Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Steven Wilson - Hand. Cannot. Erase.

  • Kategoria: Rock
  • Mariusz Szczepaniak

Steven Wilson - Hand. Cannot. Erase.

Steven Wilson to jeden z tych naprawdę nielicznych współcześnie działających muzyków, których nazwisko jest gwarancją wysokiego poziomu wszystkich projektów, w które się angażują. Obecnie priorytetem jest dla niego kariera solowa, dająca całkowitą swobodę, której - jak sam twierdził - nie miał w działającym na demokratycznych zasadach Porcupine Tree. Jako przykład podawał, że nie mógł z grupą grać niczego, co byłoby choćby odrobinę jazzowe, ponieważ jeden z pozostałych członków nie znosi tego gatunku. Tymczasem Wilsona ciągnęło właśnie do takiej muzyki, co szczególnie słychać na jego trzecim własnym albumie, "The Raven That Refused to Sing (and Other Stories)" sprzed dwóch lat. Jednak jego następca, właśnie wydany "Hand. Cannot. Erase.", w ogóle nie zawiera elementów jazzu. A co więcej, jest to najbardziej przystępne i pogodne dzieło Wilsona z wydanych pod własnym nazwiskiem.

Ostatnie komentarze

  • mironiusz

    Napiszę krótko: dla mnie piękna płyta.
    0
Zobacz inne komentarze

Scorpions - Return to Forever

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

Scorpions - Return to Forever

Scorpions to jeden z najdłużej słuchanych przeze mnie zespołów, ale nie czekałem z niecierpliwością na jego kolejny album. Wciąż chętnie wracam do ich dawnych dokonań - świetnego debiutu "Lonesome Crow", jeszcze lepszych - i bardzo niedocenianych - albumów z Ulim Jonem Rothem, a nawet do tych bardziej komercyjnych - ale wciąż hard rockowych - wydawnictw z pierwszej połowy lat 80. Natomiast na albumach wydanych po "Love at First Sting" niewiele dla siebie znajduję, może z wyjątkiem pojedynczych nagrań. Wyraźnie słychać na nich spadek formy kompozytorskiej, co zresztą potwierdza korzystanie z usług zawodowych songwritterów i zaprzyjaźnionych muzyków (na dosłownie każdym albumie, począwszy od "Crazy World" z 1990 roku). Brak pomysłów zespół próbował ukryć przeróżnymi eksperymentami - a to złagodzeniem brzmienia ("Pure Instinct"), a to dodaniem elektroniki ("Eye II Eye") lub orkiestry ("Moment of Glory" - składający się głównie ze znanych już wcześniej utworów), a to znów wyłączeniem prądu (koncertówka "Acoustica").

Megadeth - Rust In Peace

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Megadeth - Rust In Peace

Od tego albumu wszystko się zaczęło. Zakochany w twórczości Metalliki, po którą sięgnąłem jeszcze w podstawówce, zacząłem drążyć. Przeskoczenie z modemu na stałe łącze na przełomie wieków zdecydowanie mi to ułatwiło. Byłem wtedy na etapie grunge'u, no ale ta Metallica i solówka z "Fade To Black", o której nie mogłem zapomnieć. Na forach internetowych zacząłem szukać jakiegoś rankingu najlepszych solówek thrashowych. W jednym z postów ktoś bardzo mocno sugerował, że to, co w solówkach generował Hammett to jeden wielki syf i tylko "Tornado Of Souls" Megadeth się liczy. Nie pozostało mi nic innego, jak przesłuchać i ocenić samemu. Po tym doświadczeniu uznałem, że przytoczona opinia była może zbyt skrajna, ale fakt faktem - "Tornado Of Souls" wgniotło mnie w fotel. Nagle okazało się, że oprócz ubóstwianej Metalliki są jeszcze inne kapele grające równie dobrą muzykę. Tak rozpoczęła się moja przygoda z Megadeth, która trwa do dziś. Gdybym prowadził statystyki, pewnie okazałoby się, że to właśnie do "Rust In Peace" wracam najczęściej.

