Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

All Them Witches - Sleeping Through The War

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

All Them Witches - Sleeping Through The War

All Them Witches to bardzo zapracowany zespół. Powstał w 2012 roku, a na swoim koncie ma już cztery pełnometrażowe albumy, trzy EP-ki i udziały w różnego rodzaju kompilacjach. Jak na razie funkcjonowało to dobrze i jakość szła w parze z ilością. Czy po wydaniu "Sleeping Through The War" się to nie zmieniło? Pierwsza zapowiedź nowego albumu pojawiła się bardzo wcześnie, bo już 16 listopada ubiegłego roku. "Bruce Lee" podkręcał apetyty fanów. Rozbudowane kompozycje znane z "Dying Surfer Meets His Maker" zastąpiono prostotą, dynamizmem, zadziornością i większym ciężarem. Utwór wpadał w ucho już przy pierwszym przesłuchaniu i dawał nadzieje na to, że będzie dobrze. Dodatkowo atakował słuchacza pokręconym teledyskiem. Druga zapowiedź czyli opublikowany na początku tego roku "3-5-7" to już bajka zdecydowanie inna - psychodeliczna, senna, snująca się powoli niczym chmury przetaczające się przez górską grań. Utwór początkowo nie wciąga. Dopiero po którymś kolejnym przesłuchaniu trybiki zaskakują i słuchanie zaczyna sprawiać nam przyjemność. Na krótko przed premierą w sieci pojawił się trzeci zapowiadacz - "Alabaster", ukazujący jeszcze inną odsłonę zespołu - tym razem wyluzowaną, jamującą. W kontekście pierwszego wrażenia utwór wypada zdecydowanie lepiej, niż "3-5-7" i w ekspresowym tempie wpada w ucho.

A jak przedstawia się reszta najnowszego krążka? Zacznijmy od tego, że tej "reszty" jest mało. "Sleeping Through The War" to 8 utworów zamykających się w lekko ponad 46 minutach muzyki. Chociaż patrząc na dotychczasowy dorobek zespołu można dojść do wniosku, że poziom został utrzymany. Otwierający album "Bulls" w pierwszej połowie dosłownie się ślimaczy i niczym nie zwiastuje wariactwa, które nadchodzi później. Przy pierwszym przesłuchaniu może to lekko szokować, bo All Them Witches tak jeszcze nie grali. "Don't Bring Me Coffee" jest zdecydowanie bardziej normalny i budową przypomina trochę "Bruce Lee", do którego ktoś dorzucił kilka dodatkowych kilogramów brzmieniowego ciężaru.

Jednym z ciekawszych fragmentów albumu jest "Am I Going Up?", który mógłby być idealną ścieżką dźwiękową do spokojnej, leniwej, letniej niedzieli spędzonej na hamaku gdzieś w plenerze. Utwór snuje się bez zbędnego pośpiechu i również nosi ślady jamowania. Podobna atmosfera utrzymana jest w "Cowboy Kirk", jednak tutaj pojawia się odrobina przesteru. Zamykający album, prawie 10-minutowy "Internet" również nie przynosi diametralnej zmiany klimatu. Przez większość czasu "Internet" utrzymuje nas w bluesowym rytmie, a urozmaiceniem jest tu harmonijka ustna rozbrzmiewająca do ostatnich sekund krążka.

Zatem jak ma się sprawa z tym "Sleeping Through The War"? Nie ma co ukrywać - krążka słucha się z olbrzymią przyjemnością. Jednak po jego zakończeniu pojawia się jakieś "ale". Chociaż bardzo ciężko je sprecyzować i postawić albumowi jakiekolwiek zarzuty. Jestem fanem rozbudowania i wielowątkowości "Dying Surfer Meets His Maker" i może właśnie tego brakuje mi trochę na "Sleeping Through The War". Nowy album jest zdecydowanie prostszy od swojego poprzednika i zdecydowanie inny, chociaż bardzo charakterystyczny styl zespołu został zachowany. Prawda jest taka, że każdy kolejny krążek All Them Witches to zupełnie nowa i inna opowieść. Jestem ciekawy na jak wiele jeszcze takich historii wystarczy muzykom pomysłów. Na razie jest bardzo dobrze i w zasadzie czekam już na kolejny album.

Artysta: All Them Witches
Tytuł: Sleeping Through The War
Wytwórnia: New West Records
Rok wydania: 2017
Gatunek: Rock, Blues, Psychedelic, Stoner
Czas trwania: 46:07

Ocena muzyki
Poziomy7

Ocena wydania
Poziomy4

Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Kiedy opisywałem "Fires Within Fires", uznałem ten album za rozczarowanie. Był dla mnie za krótki, przez co sprawiał wrażenie niedopowiedzianego, a przede wszystkim brakowało mi w nim "polotu" znanego z wcześniejszej twórczości Neurosis. Liczyłem na to, że kolejne wydawnictwo będzie zdecydowanie lepsze. Od tego czasu minęło dziesięć lat. Lata mijały,...

