Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Wszystko o plikach wysokiej rozdzielczości

  • Kategoria: Poradniki
  • Tomasz Karasiński

Wszystko o plikach wysokiej rozdzielczości

W ciągu całej historii audio było wiele momentów, które stanowiły kamień milowy w rozwoju technologii zapisu i odtwarzania dźwięku. Niewątpliwie pierwszym był rok 1877, kiedy to Thomas Edison skonstruował fonograf - pierwszą maszynę zdolną do zapisu i odtwarzania muzyki. Rozpoczęła się era analogowej rejestracji audio, która na dobre rozkwitła dopiero po wynalezieniu i rozpowszechnieniu gramofonu, który był niejako kolejnym krokiem w historii odtwarzania muzyki za pomocą igły wędrującej w rowku wyrytym w nośniku. W fonografie miał on kształt walca, a w przypadku gramofonu przybrał formę okrągłej płyty. Kolejnym rewolucyjnym wynalazkiem było wynalezienie taśmy magnetofonowej, a zwłaszcza zamknięcie jej w plastikowym pudełku, które zaproponowała w 1963 roku firma Philips (mimo, że nie była pierwsza, która zastosowała takie rozwiązanie). Wyjątkowy sukces kasety magnetofonowej typu Compact Cassette, mimo niezbyt wysokiej jakości dźwięku, zapewniło publiczne udostępnienie patentu na produkcję kaset i urządzeń do ich nagrywania i odtwarzania, co pozwoliło innym firmom na ich produkcję bez opłat licencyjnych. Zauważmy, że wszystkie powyższe urządzenia były maszynami analogowymi. Prawdziwa rewolucja nadeszła dopiero pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to Sony i Philips podpisały porozumienie stanowiące o stworzeniu jednego standardu nośnika, który miał na zawsze zmienić cały rynek audio.

Ostatnie komentarze

  • Robert

    Ciekawy artykuł, wiele interesujących i przydatnych informacji. Myślę, że nie tylko dla takich laików, jak ja ;)
    2
Zobacz inne komentarze

Anna Gadt - Breathing

Anna Gadt - Breathing

Po szaleństwie wystawy Audio Show przyszedł czas na uspokojenie skołatanych nerwów i zatopienie się w melancholii jazzu. 12 listopada w warszawskiej klubokawiarni Nie Zawsze Musi Być Chaos odbył się koncert utalentowanej wokalistki i liderki jazzowego kwartetu - Anny Gadt, promujący jej najnowszą płytę "Breathing". O wyjątkowości wydarzenia świadczył już wybór miejsca. Ukryty w jednej z bocznych, mokotowskich uliczek lokal okazał się być miejscem niedużym i niezwykle przyjemnym. W utrzymaniu kameralnej atmosfery pomagały wszechobecne winyle i zapach świeżo mielonej kawy. Niewielka scena mieściła jedynie fortepian, kontrabas, perkusję, mikrofon i kilka świec. Jednak w przypadku Anny Gadt nie potrzeba niczego więcej. Już po pierwszych minutach koncertu wiadomo było, że mamy do czynienia z doświadczonymi muzykami o ogromnej wyobraźni.

Po bitwie

  • Kategoria: Felietony
  • Tomasz Karasiński

Po bitwie

Był felieton przed wystawą, to pozwolę sobie napisać coś od serca również po wystawie. Obiecywałem sobie, jak co roku zresztą, że tym razem się nie wymęczę, że nie będę biegał od pokoju do pokoju, że spróbuję gdzieś usiąść, napić się herbaty, posłuchać muzyki w spokoju... Oczywiście zlatałem się jak zawsze, a i tak sporo mnie ominęło. Powiedzmy sobie szczerze - tego wszystkiego jest już trochę za dużo. To rewelacyjna sprawa, że mamy w Polsce taką imprezę, która przyciąga mnóstwo zagranicznych gości. Cieszy mnie nawet tak duża liczba zwiedzających, bo świadczy to o dobrej kondycji branży i daje nadzieję na to, że ludzie nagle nie przestaną się interesować dobrą muzyką i dobrym sprzętem. Tegoroczna edycja Audio Show pokazuje, że dużo się w tym temacie dzieje. Chyba po raz pierwszy miałem też wrażenie, że na korytarzach pojawiło się mnóstwo nowych twarzy. Nie będę narzekał na tłok w hotelowych korytarzach, bo jeżdżąc warszawską komunikacją miejską przywykłem do tłumów i nie robi to na mnie wrażenia. Od kilku lat obserwowałem, jak Audio Show się rozrasta, ale w tym roku po raz pierwszy wywołało to wyraźne zmiany.

