Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Mark Lanegan - The Winding Sheet

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

Mark Lanegan - The Winding Sheet

Mark Lanegan dość szybko doszedł do wniosku, że jego ambicje muzyczne sięgają zdecydowanie dalej, niż twórczość tworzona z macierzystą formacją Screaming Trees. I bardzo dobrze. Dzięki temu przez ponad 20 lat solowej twórczości w ręce fanów Lanegana wpadło kilka naprawdę dobrych krążków, głównie z kategorii rock, blues, alternatywa. Z pewnością można do nich zaliczyć debiutancki album "The Winding Sheet". Już od pierwszych dźwięków otwierającego album "Mockinbird" słychać, że jest to zdecydowanie coś więcej niż grunge. Oprócz "normalnego sprzętu" przewija się tu gitara akustyczna oraz fortepian (w małych ilościach). Drugi na liście utwór "Museum" to już totalnie inna bajka. Mamy tu do czynienia z typowo akustycznym graniem - skromnym w formie, ale bardzo bogatym w treści. Utwór ten jest raczej minimalistyczny, ale ma w sobie coś intrygującego, hipnotyzującego. Niesamowicie wpada w ucho.

Rage Against The Machine - Renegades

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

Rage Against The Machine - Renegades

Jeden z moich znajomych stwierdził kiedyś, że "Renegades" to - obok debiutu - najlepsza rzecz, jaką udało się stworzyć ekipie Rage Against The Machine. Można by się w całości z tym stwierdzeniem zgodzić, gdyby nie jeden haczyk - czwarty longplay zespołu to w rzeczywistości nie autorski materiał, a cover album. Dobór utworów sprawił jednak, że wiele osób żyło lub nadal żyje w błogiej nieświadomości. Zespół odświeżył tutaj kilka klasyków i dał drugie życie utworom, które w oryginale nie podbiły świata. Klasyki? Proszę bardzo. Na pierwszy ogień idzie "How I Could Just Kill A Man" zmajstrowany w oryginale przez Cypress Hill na albumie debiutanckim. Obie wersje nie różnią się jakoś specjalnie, może oprócz tego gitarowego pazura zaprezentowanego przez Rage Against The Machine.

Ghost - If You Have Ghost

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

Ghost - If You Have Ghost

Szwedzki Ghost to jedno z najciekawszych zjawisk muzycznych, jakie pojawiły się w ostatnim czasie. Grupa ma na koncie już dwa longplaye - "Opus Eponymous" z 2010 roku i tegoroczny "Infestissumam". Teraz przyszła pora na EP-kę z coverami. Produkcją zajął się sam Dave Grohl (Foo Fighters, Nirvana). Muzycy sięgnęli głównie po utwory swoich rodaków - "If You Have Ghosts" piosenkarza Roky'ego Ericksona, "I Am a Marionette" ABBY, "Crucified" Army of Lovers. Wyjątek stanowi "Waiting for the Night" z repertuaru Depeche Mode. Warto dodać, że "I Am a Marionette" i "Waiting for the Night" były już wcześniej wydane - pierwszy na singlu "Secular Haze" i rozszerzonej edycji "Infestissumam", natomiast japońska edycja tego albumu zawierała oba utwory.

Motörhead - Aftershock

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

Motörhead - Aftershock

Czego można się spodziewać po Motörhead? Ostrego, szybkiego i bardzo energetycznego grania - jak na albumach "Overkill" i "Ace of Spades". Już pierwszy udostępniony przez zespół kawałek - "Crying Shame" - pokazywał, że muzycy są w dobrej formie. Chociaż średnia ich wieku mocno przekracza 50 lat (Lemmy zbliża się do siedemdziesiątki), wciąż potrafią przyłożyć mocniej od większości zespołów złożonych z dwudziestolatków. Większość utworów spokojnie mogłaby trafić na któryś z wspomnianych wyżej albumów (na przykład "Heartbreaker", "End of Time", "Going to Mexico", "Queen of the Damned", "Paralyzed"). Wiele z nich ma też spory potencjał komercyjny - w dobrym tego słowa znaczeniu ("Knife", "Keep Your Powder Dry"). Na "Aftershock" nie brak jednak bardziej zaskakujących momentów. Już trzeci na płycie "Lost Woman Blues" - zgodnie z tytułem czerpiący z bluesa - charakteryzuje się wolniejszym tempem i dobrą melodią, a także świetnym brzmieniem gitary. Pod koniec muzycy trochę niepotrzebnie przyśpieszają, przez co znika cały klimat kawałka.