Ostatnie komentarze

  • Wielki Vinylator

    Klasyka gatunku, co tu recenzować trzeba mieć! Ja mam na picture discu 1 press!
    0
Zobacz inne komentarze

Fear Factory - Transgression

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Fear Factory - Transgression

Z Fear Factory jest podobny problem jak z rosyjskim gazem. Ktoś od czasu do czasu przykręca kurek... Ekipa systematycznie przeplata wydawnictwa świetne z takimi, które świadczą o dość znacznym spadku formy. "Transgression" z pewnością nie należy do tych pierwszych, ale mam też mieszane uczucia odnośnie wrzucenia go do tego drugiego kotła. Album dość wyraźnie dzieli się na dwie części - pierwsza wypada dobrze, momentami nawet bardzo dobrze, a druga zdecydowanie słabiej. Nad całością wisi brzemię tego nieszczęsnego przykręconego kurka - w porównaniu chociażby z "Archetype" czy "Obsolete", "Transgression" brzmi grzecznie, jest wygładzony, bardziej stonowany. Brakuje tu tej mocy i ciężaru z kilku wcześniejszych krążków. Ma to też swoją zaletę - album stał się o wiele bardziej przystępny dla przeciętnego odbiorcy.

Pasimito - Naked Carrot

  • Kategoria: Jazz
  • Karol Otkała

Pasimito - Naked Carrot

Znane porzekadło głosi, że ten, kto stoi w miejscu, w zasadzie się cofa. Powinniśmy zatem rozwijać się, stawiać sobie nowe cele. Pozwoliłem sobie zatem na delikatne odejście od głównego nurtu muzycznego, w którym zazwyczaj się obracam, i wrzucenie do odtwarzacza płyty zupełnie mi nieznanej. Czekało na mnie niecałe 50 minut tajemniczej muzyki zebranej na krążku o dziwnym tytule "Naked Carrot". Sprawcą zamieszania jest Pasimito - zespół niepokornych muzyków, skutecznie opierający się trendom mody i komercji na rzecz wyrażania własnego zdania muzycznego. Tak o sobie piszą na oficjalnej stronie internetowej i faktycznie tak jest! Artyści tworzą muzykę specyficzną, nietuzinkową, na swój sposób wymagającą. Jeśli miałbym "Naked Carrot" porównać do czegokolwiek mi znanego, do głowy przychodzi mi jedynie "Freak" Armii, chociaż ten drugi wydaje się być bardziej inwazyjny.

King Crimson - Live at the Orpheum

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

King Crimson - Live at the Orpheum

Album "Live at the Orpheum", dostępny na winylu lub w zestawie CD/DVD-A, został zarejestrowany w trakcie zeszłorocznej trasy reaktywowanego King Crimson po Stanach - a konkretnie 30 września i 1 października 2014 roku w Los Angeles. Album przynosi zaledwie czterdzieści minut muzyki, chociaż zespół na obu występach grał znacznie dłużej - na płycie pominięto między innymi "21st Century Schizoid Man", "Pictures of a City" i "Larks' Tongues in Aspic". Są natomiast po dwa utwory z albumów "Islands" ("The Letters", "Sailor's Tale") i "Red" ("One More Red Nightmare", "Starless"), a także tytułowa kompozycja ze znacznie późniejszego "The ConstruKction of Light".

Płytowe Podsumowanie Roku 2014

  • Kategoria: Płyty
  • StereoLife

Płytowe Podsumowanie Roku 2014

Miniony rok okazał się bardzo ciekawy pod względem muzycznych premier, z których kilka zapewne przejdzie albo nawet już przeszło do historii. Wydarzyło się to, na co melomani nawet nie czekali, bo nie spodziewali się, że będzie to jeszcze możliwe - ukazał się nowy album grupy Pink Floyd. Jego zawartość wciąż wzbudza kontrowersje, jednak fani tej grupy prawdopodobnie nawet nie marzyli o tym, że będą mogli pójść do sklepu i kupić świeżutką, nową, zafoliowaną płytę swoich ulubieńców. Na świecie rok 2014 przyniósł także mnóstwo premier rockowych, jazzowych czy hip-hopowych, a i Polacy mieli mnóstwo powodów do dumy. Włodek Pawlik został uhonorowany nagrodą Grammy, a polska muzyka w naprawdę dobrym wydaniu staje się już niemalże codziennością. Recenzje tych nowych albumów staraliśmy się oczywiście zamieszczać w miarę na bieżąco, jednak na opisanie wszystkich zwyczajnie zabrakło nam czasu.

