Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Alex Munro - Q Acoustics

  • Kategoria: Wywiady
  • Tomasz Karasiński

Alex Munro - Q Acoustics

[English version] Q Acoustics to jedna z marek, które moim zdaniem wciąż są trochę niedoceniane. Założona w 2006 roku firma zaczynała od audiofilskich, ale przystępnych cenowo głośników, które zarówno w swojej ojczyźnie, jak i na całym świecie otrzymały wiele nagród i wyróżnień. Brytyjczycy mocno flirtują z zestawami skierowanymi do szerszego grona użytkowników. W ich katalogu można znaleźć nie tylko kolumny podłogowe i podstawkowe, ale także całe serie modeli stworzonych z myślą o fanach kina domowego, soundbary i głośniki instalacyjne. Spore zamieszanie na rynku zrobili prezentując system Q-AV z rozwiązaniem o nazwie BMR (Balanced Mode Radiator). Jak sami twierdzą, dzięki tej technologii po raz pierwszy cała rodzina, niezależnie od miejsca usadowienia w pomieszczeniu, mogła słuchać doskonałego dźwięku kina domowego. Nowe rozwiązanie spodobało się tak bardzo, że tygodnik The Sunday Times przewidywał, iż "pewnego dnia wszystkie systemy głośników będą produkowane w ten sposób". Kiedy wydawało się, że firma nie będzie już zainteresowana produkcją kolumn dla wymagających audiofilów, jej inżynierowie przypomnieli o sobie w spektakularny sposób, prezentując flagowe podłogówki o nazwie Concept 500. Jedną z pierwszych osób, które po nie sięgnęły, był Ken Ishiwata i od tego momentu sprawy zaczęły nabierać tempa. Wyjątkowymi zestawami zainteresowało się więcej osób, a sam Japończyk zaczął używać brytyjskich głośników podczas wszystkich swoich prezentacji. Aby dowiedzieć się w jaki sposób narodziła się ta idea i jak tej wciąż jeszcze młodej firmie udało się w tak krótkim czasie przeskoczyć z budżetówki do hi-endu, postanowiłem porozmawiać z Alexem Munro, dyrektorem marki Armour Home.

Alex jest niezwykle sympatycznym i otwartym człowiekiem. Okazja do spotkania z nim nadarzyła się pod koniec lutego, kiedy to w Warszawie odbywało się szkolenie dla dealerów Q Acoustics. Dzięki zaangażowaniu i przytomności polskiego dystrybutora tej marki, nie musiałem testować cierpliwości naszego gościa w przerwie między kolejnymi wystąpieniami ani przepisywać tego, co pokazywał wszystkim zebranym na slajdach. Mogłem porozmawiać z nim na luzie, w cichej i przytulnej sali odsłuchowej salonu HiFi System zlokalizowanego przy ulicy Ostródzkiej, nieopodal Kanału Żerańskiego. Alex miał pojawić się w Warszawie w ubiegłym roku podczas wystawy Audio Video Show, jednak z różnych względów nie mógł przyjechać do Polski w tym terminie. Co, prawdę mówiąc, tylko mnie ucieszyło, bo w takich warunkach mógłbym zamienić z nim co najwyżej kilka słów. Nie byłoby okazji, aby dowiedzieć się od niego czegoś więcej na temat marki Q Acoustics i jej najnowszych produktów, z których najbardziej interesowały mnie monitory Concept 300 - piękne, wyjątkowo eleganckie zestawy na jeszcze ciekawszych, mocno odjechanych podstawkach. Dla wielu polskich audiofilów Q Acoustics wciąż pozostaje marką nieco tajemniczą. Raczej nie kojarzymy jej z konkretnymi modelami, a już tym bardziej z ludźmi odpowiedzialnymi za ich projektowanie. Być może teraz trochę się to zmieni.

Dziękuję za znalezienie czasu na udzielenie wywiadu. Na początek chciałbym, aby powiedział nam pan coś o sobie.
Nazywam się Alex Munro i jestem dyrektorem marki Armour Home. Pod naszymi skrzydłami działa wiele firm nakierowanych na różne obszary rynku audio. Nasza największa marka to oczywiście Q Acoustics i głównie o niej zamierzam dziś mówić, ale posiadamy również markę QED, która produkuje okablowanie do systemów audio-video, Goldringa specjalizującego się w produkcji wkładek gramofonowych oraz markę Audica, która z kolei koncentruje się na sprzęcie profesjonalnym - systemach używanych w centrach handlowych, restauracjach, hotelach itp. Posiadamy też markę Systemline, w ofercie której można znaleźć kompletne rozwiązania dla systemów multiroom i instalacji komercyjnych. Q Acoustics ma już 13 lat i praktycznie ten sam zespół był z nami od samego początku. Zawsze byliśmy młodą marką, ale teraz wkraczamy już w wiek nastoletni. Nie wiem wprawdzie czy nasze zachowanie się z tego powodu pogorszy, ale cóż - poczekamy, zobaczymy. Naszą przygodę zaczynaliśmy od serii produktów o nazwie 1000, natomiast obecnie w katalogu Q Acoustics można znaleźć wiele różnych serii obejmujących zarówno sprzęt hi-fi, jak i kino domowe, produkty do poprawy dźwięku z telewizora, takie jak soundbary, a także niestandardowe produkty instalacyjne.

Alex Munro - Q Acoustics

Zgaduję, że Q Acoustics nie jest pierwszą firmą z branży audio, w której znalazł pan swoje miejsce. Jakie były pańskie pierwsze kroki w tym biznesie?
Mam wykształcenie techniczne, jednak nie studiowałem budowy zestawów głośnikowych ani akustyki, ale inżynierię komunikacyjną. Na rok przed ukończeniem studiów napisałem do wszystkich firm głośnikowych w Wielkiej Brytanii i zapytałem czy któraś z nich chciałaby zatrudnić mnie na okres wakacyjny. Bardzo uprzejmie, odpowiedział KEF, więc poszedłem pracować dla tej firmy latem mojego trzeciego roku na uniwersytecie. Pod koniec wakacji, dyrektor techniczny KEF-a, Laurie Fincham (Raymond Cooke, założyciel, nadal prowadził firmę w tym czasie), powiedział, że chcieliby zatrudnić mnie kiedy się obronię. Tak właśnie się stało. Spędziłem 7 lat w KEF-ie, następnie 10 lat pracowałem dla Tannoya, a w międzyczasie pracowałem jeszcze w firmach zajmujących się sprzętem profesjonalnym - 5 lat w rozrywce oraz 4 lata w systemach nagłośnieniowych i alarmach. W swojej karierze miałem więc dość szeroki wachlarz doświadczeń dźwiękowych. Około 13-14 lat temu, wraz z projektantem, który pracuje teraz dla Q Acoustics, założyliśmy nową firmę o nazwie Audica. Później, razem z nią, przeszliśmy do Armour Home. Obecnie Audica jest marką dostarczającą sprzęt dla profesjonalistów i instalatorów, a Q Acoustics koncentruje się na domowych systemach audio.

Niektórzy mówią, że projektowanie domowego sprzętu audio jest jeszcze trudniejsze niż praca ze sprzętem profesjonalnym i instalacyjnym. Czy to prawda?
Cóż, z pewnością są to dwie różne rzeczy. Dlatego tym, co wyróżnia nas w Q Acoustics, jest przywiązywanie dużej wagi zarówno do aspektów wizualnych, mechanicznych i technicznych, jak i kwestii akustycznych. Chcemy, aby te dwie płaszczyzny wzajemnie się uzupełniały. Nie można porzucać jednych zagadnień na rzecz drugich. Musi tu zaistnieć symbioza, a my staramy się zorganizować wszystko tak, aby żadna ze stron nie musiała iść na kompromis. Dzięki temu, projektując nowe kolumny, nasi inżynierowie mogą uzyskać dokładnie to, czego szukali. Zresztą, jeśli spojrzymy na historię naszych produktów od samego początku, można dostrzec w nich genetyczne podobieństwo, ponieważ pracował nad nimi ten sam zespół projektantów. Korzystaliśmy także z pomocy różnych specjalistów od elektroniki i akustyki, jednak jeśli już się na to decydowaliśmy, stawialiśmy na długoterminową współpracę, dzięki czemu udało nam się zachować pewną homogeniczność w naszych produktach. Uważamy, że na dłuższą metę jest to bardzo ważne.

