Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Uriah Heep - Outsider

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

Uriah Heep - Outsider

Z muzyków występujących w Uriah Heep w latach siedemdziesiątych pozostał tylko Mick Box. Z obecnego składu najdłużej, bo od 1989 roku i albumu "Raging Silence", towarzyszą mu wokalista Bernie Shaw i klawiszowiec Phil Lanzon. Znacznie krótszy staż ma sekcja rytmiczna - perkusista Russell Gilbrook zajął miejsce Lee Kerslake'a w 2007 roku, natomiast basista Davey Rimmer dopiero w 2013 roku zastąpił chorego na raka Trevora Boldera (zmarłego niedługo później) i "Outsider" jest pierwszym albumem nagranym z jego udziałem. Odświeżenie składu nie wpłynęło jednak na muzykę zespołu, który trzyma się tutaj stylu wypracowanego na albumie "Sonic Origami" z 1998 roku i kontynuowanego później na albumach "Wake the Sleeper" (2008) i "Into the Wild" (2011), a zatem dalekiego od plastikowych koszmarków, którymi różne składy Uriah Heep raczyły słuchaczy w latach 70-90. Szczególnie tragiczne były zaś propozycje z lat osiemdziesiątych, wpisujące się w tandetny klimat tamtej dekady.

Dezerter - Większy Zjada Mniejszego

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

Dezerter - Większy Zjada Mniejszego

"Naszym rodakom żyje się coraz lepiej. Młodzi ludzie chętnie zakładają rodziny bo ich na to stać. Mają swoje cztery kąty, dobrą, perspektywiczną pracę i wysokie zarobki. Służba zdrowia pracuje jak należy, nie ma kolejek do specjalistów, wszelkie zabiegi wykonywane są od ręki. Wszyscy poruszamy się po drogach ekspresowych i autostradach, ewentualnie ultra szybkimi pociągami. Buntownicy, dezerterzy, maruderzy nie mają racji bytu, bo tak na prawdę nie ma na co narzekać, przeciwko czemu się buntować i przeciwko czemu protestować." Pewnie są miejsca na Ziemi, w których ludzie mogą tak mówić. My natomiast od ćwierćwiecza żyjemy w "nowej" rzeczywistości, w najwspanialszym i najbardziej efektywnym systemie wymyślonym przez ludzi... Buntownicy, maruderzy i ludzie będący na "nie" mają się bardzo dobrze. Bardzo dobrze ma się również Dezerter, który od ponad trzydziestu lat celnie punktuje i piętnuje różne chore zjawiska zachodzące nie tylko w naszym kraju. W XXI wieku ekipie Matery, Grabowskiego i Chrzanowskiego zdarza się to zdecydowanie rzadziej niż w latach osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych, ale jak już się gorycz i niezadowolenie nazbiera to mamy jak w banku, że zespół nagra nowy materiał.

Vangelis - Heaven and Hell

  • Kategoria: Elektronika
  • Jarosław Święcicki

Vangelis - Heaven and Hell

To jedna z tych płyt, których przesłuchanie w całości jest dla mnie nie lada wyzwaniem. Oprócz momentów, które uwielbiam, jak chociażby "Bacchanale" z pierwszej części są też fragmenty, których chciałbym uniknąć. Nie jest to łatwe ponieważ album jest podzielony na dwa utwory, które same w sobie posiadają poszczególne części nie tylko osobno nazwane, ale też oddzielone chwilami ciszy. Niektórych może to rozpraszać, szczególnie po wysłuchaniu wspomnianego wyżej "Bacchanale" będącego pierwszym utworem na płycie.

Therion - Les Fleurs du Mal

  • Kategoria: Metal
  • Jarosław Święcicki

Therion - Les Fleurs du Mal

Czego spodziewałem się sięgając po ostatni, jak do tej pory, album grupy Therion? Ano symfonicznego rozmachu przede wszystkim. Potężnych, pompatycznych aranżacji, pięknych kobiecych głosów i mocnego, gitarowego zgiełku. Do tego także pędu, który każe w samochodzie mocniej docisnąć pedał gazu, a po domowym odsłuchu da siłę napędową pozwalającą chociażby odkurzyć mieszkanie i wykonać szereg innych prac w ciągu kilku minut. Christofer Johnsson, lider zespołu, chciał nagrać płytę będącą coverami starych, francuskich piosenek pop. Jak postanowił, tak zrobił, nie ważąc na kręcenie nosem swojego ówczesnego wydawcy - Nuclear Blast Records. Fakt, że wszystkie piosenki miały być zaśpiewane po francusku, był po prostu przysłowiowym gwoździem do trumny pomysłu i wydawca w ogóle nie chciał się zgodzić na taką muzykę. Co zrobił nasz bohater? Zerwał kontrakt z wytwórnią i sam sfinansował nagranie tego albumu. Cóż, niezależność twórcy jest najważniejsza! Pozazdrościć wiary we własne siły. A jaki jest efekt tego ryzykownego zagrania?

