Jak podaje popularna internetowa encyklopedia, Quad, inaczej wszędołaz, to pojazd czterokołowy przeznaczony głównie do sportu i rekreacji. Zwykle jest to coś w rodzaju czterokołowego motocykla, który doskonale nadaje się do jazdy poza drogami utwardzonymi. Ze względu na walory napędowe znajduje zastosowanie w wojsku, ratownictwie górskim i rolnictwie. Dla audiofila ten termin oznacza coś zupełnie innego. Quad to jeden z najbardziej zasłużonych producentów sprzętu grającego. Legendarna firma, która od ponad osiemdziesięciu lat rozpala wyobraźnię melomanów, oferując im wzmacniacze lampowe, elektrostatyczne zestawy głośnikowe, tranzystorowe końcówki mocy z niezwykle pomysłowym systemem eliminującym zniekształcenia, odtwarzacze płyt kompaktowych, przetworniki cyfrowo-analogowe i przedwzmacniacze gramofonowe, a nawet słuchawki i wzmacniacze słuchawkowe. Przekopując się przez to wszystko, człowiek ma wrażenie, jakby nie tylko czytał o dokonaniach jednej, wybranej firmy, ale urządził sobie rajd po historii sprzętu hi-fi w ogóle. Jeżeli macie ochotę wybrać się ze mną w taką podróż, zapraszam na pokład.
Marcin Olak to jeden z bardziej interesujących gitarzystów rodzimej sceny jazzowej. Kompozytor, muzyk improwizujący i nauczyciel. Gra na gitarach akustycznych i elektrycznych, traktując je w oryginalny sposób. Gitara w jazzie, jakakolwiek by nie była, zazwyczaj funkcjonuje jako instrument linearny. Muzycy grający na tym instrumencie zwykle posługują się kostką, a zatem są w stanie zagrać jednogłosową melodię lub akordy. Marcin, z wykształcenia gitarzysta klasyczny, gra inaczej. Tworzy wielopoziomowe, rozbudowane faktury, wykorzystując możliwości dynamiczne i artykulacyjne instrumentu – tak, jak jest to przyjęte w europejskiej tradycji gitarowej. Dzięki temu możliwości wyrazowe stają się zdecydowanie bliższe temu, co słuchacze kojarzą z fortepianem. Marcin chętnie porusza się na pograniczu różnych stylistyk - między jazzem a muzyką współczesną, między formą zamkniętą a improwizowaną. Koncertuje i nagrywa solo i w zespołach, od formacji free jazzowych, poprzez orkiestrę symfoniczną, aż do klasycznych zespołów kameralnych. Jest także autorem utworów kameralnych, tematów jazzowych i piosenek.
Każdego roku o tej porze polscy audiofile obchodzą swoje święto - wydarzenie, którego miłośnik grającej aparatury zwyczajnie nie może przeoczyć. Jestem przyzwyczajony, że zwykle o tej wystawie rozmawia się już od września. W październiku przygotowania rozkręcają się na całego. Do końca miesiąca trzeba mieć opracowany plan zwiedzania - kompletną rozpiskę z terminami konferencji prasowych, specjalnych odsłuchów i wywiadów, które jakimś cudem trzeba wpleść w zwiedzanie wystawy w normalny sposób - tak, jak robią to goście kupujący bilety, ale z kilkoma dodatkowymi kilogramami sprzętu fotograficznego i notatnikiem, który za każdym razem okazuje się zbyt mały i zbyt nieporęczny. W tym roku mamy spokój. Impreza się nie odbyła, co - w przeciwieństwie do innych decyzji rzutujących na życie wielu osób - zapowiedziano już w sierpniu. Ale dziennikarski obowiązek to absolutna świętość, a człowiek tak się już przyzwyczaił, że spędzając ten weekend w domu, w grubej bluzie, z filiżanką kawy i kotem na kolanach, pisząc testy słuchawek i streamerów, poczułem się jak na wygnaniu. Wystawy nie ma, ale w miejscach z nią związanych panuje spory ruch, co jest nawet ciekawsze niż tradycyjna powtórka z rozrywki. A ponieważ w ubiegłych latach narzekałem na wtórność i przewidywalność tej imprezy, teraz w głowie dźwięczy mi znane powiedzenie - uważaj, czego sobie życzysz, bo może się spełnić.