Foo Fighters - Sonic Highways

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

Foo Fighters - Sonic Highways

Foo Fighters, specjaliści od pop rockowych radiowych przebojów, nagrali właśnie najbardziej ambitny album w karierze. Spokojnie, nie jest to żadna dwupłytowa rock opera w stylu Rogera Watersa. Chociaż... Z pewnym konceptem mamy tu jednak do czynienia. Nie chodzi tutaj o same utwory, które nie tworzą jednej historii, ale sam sposób ich nagrywania - każda z tych ośmiu kompozycji została nagrana w innym amerykańskim mieście, z gościnnym udziałem pochodzącego z niego znanego muzyka (lub muzyków), a także przesiąknięta klimatem muzyki z tego regionu - wszystko jednak bez przekraczania ram dopuszczalnych w stylu Foo Fighters. A wszystkiemu towarzyszy ośmioodcinkowy serial, którego każdy odcinek jest poświęcony historii muzycznej danego miasta. Skupmy się jednak na samej muzyce. Podróż po amerykańskich miastach rozpoczynamy w Chicago - kolebce bluesa. "Something from Nothing" nie ma jednak nic wspólnego z tym stylem. To przebojowy kawałek o nico funkującej rytmice, z punkowym przyśpieszeniem w końcówce.

Ostatnie komentarze

  • notlapin

    Widziałem zaledwie reklamę tego całego projektu na youtube przygotowaną przez HBO, po samej zapowiedzi wziąłem się za oglądanie poszczególnych odcinków i nasuwa mi się tylko i aż jedno słowo, geniusz! Każda piosenka ma swoją historię, te brzmienie i teksty.. majstersztyk moi mili :D
    0
Zobacz inne komentarze

Rosetta - Flies To Flame

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Rosetta - Flies To Flame

30 minut. Dużo, a jednocześnie mało czasu, który można spędzić pijąc kawę w Starbucksie, jedząc fast food w McDonaldzie, opisując swój kolejny korpo-dzień na Facebooku czy też Twitterze. Można również ten czas spędzić zupełnie inaczej - odcinając się od wszystkiego i poświęcając na obcowanie z nowym wydawnictwem Rosetty. W dobie, gdy wszystko dąży do tego, aby być jak najmniejsze, najszybsze i najkrótsze, zespół wypuścił EP-kę, która czasem trwania dorównuje pełnoprawnym albumom dzisiejszych gwiazd. 31:33, bo tyle właśnie trwa "Flies To Flame", podzielono na 4 utwory. Przyznam szczerze, że od dłuższego czasu nie śledziłem, co się dzieje w szeregach ekipy z Filadelfii, zatem informacje o EP-ce i wypuszczonym singlu bardzo mnie ucieszyły. Apetyt podsycił sam krążkowy zapowiadacz w postaci "Soot". Utwór jest wyborny, dorównuje poziomem materiałowi zaprezentowanemu na "The Determinism Of Morality". Jest w nim coś intrygującego, magicznego.