Ostatnie komentarze

  • Wielki Vinylator

    Dobra płyta, chyba jednak trochę słabsza niż poprzednia, brakuje mi tylko 4 LP Motorowych głów, resztę posiadam oczywista na LP!
    0
Zobacz inne komentarze

The Flying Eyes - Lowlands

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

The Flying Eyes - Lowlands

Album ten ukazał się już w lipcu, ale znacznie lepiej się go słucha gdy za oknem pada październikowy deszcz, niż podczas wakacyjnego słońca. "Lowlands" to już drugi album amerykańskiej grupy The Flying Eyes (lub trzeci, licząc "The Flying Eyes", składający się z dwóch wcześniej wydanych EP-ek). Grupa powstała w 2007 roku, ale zarówno stylistycznie, jak i brzmieniowo, nawiązuje do późnych lat 60. A konkretnie - do cięższej odmiany rocka psychodelicznego (heavy psych), z wyraźnymi wpływami blues rocka. Na otwarcie grupa proponuje dwa dynamiczne kawałki - "Long Gone" i "Under Iron Feet". Oba wyróżniają się brudnym, ale wyraźnym brzmieniem gitar, stonerowo-sabbathowymi riffami, oraz długimi partiami solowymi. Dodatkowym smaczkiem w pierwszym z tych utworów jest psychodeliczny odlot w drugiej połowie. Mniejsze wrażenie robi "Rolling Thunder", którzy brzmi, jakby muzycy nie mogli się zdecydować czy grać wolno, czy szybko. Niesamowity, niepokojący klimat kreuje natomiast "Smile", oparty na motorycznej linii basu, który mimo łagodniejszego brzmienia gitar i pojedynczych klawiszowych dźwięków (nawiązujących do początku "Echoes" Pink Floyd) jest najbardziej przytłaczającym utworem na longplayu.

Ostatnie komentarze

  • Mateusz

    Moglibyście do recenzji dodawać linki z youtube lub skądkolwiek, żeby można było posłuchać przed zakupem płyty :)
    0
Zobacz inne komentarze

Pearl Jam - Lightning Bolt

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

Pearl Jam - Lightning Bolt

Pearl Jam dołączył do grona wykonawców, którzy już na tydzień przed oficjalną premierą nowego albumu zdecydowali się udostępnić wszystkie utwory do darmowego odsłuchu na iTunesie. Dzięki temu recenzja "Lightning Bolt" może ukazać się zanim longplay trafi do sklepów, a nade mną nie wisi presja czasu. W tym wypadku jest to bardzo pomocne, bo mimo wielu przesłuchań długo nie wiedziałem, co napisać. Nie jest to taki album, na jaki czekałem. Nie, nawet nie marzyłem, że nagrają nowy "Ten", czy chociaż "Vs." lub "Vitalogy". Ale po całkiem solidnym "Backspacer" z 2009 roku, spodziewałem się, że muzycy nagrają jego kontynuacje. Tymczasem "Lightning Bolt" to powrót o kilka lat wstecz, do tego niezbyt udanego okresu, w którym muzycy sami za bardzo nie wiedzieli co chcą grać, więc proponowali mnóstwo dziwnych eksperymentów. Dobrą zapowiedzią albumu były już poprzedzające go single "Mind Your Manners" i "Sirens". A to dlatego, że oba są utrzymano w diametralnie różnych stylistykach. Pierwszy - brudny, punkowy, chaotyczny. Drugi - balladowy, ze zgrabną melodią i starannie zaaranżowanymi partiami instrumentalnymi. Na "Lightning Bolt" składają się właśnie utwory, pomiędzy którymi ciężko znaleźć wspólny mianownik (poza charakterystycznym wokalem Eddiego Veddera).