Niejaki "fizolof" pan Piotr Ryka na swoim tak zwanym blogu hi-fi właśnie rzuca wszem i wobec dookoła gównem i jadem, opierając się o wspólny tytuł AVS 2020, a Wy skromnie jedynie wspominacie dobre audiofilskie czasy? Gdzie tu dziejowa sprawiedliwość? Gdzie tu miejsce dla starych, zidiociałych głupcó...
Bohaterami naszych wywiadów są najczęściej muzycy lub konstruktorzy sprzętu audio - zestawów głośnikowych, wzmacniaczy, gramofonów, a nawet słuchawek. Z dystrybutorami i dealerami rozmawiamy znacznie rzadziej, jednak z punktu widzenia klienta - melomana chcącego kupić swój pierwszy zestaw hi-fi lub ulepszyć ten, który cieszy ich od wielu lat - są to ludzie zdecydowanie najważniejsi. Ich wiedza, elastyczność, zdolność słuchania i podejście do tematu mogą wpłynąć na decyzje podejmowane przez kupujących w znacznie większym stopniu niż to, czy inżynierowie zastosowali w danych kolumnach membranę bierną, czy bass-reflex dmuchający w podłogę. Nic dziwnego, że każdy miłośnik audiofilskiej aparatury ma swoje ulubione miejsca i ludzi, którzy zawsze są gotowi coś ciekawego nam podpowiedzieć, wskazać kierunek dalszych poszukiwań lub podzielić się swoimi wrażeniami z odsłuchu urządzeń leżących w kręgu naszego zainteresowania. Dlatego właśnie postanowiliśmy porozmawiać z jednym z najbardziej doświadczonych dealerów sprzętu hi-fi w Polsce.
W czerwcu kupowałem internetowo w Hi-Fi Studio urządzenie Cyrus Lyric i jestem bardzo zadowolony z potraktowania mnie przy samej sprzedaży i późniejszym zaradzeniu trudnościom - z powodu starszego oprogramowania mojego routera nie działała aplikacja Cadence oraz pojawiła się potrzeba wymiany pilota,...
Nikogo nie powinno dziwić, że najbardziej rozpoznawalne marki w świecie sprzętu audio są zwykle tymi, które mogą wyznaczać trendy i koncentrować na sobie uwagę audiofilskiego środowiska, a czasami szokować oryginalnymi pomysłami lub produktami lepszymi i droższymi niż wszystko, co widzieliśmy wcześniej. Istnieje jednak jeszcze jedna grupa firm, które robią to samo, często przebijając nawet dokonania słynnych, pierwszoligowych brandów, ale nie chcą walczyć o względy każdego zamożnego klienta, kierując swą ofertę do zdeklarowanych miłośników sprzętu hi-fi i wszystkiego, co się z nim wiąże. Właśnie takim producentem jest Classé. Wywodząca się z Kanady firma musiała w ostatnim czasie poradzić sobie z wieloma zawirowaniami. Wytwarzane do tej pory urządzenia zostały wycofane z oferty, marka przeszła pod skrzydła wielkiego koncernu, a w jej katalogu pojawiły się trzy hi-endowe klocki produkowane w zupełnie innej fabryce. Wszystko to brzmi dość dziwnie, ale kiedy spojrzymy na komponenty z serii Delta, trudno powstrzymać ślinotok. Są cudowne - piękne, potężne, nowoczesne i wykonane tak, że chyba ciężko cokolwiek w ich konstrukcji poprawić. Dlatego właśnie postanowiłem dowiedzieć się, o co chodzi i dokąd zmierza Classé.
