Skoro lista najlepszych jazzowych coverów cieszy się taką popularnością, przygotowaliśmy dla Was kolejne zestawienie. Tym razem bierzemy na warsztat najlepsze filmowe ścieżki dźwiękowe. Temat niemal nie do wyczerpania, dlatego trudno było wybrać ostateczny skład do tego artykułu, a na dodatek nikt nie mówi, że to nasze ostatnie słowo w dziedzinie soundtracków. Nasza lista na pewno wywoła dyskusje, że jakiegoś filmu tudzież muzyki do niego zabrakło, że coś innego znalazło się na naszej liście niepotrzebnie - zawsze tak jest, kiedy próbuje się z tysięcy propozycji wybrać na przykład kilkanaście. Naszym celem nie było jednak przyznanie soundtrackom i ich twórcom jakichś nagród lub stwierdzenie, że któraś ścieżka dźwiękowa jest lepsza od innych. Po prostu chcieliśmy wybrać i pokazać Wam te, które naszym zdaniem są bardzo wartościowe zarówno w połączeniu z filmem, jak i samodzielnie - jako twory wyłącznie muzyczne.
Kiedy za oknem pogoda jest tak kapryśna, jak obecnie w Warszawie, jedyne o czym człowiek marzy to koc i smooth jazz sączący się powoli z głośników. Czasami od pogody czy nastroju zależy także to, jaką muzykę wybieramy, a do takiej (wyjątkowo chłodnej jak na tę porę roku) aury jazz pasuje wręcz idealnie. Tym razem w jednym materiale proponujemy kilka perełek zasłyszanych zazwyczaj gdzieś w pośpiechu lub odnalezionych wyłącznie dzięki szczęściu. Są to utwory, który oryginalnie należały do rozmaitych gatunków muzycznych, ale łączy je zaskakująca, jazzowa aranżacja. Czy można na bazie popowej piosenki, która okupowała radiowe listy przebojów, zrobić coś interesującego lub wręcz wartościowego?
Czy zastanawialiście się kiedyś, co czuje artysta siedzący w klaustrofobicznym studiu nad swoją nową płytą? Albo jeszcze lepiej - jakie myśli zderzają się ze sobą w głowie muzyka, który po raz pierwszy samodzielnie coś wyprodukował i chce pokazać swoją twórczość innym? Może nawet znaleźliście się kiedyś w takiej sytuacji. To samo można poczuć siedząc w rozgłośni radiowej, a nawet pisząc teksty, które wrzuca się potem do Internetu. W zasadzie nie ma się pojęcia, czy do kogoś one trafią, czy nie. Owo trafienie ma zresztą znaczenie dwojakie. Pierwsze - czy w ogóle tekst dotrze do zainteresowanych nim ludzi. Drugie - czy zostanie zrozumiany. Muzyka, obraz, animacja, tekst - to w istocie przekazy wysyłane w jedną stronę. Jak "II Koncert Brandenburski" Bacha, który wraz z innymi nagraniami został wysłany w kosmos na pokładzie sondy Voyager (1977) w formie płyty analogowej pokrytej złotem. Ot, nagraliśmy coś i poleciało. Gdzie dotrze, do kogo trafi i czy trafi w ogóle - tego jeszcze nie wiemy. Chrzanić zawartość, ale czy próbowaliście sobie wyobrazić, co mogliby pomyśleć o nas mieszkańcy innych planet, przechwytując taki obiekt? Jakieś inteligentne istoty osiągnęły już na tyle wysoki poziom rozwoju, żeby wystrzelić kawałek żelastwa w kosmos, ale do zapisywania i odtwarzania dźwięku wciąż wykorzystują urządzenia analogowe. Cholera, prawdziwi audiofile! Może w zamian odeślemy im srebrne kable. Powinni się ucieszyć.
