Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Spięty - Full H.D.

Spięty - Full H.D.

Jeżeli nie śledzicie polskiej sceny gitarowej, zacznijmy od krótkiego wprowadzenia. Spięty to solowy projekt Huberta Dobaczewskiego - kompozytora, gitarzysty, autora tekstów i wokalisty od lat kojarzonego przede wszystkim z Lao Che, jednym z najważniejszych polskich zespołów gitarowych przełomu wieków. To właśnie tam dał się poznać jako frontman z charakterystycznym głosem, ale przede wszystkim jako ktoś, kto potrafi zamieniać piosenki w małe literackie światy - czy to w opowieściach o historii, czy w rozkminach na temat współczesnej Polski. Równolegle do działalności w Lao Che Dobaczewski rozwijał solową ścieżkę pod własnym szyldem. Najpierw były "Antyszanty", później "Black Mental", a w 2023 roku "Heartcore" - płyta, na której artysta odsunął na bok bardziej rozbudowane koncepty, stawiając na intymną, niemal bardowską formułę. "Heartcore" szybko zaczął funkcjonować jako jego najbardziej osobisty materiał, coś na kształt prywatnego rachunku sumienia. Na tle tej historii czwarty album, "Full H.D.", od początku dźwigał spory ciężar oczekiwań. W zapowiedziach podkreślano, że to mieszanka śmiechu, ironii, niepokoju i pytań, ubrana w muzykę inspirowaną różnymi odmianami tańca. Do tego dochodzi kolekcjonerska otoczka - obok płyty kompaktowej ukazał się także podwójny winyl w kilku wersjach kolorystycznych. Już sam sposób wprowadzenia i promocji krążka sugerował, że nie będzie to wyłącznie dodatek do "Heartcore", ale coś zupełnie nowego.

Za sprawą poprzedniego albumu Spięty zawiesił sobie poprzeczkę na poziomie praktycznie niemożliwym do przeskoczenia. "Heartcore" to bez wątpienia jedno z najlepszych polskich wydawnictw nie tylko 2023 roku, ale i ostatnich 5-10 lat. Nadal uważam, że jest to album, do którego trzeba dojrzeć, aby w pełni go zrozumieć. Dopiero po osiągnięciu pewnego wieku słuchacz może zacząć identyfikować się z niektórymi tekstami Spiętego - tymi, których "młodzi nie zrozumieją". Nic więc dziwnego, że od razu po informacji o tym, że powstaje nowy materiał, pojawiły się pytania, czy dorówna on świetnemu poprzednikowi. Artysta bardzo długo milczał, podsycając ciekawość, a pierwsza i jedyna zapowiedź krążka pojawiła się na niespełna trzy tygodnie przed premierą, wraz z singlem "Zapalenie Przedrostka". Już po pierwszym odsłuchu tego numeru stało się raczej jasne, że nie powinniśmy mieć obaw co do jakości nowego materiału - było w nim i typowe dla Spiętego zamiłowanie do słowotwórstwa, i solidna dawka energii, która wciąga od pierwszych taktów.

I faktycznie - po zapoznaniu się z "Full H.D." można bez wahania powiedzieć, że Spięty wraz z zespołem znowu "dowiózł". Trudno jednak jednoznacznie stwierdzić, czy poprzeczka została podwyższona, czy strącona, ponieważ "Full H.D." i "Heartcore" to albumy wyraźnie różne. Zamiast próbować przeskoczyć samego siebie na tym samym polu, Dobaczewski po prostu otworzył kolejną artystyczną szufladę i urządził ją po swojemu. "Heartcore" był materiałem bardzo osobistym i właśnie dzięki temu wiele osób "w pewnym wieku" mogło się z nim identyfikować. Na "Full H.D." fragmentów osobistych również nie brakuje - choćby tych dotyczących myślenia i utknięcia we własnej głowie w "Stanie Podgorączkowym Sobotniej Nocy" czy w "Serconośnym" - ale równie dużo jest tu celnych obserwacji otaczającej nas rzeczywistości, z wpadającym w ucho "Kowalskim Własnego Losu" (najlepszy fragment albumu) na czele. Do tego dochodzą pstryczki wymierzone w religię, jak w "Języku Płockim" i kilku innych utworach. To trochę jak przesunięcie kamery - z wnętrza na zewnątrz, przy zachowaniu tego samego, charakterystycznego filtra wrażliwości.