Ostatnie komentarze

  • Pablo

    Na tym polega sztuka, że każdy odbiera ją inaczej, na każdym wywołuje różne emocje. Chyba nikt nie chciałby żyć w świecie, gdzie każdy myśli tak samo.
    2
Zobacz inne komentarze

Tides From Nebula - Eternal Movement

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

Tides From Nebula - Eternal Movement

Tak jak "Aura" mnie intrygowała, a "Earthshine" zniewalał i pochłaniał milionami skojarzeń z Tatrami, tak pierwszy odsłuch "Eternal Movement" był dla mnie obojętny. Ta sama sytuacja miała miejsce przy drugim, trzecim i czwartym kontakcie z płytą. Aż tu nagle wszystko się odmieniło, zaskoczyło i teraz działa już zaskakująco płynnie. Nowy krążek Tides From Nebula jest zupełnie inny od swojego poprzednika. Jak już wcześniej wspomniałem, "Earthshine" to dla mnie idealny podkład do wspomnień związanych z górami. "Eternal Movement" z kolei jest jakby podróżą w kosmos bez wychodzenia z domu. Klimaty na obu krążkach są skrajnie różne. Tam panował spokój i zaduma, tutaj wszystko jest zdecydowanie żywsze, bardziej dynamiczne. No i przede wszystkim weselsze. Od singlowego "Only With Presence" aż bije optymizmem i pozytywną energią. Podobnie jest z otwierającym płytę "Laughter Of Gods". Wakacyjne (przepraszam - letnie) wspomnienia przywołuje "Satori" kojarzący się z wycieczką do słonecznych, egzotycznych krajów. Wcześniej takiego czegoś u Tides From Nebula nie było.

Kings Of Leon - Mechanical Bull

  • Kategoria: Rock
  • Małgorzata Karasińska

Kings Of Leon - Mechanical Bull

Kwartet Kings Of Leon nie wymaga chyba żadnej introdukcji, szczególnie po tegorocznej edycji festiwalu Heineken Open'er. Ten amerykański zespół pokochała cała Europa, a ich gitarowe brzmienie najbardziej upodobali sobie Brytyjczycy. W skład grupy wchodzi czwórka braci, a jej nazwa pochodzi od imienia, które nosił ich ojciec oraz ich dziadek. Panowie grają razem od 2003 roku i dorobili się całkiem sporej kolekcji statuetek Grammy. W 2010 roku wydali piąty w swojej karierze, świetny album "Come Around Sundown". Został on bardzo ciepło przyjęty, lecz paradoksalnie nie był to najszczęśliwszy czas dla grupy. Z powodu choroby alkoholowej jednego z braci, zespół zmuszony był przerwać trasę koncertową. Na szczęście chory wyzdrowiał, wszyscy odpoczęli i wrócili do nas z nowym krążkiem "Mechanical Bull". I trzeba przyznać, że jest to powrót w wielkim stylu. Muzyka nie straciła nic na świeżości i energii, za którą pokochaliśmy Kings Of Leon. Stała się natomiast dużo bardziej dojrzała, zarówno w warstwie kompozycyjnej, jak i lirycznej.

Ostatnie komentarze

  • Michał Chmielewski

    Co do wartości artystycznej się nie wypowiadam, bo to kwestia gustu, natomiast realizacyjnie jest przynajmniej przyzwoicie, szczególnie na winylu.
    0
Zobacz inne komentarze

J Mascis - Several Shades Of Why

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

J Mascis - Several Shades Of Why

Pierwsze spotkanie z "Several Shades Of Why" może być dla fanów Dinosaur Jr lekkim zaskoczeniem. Ba! Co ja piszę... Może być nie lada szokiem. Nie ma tu głośnych gitar, jazgotu, ściany dźwięków i reszty elementów, do których zespół przyzwyczaił nas przez cały okres swojej kariery. Więc jaki jest "Several Shades Of Why"? Uroczy. Say what?! Urocza to może być dziewczyna, a nie płyta... Tak, wiem o tym, ale żadne inne słowo nie przychodzi mi do głowy. J Mascis nagrał 10 niezbyt długich, uroczych piosenek łączących w sobie elementy folkowe, country, bluesowe no i oczywiście rockowe, ale te ostatnie są tu w zdecydowanym odwrocie. Na krążku przez lekko ponad 40 minut króluje niczym niezmącony spokój. Utwory lekkie przeplatają się z delikatnymi. Te z kolei z jeszcze lżejszymi i delikatniejszymi. Całość opiera się w głównej mierze na gitarze akustycznej, choć oczywiście nie brakuje różnych dodatków.

