Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Marillion - Script For a Jester's Tear

  • Kategoria: Rock
  • Radomir Wasilewski

Marillion - Script For a Jester's Tear

Marillion to dziś bezdyskusyjna klasyka rocka progresywnego i jeden z najbardziej wpływowych zespołów w historii gatunku. Choć jego płytoteka, a szczególnie albumy nagrane po odejściu ze składu wokalisty Fisha, wzbudza wśród fanów pewne kontrowersje i podziały, nikt nie kwestionuje pierwszych dokonań zespołu oraz ich roli w kształtowaniu się współczesnego oblicza muzyki progresywnej. Mimo że zespół powstał w końcówce lat siedemdziesiątych, to na swój debiut czekał dość długo. Jednak wydana w 1983 roku płyta "Script For a Jester's Tear" okazała się prawdziwą petardą. Już od samego początku członkowie zespołu pokazali światu swoje oryginalne pomysły na granie gatunku, odróżniające się od klasyków z lat siedemdziesiątych, i to pomimo pozostawania pod wpływem i inspiracją starszych kolegów.

Ostatnie komentarze

  • Wiesiek

    A nie wystarczy napisać, że fajnie się tego słucha, nawet po latach? I wpływa pozytywnie na nasze samopoczucie. Słucham muzyki od końca lat siedemdziesiątych i ciągle się zastanawiam po co te podziały? Ostatnio kupiłem dwie płyty, ostatnia ATW oraz Keitha Jarretta. A jeszcze wcześniej Beyonce "Lemon...
    1
Zobacz inne komentarze

Mythic Sunship - Another Shape Of Psychedelic Music

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Kłodnicki

Mythic Sunship - Another Shape Of Psychedelic Music

W naszym płytowym podsumowaniu ubiegłego roku znalazło się kilka pozycji zasługujących na dokładniejszy opis. Na samym jej szczycie tej listy znalazłby się najnowszy album duńskiej grupy Mythic Sunship jest z pewnością jednym z najwybitniejszych przykładów retro rocka (choć można się kłócić ze słusznością zaliczenia go do tego nurtu). Ciekawe, że mapa tego gatunku wciąż się nie zmienia i najwięcej zespołów wyraźnie nawiązujących do zamierzchłych czasów rocka powstaje właśnie w Skandynawii. Jednak przede wszystkim powstaje tam najwięcej grup, które potrafią robić to z klasą, mieszając ze sobą różne inspiracje i przekuwając je w coś świeżego, a nie jedynie kopiując rozwiązania sprzed dekad. Od 2016 roku Mythic Sunship nagrywa dla wytwórni El Paraiso - tak, tej samej, która wydała opisany przeze mnie debiut Monarch "Two Isles". I choć można wykazać pewne podobieństwa i skojarzenia między tymi grupami, to muzyka Mythic Sunship wydaje się nieco ciekawsza. Duńczycy od zawsze lubowali się w długich, instrumentalnych jamach o mocno psychodelicznym zabarwieniu, a brak wokalu, obecnego choćby w twórczości Monarch, umożliwia nadanie utworom znacznie bardziej swobodnych struktur. Muzykom nie brakuje do takiego grania ani umiejętności, ani zdolności wzajemnej interakcji, a osłuchując dyskografię zespołu można usłyszeć ich stopniowy rozwój. Prawdziwie nową jakość do zespołu wniósł dopiero saksofonista Søren Skov, który wzbogacił muzykę Mythic Sunship o wyraźne wpływy jazzowe. "Another Shape Of Psychedelic Music" to pierwszy album z jego udziałem i przełom w twórczości Mythic Sunship.

John Mayall - Nobody Told Me

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

John Mayall - Nobody Told Me

Można pozazdrościć formy 85-letniemu Johnowi Mayallowi. Muzyk wciąż aktywnie koncertuje i nagrywa nowe albumy. Zaledwie dwa lata temu ukazał się udany "Talk About That", a do sprzedaży właśnie trafia jego następca, "Nobody Told Me" - 36. studyjny longplay w dyskografii ojca brytyjskiego bluesa. W nagraniach wzięła udział sprawdzona sekcja rytmiczna - basista Greg Rzab i perkusista Jay Davenport - a także gitarzysta rytmiczny Billy Watts. Wszystkie solowe partie gitar zostały wykonane przez mniej lub bardziej znanych gości, jak Joe Bonammasa, Carolyn Wonderland, Larry McCray i Steven Van Zandt, ale także niekojarzących się z bluesem Alexa Lifesona i Todda Rundgrena.

