Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Haken - Vector

  • Kategoria: Metal
  • Paweł Kłodnicki

Haken - Vector

"Metal progresywny", to jedna z bardziej kuriozalnych nazw związanych z muzyką, jakie dane mi było słyszeć. Opisuje bowiem coś, co tak naprawdę nie istnieje, o ile trzyma się prawdziwego znaczenia progresywności, które, niestety, mocno się już zatarło. Dzisiaj na miano "progresywnej" może sobie zasłużyć każda grupa grająca długie, pełne patosu utwory, pisząca epickie teksty na kilka stron maszynopisu i nieustannie prezentująca swoje techniczne umiejętności, ładnie zwane wirtuozerią. I choć każdy z tych elementów jest bezpośrednio związany z prawdziwym rockiem progresywnym, to żaden z nich nie jest w nim obowiązkowy ani nie jest jego wyznacznikiem. Jest nim natomiast poszerzanie granic muzyki rockowej i wzbogacanie jej o zupełnie nowe rozwiązania. O heavy metalu można powiedzieć wiele rzeczy, ale doszukiwanie się w nim realnej progresywności to zadanie z góry skazane na porażkę. Nie istnieje zespół metalowy, który wprowadziłby do muzyki (nie tylko) rockowej cokolwiek nowego, czego nie wymyślono już wcześniej. Jedyne dwa wyjątki, jakie można rozważyć, to Iron Maiden i wczesna Metallica, które, czerpiąc co nieco z prog rocka i muzyki poważnej, faktycznie były na dobrej drodze do stworzenia czegoś, co pokazałoby zupełnie nową jakość. Gdy jednak za progresywne uznaje się grupy takie, jak Haken, pozostaje się tylko zaśmiać i jednocześnie zasmucić nad tym, jak bardzo można wypaczyć określenie wymyślone dla nazwania twórczości takich zespołów, jak King Crimson, Pink Floyd, Van Der Graff Generator czy Gentle Giant. Mniej więcej taka reakcja sprowokowała mnie do napisania tej recenzji.

Ostatnie komentarze

  • RadomirW

    Jak to dobrze, że zacząłem świadomie słuchać muzyki jakieś 30 lat temu i dzięki temu odkryłem mnóstwo ciekawych i twórczych zespołów metalowych. Gdybym też żył w przekonaniu, że jedyne wartościowe zespoły w tym gatunku to Iron Maiden i Metallica, bardzo wiele bym stracił. Haken jest na liście rzeczy...
    2
Zobacz inne komentarze

Overkill - The Wings Of War

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Overkill - The Wings Of War

W 2010 roku światło dzienne ujrzał "Ironbound" czyli prawdopodobnie najlepszy thrashowy album wydany w tym stuleciu. Od tego czasu ekipa Overkill nie próżnowała (chociaż w ich przypadku trudno mówić o jakimkolwiek leserstwie) i w kolejnych latach nagrała jeszcze cztery albumy. Na przestrzeni prawie czterdziestu lat powstało ich już 19 (plus "Coverkill", którego tutaj nie liczę). Po kilku słabszych i odbiegających od macierzystego gatunku albumach, "Ironbound" był momentem przełomowym i powrotem do thrashu. Od tej pory Overkill kroczy wytyczoną ścieżką, schodząc z niej bardzo sporadycznie. Jaki zatem jest "The Wings Of War"? W wielkim skrócie mógłbym napisać, że jest to po prostu kolejny bardzo dobry album w "poironboundowym" dorobku grupy i na tym zakończyć recenzję, nie rozmijając się specjalnie z prawdą. Ale czy na tym koniec?

Led Zeppelin - IV

  • Kategoria: Rock
  • Radomir Wasilewski

Led Zeppelin - IV

Ukazaniu się tego albumu towarzyszył spory niepokój fanów Led Zeppelin. Po eksperymentalnej "trójce" nikt nie był pewien, czy grupa będzie dalej eksplorować folkowe, akustyczne tereny i jeszcze bardziej eksperymentować czy też wróci do dominującego na pierwszych dwóch albumach cięższego rocka. Jak się miało okazać, muzycy wybrali rozwiązanie pośrednie i na swojej czwartej płycie pokazali się zarówno od strony klasyczno-czadowej, jak i bardziej bardziej eksperymentalnej, w tym także w obszarach nie penetrowanych we wcześniejszych latach. Po raz kolejny grupa zapisała się w historii muzyki rockowej, nagrywając swój najbardziej znany i powszechnie ceniony utwór.

