Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

NAD IPD-2

NAD IPD-2

Rynek sprzętu audio jest pełen urządzeń wyposażonych w gniazdo lub zintegrowaną podstawkę dla najpopularniejszego odtwarzacza przenośnego na świecie - iPoda. Większość to relatywnie tanie stacje dokujące z niewielkimi głośnikami lub klasyczne zestawy mikro w stylu PianoCrafta. We wzmacniaczach i amplitunerach montuje się zazwyczaj dedykowane gniazdo lub małego jacka dla wszystkich typów urządzeń przenośnych. W takiej sytuacji odtwarzacz musi jednak leżeć obok sprzętu przypięty kablem i prawdopodobnie nie będzie się jednocześnie ładował. Co zrobić, jeśli mamy już dobry wzmacniacz stereo, starszą wieżę lub amplituner i chcemy podłączyć do niego iPoda w jakiś cywilizowany sposób?

Już za 230 zł możemy kupić stację dokującą Cambridge Audio iD 10. Być może kosztuje tak mało dlatego, że nie ma głośników, ale z tyłu brakuje też gniazd RCA. Jest tylko 3,5-mm jack. Potrzebujemy więc kabla zakończonego z jednej strony wtykiem słuchawkowym, a z drugiej - parą wtyków RCA (cinch). A skoro musimy mieć taki kabel, to dlaczego nie mielibyśmy wetknąć go bezpośrednio do iPoda, tylko kupować osobne pudełko? Szukamy dalej. Kierując się potencjalnie dobrym dźwiękiem bierzemy pod uwagę firmy znane z produkcji audiofilskiego sprzętu. Na przykład Denon ASD-11R za 495 zł albo Pro-Ject DockBox F za 605 zł. Ten pierwszy ma wyjście RCA, a drugi nawet cieniutkiego pilota. Cambridge Audio iD 50 także ma wyjście RCA, ale kosztuje 710 zł. Arcam DrDock wygląda bardzo elegancko, ma metalową obudowę i wszystko, czego potrzebujemy aby podłączyć go do wzmacniacza, ale wyceniono go na 990 zł. To prawie tyle, ile zapłacimy za najlepszego iPoda Classic. A może NAD IPD-2? Jest wyjście RCA, jest płaski pilot, a cenę skalkulowano na 580 zł. Czyżby konkurencja dla Arcama za nieco ponad pół ceny?

NAD IPD-2

Wygląd i funkcjonalność

Opakowanie sugeruje, że stacja zajmie na biurku co najmniej tyle miejsca, co spora lampka lub klawiatura komputera. Większość miejsca zajmuje jednak nie samo urządzenie, ale całe wyposażenie dodatkowe - zasilacz z kilkoma zmiennymi wtyczkami dla różnych krajów, standardowe kable, miniaturowy pilot z przyciskami membranowymi i płaską baterią oraz kilka plastikowych wkładek dla różnych iPodów. Żadna z nich nie pasowała idealnie do nowego Classica, ale na szczęście wymiary wkładek są standardowe i można było włożyć do IPD-2 plastikową rynienkę dodawaną do samego odtwarzacza. Sama stacja dokująca jest niewielka i wykonana w większości z tworzywa, ale jej podstawę podklejono gumą, dzięki czemu nie ślizga się po powierzchni stolika. Nie powinna też porysować sprzętu, jeśli zechcemy postawić ją bezpośrednio na wzmacniaczu lub amplitunerze. Z tyłu - gniazdo zasilacza, wyjście analogowe w formie pary gniazd RCA, wyjście S-Video i dodatkowe gniazdo komunikacyjne 3,5 mm. W odróżnieniu od stacji Arcama, IPD-2 nie ma tylnego oparcia dla odtwarzacza, więc w przypadku większych iPodów warto uważać, by nie naciskać ich zbyt mocno. Łatwo sobie wyobrazić, że przy zbyt mocnym przechyleniu gniazdo stacji dokującej może się wygiąć lub nawet złamać. Lepiej też nie przesadzać z masą kabli sygnałowych. Pod ciężarem grubych, audiofilskich interkonektów cała stacja może zacząć się przechylać do tyłu.