Blindead 23 - Deuterium

Blindead 23 - Deuterium

Gdybym miał stworzyć zestawienie dziesięciu najlepszych polskich albumów metalowych nagranych w tym milenium, "Affliction XXIX II MXMVI" byłby jednym z moich pierwszych wyborów. Trzecie wydawnictwo Blindead to prawdopodobnie najlepsza rzecz, jaka przydarzyła się polskiemu post-metalowi. To właśnie od tego krążka rozpocząłem swoją przygodę z zespołem. Dopiero później cofnąłem się do...

Darkthrone - Pre-Historic Metal

Darkthrone - Pre-Historic Metal

Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat wielokrotnie próbowałem podejść do twórczości Darkthrone. Wszystkie te próby prędzej czy później kończyły się niepowodzeniem. Aż do zeszłego roku. W końcu zaskoczyło - i to do tego stopnia, że dyskografia Norwegów niemal za jednym zamachem wylądowała u mnie na półce. To chyba kolejny dowód na...

Megadeth - Megadeth

Megadeth - Megadeth

Megadeth nie jest zespołem, który trzeba komukolwiek przedstawiać, ale w tym przypadku warto zrobić wyjątek, bo mówimy o płycie mającej szczególny ciężar gatunkowy. Mówimy przecież o jednym z najważniejszych zespołów w historii metalu, formacji współtworzącej wielką czwórkę thrashu - zespół, który przez ponad cztery dekady nie tylko przetrwał wszystkie możliwe...

Converge - Love Is Not Enough

Converge - Love Is Not Enough

Kiedy ukazał się ostatni regularny album Converge, nie licząc oczywiście "Bloodmoon: I" nagranego z Chelsea Wolfe, świat wyglądał jeszcze trochę inaczej. Płyty kupowało się w Saturnie, w Empiku dało się czasem trafić na coś więcej niż obowiązkową nowość tygodnia, a fizyczne wydania wciąż sprawiały wrażenie elementu normalnego obiegu, a nie...

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Pylon Audio Jade 10

Pylon Audio Jade 10

Polska - jednym kojarzy się z górami, jeziorami i lasami, burzliwą historią, pięknymi miastami, pierogami, kiełbasą i gołąbkami, dla innych jest natomiast krajem nowoczesnym, przedsiębiorczym, pełnym energii i ludzi, którzy...

Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser w swojej historii wydał na świat tyle świetnych słuchawek, że gdyby ktoś chciał ułożyć listę najważniejszych modeli wszech czasów, spokojnie mógłby stworzyć ją wyłącznie z produktów tej jednej firmy....

FiiO FT7

FiiO FT7

Niektóre firmy wchodzą do świata hi-fi frontowymi drzwiami, budując swoją legendę przez dekady wokół kilku wysokiej klasy wzmacniaczy, kolumn albo gramofonów, a potem ostrożnie poszerzając katalog o kolejne segmenty. Inne...

Bannery boczne

Komentarze

Bogdan
Byłem w MP3 Store na odsłuchu nastawiony, że chyba je kupię. Można by je wziąć dla samego wyglądu... śliczne są. Fakt - ten pomarańczowy kapsel tam nie pasuje, ...
stereolife
@Artur - To jest raczej uzależnione od źródła. Jeżeli odtwarzacz ma konstrukcję symetryczną, prawdopodobnie warto będzie sprawdzić, czy połączenie XLR okaże się...
Mary
A jakie to modele? Bo mnie interesuje ten temat...
słuchacz
@Artur - Trzeba to sprawdzić na słuch i nie instalować w ciemno. Niestety znakomita większość wzmacniaczy z wejściami zbalansowanymi (obojętne, tranzystor czy l...
Marcin
Jako były posiadacz Charybdis podpisuję się pod całym testem recenzji. Już wkrótce naprawię swój błąd i powrócę do nich ;) Nie słyszałem obiektywnie nic co grał...

Płyty

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Kiedy opisywałem "Fires Within Fires", uznałem ten album za rozczarowanie. Był dla mnie za krótki, przez co sprawiał wrażenie niedopowiedzianego,...

Tech Corner

Najbardziej obiecujące i rewolucyjne formaty audio, które nie przetrwały próby czasu

Najbardziej obiecujące i rewolucyjne formaty audio, które nie przetrwały próby…

Przez wieki jedynym sposobem na delektowanie się muzyką było udanie się osobiście na koncert, recital lub jakiś mniejszy występ. Oczywiście zwykłemu zjadaczowi chleba nie dane było usłyszeć niczego oprócz karczemnych zespołów biesiadnych. Na takie ekscesy jak pełnoprawny koncert w operze, teatrze lub sali koncertowej pozwolić sobie mogli jedynie najbardziej zamożni,...

Prezentacje

Małe klocki, wielki dźwięk - Cyrus

Małe klocki, wielki dźwięk - Cyrus

Lata osiemdziesiąte były dla branży hi-fi czymś w rodzaju złotego wieku - półki sklepów uginały się pod ciężarem urządzeń, z których wiele nazywamy dziś kultowymi, a każda licząca się firma miała w ofercie wzmacniacz, który może nie był najpiękniejszy i wykonany niczym szwajcarski zegarek, ale nie kosztował majątku i grał...

Cytaty

FedericoMoccia.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.