Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Gogol Bordello - Pura Vida Conspiracy

  • Kategoria: Pop
  • Małgorzata Karasińska

Gogol Bordello - Pura Vida Conspiracy

Gogol Bordello oferuje sztukę z kategorii "love it or hate it". Muzyka proponowana przez tę amerykańską grupę określana jest mianem gypsy-punku lub ska-punku. Co to oznacza w praktyce? Punk ubrany w skoczne, taneczne rytmy, pełne bałkańskiej ekspresji. Wbrew pozorom nie jest to tania rozrywka w najprostszej, ordynarnej postaci znanej z polskich wesel. Wręcz przeciwnie. Z każdą kolejną piosenką słychać, że kapela ma do przekazania coś ważnego i uniwersalnego, opakowuje to jednak w odrobinę szaleństwa. Jaki jest więc dokładnie szósty studyjny album grupy Gogol Bordello? Otwierające "We Rise Again" świetnie nawiązuje do całości i było bardzo dobrym wyborem na rozpoczęcie krążka. Tekst w punkowym stylu, mocno wymierzony we władze państwa i korporacje, okraszony solidną dawką cygańskiego sosu. Trzecia zwrotka śpiewana jest po hiszpańsku. Gogol miesza w swoich utworach różne języki, a nawet akcenty, podkreślając wielokulturowość. Kolejnym przykładem jest "Malandrino", gdzie do przyjemnego dźwięku klasycznej gitary dołącza agresywna perkusja i trąbka, tworząc łobuzerską całość "chłopca, urodzonego ze śpiewającym sercem".

Towary Zastępcze - Dolne Miasto

  • Kategoria: Alternatywa
  • Karol Otkała

Towary Zastępcze - Dolne Miasto

Ten album ściągnąłem ze strony zespołu już kilka lat temu, ponieważ został udostępniony za darmo. Leżał na dysku i kurzył się bez nawet jednego odsłuchu. Przypomniałem sobie o nim dopiero kilkanaście dni temu robiąc komputerowe porządki. Odpaliłem go i teraz nadal okupuje mój dysk, a dodatkowo pendrive’a i telefon. Wydawnictwo totalnie mnie wkręciło. Kolejny dowód na to, że meloman powinien drążyć, poszukiwać i poszerzać horyzonty. A z czym to się je? "Dolne Miasto" to concept album tudzież soundtrack do filmu, którego nie ma. Cała koncepcja opiera się na kryminałach noir. Jeśli ktoś kiedyś podjąłby się ekranizacji, ja widziałbym ten obraz w okolicach Sin City - czarno-biały, komiksowy klimat z innymi kolorami tylko w przypadku kluczowych momentów, podobny system narracji i tak dalej. No właśnie – słowo klucz to narracja. W "Dolnym Mieście" raczej się nie śpiewa (chociaż są i takie momenty), warstwa tekstowa jest głównie opowiadana i skupia się na zabójstwie luksusowej prostytutki. Wszystko to nakreślone jest z perspektywy narratora, detektywa i mordercy.

New Order - Live at Bestival 2012

  • Kategoria: Inne
  • Małgorzata Karasińska

New Order - Live at Bestival 2012

New Order to brytyjska formacja, która powstała trzydzieści lat temu w dość burzliwych okolicznościach. Jej historię kojarzą z pewnością fani Joy Division. Ian Curtis, Stephen Morris, Peter Hook i Bernard Sumner stanowili skład tej ważnej w historii muzyki, post-punkowej kapeli. Po samobójczej śmierci Curtisa pozostali członkowie grupy postanowili nie przerywać swojej muzycznej przygody. Zmienili jednak szyld pod którym pracowali. Zespół przeszedł drobne zmiany składu, jednakże pierwotny duch kapeli się nie zmienił. Krążek jest zapisem występu New Order, który zagrano podczas festiwalu Bestival. Impreza odbywa się od 2004 roku, regularnie przyciągając najbardziej interesujących artystów. W 2012 roku to panowie z New Order stanowili największą atrakcję, występując na głównej scenie obok Stieve'go Wondera czy zespołów Florence + The Machine, Sigur Rós i The XX. Całkowity dochód ze sprzedaży albumu trafia do niezależnej organizacji charytatywnej The Isle of Wight Youth Trust. Cel słuchania jest szczytny, zatem do dzieła!