Audio Show 2013

Audio Show 2013

Największa wystawa sprzętu audio w Polsce już za nami, a my prezentujemy mega galerię 300 zdjęć z Audio Show 2013! Jak było? O tym pewnie będziemy jeszcze pisać, ale pierwsze wrażenia są takie - chyba już za dużo tego wszystkiego, albo za mało czasu na obejrzenie wszystkich ekspozycji - jak kto woli. Jeżeli na pośpiech narzekają nie tylko dziennikarze, ale też zwiedzający, wystawcy, a nawet sam organizator, to można powiedzieć wprost - impreza rozrosła się już do tego stopnia, że prawie każdemu daje się to we znaki. Oczywiście jest to bardzo fajne, że do Warszawy przyjeżdżają producenci sprzętu i dziennikarze z całego świata, że Audio Show jest miejscem premierowych pokazów naprawdę ważnych urządzeń, ale nie wierzymy, że ktokolwiek może powiedzieć - tak, udało mi się zobaczyć absolutnie wszystko.

Przed bitwą

  • Kategoria: Felietony
  • Tomasz Karasiński

Przed bitwą

Każda branża żyje według swojego naturalnego cyklu, który dyktują zarówno ważne wydarzenia, jak i zachowania ludzi ujęte w szerszej perspektywie. W lecie mało kto kupuje na przykład narty, ale już mieszkańcy nadmorskich kurortów, właściciele hoteli i agencje turystyczne mają żer, z którego utrzymują się niemalże do następnych wakacji. W tym okresie nudzą się pracownicy sklepów ze sprzętem audio, bo to dla nich akurat sezon ogórkowy i kiedy słyszą dzwonek przy drzwiach, prędzej będzie to kurier z jakimiś papierami albo dziennikarz chcący pozawracać gitarę, niż klient skłonny akurat w lipcu wydać kilka tysięcy na nowy wzmacniacz. Listopad to znakomity moment, aby kupić sobie na przykład nowy rower. Fani komputerów z jabłuszkiem żyją od jednej konferencji prasowej do drugiej, miłośnicy motoryzacji co roku czekają na wystawy w Genewie i Frankfurcie, a cykl życiowy polskich audiofilów dyktuje Audio Show - największa impreza tego typu w naszej części Europy.

Ostatnie komentarze

  • stereolife

    Organizator poinformował nas, że kosze na korytarzach będą. I w ten sposób zmieniamy świat na lepsze;-)
    0
Zobacz inne komentarze

Tak, jestem kobietą

  • Kategoria: Felietony
  • Małgorzata Karasińska

Tak, jestem kobietą

Czytuję sobie często i z lubością fora o sprzęcie hi-fi. Nazwami rzucać nie będę, ponieważ po pierwsze to nielegalne, a po drugie zupełnie niemarketingowe. A czytam je z różnych powodów. Czasami natrafiam się na naprawdę piękną lampkę, którą chciałoby się zmaterializować na swoim stoliku, czasami jest zupełnie odwrotnie - zostaję przywitana zdjęciem skrzynek rodem z zakładu pogrzebowego. Ale najbardziej lubię czytać sobie różne wynurzenia. Na ten przykład o mleku stawianym na kolumnach. Jakby ktoś historii nie znał, śpieszę z wyjaśnieniem - mleko 2% daje dźwięk jaśniejszy, a mleko skwaśniałe - ciemniejszy. Nie mam niestety informacji na temat konkretnej marki nabiału. Osobiście fanką spożywania posiłków na sprzęcie nie jestem, więc sposobu na własnej skórze, to znaczy na własnych membranach, nie wypróbowałam. Od komentarzy się więc powstrzymam. Jednakże mój ulubiony wątek to białogłowy stojące na drodze do audiofilskiej nirwany. Los chciał, że jestem kobietą i chciałabym wiedzieć, co też zdaniem mężczyzn znów robię źle. A że człowiek (a nawet niewiasta) uczy się przez całe życie, wątki te śledzę z wypiekami na twarzy.

Ostatnie komentarze

  • Mati

    Hahaha temat mleka mnie zastrzelił :P Ale... Wiążąc to z prawami fizyki - możliwe, że mleko skwaśniałe jest cięższe, więc dociąża kolumny w stopniu umożliwiającym zmianę pasma? Jednak musiało to być mleko kwaśniejące w jakichś ciężkich warunkach :P Conajmniej w Czarnobylu :) Brnąc dalej w oparach ab...
    0
Zobacz inne komentarze

Streamer - lekarstwo na plikowe dolegliwości?

  • Kategoria: Poradniki
  • Tomasz Karasiński

Streamer - lekarstwo na plikowe dolegliwości?