Już po raz czwarty w tym roku odbyła się we Wrocławiu dwudniowa impreza dla miłośników muzyki i sprzętu grającego pod hasłem Audiofil. 8 i 9 czerwca w hotelu Radisson Blu, vis a vis Panoramy Racławiskiej, jedna z dużych sal konferencyjnych zamieniła się w coś w rodzaju niewielkiej sceny koncertowej, gdzie artystów próbowała zastąpić zaawansowana technicznie aparatura audio. Żeby było ciekawiej - kilkadziesiąt foteli ustawiono w przeciwnych kierunkach, ponieważ grały na zmianę dwa systemy stereo. Szybkie rozeznanie prowadziło do stwierdzenia, że cała impreza to taka miniaturowa wystawa przypominająca Audio Show z tym, że odbywa się w jednej tylko sali, ale z o wiele większą częstotliwością. Jest hotel, gra jakiś sprzęt, a ludzie wsłuchują się w różnice między gramofonem a odtwarzaczem CD lub nawet porównują ze sobą dwa wydania tej samej płyty. Różnica między tymi imprezami nie sprowadza się jednak tylko do skali, ponieważ Audiofil jest z założenia akcją niekomercyjną. O ile podczas gonitwy po trzech warszawskich hotelach ma się czasami wrażenie, że ludzie w każdym pokoju chcą nas przekonać, że ich sprzęt jest najlepszy, to tutaj panował zupełnie inny klimat. Zdecydowanie mniej komercyjny, a bardziej hobbystyczny i artystyczny.
Rzadko który meloman chcący rozpocząć przygodę z winylem decyduje się na drogi gramofon. Zwykle wygląda to tak, że nie mamy ani sprzętu ani płyt. Zapada więc decyzja o zakupie dość podstawowego, budżetowego gramofonu i dopiero z takim wyposażeniem możemy przystąpić do kolekcjonowania czarnych krążków. Co daje niemałą frajdę. Przy okazji można zgłębiać tajniki ustawiania i obsługi szlifierki, a także oswajać się z całym ceremoniałem towarzyszącym winylowym odsłuchom. Kolekcja winyli się powiększa, a my naturalnie nabieramy apetytu na lepszy dźwięk. Można wymienić wkładkę, można zastosować jakąś audiofilską slipmatę lub krążek dociskowy, jednak to wciąż półśrodki. Kabla zmienić nie ma jak, bo z gramofonu wystaje taki podły drut, którego największą zaletą jest to, że ma na końcu odpowiednie wtyczki, a po odłączeniu gramofonu od wzmacniacza można go zwinąć i upchnąć gdzieś pod podstawą. Pozostaje sprzedać gramofon i zaopatrzyć się w nowy, lepszy. Tu jednak pojawia się kolejny haczyk - aby uzyskać konkretną poprawę jakości brzmienia, trzeba będzie wydać na nowy gramofon kilka razy tyle, ile wydaliśmy na ten pierwszy, a pieniądze uzyskane ze sprzedaży budżetowej szlifierki niewiele nam pomogą. Wydaje się, że bez wyłożenia grubej gotówki jesteśmy w potrzasku. Ale czy na pewno?
Fajny artykuł. Podoba mi się sam pomysł zamieszczania takich opisów. Swoją drogą moglibyście przybliżyć bardziej temat wkładek budżetowych i różnych mocowań. Może pokusicie się o przegląd rynku wkładek przeznaczonych dla starszych sprzętów?
Tomasz Rogula jest założycielem firmy Zeta Zero i studiów nagraniowych TR Studios. Osobom, które kojarzą jedno lub drugie przedsięwzięcie w zasadzie powinno to wystarczyć, jednak - jak się domyślamy - przeważająca część z Państwa nie wie, cóż to takiego. Zeta Zero to firma zajmująca się produkcją kosmicznie zaawansowanych technicznie, ekskluzywnych kolumn głośnikowych, a także dopasowanej do nich elektroniki i okablowania. Jej katalog obejmuje obecnie cztery modele kolumn, których sercem i duszą są autorskie przetworniki wstęgowe. Dzięki temu osiągają parametry niedostępne większości zestawów głośnikowych, nawet tych bardzo kosztownych. Zeta Zero jest jedną z niewielu polskich firm, które samodzielnie prezentowały swoje wyroby na wystawie High End w Monachium - największej imprezie tego typu w Europie, a może nawet na świecie. Z kolei TR Studios to studia nagraniowe, które odwiedziło już tysiące muzyków i spikerów, nagrywając tam płyty, reklamy i ścieżki dźwiękowe.