Alex Munro - Q Acoustics

Kiedy myślę o marce Q Acoustics, jako pierwszy pojawia się w mojej głowie flagowy model Concept 500, ale jesteście znani przede wszystkim z produkcji tańszych zestawów głośnikowych. Czy Concept 500 to tylko "wisienka na torcie", czy może od samego początku chcieliście wspinać się coraz wyżej i wyżej?
Myślę, że to przychodzi w sposób naturalny. Niezależnie od tego, co robisz, chcesz po prostu robić to coraz lepiej. Aby opowiedzieć całą historię, musimy cofnąć się o sześć lat, kiedy stworzyliśmy produkt o nazwie Concept 20. Jego pierwowzoru należy szukać w jednym z wyższych modeli z serii 2000 - monitora oznaczonego symbolem 2020. Pewnego dnia przyszliśmy do naszych projektantów i powiedzieliśmy, że chcielibyśmy stworzyć specjalną wersję tego głośnika. Był to dla nas bardzo udany produkt, dlatego chcieliśmy uczcić jego sukces wypuszczając na rynek jego ulepszoną, limitowaną edycję. Rozmawialiśmy o tym dłuższy czas. Kiedy nas projektanci przemyśleli sprawę, powiedzieli z rozbrajającą szczerością, że w temacie samych przetworników nie mogą już zrobić zbyt wiele. Były już bardzo dobre i zoptymalizowane pod kątem tego rodzaju obudów. Być może 2020 cieszyły się takim powodzeniem właśnie dlatego, że zainstalowane w nich przetworniki działały tak dobrze. Co zatem można było poprawić? To proste - obudowy. Jest to jeden z największych problemów w projektowaniu zestawów głośnikowych. W tej dziedzinie było jeszcze wiele do zrobienia. O wiele więcej, niż można było poprawić w konstrukcji samych driverów. Naszym celem było stworzenie obudowy tak cichej, jak to tylko możliwe, dlatego stworzyliśmy bardzo interesującą technikę, którą nazywamy Gelcore. Jest to konstrukcja kanapkowa złożona z dwóch warstw MDF-u (zewnętrznej i wewnętrznej), które oddzielone są od siebie cienką warstwą kleju, która nigdy nie twardnieje i nie wysycha. Przypomina gęsty żel. Dzięki temu udało nam się skonstruować obudowy, które faktycznie pochłaniają szkodliwe wibracje. Są niemal zupełnie bezgłośne.

Jaki był następny krok?
Cóż, sukces tego modelu zabrał nas w podróż, która trwa już sześć lat. Kiedy stworzyliśmy Gelcore, staraliśmy się poprawić w ten sposób dosłownie każdy nowy produkt. Powodem całego zamieszania jest coś, o czym rozmawia się bardzo często w odniesieniu do elektroniki, ale nigdy w stosunku do głośników. Tym czymś jest stosunek sygnału do szumu. Jesteśmy przyzwyczajeni do mówienia o tym w kontekście wzmacniaczy i źródeł. Obecnie nie jest niczym niezwykłym, jeśli stosunek sygnału do szumu przekracza 80 lub 90 dB. Czasami widzimy ponad 100 dB. Ale, jak na ironię, ludzie łączą wzmacniacze z fantastycznym stosunkiem sygnału do szumu z głośnikami, które mają bardzo kiepski stosunek sygnału do szumu. Dlatego tak niewielu ludzi chce o tym dyskutować. Gelcore był pierwszym krokiem w kierunku realnej poprawy tej sytuacji. Ponieważ Concept 20 był głośnikiem podstawkowym, chcieliśmy zaprojektować dla niego dedykowane standy. Tutaj jednak pojawia się kolejny problem. W jaki sposób zatrzymać energię przekazywaną przez głośnik na podstawkę, aby ona sama nie wibrowała i nie emitowała dźwięku dalej, do naszego pokoju? Aby temu zapobiec, zastosowaliśmy platformę Gelcore w roli interfejsu między głośnikiem a podstawką. Dedykowane stojaki były też wyjątkowo masywne. Ważyły blisko dwa razy więcej niż same monitory. Połączenie tych dwóch elementów pomogło nam zredukować wibracje, a więc emisję dźwięku ze standów, aby także ten element był bardzo cichy i nie wpływał na to, co dochodzi do nas z głośników.

Alex Munro - Q Acoustics

Niektórzy producenci głośników przerzucają ten temat na klientów lub producentów audiofilskich mebli i akcesoriów. Inni oferują własne podstawki, które jednak większość osób wybiera ze względów czysto estetycznych. Wy natomiast postanowiliście potraktować stojak jako integralną część monitora. Czy to ma sens?
W dużym skrócie - tak. Intuicyjnie jest to bardzo proste, ponieważ gdy spojrzysz na głośnik wysokotonowy lub nawet jeden z wooferów i porównasz jego średnicę z innymi powierzchniami, które są zdolne do promieniowania, ich wymiary są zupełnie inne. Przykładowo, w kolumnach podłogowych boczna ścianka obudowy może poruszać się tylko nieznacznie, a i tak wygeneruje w ten sposób sporo dźwięku, który zniekształca to, co powinniśmy słyszeć. Właśnie przez swą ogromną powierzchnię. A przecież zależy nam na tym, aby to przetworniki wykonywały całą robotę. Niekontrolowane drgania całego pudła zamazują prawidłowy obraz dźwięku. Naszym celem jest zamiana energii elektrycznej z terminali na fale akustyczne, a więc dokładnie to, czego chcieli artyści i realizatorzy nagrania. Nie chcemy niczego dodawać, ani też niczego zabierać. Zniekształcenia, jakie może wprowadzić sama obudowa, są bardzo ważnym elementem tego problemu, a zarazem kwestią, której generalnie nie poświęca się zbt wiele uwagi. Bogatsi o doświadczenia zdobyte przy projektowaniu monitorów Concept 20, stworzyliśmy model podłogowy, w którym Gelcore osiągnął jeszcze większy stopień zaawansowania, właśnie ze względu na powierzchnie, które mogły zamienić się w elementy drgające. Później zaprojektowaliśmy w ten sposób głośnik centralny, który moim zdaniem jest zdecydowanie najważniejszym elementem systemu kina domowego. Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do słuchania ludzkiego głosu. Większość dialogów, wraz z innymi ważnymi składowymi, dochodzi do nas właśnie z kanału centralnego, więc niski poziom zniekształceń jest tutaj kwestią absolutnie kluczową. Wszystko to w końcu doprowadziło nas do bardzo ważnej decyzji. Postanowiliśmy wykonać duży krok naprzód i wejść w wyższą kategorię cenową. Weszliśmy w obszar, którego nie eksplorowaliśmy nigdy wcześniej. Było to dokładnie dwa lata temu, kiedy uruchomiliśmy produkcję flagowego modelu Concept 500. Dysponując większym budżetem, mogliśmy wprowadzić do tego zestawu jeszcze więcej technologii, aby doprowadzić nasze rozwiązania do perfekcji i uczynić obudowy tak cichymi, jak to tylko możliwe.