Każdy doświadczony audiofil wie, że ani budowa synergicznego, fantastycznie dopieszczonego systemu stereo, ani nawet zakup pojedynczego urządzenia nie jest czynnością trwającą trzy minuty, ale procesem, w trakcie którego warto szukać, czytać, myśleć, rozmawiać, a przede wszystkim - słuchać. Wydawałoby się, że im dalej zajdziemy w rozwijaniu swojego hobby, tym krócej będziemy musieli analizować każdy kolejny krok. Może do pewnego stopnia jest to prawda, bowiem wraz z nabywaniem doświadczenia zaczynamy lepiej orientować się, co nam się podoba, czego szukamy i jak naszym zdaniem powinien brzmieć idealny zestaw hi-fi. Warto jednak pamiętać, że rosną też nasze oczekiwania, przez co czasami można odnieść wrażenie, że dopasowanie kolumn do budżetowego wzmacniacza to bułka z masłem, a wybór monitorów, które będą pasowały do hi-endowego wzmacniacza lampowego - misja nie do przejścia. Jak to w życiu bywa, wszystko jest do zrobienia - szczególnie, gdy poświęcimy na to trochę czasu i znajdziemy miejsce, w którym swobodnie będziemy mogli oddawać się swojej pasji i porozmawiać z ludźmi zarażonymi tym samym bakcylem. Mimo przeszkód i przeciwności losu, z jakimi ostatnio musimy się borykać, takich punktów na mapie naszego kraju przybywa. Jednym z najnowszych i najbardziej imponujących jest salon Na Temat Audio.
Soundgil to jedna z firm, które skupiają się na jednej, jedynej rzeczy, ale robią ją wyjątkowo dobrze. W tym przypadku mówimy o kompaktowych zestawach głośnikowych będących w istocie miniaturowymi odpowiednikami hi-endowego systemu stereo. Jak na maleńkie, aktywne kolumienki, są projektowane i budowane w całkowicie bezkompromisowy sposób. Ich konstruktorzy chcieli skopiować brzmienie, które znają z wysokiej klasy zestawów hi-fi w zupełnie innym wymiarze - w formie eleganckich kostek, które można postawić na biurku, na półce z książkami lub pod telewizorem. Alternatywa dla aktywnych monitorów, klasycznej wieży i soundbara? Jak najbardziej. Po raz pierwszy z produktami tajwańskiej firmy zetknąłem się ponad rok temu, kiedy to do Warszawy przyjechała reprezentująca markę Soundgil Sunny Chang, która razem ze swoją koleżanką, Sunny Sung, odbywała swego rodzaju tournée po Europie. Zaintrygowany koncepcją hi-endowego systemu stereo w postaci aluminiowych bloczków, które spokojnie zmieściłyby się w typowym plecaku, w październiku postanowiłem przetestować zestaw Cube 2.1 i miałem przy tym więcej frajdy niż podczas odsłuchu typowych kolumn za dwukrotnie większe pieniądze. Ponieważ Soundgil na swojej oficjalnej stronie nie chwali się wszystkimi szczegółami technicznymi, pomyślałem, że warto drążyć temat i dowiedzieć się, czy firma dalej się rozwija i szykuje dla nas coś ciekawego.
4 września w siedzibie firmy Horn Distribution odbyło się śniadanie prasowe, którego celem była prezentacja najnowszych urządzeń marki Marantz - niezwykle intrygującego, pod wieloma względami wręcz rewolucyjnego kompletu złożonego ze wzmacniacza Model 30 i odtwarzacza SACD 30n oraz utrzymanego w dotychczasowej stylistyce systemu 12 Special Edition. Jednocześnie było to pierwsze takie spotkanie od wprowadzenia koronawirusowej izolacji, na co - wnioskując po nastrojach zarówno organizatorów, jak i zaproszonych dziennikarzy - wszyscy z utęsknieniem czekaliśmy. Nie chodzi nawet o możliwość zetknięcia się z premierowymi urządzeniami na żywo, pokręcenia sobie gałeczkami czy komisyjnego wysłuchania samplera, ale kontakt z ludźmi, z którymi od kilku miesięcy rozmawiało się co najwyżej przez telefon i - mimo maseczek i środków do dezynfekcji rozstawionych przy wejściu - poczucie powrotu do normalności.