Niedawno miałem okazję słyszeć głośniki Zeta Zero. Dźwięk, który się z nich wydobywa całkowicie mnie zaskoczył. Nie spodziewałem się, że usłyszę dźwięk tak soczysty i tak czysty. Basy głębokie, co do dźwięku właściwie nie ma się do czego przyczepić. Oprócz tego design też ciekawy. Moim zdaniem jest ...
Podobnie, jak jakiś czas temu zapanowała moda na nieposiadanie telewizorów, tak zaczynam też mieć wrażenie, że nadchodzi etap niechodzenia do kina, na koncerty, a nawet więcej - nie kupowania płyt (czy to z muzyką czy filmami) w normalnych sklepach. Może właśnie od tego ma nas uratować między innymi takie święto, jak Record Store Day. Z jednej strony fajnie - sprzeciw wobec konsumpcjonistycznemu nastawieniu do sztuki i celebrowanie muzyki niszowych kapel, które swoją twórczość udostępniają za darmo, z poczucia misji, chęci zyskania sławy czy w ogóle dotarcia do kogoś, kto zechce słuchać ich muzyki, a potem jeszcze kliknie, że ją lubi. Z drugiej jednak pojawia się taki czarny scenariusz - a gdyby tak wszyscy postanowili nagle, że nie będą chodzić do kin, do teatrów i na koncerty, to nie byłoby filmów, przedstawień i występów. No bo dla kogo, pustej sali? Wobec tego idę do kina. Nowość to żadna - wiadomo, że będzie trochę ludzi, którzy chyba przychodzą bardziej się najeść, niż naoglądać, obowiązkowo trzeba też będzie zaliczyć pół godziny reklam, ale to przecież standard. Zapowiedzi filmów też pomagają nam się jakoś tam wczuć przed prawdziwym seansem, prawda? No więc siedzę, oglądam i wczuwam się, aż tu nagle mały zgrzyt.
Bionulor to muzyczne wcielenie Sebastiana Banaszczyka – pedagoga i aktora urodzonego w 1975 roku w Świdnicy, obecnie występującego w Teatrze im. Mickiewicza w Częstochowie. Oprócz działalności aktorskiej tworzy on muzykę, którą można określić jako eksperymentalno-elektroniczny ambient, aczkolwiek sam proces powstawania utworów sam Bionulor określa jako „100% Sound Recycilng”. Cóż to znaczy? Otóż na wstępie wybierany jest krótki materiał dźwiękowy, dobierany w zależności od koncepcji, wedle której powstaje cały album. Następnie jest przetwarzany, a wszelkie zakłócenia i szumy, które w wyniku tej obróbki niejako przypadkiem trafiają do nagrania, są witane z radością i stają się częścią muzyki. Metoda ta pozwoliła mu na nagranie już trzech albumów.
Sonus Faber to jedna z firm, dla których premiera każdego nowego modelu jest dużym wydarzeniem. Włosi lubią z wyprzedzeniem zapowiadać, że niebawem coś się wydarzy, a zapaleni audiofile już mogą się domyślać - cóż to będzie. Niedawno legendarny producent kolumn głośnikowych zaprezentował potężne i okrutnie drogie podłogówki o nazwie Aida. Teraz Sonus Faber wypuścił aż trzy nowe zestawy, które - jak podejrzewamy - będą tylko strasznie drogie ("okrutnie" to wyższy poziom stopniowania). Ale za to jak wyglądają! Na razie możemy się tylko domyślać, jak grają, ale jeśli brzmienie dorównuje walorom wizualnym, to chyba nawet nie chcemy ich słuchać, przynajmniej dopóki nie wygramy w jakiejś loterii. A to może być trudne, bo nie dajemy sobie nawet szansy i nie kupujemy losów.
