Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Evanescence - Lost Whispers

  • Kategoria: Rock
  • Zuzanna Janicka

Evanescence - Lost Whispers

Są nagłówki newsów, które potrafią przyprawić o chwilowy zawał serca. Dla mnie jakiś czas temu takowym była informacja o premierze nowej płyty Evanescence - amerykańskiego zespołu, którego twórczość zahacza o nu-metal, rock i gothic rock. Lektura artykułu szybko jednak sprowadziła mnie na ziemię. "Lost Whispers" jest bowiem niczym innym, jak tylko składanką. A może aż składanką, bo zamiast hitów otrzymaliśmy kompilację utworów, o których istnieniu tacy niedzielni fani Evanescence jak ja mogli zapomnieć. Amerykańska formacja lubi sobie pogrywać ze słuchaczami. Rozchodzą się i schodzą. Koncertują i milkną. Ostatnio jednak w ekipie jest gorąco. Zespół nie tylko dużo występuje (w czerwcu pierwszy raz pojawi się w Polsce), ale i pracuje nad nową, pierwszą od 2011 roku płytą. Na razie wzmożonej aktywności Evanescence towarzyszy winylowy box, w którego skład weszła między innymi opisywana składanka. Po raz pierwszy od paru lat mam okazję wypowiedzieć się na temat kompozycji grupy i sprawdzić, czy zespół robi na mnie takie samo wrażenie, jak kiedyś.

Sólstafir - Berdreyminn

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

Sólstafir - Berdreyminn

Po pierwszym kontakcie z "Berdreyminn" jedyne, co mogłem powiedzieć dobrego o tym albumie to to, że ma piękną, niesamowicie klimatyczną okładkę, a druga połowa "Bláfjall" jest świetna. Tyle. Zdziwieni? Ja też, bo "Berdreyminn" nie miał dobrego startu. Można nawet powiedzieć, początek był zły i cholernie rozczarowujący. Po co najmniej trzech genialnych poprzednikach, fani zespołu mogli oczekiwać podtrzymania dobrej passy i kolejnego wybitnego albumu. Kubeł zimnej wody otrzymaliśmy już na starcie w postaci pierwszej zapowiedzi - "Ísafold", która w żaden sposób nie łapała nawet kontaktu z poziomem utworów zaprezentowanych chociażby na "Ótta". Kawałkowi zarzucano zbytnią "radiowość", prostactwo i brak polotu. Prawda jest taka, że coś w tym jest i po pierwszym przesłuchaniu wcale nie miałem ochoty na kolejne.

Ostatnie komentarze

  • pitcz777

    Słaba jest ta płyta, max 5/10.
    0
Zobacz inne komentarze

Roger Waters - Is This the Life We Really Want?

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

Roger Waters - Is This the Life We Really Want?

Trzeba mieć sporo tupetu - a tego, jak wiadomo, Rogerowi Watersowi nigdy nie brakowało - by po dwudziestu pięciu latach milczenia wrócić z takim albumem, jak "Is This the Life We Really Want?". Nie było to rzecz jasna całkowite milczenie, gdyż w międzyczasie Waters podjął się napisania własnej opery, "Ça Ira" (przedsięwzięcie to skończyło się, oczywiście, totalną katastrofą), a także zagrał niezliczoną ilość tras koncertowych, na których odgrywał głównie utwory z repertuaru Pink Floyd. W tym roku mija natomiast dokładnie ćwierć wieku, odkąd ukazał się jego poprzedni album z całkowicie premierowym, rockowym materiałem - "Amused to Death". Jego następca zapowiadany był tak długo, że już dawno można było zwątpić, że kiedykolwiek zostanie wydany. Rzeczywiste nagrania ciągnęły się od 2010 roku. Efekt tej siedmioletniej sesji jest jednak zaskakująco, jak na tak długi czas nagrywania, wyprany z pomysłów.