Marillion - Script For a Jester's Tear

  • Kategoria: Rock
  • Radomir Wasilewski

Marillion - Script For a Jester's Tear

Marillion to dziś bezdyskusyjna klasyka rocka progresywnego i jeden z najbardziej wpływowych zespołów w historii gatunku. Choć jego płytoteka, a szczególnie albumy nagrane po odejściu ze składu wokalisty Fisha, wzbudza wśród fanów pewne kontrowersje i podziały, nikt nie kwestionuje pierwszych dokonań zespołu oraz ich roli w kształtowaniu się współczesnego oblicza muzyki progresywnej. Mimo że zespół powstał w końcówce lat siedemdziesiątych, to na swój debiut czekał dość długo. Jednak wydana w 1983 roku płyta "Script For a Jester's Tear" okazała się prawdziwą petardą. Już od samego początku członkowie zespołu pokazali światu swoje oryginalne pomysły na granie gatunku, odróżniające się od klasyków z lat siedemdziesiątych, i to pomimo pozostawania pod wpływem i inspiracją starszych kolegów.

Ostatnie komentarze

  • Wiesiek

    A nie wystarczy napisać, że fajnie się tego słucha, nawet po latach? I wpływa pozytywnie na nasze samopoczucie. Słucham muzyki od końca lat siedemdziesiątych i ciągle się zastanawiam po co te podziały? Ostatnio kupiłem dwie płyty, ostatnia ATW oraz Keitha Jarretta. A jeszcze wcześniej Beyonce "Lemon...
    1
Zobacz inne komentarze

Mythic Sunship - Another Shape Of Psychedelic Music

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Kłodnicki

Mythic Sunship - Another Shape Of Psychedelic Music

W naszym płytowym podsumowaniu ubiegłego roku znalazło się kilka pozycji zasługujących na dokładniejszy opis. Na samym jej szczycie tej listy znalazłby się najnowszy album duńskiej grupy Mythic Sunship jest z pewnością jednym z najwybitniejszych przykładów retro rocka (choć można się kłócić ze słusznością zaliczenia go do tego nurtu). Ciekawe, że mapa tego gatunku wciąż się nie zmienia i najwięcej zespołów wyraźnie nawiązujących do zamierzchłych czasów rocka powstaje właśnie w Skandynawii. Jednak przede wszystkim powstaje tam najwięcej grup, które potrafią robić to z klasą, mieszając ze sobą różne inspiracje i przekuwając je w coś świeżego, a nie jedynie kopiując rozwiązania sprzed dekad. Od 2016 roku Mythic Sunship nagrywa dla wytwórni El Paraiso - tak, tej samej, która wydała opisany przeze mnie debiut Monarch "Two Isles". I choć można wykazać pewne podobieństwa i skojarzenia między tymi grupami, to muzyka Mythic Sunship wydaje się nieco ciekawsza. Duńczycy od zawsze lubowali się w długich, instrumentalnych jamach o mocno psychodelicznym zabarwieniu, a brak wokalu, obecnego choćby w twórczości Monarch, umożliwia nadanie utworom znacznie bardziej swobodnych struktur. Muzykom nie brakuje do takiego grania ani umiejętności, ani zdolności wzajemnej interakcji, a osłuchując dyskografię zespołu można usłyszeć ich stopniowy rozwój. Prawdziwie nową jakość do zespołu wniósł dopiero saksofonista Søren Skov, który wzbogacił muzykę Mythic Sunship o wyraźne wpływy jazzowe. "Another Shape Of Psychedelic Music" to pierwszy album z jego udziałem i przełom w twórczości Mythic Sunship.