"Full H.D." jest albumem muzycznie bardzo różnorodnym. Pojawia się tu wiele fragmentów spokojniejszych, jak "Atrapa Łajdaka" czy "Najstarszy Chłopczyk Świata", ale zdarzają się też momenty, w których tempo wyraźnie rośnie - na przykład w "Zapaleniu Przedrostka" czy "Kowalskim Własnego Losu", który aż prosi się o zapętlenie ze względu na swoją przebojowość. Ta różnorodność nie jest przypadkowa. Skoro w zapowiedziach pojawiała się inspiracja tańcem, łatwo zrozumieć, skąd wzięły się tu bolerowe pulsy, tangowe zawieszenia i funkowo-dyskotekowy ciąg do ruchu. Momentami czuć wręcz, że płyta została wymyślona tak, by ciało miało pretekst, żeby reagować - nawet jeśli słuchamy jej w fotelu, a nie na parkiecie.

Warstwa instrumentalna zaskakuje bogactwem pomysłów. Ten bas w "Zaprószeniu Do Ognia" potrafi przyciągnąć uwagę równie mocno, jak linia wokalu, a aranżacje są na tyle dopracowane, że nawet w spokojniejszych fragmentach coś się tam cały czas dzieje - drobny motyw, oddech instrumentu, przesunięty akcent. Dzięki temu album nie nuży mimo blisko pięćdziesięciu minut czasu trwania, podzielonych na 11 premierowych utworów. Każdy z nich jest wyraźnie inny, przez co już po kilku przesłuchaniach jesteśmy w stanie bez problemu je identyfikować, zamiast mieć wrażenie jednej, zlewającej się całości.

A teksty? Ze świecą szukać polskich artystów, którzy w tak świetny, lekki i naturalny sposób potrafią bawić się słowem, a słuchanie efektów tej zabawy sprawia tak dużą przyjemność. W moim prywatnym rankingu na tym samym poziomie co Spięty jest jedynie Łona. "Full H.D." przynosi mnóstwo smaczków, które pojawiają się już w tytułach, a później jest tylko lepiej. Wystarczy kilka przesłuchań, aby znaleźć własnych faworytów, a jest w czym wybierać - chociażby fragment "jest gdzieś wyjście, którym można wyjść na ludzi". To właśnie ta mieszanka językowej lekkości z bardzo trafną obserwacją świata sprawia, że chce się do tej płyty wracać nie tylko dla samej muzyki.

Na osobny akapit zasługuje realizacja. Sam fakt, że producentami płyty są Hubert Dobaczewski i Filip Różański, sugeruje pewien poziom dbałości o szczegóły - i faktycznie, "Full H.D." wypada bardzo dobrze także od strony brzmienia. To płyta zrealizowana tak, by nie gubić treści tekstów, ale jednocześnie nie rezygnować z fizyczności dźwięku. Wokal Spiętego jest wysunięty wyraźnie do przodu, osadzony centralnie i podany na tyle czytelnie, że nie trzeba się domyślać pojedynczych słów, a jednocześnie nie ma wrażenia suchości i jaskrawości, charakterystycznych dla wielu radiowych singli. Każdy dźwięk ma swoje miejsce na scenie, co szczególnie dobrze słychać w spokojniejszych numerach. Bas jest sprężysty i obecny, ale nie dudni, a pojawiające się czasami lekkie "przybrudzenie" i szorstkość tylko dodają całości charakteru. To nie jest audiofilski pokaz efektów specjalnych, tylko realizacja podporządkowana piosenkom - klarowna, dynamiczna i spójna, dzięki czemu album równie dobrze sprawdza się w słuchawkach, jak i na głośnikach, nawet jeśli nie dysponujemy hi-endowym sprzętem.

Co do wspomnianej wyżej poprzeczki, Spięty ani jej nie przeskoczył, ani jej nie strącił. Za sprawą "Full H.D." postawił sobie drugą, tuż obok. Obie stoją, każda na swoim torze, w trochę innym klimacie, i obie warte są uwagi. W moim przypadku wystarczyły dwa przesłuchania, aby z nastawienia "łeee, to nie jest Heartcore..." przejść do kilkugodzinnego słuchania albumu w pętli. Jeszcze nie dobiegł końca luty, a już mamy mocnego kandydata do podbicia kilku rankingów najlepszych płyt roku. Pozostaje jedynie czekać na koncerty, aby sprawdzić, jak nowy materiał sprawdzi się na żywo - bo jeśli na scenie ten "taneczny" wymiar krążka zostanie jeszcze podkręcony, może się okazać, że w świecie H.D. naprawdę trudno będzie usiedzieć w miejscu.

