Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Cavalera Conspiracy - Psychosis

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Cavalera Conspiracy - Psychosis

Przy okazji kilku ostatnich wydawnictw, w których swoje palce maczał Max Cavalera, wieszałem na nim psy twierdząc, że generuje muzykę hurtowo - praktycznie co rok - zapominając o jakości. Jednak w przypadku "Psychosis" było trochę inaczej. Cykl roczny został zaburzony. nowy album Cavalera Conspiracy dzielą od ostatniego Soulfly'a ponad dwa lata. Przyznam szczerze, że w tym czasie zdarzyłem się stęsknić. Mój apetyt podkręciła dodatkowo pierwsza zapowiedź w postaci "Insane", który wgniata w ziemię. Właśnie takiego Maxa lubię - szalonego, ciężkiego, brutalnego, szybkiego. A dodatkowo zróżnicowanego, bo oprócz bezpardonowej jazdy mamy tu wyraźne zwolnienie i nietuzinkowe zakończenie, płynnie przechodzące w kolejny utwór. Tak dobrej zapowiedzi Cavalera dawno nie miał.

Obsidian Mantra - Existential Gravity

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Obsidian Mantra - Existential Gravity

Trudno uwierzyć, że jeszcze 10-15 lat temu duża część artystów starała się walczyć z muzyką cyfrową. Chyba wszyscy pamiętamy spięcie na linii Metallica - Napster. Oczywiście wiadomo, że tam chodziło o czyste piractwo, jednak dziś artyści z Internetem nie walczą, tylko pchają się do niego drzwiami i oknami. Sami udostępniają albumy na różnego rodzaju portalach, jak YouTube, SoundCloud czy Bandcamp. Wwszystko to w połączeniu ze stosunkowo tanim dostępem do serwisów streamingowych sprawiło, że problem piractwa został dość mocno przygaszony. YouTube pozwala znanym artystom na dotarcie do jeszcze szerszego grona odbiorców i nabijanie różnego rodzaju dziwnych statystyk. Muzykom niszowym tego typu serwisy pozwalają potencjalne wybicie się. I właśnie w taki sposób trafił do mnie zespół Obsidian Mantra, o którym nigdy wcześniej nie słyszałem. W każdym razie chwała stronie Rate Your Music za to, że już tak nie jest.

Decapitated - Anticult

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Decapitated - Anticult

Na kilka godzin przed znalezieniem w skrzynce na listy najnowszego albumu Decapitated, słuchałem "Organic Hallucinosis". Taki przypadkowy zbieg okoliczności w ekspresowy sposób pokazał jak bardzo zmienił się zespół na przestrzeni tych ponad dziesięciu lat. Po drodze oczywiście czuć było ewolucję, której najbardziej wyraźnym punktem jest "Blood Mantra". "Anticult" można uznać za bezpośrednią kontynuację drogi obranej na poprzednim krążku. Decapitated w 2017 roku idzie nawet o krok dalej, stając się jeszcze bardziej "user-frendly" dla słuchacza niekoniecznie zakochanego w metalu z przedrostkiem "death". Bo w zasadzie nie jest to już czysta odmiana tego gatunku. Niektóre serwisy podciągają nawet ten album pod groove, alternatywny metal i djent. W kilku recenzjach można spotkać się z porównaniami do Gojiry i Meshuggah (drugi zespół może trochę w głównym riffie i solówce "Anger Line"). Przyznam szczerze, że są to raczej luźne skojarzenia, chociaż w kilku krótkich fragmentach zgadzają się bez dwóch zdań. Muzykę Decapitated bardzo ciężko wrzucić do jednej szuflady - chyba, że byłby na niej napis "nowoczesny techniczny metal".