Czy zaprezentowany właśnie model Concept 300 to po prostu mniejsza wersja flagowego zestawu Concept 500, bez jednego głośnika basowego i w znacznie mniejszej obudowie?
Można powiedzieć, że z punktu widzenia klienta jest to mniejsza, bliźniacza konstrukcja, choć pod powierzchnią mamy tu do czynienia z zupełnie innymi rozwiązaniami. Ze wszystkich rzeczy, których nauczyliśmy się przez lata, jedną z korzyści posiadania bardzo stabilnego zespołu jest to, że możemy uczyć się na poprzednich produktach, a nowe pomysły wykorzystywać przy opracowywaniu kolejnych zestawów. Nie można przecież ciągle używać tej samej idei w taki sam sposób. Kiedy testowaliśmy pierwsze prototypy podłogówek Concept 500, okazało się, że pojedynczy Gelcore nie będzie wystarczającym rozwiązaniem dla obudowy tej wielkości. Zastosowaliśmy więc podwójne obudowy Dual Gelcore, w których mamy aż trzy warstwy MDF-u, wszystkie o nieco inne grubości, a pomiędzy nimi - dwie warstwy kleju, który nigdy nie twardnieje. Później bardzo dokładnie przyjrzeliśmy się wewnętrznemu usztywnieniu. Przez wiele lat inżynierowie projektujący głośniki intuicyjnie umieszczali belki usztywniające tam, gdzie wydawało się to uzasadnione. Bardzo często w ogóle nie mierząc skuteczności tego rozwiązania, a jedynie zakładając, że jeśli umieścimy dodatkowe poprzeczki w pobliżu głośników, będących źródłem wibracji, otrzymamy lepsze wyniki. Ale to nie tak. W rzeczywistości źle umiejscowione usztywnienia mogą sprawić, że drgania staną się jeszcze gorsze, niż kiedy obudowa była pusta. Spędziliśmy mnóstwo czasu dokładnie analizując ten problem i znajdując w strukturze obudowy punkty, które trzeba połączyć, aby faktycznie energię wychodzącą na zewnątrz. Oblepiliśmy całą obudowę akcelerometrami, abyśmy mogli zobaczyć jakie efekty daje umieszczenie poprzeczki wzmacniającej w różnych miejscach. Można więc powiedzieć, że używamy techniki opartej na wiedzy i pomiarach, a nie czystej intuicji. Niestety, nie zawsze jest ona dobrym doradcą.

Jeśli dobrze rozumiem, rozwiązanie to nie jest efektem modelowania komputerowego, ale eksperymentowania z prawdziwą obudową?
W naszej pracy bardzo ważne jest mierzenie wyników. Możemy w ten sposób upewnić się, że idziemy w dobrym kierunku. Że faktycznie dokonujemy ulepszeń. Za każdym razem, gdy robimy coś takiego, musimy dążyć do uzyskania właściwego rezultatu, a na końcu całego procesu mieć stuprocentową pewność, że nam się udało.

Alex Munro - Q Acoustics

Czego jeszcze nauczyliście się projektując flagowe podłogówki Concept 500?
Och, całkiem sporo. Na przykład sposób, w jaki obudowa tego modelu jest wentylowana i dostrajana, jest naprawdę wyjątkowy. Trzeba pamiętać, że każda wysoka skrzynka zachowuje się jak duża piszczałka organowa. To podstawowa fizyka - tak działa każda długa rura z dziurą po jednej stronie. Aby zminimalizować związany z tym rezonans, nasi inżynierowie umieścili czujniki ciśnienia wewnątrz obudowy, przyjrzeli się punktom maksymalnego i minimalnego ciśnienia, a następnie połączyli je ze sobą. Wewnątrz kolumn Concept 500 znajdują się rezonatory Helmholtza, zaprojektowane i umiejscowione tak, aby wyeliminować podbarwienia wynikające z wydłużonego kształtu obudowy. Rezonatory wypełnione są materiałem tłumiącym, który przypomina trochę końskie włosie. Dzięki niemu mamy pewność, że sama rura pochłaniająca drgania, w żaden sposób nie rezonuje. Jak zawsze w przypadku nowych rozwiązań, kiedy znajdzie się coś, co działa, można następnie wykorzystać to ponownie. W naszym przypadku - w kolumnach z niższego przedziału cenowego. Kiedy ulepszaliśmy serię 3000, wprowadzając głośniki z rodziny 3000i, we wszystkich modelach oprócz subwoofera zastosowaliśmy usztywnienie obliczone i wykonane tak, jak w modelu Concept 500. W wolnostojącym modelu 3050i zastosowaliśmy też rezonator Helmholtza. Jeżeli tylko budżet na to pozwala, staramy się wykorzystać jak najwięcej tego typu technologii, a w serii 3000i udało nam się to zrobić wyjątkowo dobrze. Wiedza, którą zdobyliśmy wcześniej, pomogła tym zestawom wzbić się jeszcze wyżej.

No właśnie... Niektórzy twierdzą, że firmy, które po pewnym czasie wprowadzają nowe technologie także do tańszych produktów, robią to dopiero wtedy, kiedy sprzedadzą już odpowiednio dużo hi-endowych kolumn. Innymi słowy, kiedy upewnią się, że klienci już zapłacili im za cały proces projektowania i wdrożenia takiego wynalazku. Czy rzeczywiście tak to wygląda?
Z ekonomicznego punktu widzenia pewnie miałoby to sens, jednak my podchodzimy do tego inaczej. Opracowując produkty hi-endowe, musimy upewnić się czy faktycznie jesteśmy w stanie zrobić to, co wymyśliliśmy. A ponieważ są to urządzenia produkowane w mniejszych ilościach, w pewnym sensie łatwiej jest nam to zrobić. Mamy tu więcej swobody, jest przestrzeń na prawdziwe innowacje. A jeśli stwierdzimy, że się udało, że zaprojektowane w ten sposób zestawy zostały dobrze przyjęte na rynku, zaczynamy się zastanawiać czy zastosowane w nich rozwiązania można przenieść do tańszych modeli. Pamiętajmy, że między modelem Concept 500 a następnym w kolejności 3050i jest ogromna różnica w cenie. Flagowe podłogówki są 6-7 razy droższe niż siostrzana konstrukcja adresowana do szerszego grona odbiorców. To przepaść, ale uważamy, że warto było podjąć się tego wyzwania właśnie dlatego, że tańsze modele korzystają z technologii opracowanej dla topowego modelu. To oczywiście uproszczone wersje tych rozwiązań - takie, na które w danym budżecie możemy sobie pozwolić. Ale jeśli coś działa, to znaczy, że mieliśmy rację. Zauważmy, że coś takiego, jak odpowiednie umiejscowienie poprzeczek wzmacniających wewnątrz obudowy, nie kosztuje zupełnie nic. Po wykonaniu prac projektowych i pomiarów, nie trzeba już za nic płacić. Sam montaż tego elementu we właściwym punkcie poprawia jakość brzmienia całego zestawu głośnikowego. Gdyby belka została wstawiona byle jak, klienci zapłaciliby za kolumnę tyle samo.

Ale czy jest to coś, co powinniśmy podkreślać? Z punktu widzenia klienta, jeśli producent głośników stosuje poprzeczki wzmacniające, to chyba powinien wiedzieć gdzie je umieścić. Nie może opierać się na domysłach. Czy chce pan powiedzieć, że niewielu konstruktorów wie jak zrobić to prawidłowo?
Wiesz, w Wielkiej Brytanii mamy takie powiedzenie - not invented here (nie wymyślone tutaj). Oznacza to, że niektórzy nie lubią pożyczać rozwiązań od swoich konkurentów, bo sami do tego nie doszli. Jeżeli chcemy wymyślać wszystko samodzielnie, po pewnym czasie dochodzimy do pewnego zestawu przekonań, które ciągną proces projektowania w konkretnym kierunku. A trudno jest ów kierunek zmienić, jeśli nie chcemy, aby wyszło na to, że wcześniej się myliliśmy, a teraz kopiujemy pomysły swoich konkurentów.

