Brytyjskie flagowce po liftingu - Wharfedale Elysian R
- Kategoria: Newsy sprzętowe
- Tomasz Karasiński

Firma Wharfedale zaprezentowała serię Elysian R, czyli odświeżoną wersję swojej flagowej linii kolumn. Nie jest to zupełnie nowy projekt, ale raczej bardzo świadoma ewolucja konstrukcji, które już wcześniej były dla brytyjskiej marki czymś szczególnym. Elysiany pokazały, że Wharfedale potrafi wyjść daleko poza segment bardzo udanych, rozsądnie wycenionych kolumn dla normalnych ludzi i zaproponować coś z pogranicza high-endu - duże, pięknie wykonane, technicznie ambitne zestawy, które nadal nie próbują udawać produktów z cenami oderwanymi od rzeczywistości. Teraz, pod kierunkiem Petera Comeau, zespół inżynierów wrócił do tego pomysłu i dopracował właściwie wszystkie najważniejsze obszary, takie jak przetworniki, zwrotnice, obudowy, wykończenia i detale konstrukcyjne.
Sama litera "R" nie oznacza tu rewolucji, tylko dopracowanie konstrukcji, od angielskiego "Refinement". Brzmi to może mniej efektownie niż opowieść o budowaniu wszystkiego od zera, ale w przypadku udanych serii często właśnie taki ruch ma najwięcej sensu. Wharfedale nie musiał wymyślać Elysianów na nowo, bo podstawy były dobre - charakterystyczna forma, przetwornik AMT, układ bass-reflex ze Slot-Loaded Profiled Port, solidne obudowy i brzmienie nastawione na swobodę, skalę oraz muzykalność. W serii Elysian R producent zajął się więc tym, co w drogich kolumnach zwykle robi największą różnicę dopiero po dłuższym obcowaniu - zachowaniem paneli obudowy, dokładnością pracy przetworników, drogą sygnału w zwrotnicy i kontrolą rezonansów. Czytając materiały prasowe, można odnieść wrażenie, że to nie tyle nowa generacja, ile moment, w którym konstruktorzy mieli czas poprawić wszystko, co od początku chcieli poprawić, ale bez burzenia całego domu.

Seria obejmuje pięć modeli - dwie kolumny podłogowe, dwa monitory i głośnik centralny. Elysian 4R pozostaje największą konstrukcją w rodzinie. To trójdrożna kolumna bas-refleks z dwoma 22-cm wooferami, 15-cm przetwornikiem średniotonowym i wysokotonowym AMT o wymiarach 27 x 90 mm. Producent deklaruje skuteczność 92 dB, pasmo przenoszenia 30 Hz - 22 kHz przy tolerancji +/- 3 dB, zejście basu do 24 Hz przy -6 dB, impedancję nominalną 4 Ω, minimalną 3,2 Ω i rekomendowaną moc wzmacniacza od 15 do 250 W. Jedna kolumna ma 118,8 cm wysokości, 40,2 cm szerokości i 46,2 cm głębokości z terminalami, a jej masa wynosi 49,5 kg. Mniejsza Elysian 3R również jest trójdrożną podłogówką, ale wykorzystuje dwa 18-cm woofery. Ma 105 cm wysokości, waży 28,45 kg, schodzi do 44 Hz przy +/- 3 dB i do 35 Hz przy -6 dB, a jej impedancja minimalna wynosi 2,3 Ω. To ostatnie jest dość istotną informacją, bo mimo deklarowanej kompatybilności z 8-omowymi wzmacniaczami, ta kolumna najwyraźniej lubi elektronikę, która nie przestraszy się niższych impedancji.

Dwa modele podstawkowe są ciekawie rozdzielone, bo Elysian 2R nie jest po prostu większą wersją Elysiana 1R. To trójdrożny monitor z 22-cm wooferem, 15-cm średniotonowcem i takim samym 27 x 90-mm głośnikiem AMT jak w podłogówkach. Ma 70 cm wysokości, 33,4 cm szerokości i 46,2 cm głębokości z terminalami, waży 30,5 kg i oferuje pasmo 35 Hz - 22 kHz przy +/- 3 dB, z zejściem do 28 Hz przy -6 dB. Innymi słowy, trudno traktować go jak zwykłą kolumnę podstawkową. To raczej pełnowymiarowy monitor high-endowy dla kogoś, kto nie chce albo nie może postawić dużych podłogówek, ale nadal oczekuje skali i niskiego basu. Elysian 1R jest bardziej klasycznym, dwudrożnym monitorem z 18-cm przetwornikiem nisko-średniotonowym i tweeterem AMT 27 x 90 mm. Ma 49 cm wysokości, waży 15 kg, a jego pasmo przenoszenia wynosi 49 Hz - 22 kHz, z rozszerzeniem basu do 44 Hz. Serię uzupełnia Elysian CR, czyli trójdrożny głośnik centralny z dwoma 22-cm wooferami, 15-cm średniotonowcem i mniejszym tweeterem AMT 27 x 45 mm. Przy szerokości 83 cm i masie 30,2 kg trudno nazwać go dodatkiem do kina domowego. To centralny kanał zbudowany z takim rozmachem, jakiego można oczekiwać w systemie opartym na flagowych kolumnach.