Wtargnięcie plików do świata wysokiej klasy sprzętu audio zostało odebrane przez konserwatystów jako zjawisko szkodliwe, całkowicie niepożądane i zabijające dotychczasowy sposób słuchania muzyki, pełen rytuałów podkreślających wyjątkowość audiofilskiego hobby. Że niby zamiast karmienia odtwarzacza płytami lub czyszczenia płyt winylowych i obserwowania, jak ramię gramofonu powoli opuszcza się na wirujący talerz, będziemy słuchać ulubionych wykonawców z dysku, z komputera, z jakiejś chmury? A może z tej samej sieci, która jest siedliskiem rozmaitego syfu, dyskusji o wyższości srebrnych kabli nad miedzianymi, zdjęć kotów i brudnych łazienek? Pojawienie się plików było odbierane jako kolejny krok w kierunku wygody, który jednocześnie oddala nas od wysokiej jakości brzmienia. Zupełnie jakby jedno musiało się nierozerwalnie wiązać z drugim. Niektórzy dostrzegli jednak potencjał tego rozwiązania, jeszcze zanim zaczęło ono dojrzewać i przeobrażać się z chwilowej ciekawostki w coś poważniejszego.

Klaudia Szafrańska i Michał Wasilewski - XXANAXX

  • Kategoria: Wywiady
  • Małgorzata Karasińska

Klaudia Szafrańska i Michał Wasilewski - XXANAXX

XXANAXX to zespół, który szturmem wbił się na listę najbardziej rozchwytywanych projektów muzycznych tego roku. Duet tworzą Michał Wasilewski (autor muzyki i tekstów) i Klaudia Szafrańska. Mimo niewielkiego stażu zespół zrobił już furorę na największych tegorocznych festiwalach. Najnowsza EP-ka składa się z trzech utworów - "Disappear", "Broken Hope" oraz nastrojowego "Got U Under". Dodatkowo na płycie można posłuchać trzech remiksów autorstwa Enveego, Spiska Jednego oraz gwiazdy brytyjskich klubów - XXXY. Ostatnio ukazał się także limitowany winyl ze wspomnianymi utworami. XXANAXX powstał w 2012 roku. Klaudia pochodzi z Konina, a Michał ze Szczytna. Spotkali się w Warszawie. Klaudia, po występie w polskiej edycji programu "X Factor", poszukiwała producenta, Lance Flare rozglądał się w tym samym czasie za wokalistką. Oboje potrzebowali tylko jednego spotkania, by podjąć decyzję o wspólnej współpracy. Artyści dzielą wspólne zainteresowania w eksperymentalnej muzyce elektronicznej. Ich kompozycje pełne są analogowych brzmień, głębokich basów, przestrzennych pogłosów i uwielbianych przez oboje dźwięków maszyny perkusyjnej Roland TR 808.

Kolumny Hansa Klossa

  • Kategoria: Felietony
  • Tomasz Karasiński

Kolumny Hansa Klossa

Ostatnio furorę w sieci robi film z pewnego programu telewizyjnego. Dziwna sytuacja, bo zwykle jest dokładnie odwrotnie i to stacje telewizyjne ostro lansują się na materiałach znalezionych w Internecie. Chodzi oczywiście o film, którego autor wybrał się na imprezę poświęconą modzie i postanowił wypytać jej gości, czy podobały im się kolekcje Hansa Klossa i Karela Gotta albo czy byli na pokazie duetu Schleswig&Holstein. Ku jego zdumieniu (a może właśnie nie) bohaterowie tych krótkich wywiadów z pasją opowiadali o tym, że kolekcja Hansa Klossa była świetna, Karel Gott udowodnił swoją klasę, a pokaz duetu Schleswig&Holstein był niesamowity. Krótko mówiąc, wkręcili się totalnie. Oczywiście można powiedzieć, że w programie pokazano tylko tych, którzy nie załapali dowcipu. Ale przecież o to chodziło. Podobnie jak w tych filmikach, które mają udowodnić, że ludzie w danym kraju nie wiedzą gdzie na mapie szukać Australii. Stojąc na ulicy odpowiednio długo, uda się taki film nakręcić wszędzie. Problem w tym, że tutaj dziennikarz nie stał na ulicy. Wszedł na imprezę, na której mieli się znaleźć sami znawcy tematu, profesjonaliści, ludzie z branży. A co z tego wyszło? Nie interesuję się modą, więc nie wiem, kto dokładnie znalazł się wśród wkręconych. Mam jednak wrażenie, że ludzie z branży modowej również ich nie znają.

