Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

John Coltrane - A Love Supreme

  • Kategoria: Jazz
  • Paweł Pałasz

John Coltrane - A Love Supreme

Najważniejszy i najsłynniejszy album Johna Coltrane'a. Słusznie doceniony przez krytyków i słuchaczy (którzy już w roku wydania kupili blisko pół miliona egzemplarzy - był to naprawdę niesamowity wynik, jak na muzykę jazzową i to tą trudniejszą w odbiorze). Trudno się pisze o takich wydawnictwach. Po części dlatego, że już wiele o nich powiedziano, ale także dlatego, że ciężko oddać słowami ich geniusz. Skąd ten cały fenomen "A Love Supreme"? Jest to na pewno album wyróżniający się na tle ówczesnego jazzu. Nie jest to zwyczajny zbiór kilku częściowo improwizowanych utworów zbudowanych na schemacie "temat - solowe popisy muzyków - powrót do tematu". Zawarta tutaj muzyka tworzy przemyślaną całość, swego rodzaju półgodzinną suitę, podzieloną na cztery części (utwory).

Jest to muzyka niezwykle uduchowiona, będąca świadectwem duchowej przemiany Trane'a, który kilka lat wcześniej, po zwalczeniu nałogów, zwrócił się ku Bogu. Dlatego też "A Love Supreme" postrzegany jest jako pierwszy album spiritual jazzowy. Jest w tym trochę prawdy, to na pewno pierwsze tak dojrzałe dzieło w tym stylu, lecz przecież John już od dawna nagrywał utwory o spirytualnym nastroju. W tym miejscu pozwolę sobie na małą dygresję - jeżeli ktoś pozna "A Love Supreme" zaraz po lub przed "Blue Train" czy "Giant Steps", to może być zdziwiony, jak bardzo zmieniła się muzyka Coltrane'a przez te pięć lat. Dlatego warto poznać albumy wydane w międzyczasie, na których doskonale słychać, jak stopniowo, lecz konsekwentnie ewoluował jego styl, coraz bardziej oddalając się od hardbopowych korzeni, w stronę swobodniejszej i coraz bardziej uduchowionej muzyki.

Album został w całości nagrany podczas kilkugodzinnej sesji, wieczorem 9 grudnia 1964 roku, w słynnym studiu należącym do inżyniera dźwięku Rudy'ego Van Geldera, pod okiem producenta Boba Thiele'a. Co prawda nazajutrz muzycy wrócili do studia, by zarejestrować alternatywne wersje kilku fragmentów, jednak żadne nagranie z tego dnia nie trafiło na album. Co ciekawe, drugiego dnia w studiu pojawili się nie tylko członkowie John Coltrane Quartet - czyli, oprócz lidera, pianista McCoy Tyner, perkusista Elvin Jones i kontrabasista Jimmy Garrison - ale także dwóch dodatkowych muzyków - saksofonista Archie Shepp i kontrabasista Art Davis. Obaj zagrali w dwóch podejściach do kompozycji "Acknowledgement". W sekstecie nie udało się jednak powtórzyć tej magii, jaka pojawiła się podczas wykonania kwartetu.

Wspomniana kompozycja rozpoczyna album i robi to w naprawdę wielkim stylu, przyciągając uwagę od początkowego uderzenia gongu i wchodzącej po chwili przepięknej solówki Johna. Cały utwór zbudowany jest na akompaniamencie bardzo chwytliwej zagrywki Garrisona, wokół której pozostali muzyce prezentują swoje umiejętności. Pod koniec pojawia się zupełnie nowy element w twórczości Trane'a - powtarzany przez niego jak mantra tytuł albumu. Dwa środkowe utwory, "Resolution" i "Pursuance", zdają się bardziej spontaniczne, w większym stopniu bazując na improwizacji, a nie gotowych tematach. Wszyscy muzycy grają w nich wspaniałe solówki. Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na te w wykonaniu Coltrane'a - momentami zmierzające w stronę freejazzowego hałasu, ale jednak zachowujące melodyjność. Najpiękniejszą solówkę lider zagrał natomiast w finałowym "Psalm" - wyjątkowo nieimprowizowaną, lecz będącą muzyczną narracją napisanego przez niego poematu (umieszczonego na okładce albumu). Czytany równo z utworem, tekst będzie idealnie pasować do melodii solówki.

Piękny album, stanowiący przemyślaną i dopracowaną całość, rewelacyjnie zagrany i brzmiący po prostu ponadczasowo. Do tego niezwykle ważny i inspirujący. Bez żadnych wątpliwości przyznaję mu maksymalną ocenę. Choć tak naprawdę taka muzyka jest ponad jakimikolwiek skalami.

Artysta: John Coltrane
Tytuł: A Love Supreme
Wytwórnia: Impulse! Records
Rok wydania: 1965
Gatunek: Modal Jazz, Avant-Garde Jazz, Spiritual Jazz
Czas trwania: 33:02

Ocena muzyki
Poziomy8

Nagroda
sl-klasyka

Komentarze (1)

  • RedBaron

    Bez wątpienia poza oceną. Po prostu dar od Boga.

    1

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mastodon - Marrow Deep

Mastodon - Marrow Deep

Osoby czytające StereoLife trochę dłużej doskonale wiedzą, że jestem "mastodonowym ortodoksem" - wszystkie albumy do "Crack The Skye" włącznie uwielbiam i jestem wobec nich praktycznie bezkrytyczny. Do "The Hunter" i "Once More 'Round The Sun" po premierze wracałem bardzo często, ale z czasem właściwie przestałem po nie sięgać. Jeszcze mniejszy...