Closterkeller - Violet

  • Kategoria: Rock
  • Radomir Wasilewski

Closterkeller - Violet

Na przełomie 1992 i 1993 roku doszło do kolejnych zmian w składzie Closterkellera. Basistę Tomasza "Wolfganga" Grochowalskiego zastąpił ówczesny partner a później mąż Anji Orthodox Krzysztof Najman, zaś gitarzystów Jacka Skiruchę i Roberta Ochnio - współpracujący z zespołem jeszcze w początkach jego istnienia Paweł Pieczyński. W ten sposób wraz z klawiszowcem Michałem Rollingerem, perkusistą Piotrem Pawłowskim oraz oczywiście Anją powstał najbardziej znany, a w pewnych kręgach nazywany wręcz "złotym" skład warszawskiej grupy, który miał się podpisać pod najciekawszymi dziełami w jego dyskografii. Na rozgrzewkę, w połowie 1993 roku zespół wydał ciekawą, choć w większości zawierającą znane już z albumu "Blue" utwory EP-kę "Agnieszka", a jesienią tego samego roku wypuścił na rynek trzecią autorską płytę. Fioletowy krążek okazał się przełomowy dla stylistyki zespołu, a także bardzo wpływowy w temacie rozwoju klimatycznej sceny rockowo-metalowej w Polsce.

Light Coorporation - About

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Kłodnicki

Light Coorporation - About

Na swoim trzecim albumie Light Coorporation pozbył się jednocześnie dwóch bolączek obu poprzednich płyt - niekorzystnej proporcji dynamicznych utworów do powolnych i spokojnych oraz niedostatecznego udziału gitarzysty i lidera, Mariusza Sobańskiego. Na "About" wszystko jest na swoim miejscu i dzięki temu jest to poważny kandydat do miana najbardziej interesującego dzieła grupy. Z pewnością pomogło także poszerzenie instrumentarium, dzięki któremu muzyka Light Coorporation nabrała bardziej różnorodnego brzmienia. Usłyszymy tu trzy saksofony tenorowe, jeden barytonowy, flet, trąbkę czy syntezatory. Zapewne dla zachowania charakterystycznego stylu, Sobański postanowił zatrzymać większość składu z poprzedniego albumu, a także zaangażować ponownie Michała Pijewskiego i Michała Fetlera, którzy brali udział przy nagrywaniu debiutu. Osobliwe brzmienie grupy wykrystalizowało się już całkowicie, a jednocześnie jeszcze bardziej wyraźne stały się inspiracje w postaci Sceny Canterbury, a także wywodzącego się bezpośrednio z tego stylu ruchu Rock In Opposition. Największy wpływ na zespół przy tworzeniu "About" zdecydowanie wywarł Henry Cow. O ile na debiucie muzyka grupy wydawała się wręcz nienaturalnie poukładana, tak tutaj jest już znacznie bardziej odjechana. Nie jest to nawet w połowie tak pokręcone i skomplikowane granie, jak w przypadku wyżej wspomnianej grupy, jednak muzycy skutecznie unikają zbyt przystępnych struktur i często zdają się grać przeciwko sobie. Zresztą warto w tym miejscu dodać, że niezależną wytwórnię Recommended Records, wydającą także albumy Light Coorporation, stworzył współzałożyciel Henry Cow, Chris Cutler.

Ostatnie komentarze

  • Paweł Kłodnicki

    Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że to najlepsze polskie wydawnictwo wydane w tym stuleciu. Choć jeszcze paru solidnych kandydatów by się znalazło ;)
    0
Zobacz inne komentarze