Godsmack - 1000HP

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

Godsmack - 1000HP

Oj, słuchało się kiedyś Godsmacka. I to w dużych ilościach. Ale było to ponad 10 lat temu. Dziś do ich dyskografii nie wracam prawie w ogóle. Fakt faktem - "Awake" nadal bardzo lubię, i to właśnie do tego albumu wracam najczęściej, a na "Faceless" też znalazło się sporo kawałków przykuwających uwagę. Ale co z tego, skoro po 2003 roku był już tylko szybki zjazd po równi pochyłej? "IV" kupiłem z rozpędu. Od kilku lat leży zakurzona w ostatniej linii zabudowy mojej kolekcji. "The Oracle" odpuściłem po pierwszym przesłuchaniu. Mojego nastawienia do zespołu nie zmieni z pewnością 1000HP. Niby wszystko się tu zgadza - jest rozpoznawalny styl i wokal, są ładne melodie wpadające w ucho i idealnie nadające się do mediów, a także kilka innych detali. Ale co z tego, jeśli album najzwyczajniej w świecie nie żre? Styl jest rozpoznawalny ale jednocześnie oklepany i wyeksploatowany do granic możliwości. Erna nie brzmi tak, jak kiedyś. Zdziadział? Przeboje przebojowe są na siłę, stworzone pod elektorat Vivy czy innego MTV, dodatkowo bez żadnego polotu.

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser w swojej historii wydał na świat tyle świetnych słuchawek, że gdyby ktoś chciał ułożyć listę najważniejszych modeli wszech czasów, spokojnie mógłby stworzyć ją wyłącznie z produktów tej jednej firmy....

FiiO FT7

FiiO FT7

Niektóre firmy wchodzą do świata hi-fi frontowymi drzwiami, budując swoją legendę przez dekady wokół kilku wysokiej klasy wzmacniaczy, kolumn albo gramofonów, a potem ostrożnie poszerzając katalog o kolejne segmenty. Inne...

Advance Paris A12 Apex

Advance Paris A12 Apex

Advance Paris nie jest marką nową, choć przez długi czas funkcjonowała na rynku trochę obok głównego nurtu audiofilskich rozmów. Firma wystartowała w 1995 roku jako Advance Acoustic. Początkowo oferowała zestawy...

Bannery boczne

Komentarze

stereolife
@Artur - To jest raczej uzależnione od źródła. Jeżeli odtwarzacz ma konstrukcję symetryczną, prawdopodobnie warto będzie sprawdzić, czy połączenie XLR okaże się...
Mary
A jakie to modele? Bo mnie interesuje ten temat...
słuchacz
@Artur - Trzeba to sprawdzić na słuch i nie instalować w ciemno. Niestety znakomita większość wzmacniaczy z wejściami zbalansowanymi (obojętne, tranzystor czy l...
Marcin
Jako były posiadacz Charybdis podpisuję się pod całym testem recenzji. Już wkrótce naprawię swój błąd i powrócę do nich ;) Nie słyszałem obiektywnie nic co grał...
Artur
Witam. Widzę, że dołożono kartę rozszerzeń XLR. Czy jest dużo różnica między RCA a XLR ? Warto zainwestować w to rozszerzenie?

Płyty

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Kiedy opisywałem "Fires Within Fires", uznałem ten album za rozczarowanie. Był dla mnie za krótki, przez co sprawiał wrażenie niedopowiedzianego,...

Tech Corner

Magiczny świat potencjometrów, czyli wszystko o regulacji głośności w sprzęcie audio

Magiczny świat potencjometrów, czyli wszystko o regulacji głośności w sprzęcie…

Regulacja głośności jest jedną z najważniejszych funkcji każdego systemu audio. Prawidłowe działanie tego elementu naszego sprzętu ma ogromny wpływ na przyjemność płynącą z jego użytkowania. Kiedy potencjometr zaczyna tracić swoją funkcjonalność, nawet w niewielkim stopniu, jest to niezwykle kłopotliwe, a może też być niebezpieczne dla innych elementów zestawu, takich jak...

Prezentacje

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Dual to jedna z marek, do których audiofile, a w szczególności miłośnicy czarnych płyt, odnoszą się z wielkim szacunkiem. Ma to swoje uzasadnienie. Niemiecka manufaktura wydała na świat tyle znakomitych gramofonów, że aż ciężko je policzyć. Dobrze zachowana szlifierka tej marki to sprzęt, który po renowacji można bez kompleksów podłączyć...

Cytaty

AnnaKamienska.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.