J Mascis - Tied To A Star

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

J Mascis - Tied To A Star

Jeśli ktoś po "Tied To A Star" spodziewał się rewolucji, to srogo się zawiedzie. J Mascis solo jest totalnym zaprzeczeniem twórczości z jego kapelą macierzystą - Dinosaur Jr. W tej kwestii nic się nie zmieniło i najnowsze dziecko Mascisa to bezpośrednia kontynuacja "Several Shades Of Why" ze wszystkimi jej zaletami i wadami (bo pewnie niektórzy i takie znajdą). Ja Mascisa bardzo lubię w obu odsłonach, więc widzę tu zdecydowanie więcej plusów niż minusów. Jednym z największych atutów tego krążka jest "Wide Awake" z gościnnym udziałem Cat Power na wokalu. Kawałek oparty praktycznie na samej delikatnej gitarze powala delikatnością i urokiem. Do tego dochodzi idealnie dopasowany damski głos i w efekcie otrzymujemy najpiękniejszy fragment albumu. Po drugiej stronie barykady stoi "Every Morning" - rzecz energiczna, dynamiczna i niesamowicie pozytywna. Utwór ten brzmi jakby był odegrany przez pełnoprawną, kilkuosobową kapelę - oprócz akustyka pojawia się gitara elektryczna (ta pojawia się jeszcze w świetnym "Trailing Off"), perkusja i całe potrzebne zaplecze. Obok "Every Morning" możemy postawić instrumentalny kawałek "Drifter" jakby żywcem wyciągnięty ze ścieżki dźwiękowej do "Into The Wild" - jest to kolejna wisienka na torcie.

Queen - Live at the Rainbow '74

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

Queen - Live at the Rainbow '74

Zgodnie z współczesnymi standardami, najnowsza koncertówka Queen, zawierająca materiał zarejestrowany równo czterdzieści lat temu, została wydana w wielu różnych formatach (CD, winyl, DVD, Blu-ray) i wersjach (podstawowe, rozszerzone i - oczywiście - deluxe). Dla mnie oczywiste było, że muszę mieć wydanie winylowe. Do wyboru miałem wersję dwupłytową, zawierającą fragmenty dwóch występów grupy (z 31 marca i 20 listopada 1974 roku, obu z londyńskiego Rainbow Theater) lub czteropłytowy boks, zawierający kompletne zapisy obu tych występów. Względy finansowe (ponad dwieście złotych różnicy) zadecydowały o wyborze tańszej wersji. Pierwsza płyta przynosi dwanaście utworów (licząc gitarowe i perkusyjne solówki, wyróżnione jako osobne ścieżki, oraz repryzy "Son and Daughter" i "Keep Yourself Alive") z marcowego występu, który odbył się w ramach trasy promującej drugi album zespołu, "Queen II". Wybór utworów nie jest przypadkowy - to dokładne odwzorowanie albumu "Live at the Rainbow", który został zmiksowany i zremasterowany już w 1974 roku, ale ostatecznie nie został nigdy wydany, ponieważ muzycy w międzyczasie zdążyli nagrać trzeci album studyjny.

Opeth - Pale Communion

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

Opeth - Pale Communion

Wszyscy, którzy chcieliby powrotu do twórczości Opeth elementów death metalu, mogą w ogóle nie tracić czasu na poznawanie najnowszego dzieła zespołu. "Pale Communion" to w pewnym sensie kontynuacja wydanego trzy lata temu "Heritage" - nie ma tu żadnych growli, a cięższe gitary pojawiają się tylko jako urozmaicenie w kilku utworach. Zamiast tego grupa jeszcze bardziej idzie w stronę rocka progresywnego w klimacie lat 70. Wystarczy zresztą spojrzeć na okładkę - od razu przywodzącą na myśl "Pictures at an Exhibition" Emerson, Lake & Palmer (choć jest też mrok znany z okładek Opeth sprzed "Heritage"). O ile jednak poprzedni album sprawiał wrażenie dziwnego - i momentami niezbyt udanego - eksperymentu, tak tutaj słychać, że muzycy doskonale czują się w takim graniu. Odnaleźli swój nowy styl, będący wypadkową dawnego Opeth i wyraźnej inspiracji muzyką sprzed czterech dekad.