Skoro mówimy o konkurencji, inżynierowie firmy Bowers & Wilkins stosują kratownice Matrix, które wzmacniają obudowy we wszystkich kierunkach. Elementy, z których składa się taki szkielet, muszą być perfekcyjnie wycięte. Jeżeli tylko wypełnimy puste miejsca klejem, usztywnienie nie zadziała. Czy zgodziłby się pan z tym?
Tak. Oczywiście, uważnie przyglądaliśmy się temu, co robi wielu ludzi w naszej branży. Jednym z zagrożeń związanych z tak skomplikowaną strukturą usztywniającą jest fakt, że zajmuje ona dużo miejsca wewnątrz obudowy. Czasami tak dużo, że ciężko jest zachować wystarczającą objętość dla prawidłowej pracy głośników niskotonowych. Naszym zdaniem stosowanie takiego systemu byłoby rozwiązaniem kompromisowym. Uzyskujemy sztywność, za którą jednak musimy zapłacić objętością.

Alex Munro - Q Acoustics

Wasze obudowy są najwyraźniej bardzo zaawansowane, ale co z przetwornikami? W końcu większość producentów kolumn głośnikowych koncentruje się właśnie na nich. Continuum, Flax, MSP, Radial... Znamy wszystkie te nazwy i materiały, ale jeśli chodzi o Q Acoustics, nic takiego nie przychodzi mi do głowy. A powinno?
Oczywiście, nie można zaprzeczyć, że przetworniki są bardzo ważne, ale gdy już je masz, należy je odpowiednio wykorzystać. Po pierwsze, w naszych kolumnach są one montowane w taki sposób, aby nie przenosiły wibracji na całą obudowę. Po drugie, głośniki wysokotonowe zaprojektowaliśmy tak, aby uzyskać wyjątkowo dobrą dyspersję i jak najlepsze pomiary poza główną osią. Dla mnie i moich kolegów jest to najważniejszy aspekt podczas projektowania tweetera, z dwóch powodów. Po pierwsze, podczas normalnego odsłuchu tylko część tego, co słyszysz, pochodzi bezpośrednio z przetworników. Większość fal odbija się od podłogi i sufitu, a przede wszystkim od bocznych ścian pomieszczenia, dlatego tak ważne jest to, co dzieje się poza osią. Jeśli dźwięk odbity bardzo różni się od tego dochodzącego do nas bezpośrednio - nie tylko w czasie, co jest oczywiste, ale też pod innymi względami - nie uzyskamy czystego dźwięku. Obie warstwy będą się na siebie nakładać, dając wrażenie rozmycia i zniekształcenia obrazu stereofonicznego. Jeżeli więc dźwięk na osi będzie bardzo podobny do tego poza nią, bardzo poprawią się nasze subiektywne wrażenia odsłuchowe. Drugim powodem jest powiększenie obszaru, w którym uzyskujemy optymalne warunki do słuchania. Uważamy, że nie można nastawiać się wyłącznie na jeden "złoty" punkt. W prawdziwym życiu możemy słuchać muzyki siedząc w innym miejscu, z rodziną lub znajomymi, dlatego dobre kolumny powinny grać możliwie "szeroko". Jeśli zaś chodzi o głośniki basowe, w modelu Concept 500 wydają się one dość małe w porównaniu z całą obudową, ale w rzeczywistości dają bardzo szerokie pasmo przenoszenia. Ta kolumna schodzi do 41 Hz. Wiesz dlaczego to ważne?

Ehm, tak?
Kiedy byłem młodym chłopakiem, grałem w zespole rockowym. Jak wiadomo, wysoki chłopiec zawsze musi grać na gitarze basowej, a niskie E na tym instrumencie odpowiada częstotliwości 41,2 Hz. Dlatego podobały mi się kolumny, które odtwarzałyby nawet najniższy dźwięk gitary basowej. W swoim życiu posiadałem wiele, wielu głośników i bardzo często starałem się odtworzyć to brzmienie, ale w rzeczywistości nie jest to takie łatwe. W poprzedniej firmie wyprodukowaliśmy głośnik, który zapuszczał się nawet poniżej 20 Hz. Sprzedawaliśmy go komercyjnie. To było bardzo interesujące, ale potem pojawiły się inne problemy, ponieważ głośnik powodował duże rezonanse i buczenie w normalnych pomieszczeniach, w związku z czym wycofaliśmy się z tego pomysłu. Nie chodzi o to, co można osiągnąć za pomocą sprzętu, ale o wydajność, jaką można uzyskać w normalnych pokojach mieszkalnych. Jeśli masz duży pokój odsłuchowy, będzie to całkiem w porządku, ale w tych mniejszych usłyszysz wszystkie rezonanse, których nie dostaniesz z "normalnymi" głośnikami. Aby uzyskać tak szerokie pasmo ze stosunkowo niewielkiej membrany, głośnik musi mieć duży skok. Niezwykle ważne jest przy tym upewnienie się, że ruch membrany będzie liniowy. Chcemy również mieć bardzo płaską charakterystykę częstotliwościową w użytecznym obszarze audio. Dlatego kiedy projektujemy głośnik, nawet zanim zastosujemy jakąkolwiek zwrotnicę, chcemy mieć pewność, że dysponujemy przetwornikami, które pozwolą nam uzyskać idealnie płaską charakterystykę częstotliwościową. Nasza praca jest wtedy o wiele łatwiejsza, nie mówiąc już o efektach. Dodatkowo, w modelu Concept 500 wprowadziliśmy proste rozwiązanie, które umożliwia użytkownikom dostosowanie dźwięku do własnych preferencji i akustyki pomieszczenia. Za pomocą specjalnej zworki, ilość wysokich częstotliwości możemy zwiększyć lub zmniejszyć dokładnie o pół decybela. To niewiele, ale w zupełności wystarczy aby zrekompensować to, co zabiorą nam na przykład grube dywany lub zasłony. W pomieszczeniu z dużą ilością drewnianych lub szklanych powierzchni, gdzie wysokie częstotliwości są wzmacniane, możemy natomiast delikatnie zmniejszyć ich ilość, uzyskując naturalne, równe brzmienie. Staramy się robić to we wszystkich naszych produktach. To samo tyczy się niskich tonów. Do podłogówek Concept 500 dołączamy aż cztery zatyczki, które można umieścić w tunelach rezonansowych. W idealnych warunkach nie trzeba będzie ich używać, ale pamiętajmy, że nie każdy ma symetryczne, zaadaptowane akustycznie pomieszczenie. Nie każdy może umieścić głośniki z dala od tylnej ściany. Jeśli nasi klienci muszą ustawić kolumny inaczej, niż jest to zalecane, zawsze mogą użyć zatyczek. Co ciekawe, w ten sposób można nie tylko zmniejszyć ilość niskich tonów, ale - w niektórych sytuacjach - uzyskać także głębszy bas. Zachęcamy ludzi do eksperymentowania i szukania równowagi, z którą poczują się komfortowo. W modelu Concept 500 używamy nawet dwóch stopni tłumienia. Użytkownik ma do dyspozycji gąbki w kształcie otwartego pierścienia oraz drugie, wewnętrzne zatyczki w kształcie pełnego walca, dzięki czemu uzyskujemy dwa różne poziomy tonowania basu.

