Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Wojciech Hoffmann - Behind the Windows

  • Kategoria: Metal
  • Paweł Pałasz

Wojciec hHoffmann - Behind the Windows

Wojciech Hoffmann na polskiej scenie muzycznej jest aktywny już od czterdziestu lat. Większość tego czasu spędził z zespołem Turbo (jako jedyny stały muzyk, grający na wszystkich albumach), ale współpracował też z innymi wykonawcami, chociażby ze swoimi idolami z czasów dzieciństwa - Czerwonymi Gitarami (jako muzyk sesyjny i koncertowy). Natomiast "Behind the Windows" to dopiero jego drugi solowy album, wydany dwanaście lat po debiutanckim longplayu "Drzewa". W przeciwieństwie do w pełni instrumentalnego poprzednika, tym razem pojawiają się momenty z wokalem (w jednym utworze jest tekst, w dwóch innych pojawiają się wokalizy), jednak wciąż najważniejsza pozostaje muzyka. Różnica polega przede wszystkim na tym, że tym razem gitarzysta bardziej skupił się na stworzeniu spójnej całości, niż na poszczególnych utworach. Album rozpoczyna się od utworu "Gary" - spokojnej (przynajmniej do pewnego momentu) ballady, nawiązującej stylistycznie do twórczości Gary'ego Moore'a, któremu jest dedykowana.

Faith No More - Sol Invictus

  • Kategoria: Metal
  • Paweł Pałasz

Faith No More - Sol Invictus

Dla wielu jest to pewnie najważniejsza premiera tego roku. Wszak minęło już prawie dwadzieścia lat od wydania ironicznie zatytułowanego "Album of the Year" (de facto będącego jednym z największych rozczarowań 1997 roku), po którym nastąpiła długa przerwa w działalności. Co prawda koncertowy powrót zespołu nastąpił już w 2009 roku, ale na album z premierowym materiałem trzeba było czekać aż do teraz. Jego przedsmakiem były dwa wydane wcześniej single. Pierwszy, "Motherfucker", ukazał się już w listopadzie zeszłego roku i wśród fanów Faith No More spotkał się głównie z krytyką. I mnie nie przypadł do gustu ten prosty utwór, zbudowany na nudnych zwrotkach z monotonnym rapowaniem Mike'a Pattona i pompatycznym, śpiewanym refrenie. Zapowiadał on raczej kontynuację "Album of the Year", niż powrót do formy. Ale kilka miesięcy później, w marcu tego roku, muzycy objawili światu kolejną zapowiedź nowego longplaya - utwór "Superhero". A to kompozycja nieporównywalnie ciekawsza. Już od pierwszych sekund niepokojąca partia klawiszy, wsparta gitarowymi uderzeniami w tle, tworzy klimat niczym z albumu "Angel Dust", a gdy dochodzi do tego zwariowana partia wokalna Pattona, otrzymujemy Faith No More w najlepszym wydaniu! Już te dwa utwory sugerowały, że "Sol Invictus" będzie bardzo eklektycznym albumem, łączącym cechy poprzednich dzieł grupy.

Converge - Axe To Fall

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Converge - Axe To Fall

Macie czasami wrażenie, że usłyszeliście w życiu już wszystko co mogłoby was zainteresować, a Wasza kolekcja płyt poszerzy się ewentualnie tylko o nowe wydawnictwa ulubionych artystów? A tu nagle pojawia się coś nowego, co totalnie burzy tę koncepcję... Na szczęście! Mnie taka sytuacja zdarzyła się już co najmniej kilkukrotnie, a ostatnio właśnie w przypadku Converge. Nazwa zespołu przewijała się w moim muzycznym życiu kilka razy. Pierwszy raz bodajże przy zestawieniu concept albumów wszech czasów. Ktoś umieścił ich "Jane Doe" na pierwszym miejscu. Później WiMP kilkukrotnie sugerował mi twórczość tego zespołu. W końcu złamałem się i odpaliłem. Nie wiem czemu wybór padł akurat na "Axe To Fall" - pewnie ze względu na niesamowitą okładkę. Pierwsza przygoda z tym dziełem trwała może 5 minut. Więcej nie dałem rady. Drugie podejście było może o kilka minut dłuższe. Kolejnych przez długi czas nie było w ogóle. Kilka miesięcy temu przemogłem się i przesłuchałem całość. Kilkukrotnie. No i wreszcie coś zaskoczyło. Converge tworzy muzykę specyficzną. Tak bardzo, że początkowo przerosła nawet mnie - mimo, że lubię różne nietuzinkowe wynalazki. W sieci ich twórczość określa się jako hardcore punk, metalcore, mathcore i hardcore. A jak to się przekłada na dźwięki zawarte na "Axe To Fall"?