Największym zaskoczeniem okazało się zdalne sterowanie. W materiałach informacyjnych przeczytamy, że "podłączony do twojego systemu NAD może być sterowany pilotem zdalnego sterowania oraz pokazuje twoje katalogi w iPodzie przez system NAD na twoim telewizorze". Po usunięciu paska folii zabezpieczającego przed wyładowaniem się baterii, pilot nie chciał jednak działać. Dopiero w instrukcji obsługi przeczytaliśmy, że zdalne sterowanie zadziała tylko wtedy, gdy podłączymy IPD-2 do amplitunera NAD-a. Taka informacja powinna być chyba lepiej wyszczególniona w tekstach zamieszczonych w sieci. Zastanawia nas też, po co w ogóle wsadzono do pudełka tego pilota. Skoro musimy mieć amplituner firmy NAD, to chyba powinniśmy móc obsługiwać IPD-2 pilotem od tego właśnie amplitunera? Przycisków na nich przecież nie brakuje. W każdym razie polityka pilotowa jest dla nas lekko niezrozumiała.

Jeśli chodzi o podstawową funkcjonalność, nie można mieć do NAD-a wielkich zastrzeżeń, ale też - bądźmy szczerzy - nie jest to stacja kosmiczna ani nawet odtwarzacz strumieniowy. Rolą takiej stacji jest wypuszczenie dźwięku z iPoda na wyjście RCA, więc bylibyśmy zdziwieni, gdyby występowały przy tym jakieś problemy.

NAD IPD-2

Brzmienie

Jeśli zetknęliście się ze stacjami dokującymi, których dźwięk jest obliczony na pięć minut słuchania, IPD-2 jest ich całkowitym przeciwieństwem. Projektantom NAD-a nie zależało na powaleniu odbiorcy na kolana potężnym basem i rozjaśnionymi sybilantami, bo takie brzmienie robi dobre wrażenie podczas krótkiego porównania w sklepie, ale potem, gdy podłączymy urządzenie w domu, po piętnastu minutach powoli przestaje nam się to podobać, a po dwóch godzinach mamy już dosyć i zdajemy sobie sprawę z własnego błędu. NAD robi to zupełnie odwrotnie. Gra trochę tak, jakby mu się nie chciało, ale to tylko pozory. Początkowo nic nie zwraca naszej uwagi, więc myślimy tylko "w porządku, działa" i zostawiamy stację włączoną. Dopiero po jakimś czasie dociera do nas, że gra całkiem dobrze. Z każdą godziną słuchania zaczynamy coraz bardziej doceniać to, że projektanci z niczym nie przesadzili.

Na wyróżnienie zasługuje przede wszystkim kultura grania, u której podstaw leżą prawdopodobnie właściwe proporcje między poszczególnymi częściami pasma i przyjemna, lekko ocieplona barwa. Brzmienie konfiguracji iPod Classic + IPD-2 było też bardzo spójne - miało taki sam charakter od niskich po wysokie tony. Dzięki temu mamy wrażenie, że muzyka płynie jednym strumieniem, a nie składa się z kilku części istniejących w jakichś niezależnych warstwach. NAD szczególnie lubi akustyczny jazz, spokojne ballady i każdą muzykę, w której wokale wychodzą na pierwszy plan. Delikatne hamowanie skrajów pasma sprawia, że nic nas nie dekoncentruje, kiedy wsłuchujemy się w głosy wokalistów.

W kategoriach dynamiki czy stereofonii nie dzieje się może nic szczególnego, ale też na nic nie można narzekać. Z pewnością taka sytuacja jest lepsza, niż gdyby sprzęt starał się rozstawiać dźwięki po swojemu. Normalność brzmienia w tych aspektach pasuje też do ogólnego charakteru IPD-2. Wszystko odbywa się naturalnie, z dużą kulturą i wyczuciem. Taki dźwięk może nie powala na kolana w ciągu kilku minut, ale zyskuje na dłuższą metę. Gdyby jeszcze zdalne sterowanie działało z dowolnym sprzętem, a nie tylko amplitunerami NAD-a, byłoby znakomicie.