Józef Zeidler, Piotr Niestrawski - Musica Sacromontana

  • Kategoria: Klasyka
  • Małgorzata Karasińska

Józef Zeidler, Piotr Niestrawski - Musica Sacromontana

Rzadko kiedy katastrofa naturalna jest przyczyną powstania cennego projektu muzycznego. Burza, która w 1970 roku przeszła nad Wielkopolską uszkodziła kościół w Borku, a naprawiający poddasze robotnicy odnaleźli bezcenne rękopisy z muzyką polską. Od 2006 roku na Świętej Górze odbywa się festiwal, podczas którego można usłyszeć cudem odnalezione utwory. Autorem jednego z rękopisów jest Piotr Niestrawski - organista i kompozytor. Jego "Missa in G" to dzieło monumentalne, stanowiące rozbudowaną, wieloczęściową całość. Ciężko się przy niej nudzić, ponieważ w kolejnych odcinkach zmianie ulega zarówno tonacja, tempo, obsada instrumentów, jak i ogólny wyraz kompozycji. Partie wokalne w tym przypadku zostały ograniczone do dwóch sopranów, współpracujących zazwyczaj w duecie. Wyjątkiem są dwie solowe arie - Anna Karasińska wystąpiła w "Gratias", zaś Anna Mikołajczyk-Niedźwiedział w "Qui Tollis". Wybór solistek był strzałem w dziesiątkę, ponieważ doskonale współbrzmią razem, okraszając całość barokowym akcentem.

Little Boots - Nocturnes

  • Kategoria: Pop
  • Małgorzata Karasińska

Little Boots - Nocturnes

Co łączy postać Kaliguli z japońskim urządzeniem Tenori-On? Nie, nie jest to żart w stylu Karola Strasburgera. Odpowiedzią jest angielska multiinstrumentalistka, piosenkarka, didżejka Victoria Christina Hesketh. Pseudonim został wymyślony przez jej przyjaciela i nawiązywał do niezwykle małych stóp Victorii, a inspiracją był film o wyżej wspomnianym cesarzu rzymskim, którego imię po łacinie oznacza właśnie "Little Boots". Angielka zaczynała od Idola, współtworzyła indie-popowy zespół Dead Disco i umieszczała covery hitów w serwisie YouTube, aż w 2009 roku wydała swój debiutancki album "Hands". Zachwyciła nim krytyków, podbijając europejskie i japońskie listy przebojów. Victoria nie spoczęła na laurach i od 2010 roku w pocie czoła pracowała nad krążkiem, który właśnie trzymam w ręku. Jakie miało być "Nocturnes"? Nieco mroczne, straszne, choć zarazem magiczne. Natchnienie stanowiła poezja Edgara Allana Poe, mistrza makabry i dekadentyzmu. Bardzo starałam się odnaleźć te nurty na krążku, ale niestety nie udało się. Victoria dużo miejsca poświeciła disco w stylu retro, które ponure raczej nie jest. "Broken Rekords" to współczesna kompozycja w stylu ABBY, natomiast pierwszy singiel "Shake" to powrót do lat dziewięćdziesiątych i królującego wtedy syntezatora basowego. Sam wokal kojarzy się z hitami Kylie Minogue z czasów "Fever".

Tansman - Works for Cello and Piano

  • Kategoria: Klasyka
  • Tomasz Karasiński

Tansman - Works for Cello and Piano

Z muzyką klasyczną jest trochę jak z gramofonami. Niby istnieje jakiś tam odsetek melomanów, którzy słuchają jej namiętnie. Wielu też chciałoby w jakiś bezbolesny sposób zacząć zagłębiać się w ten temat. Audiofile wzdychają do chromowanych i akrylowych szlifierek, ale kiedy przychodzi co do czego, okazuje się, że są przynajmniej trzy poważne problemy - nie ma sprzętu, nie ma płyt albo nie ma wiedzy i umiejętności potrzebnych do obsługi tego cuda. Początkujący amatorzy klasyki mają podobną sytuację. Mogą albo słuchać w kółko największych hiciorów znanych dotychczas głównie z reklam telewizyjnych, albo trafić na materiał bardzo trudny, po którym będą chcieli jak najszybciej wrócić do rocka, bluesa, techno czy czego tam jeszcze. Albumy balansujące na granicy łatwej i trudnej klasyki są moim zdaniem dość rzadkim zjawiskiem. Jak znaleźć płytę, która nie będzie kolejną składanką soundtracków z reklam, ale też nie będzie wymagała fachowej wiedzy i skupienia. Taką, której będzie można słuchać z przyjemnością, ale bez obciachu. Otóż mam wrażenie, że trafił w moje ręce taki właśnie album. Co więcej, to tylko fortepian i wiolonczela, ale jak one się uzupełniają i rozumieją! Zanim przejdę do samej muzyki, słówko, kilka słów, a nawet kilka zdań wprowadzenia.