Coldplay - Ghost Stories

  • Kategoria: Pop
  • Karol Otkała

Coldplay - Ghost Stories

Niesamowite jak daleką muzyczną drogę przeszedł Coldplay na przestrzeni 14 lat. Debiut, mimo że ugrzeczniony i na swój sposób słodki, był jednak rockowy i zawierał dużo fajnego i pozytywnego grania. Podobnie było na drugim krążku. Z każdym kolejnym zespół coraz bardziej odjeżdżał w rejony przeze mnie średnio lubiane i raczej omijane. Apogeum tego można było odczuć na "Mylo Xyloto", który od debiutu więcej dzieliło niż łączyło. Faktem jest, że na każdym z tych albumów znalazły się utwory ciekawe i trzymające poziom, ale ogólnie tendencja była spadkowa. Można było oczekiwać, że w końcu nastąpi odbicie i zespół stworzy coś na starą modłę. Ale nie... Christ Martin wraz ze swoją żoną Gwyneth Paltrow ogłosili, że są w separacji i efekty żalu artysty możemy usłyszeć właśnie na "Ghost Stories". Chociaż i z tą separacją to nie do końca prawda, bo najnowszy twór Coldplay powstawał od końca 2012 roku czyli jeszcze przed ogłoszeniem tej radosnej nowiny. Jak by nie było, "Ghost Stories" to album pełen żalu, smutku i beznadziei. Połączenie tych trzech składników sprawia, że do przesłuchania krążka w całości bez jednego ziewnięcia albo chociaż chwili znużenia potrzebna jest maść na hemoroidy.

Linkin Park - The Hunting Party

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

Linkin Park - The Hunting Party

Niewiele jest gatunków muzycznych, które tak słabo radziłyby sobie z próbą czasu jak nu metal. Boom na ten rodzaj grania był swego czasu nieziemski. Chyba każdy na przełomie wieków musiał spotkać się z takimi nazwami, jak Limp Bizkit, P.O.D. czy Linkin Park a w mniejszym stopniu również Korn, który od zawsze był czymś więcej niż tylko nu metalem. Media różnego rodzaju bombardowały nas twórczością tych kapel w niemiłosierny sposób. Wielkiego szału z tym gatunkiem nie było, ale w tamtych czasach fajnie to grało i pasowało do wizerunku zbuntowanego nastolatka. Ale te czasy szybko minęły. W zasadzie po tylu latach tylko nazwa Korn wywołuje u mnie czasami szybsze bicie serca, ale i ten zespół przeplata udane wydawnictwa kompletnymi klopsami. Limp Bizkit na płycie "Gold Cobra" stworzył kilka fajnych numerów, ale ogólnie album nie powalał. Ekipa P.O.D. również od czasu do czasu coś nagrywa i chyba mało kogo to już obchodzi. Ze wszystkich zespołów chyba właśnie Linkin Park cieszy się największą popularnością. Moje zainteresowanie nimi skończyło się w 2003 roku po wydaniu "Meteory". Późniejsze twory z milionami remiksów bardziej odpychały, niż zachęcały do dalszego obcowania z zespołem.

Overkill - White Devil Armory

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Overkill - White Devil Armory

Fajnie jest być fanem tego zespołu. Overkill, z zegarmistrzowską precyzją, co dwa lata częstuje nas nowymi wydawnictwami. I to nie byle jakimi! Wydany w 2010 roku "Ironbound" przez wielu uznawany jest za "thrashstersztyk", podobnie zresztą jak "The Electric Age" nagrany dwa lata później. Krążki te mogłyby posłużyć jako wzorzec thrashu XXI wieku - jest szybko, ciężko i nowocześnie, ale jednocześnie czuć tę nutkę klimatu sprzed lat. Dwoma poprzednimi albumami Overkill zawiesił sobie poprzeczkę cholernie wysoko. W zasadzie nie ma się co dziwić osobom, które obawiały się nowego materiału. Sam należałem do tej grupy. Po takiej fali wznoszącej musiało w końcu nadejść potknięcie, jakiś błąd w sztuce, wypadek przy pracy. Sorry, ale nie tym razem. "White Devil Armory" jest kolejnym dowodem na to, że na chwilę obecną Overkill jest najlepiej trzymającą się ekipą ze starej szkoły thrashu. Chociaż przyznam szczerze, że pierwsze przesłuchanie nie zapowiadało niczego dobrego. Wcześniej pojawiła się albumowa zapowiedź w postaci "Armorist" – tu również wielkiego szału nie było. Ale teraz już jest, a fala entuzjazmu przeniosła się z zapowiedzi na cały album.

