Tanchjim wchodzi do Polski
- Kategoria: Newsy branżowe
- Tomasz Karasiński

Na polskim rynku pojawiły się produkty marki Tanchjim, specjalizującej się w mobilnym audio, słuchawkach dokanałowych, przetwornikach cyfrowo-analogowych i rozwiązaniach wykorzystujących cyfrowe przetwarzanie sygnału. Nie jest to kolejna firma próbująca udawać producenta z długą, nobliwą historią, drewnianymi gabinetami odsłuchowymi i opowieścią o tradycji sięgającej czasów, gdy nikt jeszcze nie wiedział, czym jest Bluetooth. Tanchjim powstał w 2015 roku i wyrósł z zupełnie innego świata - nowoczesnego, przenośnego hi-fi, w którym liczą się małe przetworniki do telefonu, monitory dokanałowe, strojenie wykonywane także po stronie DSP, odważne wzornictwo i bardzo szybkie reagowanie na potrzeby użytkowników. Właśnie taki profil może być dziś dla wielu osób bardziej aktualny niż klasyczna opowieść o wielkim systemie stereo stojącym w osobnym pokoju.
Tanchjim deklaruje, że jego nadrzędną misją jest wierne odtwarzanie oryginalnego dźwięku. Brzmi to jak hasło, które mogłoby znaleźć się w materiałach niemal każdej firmy audio, ale w przypadku tej marki ciekawsze jest to, jak próbuje ona połączyć taki audiofilski ideał z estetyką właściwą dla współczesnej elektroniki użytkowej. Produkty Tanchjima nie wyglądają jak anonimowe akcesoria techniczne. Często mają przezroczyste obudowy, srebrne wykończenia, pastelowe kolory, ozdobne detale albo formę, która wyraźnie ma znaczenie nie tylko dla ergonomii, ale też dla samej przyjemności używania sprzętu. W mobilnym audio to nie jest drobiazg. Słuchawki dokanałowe, mały przetwornik podłączony do telefonu czy kabel z układem DSP są dziś częścią codzienności, a nie sprzętem wyciąganym raz w tygodniu do rytualnego odsłuchu.

Za tym bardziej lifestyle'owym charakterem ma stać konkretne zaplecze techniczne. Tanchjim podkreśla znaczenie własnego działu badawczo-rozwojowego Tanchjim Lab, wyposażonego między innymi w profesjonalną komorę bezechową. Zespół konstrukcyjny ma korzystać z doświadczenia osób pracujących wcześniej w znanych japońskich markach akustycznych, a za stronę wizualną odpowiada dyrektor designu związany z China Academy of Art. Czytając takie rzeczy, można się oczywiście lekko uśmiechnąć, bo młode marki z tego segmentu często bardzo chętnie opowiadają o laboratoriach, filozofii i bezkompromisowym strojenju. Tanchjim ma jednak kilka argumentów, które sprawiają, że nie jest to tylko folderowa legenda. Marka zdobywała wyróżnienia w japońskich nagrodach VGP, ma własną wirtualną maskotkę i rzeczniczkę Asano Tanch, a jej katalog jest wystarczająco szeroki, aby nie sprowadzać go do jednego taniego modelu, który przypadkiem dobrze przyjął się w internecie.

Polska oferta Tanchjima jest dość szeroka i dobrze pokazuje, jak firma rozumie ten segment rynku. Na jednym końcu mamy proste, tanie słuchawki dokanałowe z mikrofonem albo złączem USB-C, a na drugim bardziej rozbudowane monitory z kilkoma przetwornikami, wymiennymi wtykami, zaawansowanymi układami akustycznymi i strojeniem, które ma zainteresować nie tylko przypadkowego użytkownika telefonu, ale również osoby porównujące wykresy, czytające recenzje IEM-ów i dobierające tipsy z taką samą uwagą, z jaką inni dobierają kolumny do wzmacniacza. Osobną grupą są mobilne przetworniki cyfrowo-analogowe ze wzmacniaczami słuchawkowymi, czyli urządzenia, które w ostatnich latach stały się jednym z najprostszych sposobów na poprawienie brzmienia ze smartfona lub komputera. To kategoria, która jeszcze niedawno była niszowym dodatkiem dla zapaleńców, a dziś stała się jednym z najprostszych sposobów na poprawienie dźwięku z telefonu bez noszenia w kieszeni drugiego urządzenia wielkości cegły.