Minsk - The Crash And The Draw

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Minsk - The Crash And The Draw

Sześć lat przyszło czekać fanom na nowe wydawnictwo zespołu z Peorii. W międzyczasie w ekipie Minska nastąpił rozbrat, ale kwintet długo bez siebie nie wytrzymał i po złapaniu chwili oddechu wrócił do wspólnego koncertowania i tworzenia muzyki. Efektem ich pracy jest "The Crash And The Draw" - w dyskografii zespołu pozycja z kilku względów "naj" - najdłuższa, najtrudniejsza w odbiorze oraz najbardziej wymagająca. Grupa chciała chyba zrekompensować słuchaczom długi czas oczekiwania na nowy album i na najnowsze wydawnictwo stworzyła ponad 75 minut materiału. Pierwszych kilka przesłuchań krążka może być nie lada wyzwaniem nawet dla fanów zespołu. I nie chodzi tu nawet o jego długość, a raczej o specyfikę. "The Crash And The Draw" diametralnie różni się od swoich poprzedników. "The Ritual Fires Of Abandonment" oraz "With Echoes In The Movement Of Stone" wprowadzały słuchacza w hipnotyczny klimat, zapraszały go do wzięcia udziału w tajemniczym rytuale, orientalnych obrzędach. Urok najnowszego albumu jest zupełnie inny i potrzeba czasu aby go odkryć.

Megadeth - Rust In Peace

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Megadeth - Rust In Peace

Od tego albumu wszystko się zaczęło. Zakochany w twórczości Metalliki, po którą sięgnąłem jeszcze w podstawówce, zacząłem drążyć. Przeskoczenie z modemu na stałe łącze na przełomie wieków zdecydowanie mi to ułatwiło. Byłem wtedy na etapie grunge'u, no ale ta Metallica i solówka z "Fade To Black", o której nie mogłem zapomnieć. Na forach internetowych zacząłem szukać jakiegoś rankingu najlepszych solówek thrashowych. W jednym z postów ktoś bardzo mocno sugerował, że to, co w solówkach generował Hammett to jeden wielki syf i tylko "Tornado Of Souls" Megadeth się liczy. Nie pozostało mi nic innego, jak przesłuchać i ocenić samemu. Po tym doświadczeniu uznałem, że przytoczona opinia była może zbyt skrajna, ale fakt faktem - "Tornado Of Souls" wgniotło mnie w fotel. Nagle okazało się, że oprócz ubóstwianej Metalliki są jeszcze inne kapele grające równie dobrą muzykę. Tak rozpoczęła się moja przygoda z Megadeth, która trwa do dziś. Gdybym prowadził statystyki, pewnie okazałoby się, że to właśnie do "Rust In Peace" wracam najczęściej.

Ostatnie komentarze

  • Wielki Vinylator

    Klasyka gatunku, co tu recenzować trzeba mieć! Ja mam na picture discu 1 press!
    0
Zobacz inne komentarze

Fear Factory - Transgression

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Fear Factory - Transgression

Z Fear Factory jest podobny problem jak z rosyjskim gazem. Ktoś od czasu do czasu przykręca kurek... Ekipa systematycznie przeplata wydawnictwa świetne z takimi, które świadczą o dość znacznym spadku formy. "Transgression" z pewnością nie należy do tych pierwszych, ale mam też mieszane uczucia odnośnie wrzucenia go do tego drugiego kotła. Album dość wyraźnie dzieli się na dwie części - pierwsza wypada dobrze, momentami nawet bardzo dobrze, a druga zdecydowanie słabiej. Nad całością wisi brzemię tego nieszczęsnego przykręconego kurka - w porównaniu chociażby z "Archetype" czy "Obsolete", "Transgression" brzmi grzecznie, jest wygładzony, bardziej stonowany. Brakuje tu tej mocy i ciężaru z kilku wcześniejszych krążków. Ma to też swoją zaletę - album stał się o wiele bardziej przystępny dla przeciętnego odbiorcy.