Sigur Ros - Ba Ba Ti Ki Di Do

  • Kategoria: Rock
  • Jarosław Święcicki

Sigur Ros - Ba Ba Ti Ki Di Do

To króciutki album. Trwa niewiele ponad 20 minut, a piękna w nim tyle, że można by nim obdzielić dziesięć innych płyt i każda byłaby wspaniała. To malutkie arcydzieło powstało jako ścieżka dźwiękowa do baletu Merce'a Cunninghama, słynnego tancerza i choreografa, który był też partnerem życiowym Johna Cage'a (to ten od słynnego utworu 4:33), ale doskonale radzi sobie jako samodzielne, niezależne dzieło. Całość jest oparta na melodyjnym brzmieniu pozytywki, które przewija się przez wszystkie utwory. Moc narasta z minuty na minutę, na początku tworząc przestrzenny, lekko medytacyjny elektroniczny świat, aby, powoli ewoluując, ostatecznie eksplodować niemalże industrialnym jazgotem w trzecim utworze.

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Pylon Audio Jade 10

Pylon Audio Jade 10

Polska - jednym kojarzy się z górami, jeziorami i lasami, burzliwą historią, pięknymi miastami, pierogami, kiełbasą i gołąbkami, dla innych jest natomiast krajem nowoczesnym, przedsiębiorczym, pełnym energii i ludzi, którzy...

Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser w swojej historii wydał na świat tyle świetnych słuchawek, że gdyby ktoś chciał ułożyć listę najważniejszych modeli wszech czasów, spokojnie mógłby stworzyć ją wyłącznie z produktów tej jednej firmy....

FiiO FT7

FiiO FT7

Niektóre firmy wchodzą do świata hi-fi frontowymi drzwiami, budując swoją legendę przez dekady wokół kilku wysokiej klasy wzmacniaczy, kolumn albo gramofonów, a potem ostrożnie poszerzając katalog o kolejne segmenty. Inne...

Bannery boczne

Komentarze

Bogdan
Byłem w MP3 Store na odsłuchu nastawiony, że chyba je kupię. Można by je wziąć dla samego wyglądu... śliczne są. Fakt - ten pomarańczowy kapsel tam nie pasuje, ...
stereolife
@Artur - To jest raczej uzależnione od źródła. Jeżeli odtwarzacz ma konstrukcję symetryczną, prawdopodobnie warto będzie sprawdzić, czy połączenie XLR okaże się...
Mary
A jakie to modele? Bo mnie interesuje ten temat...
słuchacz
@Artur - Trzeba to sprawdzić na słuch i nie instalować w ciemno. Niestety znakomita większość wzmacniaczy z wejściami zbalansowanymi (obojętne, tranzystor czy l...
Marcin
Jako były posiadacz Charybdis podpisuję się pod całym testem recenzji. Już wkrótce naprawię swój błąd i powrócę do nich ;) Nie słyszałem obiektywnie nic co grał...

Płyty

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Kiedy opisywałem "Fires Within Fires", uznałem ten album za rozczarowanie. Był dla mnie za krótki, przez co sprawiał wrażenie niedopowiedzianego,...

Tech Corner

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Wielu audiofilów, a także niektórych ludzi mających niewielkie pojęcie na temat sprzętu stereo, fascynuje temat kabli używanych do łączenia zestawów głośnikowych ze wzmacniaczem, wzmacniacza z odtwarzaczem, a nawet tych odpowiadających za dostarczenie prądu do naszych urządzeń. Zanim jednak zagłębimy się w dywagacje na temat wyższości srebra nad miedzią czy sensu...

Prezentacje

W sto lat od mono do multiroomu - Denon

W sto lat od mono do multiroomu - Denon

O historii sprzętu audio można się wiele nauczyć przeglądając dzieje firm, które tworzą go od wielu, wielu lat. Korzeni większości wynalazków stanowiących swoiste kamienie milowe w rozwoju technologii nagrywania i odtwarzania dźwięku należy oczywiście szukać w Europie i USA, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że życie dzisiejszych audiofilów nie...

Cytaty

AndromedaRomanoLax.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.