Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Blaze Bayley - The Redemption of William Black

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Blaze Bayley - The Redemption of William Black

Trzeba nie lada umiejętności i samozaparcia, aby rok w rok wydawać kolejne albumy. Już trzeci rok z rzędu Blaze Bayley raczy nas nowym materiałem przygotowanym i wydanym praktycznie własnym sumptem. Jego poczynania są po części usprawiedliwione, bo całość tworzy zwartą i zamkniętą trylogię. Patrząc na to z boku, pewnie popukałbym się w głowę. Ale na dwóch poprzednich częściach artysta udowodnił, że tempo jego nagrywania idzie w parze z jakością. "Infinite Entanglement" był albumem bardzo dobrym, a "Endure And Survive" jeszcze lepszym. Zatem apetyt na ostatnią część trylogii był co najmniej duży. I to w zasadzie już na początku zgubiło "The Redemption of William Black", który wydawał się być ubogą, młodszą wersją swoich poprzedników. Po pierwszym kontakcie, nie chciało mi się wracać do tego materiału, ale oczywiście krążek dostał kilka kolejnych szans, po których moje zdanie uległo dość diametralnej zmianie. Odstawienie "The Redemption of William Black" w kąt po pierwszym odsłuchu byłoby sporym błędem.

Ostatnie komentarze

  • 1piotr13

    Gość ma trochę męczący i monotonny wokal.
    0
Zobacz inne komentarze

Machine Head - Catharsis

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Machine Head - Catharsis

Historia zespołu Roberta Flynna to pasmo wzlotów i upadków. Po świetnym początku nadeszła era nu-metalowa, która w znaczny sposób naruszyła reputację grupy. Tę szybko odbudowano za pomocą świetnych "Through The Ashes Of Empires" i "The Blackening". W przypadku dwóch kolejnych albumów zdania są podzielone, jednak ogólny ich odbiór jest raczej pozytywny. "Bloodstone & Diamonds" można uznać za ponowną próbę odnalezienia siebie. Nie jestem zatem w stanie zrozumieć w jakim celu zespół zrobił krok, a raczej kilkadziesiąt kroków wstecz i nagrał coś, za co już kilkukrotnie był piętnowany? W zasadzie "Catharsis" można by zrecenzować tak - ekipa Machine Head zebrała wszystko, co najgorsze w swojej dotychczasowej dyskografii i umieściła to na jednym krążku.

Converge - The Dusk In Us

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Converge - The Dusk In Us

Converge to taki muzyczny Zawisza, na którym zawsze można polegać. I nie są to słowa rzucone na wiatr, o czym mogą świadczyć chociażby oceny albumów zespołu w serwisie Rate Your Music. Nawet muzycznym legendom przytrafiały się potknięcia i wydawnictwa zmieszane z błotem, a tu - poza debiutem i splitem z Agoraphobic Nosebleed - wszystko ma średnią powyżej 3,5. Jest to nie lada osiągnięcie biorąc pod uwagę bardzo specyficzne klimaty, w których obraca się Converge i ilość osób, które taką średnią wygenerowały. Na nowy album przyszło nam czekać pięć lat - najdłużej w historii zespołu. W tym czasie na scenie core niewiele się zmieniło. Nikomu nie udało się strącić Converge z tronu. Ponadto ze sceny zszedł jeden z głównych konkurentów zespołu czyli Dillinger Escape Plan. Po przesłuchaniu "The Dusk In Us" bez żadnego wahania można stwierdzić, że pozycja zespołu z Salem nie jest zagrożona. Co więcej, ekipa Converge umocniła się na tronie.

Cavalera Conspiracy - Psychosis

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Cavalera Conspiracy - Psychosis

Przy okazji kilku ostatnich wydawnictw, w których swoje palce maczał Max Cavalera, wieszałem na nim psy twierdząc, że generuje muzykę hurtowo - praktycznie co rok - zapominając o jakości. Jednak w przypadku "Psychosis" było trochę inaczej. Cykl roczny został zaburzony. nowy album Cavalera Conspiracy dzielą od ostatniego Soulfly'a ponad dwa lata. Przyznam szczerze, że w tym czasie zdarzyłem się stęsknić. Mój apetyt podkręciła dodatkowo pierwsza zapowiedź w postaci "Insane", który wgniata w ziemię. Właśnie takiego Maxa lubię - szalonego, ciężkiego, brutalnego, szybkiego. A dodatkowo zróżnicowanego, bo oprócz bezpardonowej jazdy mamy tu wyraźne zwolnienie i nietuzinkowe zakończenie, płynnie przechodzące w kolejny utwór. Tak dobrej zapowiedzi Cavalera dawno nie miał.