Odkąd pojawiły się serwisy streamingowe dające użytkownikom dostęp do nieprzebranych zasobów muzyki zupełnie za darmo, dyskusje o piractwie na rynku muzycznym jakby przycichły. Nie zmienia to jednak faktu, że problem wciąż istnieje, a wielu ludzi wciąż woli ściagnąć pliki z sieci w ten czy inny sposób, niż logować się do serwisu takiego, jak Spotify, aby słuchać tam muzyki przeplatanej z reklamami. Posiadanie plików na dysku to zawsze coś innego - pojawia się chociażby kwestia słuchania muzyki poza domem. Pliki można przenieść do pamięci przenośnego odtwarzacza, natomiast z muzyką słuchaną bezpośrednio z sieci tak łatwo już nie jest. Można wykupić konto premium i również pobierać wszystkie pliki z serwisu streamingowego, ale to kosztuje. Wprawdzie mało, bo jakieś 20 zł miesięcznie (czyli tyle, ile zapłacimy teraz za jedną płytę CD z wyprzedaży), ale zawsze. Działalność serwisów streamingowych zakłada, że każdy może się w nich zarejestrować i słuchać muzyki z reklamami, a artyści wrzucający tam muzykę mają z tego jakiś dochód. Podobno niezbyt duży, ale nie ma się czemu dziwić - jeśli ma być płacone od każdego odtworzenia utworu, to wiadomo, że nie będzie to nawet ćwierć dolara za pojedyncze kliknięcie. Inna sprawa, że artystom i wytwórniom muzycznym zaczęło nagle zależeć na wrzucaniu własnych klipów na YouTube'a i nabijaniu odsłon. Czy to dlatego, że YouTube płaci użytkownikom za każdy filmik, który nabije jakąś tam kosmiczną liczbę odtworzeń? Chyba nie o to chodzi, ale może się mylę. W każdym razie kogo w takiej sytuacji interesuje internetowe piractwo?
Spotify potrafi na darmowym koncie wyświetlić komunikat, że limit odtworzeń konkretnego utworu został wyczerpany, tak więc darmowego, nieograniczonego dostępu do ulubionej muzyki dzięki Spotify nie ma.
Audiolab jest i dla wielu miłośników sprzętu stereo chyba już zawsze będzie specjalistą od wzmacniaczy. Jest to zrozumiałe nie tylko przez wzgląd na historię marki, ale także jej dzisiejszy katalog,...
Polska - jednym kojarzy się z górami, jeziorami i lasami, burzliwą historią, pięknymi miastami, pierogami, kiełbasą i gołąbkami, dla innych jest natomiast krajem nowoczesnym, przedsiębiorczym, pełnym energii i ludzi, którzy...
Sennheiser w swojej historii wydał na świat tyle świetnych słuchawek, że gdyby ktoś chciał ułożyć listę najważniejszych modeli wszech czasów, spokojnie mógłby stworzyć ją wyłącznie z produktów tej jednej firmy....
W latach mojej młodości gramofon był bardzo popularny. I w sumie niezbyt lubiany wszyscy czekaliśmy na CD a za gramofonem chyba nikt nie płakał. Dzisiaj zrobion...
Gramofony, szlifierki, odtwarzacze czarnych płyt, adaptery, patefony, odtwarzacze analogowe, fonografy... Jakkolwiek byśmy nie nazwali tych poczciwych urządzeń, które są z nami już od ponad 130 lat, możemy zawsze powiedzieć o nich to samo - od dziesięcioleci dostarczają nam niezapomnianych przeżyć związanych z odtwarzaniem ukochanych utworów. Wielu melomanów pamięta o ich...
Indiana Line is expanding its Lira series, the highest loudspeaker line in its catalog, with three new models designed to make both stereo and home cinema systems easier to configure. The new additions are the compact Lira 2 standmount speaker,...
Moon is expanding its Compass Collection with two new components that clearly move the series closer to technologies previously associated with the brand's higher-end reference designs. After the 371, a complete streaming amplifier, the company is now introducing a classic...
JBL is expanding its Live series with two new wireless headphone models - the Live 680 NC and Live 780 NC. Both belong to the Live 4 generation and have been designed for users who now expect everyday headphones to...