Audiovector to jedna z firm, których kariera na polskim rynku wyraźnie przyspieszyła w ciągu kilku ostatnich lat. Teoretycznie nic nie stało na przeszkodzie, aby ta skromna, rodzinna manufaktura założona w 1979 roku stała się u nas jednym z ważniejszych graczy zaraz po transformacji ustrojowej, kiedy to głodni nowości i ciekawi sprzętu zza żelaznej kurtyny audiofile kupowali wszystko, o czym wcześniej mogli jedynie poczytać w kolorowych, zagranicznych czasopismach i katalogach. Z niezrozumiałych dla mnie względów tak się jednak nie stało. Produkty duńskiej firmy były w rodzimych sklepach dostępne bardziej teoretycznie niż praktycznie. Rzadko pojawiały się w testach. Klienci nie wymieniali się obserwacjami dotyczącymi łączenia ich z taką czy inną elektroniką, bo mało kto mógł się takimi doświadczeniami podzielić. Sam po raz pierwszy zetknąłem się z głośnikami Audiovectora, kiedy w 2005 roku testowałem... Pierwszą generację systemu Arcam Solo. W pudełku znalazłem maleńkie monitory o nazwie Alto, które dla Arcama zbudowali właśnie Duńczycy. Gdyby wtedy ktoś powiedział mi, że za piętnaście lat Audiovector będzie w Polsce naprawdę rozpoznawalną marką, a jego kolumny zagoszczą w moim systemie odniesienia, prawdopodobnie kazałbym mu popukać się w głowę. I to nie palcem, ale czymś znacznie twardszym i cięższym. A jednak! Duński producent audiofilskich zestawów głośnikowych od pewnego momentu zaczął rozwijać się w błyskawicznym tempie. Na naszym, zaniedbanym wcześniej rynku za sprawą nowego dystrybutora, natomiast na miejscu, w Kopenhadze - dzięki pasji i zaangażowaniu Madsa Klifotha.
Bycie audiofilem to świetna sprawa. Człowiek słucha sobie muzyki i dąży do tego, aby robić to w jak najlepszy sposób - wyciskać z niej jak najwięcej. Relaksujące zajęcie, które wzmacnia kontakt ze sztuką, zachęca do pogłębiania wiedzy, pobudza wyobraźnię i pozwala rozwijać się na wielu różnych płaszczyznach. Będąc audiofilem, można też poznać wielu interesujących ludzi, bo miłośnikiem muzyki i wysokiej klasy sprzętu grającego może być każdy - prawnik, księgowy, lekarz, tłumacz, inżynier, hydraulik, mikrobiolog albo mechanik samochodowy. I każdy może opowiedzieć nam jakąś ciekawą historię. Kiedyś wysnułem nawet taką tezę, że na różnego rodzaju wystawach, prezentacjach i zlotach audiofilów można załatwić i zrobić dosłownie wszystko. Kojarzycie filmowe sceny, w których ktoś gorzej czuje się na pokładzie samolotu i jedna ze stewardess pyta czy na pokładzie jest jakiś lekarz? W porównaniu z odsłuchami w większym gronie to małe piwo! Zupełnie przypadkowo można usiąść obok profesora historii, informatyka albo komandosa. Przekrój wiekowy - gigantyczny. Preferencje muzyczne i brzmieniowe - często zupełnie różne. Przedstawicielek płci pięknej jest jeszcze trochę mało, ale spokojnie - pojawiają się, mają fantastyczny słuch i nieraz zawstydzają panów swoją wiedzą na temat końcówek mocy lub grzebania przy gramofonie. Generalnie jest to bardzo przyjemne hobby, sympatyczni, fajni ludzie i - w odróżnieniu od nocnych wyścigów czy kolekcjonowania starej broni i amunicji przeciwpancernej - niemal zerowa szansa, że oddawanie się tej pasji doprowadzi do jakiegoś nieszczęścia albo komukolwiek z zewnątrz będzie przeszkadzało. A jednak, przeszkadza... I to bardzo. Bo przecież wiadomo, że kupowanie drogich kolumn i wzmacniaczy nie ma sensu, a kable niczym się od siebie nie różnią. Takie są fakty i nie ma co z nimi dyskutować! Właściwie nie wiadomo tylko dlaczego cała ta zabawa nie została jeszcze zakazana, a audiofile nie zostali umieszczeni tam, gdzie ich miejsce - w pokojach bez klamek.