Havok - Conformicide

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Havok - Conformicide

Los bywa przewrotny. Zazwyczaj to starsi uczą młodszych i nawet mimo upływu lat mogą poszczycić się większą wiedzą i doświadczeniem. Jednak ta sytuacja nie jest standardem. Są dziedziny, w których coraz częściej to właśnie młodzi dochodzą do głosu i zawstydzają starszych, mimo oczywistego bazowania właśnie na nich. Pomęczmy chwilę Metallikę. Zespół, poza umiejętnością nagrania dobrego materiału już od kilkunastu lat, ma praktycznie wszystko - sławę, oddanych fanów, pieniądze, miejsce w historii. Po drugiej stronie barykady stoi chociażby Havok, którego mało kto zna, a który ma do zaoferowania zdecydowanie więcej, niż obecnie ekipa Mety. "Conformicide" jest idealnym przykładem niesprawiedliwości tego świata. Album ten praktycznie pod każdym względem bije "Hardwired... To Self-Destruct" na głowę (oczywiście poza czasem trwania), ale jednocześnie oczywiste jest to, że nie sprzeda się nawet w jednej setnej tak dobrze, jak najnowsze dziecko Metalliki.

Warbringer - Woe to the Vanquished

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Warbringer - Woe to the Vanquished

Pierwszy kwartał tego roku był bardzo udany dla fanów thrashu. Najpierw zaatakowała stara gwardia i premiery miały nowe albumy Kreatora i Overkill. Oba spotkały się z pozytywnym odbiorem słuchaczy i krytyki. Chwilę później do głosu doszła tak zwana "nowa fala" - premierowy materiał wypuścili między innymi Power Trip, Havok czy właśnie Warbringer. Spośród wyżej wymienionych to właśnie Warbringer może się pochwalić największym doświadczeniem. Na muzycznej scenie, podobnie jak Havok, grupa istnieje od 2004 roku, jednak na koncie ma jeden album więcej i "Voe to the Vanquished" jest jej piątym wydawnictwem. Jak do tej pory, zespół grał raczej w drugiej lidze, czy może mniej krzywdząco - w młodzieżowej Ekstraklasie. Czy nowy krążek zmienia coś w tej kwestii?

Mastodon - Emperor Of Sand

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Mastodon - Emperor Of Sand

Z ekipą Mastodona mam od dłuższego czasu problem. Praktycznie od początku ich styl ewoluował i każdy album był inny. Jednak po wydaniu naprawdę dobrego "Crack The Skye" coś poszło nie tak i od "The Hunter" grupa zaczęła kierować się w rejony, o które wcześniej bym ich nie podejrzewał. "Once More 'Round The Sun" brnął w niezrozumiałe dla mnie rejony jeszcze bardziej, ale ostatecznie po kilku latach wydaje się wypadać lepiej od swojego poprzednika. Nadal jednak nie rozumiem co zespół miał na myśli wybierając taki, a nie inny kierunek. Znaczy się, chyba doskonale rozumiem, ale o tym później. Po pojawieniu się pierwszych informacji na temat "Emperor Of Sand" po cichu liczyłem na powrót chociaż do czasów "Blood Mountain". Czy moje ciche marzenie się spełniło? Odpowiedź jest jasna i oczywista...

Blaze Bayley - Endure And Survive

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Blaze Bayley - Endure And Survive

Niemal dokładnie rok po premierze "Infinite Entanglement" światło dzienne ujrzała druga część trylogii - "Endure And Survive". Krążek nie przynosi znaczącej wolty stylistycznej. Blaze wraz z zespołem dalej operuje w rejonach heavy metalu i jeśli komuś podobała się część pierwsza, to bez zastanowienia, w ciemno może sięgać po część drugą. W zasadzie na tym mógłby skończyć się ten tekst, ale oczywiście nie skończy się, z kilku względów. Oprócz heavy metalowej klasyki na "Endure And Survive" usłyszymy kilka perełek dość znacznie odbiegających od gatunku wyjściowego. I tak, jak na "Infinite Entanglement" mieliśmy świetny "What Will Come", tak tu z daleka błyszczy "Remember", który w wielkim skrócie określiłbym jako metal renesansowy. Bogactwo aranżacyjne, instrumentarium, chórki oraz sposób śpiewania Bayleya sprawiają, że utwór kojarzy mi się z Anglią z czasu dynastii Tudorów. "Remember" jest niesamowicie przebojowy, chwytliwy i bez zawahania mogę stwierdzić, że jest to jedna z najciekawszych i najbardziej poruszających rzeczy, jakie usłyszałem w tym roku.