The Cranberries - Something Else

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

The Cranberries - Something Else

Można powiedzieć, że w zeszłym roku obchodziłem dwudziestolecie swojej przygody z The Cranberries. Wcześniej oczywiście słyszałem "Zombie", "Dreams" i jeszcze kilka utworów, ale świadomie sięgnąłem dopiero po album z 1996 roku. Znajomość z zespołem miała swoje lepsze i gorsze momenty, ale jednak przetrwała wszystkie te lata. Informacje o każdej nowej płycie wywoływały uśmiech na twarzy, a wcześniejsze albumy stosunkowo często gościły w odtwarzaczu. Dlatego pierwsze wzmianki o "Something Else" wzbudziły we mnie bardzo pozytywne odczucia. Te bardzo szybko minęły w momencie ogłoszenia tracklisty. Przeglądając spis utworów, łatwo zauważyć, że 10 z 13 tytułów brzmi jakoś znajomo. Chwilę później opublikowana została informacja o tym, że nowy album nie jest tak w zasadzie nowy, ale w większości składa się z klasyków przerobionych na wersje akustyczne i wzbogaconych o orkiestrę. Nowy materiał zajmuje 15 z 54 minut. Super...

Ostatnie komentarze

  • Piotr

    A mnie się podoba:-)
    0
Zobacz inne komentarze

Mark Lanegan Band - Gargoyle

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

Mark Lanegan Band - Gargoyle

Mark Lanegan jest artystą bardzo płodnym. Systematycznie raczy swoich fanów nowymi albumami studyjnymi. W międzyczasie wypuszcza różnego rodzaju składanki z demami, udziela się w innych projektach i gościnnych występach. Jak do tej pory ilość zawsze szła w parze z jakością. A jak jest tym razem? Przyznaję bez bicia, że w przypadku Lanegana nie próbuję zachowywać nawet resztek obiektywizmu. Uwielbiam jego głos i praktycznie wszystko co nagrał wciągam niczym bocian żabę. Dlatego z wielką radością przyjąłem informację o zbliżającej się premierze "Gargoyle". Niesamowity apetyt skutecznie podsyciły dwie zapowiedzi w postaci "Nocturne" oraz "Beehive".

Royal Thunder - WICK

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

Royal Thunder - WICK

Dwa lata temu nieziemsko jarałem się drugim albumem Royal Thunder - "Crooked Doors". Trochę później przyszedł czas na ich debiutancki "CVI", który okazał się jeszcze lepszy. Wszystko grało tu idealnie, muzyka trafiała do słuchacza. Nagrany materiał, mimo pewnego ciężaru, był łatwo przyswajalny, a nawet przebojowy dzięki czemu potencjalne grono odbiorców obu albumów było szerokie. Do tego dochodziła charyzmatyczna Mlny Parsonz o bardzo ciekawym i charakterystycznym głosie. Wszystko to sprawiało, że oba albumy cieszyły się stosunkowo dużą popularnością i znalazły się w różnego rodzaju rocznych podsumowaniach - płyty otrzymywały wyróżnienia, a o zespole pisano, że ma ogromny potencjał. Apetyt na nowy materiał był więc duży. W dniu ogłoszenia informacji o premierze, "WICK" z miejsca stał się jednym z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie albumów tego roku. Entuzjazm w dość brutalny sposób ostudził singiel "April Showers". Był to zimny, kwietniowy prysznic, bo utwór jest do bólu przeciętny, nijaki, jałowy i wymuszony.

Deep Purple - inFinite

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

Deep Purple - inFinite

"inFinite" to dwudziesty - i być może ostatni - album tej zasłużonej, lecz od dawna nieekscytującej grupy. Przedpremierowe zapowiedzi nie nastrajały pozytywnie. Po przesłuchaniu longplaya mogę z całym przekonaniem stwierdzić, że oba single dały dobry pogląd na to, czego spodziewać się po całości. "Time for Bedlam" - pierwszy ujawniony utwór, a zarazem otwieracz albumu - to taki typowy hardrockowy kawałek w szybkim tempie, lecz wygładzony brzmieniowo i pozbawiony dobrej melodii. Zaskoczeniem była elektroniczna klamra utworu, z przetworzonym głosem Iana Gillana, brzmiąca kuriozalnie i zbyt pretensjonalnie. Jak się okazuje, to nie jedyny utwór, w którym zespół próbuje ukryć braki kompozytorskie udziwnioną, taką niby-nowoczesną aranżacją. W "On Top of the World" pojawia się niemal identyczny fragment z deklamacją Gillana i elektronicznym podkładem, ale umieszczony w środku kompozycji. Z kolei "Get Me Outta Here" w całości opiera się na elektroniczne zniekształconym brzmieniu sekcji rytmicznej, które kompletnie nie pasuje do reszty utworu. Aranżacje są sporym problemem tego albumu. Chociażby ten fortepian bezsensownie plumkający w "One Night in Vegas", tworząc rażący dysonans z dość zadziornym brzmieniem pozostałych instrumentów.