Agalloch - Ashes Against the Grain

  • Kategoria: Metal
  • Radomir Wasilewski

Agalloch - Ashes Against the Grain

John Haughm i Don Anderson ewidentnie nie należą do pracusiów. Pomiędzy "The Mantle" a jej następczynią nastąpiła długa, czteroletnia przerwa wydawnicza i takie interwały czasowe staną się standardem między kolejnymi dużymi płytami Agalloch. W tej kwestii klimatyczni blackowcy przypominają inny amerykański zespół - Type o Negative, który również niezbyt często płodził kolejne albumy. Podobnie, jak w przypadku ekipy Petera Steela, dłuższy czas wyczekiwania na nową płytę w pełni rekompensuje jej jakość. "Ashes Against the Grain" to kolejne klasowe wydawnictwo zespołu, stanowiące absolutny top jego twórczości. Przepis na muzykę jest podobny, jak w przypadku reszty dyskografii. Styl Agalloch to wciąż połączenie szorstkiego, brudnego, ale niezbyt ekstremalnego black metalu z doomowym ciężarem, folkowym klimatem oraz ambicjami nawiązującymi do progresywnych form muzyki metalowej. Nadal głównym składnikiem twórczości zespołu jest przeplatanka czystych i skrzekliwych wokali, a także duża melodyjność dźwięków, głównie za sprawą długich solówek Dona Andersona czy też nakładek gitar akustycznych na elektryczne. Utwory - tak, jak na innych płytach - są bardzo długie, wielowątkowe i rozbudowane, tworząc 5 suit trwających około dziesięć minut każda, a w przypadku trzyczęściowej, stanowiącej muzyczny monolit "Our Fortress is Burning" dochodząc do prawie dwudziestu minut. W poszczególnych utworach muzycy przeplatają fragmenty klimatyczne, zagrane zarówno na akustykach, spokojnym brzmieniu gitar elektrycznych, ale również za pomocą różnorakich pogłosów czy mrocznych klawiszy, z dominującym gitarowym wymiataniem i blackowym skrzekiem lidera Johna Haughma. Klimat twórczości Agalloch jest jednoznacznie mroczny i zimny, tym razem w mniejszym stopniu tworząc pejzaż zasypanych śniegiem gór, a raczej wilgotne, zamglone i dżdżyste obrazy ponurej, zimowej odwilży.

Led Zeppelin - III

  • Kategoria: Rock
  • Radomir Wasilewski

Led Zeppelin - III

Trzeci album Led Zeppelin, konsekwentnie tytułowany kolejną rzymską cyfrą, okazał się sporym zaskoczeniem dla fanów. Po dwóch klasycznie rockowych, w dużej części ciężkich wydawnictwach, Anglicy postanowili pokazać się fanom z zupełnie innej strony. I choć elementy folkowe, a także stonowane, akustyczne ballady pojawiały się w ich twórczości już wcześniej, to nigdy na taką skalę, jak to miało mieć miejsce na "III". Ten eksperyment - mimo. że początkowo spotkał się ze sporą krytyką z klasycznym w takich sytuacjach, debilnym argumentem fanów o sprzedaniu się zespołu - z biegiem lat miał zostać doceniony i dziś trójka jest przez większość fanów wymieniana w gronie najlepszych dokonań zespołu, na równi z innymi numerowanymi albumami Led Zeppelin. A co ciekawego można na niej znaleźć?

Ostatnie komentarze

  • Pablo

    Warto dodać, że to akustyczne oblicze zespołu zostało zainspirowane twórczością Roya Harpera, któremu oddano tu hołd w tytule ostatniego utworu (w oryginale - bo nie jest to autorski utwór Led Zeppelin - zatytułowanego po prostu "Hats Off to (Roy) Harper"). Warto sięgnąć po twórczość tego muzyka, np...
    0
Zobacz inne komentarze

Closterkeller - Blue

  • Kategoria: Rock
  • Radomir Wasilewski

Closterkeller - Blue

Nagranie i wypuszczenie na rynek następcy debiutanckiego "Purple" zajęło Closterkellerowi około dwóch lat. W międzyczasie doszło do zmian w składzie formacji, której częste roszady staną się naturalnym zjawiskiem, a jedynym trwałym i niezmiennym filarem grupy okaże się wokalistka Anja Orthodox. Jednak dwaj muzycy, którzy w latach 1991-1992 zasilili warszawski zespół - perkusista Piotr Pawłowski i klawiszowiec Michał Rolinger - mieli na dłużej zagościć w jego składzie i odcisnąć wyraźne piętno na jego muzyce. Dodatkowo posadę drugiego gitarzysty otrzymał Robert Ochnio. W konsekwencji "Blue" miał się okazać jedynym albumem zespołu, na którym zagrały dwie gitary. I to słychać.