Rosetta - Flies To Flame

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Rosetta - Flies To Flame

30 minut. Dużo, a jednocześnie mało czasu, który można spędzić pijąc kawę w Starbucksie, jedząc fast food w McDonaldzie, opisując swój kolejny korpo-dzień na Facebooku czy też Twitterze. Można również ten czas spędzić zupełnie inaczej - odcinając się od wszystkiego i poświęcając na obcowanie z nowym wydawnictwem Rosetty. W dobie, gdy wszystko dąży do tego, aby być jak najmniejsze, najszybsze i najkrótsze, zespół wypuścił EP-kę, która czasem trwania dorównuje pełnoprawnym albumom dzisiejszych gwiazd. 31:33, bo tyle właśnie trwa "Flies To Flame", podzielono na 4 utwory. Przyznam szczerze, że od dłuższego czasu nie śledziłem, co się dzieje w szeregach ekipy z Filadelfii, zatem informacje o EP-ce i wypuszczonym singlu bardzo mnie ucieszyły. Apetyt podsycił sam krążkowy zapowiadacz w postaci "Soot". Utwór jest wyborny, dorównuje poziomem materiałowi zaprezentowanemu na "The Determinism Of Morality". Jest w nim coś intrygującego, magicznego.

Cavalera Conspiracy - Pandemonium

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Cavalera Conspiracy - Pandemonium

Max Cavalera jest artystą bardzo płodnym. Systematycznie raczy swoich fanów nowymi wydawnictwami Soulfly - średnio co dwa lata. Udziela się też w różnych projektach pobocznych, jak Killer Be Killed. Grono systematycznych wydawnictw poszerzył niedawno twór złożony z braci Cavalera, krążkiem "Pandemonium". Fakt faktem, muzyka tworzona przez Maxa nie należy do wymagających, nie trzeba kombinować i drążyć jej jak w post metalu czy rocku progresywnym, zatem materiał można stworzyć zdecydowanie szybciej. Ważne by ilość szła w parze z jakością. Niestety hurtową ilość materiału generowanego przez Cavalerę coraz bardziej czuć. Zacznijmy od wad tego wydawnictwa. Nie lubię powielać tego co już gdzieś zostało napisane, ale moje zarzuty są identyczne, jak te pojawiające się w innych recenzjach - budowa poszczególnych utworów jest cholernie schematyczna i prosta jak konstrukcja cepa. Do tego dochodzą teksty - w tej warstwie nigdy nie było rewelacji, ale kiedyś nie zwracałem na nie uwagi, a dziś coraz bardziej mnie drażnią. Dobrze, że Max jest wokalnie w co najmniej dobrej formie.

Scream Maker - Livin' in the Past

  • Kategoria: Metal
  • Mariusz Szczepaniak

Scream Maker - Livin' in the Past

Jeden rzut oka na debiutancki album warszawskiego Scream Maker i już wiadomo jakiej muzyki się spodziewać - ciężko bowiem nie skojarzyć jej z grafiką zdobiącą album "Stained Class" Judas Priest. Właśnie taką muzykę znajdziemy na "Livin' in the Past" - melodyjny heavy metal w stylu Priest, Iron Maiden, Dio, Scorpions lub Dokken. Pozostańmy jeszcze w temacie okładki. Odpowiada za nią słynny Rosław Szaybo, autor licznych okładek albumów muzycznych, w tym właśnie grupy Judas Priest – między innymi wspomnianego "Stained Class" i kultowej grafiki "British Steel". To nie jedyne znane nazwisko, jakie pojawia się w opisie debiutu Scream Maker. Gościnne wystąpili tutaj Jordan Rudess, klawiszowiec prog metalowego Dream Theater, oraz Wojciech Hoffmann, gitarzysta Turbo. Mniej rozpoznawalne może być nazwisko Alessandra Del Vecchio - włoskiego klawiszowca i producenta. Chociaż grupa Scream Maker istnieje dopiero od 2010 roku, zdążyła już zaistnieć, zarówno w kraju, między innymi dzięki supportowaniu heavy metalowych gwiazd, jak i za granicą - przede wszystkim w Chinach, gdzie zagrali kilka koncertów, a ich debiutancka EP-ka "We Are Not the Same" z 2012 roku ukazała się jako regularny album.

Exodus - Blood In, Blood Out

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Exodus - Blood In, Blood Out

Przyznam szczerze, że dawno z taką niecierpliwością nie czekałem na premierowy krążek.  W zasadzie tuż po poznaniu "Exhibit B" chciałem więcej. Parę lat już od tego momentu minęło, więc trochę się naczekałem. Po drodze zdążyło mi się zapalić kilka lampek awaryjnych. Pierwsza to śmierć Jeffa Hannemana w zeszłym roku i wciągnięcie Gary'ego Holta w szeregi Slayera. W tym momencie myślałem, że na coś nowego od Exodusa poczekamy przez następne 3-4 lata. Po drugie, rozstanie z Robem Dukesem w połowie tego roku i pojednanie z "Zetro" Souzą. Oczywiście do Steve'a nic nie mam, 10 lat temu na "Tempo Of The Damned" wypadł świetnie. Nie zmienia to faktu, że na mikrofonie zdecydowanie wolę Dukesa - scenicznego demona, który śpiewa zdecydowanie mocniej i na dłuższą metę mniej drażniąco. Po trzecie, zapowiedź albumu w postaci "Salt The Wound". Holt wraz z ekipą zapowiadali ultra szybki krążek, urywający tyłek i miażdżący wszystko na swej drodze. Dodatkowo miało to być najlepsze wydawnictwo w ich dotychczasowej karierze. Szkoda tylko, że sam kawałek jest totalnym zaprzeczeniem ich słów.