David Bowie - No Plan

  • Kategoria: Rock
  • Zuzanna Janicka

David Bowie - No Plan

Nie bez wahania piszę o EP-ce "No Plan" jako o prezencie, który David Bowie zrobił nam (sobie?) w dniu, w którym świętowałby siedemdziesiąte urodziny. Artysta nie miał okazji przekonać się, jak fani odbierają jego ostatni album "Blackstar". Zmarł dwa dni po jego premierze. Wcześniej jednak - na słowo musimy uwierzyć współpracownikom Bowiego - zdążył zabezpieczyć słuchaczy, snując plany co do swoich pośmiertnych wydawnictw. Powiedzieć więc można, że tytuł "No Plan" jest dość ironiczny. David na pewno był muzykiem ekspresyjnym, wyrazistym i idącym często pod prąd. Obok tego szło jednak jego muzyczne zorganizowanie i niepozostawianie niczego przypadkowi. Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, nawet śmierć go nie zmieniła.

Me And That Man - Songs of Love and Death

  • Kategoria: Rock
  • Karol Otkała

Me And That Man - Songs of Love and Death

"Holy shit, this guy looks like Behemoth's frontman!" - taki komentarz można przeczytać pod jednym z teledysków Me And That Man umieszczonych na YouTube. I pewnie takie właśnie skojarzenie pojawiało się w głowach większości ludzi, którzy widzieli ten klip, a nie śledzili informacji o nadchodzącym projekcie. Dla mnie to ciekawostka, bo bardzo lubię różnego rodzaju duety. Uwielbiam płytę Marka Knopflera z Emmylou Harris. Intryguje mnie combo słodkiej Isobel Campbell ze "zdeprawowanym" Markiem Laneganem. Ale zestawienia Nergala z Johnem Porterem jeszcze jakiś czas temu nigdy bym się nie spodziewał. Pierwszy kojarzony z muzyką ekstremalną, darciem symboli religijnych i Dodą, drugi chyba głównie ze związku z Anitą Lipnicką. Razem na papierze tworzą zestawienie niczym mix portera z sosem jalapeno. A jak to wygląda w praktyce? Przede wszystkim zdecydowanie mniej kontrastowo. Już kilka lat temu w jednym z wywiadów z Nergalem można było przeczytać między słowami, że artysta chciałby nagrać materiał w innych klimatach. No to nagrał!

Ostatnie komentarze

  • lemmyskrzat

    Taka drobna dygresja - John Porter być może gawiedzi znany jest ze związku z Anitą Lipnicką, nagraniem z nią kilku płyt i zrobieniu okładek do Vivy, ale dla fanów muzyki znany przede wszystkim z kapitalnego krążka "Helicopters" z 1980 roku. Nie umniejszając, John stworzył trochę dobrej muzyki, a pol...
    0
Zobacz inne komentarze

Depeche Mode - Spirit

  • Kategoria: Rock
  • Paweł Pałasz

Depeche Mode - Spirit

Czternasty album studyjny Depeche Mode to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku. Oczywiście wynika to głównie z sentymentu fanów i wielkiej promocji ze strony wytwórni. Nie ma co ukrywać, że zespół od dawna niczym już nie zaskakuje, a i poziom ostatnich albumów nie jest szczególnie wysoki. Jedno trzeba jednak przyznać - do tej pory nawet gdy muzycy nagrali słaby materiał, to dało się wykroić z niego kilka przebojowych singli. Takie utwory, jak "Precious", "Wrong" czy "Heaven", śmiało można już nazwać depeszową klasyką. Tym bardziej zaskoczyła mnie zapowiedź nowego albumu, w postaci utworu "Where's the Revolution". Teoretycznie wszystko jest tu na swoim miejscu - nowoczesna elektronika, wtopione w nią charakterystyczne zagrywki gitarowe Martina Gore'a, oraz wciąż świetny głos Dave'a Gahana - ale zdecydowanie nie można nazwać tego utworu przebojowym, brakuje mu wyrazistej melodii. A dobra melodia powinna być przecież podstawą u takiego zespołu, jak Depeche Mode. Jeśli grupa popowa promuje nowy album tak niechwytliwym singlem, to z dużym prawdopodobieństwem świadczy to o kryzysie twórczym...