W tej grupie jednym z najważniejszych modeli jest Tanchjim Space Pro, przenośny DAC/AMP z wejściem USB-C oraz dwoma wyjściami słuchawkowymi - niezbalansowanym 3,5 mm i zbalansowanym 4,4 mm. Producent zastosował tu architekturę z dwoma układami DAC CS43198 oraz dwoma niezależnymi wzmacniaczami operacyjnymi 8262, pracującymi w układzie zaprojektowanym z myślą o oddzielnym wzmocnieniu kanałów. Space Pro obsługuje sygnały PCM do 32 bit/768 kHz i DSD256, oferuje tryby wysokiego i niskiego wzmocnienia, nieliniową regulację głośności, obsługę mikrofonu przez złącze 3,5 mm w standardzie CTIA oraz współpracę z dedykowaną aplikacją. Parametry są jak na tak małe urządzenie bardzo ambitne - pasmo przenoszenia 8 Hz - 80 kHz, poziom szumów własnych 1,14 µVrms, dynamika i stosunek sygnału do szumu na poziomie około 131 dB oraz napięcie wyjściowe 2 Vrms z gniazda 3,5 mm i 4 Vrms z wyjścia zbalansowanego. Producent podaje również moc 567 mW przy 16 Ω, 618 mW przy 26 Ω i 505 mW przy 32 Ω, co oznacza, że nie mówimy wyłącznie o "donglu" do łatwych dokanałówek, ale o małym urządzeniu, które powinno poradzić sobie także z wieloma słuchawkami nausznymi. Space Pro jest też dostępny w wersji Asano Tanch, a więc bardziej kolekcjonerskiej, związanej z charakterystycznym dla marki światem jej wirtualnej bohaterki.

Wyżej ustawiono model Luna AT. To również przenośny DAC/AMP USB-C, ale Tanchjim prezentuje go jako bardziej ambitne, flagowe urządzenie tego typu. Luna wykorzystuje dwa układy CS43198, ma wyjścia 3,5 mm i 4,4 mm, dwupoziomowe wzmocnienie, przełączalne tryby pracy wzmacniacza klasy AB i klasy H oraz obudowę ze stopu aluminium obrabianą metodą CNC. Wersja AT, czyli Asano Tanch Silver Sword, otrzymała dodatkowo specjalny motyw graficzny nawiązujący do postaci Asano Tanch, obecny nie tylko na samej obudowie, ale też w opakowaniu i interfejsie aplikacji. Pod względem parametrów Luna AT celuje w użytkowników, którzy chcą z małego źródła wycisnąć możliwie dużo - producent podaje pasmo 8 Hz - 80 kHz, poziom szumów 1,3 µV na wyjściu zbalansowanym i 1 µV na niezbalansowanym, dynamikę 132 dB dla wyjścia zbalansowanego i 127 dB dla niezbalansowanego, THD+N na poziomie 0,000139% oraz moc wyjściową do 285 mW przy 32 Ω. W praktyce jest to urządzenie dla tych, którzy nie chcą ograniczać się do najprostszego adaptera USB-C, ale też nie chcą nosić w kieszeni pełnowymiarowego odtwarzacza przenośnego.

Najliczniejszą reprezentację w katalogu Tanchjima mają słuchawki. Jeden z najtańszych modeli, Bunny, to niedrogie dokanałówki z dynamicznym przetwornikiem DMT4 Ultra, podwójnym układem magnetycznym i labiryntową strukturą komory akustycznej, zaprojektowaną z myślą o wzmocnieniu rezonansu niskich częstotliwości. Producent zastosował membranę PET pokrytą tytanem, zawieszenie z PU, falowód o niskim poziomie zniekształceń oraz odłączany przewód ze złączem 2-pinowym 0,78 mm. Wersja z mikrofonem ma klasyczny przewód z wtykiem 3,5 mm, a odmiana Type C dodaje 24-bitowy przetwornik cyfrowo-analogowy, stopień wzmacniający i procesor DSP, dając użytkownikowi możliwość ingerencji w brzmienie za pomocą 5-pasmowego korektora dostępnego w aplikacji. Parametry Bunny są typowe dla łatwych do napędzenia dokanałówek - impedancja wynosi 30 Ω, czułość 123 dB, pasmo przenoszenia 8 Hz - 48 kHz, a THD podawane jest jako 0,05% przy 1 kHz i 94 dB. W zestawie znajduje się przewód 3,5 mm do złącza 2-pinowego 0,78 mm oraz etui, a więc mimo bardzo niskiej ceny nie jest to całkowicie jednorazowa konstrukcja z zalanym na stałe kablem.