NAD IPD-2

Budowa i wyposażenie

NAD IPD-2 to prosta stacja dokująca przeznaczona dla odtwarzaczy przenośnych firmy Apple. Wyposażona jest w wyjście analogowe w postaci pary gniazd RCA oraz wyjście S-Video. W połączeniu z amplitunerami NAD-a wyposażonymi w gniazdo Data Port uzyskujemy także możliwość sterowania odtwarzaczem za pomocą cienkiego pilota z przyciskami membranowymi. Do stacji dołączony jest niewielki zasilacz wtyczkowy przypominający ładowarkę USB oraz szereg dodatkowych akcesoriów - kable, wymienne wtyczki i plastikowe profile dla różnych iPodów.

NAD IPD-2

Konfiguracja

W temacie konfiguracji sprzętowej chyba nie ma się specjalnie o czym rozpisywać. Wystarczy podłączyć stację do dowolnego wzmacniacza, amplitunera czy miniwieży z wejściem analogowym RCA i gotowe. Kierując się charakterem brzmienia wybieralibyśmy raczej urządzenia grające czysto i zdecydowanie, chociaż nikt nie powiedział, że sprzęt o przyjemniejszym i lekko ocieplonym brzmieniu będzie złym wyborem. Wydaje się jednak, że nikt nie będzie dobierał sprzętu z myślą o dopasowaniu go do stacji dokującej za 580 zł - to raczej NAD będzie musiał wpasować się w istniejący system. Biorąc pod uwagę jego neutralność i uniwersalność repertuarową, nie powinien mieć z tym problemów.

Werdykt

IPD-2 wbrew pozorom nie jest zabawką dla ludzi uwielbiających najnowsze gadżety, przyciski i migające lampki. No bo czy można tak opisać urządzenie wyposażone w zdalne sterowanie, które zasadniczo do niczego się nie nadaje? Stacja NAD-a jest natomiast sprzętem dla dojrzałych melomanów, którzy przedkładają jakość brzmienia ponad funkcjonalność, a na dodatek ich gust muzyczny jest wyrobiony na tyle, że nie interesuje ich zwalisty bas i tanie efekciarstwo. Ta stacja to znakomite rozwiązanie dla ludzi, którzy używają iPoda tak często, że chcą zgromadzonej na nim muzyki słuchać również na swoim domowym system Hi-Fi i chcą robić to nie od święta, ale na co dzień. Im dłużej NAD gra, tym bardziej się podoba, co w kontekście ceny czyni go wartym uwagi.

Dane techniczne

Wyjście audio: RCA
Wyjście wideo: S-Video
Wymiary (W/S/G): 2,5/10,2/6,8 cm
Cena: 580 zł

Sprzęt do testu dostarczyła firma Trimex.

Zdjęcia: NAD, Tomasz Karasiński, StereoLife.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga3Rownowaga3Rownowaga3Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga3Rownowaga3Rownowaga3RownowagaStop

Dynamika
Poziomy4

Rozdzielczość
Poziomy4

Barwa dźwięku
Barwa6

Szybkość
Poziomy4

Spójność
Poziomy7

Muzykalność
Poziomy7

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo1

Głębia sceny stereo
GlebiaStereo13

Jakość wykonania
Poziomy6

Funkcjonalność
Poziomy3

Cena
Poziomy6


Komentarze (2)

  • iPod

    Bardzo proszę o wyjaśnienie, co w tej stacji dokującej gra, skoro ona nie ma nawet wbudowanego DAC'a (w przeciwieństwie do wspomnianej stacji Arcam DrDock, która z iPoda wyciąga sygnał w czystej postaci, a następnie dociera on do przetwornika D/A w DrDock'u i dopiero dalej, już w formie analogowej, na kolejny element toru audio)? Przecież ten NAD to zwykła przejściówka ze złącza 30-pin na RCA, nie ma tam żadnego układu odpowiadającego za poprawę/pogorszenie dźwięku, jaki otrzymujemy wprost z iPoda... Wątpliwa przy tym jest cena, na jakie zostało wycenione urządzenie. Ale jeśli się mylę, to proszę mnie poprawić. Pozdrawiam serdecznie!