Przeglądając strony internetowe i katalogi firm zajmujących się produkcją audiofilskiego sprzętu, prawie zawsze zaglądam do zakładek opisujących ich historię i filozofię. Dziś podobno już niewielu ludzi zwraca na to uwagę, ale prawdziwi hobbyści na pewno interesują się wszystkim, co wiąże się ze sprzętem hi-fi. Sęk w tym, że nie każda...
Dzień dobry. Z dużym zaciekawieniem przeczytałem na Państwa stronie test kabli zasilających Enerr Transcenda Ultimate i mam do Państwa pytanie. Posiadam listwę Enerr Performer z dedykowanym kablem Performer HC i przymierzam się…
Szanowna Redakcjo, pozwalam sobie do Państwa napisać w następującej sprawie. Otóż aktualnie słucham muzyki na zestawie złożonym z kolumn Pylon Audio Diamond 28, wzmacniacza Haiku Audio Sol 2 i odtwarzacza Arcam CD…
Dzień dobry. Zwracam się do Państwa z prośbą o poradę, w nadziei, że poruszona przeze mnie kwestia jest już przez Redakcję StereoLife dobrze przetestowana. Ostatnio w moim systemie pojawiła się końcówka mocy…
Dzień dobry. Proszę o poradę dotyczącą wymiany wzmacniacza w systemie składającym się z kolumn Audio Physic Tempo VI, wzmacniacza Baltlab Epoca 1v3, odtwarzacza Linn Ikemi, kompletu kabli Nordost Red Dawn i Neel…
Szanowna Redakcjo, wraz z najlepszymi życzeniami przesyłam prośbę o poradę. Mój system powstawał przez wiele lat. Obecny zestaw to wzmacniacz Accuphase E-800, odtwarzacz DP-600, streamer Rose RS250, kolumny Avalon Idea, okablowanie Zavfino…
Szanowna Redakcjo, jakiś czas temu wymieniając stary system kina domowego na nieco budżetowe, ale całkiem przyjemnie grające stereo postawiłem na kombinację wzmacniacza NAD C388 i kolumn Audiovector QR3. Niejako z rozpędu kupiłem…
Szanowna Redakcjo, szukam wysokiej klasy monitorów do zaadaptowanego akustycznie pomieszczenia o powierzchni 12 m². Zainteresowałem się monitorami Equlibrium Nano, ale niestety okazało się, że z trzech wyprodukowanych par dwie pracują u Państwa…
Szanowna Redakcjo, pozwalam sobie zwrócić się do Państwa z kilku powodów - po pierwsze na łamach Państwa magazynu znalazłem recenzję wzmacniacza, który posiadam (zdecydowałem się nań po lekturze owego artykułu i jestem…
Dzień dobry. Potrzebuję Państwa porady. Od jakiegoś czasu przymierzam się do zmiany swoich kolumn głośnikowych Tonsil Siesta. Im bardziej zagłębiam się w temat, tym wiem mniej - taki paradoks. W poszukiwaniu ciekawych…
Podobnie, jak amatorzy motoryzacji mogą wymieniać marki samochodów z Niemiec, Francji, Włoch czy Japonii, tak i miłośnicy sprzętu grającego przykładają dużą wagę do kraju pochodzenia kolumn czy wzmacniaczy. Audiofilowi nie jest to…
Jeśli chodzi o przystępną cenowo elektronikę audio, wszelkiego rodzaju wzmacniacze, amplitunery, odtwarzacze i zestawy kina domowego, Onkyo jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych i darzonych największym zaufaniem marek na naszym rynku. Jej ekspansja…
Jarocin kojarzy się melomanom z reaktywowanym niedawno festiwalem muzyki rockowej, jednak ma też szansę stać się stolicą niedrogich zestawów głośnikowych. Może nawet czymś w rodzaju nowej Wrześni, swoją drogą położonej całkiem niedaleko.…
Ostatnio na łamach naszego magazynu testowaliśmy sporo urządzeń adresowanych do audiofilów, więc dziś zejdziemy trochę na ziemię i sprawdzimy możliwości sieciowego amplitunera stereo zbudowanego z myślą o melomanach, którzy cenią sobie zarówno…