John Mayall - Nobody Told Me

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

John Mayall - Nobody Told Me

Można pozazdrościć formy 85-letniemu Johnowi Mayallowi. Muzyk wciąż aktywnie koncertuje i nagrywa nowe albumy. Zaledwie dwa lata temu ukazał się udany "Talk About That", a do sprzedaży właśnie trafia jego następca, "Nobody Told Me" - 36. studyjny longplay w dyskografii ojca brytyjskiego bluesa. W nagraniach wzięła udział sprawdzona sekcja rytmiczna - basista Greg Rzab i perkusista Jay Davenport - a także gitarzysta rytmiczny Billy Watts. Wszystkie solowe partie gitar zostały wykonane przez mniej lub bardziej znanych gości, jak Joe Bonammasa, Carolyn Wonderland, Larry McCray i Steven Van Zandt, ale także niekojarzących się z bluesem Alexa Lifesona i Todda Rundgrena.

Closterkeller - Violet

  • Kategoria: Rock
  • Radomir Wasilewski

Closterkeller - Violet

Na przełomie 1992 i 1993 roku doszło do kolejnych zmian w składzie Closterkellera. Basistę Tomasza "Wolfganga" Grochowalskiego zastąpił ówczesny partner a później mąż Anji Orthodox Krzysztof Najman, zaś gitarzystów Jacka Skiruchę i Roberta Ochnio - współpracujący z zespołem jeszcze w początkach jego istnienia Paweł Pieczyński. W ten sposób wraz z klawiszowcem Michałem Rollingerem, perkusistą Piotrem Pawłowskim oraz oczywiście Anją powstał najbardziej znany, a w pewnych kręgach nazywany wręcz "złotym" skład warszawskiej grupy, który miał się podpisać pod najciekawszymi dziełami w jego dyskografii. Na rozgrzewkę, w połowie 1993 roku zespół wydał ciekawą, choć w większości zawierającą znane już z albumu "Blue" utwory EP-kę "Agnieszka", a jesienią tego samego roku wypuścił na rynek trzecią autorską płytę. Fioletowy krążek okazał się przełomowy dla stylistyki zespołu, a także bardzo wpływowy w temacie rozwoju klimatycznej sceny rockowo-metalowej w Polsce.

Light Coorporation - About

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Kłodnicki

Light Coorporation - About

Na swoim trzecim albumie Light Coorporation pozbył się jednocześnie dwóch bolączek obu poprzednich płyt - niekorzystnej proporcji dynamicznych utworów do powolnych i spokojnych oraz niedostatecznego udziału gitarzysty i lidera, Mariusza Sobańskiego. Na "About" wszystko jest na swoim miejscu i dzięki temu jest to poważny kandydat do miana najbardziej interesującego dzieła grupy. Z pewnością pomogło także poszerzenie instrumentarium, dzięki któremu muzyka Light Coorporation nabrała bardziej różnorodnego brzmienia. Usłyszymy tu trzy saksofony tenorowe, jeden barytonowy, flet, trąbkę czy syntezatory. Zapewne dla zachowania charakterystycznego stylu, Sobański postanowił zatrzymać większość składu z poprzedniego albumu, a także zaangażować ponownie Michała Pijewskiego i Michała Fetlera, którzy brali udział przy nagrywaniu debiutu. Osobliwe brzmienie grupy wykrystalizowało się już całkowicie, a jednocześnie jeszcze bardziej wyraźne stały się inspiracje w postaci Sceny Canterbury, a także wywodzącego się bezpośrednio z tego stylu ruchu Rock In Opposition. Największy wpływ na zespół przy tworzeniu "About" zdecydowanie wywarł Henry Cow. O ile na debiucie muzyka grupy wydawała się wręcz nienaturalnie poukładana, tak tutaj jest już znacznie bardziej odjechana. Nie jest to nawet w połowie tak pokręcone i skomplikowane granie, jak w przypadku wyżej wspomnianej grupy, jednak muzycy skutecznie unikają zbyt przystępnych struktur i często zdają się grać przeciwko sobie. Zresztą warto w tym miejscu dodać, że niezależną wytwórnię Recommended Records, wydającą także albumy Light Coorporation, stworzył współzałożyciel Henry Cow, Chris Cutler.