Mike D - Thank You

Mike D - Thank You

Chyba każdy fan Beastie Boys zdążył się już pogodzić z tym, że historia zespołu została definitywnie zamknięta. Po śmierci Adama Yaucha w 2012 roku Mike D i Ad-Rock nie próbowali na siłę kontynuować działalności grupy i trudno było mieć do nich o to pretensje. MCA był w Beastie Boys kimś,...

The Afghan Whigs - Soft Control

The Afghan Whigs - Soft Control

Przez jednych uznawany za kultowy, przez innych zupełnie nieznany. The Afghan Whigs nigdy nie należał do zespołów, które podbijały listy przebojów i stawały się częścią szeroko rozumianego rockowego mainstreamu, ale przez lata wypracowali sobie bardzo charakterystyczny styl i niezwykle oddane grono słuchaczy. Historia zespołu zaczęła się w połowie lat osiemdziesiątych,...

Chelsea Wolfe - The Dark

Chelsea Wolfe - The Dark

Tytuł "The Dark" brzmi jak obietnica czegoś dobrze znanego wszystkim, którzy śledzą twórczość Chelsea Wolfe od dłuższego czasu. Można więc założyć, że za chwilę znów zrobi się ciężko, chłodno, nawet trochę nieprzyjemnie. Tyle że tym razem nazwa albumu okazuje się wyjątkowo przewrotna. Dlaczego - do tego jeszcze wrócę. Najnowszy album...

The Black Keys - Peaches!

The Black Keys - Peaches!

Patrząc na ostatnie siedem lat działalności The Black Keys, można dojść do wniosku, że zespół wyjątkowo polubił się ze sztuczną inteligencją, która hurtowo generuje duetowi kolejne pomysły na płyty. Efekt? Sześć albumów w siedem lat. Tempo imponujące, szczególnie jak na wykonawcę mającego za sobą ponad dwie dekady działalności, ale niestety...

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
iFi Audio iDSD GR 2

iFi Audio iDSD GR 2

Kilkanaście lat temu temat przesyłania i poprawiania dźwięku z komputera wydawał się znacznie prostszy niż dzisiaj. Większość laptopów miała przeciętne wyjścia słuchawkowe, telefony wyposażano jeszcze w gniazda 3,5 mm, a...

Baseus Inspire XH1

Baseus Inspire XH1

Kojarzycie tę markę? Choć nie słynie ona z produkcji pięknych gramofonów, potężnych kolumn ani wzmacniaczy lampowych, jestem przekonany, że większość osób - nawet tych o specyficznych zainteresowaniach - odpowie twierdząco....

NAD C3030

NAD C3030

Moda na sprzęt stylizowany na urządzenia sprzed kilku dekad trwa już na tyle długo, że właściwie przestała być modą. Początkowo można było traktować ją jako krótkotrwałą odpowiedź na zmęczenie minimalizmem,...

Bannery boczne

Komentarze

Tadeusz
Właśnie słucham nabytku 1572mk2 i nie mogę potwierdzić negatywnych opinii. Bas jest OK, średnica całkiem wyraźna czytelna, przestrzeń dobra. Pliki 176 kHz na PC...
Darek
I "reCYAN" się ukazał. Jestem w trakcie pierwszego słuchania. Zespół na szczęście nie zrobił rewolucji. Delikatnie zmieniona aranżacja i o 30 lat starszy wokal....
Garfield
Spokojnie - jeśli ten trend naprawdę przybierze na sile, producenci słuchawek szybko sobie przypomną, jak to się kiedyś robiło. Jest jednak więcej niż pewne, że...
Darek
Zawracanie Wisły kijem. Jestem fanem słuchawek na kablu natomiast nie wyobrażam sobie powrotu do outdoorowego używania słuchawek na kablu. Przy dzisiejszym brak...
Marcin
W pełni zgadzam się z autorem. W słuchawkach bezprzewodowych brak kabla i ewentualnie ANC, jeśli ktoś z tego korzysta, to jedyne dwa plusy. Cała reszta to minus...

Płyty

Mastodon - Marrow Deep

Mastodon - Marrow Deep

Osoby czytające StereoLife trochę dłużej doskonale wiedzą, że jestem "mastodonowym ortodoksem" - wszystkie albumy do "Crack The Skye" włącznie uwielbiam...

Tech Corner

Roon - Nowa jakość streamingu

Roon - Nowa jakość streamingu

Z badań i raportów dotyczących udziału poszczególnych nośników i platform w rynku muzycznym wynika, że pliki i serwisy streamingowe wyprzedzają konkurencję o kilka okrążeń. Temat nośników fizycznych wydaje się zamknięty i nawet ogarniająca cały świat moda na winyle i gramofony nie jest w stanie odwrócić losów tej wojny. O ile...

Nowości ze świata

  • Digital audio has come a long way in recent years. There was a time when all you needed was a computer, a modest collection of files on a hard drive and a DAC connected over USB. Today, we have music...

  • Some audio products come around so predictably that you could almost use them to mark the passing of time. A new smartphone every year. A new DAC every couple of years. An amplifier gets refreshed every three, usually gaining a...

  • For years, KEF has been steadily developing the concept of a complete stereo system contained within a pair of active speakers. The history of this part of the company's lineup goes back much further than the rise of music streaming....

Prezentacje

40 lat głośnikowego modernizmu - Focal

40 lat głośnikowego modernizmu - Focal

Co przychodzi nam do głowy, kiedy myślimy o Francji? Wiadomo - świetna kuchnia, doskonałe wina i sery, luksusowe perfumy, nowoczesna architektura, pokazy mody, festiwale filmowe, słynni malarze i wiecznie zakorkowane uliczki Paryża. Dla amatorów sprzętu hi-fi jest to także jeden z najważniejszych krajów na audiofilskiej mapie świata. To właśnie tutaj...

Cytaty

ClaudeDebussy.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.