Pylon Audio to dość niecodzienne zjawisko. Wiele firm zajmujących się produkcją niedrogich zestawów głośnikowych o audiofilskim zacięciu to hobbystyczne, niemalże garażowe manufaktury. Są one w stanie podjąć rywalizację ze znanymi na całym…
Normandia, region leżący w północno-zachodniej części Francji, to nie tylko piękno przyrody, to też bogata historia. Obszar ten słynie przede wszystkim z jabłek i wszelkich ich przetworów (cydr i calvados), owoców morza,…
Sennheiser to bez wątpienia jedna z firm bez których trudno byłoby sobie wyobrazić funkcjonowanie rynku audio. W świecie słuchawek i mikrofonów to prawdziwy gigant, z którym naprawdę trudno jest rywalizować. Niemcy współpracują…
Lubimy odkrywać nowe marki i produkty, zarówno jeśli chodzi o urządzenia audiofilskie, jak i te bardziej popularne. Jest to w pewnym sensie przygoda, bo wszyscy wiedzą, czego można się spodziewać po kolejnych…
W świecie głośników Tannoy to prawdziwa legenda. Jego historia zaczęła się w 1926 roku i od początku była związana z elektroniką. Firma znana wówczas jako Tulsemere Manufacturing Company specjalizowała się w produkcji…
Chyba nikt w branży audio nie ma wątpliwości, że renesans płyt analogowych to coś więcej, niż chwilowa moda. Jedni mówią, że to tylko powracający po latach sentyment, inni upatrują wyższości płyt analogowych…
Podobno w sprzęcie audio najważniejsze jest brzmienie, ale nie oszukujmy się - nawet zatwardziałym audiofilom zdarza się kupować oczami, albo przynajmniej na podstawie wyglądu zewnętrznego wybierać kandydatów do odsłuchu. Jakie elementy najbardziej…
Do napisania krótkiego tekstu o bodajże najlepszym produkcie polskiej, socjalistycznej myśli technicznej skłoniła mnie lektura testu wzmacniacza Unitra Edward. Ostatnimi czasy modne stało się rewitalizowanie starych polskich marek audio. Pod ich szyldami…
Marantz to jedna z tych firm, które powinien znać każdy miłośnik muzyki i dobrego brzmienia. Jeden z wielkich graczy, którym na przestrzeni lat udało się zachować swój wizerunek i opowiadać swoją historię…
Większość audiofilów ceni gramofony za wyjątkowe, analogowe brzmienie. Uważają, że muzyka płynąca z winylowych płyt jest cieplejsza, bardziej wielowymiarowa i namacalna, dzięki czemu pozwala lepiej zrelaksować się podczas słuchania i dokładniej zrozumieć…
Czy smoki żyją tylko w legendach? Niekoniecznie. Niektóre smoki stają się legendami. Tak właśnie było z magnetofonem Nakamichi Dragon, przez wielu uznawanym za najlepszy kasetowy player wszech czasów. Dlaczego akurat ten magnetofon…
Poprzedni artykuł, w którym pisałem o amplitunerze kwadrofonicznym Sansui QRX-9001 wywołał spore poruszenie na StereoLife'owym Facebooku. Czytając pojawiające się tam wpisy naszych czytelników zauważyłem, że wielu wspomina o polskim urządzeniu tego typu,…
Tomasz Rogula jest założycielem firmy Zeta Zero i studiów nagraniowych TR Studios. Osobom, które kojarzą jedno lub drugie przedsięwzięcie w zasadzie powinno to wystarczyć, jednak - jak się domyślamy - przeważająca część…
Polski sprzęt audio - to hasło przeciętnemu obywatelowi naszego kraju kojarzy się ze wzmacniaczami, kolumnami głośnikowymi i gramofonami sprzed kilku dekad. Większość z nas wyobraża sobie piękne wieże Unitry, Diory czy Radmora,…
1
2
3
Cytaty
Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.
Zakwas