Overkill - The Grinding Wheel

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Overkill - The Grinding Wheel

Thrash praktycznie od początku istnienia przeżywał okresy wzlotów i upadków. Niektórzy prekursorzy gatunku już dawno od niego odeszli, czasem w rejony niezrozumiałe dla fanów. Są jednak ekipy, na które można liczyć zawsze. Bez wątpienia należy do nich Overkill, który od 37 lat raczy swoich fanów solidną dawką thrashu najwyższej próby. Osiemnasty album studyjny w dorobku grupy utrzymuje świetną passę, która rozpoczęła się w 2010 roku. Chociaż muszę przyznać, że "The Grinding Wheel" nie miał zbyt dobrego startu. Wszystko zaczęło się naprawdę świetnie. Pierwsza zapowiedź albumu w postaci "Our Finest Hour" urywała tyłek i podsycała i tak już ogromny apetyt. Robiła to dodatkowo w troszkę inny sposób, niż na kilku ostatnich albumach - bardziej zadziornie, żywiołowo i punkowo przywołując tym samym wspomnienia przełomu lat 80-90 ubiegłego wieku. Duże znaczenie miał tu wokal Blitza, który również bardzo mocno nawiązywał do tamtego okresu.

Kreator - Gods Of Violence

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Kreator - Gods Of Violence

Ależ dobrze wchodzi ten nowy Kreator... Po kilku przesłuchaniach mamy wrażenie, że "Gods Of Violence" znamy od lat. Ale nie dlatego, że nowy materiał jest aż tak dobry, tylko ze względu na to, że jest to kolejna taka sama płyta niemieckiej legendy thrashu. Petrozza wraz z zespołem opanowali do perfekcji sztukę tworzenia przebojowych, chwytliwych i pompatycznych utworów garściami czerpiących między innymi z power metalu. I sztukę tę na "Gods Of Violence" dalej kultywują. Prawda jest taka, że utwory z ostatnich kilku płyt zespołu można by zmieszać tworząc inne zestawienia i nikt nie zauważyłby różnicy (może poza "Hordes Of Chaos" ze względu na inne brzmienie). Od kilkunastu lat Kreator gra to samo. Fakt faktem - nowego albumu słucha się całkiem przyjemnie, ale w pewnym momencie człowiekowi zapala się żółte światełko z napisem "ile można?". Z każdym kolejnym albumem, który jest kopią poprzedniego zaczyna również drażnić coraz więcej rzeczy.

Sepultura - Machine Messiah

  • Kategoria: Metal
  • Karol Otkała

Sepultura - Machine Messiah

Ilu fanów metalu tyle opinii na temat Sepultury. Praktycznie na każdym forum, pod każdym artykułem czy recenzją bez problemu znajdziemy wpisy o tym, że bez Maxa to już nie ten sam zespół, albo że Sepultura skończyła się na "Arise". Prawda jest taka, że zespół istnieje od 1984 roku, a Cavalera opuścił go w roku 1996 czyli po 12 latach. Nowy wokalista dołączył do grupy w 1998 roku, a więc chcąc nie chcąc jest w niej od prawie 20 lat. Zatem historia pisana z Greenem za mikrofonem jest już zdecydowanie dłuższa od tej napisanej z Maxem. A czy lepsza? To już kwestia gustu. Te prawie dwie dekady to momenty wzlotów i upadków, albumów dobrych ("Dante XXI") jak i tych mniej udanych ("Nation"). W tym czasie pojawiły się również rzeczy wzbudzające skrajne emocje - budzące zachwyt jednych i niezrozumiałe dla innych ("A-Lex"). Ważny jest sam fakt wzbudzania i obecności tych emocji. Gdy ich zabraknie, wszystko "siądzie" i będzie to sygnał do przejścia na muzyczną emeryturę.