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum 5 Wireless

Sennheiser Momentum 5 Wireless

Są w świecie audio produkty, których kolejne generacje pojawiają się tak regularnie, że właściwie można ustawiać według nich kalendarz. Co rok nowy smartfon, co dwa lata nowa wersja przetwornika, co...

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Przymierzając się do zakupu hi-endowego systemu stereo, zwykle zaczynamy przeglądać katalogi producentów amerykańskich, niemieckich, brytyjskich, włoskich, francuskich, japońskich albo skandynawskich. W ostatnich latach do tego grona dołączyły także firmy chińskie,...

Matrix Audio ND-1

Matrix Audio ND-1

Jeszcze kilka lat temu kierunek rozwoju cyfrowego audio wydawał się całkowicie oczywisty. Skoro odtwarzacz sieciowy i tak potrzebuje przetwornika, a ten coraz częściej otrzymuje regulację głośności, wyjście słuchawkowe i kilka...

Bannery boczne

Komentarze

Felek
Mam Venere 2.5, ale po przeczytaniu tego artykułu przerabiam je na Olimpicę II 1/2. To nie będzie III, ale w moim przedziale możliwości dam radę i nie obrażą si...
Jaro
W świetle tego, co podziało się z Auralikiem, przydałoby się takie urządzenie stworzone przez inną firmę, żeby moja S1 za 1-2 lata nie odmówiła współpracy.
Krzysztof
Witam. Też posiadam 300 i gdybym połączył z AM 300, to by coś lepiej zagrało?
Garfield
@leszcz - Sam podałeś powód, dla którego ktoś kiedyś wymyśli nowy format: "bo potrzebna będzie sprzedaż".
leszcz
@Garfield - Wsparcie straci raczej zewnętrzna skrzyneczka streamera, bo potrzebna będzie sprzedaż nowego produktu. Nowych formatów już się raczej nie wymyśli, b...

Płyty

Chelsea Wolfe - The Dark

Chelsea Wolfe - The Dark

Tytuł "The Dark" brzmi jak obietnica czegoś dobrze znanego wszystkim, którzy śledzą twórczość Chelsea Wolfe od dłuższego czasu. Można więc...

Tech Corner

Prostota, lekkość i najwyższa jakość audiofilskiego streamingu - JPLAY

Prostota, lekkość i najwyższa jakość audiofilskiego streamingu - JPLAY

W dobie streamingu i dostępności cyfrowych plików audio mogłoby się wydawać, że słuchanie muzyki jeszcze nigdy nie było tak proste. W praktyce jednak, szczególnie dla bardziej wymagających użytkowników, to wciąż zaskakująco skomplikowana sprawa, zwłaszcza gdy chcemy połączyć wygodę korzystania ze smartfona z możliwościami bardziej zaawansowanego sprzętu audio. Jeśli chodzi o...

Nowości ze świata

  • Fyne Audio has spent almost a decade building its reputation around conventional passive loudspeakers, from relatively affordable bookshelf models to imposing high-end designs made in Scotland. Cubitt 5 marks a rather important change of direction. It is the company's first...

  • At the same time that Noble Audio is stripping the formula back to a single dynamic driver with Iris, the company is taking a very different route at the more accessible end of its wired IEM range. Vanguard builds on...

  • Monitor Audio has introduced Silver Series 8G, the latest generation of one of the most important and best-selling loudspeaker families in its catalog. The company is not presenting this as a cosmetic refresh, but as a comprehensive reinvention of the...

Prezentacje

Japońska szkoła brzmienia - Yamaha

Japońska szkoła brzmienia - Yamaha

Yamaha to jeden z producentów sprzętu hi-fi, którego logo kojarzą niemal wszyscy. Nie tylko ze względu na jego obecność na popularnych amplitunerach, soundbarach, głośnikach bezprzewodowych i systemach mikro, ale także produktach związanych z domową aparaturą audio bardzo luźno albo wcale. Nie ulega jednak wątpliwości, że w wielu kręgach, także wśród...

Cytaty

AldousHuxley.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.