Z tymi przewodami za kilkanaście tysięcy to jednak faktycznie przesada, nawet z czysto inżynieryjnego punktu widzenia. Ale okej, każdy kupuje to, co jego zdaniem najlepsze. Słuch mam dobry, z dzieciństwa wspominam warsztat, w którym ojciec naprawiał kolumny głośnikowe, robił własne modyfikacje, test...
Są w świecie audio produkty, których kolejne generacje pojawiają się tak regularnie, że właściwie można ustawiać według nich kalendarz. Co rok nowy smartfon, co dwa lata nowa wersja przetwornika, co...
Przymierzając się do zakupu hi-endowego systemu stereo, zwykle zaczynamy przeglądać katalogi producentów amerykańskich, niemieckich, brytyjskich, włoskich, francuskich, japońskich albo skandynawskich. W ostatnich latach do tego grona dołączyły także firmy chińskie,...
Jeszcze kilka lat temu kierunek rozwoju cyfrowego audio wydawał się całkowicie oczywisty. Skoro odtwarzacz sieciowy i tak potrzebuje przetwornika, a ten coraz częściej otrzymuje regulację głośności, wyjście słuchawkowe i kilka...
Sensu takich rozwiązań nie będę komentował, bo każdy musi przetestować to u siebie i zdecydować, czy jest różnica i czy jest warta wydania kolejnych pieniędzy. ...
Wiele lat temu nie wierzyłem w cyfrowe audio. Cyfra to cyfra, więc bit to bit, a więc niech nikt nie p...., że jest inaczej. Nie ma prawa być inaczej. Ale pewne...
No, Panie Tomaszu, w końcu czyta się przyjemnie bez niepotrzebnego nadęcia czy palenia mózgu. Brzytwa Ockhama dobrze zastosowana :) Gratuluję świetny artykuł, b...
W dobie streamingu i dostępności cyfrowych plików audio mogłoby się wydawać, że słuchanie muzyki jeszcze nigdy nie było tak proste. W praktyce jednak, szczególnie dla bardziej wymagających użytkowników, to wciąż zaskakująco skomplikowana sprawa, zwłaszcza gdy chcemy połączyć wygodę korzystania ze smartfona z możliwościami bardziej zaawansowanego sprzętu audio. Jeśli chodzi o...
Meze Audio has been climbing steadily toward the very top of the headphone market for years, but until now the hierarchy was relatively easy to understand. Empyrean established the company's planar magnetic credentials, Elite pushed the concept further, and Empyrean...
Majority is expanding its turntable range with two affordable models aimed primarily at listeners taking their first steps into vinyl. The Stylo follows the more traditional route, combining a proper tonearm, adjustable cartridge setup and built-in phono stage with Bluetooth...
Dan Clark Audio's Aeon family has occupied an important place in the company's lineup since 2017, offering much of the engineering associated with its more ambitious planar magnetic headphones in a smaller and more accessible package. Aeon Core now takes...
Czy znasz firmę Sennheiser? Na to pytanie twierdząco odpowie niemal każdy, kto interesuje się szeroko pojętym sprzętem audio. DJ, prezenter radiowy, producent muzyczny, artysta, gwiazda estrady, kierownik sceny, zapalony gracz, audiofil, a nawet zwyczajny słuchacz mający chrapkę na porządne słuchawki jednej z prestiżowych marek - wszyscy oni prawdopodobnie choć raz...