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum 5 Wireless

Sennheiser Momentum 5 Wireless

Są w świecie audio produkty, których kolejne generacje pojawiają się tak regularnie, że właściwie można ustawiać według nich kalendarz. Co rok nowy smartfon, co dwa lata nowa wersja przetwornika, co...

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Przymierzając się do zakupu hi-endowego systemu stereo, zwykle zaczynamy przeglądać katalogi producentów amerykańskich, niemieckich, brytyjskich, włoskich, francuskich, japońskich albo skandynawskich. W ostatnich latach do tego grona dołączyły także firmy chińskie,...

Matrix Audio ND-1

Matrix Audio ND-1

Jeszcze kilka lat temu kierunek rozwoju cyfrowego audio wydawał się całkowicie oczywisty. Skoro odtwarzacz sieciowy i tak potrzebuje przetwornika, a ten coraz częściej otrzymuje regulację głośności, wyjście słuchawkowe i kilka...

Bannery boczne

Komentarze

leszcz
Świetny pomysł. Kolumny pasywne mają już sens tylko ze wzmacniaczami lampowymi, jak ktoś lubi to brzmienie.
Marek
Dziękuję za artykuł. Trochę mi brakuje nowości powiedzmy po 2010, tak jakby fajna muzyka powstawała tylko w moim "średnim" wieku a teraz jest pustynia. Może roz...
Dariusz
A po analogu jak grają? W M4 było słabo. Nie jest to najważniejsza funkcjonalność ale jak jest to powinna działać prawidłowo. Mam M4 i bardzo je lubię. Przede w...
leszcz
Aktywne głośniki to nie trend, a nie nieunikniona konsekwencja taniego, wysokiej jakości wzmacniacza i przetwornika cyfrowo-analogowego. Gdy te komponenty stały...
Zdzisław Dyrman
Przez bardzo wiele lat tę płytę lubiłem najmniej i odrażała mnie okładka. Obecnie za najsłabsze wydawnictwa zespołu uważam Bordeaux i Viridian, a Cyan sporo wyw...

Płyty

The Black Keys - Peaches!

The Black Keys - Peaches!

Patrząc na ostatnie siedem lat działalności The Black Keys, można dojść do wniosku, że zespół wyjątkowo polubił się ze sztuczną...

Tech Corner

Prostota, lekkość i najwyższa jakość audiofilskiego streamingu - JPLAY

Prostota, lekkość i najwyższa jakość audiofilskiego streamingu - JPLAY

W dobie streamingu i dostępności cyfrowych plików audio mogłoby się wydawać, że słuchanie muzyki jeszcze nigdy nie było tak proste. W praktyce jednak, szczególnie dla bardziej wymagających użytkowników, to wciąż zaskakująco skomplikowana sprawa, zwłaszcza gdy chcemy połączyć wygodę korzystania ze smartfona z możliwościami bardziej zaawansowanego sprzętu audio. Jeśli chodzi o...

Nowości ze świata

  • Focal has unveiled the Scala Utopia Evo M, a new version of one of the most recognisable loudspeakers in its flagship range. The French manufacturer has retained the three-way configuration, distinctive curved silhouette and general proportions of the previous Scala,...

  • Marantz is refreshing the entry point to its traditional hi-fi range with two full-size components - the Model 70 integrated amplifier and the matching CD 70 player. The new duo follows in the footsteps of the popular PM6007 and CD6007,...

  • Sonus Faber has introduced the Olympica G3 collection, the third generation of one of the most recognisable loudspeaker families in its catalogue. The Italian brand is returning here to an idea that, from the beginning, was always more than just...

Prezentacje

Małe klocki, wielki dźwięk - Cyrus

Małe klocki, wielki dźwięk - Cyrus

Lata osiemdziesiąte były dla branży hi-fi czymś w rodzaju złotego wieku - półki sklepów uginały się pod ciężarem urządzeń, z których wiele nazywamy dziś kultowymi, a każda licząca się firma miała w ofercie wzmacniacz, który może nie był najpiękniejszy i wykonany niczym szwajcarski zegarek, ale nie kosztował majątku i grał...

Cytaty

OscarWilde.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.