Artysta: Spięty
Tytuł: Full H.D.
Wytwórnia: Mystic
Rok wydania: 2026
Gatunek: Alternatywa, Indie
Czas trwania: 48:22

Ocena muzyki
Poziomy7

Nagroda
sl-rekomendacja

Komentarze (2)

  • Anita

    Świetna recenzja! Dorównuje płycie?

    0
  • Maciej

    Nie znalem solowych płyt Spiętego. Gdzieś na jednej z facebookowych grup audio ktoś polecił ten album i zacząłem od starszych płyt oczywiście zakupionych w wersjach fizycznych (CD). A więc Mental, Heart, Full... Nie zakupiłem tylko pierwszej płyty "Antyszanty". Może kiedyś zrobię do niej jeszcze podejście. Natomiast pozostałe w/w jak dla mnie są muzyczną i tekstową petardą. Aha, użytkuję piec lampowy i kolumny oparte o przetworniki oparte na celulozie.

    0

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Nie przegap

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak dobrać kolumny do wzmacniacza i odwrotnie

Jak dobrać kolumny do wzmacniacza i odwrotnie

To pytanie zadają sobie praktycznie wszyscy audiofile. Początkujący miłośnicy dobrego brzmienia muszą znaleźć na nie odpowiedź podczas kupna pierwszego poważnego systemu stereo, natomiast ci bardziej doświadczeni wracają do niego przy każdej zmianie kolumn lub wzmacniacza. Optymalne współdziałanie tych dwóch elementów jest - obok właściwego dopasowania zestawów głośnikowych do wielkości i...

Bez szumów, bez kabli, bez kompromisów - Sennheiser

Bez szumów, bez kabli, bez kompromisów - Sennheiser

Czy znasz firmę Sennheiser? Na to pytanie twierdząco odpowie niemal każdy, kto interesuje się szeroko pojętym sprzętem audio. DJ, prezenter radiowy, producent muzyczny, artysta, gwiazda estrady, kierownik sceny, zapalony gracz, audiofil, a nawet zwyczajny słuchacz mający chrapkę na porządne słuchawki jednej z prestiżowych marek - wszyscy oni prawdopodobnie choć raz...

Wszystko o akustyce pomieszczenia odsłuchowego

Wszystko o akustyce pomieszczenia odsłuchowego

Który element systemu audio jest najważniejszy? Większość audiofilów z pewnością wskazałoby na zestawy głośnikowe. Inni powiedzą, że pierwszeństwo powinien mieć wzmacniacz lub źródło, a wyjątkowo zakręceni postawią na kable, akcesoria zasilające, a nawet stolik ze specjalnymi platformami antywibracyjnymi. Część melomanów odpowie jednak zupełnie inaczej. Ich zdaniem największy wpływ na brzmienie...

Japońska szkoła brzmienia - Yamaha

Japońska szkoła brzmienia - Yamaha

Yamaha to jeden z producentów sprzętu hi-fi, którego logo kojarzą niemal wszyscy. Nie tylko ze względu na jego obecność na popularnych amplitunerach, soundbarach, głośnikach bezprzewodowych i systemach mikro, ale także produktach związanych z domową aparaturą audio bardzo luźno albo wcale. Nie ulega jednak wątpliwości, że w wielu kręgach, także wśród...

Podstawowe własności i parametry wzmacniaczy stereo

Podstawowe własności i parametry wzmacniaczy stereo

Czy to w domowym zaciszu, na koncercie, podczas pracy w studiu czy w samochodzie - wzmacniacz jest jednym z kluczowych elementów każdego systemu stereo. Czym właściwie jest? Najprościej można powiedzieć, że jest to układ elektroniczny, którego zadaniem jest wytworzenie na wyjściu sygnału analogowego będącego wzmocnioną kopią sygnału podanego na wejście....