Ostatnie komentarze

  • Paweł Kłodnicki

    Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że to najlepsze polskie wydawnictwo wydane w tym stuleciu. Choć jeszcze paru solidnych kandydatów by się znalazło ;)
    0
Zobacz inne komentarze

Agalloch - Ashes Against the Grain

  • Kategoria: Metal
  • Radomir Wasilewski

Agalloch - Ashes Against the Grain

John Haughm i Don Anderson ewidentnie nie należą do pracusiów. Pomiędzy "The Mantle" a jej następczynią nastąpiła długa, czteroletnia przerwa wydawnicza i takie interwały czasowe staną się standardem między kolejnymi dużymi płytami Agalloch. W tej kwestii klimatyczni blackowcy przypominają inny amerykański zespół - Type o Negative, który również niezbyt często płodził kolejne albumy. Podobnie, jak w przypadku ekipy Petera Steela, dłuższy czas wyczekiwania na nową płytę w pełni rekompensuje jej jakość. "Ashes Against the Grain" to kolejne klasowe wydawnictwo zespołu, stanowiące absolutny top jego twórczości. Przepis na muzykę jest podobny, jak w przypadku reszty dyskografii. Styl Agalloch to wciąż połączenie szorstkiego, brudnego, ale niezbyt ekstremalnego black metalu z doomowym ciężarem, folkowym klimatem oraz ambicjami nawiązującymi do progresywnych form muzyki metalowej. Nadal głównym składnikiem twórczości zespołu jest przeplatanka czystych i skrzekliwych wokali, a także duża melodyjność dźwięków, głównie za sprawą długich solówek Dona Andersona czy też nakładek gitar akustycznych na elektryczne. Utwory - tak, jak na innych płytach - są bardzo długie, wielowątkowe i rozbudowane, tworząc 5 suit trwających około dziesięć minut każda, a w przypadku trzyczęściowej, stanowiącej muzyczny monolit "Our Fortress is Burning" dochodząc do prawie dwudziestu minut. W poszczególnych utworach muzycy przeplatają fragmenty klimatyczne, zagrane zarówno na akustykach, spokojnym brzmieniu gitar elektrycznych, ale również za pomocą różnorakich pogłosów czy mrocznych klawiszy, z dominującym gitarowym wymiataniem i blackowym skrzekiem lidera Johna Haughma. Klimat twórczości Agalloch jest jednoznacznie mroczny i zimny, tym razem w mniejszym stopniu tworząc pejzaż zasypanych śniegiem gór, a raczej wilgotne, zamglone i dżdżyste obrazy ponurej, zimowej odwilży.

Led Zeppelin - III

  • Kategoria: Rock
  • Radomir Wasilewski

Led Zeppelin - III

Trzeci album Led Zeppelin, konsekwentnie tytułowany kolejną rzymską cyfrą, okazał się sporym zaskoczeniem dla fanów. Po dwóch klasycznie rockowych, w dużej części ciężkich wydawnictwach, Anglicy postanowili pokazać się fanom z zupełnie innej strony. I choć elementy folkowe, a także stonowane, akustyczne ballady pojawiały się w ich twórczości już wcześniej, to nigdy na taką skalę, jak to miało mieć miejsce na "III". Ten eksperyment - mimo. że początkowo spotkał się ze sporą krytyką z klasycznym w takich sytuacjach, debilnym argumentem fanów o sprzedaniu się zespołu - z biegiem lat miał zostać doceniony i dziś trójka jest przez większość fanów wymieniana w gronie najlepszych dokonań zespołu, na równi z innymi numerowanymi albumami Led Zeppelin. A co ciekawego można na niej znaleźć?