Wielu producentów głośników robi to samo. W niektórych modelach mamy nawet dwie lub trzy końcówki portów, za pomocą których możemy zmodyfikować dźwięk. Innym rozwiązaniem jest kilka tuneli rezonansowych, które możemy blokować lub otwierać tak, aby dostroić obudowę do różnych częstotliwości.
Tak, i jest to bardzo sprytne. Ale niektórzy klienci lubią umieszczać głośniki na uchwytach ściennych lub stawiać je dosłownie na półce z książkami. Ilekroć demonstruję to komuś, zwykle mówię do nich, po czym odwracam się do ściany i podchodzę do niej, wciąż mówiąc. Jeśli słuchają, jak zmienia się mój głos, gdy zbliżam się do ściany, wszystko staje się jasne. W kącie wygląda to jeszcze bardziej dramatycznie. Całkowicie zmienia się barwa głosu, a przecież tak samo zachowują się głośniki. Każdy może to usłyszeć.

Alex Munro - Q Acoustics

"Q Acoustics to młoda marka, bez dziedzictwa, bez tradycji, bez starych czarno-białych fotografii. Wierzymy, że to sekret naszego sukcesu." - to stwierdzenie, które znalazłem na waszej stronie. Czy rzeczywiście w to wierzycie?
Tak, to prawda. Dzisiaj, kiedy nasza firma ma już kilkanaście lat, coraz trudniej jest bronić tego stwierdzenia, więc może powinniśmy spojrzeć na naszą stronę i delikatnie ją przeredagować. Trzeba jednak podkreślić, że nie brakuje nam doświadczenia. Wszyscy ludzie związani z Q Acoustics pracowali w branży audio już wcześniej. Ale kiedy masz markę, która ma 40, 50, 60 lat, możesz zapędzić się w kozi róg przez rzeczy, które robiłeś wcześniej. I chociaż niektóre z tych pomysłów mogą być błędne, ciężko jest od nich uciec, bo w przeszłości mówiłeś, że w nie wierzysz. Trudno odwrócić decyzje, które funkcjonowały przez tak długi czas i były podstawą wielu produktów danej firmy. Tym, co czyni naszą pracę łatwiejszą, jest fakt, że możemy uczyć się również na doświadczeniach i błędach innych ludzi. Naszym celem było i wciąż jest znajdowanie nowych obszarów rynku i wchodzenie w nie z doskonałymi produktami, zapewniającymi najlepszą wydajność w danej kategorii cenowej. A jeśli wchodzisz gdzieś jako ostatni, widzisz wszystkich, którzy weszli tam przed tobą. Tak samo my możemy przeanalizować wszystko, co inni ludzie zrobili przed nami i zapytać samych siebie co możemy zrobić, aby wyprzedzić innych. To łatwiejsze niż być pierwszym i obserwować każdego, kto przychodzi później.

Czy zatem jest możliwe, że po pewnym czasie, uhm, jak mogę to ująć... Uśpicie markę Q Acoustics, a później zaczniecie wszystko od nowa pod nową nazwą?
Haha! Nie, nie mamy takich planów, ponieważ marka rozwija się bardzo dynamicznie i nabiera dużego rozmachu. Wciąż jesteśmy jednak postrzegani jako ludzie ze świeżymi pomysłami i wydaje mi się, że jest to bardzo pozytywne. Niektóre marki nie potrafią funkcjonować w ten sam sposób albo nawet przetrwać, kiedy znika ich założyciel. Widziałem to niestety wiele razy, nie tylko z producentami głośników, ale także innymi firmami działającymi na rynku audio. Dzieje się to cały czas, ponieważ nie jest to typ biznesu, który może być prowadzony przez księgowych. Najlepiej gdy zarządzają nim entuzjaści i menedżerowie, którzy wiedzą, co robią. Większość bardzo dobrych menedżerów, których spotkałem w tej branży, była inżynierami. Ci ludzie naprawdę rozumieli każdy element tego, co próbowali osiągnąć. Robili to głównie po to, aby zbudować doskonałe kolumny, wzmacniacz, gramofon... Nie tylko po to, aby zarobić na życie, choć te dwie rzeczy też da się połączyć.

Innymi słowy, nie chcecie, aby firma rozwijała się wokół jednej osoby?
Och, nie. Jestem tu wyłącznie reprezentując markę i moich kolegów. Moją rolą jest przekazywanie informacji o tym, co robimy, osobom takim jak ty i naszym partnerom handlowym. Staram się także wynieść z tych rozmów coś nowego. Ciągle uczę się, gdy odwiedzam różne miejsca związane z naszą działalnością.

Alex Munro - Q Acoustics

Może to tylko moje wrażenie, ale wydaje mi się, że urządzenia zaprojektowane niemal wyłącznie przez jedną osobę - zazwyczaj założyciela marki - mają więcej osobowości. Są bardziej oryginalne, czasami łamią zasady, ale widać w nich pasję i duszę. Mają więcej charakteru niż produkty zaprojektowane przez kilka osób starających się dojść do porozumienia.
Nie należy mylić tych dwóch rzeczy. Nasze produkty nie są projektowane przez jakąś komisję. Stawiamy na równowagę między konstrukcją mechaniczną i akustyczną. Zazwyczaj mówimy o dwóch osobach, które ściśle ze sobą współpracują i prowadzą prace projektowe od początku do końca. Zadaniem szefostwa jest tylko nakreślenie celu, który chcemy osiągnąć. Wchodząc w nowy obszar, robimy burzę mózgów i w ten sposób podejmujemy jasną decyzję. Czy zaczniemy budować soundbary? Tak czy nie? Czy będziemy produkować głośniki aktywne? Tak czy nie? Czy zamierzamy wprowadzić hi-endowy głośnik pasywny? Tak czy nie? Są to cele, które obieramy jako firma. Później piłeczka leży już po stronie projektantów. To oni odpowiadają za ostateczny kształt każdego produktu.

Innym często powtarzanym słowem na waszej stronie internetowej jest "innowacja". Sęk w tym, że większość kolumn Q Acoustics wygląda z zewnątrz całkiem zwyczajnie. Skąd klienci mają wiedzieć czy rzeczywiście jest w nich coś innowacyjnego?
Jedną z pierwszych rzeczy, których nauczyłem się jako inżynier, zwłaszcza w branży audio, jest to, że sama technologia nie znaczy nic, jeśli nie daje nam żadnych wyraźnych korzyści. Dlatego zawsze musimy powiązać konkretny aspekt projektu z korzyścią, która z niego wynika. Te dwie rzeczy zawsze pracują razem. Po pierwsze, jeśli chcesz ustalić, czy produkt jest lepszy od innych produktów, musisz przeprowadzić bezpośrednie porównanie. Nie ma innego sposobu, aby ocenić sprawę prawidłowo. W końcu każdy klient musi podjąć decyzję po odsłuchu naszych kolumn. Tym, co bardzo nam pochlebia, jest liczba innych producentów, którzy używają naszych produktów podczas swoich pokazów i codziennej pracy. Jedną z pierwszych osób, które wybrały model Concept 500, jest oczywiście Ken Ishiwata, jednak od tego czasu wiele osób podążyło za nim. Wiemy, że Cambridge Audio używa tych kolumn w swojej sali demonstracyjnej w Londynie i zabiera je ze sobą na różne wystawy. Mamy też Cyrusa, który niedawno wrócił z dużej wystawy w Stanach Zjednoczonych. Napisali do nas, aby powiedzieć jak wspaniale poszło im z naszymi flagowymi kolumnami. Mamy więc fantastyczne wsparcie. Ci ludzie mogą wybrać cokolwiek i nie mają z nami żadnych relacji biznesowych, może poza zapytaniem nas, czy mogą korzystać z naszych głośników. Kiedy w ten czy inny sposób przekazują nam tak pozytywne opinie, jesteśmy bardzo szczęśliwi.