Bardzo podobny segment cenowy reprezentuje Zero Ultima, czyli rozwinięcie jednej z najbardziej znanych, budżetowych linii Tanchjima. Zero Ultima również korzysta z technologii DMT4 Ultra, przetwornika z podwójnym obwodem magnetycznym, kompozytowej membrany z zawieszeniem PU i pokrywaną kopułką oraz falowodu o niskim poziomie zniekształceń. Producent podkreśla tu przede wszystkim połączenie niskiej ceny, lekkiej konstrukcji i pełnopasmowego brzmienia. Każda słuchawka waży około 2,3 g, a obudowa ma 10,5 mm grubości, dzięki czemu model ten ma być wygodny nawet podczas dłuższego słuchania. Zero Ultima pracuje z impedancją 30 Ω, ma czułość 123 dB, pasmo przenoszenia 10 Hz - 48 kHz i THD na poziomie 0,05% przy 1 kHz i 94 dB. Wersja z mikrofonem wykorzystuje klasyczne połączenie 3,5 mm, natomiast wariant Type C otrzymał podwójny, 24-bitowy układ DAC obsługujący częstotliwości próbkowania 44,1, 48 i 96 kHz, mikrowzmacniacz oraz niskoszumowy tor mikrofonowy. To istotne, bo w tym przypadku wersja USB-C nie jest jedynie mechaniczną zmianą wtyczki, lecz osobnym wariantem, w którym część brzmienia i obsługi przeniesiono do elektroniki w kablu.

Osobnym przypadkiem jest Rita. W pierwotnym zestawieniu łatwo byłoby wrzucić ją do jednego worka z dokanałówkami, ale to zupełnie inny produkt - nauszne słuchawki Bluetooth z ANC. Rita wykorzystuje 40-mm przetwornik dynamiczny w architekturze DMT5, z membraną PET pokrytą berylem, a do tego hybrydowy system aktywnej redukcji hałasu z podwójnym sprzężeniem zwrotnym i układem czterech mikrofonów pracujących wewnątrz i na zewnątrz. Słuchawki obsługują Bluetooth 6.0, kodeki SBC, AAC i LDAC, a także połączenie przewodowe przez złącze 3,5 mm. Producent deklaruje do 92 godzin pracy przy wyłączonym ANC i do 51,5 godziny przy włączonej redukcji hałasu. Akumulator ma pojemność 650 mAh, ładowanie odbywa się przez USB-C, a zasięg w otwartej przestrzeni ma wynosić do 15 metrów. Ciekawie wygląda też podejście akustyczne - Tanchjim pisze o niezależnej tylnej komorze akustycznej, wywodzącej się z koncepcji ECHO, mającej ograniczać interferencje fal i poprawiać zarówno klarowność, jak i pasywną izolację. Rita jest więc propozycją nie dla tych, którzy szukają kolejnego IEM-a, ale dla użytkowników chcących mieć wygodne, bezprzewodowe słuchawki z długim czasem pracy, LDAC-em i aktywnym tłumieniem hałasu, bez całkowitego odchodzenia od akustycznych ambicji marki.