    0
  • stereolife

    Kable też nie grają, a my je testujemy;-)

    1

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sekrety skandynawskiego designu - od architektury do sprzętu stereo

Sekrety skandynawskiego designu - od architektury do sprzętu stereo

Styl skandynawski to jedno z najbardziej rozpoznawalnych zjawisk we współczesnym wzornictwie. Często bywa opisywany tak, jakby był gotowym schematem - zestawem zasad, które można odtworzyć w dowolnym miejscu na świecie. Wystarczy tylko połączyć jasne drewno, białe ściany, kilka prostych form, odrobinę tekstyliów, rośliny w ceramicznej doniczce i gotowe. W rzeczywistości...

432 kontra 440 Hz - Muzyczny sekret czy teoria spiskowa?

432 kontra 440 Hz - Muzyczny sekret czy teoria spiskowa?

Melomani potrafią godzinami zasłuchiwać się w ulubionych płytach, śledząc najdrobniejsze niuanse ich realizacji i różnice między poszczególnymi wydaniami. Audiofile z obsesyjną dokładnością porównują brzmienie różnych DAC-ów, lamp i przewodów z czystego srebra - wszystko po to, by zbliżyć się do tego, co określają jako "prawdę nagrania" lub "dźwięk jak na...

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut nie był przypadkowym wejściem w świat audio, lecz przedsięwzięciem realizowanym przez zespół doświadczonych specjalistów - inżynierów i menedżerów, którzy pracowali już przez dekady przy wysoce zaawansowanych projektach w obrębie przetworników,...

Spotify Lossless - ósmy cud świata czy spóźniony pociąg, który nikogo już nie zabierze?

Spotify Lossless - ósmy cud świata czy spóźniony pociąg, który…

Na pewne rzeczy w życiu czeka się tak długo, że człowiek zaczyna wątpić, czy w ogóle dożyje ich spełnienia. Jedni latami wypatrują nowej płyty ulubionego zespołu, inni odliczają dni do kolejnego sezonu ukochanego serialu, a audiofile? Cóż, oni od niemal dekady czekali, aż Spotify wreszcie wprowadzi streaming w bezstratnej jakości....

Małe klocki, wielki dźwięk - Cyrus

Małe klocki, wielki dźwięk - Cyrus

Lata osiemdziesiąte były dla branży hi-fi czymś w rodzaju złotego wieku - półki sklepów uginały się pod ciężarem urządzeń, z których wiele nazywamy dziś kultowymi, a każda licząca się firma miała w ofercie wzmacniacz, który może nie był najpiękniejszy i wykonany niczym szwajcarski zegarek, ale nie kosztował majątku i grał...

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Audiomica Laboratory Consequence

Audiomica Laboratory Consequence

Ten moment przychodzi w życiu każdego audiofila. Kiedy pokombinujemy z kolumnami, wzmacniaczami i źródłami, a nasz system zaczyna grać naprawdę dobrze, zadajemy sobie pytanie, czy nie powinniśmy zainteresować się kablami....

Fezz Audio Titania MK2

Fezz Audio Titania MK2

W świecie sprzętu audio nietrudno o historie, które dobrze brzmią na papierze, ale po zderzeniu z rzeczywistością szybko tracą swój urok. Ktoś ma ciekawy pomysł, dobre zaplecze techniczne, wyrazistą wizję,...

Vienna Acoustics Mozart SE Signature

Vienna Acoustics Mozart SE Signature

W świecie kolumn głośnikowych są konstrukcje budzące respekt zaawansowanymi rozwiązaniami technicznymi i parametrami, a także takie, które nie wyglądają jak statek kosmiczny i nie wykorzystują materiałów rodem z filmów science...