Slayer - Reign In Blood

  • Kategoria: Metal
  • Ireneusz Wacławski

Slayer - Reign In Blood

Rok pański 1987. San Francisco. Słońce powoli chyli się ku zachodowi, majestatycznie zanurzając się w odmętach majaczącego na horyzoncie, rozgrzanego Pacyfiku. Czerwone świetlne refleksy rozbijają się o orkany niespokojnych fal, drażniąc oczy bezlitośnie krwistą czerwienią, jakby jakiś olbrzym wybroczył ze swych żył mający zalać wszystko co żywe ocean posoki. Wystająca już tylko malutkim okręgiem tonącej poświaty ognista tarcza znika w głębinach oceanu, pożegnalnym muśnięciem światła fosforującym na kryształowej dzierżonej w dłoni szklanicy, potwierdzając swoją agonię. Spoglądający na to codzienne misterium natury dwudziestotrzyletni perkusista thrashmetalowego zespołu Forbidden Paul Bostaph dopija resztki łyskacza, odwraca się na pięcie i spokojnym krokiem powraca do pokoju, w którym przebywa kilkadziesiąt obficie zarośniętych mężczyzn i mniej więcej tyle samo równie obdarzonych przez naturę owłosieniem kobiet. Jedna z typowych rock'n'rollowych imprez sterylnego metalowego środowiska Bay Area powoli nabiera tempa. Obszar Zatoki San Francisco to wszak miejsce, w którym nastąpiła prawdziwa erupcja thrash metalowego podziemia, które stanowiło jeden z podstawowych napędów rozkręcającego się na świecie thrashowego szaleństwa. Załogi takie, jak święcąca już pierwsze wielkie tryumfy Metallica, jeszcze starszy od niej Exodus, Testament, Death Angel, Defiance, Vio-lence, Mordred czy Forbidden stanowiły awangardę metalu, w mniej lub bardziej zdrowy sposób rywalizując między sobą o prymat lidera gatunku i uważnie obserwując swoje wzajemne dokonania, czy aby któryś z bandów nie wyjdzie poziomem zbyt wyraźnie przed szereg peletonu. I właśnie na powyższej imprezie widzimy bezceremonialnie luzującą się ekipę ostatniej z wymienionych grup z Paulem Bostaphem, Craigiem Locicero i pogrywającym z nimi wówczas Robem "Machine Head" Flynnem na czele.

Ostatnie komentarze

  • RadomirW

    Fajne oddanie ducha epoki. Ja co prawda zacząłem słuchać metalu w czasach już odrobinę spokojniejszych (początek lat 90-ych) ale o klimatach odpytywania czy krojenia przez starszych kolegów, to się sporo wtedy słyszało. Pytanie tylko czy dzisiaj "Reign in Blood" też zostanie odebrane przez potencjal...
    0
Zobacz inne komentarze

Agalloch - The Mantle

  • Kategoria: Metal
  • Radomir Wasilewski

Agalloch - The Mantle

Druga płyta Agalloch stanowi w prostej linii kontynuację i rozwinięcie pomysłów muzycznych "Pale Folklore", co nie powinno dziwić mając na uwadze mocno eklektyczny i niejednoznaczny charakter debiutu zespołu. Mało kto jednak w momencie ukazania się tego albumu spodziewałby się po Amerykanach tak ciekawych pomysłów i kompozycji. Niewielu też w 2002 roku mogło się zakładać, że "The Mantle" okaże się jednym z ważniejszych i bardziej wpływowych wydawnictw w historii klimatycznej muzyki metalowej. Podobnie, jak poprzedniczka, płyta ta została utkana z połączenia black metalowej szorstkości, brudu oraz okazjonalnej agresji z doom metalowym ciężarem, progresywnymi, zwiewnymi melodiami oraz pięknem i delikatnością folkowych, klimatycznych wstawek. Na "The Mantle" progresywny element uległ zdecydowanemu wzmocnieniu, czego efektem stały się porównania tej płyty do klasyków twórczości Pink Floyd.