Maya Jane Coles - Comfort

  • Kategoria: Elektronika
  • Małgorzata Karasińska

Maya Jane Coles - Comfort

Brytyjczycy nie słyną z najlepszej kuchni. Poczucie humoru zrozumiałe dla wszystkich też raczej nie jest ich domeną. Ale jeśli miałabym wskazać jedną rzecz, co do której nie dyskutowałabym z ich gustem, zdecydowanie byłaby to muzyka klubowa. Kiedy więc przeczytałam, że Maya Jane Coles jeszcze przed wydaniem swego albumu była najbardziej rozchwytywaną didżejką w Londynie, byłam pewna, że jej krążek dłużej zabawi w odtwarzaczu. Nie ma się co dziwić talentowi tej pani, skoro muzykalność zawdzięcza genom ojca - Mike’a Colesa, którego na pewno kojarzą wszyscy fani Killing Joke. To jego ręką powstawały charakterystyczne okładki albumów i to on prowadzi wytwórnię płytową Malicious Damage związaną z kapelą. Jak to się stało, że wychowywana na postpunkowym brzmieniu dziewczyna skończyła jako producentka muzyki elektronicznej? Historia w takich przypadkach zawsze jest ciekawa. Maya zaczynała od hip-hopu, jednakże zyskała popularność dopiero jako producentka muzyki techno i house. Nie zamknęła się w tym gatunku, oddając się nowym muzycznym projektom. Chyba najciekawszym z nich jest She Is Danger, gdzie wraz z Leną Cullen tworzyła remixy znanych przebojów. Ich lista jest całkiem długa. Jeśli ktoś z Czytelników może pochwalić się posiadaniem albumu "Heligoland" Massive Attack w wersji Extended Edition, na pewno kojarzy genialną wersję "Girl I Love You" autorstwa właśnie She Is Danger.

Dawid Podsiadło - Comfort and Happiness

  • Kategoria: Pop
  • Małgorzata Karasińska

Dawid Podsiadło - Comfort and Happiness

Oglądając program "X-Factor" nie przepadałam za Dawidem. Cały czas patrzyłam na jego wokal poprzez pryzmat samej osobowości. Nierzadko zastanawiałam się, czy być może nie wykazuje on objawów lekkiego opóźnienia umysłowego, co rzucało się w oczy szczególnie w wywiadach. Nie wiedziałam czy się śmiać, czy płakać, gdy lekko otępiały opowiadał, że na scenie jest zwierzem, a jego sala prób służy do turlania. Nie wiem, jaki Dawid jest na scenie, ale w studiu na pewno jest dojrzałym, ukształtowanym artystą. Po wysłuchaniu jego debiutanckiego albumu opadła mi szczęka. Obiecałam sobie nigdy więcej nie uprzedzać się do muzyki, bo jeśli takie zaskoczenia będą się pojawiały częściej, to będę zmuszona wykupić sobie karnet u chirurga stomatologa. I absolutnie nie dziwię się, że "Comfort and Happiness" pokryło się platyną i bez ustanku okupuje szczyty list sprzedaży. Zacznijmy jednak od początku. Dawid Podsiadło to laureat programu "X-Factor". Ten dwudziestoletni młodzieniec ukończył szkołę muzyczną, co ciekawe, w klasie puzonu. Jednak na krążku zamiast blaszanych instrumentów dętych usłyszymy popowo-rockowe ballady, utrzymane w bardzo brytyjskim klimacie.

Szábolcs Esztényi - The Garden's Gates

  • Kategoria: Klasyka
  • Tomasz Karasiński

Szábolcs Esztényi - The Garden's Gates

Szábolcs Esztényi to pianista, improwizator, kompozytor i pedagog muzyczny pochodzenia węgierskiego. Studiował w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Warszawie grę na fortepianie w klasie Margerity Trombini-Kazuro i kompozycję u Witolda Rudzińskiego, kończąc studia z wyróżnieniem. Po studiach pozostał na stałe w Polsce. Występował na wielu estradach koncertowych w kraju i za granicą. Esztényi jest jednocześnie pianistą i kompozytorem, ale wydaje się, że komponowanie i muzyczna improwizacja to dwie sfery najbliższe jego sercu. Być może nawet podział na tworzenie i odtwarzanie muzyki wydaje mu się nieco sztuczny? W jego twórczości dźwięk łączy się z wyobraźnią, a gra na fortepianie to nie tylko bieganie palcami po klawiaturze, ale też eksperymentowanie z brzmieniem tego instrumentu. Esztényi osiąga to przez preparowanie brzmienia, czyli rozszerzanie i wzbogacanie jego naturalnego spektrum instrumentu. Jeżeli wiecie kim jest Leszek Możdżer, na pewno kojarzycie też to nietypowe brzmienie fortepianu i różne tricki z włażeniem do pudła rezonansowego włącznie.