Obsidian Mantra - Existential Gravity

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Obsidian Mantra - Existential Gravity

Trudno uwierzyć, że jeszcze 10-15 lat temu duża część artystów starała się walczyć z muzyką cyfrową. Chyba wszyscy pamiętamy spięcie na linii Metallica - Napster. Oczywiście wiadomo, że tam chodziło o czyste piractwo, jednak dziś artyści z Internetem nie walczą, tylko pchają się do niego drzwiami i oknami. Sami udostępniają albumy na różnego rodzaju portalach, jak YouTube, SoundCloud czy Bandcamp. Wwszystko to w połączeniu ze stosunkowo tanim dostępem do serwisów streamingowych sprawiło, że problem piractwa został dość mocno przygaszony. YouTube pozwala znanym artystom na dotarcie do jeszcze szerszego grona odbiorców i nabijanie różnego rodzaju dziwnych statystyk. Muzykom niszowym tego typu serwisy pozwalają potencjalne wybicie się. I właśnie w taki sposób trafił do mnie zespół Obsidian Mantra, o którym nigdy wcześniej nie słyszałem. W każdym razie chwała stronie Rate Your Music za to, że już tak nie jest.

Decapitated - Anticult

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Decapitated - Anticult

Na kilka godzin przed znalezieniem w skrzynce na listy najnowszego albumu Decapitated, słuchałem "Organic Hallucinosis". Taki przypadkowy zbieg okoliczności w ekspresowy sposób pokazał jak bardzo zmienił się zespół na przestrzeni tych ponad dziesięciu lat. Po drodze oczywiście czuć było ewolucję, której najbardziej wyraźnym punktem jest "Blood Mantra". "Anticult" można uznać za bezpośrednią kontynuację drogi obranej na poprzednim krążku. Decapitated w 2017 roku idzie nawet o krok dalej, stając się jeszcze bardziej "user-frendly" dla słuchacza niekoniecznie zakochanego w metalu z przedrostkiem "death". Bo w zasadzie nie jest to już czysta odmiana tego gatunku. Niektóre serwisy podciągają nawet ten album pod groove, alternatywny metal i djent. W kilku recenzjach można spotkać się z porównaniami do Gojiry i Meshuggah (drugi zespół może trochę w głównym riffie i solówce "Anger Line"). Przyznam szczerze, że są to raczej luźne skojarzenia, chociaż w kilku krótkich fragmentach zgadzają się bez dwóch zdań. Muzykę Decapitated bardzo ciężko wrzucić do jednej szuflady - chyba, że byłby na niej napis "nowoczesny techniczny metal".

Havok - Conformicide

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Havok - Conformicide

Los bywa przewrotny. Zazwyczaj to starsi uczą młodszych i nawet mimo upływu lat mogą poszczycić się większą wiedzą i doświadczeniem. Jednak ta sytuacja nie jest standardem. Są dziedziny, w których coraz częściej to właśnie młodzi dochodzą do głosu i zawstydzają starszych, mimo oczywistego bazowania właśnie na nich. Pomęczmy chwilę Metallikę. Zespół, poza umiejętnością nagrania dobrego materiału już od kilkunastu lat, ma praktycznie wszystko - sławę, oddanych fanów, pieniądze, miejsce w historii. Po drugiej stronie barykady stoi chociażby Havok, którego mało kto zna, a który ma do zaoferowania zdecydowanie więcej, niż obecnie ekipa Mety. "Conformicide" jest idealnym przykładem niesprawiedliwości tego świata. Album ten praktycznie pod każdym względem bije "Hardwired... To Self-Destruct" na głowę (oczywiście poza czasem trwania), ale jednocześnie oczywiste jest to, że nie sprzeda się nawet w jednej setnej tak dobrze, jak najnowsze dziecko Metalliki.

Warbringer - Woe to the Vanquished

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Warbringer - Woe to the Vanquished

Pierwszy kwartał tego roku był bardzo udany dla fanów thrashu. Najpierw zaatakowała stara gwardia i premiery miały nowe albumy Kreatora i Overkill. Oba spotkały się z pozytywnym odbiorem słuchaczy i krytyki. Chwilę później do głosu doszła tak zwana "nowa fala" - premierowy materiał wypuścili między innymi Power Trip, Havok czy właśnie Warbringer. Spośród wyżej wymienionych to właśnie Warbringer może się pochwalić największym doświadczeniem. Na muzycznej scenie, podobnie jak Havok, grupa istnieje od 2004 roku, jednak na koncie ma jeden album więcej i "Voe to the Vanquished" jest jej piątym wydawnictwem. Jak do tej pory, zespół grał raczej w drugiej lidze, czy może mniej krzywdząco - w młodzieżowej Ekstraklasie. Czy nowy krążek zmienia coś w tej kwestii?

Mastodon - Emperor Of Sand

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Mastodon - Emperor Of Sand

Z ekipą Mastodona mam od dłuższego czasu problem. Praktycznie od początku ich styl ewoluował i każdy album był inny. Jednak po wydaniu naprawdę dobrego "Crack The Skye" coś poszło nie tak i od "The Hunter" grupa zaczęła kierować się w rejony, o które wcześniej bym ich nie podejrzewał. "Once More 'Round The Sun" brnął w niezrozumiałe dla mnie rejony jeszcze bardziej, ale ostatecznie po kilku latach wydaje się wypadać lepiej od swojego poprzednika. Nadal jednak nie rozumiem co zespół miał na myśli wybierając taki, a nie inny kierunek. Znaczy się, chyba doskonale rozumiem, ale o tym później. Po pojawieniu się pierwszych informacji na temat "Emperor Of Sand" po cichu liczyłem na powrót chociaż do czasów "Blood Mountain". Czy moje ciche marzenie się spełniło? Odpowiedź jest jasna i oczywista...