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum 5 Wireless

Sennheiser Momentum 5 Wireless

Są w świecie audio produkty, których kolejne generacje pojawiają się tak regularnie, że właściwie można ustawiać według nich kalendarz. Co rok nowy smartfon, co dwa lata nowa wersja przetwornika, co...

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Przymierzając się do zakupu hi-endowego systemu stereo, zwykle zaczynamy przeglądać katalogi producentów amerykańskich, niemieckich, brytyjskich, włoskich, francuskich, japońskich albo skandynawskich. W ostatnich latach do tego grona dołączyły także firmy chińskie,...

Matrix Audio ND-1

Matrix Audio ND-1

Jeszcze kilka lat temu kierunek rozwoju cyfrowego audio wydawał się całkowicie oczywisty. Skoro odtwarzacz sieciowy i tak potrzebuje przetwornika, a ten coraz częściej otrzymuje regulację głośności, wyjście słuchawkowe i kilka...

Bannery boczne

Komentarze

Zdzisław Dyrman
Przez bardzo wiele lat tę płytę lubiłem najmniej i odrażała mnie okładka. Obecnie za najsłabsze wydawnictwa zespołu uważam Bordeaux i Viridian, a Cyan sporo wyw...
Alfred
Jakość wykonania, w szczególności napędu i elektroniki ma się nijak do (dużo tańszych) odtwarzaczy Accuphase. Odnoszę wrażenie, że nawet Marantz jest lepszy. Ja...
Garfield
@1piotr13 - Młodzi ludzie podążający za modą na retro. Do tego samego grona kierowane są kasetowe odtwarzacze.
1piotr13
Nie wiem do jak szerokiego grona jest kierowany przenośny CD. Teraz, kiedy w telefonie lub innym przenośnym grajku masz tysiące plików oraz streaming z platform...
Hubert
Miałem Diamondy 28 i szybko się z nimi pożegnałem. Na początku było woow, niestety z czasem denerwował mnie ten misiowaty, przeciągnięty bas z ogonem i wycofana...

Płyty

The Black Keys - Peaches!

The Black Keys - Peaches!

Patrząc na ostatnie siedem lat działalności The Black Keys, można dojść do wniosku, że zespół wyjątkowo polubił się ze sztuczną...

Tech Corner

Najbardziej intrygujące technicznie i koncepcyjnie gramofony w historii

Najbardziej intrygujące technicznie i koncepcyjnie gramofony w historii

Gramofony, szlifierki, odtwarzacze czarnych płyt, adaptery, patefony, odtwarzacze analogowe, fonografy... Jakkolwiek byśmy nie nazwali tych poczciwych urządzeń, które są z nami już od ponad 130 lat, możemy zawsze powiedzieć o nich to samo - od dziesięcioleci dostarczają nam niezapomnianych przeżyć związanych z odtwarzaniem ukochanych utworów. Wielu melomanów pamięta o ich...

Nowości ze świata

  • Focal has unveiled the Scala Utopia Evo M, a new version of one of the most recognisable loudspeakers in its flagship range. The French manufacturer has retained the three-way configuration, distinctive curved silhouette and general proportions of the previous Scala,...

  • Marantz is refreshing the entry point to its traditional hi-fi range with two full-size components - the Model 70 integrated amplifier and the matching CD 70 player. The new duo follows in the footsteps of the popular PM6007 and CD6007,...

  • Sonus Faber has introduced the Olympica G3 collection, the third generation of one of the most recognisable loudspeaker families in its catalogue. The Italian brand is returning here to an idea that, from the beginning, was always more than just...

Prezentacje

Królowa gramofonów - Rega

Królowa gramofonów - Rega

Rega - nazwa znana i ceniona w całym świecie audio, głównie z powodu znakomitych gramofonów, ale także innych komponentów hi-fi. Każdy, kto choć trochę interesuje się sprzętem grającym, doskonale woe, że produkty brytyjskiej legendy są uważane za jedne z najlepszych na świecie i chyba każdy marzy, aby chociaż raz sprawdzić...

Poradniki

Listy

Galerie

Dyskografie

Wywiady

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut...

Popularne artykuły

Vintage

Luxman PD-300

Luxman PD-300

Producenci gramofonów od lat starają się zminimalizować wpływ drgań zewnętrznych na odczyt sygnału z płyty, który - bądź co bądź...

Cytaty

JonathanDavis.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.