Ostatnie komentarze

  • mario

    @Piotr - To prawda, kompozycje są spokojne, ale za to na jakim poziomie, i do tego ten klimat... Fantastyczna płyta, niedoceniona perła. To, że są watki metalowe, nie znaczy, że ma być ciągłe łojenie i walenie po garach, jak wielu identycznych i prawie nieodróżnialnych od siebie zespołach. Znakomite...
    0
Zobacz inne komentarze

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum 5 Wireless

Sennheiser Momentum 5 Wireless

Są w świecie audio produkty, których kolejne generacje pojawiają się tak regularnie, że właściwie można ustawiać według nich kalendarz. Co rok nowy smartfon, co dwa lata nowa wersja przetwornika, co...

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Przymierzając się do zakupu hi-endowego systemu stereo, zwykle zaczynamy przeglądać katalogi producentów amerykańskich, niemieckich, brytyjskich, włoskich, francuskich, japońskich albo skandynawskich. W ostatnich latach do tego grona dołączyły także firmy chińskie,...

Matrix Audio ND-1

Matrix Audio ND-1

Jeszcze kilka lat temu kierunek rozwoju cyfrowego audio wydawał się całkowicie oczywisty. Skoro odtwarzacz sieciowy i tak potrzebuje przetwornika, a ten coraz częściej otrzymuje regulację głośności, wyjście słuchawkowe i kilka...

Bannery boczne

Komentarze

meloman nie audiofil
Zacznijmy od tego, że poza starymi tłoczeniami już niewznawianymi, praktycznie 100% materiału z ostatnich 20-30 lat, który trafia na winyl to nagrania zarejestr...
someStuff
To jest imponujące, jak dużo mocy ma to urządzenie bez dodatkowego zasilania i bez wahania stwierdzam, że nie ma nic lepszego w tej cenie.
Piort
Ortofon OM 10 i M2 Red to w sumie ta sama wkładka, więc nie wiem, skąd pomysł na podmiankę :P
Adam
Pięknie wykonane słuchawki, prawdziwe dzieło sztuki. Dosyć długo szukałem słuchawek dla siebie i po przesłuchaniu planarów i dynamików stwierdziłem, że jednak t...
leszcz
Formatów już było wiele. Ustaliły się te, które są. Parametry coraz wyższe są już tylko liczbami, bo jakości jeszcze lepszej się fizycznie zrobić nie da. Firmy ...

Płyty

Chelsea Wolfe - The Dark

Chelsea Wolfe - The Dark

Tytuł "The Dark" brzmi jak obietnica czegoś dobrze znanego wszystkim, którzy śledzą twórczość Chelsea Wolfe od dłuższego czasu. Można więc...

Tech Corner

Obudowy głośnikowe w praktyce - rodzaje, właściwości, brzmienie

Obudowy głośnikowe w praktyce - rodzaje, właściwości, brzmienie

Zapewne niejedno z nas próbowało kiedyś przestawiać swoje kolumny głośnikowe w różne miejsca w mieszkaniu lub domu, aby sprawdzić, gdzie będą najlepiej grały. Oczywiście ma to sens, ponieważ rozmiar, akustyka pomieszczenia czy rozstawienie kolumn względem słuchacza i ścian mają kluczowe znaczenie dla ich brzmienia. Jednak czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad...

Nowości ze świata

  • Quad has spent much of the last few years rebuilding its range from both ends. Revela brought a new generation of conventional dynamic loudspeakers, ESL X refreshed the electrostatic side of the catalog, while electronics such as Quad 3, the...

  • Topping has never been particularly shy about squeezing ambitious specifications into inexpensive little boxes, but DX1 II is a much more substantial update than its familiar name might suggest. The original DX1 was deliberately simple - a USB-powered DAC and...

  • One of the traditional arguments against active loudspeakers is that their electronics age faster than their cabinets and drivers. An amplifier module can become outdated, streaming standards change and DSP platforms improve, while the acoustic part of a well-designed speaker...

Prezentacje

Królowa gramofonów - Rega

Królowa gramofonów - Rega

Rega - nazwa znana i ceniona w całym świecie audio, głównie z powodu znakomitych gramofonów, ale także innych komponentów hi-fi. Każdy, kto choć trochę interesuje się sprzętem grającym, doskonale woe, że produkty brytyjskiej legendy są uważane za jedne z najlepszych na świecie i chyba każdy marzy, aby chociaż raz sprawdzić...

Cytaty

FedericoMoccia.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.