Ostatnie komentarze

  • Pablo

    Warto dodać, że to akustyczne oblicze zespołu zostało zainspirowane twórczością Roya Harpera, któremu oddano tu hołd w tytule ostatniego utworu (w oryginale - bo nie jest to autorski utwór Led Zeppelin - zatytułowanego po prostu "Hats Off to (Roy) Harper"). Warto sięgnąć po twórczość tego muzyka, np...
    0
Zobacz inne komentarze

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum True Wireless 5

Sennheiser Momentum True Wireless 5

Jest coś przewrotnego w tym, że urządzeniami funkcjonującymi najkrócej na rynku audio są dziś te, które pod względem technologicznym wydają się najbardziej zaawansowane. Dobry wzmacniacz może pracować przez trzydzieści lat,...

Hegel D50

Hegel D50

Choć przetworniki cyfrowo-analogowe istniały znacznie wcześniej, na przykład jako elementy odtwarzaczy płyt kompaktowych, ich kariera rozkręciła się na dobre w erze plików. Dla wielu melomanów DAC był jednym z najbardziej...

iFi Audio iDSD GR 2

iFi Audio iDSD GR 2

Kilkanaście lat temu temat przesyłania i poprawiania dźwięku z komputera wydawał się znacznie prostszy niż dzisiaj. Większość laptopów miała przeciętne wyjścia słuchawkowe, telefony wyposażano jeszcze w gniazda 3,5 mm, a...

Bannery boczne

Komentarze

1piotr13
Prima Aprilis dopiero będzie....
Robert
Co do szerokości sceny, to im droższy sprzęt, tym jest ona szersza (praw fizyki Pan nie zmienisz) i wychodzi tak, że jest kilkanaście metrów większą niż w klubi...
Garfield
Do pierwszego kwietnia daleko i obiektywnie nie ma to sensu. Ale z drugiej strony współcześnie w produkcji nagrań zdarza się, że produkt cyfrowego miksu zgrywa ...
Mjk
Jestem przekonany, że znajdzie się grupa nabywców tego cuda pod warunkiem że będzie odpowiednio drogie! Twórcom podpowiem, że warto dorzucić do tego urządzenia ...
Kl@un Szyderca
No wyjątkowy idiotyzm. Ale fakt, będą niektórzy złotousi słuchać skompresowanych MP3 ze Spotify, ale będą cmokać nad analogowym przekazem, harmonicznymi, szerok...

Płyty

Mastodon - Marrow Deep

Mastodon - Marrow Deep

Osoby czytające StereoLife trochę dłużej doskonale wiedzą, że jestem "mastodonowym ortodoksem" - wszystkie albumy do "Crack The Skye" włącznie uwielbiam...

Tech Corner

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Czym powinien kierować się miłośnik sprzętu audio przy wyborze wzmacniacza? Gdyby na tak postawione pytanie można było udzielić prostej i zwięzłej odpowiedzi, pewnie nikt nie zawracałby sobie głowy testami i odsłuchami. Przyjmijmy jednak, że mamy już pewne rozeznanie w temacie, a z długiej listy dostępnych na rynku modeli chcemy wybrać...

Nowości ze świata

  • Most stereo equipment manufacturers would like us to associate their brands with the products at the very top of their catalogs - the finest, most visually striking models, packed with the most advanced technology. When we buy an affordable pair...

  • Tiglon, a Japanese manufacturer specializing in high-end audio cables, vibration-control products, equipment supports and related accessories, is establishing a much stronger presence in the United States through Tiglon USA. Headquartered in Yamato, Kanagawa Prefecture, the company is led by founder...

  • Digital audio has come a long way in recent years. There was a time when all you needed was a computer, a modest collection of files on a hard drive and a DAC connected over USB. Today, we have music...

Prezentacje

40 lat głośnikowego modernizmu - Focal

40 lat głośnikowego modernizmu - Focal

Co przychodzi nam do głowy, kiedy myślimy o Francji? Wiadomo - świetna kuchnia, doskonałe wina i sery, luksusowe perfumy, nowoczesna architektura, pokazy mody, festiwale filmowe, słynni malarze i wiecznie zakorkowane uliczki Paryża. Dla amatorów sprzętu hi-fi jest to także jeden z najważniejszych krajów na audiofilskiej mapie świata. To właśnie tutaj...

Cytaty

AnnaKamienska.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.