Alex Munro - Q Acoustics

To świetnie, ale na rynku funkcjonuje wiele różnych marek, które kuszą klientów własnymi technologiami. Wszystkie, bez wyjątku, są przełomowe i jedyne w swoim rodzaju. Coraz trudniej jest dostrzec różnicę między prawdziwymi innowacjami a chwytami marketingowymi. Czy jesteście w stanie przekonać audiofilów, że to, o czym mówimy, to coś więcej niż mądrze brzmiące nazwy?
Myślę, że same innowacje są mniej ważne, niż efekt końcowy. Jeśli ludzie chcą dołączać chwytliwe akronimy do tego, dlaczego uzyskują taki, a nie inny wynik, to wyłącznie ich sprawa. Najważniejsze jest to, aby użytkownik mógł czerpać z tego korzyści i cieszyć się nawet, gdy czyta pozytywne recenzje konkretnego modelu. W dzisiejszych czasach coraz większą rolę pełni marketing szeptany. Kiedy ludzie przeglądają stronę internetową i widzą, że ktoś kupił parę tych głośników i stwierdził, że grają bardzo dobrze z jego wzmacniaczem lub amplitunerem. Chcemy posiadać coś, co służy wielu różnym celom. Sprzęt, który nie jest tylko doskonałym elementem całego łańcucha, ale daje nam wiele korzyści takiej czy innej natury. Możemy mieć coś, co ucieszy nas także z perspektywy optycznej. Ozdobi nasze wnętrze i będzie wyglądać dobrze nawet za dziesięć lat. Głośniki nie starzeją się tak, jak modne ubrania. A naprawdę dobrze poznajemy je dopiero po dłuższym okresie użytkowania. Dlatego staramy się projektować kolumny, które przekroczą oczekiwania odbiorców. Nie tylko spełnią je, ale nawet pójdą odrobinę dalej. Dzięki nim każdego dnia będą mogli posłuchać kilku rzeczy i pomyśleć "wow, to brzmi świetnie". Dla mnie jest to naprawdę bardzo proste. Ponieważ w swoim domu miałem wiele eksperymentalnych systemów dźwiękowych, dobrze wiem, kiedy mam do czynienia z wyjątkowym produktem - kiedy chcę tylko słuchać coraz więcej muzyki. Jeśli chcę wybrać więcej płyt, które chciałbym usłyszeć, albo od razu sięgnąć po swoją ulubioną muzykę, wtedy wiem, że jestem zachwycony doświadczeniem, które otrzymuję z konkretnego sprzętu.

Alex Munro - Q Acoustics

Wróćmy do zaprezentowanego niedawno modelu Concept 300. Nie jest to typowy monitor, prawda?
Nie, to w zasadzie inna wersja naszego flagowego modelu podłogowego. Projektując głośnik w ten sposób, należy zastanowić się, które elementy większego projektu można przenieść w oryginalnej lub zmodyfikowanej formie, a które będą zupełnie nowe. Mieliśmy bardzo dobry głośnik wysokotonowy z szeroką dyspersją, więc przenieśliśmy go do zestawu podstawkowego. Zastosowaliśmy również wewnętrzne wzmocnienia zrealizowane zgodnie z koncepcją punkt-do-punktu, ale nie przenieśliśmy rezonatora Helmholtza, ponieważ w tym wypadku mówimy o znacznie mniejszej obudowie. Concept 300 mają też inny przetwornik basowy, który z zewnątrz wygląda bardzo podobnie, ale musieliśmy zmienić jego układ magnetyczny, aby uzyskać niższy bas z obudowy o mniejszej objętości. Nadal używamy tej samej techniki montażu przetworników, aby drgania nie przenosiły się dalej na obudowę. Z przodu nie widać śrub przytrzymujących kosze głośników, ponieważ w ogóle nie istnieją. Przetworniki są mocowane od tyłu, na specjalnym stelażu składającym się z dodatkowego pierścienia i naprężonej śruby, która nie ma prawa się poluzować. Zupełnie nowym rozwiązaniem w modelu Concept 300 są podstawki. Jak już wspominałem, jednym z największych problemów normalnych standów jest to, że mogą przenosić drgania i oddawać energię do pokoju odsłuchowego, zakłócając nasz odbiór dźwięku. Dlatego całkowicie zmieniliśmy relację między głośnikiem a podstawą w porównaniu z tym, co miało miejsce wcześniej. Po pierwsze, w dolnej części głośnika można zobaczyć płytę, którą pełni rolę podstawy izolacyjnej i jest integralnym elementem obudowy. Materiał, którego tutaj użyliśmy, ma rezonans znacznie poniżej pasma akustycznego, przy około 10 Hz. Nie zaobserwujemy więc poluzowanego basu, również dlatego, że masa samej obudowy jest dość wysoka. Płyta izolująca zapobiega wysyłaniu energii z głośnika w dół do stojaka, a także w odwrotnym kierunku. Jeśli mieszkasz przy ruchliwej drodze, w pobliżu stacji kolejowej lub metra, tak jak wielu ludzi w Londynie, system ten pozwoli zatrzymać wibracje docierające przez stojak do głośnika. Same podstawki są naprawdę wyjątkowe. Zastosowaliśmy tu rozwiązanie stosowane od wielu lat w architekturze, polegające na wzajemnej stabilizacji elementów rozciąganych i ściskanych. Standy składają się więc z trzech długich prętów i stalowej linki, która utrzymuje je na miejscu. Ma to kilka zalet. Po pierwsze, w całej konstrukcji nie ma momentu zginającego. Pręty są ściskane, a liny rozciągane, jednak żaden z elementów nie jest zginany. Po drugie, całość jest optycznie bardzo lekka, a powierzchnie, które mogłyby emitować dźwięk - bardzo małe. Nawet gdyby wibracje przenosiły się na podstawkę, niewiele energii wydostanie się na zewnątrz pod postacią dźwięku. Co więcej, mając kształt piramidy, taka konstrukcja jest z natury niezwykle stabilna. Tensegrity nie jest nowym pomysłem, ale nikt wcześniej nie stosował tej techniki w podstawkach pod zestawy głośnikowe, dlatego złożyliśmy wniosek patentowy na wykorzystanie tego rozwiązania w naszych standach.

Mówiąc o walce z rezonansami, ile dają tutaj same obudowy z systemem Gelcore, a ile podstawki Tensegrity?
Uważamy, że najlepszy rezultat pozwala uzyskać połączenie tych dwóch elementów. Dlatego sprzedajemy flagowe monitory w komplecie ze standami. Niektórzy pytają jak w takim wypadku mają wybrać między modelami Concept 500 a Concept 300, skoro w rzeczywistości oba modele należy traktować jak głośniki podłogowe. Odpowiedzią jest oczywiście wielkość pomieszczenia i jego akustyka. W większym pokoju lepiej sprawdzi się Concept 500, natomiast w mniejszych wnętrzach należałoby się zainteresować jego podstawkową odmianą.

Muszę powiedzieć, że najbardziej podoba mi się ich wykończenie. Zastosowanie forniru i lakieru na tej samej powierzchni jest bardzo nietypowe.
To prawda, dość trudno było wykonać te połączenia, ale przy odpowiednim poziomie precyzji jest to do zrobienia. Dodatkowo, w modelu Concept 300 wprowadziliśmy nowe wykończenie, zainspirowane samochodami marki Aston Martin. Mają piękne, szare wykończenie, a w naszych kolumnach uzupełniliśmy ten kolor drewnem w kolorze hebanu. Używamy ciemnego drewna o pięknym rysunku z bardzo wąskimi liniami. Ale także i inne rodzaje wykończenia są bardzo ładne i luksusowe.