Wśród klasycznych modeli dokanałowych wyżej niż Bunny i Zero Ultima ustawiono Norę. To słuchawki z pojedynczym przetwornikiem dynamicznym DMT5, podwójną komorą, podwójnym układem magnetycznym i kompozytową membraną z zawieszeniem PU oraz kopułką pokrytą DLC. Tanchjim przedstawia Norę jako jeden z bardziej zrównoważonych, audiofilskich modeli w katalogu - nie tyle efektowny basowy gadżet, ile monitor nastawiony na naturalną barwę, czystą średnicę i komfort długiego słuchania. Z technicznego punktu widzenia uwagę zwraca zewnętrzna struktura wentylacyjna, która ma zapobiegać narastaniu ciśnienia w uchu, oraz tylna komora z rezonatorem Helmholtza. Obudowy są lekkie, wykonane z przezroczystego tworzywa klasy medycznej, z metalową ramką i szafirowym szkłem na zewnętrznej części. Parametry obejmują impedancję 16 Ω, czułość 125 dB/Vrms, pasmo przenoszenia 2 Hz - 48 kHz i THD 0,049% przy 1 kHz i 94 dB. W zestawie znajduje się odłączany kabel z wymiennymi wtykami 3,5 mm i 4,4 mm, wykonany w strukturze Litz z posrebrzanej miedzi OFC.

Model o nazwie Fission idzie w stronę większej elastyczności i zabawy strojeniem. To nadal konstrukcja z pojedynczym przetwornikiem dynamicznym, ale oparta na piątej generacji technologii DMT, z podwójną architekturą magnetyczną, podwójną komorą i obudowami ze stopu aluminium obrabianego metodą CNC. Producent zastosował tutaj czterostopniowy mechanizm regulacji na obudowie, a do tego trzy zestawy wymiennych końcówek. W połączeniu daje to 12 profili dźwiękowych, wśród których pojawiają się ustawienia określane jako Pop, Ambient, Monitor i Natural. Dodatkowo końcówki z różnych materiałów mają wpływać na charakter brzmienia - mosiężna ma dawać cieplejszą i gładszą prezentację, tytanowa bardziej szczegółową górę, a stalowa bardziej neutralny balans. Fission ma impedancję 16 Ω, czułość 126 dB/Vrms, pasmo 8 Hz - 48 kHz i THD 0,056% przy 1 kHz i 94 dB. Przewód oparto na złączu 0,78 mm i systemie wymiennych końcówek 3,5 mm, 4,4 mm oraz USB-C, a przy użyciu wtyku Type C możliwa ma być integracja z aplikacją Tanchjim i profilami DSP. Jest to więc model dla tych, którzy lubią eksperymentować i nie chcą zamykać się w jednej, fabrycznie narzuconej sygnaturze.

Kolejna propozycja, Fola, jest bardziej techniczna i jeszcze wyraźniej pokazuje, że Tanchjim próbuje łączyć świat audiofilskich dokanałówek z zastosowaniami multimedialnymi. Słuchawki wykorzystują architekturę DMT5 z dwukomorowym przetwornikiem dynamicznym i podwójnym obwodem magnetycznym, membranę z kopułką DLC i zawieszeniem PU, falowód wspomagający transmisję wysokich częstotliwości oraz wymienne filtry akustyczne w trzech wariantach - Light, Standard i Dynamic. Producent pisze również o wirtualnych efektach dźwiękowych 7.1/5.1 dostrojonych z wykorzystaniem HRTF, co kieruje Folę nie tylko do słuchaczy muzyki, ale też do graczy i osób oglądających filmy na słuchawkach. Obudowa została wykonana ze stopu aluminium, z przednią płytką ze szkła szafirowego, a ergonomię wspierają końcówki T-APB z systemem równoważenia ciśnienia powietrza. Parametry obejmują impedancję 16 Ω, czułość 126 dB/Vrms, pasmo przenoszenia 2 Hz - 48 kHz i THD poniżej 0,056% przy 1 kHz i 94 dB. Przewód ma konstrukcję Litz z miedzi beztlenowej i wymienny system zakończeń 3,5 mm, 4,4 mm oraz DSP-S. To jeden z tych modeli, w których sam opis pokazuje, że Tanchjim nie widzi granicy między "audiofilskim" a "użytkowym" tak ostro, jak wielu tradycyjnych producentów.