J Mascis - Several Shades Of Why

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

J Mascis - Several Shades Of Why

Pierwsze spotkanie z "Several Shades Of Why" może być dla fanów Dinosaur Jr lekkim zaskoczeniem. Ba! Co ja piszę... Może być nie lada szokiem. Nie ma tu głośnych gitar, jazgotu, ściany dźwięków i reszty elementów, do których zespół przyzwyczaił nas przez cały okres swojej kariery. Więc jaki jest "Several Shades Of Why"? Uroczy. Say what?! Urocza to może być dziewczyna, a nie płyta... Tak, wiem o tym, ale żadne inne słowo nie przychodzi mi do głowy. J Mascis nagrał 10 niezbyt długich, uroczych piosenek łączących w sobie elementy folkowe, country, bluesowe no i oczywiście rockowe, ale te ostatnie są tu w zdecydowanym odwrocie. Na krążku przez lekko ponad 40 minut króluje niczym niezmącony spokój. Utwory lekkie przeplatają się z delikatnymi. Te z kolei z jeszcze lżejszymi i delikatniejszymi. Całość opiera się w głównej mierze na gitarze akustycznej, choć oczywiście nie brakuje różnych dodatków.

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser w swojej historii wydał na świat tyle świetnych słuchawek, że gdyby ktoś chciał ułożyć listę najważniejszych modeli wszech czasów, spokojnie mógłby stworzyć ją wyłącznie z produktów tej jednej firmy....

FiiO FT7

FiiO FT7

Niektóre firmy wchodzą do świata hi-fi frontowymi drzwiami, budując swoją legendę przez dekady wokół kilku wysokiej klasy wzmacniaczy, kolumn albo gramofonów, a potem ostrożnie poszerzając katalog o kolejne segmenty. Inne...

Advance Paris A12 Apex

Advance Paris A12 Apex

Advance Paris nie jest marką nową, choć przez długi czas funkcjonowała na rynku trochę obok głównego nurtu audiofilskich rozmów. Firma wystartowała w 1995 roku jako Advance Acoustic. Początkowo oferowała zestawy...

Bannery boczne

Komentarze

stereolife
@Artur - To jest raczej uzależnione od źródła. Jeżeli odtwarzacz ma konstrukcję symetryczną, prawdopodobnie warto będzie sprawdzić, czy połączenie XLR okaże się...
Mary
A jakie to modele? Bo mnie interesuje ten temat...
słuchacz
@Artur - Trzeba to sprawdzić na słuch i nie instalować w ciemno. Niestety znakomita większość wzmacniaczy z wejściami zbalansowanymi (obojętne, tranzystor czy l...
Marcin
Jako były posiadacz Charybdis podpisuję się pod całym testem recenzji. Już wkrótce naprawię swój błąd i powrócę do nich ;) Nie słyszałem obiektywnie nic co grał...
Artur
Witam. Widzę, że dołożono kartę rozszerzeń XLR. Czy jest dużo różnica między RCA a XLR ? Warto zainwestować w to rozszerzenie?

Płyty

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Kiedy opisywałem "Fires Within Fires", uznałem ten album za rozczarowanie. Był dla mnie za krótki, przez co sprawiał wrażenie niedopowiedzianego,...

Tech Corner

Najbardziej obiecujące i rewolucyjne formaty audio, które nie przetrwały próby czasu

Najbardziej obiecujące i rewolucyjne formaty audio, które nie przetrwały próby…

Przez wieki jedynym sposobem na delektowanie się muzyką było udanie się osobiście na koncert, recital lub jakiś mniejszy występ. Oczywiście zwykłemu zjadaczowi chleba nie dane było usłyszeć niczego oprócz karczemnych zespołów biesiadnych. Na takie ekscesy jak pełnoprawny koncert w operze, teatrze lub sali koncertowej pozwolić sobie mogli jedynie najbardziej zamożni,...

Prezentacje

Najeźdźca z północy - Hegel

Najeźdźca z północy - Hegel

Wydawałoby się, że w bardzo gęstej branży audio kompletnie nie ma już miejsca dla nowych graczy. Że wszystkie stołki obsadzone są sztywno, bez szans na zmiany. A jednak od czasu do czasu pojawiają się firmy, które potrafią zaintrygować i porwać audiofilów, odbierając klientów starym wyjadaczom. Jednym z producentów, który wkroczył...

Cytaty

HarukiMurakami.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.