszych polskich albumów metalowych nagranych w tym milenium, "Affliction XXIX II MXMVI" byłby jednym z moich pierwszych wyborów. Trzecie wydawnictwo Blindead to prawdopodobnie najlepsza rzecz, jaka przydarzyła się polskiemu post-metalowi. To właśnie od tego krążka rozpocząłem swoją przygodę z zespołem. Dopiero później cofnąłem się do...

Darkthrone - Pre-Historic Metal

Darkthrone - Pre-Historic Metal

Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat wielokrotnie próbowałem podejść do twórczości Darkthrone. Wszystkie te próby prędzej czy później kończyły się niepowodzeniem. Aż do zeszłego roku. W końcu zaskoczyło - i to do tego stopnia, że dyskografia Norwegów niemal za jednym zamachem wylądowała u mnie na półce. To chyba kolejny dowód na...

Megadeth - Megadeth

Megadeth - Megadeth

Megadeth nie jest zespołem, który trzeba komukolwiek przedstawiać, ale w tym przypadku warto zrobić wyjątek, bo mówimy o płycie mającej szczególny ciężar gatunkowy. Mówimy przecież o jednym z najważniejszych zespołów w historii metalu, formacji współtworzącej wielką czwórkę thrashu - zespół, który przez ponad cztery dekady nie tylko przetrwał wszystkie możliwe...

Converge - Love Is Not Enough

Converge - Love Is Not Enough

Kiedy ukazał się ostatni regularny album Converge, nie licząc oczywiście "Bloodmoon: I" nagranego z Chelsea Wolfe, świat wyglądał jeszcze trochę inaczej. Płyty kupowało się w Saturnie, w Empiku dało się czasem trafić na coś więcej niż obowiązkową nowość tygodnia, a fizyczne wydania wciąż sprawiały wrażenie elementu normalnego obiegu, a nie...

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Pylon Audio Jade 10

Pylon Audio Jade 10

Polska - jednym kojarzy się z górami, jeziorami i lasami, burzliwą historią, pięknymi miastami, pierogami, kiełbasą i gołąbkami, dla innych jest natomiast krajem nowoczesnym, przedsiębiorczym, pełnym energii i ludzi, którzy...

Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser w swojej historii wydał na świat tyle świetnych słuchawek, że gdyby ktoś chciał ułożyć listę najważniejszych modeli wszech czasów, spokojnie mógłby stworzyć ją wyłącznie z produktów tej jednej firmy....

FiiO FT7

FiiO FT7

Niektóre firmy wchodzą do świata hi-fi frontowymi drzwiami, budując swoją legendę przez dekady wokół kilku wysokiej klasy wzmacniaczy, kolumn albo gramofonów, a potem ostrożnie poszerzając katalog o kolejne segmenty. Inne...

Bannery boczne

Komentarze

Bogdan
Byłem w MP3 Store na odsłuchu nastawiony, że chyba je kupię. Można by je wziąć dla samego wyglądu... śliczne są. Fakt - ten pomarańczowy kapsel tam nie pasuje, ...
stereolife
@Artur - To jest raczej uzależnione od źródła. Jeżeli odtwarzacz ma konstrukcję symetryczną, prawdopodobnie warto będzie sprawdzić, czy połączenie XLR okaże się...
Mary
A jakie to modele? Bo mnie interesuje ten temat...
słuchacz
@Artur - Trzeba to sprawdzić na słuch i nie instalować w ciemno. Niestety znakomita większość wzmacniaczy z wejściami zbalansowanymi (obojętne, tranzystor czy l...
Marcin
Jako były posiadacz Charybdis podpisuję się pod całym testem recenzji. Już wkrótce naprawię swój błąd i powrócę do nich ;) Nie słyszałem obiektywnie nic co grał...

Płyty

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Kiedy opisywałem "Fires Within Fires", uznałem ten album za rozczarowanie. Był dla mnie za krótki, przez co sprawiał wrażenie niedopowiedzianego,...

Tech Corner

Prostota, lekkość i najwyższa jakość audiofilskiego streamingu - JPLAY

Prostota, lekkość i najwyższa jakość audiofilskiego streamingu - JPLAY

W dobie streamingu i dostępności cyfrowych plików audio mogłoby się wydawać, że słuchanie muzyki jeszcze nigdy nie było tak proste. W praktyce jednak, szczególnie dla bardziej wymagających użytkowników, to wciąż zaskakująco skomplikowana sprawa, zwłaszcza gdy chcemy połączyć wygodę korzystania ze smartfona z możliwościami bardziej zaawansowanego sprzętu audio. Jeśli chodzi o...

Prezentacje

Historia ma znaczenie - Marantz

Historia ma znaczenie - Marantz

Marantz to jedna z tych firm, które powinien znać każdy miłośnik muzyki i dobrego brzmienia. Jeden z wielkich graczy, którym na przestrzeni lat udało się zachować swój wizerunek i opowiadać swoją historię nie inaczej, jak poprzez kolejne urządzenia zyskujące status kultowych. Może to trochę odważne stwierdzenie, ale wystarczy prześledzić internetowe...

Cytaty

PaulClaudel.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.