Najważniejszym elementem wszystkich modeli pozostaje przetwornik wysokotonowy Air Motion Transformer. Wharfedale nie używa klasycznej kopułki, lecz pofałdowanej membrany, która zamiast poruszać się jak tłok, ściska i rozpręża powietrze między fałdami. Efektem ma być większa szybkość, mniejsze zniekształcenia, szersze pasmo i bardziej swobodne oddawanie wysokich tonów. W serii R AMT został dodatkowo udoskonalony - otrzymał ultralekką membranę PET i zoptymalizowaną, tłumioną komorę tylną. To brzmi technicznie, ale sens jest prosty - góra pasma ma być bardziej otwarta, rozdzielcza i pozbawiona wysiłku. W drogich kolumnach nie chodzi przecież tylko o to, aby było "więcej detali", ale żeby te detale nie wyskakiwały z muzyki jak efekt specjalny.

Przeprojektowano także przetworniki średnio- i niskotonowe. Wykorzystują one membrany Matrix z powlekanego włókna szklanego, dobrane pod kątem sztywności, masy i tłumienia. Dedykowany średniotonowiec otrzymał zaawansowany układ magnetyczny, korektor fazy, chassis odlewane ciśnieniowo i pierścień demodulacyjny. W praktyce ma to przełożyć się na większą naturalność, lepszą dyspersję i wyższą dokładność tonalną. Woofery wykonano z tego samego materiału i połączono z zoptymalizowanymi układami napędowymi o niskich zniekształceniach. Do tego dochodzi rozwiązanie znane już z poprzednich Elysianów, czyli Slot-Loaded Profiled Port. Port bas-refleksu jest tu wyprowadzony przez szczelinę przy podstawie kolumny, co ma wyrównywać ciśnienie między wnętrzem obudowy a otoczeniem, poprawiać rozciągnięcie basu, ograniczać turbulencje i zmniejszać wrażliwość kolumn na ustawienie. To ostatnie może być ważniejsze, niż się wydaje, bo duże Elysiany raczej nie trafią do pustego laboratorium, tylko do prawdziwych salonów, z kanapami, ścianami, meblami i wszystkimi kompromisami, które audiofile znają aż za dobrze.

Drugim filarem zmian jest obudowa. Wszystkie modele z serii Elysian R wykorzystują najnowszą wersję systemu PROS, czyli Panel Resonance Optimisation System. Chodzi o wielowarstwową konstrukcję z różnych gatunków drewna o zróżnicowanej gęstości, mającą zwiększyć sztywność i przesunąć rezonanse paneli poniżej progu słyszalności. To nie jest szczegół, który da się łatwo sprzedać jednym chwytliwym hasłem, ale w praktyce ma ogromne znaczenie. Im mniej obudowa dodaje od siebie, tym więcej pracy mogą wykonać przetworniki i zwrotnica. A właśnie zwrotnicę również przeprojektowano. Wharfedale zastosował nowe płytki PCB typu direct path, cewki z rdzeniem żelazowo-krzemowym o niskiej rezystancji w sekcji basowej, cewki powietrzne dla średnicy i góry, polipropylenowe kondensatory klasy Super Audiophile, rezystory o niskiej indukcyjności oraz okablowanie LC-OFC w izolacji PET. Można oczywiście uśmiechnąć się przy tej "super audiofilskiej" nomenklaturze, ale za marketingowym ozdobnikiem kryje się całkiem rozsądny cel - skrócić drogę sygnału, poprawić integrację pasma i ograniczyć straty tam, gdzie w kolumnach pasywnych dzieje się naprawdę dużo.

Zmieniła się również estetyka. Elysian R nadal ma luksusowy, lekko rzeźbiarski charakter poprzedniej serii, ale dostał bardziej współczesne wykończenia. Do wyboru są Matte Black, Lunar Grey i Walnut High Gloss. Wersje czarna i szara odchodzą od fortepianowego połysku na rzecz matowej elegancji, a orzechowy fornir zachowuje wysoki połysk, ale zestawiono go z nowymi, matowoczarnymi detalami. Wszystkie wersje pokryto wielowarstwowymi powłokami lakierniczymi i ręcznie wypolerowano, więc nie jest to tylko prosta zmiana palety kolorów. Wharfedale najwyraźniej zrozumiał, że Elysian jest dla wielu osób nie tylko urządzeniem do słuchania muzyki, ale też dużym przedmiotem stojącym w salonie. Taki sprzęt musi wyglądać dobrze nie tylko na zdjęciu produktowym, ale również wtedy, gdy przez kilka lat codziennie mija się go z kubkiem kawy w ręku. W materiałach prasowych nie podano oficjalnego polskiego cennika, ale pierwsze oferty w krajowych sklepach już się pojawiają. Wynika z nich, że Elysian 4R kosztuje 39 998 zł za parę, Elysian 3R - 31 998 zł za parę, Elysian 2R - 25 998 zł za parę, a Elysian 1R - 17 998 zł za parę. Głośnik centralny Elysian CR jest dostępny w cenie 17 999 zł.
Źródło: Horn Distribution

















Komentarze