Alex Munro - Q Acoustics

Czy w przyszłości zamierzacie wprowadzić więcej modeli hi-endowych, czy Concept 500 i Concept 300 to w tej chwili ostateczna forma tego, jak powinny wyglądać kolumny podłogowe i podstawkowe?
Myślę, że w najbliższej przyszłości nie będziemy wprowadzać kolejnych modeli z tej półki. Concept 500 to nasz flagowiec, a Concept 300 to jego monitorowa odmiana. Istnieje spora różnica w cenie między tymi dwoma modelami a ich odpowiednikami z serii 3000i, więc myślę, że najpierw postaramy się wypełnić tę lukę. Pracujemy też nad wieloma innymi modelami. Concept 500 jest wciąż stosunkowo nowym projektem, a Concept 300 nadaje mu nieco więcej dynamiki. W najbliższym czasie nie zamierzamy odciągnąć od niego uwagi, ale nigdy nie mów nigdy.

Jednym z najbardziej udanych modeli z serii 3000i jest model 3050i. Być może jest to głośnik, z którym większość ludzi kojarzy markę Q Acoustics. Co jest w nim takiego wyjątkowego?
Cóż, otrzymał wiele nagród i jest postrzegany jako głośnik podłogowy o bardzo dobrym stosunku jakości do ceny. Oprócz tego, zawarliśmy w nim trochę technologii z modelu Concept 500. Ma też cztery bardzo ładne wykończenia - Carbon Black, Graphite Grey, Arctic White i bardzo realistyczny winyl, który nazywamy English Walnut. Ale przede wszystkim chodzi o wydajność. Model ten ma 265-mm przetworniki i bardzo dobrej jakości głośnik wysokotonowy. Oczywiście nie taki sam, jak w naszym flagowcu, ale wciąż bardzo dobry, a to oznacza wysokiej klasy brzmienie. Konstrukcja tego modelu nawiązuje do naszej serii 1000. Ten układ po prostu działa bardzo dobrze, dlatego z czasem wprowadzaliśmy do niego małe ulepszenia. Było warto.

Alex Munro - Q Acoustics

Wiele firm wprowadza teraz coraz więcej głośników ściennych i instalacyjnych, a nawet tych przeznaczonych do pracy na zewnątrz. Czy to tylko chwilowy trend, czy coś znacznie silniejszego?
Myślę, że te rozwiązania stają się tak popularne, ponieważ ludzie nie mają już w domu dwóch głośników. Oprócz pomieszczenia, w którym słuchają dźwięku dwukanałowego, mają sale kinowe, nagłośnienie dla swoich domowych biur, systemy multiroom, a nawet zestawy do grania w gry komputerowe. Branża gamingowa jest teraz większa niż Hollywood. Stworzenie systemu audio, który można umieścić pod monitorem komputera i dać ludziom przyjemność grania w gry z tak dobrym dźwiękiem, jest po prostu bardzo atrakcyjną opcją. Głośniki instalacyjne i ścienne to bardzo ciekawy temat. W audiofilskim świecie obowiązuje konwencja, aby traktować głośnik zamontowany w ścianie jako kompromis, ale ja widzę to zupełnie inaczej. Wiele z tego, o czym dziś rozmawialiśmy, dotyczy problemów związanych z obudowami, ale też tym, że jako konstruktorzy nie wiemy gdzie klient zamierza postawić swoje kolumny. Z głośnikami umieszczonymi w ścianie nie mamy ani jednego, ani drugiego! Jeśli zaprojektujemy go z taką samą starannością, jak normalne kolumny podłogowe czy podstawkowe, możemy zrobić to dobrze i uzyskać naprawdę dobry dźwięk. I nie ma powodu, aby tego nie spróbować. W ten sposób możemy dać ludziom przyjemność słuchania dźwięku bardzo wysokiej jakości, ale bez zabierania miejsca w ich pokoju. Myślę, że stało się to jeszcze większym problemem, gdy ludzie przeszli z dwóch do pięciu, siedmiu, czy jedenastu kanałów, a teraz do systemów Dolby Atmos. Jeśli pomyślimy o tych wszystkich skrzynkach, połowa domu będzie pokryta głośnikami. Gdybym robił instalację w swoim domu, po prostu dobudowałbym drugą ściankę do istniejącej tylnej ściany pomieszczenia odsłuchowego i sufitu, z wystarczająco dużym odstępem aby zainstalować głośniki, i rozwiązałbym to w ten sposób. Może straciłbym kilka lub kilkanaście centymetrów, ale nie musiałbym dzielić tej przestrzeni z kilkunastoma drewnianymi pudełkami. Jednym z naszych najciekawszych produktów jest subwoofer montowany w ścianie. Pozwala rozwiązać problem posiadania dużego głośnika gdzieś w pokoju. Możemy zamiast tego kupić subwoofer ścienny, a najlepiej - dwa. To bardzo łatwe do zrobienia. Potrzebny jest tylko wzmacniacz mocy pomiędzy istniejącym wzmacniaczem a dwoma subwooferami w ścianie. Wciąż pozostaje wprawdzie kwestia ich instalacji, ale przynajmniej później będą już ukryte. Myślę, że w przyszłości zobaczymy więcej instalacji bezprzewodowych, ale w tym przypadku nadal trzeba poprowadzić zasilanie do głośników, więc równie dobrze można po prostu użyć kabla głośnikowego i zdecydować się na zestawy pasywne.

Alex Munro - Q Acoustics

A co z kolumnami aktywnymi? Obecnie jest to jeden z gorących trendów w branży audio.
Myślę, że trzeba dać ludziom wybór, aby zrobili to tak, jak chcą. Z przesiadką na zestawy aktywne wiążą się duże korzyści konstrukcyjne wynikające chociażby z dopasowania wzmacniacza do głośników. Użytkownicy nieustannie pytają czy ten wzmacniacz będzie działał z tymi głośnikami... Tutaj w ogóle nie mamy tego problemu. Niektórzy wciąż nie są przekonani, a my bynajmniej nie chcemy zmuszać ich do kupowania zestawów aktywnych, ale trzeba pamiętać, że jest to koncepcja, która towarzyszy nam od około trzydziestu lat. Prawdziwa trudność zawsze pojawiała się w sklepach, ale teraz wielu ludzi chce mieć elastyczny system, który w przyszłości będzie można ulepszyć, a nie tylko kupować sprzęt, następnie sprzedawać i kupować inny. Głośniki pasywne nie starzeją się tak szybko. Co innego, jeśli mówimy o źródłach muzyki. Jeśli pochodzi ona z tabletu lub smartfona, musimy stworzyć produkty, które połączą się z nimi łatwo i szybko. Jeśli w przyszłości pojawią się inne metody dostarczania materiału do naszych domów, będziemy musieli poszukać innego rozwiązania. Wiesz, w wielu domach w roli źródła dźwięku wykorzystywany jest telewizor, więc bardzo ważne stało się łatwe podłączenie go do systemu audio. Niektórzy ludzie, nawet słuchając muzyki z serwisów streamingowych, takich jak Spotify, jednocześnie oglądają okładki na telewizorze lub czytają teksty utworów na swoich tabletach. Musimy być świadomi tego, jak ludzie chcą cieszyć się muzyką w przyszłości i starać się do tego dopasować.

Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Czym powinien kierować się miłośnik sprzętu audio przy wyborze wzmacniacza? Gdyby na tak postawione pytanie można było udzielić prostej i zwięzłej odpowiedzi, pewnie nikt nie zawracałby sobie głowy testami i odsłuchami. Przyjmijmy jednak, że mamy już pewne rozeznanie w temacie, a z długiej listy dostępnych na rynku modeli chcemy wybrać...

Krótka historia płyty kompaktowej

Krótka historia płyty kompaktowej

Jak wyglądał świat w marcu 1979 roku? Andrzej Wajda kręcił "Panny z Wilka". Jan Paweł II był papieżem niecałe pół roku. Prezydentem USA był Jimmy Carter. W Nowym Jorku urodziła się Norah Jones. Atari wypuściło na rynek komputery Model 400 i Model 800. W salonach samochodowych pojawiły się Peugeot 505,...