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum 5 Wireless

Sennheiser Momentum 5 Wireless

Są w świecie audio produkty, których kolejne generacje pojawiają się tak regularnie, że właściwie można ustawiać według nich kalendarz. Co rok nowy smartfon, co dwa lata nowa wersja przetwornika, co...

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Przymierzając się do zakupu hi-endowego systemu stereo, zwykle zaczynamy przeglądać katalogi producentów amerykańskich, niemieckich, brytyjskich, włoskich, francuskich, japońskich albo skandynawskich. W ostatnich latach do tego grona dołączyły także firmy chińskie,...

Matrix Audio ND-1

Matrix Audio ND-1

Jeszcze kilka lat temu kierunek rozwoju cyfrowego audio wydawał się całkowicie oczywisty. Skoro odtwarzacz sieciowy i tak potrzebuje przetwornika, a ten coraz częściej otrzymuje regulację głośności, wyjście słuchawkowe i kilka...

Bannery boczne

Komentarze

leszcz
Świetny pomysł. Kolumny pasywne mają już sens tylko ze wzmacniaczami lampowymi, jak ktoś lubi to brzmienie.
Marek
Dziękuję za artykuł. Trochę mi brakuje nowości powiedzmy po 2010, tak jakby fajna muzyka powstawała tylko w moim "średnim" wieku a teraz jest pustynia. Może roz...
Dariusz
A po analogu jak grają? W M4 było słabo. Nie jest to najważniejsza funkcjonalność ale jak jest to powinna działać prawidłowo. Mam M4 i bardzo je lubię. Przede w...
leszcz
Aktywne głośniki to nie trend, a nie nieunikniona konsekwencja taniego, wysokiej jakości wzmacniacza i przetwornika cyfrowo-analogowego. Gdy te komponenty stały...
Zdzisław Dyrman
Przez bardzo wiele lat tę płytę lubiłem najmniej i odrażała mnie okładka. Obecnie za najsłabsze wydawnictwa zespołu uważam Bordeaux i Viridian, a Cyan sporo wyw...

Płyty

The Black Keys - Peaches!

The Black Keys - Peaches!

Patrząc na ostatnie siedem lat działalności The Black Keys, można dojść do wniosku, że zespół wyjątkowo polubił się ze sztuczną...

Tech Corner

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Czym powinien kierować się miłośnik sprzętu audio przy wyborze wzmacniacza? Gdyby na tak postawione pytanie można było udzielić prostej i zwięzłej odpowiedzi, pewnie nikt nie zawracałby sobie głowy testami i odsłuchami. Przyjmijmy jednak, że mamy już pewne rozeznanie w temacie, a z długiej listy dostępnych na rynku modeli chcemy wybrać...

Nowości ze świata

  • Focal has unveiled the Scala Utopia Evo M, a new version of one of the most recognisable loudspeakers in its flagship range. The French manufacturer has retained the three-way configuration, distinctive curved silhouette and general proportions of the previous Scala,...

  • Marantz is refreshing the entry point to its traditional hi-fi range with two full-size components - the Model 70 integrated amplifier and the matching CD 70 player. The new duo follows in the footsteps of the popular PM6007 and CD6007,...

  • Sonus Faber has introduced the Olympica G3 collection, the third generation of one of the most recognisable loudspeaker families in its catalogue. The Italian brand is returning here to an idea that, from the beginning, was always more than just...

Prezentacje

Brytyjskie podejście do oryginalnego brzmienia - Quad

Brytyjskie podejście do oryginalnego brzmienia - Quad

Jak podaje popularna internetowa encyklopedia, Quad, inaczej wszędołaz, to pojazd czterokołowy przeznaczony głównie do sportu i rekreacji. Zwykle jest to coś w rodzaju czterokołowego motocykla, który doskonale nadaje się do jazdy poza drogami utwardzonymi. Ze względu na walory napędowe znajduje zastosowanie w wojsku, ratownictwie górskim i rolnictwie. Dla audiofila ten...

Cytaty

FedericoMoccia.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.