Ostatnie komentarze

  • John 1.5 V

    Czuję się zachęcony przez zniechęcenie, a nie... Czekaj, odwrotnie... Nie wiem. Zgadzam się, że ostatnimi czasy Depeche Mode troszkę zjeżdża i takie "Sounds of the Universe" w ogóle nie odcisnęło swojego śladu w mojej głowie. Do "Delta Machine" też się na początku przyczepiałem, ale po kilku razach...
    0
Zobacz inne komentarze

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum True Wireless 5

Sennheiser Momentum True Wireless 5

Jest coś przewrotnego w tym, że urządzeniami funkcjonującymi najkrócej na rynku audio są dziś te, które pod względem technologicznym wydają się najbardziej zaawansowane. Dobry wzmacniacz może pracować przez trzydzieści lat,...

Hegel D50

Hegel D50

Choć przetworniki cyfrowo-analogowe istniały znacznie wcześniej, na przykład jako elementy odtwarzaczy płyt kompaktowych, ich kariera rozkręciła się na dobre w erze plików. Dla wielu melomanów DAC był jednym z najbardziej...

iFi Audio iDSD GR 2

iFi Audio iDSD GR 2

Kilkanaście lat temu temat przesyłania i poprawiania dźwięku z komputera wydawał się znacznie prostszy niż dzisiaj. Większość laptopów miała przeciętne wyjścia słuchawkowe, telefony wyposażano jeszcze w gniazda 3,5 mm, a...

Bannery boczne

Komentarze

DJ
Proponuję opracować również wersję dla DJ-ów, taką z większą powierzchnią drgającą, aby można było ręcznie przesuwać ją pod igłą...
Michał
Bardzo dobra wiadomość.
dorosły
Z góry przepraszam, ale okładki tych płyt są czasem po prostu infantylne.
Jarosław
Sukskrypcja 35,28 zł miesięcznie.
Piotr
Założyłem sobie konto i rozpocząłem import albumów tracków ze Spotify i Tidala, głównie jazz i klasyka. Około 20% się nie pokryło, aczkolwiek zapewne również z ...

Płyty

Chat Pile - Who Loves The Sun

Chat Pile - Who Loves The Sun

Dwa lata temu ekipa Chat Pile była bardzo wkurzona. Swoją złość, frustrację i poczucie, że świat już dawno skręcił w...

Tech Corner

Magiczny świat potencjometrów, czyli wszystko o regulacji głośności w sprzęcie audio

Magiczny świat potencjometrów, czyli wszystko o regulacji głośności w sprzęcie…

Regulacja głośności jest jedną z najważniejszych funkcji każdego systemu audio. Prawidłowe działanie tego elementu naszego sprzętu ma ogromny wpływ na przyjemność płynącą z jego użytkowania. Kiedy potencjometr zaczyna tracić swoją funkcjonalność, nawet w niewielkim stopniu, jest to niezwykle kłopotliwe, a może też być niebezpieczne dla innych elementów zestawu, takich jak...

Nowości ze świata

  • For years, we've been told that the future of home audio belongs to wireless speakers, streaming services, and devices controlled entirely through smartphone apps. And yet, somehow, the traditional micro hi-fi system refuses to disappear. It's not particularly difficult to...

  • Power supplies are rarely the most exciting part of a hi-fi system. Nobody invites friends over to admire a particularly impressive wall adapter, and even the most enthusiastic audiophiles probably spend more time discussing DAC chips, amplifier topologies, and speaker...

  • In the hi-fi industry, a new generation of amplifiers is generally expected to deliver more of everything. More power, more features, better specifications, and, inevitably, a higher price. Manufacturers love being able to announce that their latest model produces another...

Prezentacje

Elektryczna podróż młodego geniusza - JBL

Elektryczna podróż młodego geniusza - JBL

Nie istnieje pewnie na świecie miłośnik dobrego dźwięku, którego nie interesowałaby geneza znanych marek zajmujących się produkcją sprzętu hi-fi. Niewątpliwie jedną z nich jest JBL - legendarna, amerykańska firma, której korzenie sięgają lat dwudziestych ubiegłego stulecia. Marka, którą powinien kojarzyć każdy, kto choć raz z ciekawości przyglądał się głośnikom na...

Cytaty

LudwigVanBeethoven.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.