Alex Munro - Q Acoustics

Alex Munro - Q Acoustics

[English version] Q Acoustics to jedna z marek, które moim zdaniem wciąż są trochę niedoceniane. Założona w 2006 roku firma zaczynała od audiofilskich, ale przystępnych cenowo głośników, które zarówno w swojej ojczyźnie, jak i na całym świecie otrzymały wiele nagród i wyróżnień. Brytyjczycy mocno flirtują z zestawami skierowanymi do szerszego...

Miles Davis - Elektryczny okres (1967-1975)

Miles Davis - Elektryczny okres (1967-1975)

W drugiej połowie lat sześdziesiątych powoli stawało się jasne, że muzyka rockowa to coś więcej, niż tylko chwilowa moda. Nie można już było jej ignorować. Rozwijała się w zadziwiającym tempie, odchodząc od swoich czysto rozrywkowych korzeni, zaczynając zdradzać artystyczne ambicje. Miles Davis był jednym z pierwszych jazzmanów, którzy w rocku...

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Wielu audiofilów, a także niektórych ludzi mających niewielkie pojęcie na temat sprzętu stereo, fascynuje temat kabli używanych do łączenia zestawów głośnikowych ze wzmacniaczem, wzmacniacza z odtwarzaczem, a nawet tych odpowiadających za dostarczenie prądu do naszych urządzeń. Zanim jednak zagłębimy się w dywagacje na temat wyższości srebra nad miedzią czy sensu...

Nowe testy

Poprzedni Następny
NAD Viso HP70

NAD Viso HP70

New Acoustic Dimension to firma, która zdecydowanie nie jest kojarzona ze słuchawkami. NAD zbudował swoją pozycję jako producent wzmacniaczy, w tym słynnego modelu 3020, uznawanego za kamień milowy całego rynku...

AVM Inspiration CS 2.2

AVM Inspiration CS 2.2

Dawno, dawno temu audiofile dyskutowali o wyższości wzmacniaczy lampowych nad tranzystorowymi lub odwrotnie, umawiali się na odsłuchy aby porównać ze sobą kilka wkładek gramofonowych i namiętnie wymieniali kable, goniąc za...

Quadral Argentum 530

Quadral Argentum 530

Quadral to niemiecka firma założona w 1971 roku. Choć dziś jej logo jednoznacznie kojarzy nam się z kolumnami, jej historia nie zaczęła się od wynalezienia nowego rodzaju przetwornika elektroakustycznego lub...

Bannery boczne

Komentarze

Zenobi
A ja kupiłem cały dzielony system Marantza, bo chciałem. I do kina i do stereo. MM7025, MM7055, MM8077, AV7703 (wymieniam na AV8805), NA7004, CD6006, DV4003, UD...
MIR
Jakiś namiar na ten serwis?
Rav
Naprawę paska bez problemu załatwisz w serwisie prowadzonym przez pana Kołodzieja w Gorzowie Wielkopolskim. Z klapką może być gorzej.
stereolife
Dziękujemy za obszerny i bardzo ciekawy komentarz. Do tematu zapewne jeszcze nie raz wrócimy, ale w tym przypadku zależało nam na stworzeniu czytelnego przewodn...
Tomasz
Warto dodać, że prąd spoczynkowy w klasie A jest stały tylko w przypadku braku sygnału muzycznego. Jeśli podamy sygnał na wejście wzmacniacza, prąd spoczynkowy ...

Płyty

Agalloch - The White EP

Agalloch - The White EP

Oprócz pełnowymiarowej płytoteki, w repertuarze amerykańskiego zespołu Agalloch znajduje się też kilka krótszych pozycji wydawanych w trakcie dość długich przerw...

Newsy

MEE Audio Matrix Cinema ANC

MEE Audio Matrix Cinema ANC

MEE Audio wprowadza na polski rynek nauszne słuchawki bezprzewodowe o nazwie Matrix Cinema ANC. Jak można się domyślić, model ten...

Tech Corner

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Wielu audiofilów, a także niektórych ludzi mających niewielkie pojęcie na temat sprzętu stereo, fascynuje temat kabli używanych do łączenia zestawów głośnikowych ze wzmacniaczem, wzmacniacza z odtwarzaczem, a nawet tych odpowiadających za dostarczenie prądu do naszych urządzeń. Zanim jednak zagłębimy się w dywagacje na temat wyższości srebra nad miedzią czy sensu...

Prezentacje

Sukces mierzony głośnikami - Pylon Audio

Sukces mierzony głośnikami - Pylon Audio

Polski sprzęt audio - to hasło przeciętnemu obywatelowi naszego kraju kojarzy się ze wzmacniaczami, kolumnami głośnikowymi i gramofonami sprzed kilku dekad. Większość z nas wyobraża sobie piękne wieże Unitry, Diory czy Radmora, kultowe Altusy lub gramofony takie, jak Daniel, Adam czy Bernard. Jeżeli myślicie, że to wszystko relikty minionego systemu,...

Poradniki

Streamer - lekarstwo na plikowe dolegliwości?

Streamer - lekarstwo na plikowe dolegliwości?

Wtargnięcie plików do świata wysokiej klasy sprzętu audio zostało odebrane przez konserwatystów jako zjawisko szkodliwe, całkowicie niepożądane i zabijające dotychczasowy...

Popularne testy

Galerie

30 hitów wystawy High End 2018

30 hitów wystawy High End 2018

Jeżeli chcecie się dowiedzieć co ciekawego będzie się działo na rynku audio w ciągu najbliższych kilku miesięcy, wystarczy wybrać się...

Dyskografie

Budgie - Zapomniany gatunek

Budgie - Zapomniany gatunek

Deski skrzypiały pod nogami, kiedy wchodził na strych. Strach jednak tłumiła fascynacja nowym, nieznanym wcześniej miejscem. Spróchniałe schody nie miały...

Vintage

Yamaha PF-1000

Yamaha PF-1000

Kiedy trafiłem w sieci na to zdjęcie, postanowiłem dowiedzieć się więcej o widocznym na nim gramofonie. Raz, że maszyna wygląda...

Słownik

Poprzedni Następny

D'Appolito

Konfiguracja przetworników w kolumnach głośnikowych, której ojcem jest Joseph D'Appolito - autora pracy opisującej działanie takiego układu, zaprezentowanej w 1983 roku. Rozwiązanie polega na tym, że przetwornik wysokotonowy jest umieszczony...

Partnerzy StereoLife

Music On The Head
Muzyczny blog naszego redakcyjnego kolegi, Jarka Święcickiego. O płytach, sprzęcie i ciekawostkach z życia audiofila.
Rock'n'Roll Will Never Die!
Tytuł mówi w zasadzie wszystko. Blog prowadzony przez naszego specjalistę od szeroko pojętej muzyki rockowej - Pawła Pałasza. Mamy nadzieję, że nie zginie nigdy!
The Rockferry
Blog Zuzanny Janickiej o muzyce i wszystkim, co z nią związane. Nowości, płyty, wydarzenia, zestawienia, wywiady... Prawdziwa kopalnia wiedzy o muzyce.
Rolowy Świat Muzyki
Blog prowadzącego nasz dział muzyczny Karola Otkały, w skrócie Rola. Mnóstwo dobrej muzyki i nie zawsze poprawnych politycznie komentarzy.
Sidemainstream
Muzyczny blog Jędrzeja Dobosza. Jak twierdzi sam autor, nieważne czy podąża się autostradą głównego nurtu, czy też pobocznymi, alternatywnymi dróżkami - ważne, aby muzyka była dobra.

Cytaty

LudwigVanBeethoven.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.