Jeszcze wyżej ustawiony jest Force, czyli model opracowany we współpracy z Effect Audio. To konstrukcja z dwoma przetwornikami dynamicznymi - 8,2 mm oraz 10 mm - oparta na technologii DMT4 Ultra. Mniejszy przetwornik odpowiada za średnie i wysokie tony, większy za dolną część pasma, a całość łączy segmentowa technologia podziału częstotliwości HPFD-Seg. Force ma konstrukcję typu open-back, aluminiowe elementy obudów obrabiane CNC, przezroczyste wewnętrzne części z tworzywa oraz opatentowaną dyszę redukującą ciśnienie. Ważnym elementem jest przewód opracowany wspólnie z Effect Audio - wykonany z monokrystalicznej miedzi UPOCC, ze złączem 0,78 mm i wymiennymi zakończeniami 3,5 mm, 4,4 mm oraz DSP-Force. W danych technicznych znajdziemy impedancję 17 Ω, czułość 120 dB/Vrms, pasmo 8 Hz - 48 kHz i THD poniżej 0,05% przy 1 kHz i 94 dB. Force wygląda więc jak propozycja dla użytkowników, którzy chcą czegoś bardziej spektakularnego niż klasyczny pojedynczy dynamik, ale nadal wolą energię i spójność przetworników dynamicznych od bardzo rozbudowanych układów armaturowych.

Najbardziej złożoną konstrukcją w polskiej ofercie jest Soda. To hybrydowe monitory dokanałowe z siedmioma przetwornikami na stronę - 10-mm przetwornikiem dynamicznym, dwoma przetwornikami armaturowymi Pure Mid BA, dwoma Pure Hi BA oraz dwoma pasywnymi elementami SS. Dynamiczny przetwornik wykorzystuje technologię DMT5, membranę z kopułką DLC i zawieszeniem PU, a cały układ spięto trójdrożną zwrotnicą HPFD-Seg. Producent opisuje Sodę jako model mający łączyć mocny, dynamiczny dół, czytelną średnicę, płynną górę i efekt otwarcia uzyskiwany między innymi dzięki pasywnym elementom pracującym w zakresie wysokich częstotliwości. Konstrukcja akustyczna wykorzystuje również druk 3D DLP do przygotowania struktur filtrujących oraz opatentowany kanał wyrównywania ciśnienia, który ma ograniczać uczucie zatkania ucha i poprawiać komfort podczas długich odsłuchów. W zestawie znajduje się kabel z posrebrzanej miedzi o wysokiej czystości, w gęsto plecionej, koncentrycznej strukturze Litz, ze złączem 0,78 mm i wymiennymi wtykami 3,5 oraz 4,4 mm. Parametry obejmują impedancję 15,5 Ω, czułość 120 dB/Vrms, pasmo 8 Hz - 48 kHz i THD 0,5% przy 1 kHz i 94 dB. Soda jest więc modelem najbardziej "audiofilskim" w klasycznym sensie - rozbudowanym, hybrydowym, technicznie ambitnym i wyraźnie ustawionym wyżej niż proste słuchawki do telefonu.

Ceny urządzeń Tanchjima w Polsce zaczynają się od 89 zł za Tanchjim Zero Ultima w wersji z mikrofonem i 99 zł za odmianę USB-C. Tanchjim Bunny kosztuje 99 zł w wersji z mikrofonem i 109 zł w wariancie Type C. Mobilne przetworniki wyceniono na 449 zł za Space Pro, 549 zł za Space Pro AT i 679 zł za Luna AT. Wśród modeli dokanałowych Nora kosztuje 499 zł, Fission - 589 zł, Fola - 898 zł, Force - 1259 zł, Soda - 1399 zł, a nauszne, bezprzewodowe słuchawki Rita wyceniono na 399 zł. Tak szeroki zakres cen dobrze pokazuje, z czym Tanchjim wchodzi do Polski. Nie jest to marka jednego produktu ani wyłącznie budżetowa ciekawostka, ale producent, który chce objąć kilka poziomów mobilnego słuchania - od prostych słuchawek za mniej niż 100 zł po bardziej ambitne monitory dokanałowe i małe, kieszonkowe przetworniki dla użytkowników, którzy chcą wycisnąć jak najwięcej jakości z telefonu lub komputera. Produkty Tanchjim są dostępne w sieci MP3Store i HiFiPRO.
Źródło: MIP


















Komentarze