Bannery boczne

Komentarze

Krzysztof
Miałem kiedyś jedne z tańszych kabli Audiomiki, głośnikowe Dolomit Reference i interkonekt Rhod Reference. Bardzo miło je wspominam, wspaniale dogadywały się z ...
Waldi
Niestety miałem ten wzmacniacz, mocno wycofane średnie tony (o dość średniej jakości), zmatowiona góra i słaba mikro dynamika. Jedynym silnym punktem jest bas. ...
Anonimowy Gość
Fakt braku Tidal Connect na starcie w moich oczach dyskwalifikuje każdy streamer - ten też.
Hipopotam
Mam ten gramofon jako drugi zapasowy. Po wymianie maty na gumowo-korkową i wkładki na AT160 z nową igłą microline gra świetnie. Oczywiście, przez zewnętrzny prz...
ktoś z branży
Hm, buda z okienkiem... ale masz rozrzut skojarzeń. Tak, Lem miał zdecydowanie rację.

Płyty

Megadeth - Megadeth

Megadeth - Megadeth

Megadeth nie jest zespołem, który trzeba komukolwiek przedstawiać, ale w tym przypadku warto zrobić wyjątek, bo mówimy o płycie mającej...

Newsy

Tech Corner

Prostota, lekkość i najwyższa jakość audiofilskiego streamingu - JPLAY

Prostota, lekkość i najwyższa jakość audiofilskiego streamingu - JPLAY

W dobie streamingu i dostępności cyfrowych plików audio mogłoby się wydawać, że słuchanie muzyki jeszcze nigdy nie było tak proste. W praktyce jednak, szczególnie dla bardziej wymagających użytkowników, to wciąż zaskakująco skomplikowana sprawa, zwłaszcza gdy chcemy połączyć wygodę korzystania ze smartfona z możliwościami bardziej zaawansowanego sprzętu audio. Jeśli chodzi o...

Nowości ze świata

  • GIK Acoustics is expanding its low-frequency treatment lineup with three new deep Bass Trap Panels aimed at rooms where excess bass energy remains one of the hardest problems to control. The new additions - the Classic Bass Trap Panel '60Hz',...

  • Sivga has introduced the SV021 Pro, a new closed-back headphone that builds on one of the company's better-known dynamic designs while aiming to improve resolution, comfort, and material quality without abandoning the easygoing character that helped the original model find...

  • The moment comes in every audiophile's life. After enough experimenting with speakers, amplifiers, and source components, once the system finally starts sounding genuinely good, a question begins to nag at us - should we be paying more attention to cables?...

Prezentacje

Najeźdźca z północy - Hegel

Najeźdźca z północy - Hegel

Wydawałoby się, że w bardzo gęstej branży audio kompletnie nie ma już miejsca dla nowych graczy. Że wszystkie stołki obsadzone są sztywno, bez szans na zmiany. A jednak od czasu do czasu pojawiają się firmy, które potrafią zaintrygować i porwać audiofilów, odbierając klientów starym wyjadaczom. Jednym z producentów, który wkroczył...

Poradniki

Wszystko o akustyce pomieszczenia odsłuchowego

Wszystko o akustyce pomieszczenia odsłuchowego

Który element systemu audio jest najważniejszy? Większość audiofilów z pewnością wskazałoby na zestawy głośnikowe. Inni powiedzą, że pierwszeństwo powinien mieć...

Listy

Galerie

Dyskografie

Wywiady

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut...

Popularne artykuły

Vintage

Sony TPS-L2

Sony TPS-L2

Tak wygląda pierwszy przenośny magnetofon w historii! Wszystko się zaczęło od tego, że współzałożyciel firmy Sony - Masaru Ibuka -...

Słownik

Poprzedni Następny

Anti-skating

Siła przeciwpoślizgowa w gramofonach analogowych lub po prostu system przeciwdziałania sile dośrodkowej działającej na wkładkę. Podczas odtwarzania płyty winylowej, igła gramofonu poruszająca się w rowku jest przyciągana do środka płyty....

Cytaty

PaulSamuelLeonJohnson.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.