Przepis na gwiazdę

  • Kategoria: Felietony
  • Małgorzata Karasińska

Przepis na gwiazdę

Recenzując kolejne płyty wykonawców, którzy osiągnęli komercyjny sukces natrafiam na powtarzające się w kółko schematy. Okazuje się, że wspólny mianownik sukcesu całkiem łatwo jest znaleźć. Na początek metoda na sławę w stylu vintage, skuteczna w latach dziewięćdziesiątych poprzedniego wieku. Jeśli jest się obywatelem najbardziej szczęśliwego państwa na świecie, płynącego miodem, mlekiem i krwią obywateli krajów Bliskiego Wschodu, należy czym prędzej zapisać swe pociechy do Klubu Myszki Miki. Ten niezwykle popularny program muzyczny dał światu przede wszystkim Britney Spears, która debiutowała wyginając się w szkolnym mundurku w utworze "Baby One More Time". Jego autorami byli szwedzcy hitopisarze - Rami Yacoub i Max Martin (Karl Martin Sandberg), którzy już wcześniej obdarzył nas wiekopomnymi dziełami Backstreet Boys. Okazało, że panowie naprawdę mają talent do tanich, chwytliwych melodii, dzięki czemu powstało również "Oops! I Did It Again", oraz wiele innych przebojów. Britney w szczycie popularności porzuciła szkolny mundurek na rzecz czerwonego lateksu. Nie był chyba zbyt wygodny, ponieważ stoczyła się na samo dno i od tamtej pory regularnie próbuje powrócić w wielkim stylu, zapominając, że śliczną dziewczynką z kucykami już raczej nie jest.

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Audiolab D9

Audiolab D9

Audiolab jest i dla wielu miłośników sprzętu stereo chyba już zawsze będzie specjalistą od wzmacniaczy. Jest to zrozumiałe nie tylko przez wzgląd na historię marki, ale także jej dzisiejszy katalog,...

Pylon Audio Jade 10

Pylon Audio Jade 10

Polska - jednym kojarzy się z górami, jeziorami i lasami, burzliwą historią, pięknymi miastami, pierogami, kiełbasą i gołąbkami, dla innych jest natomiast krajem nowoczesnym, przedsiębiorczym, pełnym energii i ludzi, którzy...

Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser w swojej historii wydał na świat tyle świetnych słuchawek, że gdyby ktoś chciał ułożyć listę najważniejszych modeli wszech czasów, spokojnie mógłby stworzyć ją wyłącznie z produktów tej jednej firmy....

Bannery boczne

Komentarze

Arai
Strasznie dużo tekstu.
Krzysztof
W latach mojej młodości gramofon był bardzo popularny. I w sumie niezbyt lubiany wszyscy czekaliśmy na CD a za gramofonem chyba nikt nie płakał. Dzisiaj zrobion...
lekarz
Gdy kogoś rozboli odwłok z powodu zbyt drogiego sprzętu, to trzeba iść na spacer i ochłonąć.
Piotr
W opakowaniu zamiast "gratulujemy zakupu" powinno być "przykro nam, że nie możesz sobie pozwolić na porządny sprzęt, ale trzymamy za Ciebie kciuki".
stereolife
@Grzegorz - Dedykowany jest cały gramofon - "biednym audiofilom":-)

Płyty

All Them Witches - House Of Mirrors

All Them Witches - House Of Mirrors

Mniej więcej rok temu przestałem wierzyć, że usłyszymy jeszcze nową muzykę od All Them Witches. Może nie dlatego, że zespół...

Tech Corner

Korekcja sygnału audio - grzech, czy przydatne narzędzie?

Korekcja sygnału audio - grzech, czy przydatne narzędzie?

Podczas jednej z ostatnich rodzinnych wizyt prezentowałem zainteresowanemu członkowi rodziny swój zestaw grający. Usłyszałem wtedy dość intrygujące pytania: "A wzmacniacz nie powinien mieć korektora? Ma tylko pokrętło głośności?". Padły one z ust osoby, dla której czymś całkowicie naturalnym jest, że nawet współczesny amplituner kina domowego, z którego zresztą obecnie korzysta,...

Nowości ze świata

  • Moon is expanding its Compass Collection with two new components that clearly move the series closer to technologies previously associated with the brand's higher-end reference designs. After the 371, a complete streaming amplifier, the company is now introducing a classic...

  • JBL is expanding its Live series with two new wireless headphone models - the Live 680 NC and Live 780 NC. Both belong to the Live 4 generation and have been designed for users who now expect everyday headphones to...

  • Matrix Audio continues to develop its M Series, the company's most advanced line of digital sources, but its latest model is not simply another product aimed only at users looking for a full, no-compromise flagship. The MS-1c is intended as...

Prezentacje

Historia ma znaczenie - Marantz

Historia ma znaczenie - Marantz

Marantz to jedna z tych firm, które powinien znać każdy miłośnik muzyki i dobrego brzmienia. Jeden z wielkich graczy, którym na przestrzeni lat udało się zachować swój wizerunek i opowiadać swoją historię nie inaczej, jak poprzez kolejne urządzenia zyskujące status kultowych. Może to trochę odważne stwierdzenie, ale wystarczy prześledzić internetowe...

Listy

Popularne testy

Popularne artykuły

Cytaty

TheodorFontane.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.