Blaze Bayley - Endure And Survive

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Blaze Bayley - Endure And Survive

Niemal dokładnie rok po premierze "Infinite Entanglement" światło dzienne ujrzała druga część trylogii - "Endure And Survive". Krążek nie przynosi znaczącej wolty stylistycznej. Blaze wraz z zespołem dalej operuje w rejonach heavy metalu i jeśli komuś podobała się część pierwsza, to bez zastanowienia, w ciemno może sięgać po część drugą. W zasadzie na tym mógłby skończyć się ten tekst, ale oczywiście nie skończy się, z kilku względów. Oprócz heavy metalowej klasyki na "Endure And Survive" usłyszymy kilka perełek dość znacznie odbiegających od gatunku wyjściowego. I tak, jak na "Infinite Entanglement" mieliśmy świetny "What Will Come", tak tu z daleka błyszczy "Remember", który w wielkim skrócie określiłbym jako metal renesansowy. Bogactwo aranżacyjne, instrumentarium, chórki oraz sposób śpiewania Bayleya sprawiają, że utwór kojarzy mi się z Anglią z czasu dynastii Tudorów. "Remember" jest niesamowicie przebojowy, chwytliwy i bez zawahania mogę stwierdzić, że jest to jedna z najciekawszych i najbardziej poruszających rzeczy, jakie usłyszałem w tym roku.

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum True Wireless 5

Sennheiser Momentum True Wireless 5

Jest coś przewrotnego w tym, że urządzeniami funkcjonującymi najkrócej na rynku audio są dziś te, które pod względem technologicznym wydają się najbardziej zaawansowane. Dobry wzmacniacz może pracować przez trzydzieści lat,...

Hegel D50

Hegel D50

Choć przetworniki cyfrowo-analogowe istniały znacznie wcześniej, na przykład jako elementy odtwarzaczy płyt kompaktowych, ich kariera rozkręciła się na dobre w erze plików. Dla wielu melomanów DAC był jednym z najbardziej...

iFi Audio iDSD GR 2

iFi Audio iDSD GR 2

Kilkanaście lat temu temat przesyłania i poprawiania dźwięku z komputera wydawał się znacznie prostszy niż dzisiaj. Większość laptopów miała przeciętne wyjścia słuchawkowe, telefony wyposażano jeszcze w gniazda 3,5 mm, a...

Bannery boczne

Komentarze

DJ
Proponuję opracować również wersję dla DJ-ów, taką z większą powierzchnią drgającą, aby można było ręcznie przesuwać ją pod igłą...
Michał
Bardzo dobra wiadomość.
dorosły
Z góry przepraszam, ale okładki tych płyt są czasem po prostu infantylne.
Jarosław
Sukskrypcja 35,28 zł miesięcznie.
Piotr
Założyłem sobie konto i rozpocząłem import albumów tracków ze Spotify i Tidala, głównie jazz i klasyka. Około 20% się nie pokryło, aczkolwiek zapewne również z ...

Płyty

Chat Pile - Who Loves The Sun

Chat Pile - Who Loves The Sun

Dwa lata temu ekipa Chat Pile była bardzo wkurzona. Swoją złość, frustrację i poczucie, że świat już dawno skręcił w...

Tech Corner

Krótka historia płyty kompaktowej

Krótka historia płyty kompaktowej

Jak wyglądał świat w marcu 1979 roku? Andrzej Wajda kręcił "Panny z Wilka". Jan Paweł II był papieżem niecałe pół roku. Prezydentem USA był Jimmy Carter. W Nowym Jorku urodziła się Norah Jones. Atari wypuściło na rynek komputery Model 400 i Model 800. W salonach samochodowych pojawiły się Peugeot 505,...

Nowości ze świata

  • For years, we've been told that the future of home audio belongs to wireless speakers, streaming services, and devices controlled entirely through smartphone apps. And yet, somehow, the traditional micro hi-fi system refuses to disappear. It's not particularly difficult to...

  • Power supplies are rarely the most exciting part of a hi-fi system. Nobody invites friends over to admire a particularly impressive wall adapter, and even the most enthusiastic audiophiles probably spend more time discussing DAC chips, amplifier topologies, and speaker...

  • In the hi-fi industry, a new generation of amplifiers is generally expected to deliver more of everything. More power, more features, better specifications, and, inevitably, a higher price. Manufacturers love being able to announce that their latest model produces another...

Prezentacje

Królowa gramofonów - Rega

Królowa gramofonów - Rega

Rega - nazwa znana i ceniona w całym świecie audio, głównie z powodu znakomitych gramofonów, ale także innych komponentów hi-fi. Każdy, kto choć trochę interesuje się sprzętem grającym, doskonale woe, że produkty brytyjskiej legendy są uważane za jedne z najlepszych na świecie i chyba każdy marzy, aby chociaż raz sprawdzić...

Cytaty

LudwigVanBeethoven.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.