Dzień dobry. Z dużym zaciekawieniem przeczytałem na Państwa stronie test kabli zasilających Enerr Transcenda Ultimate i mam do Państwa pytanie. Posiadam listwę Enerr Performer z dedykowanym kablem Performer HC i przymierzam się…
Szanowna Redakcjo, pozwalam sobie do Państwa napisać w następującej sprawie. Otóż aktualnie słucham muzyki na zestawie złożonym z kolumn Pylon Audio Diamond 28, wzmacniacza Haiku Audio Sol 2 i odtwarzacza Arcam CD…
Dzień dobry. Zwracam się do Państwa z prośbą o poradę, w nadziei, że poruszona przeze mnie kwestia jest już przez Redakcję StereoLife dobrze przetestowana. Ostatnio w moim systemie pojawiła się końcówka mocy…
Dzień dobry. Proszę o poradę dotyczącą wymiany wzmacniacza w systemie składającym się z kolumn Audio Physic Tempo VI, wzmacniacza Baltlab Epoca 1v3, odtwarzacza Linn Ikemi, kompletu kabli Nordost Red Dawn i Neel…
Szanowna Redakcjo, wraz z najlepszymi życzeniami przesyłam prośbę o poradę. Mój system powstawał przez wiele lat. Obecny zestaw to wzmacniacz Accuphase E-800, odtwarzacz DP-600, streamer Rose RS250, kolumny Avalon Idea, okablowanie Zavfino…
Szanowna Redakcjo, jakiś czas temu wymieniając stary system kina domowego na nieco budżetowe, ale całkiem przyjemnie grające stereo postawiłem na kombinację wzmacniacza NAD C388 i kolumn Audiovector QR3. Niejako z rozpędu kupiłem…
Szanowna Redakcjo, szukam wysokiej klasy monitorów do zaadaptowanego akustycznie pomieszczenia o powierzchni 12 m². Zainteresowałem się monitorami Equlibrium Nano, ale niestety okazało się, że z trzech wyprodukowanych par dwie pracują u Państwa…
Szanowna Redakcjo, pozwalam sobie zwrócić się do Państwa z kilku powodów - po pierwsze na łamach Państwa magazynu znalazłem recenzję wzmacniacza, który posiadam (zdecydowałem się nań po lekturze owego artykułu i jestem…
Dzień dobry. Potrzebuję Państwa porady. Od jakiegoś czasu przymierzam się do zmiany swoich kolumn głośnikowych Tonsil Siesta. Im bardziej zagłębiam się w temat, tym wiem mniej - taki paradoks. W poszukiwaniu ciekawych…
Podobnie, jak amatorzy motoryzacji mogą wymieniać marki samochodów z Niemiec, Francji, Włoch czy Japonii, tak i miłośnicy sprzętu grającego przykładają dużą wagę do kraju pochodzenia kolumn czy wzmacniaczy. Audiofilowi nie jest to…
Jeśli chodzi o przystępną cenowo elektronikę audio, wszelkiego rodzaju wzmacniacze, amplitunery, odtwarzacze i zestawy kina domowego, Onkyo jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych i darzonych największym zaufaniem marek na naszym rynku. Jej ekspansja…
Jarocin kojarzy się melomanom z reaktywowanym niedawno festiwalem muzyki rockowej, jednak ma też szansę stać się stolicą niedrogich zestawów głośnikowych. Może nawet czymś w rodzaju nowej Wrześni, swoją drogą położonej całkiem niedaleko.…
Ostatnio na łamach naszego magazynu testowaliśmy sporo urządzeń adresowanych do audiofilów, więc dziś zejdziemy trochę na ziemię i sprawdzimy możliwości sieciowego amplitunera stereo zbudowanego z myślą o melomanach, którzy cenią sobie zarówno…
Pylon Audio to dość niecodzienne zjawisko. Wiele firm zajmujących się produkcją niedrogich zestawów głośnikowych o audiofilskim zacięciu to hobbystyczne, niemalże garażowe manufaktury. Są one w stanie podjąć rywalizację ze znanymi na całym…
Normandia, region leżący w północno-zachodniej części Francji, to nie tylko piękno przyrody, to też bogata historia. Obszar ten słynie przede wszystkim z jabłek i wszelkich ich przetworów (cydr i calvados), owoców morza,…
Sennheiser to bez wątpienia jedna z firm bez których trudno byłoby sobie wyobrazić funkcjonowanie rynku audio. W świecie słuchawek i mikrofonów to prawdziwy gigant, z którym naprawdę trudno jest rywalizować. Niemcy współpracują…
Lubimy odkrywać nowe marki i produkty, zarówno jeśli chodzi o urządzenia audiofilskie, jak i te bardziej popularne. Jest to w pewnym sensie przygoda, bo wszyscy wiedzą, czego można się spodziewać po kolejnych…
Wzmacniacze zintegrowane wyposażone w moduł przetwornika cyfrowo-analogowego, phono stage czy nawet funkcje streamingowe są chyba najbardziej chodliwym towarem na rynku audio zaraz po słuchawkach i głośnikach bezprzewodowych. Nie ma w tym nic…
Chyba nikt w branży audio nie ma wątpliwości, że renesans płyt analogowych to coś więcej, niż chwilowa moda. Jedni mówią, że to tylko powracający po latach sentyment, inni upatrują wyższości płyt analogowych…
Podobno w sprzęcie audio najważniejsze jest brzmienie, ale nie oszukujmy się - nawet zatwardziałym audiofilom zdarza się kupować oczami, albo przynajmniej na podstawie wyglądu zewnętrznego wybierać kandydatów do odsłuchu. Jakie elementy najbardziej…
Do napisania krótkiego tekstu o bodajże najlepszym produkcie polskiej, socjalistycznej myśli technicznej skłoniła mnie lektura testu wzmacniacza Unitra Edward. Ostatnimi czasy modne stało się rewitalizowanie starych polskich marek audio. Pod ich szyldami…
Marantz to jedna z tych firm, które powinien znać każdy miłośnik muzyki i dobrego brzmienia. Jeden z wielkich graczy, którym na przestrzeni lat udało się zachować swój wizerunek i opowiadać swoją historię…
Większość audiofilów ceni gramofony za wyjątkowe, analogowe brzmienie. Uważają, że muzyka płynąca z winylowych płyt jest cieplejsza, bardziej wielowymiarowa i namacalna, dzięki czemu pozwala lepiej zrelaksować się podczas słuchania i dokładniej zrozumieć…
Czy smoki żyją tylko w legendach? Niekoniecznie. Niektóre smoki stają się legendami. Tak właśnie było z magnetofonem Nakamichi Dragon, przez wielu uznawanym za najlepszy kasetowy player wszech czasów. Dlaczego akurat ten magnetofon…
Poprzedni artykuł, w którym pisałem o amplitunerze kwadrofonicznym Sansui QRX-9001 wywołał spore poruszenie na StereoLife'owym Facebooku. Czytając pojawiające się tam wpisy naszych czytelników zauważyłem, że wielu wspomina o polskim urządzeniu tego typu,…
Tomasz Rogula jest założycielem firmy Zeta Zero i studiów nagraniowych TR Studios. Osobom, które kojarzą jedno lub drugie przedsięwzięcie w zasadzie powinno to wystarczyć, jednak - jak się domyślamy - przeważająca część…
Polski sprzęt audio - to hasło przeciętnemu obywatelowi naszego kraju kojarzy się ze wzmacniaczami, kolumnami głośnikowymi i gramofonami sprzed kilku dekad. Większość z nas wyobraża sobie piękne wieże Unitry, Diory czy Radmora,…
1
2
3
Cytaty
Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.
IAX