SPL w dystrybucji SoundAlchemy
- Kategoria: Newsy branżowe
- Tomasz Karasiński

Niemiecka marka SPL ma nowego dystrybutora w Polsce. Za sprzedaż urządzeń, współpracę z salonami, obsługę prasową i organizację odsłuchów odpowiada teraz SoundAlchemy - młoda, niezależna firma, która buduje swoje portfolio wokół producentów dysponujących własnym zapleczem technologicznym i wyraźnie określoną filozofią projektowania. Dystrybucja obejmie linię Professional Fidelity, w której znalazły się wzmacniacze słuchawkowe, przetworniki cyfrowo-analogowe, przedwzmacniacze, stereofoniczne i monofoniczne końcówki mocy, aktywna zwrotnica oraz przedwzmacniacze gramofonowe. Jak informują założyciele SoundAlchemy, firma nie zamierza rozbudowywać katalogu za wszelką cenę, lecz wybiera marki, których urządzenia chce aktywnie prezentować melomanom. W praktyce ma to oznaczać dostarczanie sprzętu do wybranych salonów, organizowanie odsłuchów oraz pomoc w przygotowaniu systemów, w których zainteresowani klienci będą mogli zapoznać się z jego możliwościami w odpowiednich warunkach. Dystrybutor deklaruje, że sprzęt nie powinien kończyć swojej historii na karcie produktu w sklepie internetowym, lecz powinien być dostępny do obejrzenia, posłuchania i uczciwego porównania.
Firma SPL, czyli Sound Performance Lab, rozpoczęła działalność w 1984 roku. Niemieckie przedsiębiorstwo przez wiele lat koncentrowało się na urządzeniach przeznaczonych dla studiów nagraniowych i masteringowych, realizatorów dźwięku, producentów muzycznych oraz inżynierów odpowiedzialnych za końcową obróbkę materiału. W takim środowisku elektronika powinna przede wszystkim wiernie przekazywać sygnał, zapewniać duży zapas dynamiki i zachowywać stabilność podczas pracy z wysokimi poziomami napięcia. Z czasem rozwiązania rozwijane dla profesjonalistów trafiły do serii Professional Fidelity, stworzonej z myślą o wymagających domowych systemach odsłuchowych. SPL określa tę koncepcję mianem "Mastering Grade Listening", a więc słuchania muzyki w warunkach możliwie zbliżonych do tych, w których nad nagraniem pracowano podczas masteringu. Najbardziej charakterystycznym rozwiązaniem stosowanym w urządzeniach tej linii jest technologia VoltAir. Standardowe analogowe układy audio pracują najczęściej przy napięciu zasilania wynoszącym ±15 V, natomiast w konstrukcjach SPL tor sygnałowy jest zasilany napięciem ±60 V. Całkowite napięcie robocze sięga więc 120 V, przy czym nie ma ono nic wspólnego z napięciem dostarczanym z gniazdka, lecz odnosi się do warunków pracy wewnętrznych obwodów audio. SPL stosuje w nich własne wzmacniacze operacyjne Supra, zdolne do pracy przy tak wysokim napięciu. Według producenta pozwala to uzyskać o 12 dB większy zapas przed przesterowaniem, a także ograniczyć szumy i zniekształcenia oraz swobodniej przetwarzać gwałtowne impulsy.

Ważną częścią oferty Professional Fidelity są wzmacniacze słuchawkowe Phonitor. Najtańszy Phonitor se nie jest uproszczonym modelem z zupełnie innym torem sygnałowym - korzysta z takiego samego układu wzmacniającego jak droższe Phonitor x i Phonitor xe. Zrezygnowano natomiast z części funkcji, dzięki czemu urządzenie skupia się na obsłudze jednego wejścia analogowego i wyjścia słuchawkowego 6,3 mm. Wzmacniacz może dostarczyć do 2 x 5 W przy obciążeniu 250 Ω, powinien więc poradzić sobie również z wymagającymi słuchawkami planarnymi i wysokoimpedancyjnymi modelami dynamicznymi. Opcjonalny moduł DAC768xs dodaje wejścia USB, koaksjalne i optyczne oraz obsługę sygnałów PCM do 32 bitów i 768 kHz, a także DSD256. Nawet podstawowy model otrzymał układ Phonitor Matrix, który ma zbliżać odsłuch słuchawkowy do prezentacji znanej z prawidłowo ustawionej pary kolumn. Podczas słuchania głośników sygnał z lewego kanału dociera nie tylko do lewego, ale w nieco zmienionej formie również do prawego ucha. W słuchawkach kanały są niemal całkowicie odseparowane, co może prowadzić do nienaturalnie szerokiej sceny i lokowania dźwięków wewnątrz głowy. Analogowy układ SPL wprowadza kontrolowany przesłuch międzykanałowy i odpowiednie różnice czasowe. W Phonitorze se kąt pozornej bazy głośnikowej został ustalony na 30 stopni, natomiast użytkownik może wybrać jeden z dwóch poziomów funkcji Crossfeed.

Phonitor x rozwija tę koncepcję, pełniąc jednocześnie funkcję wzmacniacza słuchawkowego i pełnoprawnego przedwzmacniacza. Oprócz standardowego wyjścia 6,3 mm ma czteropinowe złącze XLR dla słuchawek zbalansowanych, a końcówki mocy lub kolumny aktywne można podłączyć do wyjść XLR i RCA. Przełącznik na przednim panelu pozwala skierować sygnał do słuchawek albo zestawu głośnikowego, a złącze sterujące może uruchamiać współpracujące końcówki mocy. Regulację głośności oparto na zmotoryzowanym potencjometrze Alps RK27, którym można sterować za pomocą praktycznie dowolnego pilota na podczerwień. Opcjonalny moduł cyfrowy zmienia Phonitora x w centrum kompletnego systemu słuchawkowego lub niewielkiego zestawu z aktywnymi monitorami. Phonitor xe jest natomiast szczytowym, wyspecjalizowanym wzmacniaczem słuchawkowym, pozbawionym wyjścia przedwzmacniacza. Oferuje gniazda 6,3 mm i czteropinowe XLR, rozbudowany układ Phonitor Matrix, analogowe wskaźniki wychyłowe oraz zdalnie sterowaną regulację głośności. Ciekawym rozwiązaniem są dodatkowe wyjścia słuchawkowe z tyłu obudowy. Użytkownik może pozostawić ulubione słuchawki podłączone na stałe, bez przewodu biegnącego przed przednim panelem, i przełączać się między gniazdami przednimi i tylnymi. Opcjonalny DAC768v2 dodaje wejścia USB, koaksjalne, optyczne i profesjonalne AES/EBU, dzięki czemu urządzenie może obsłużyć łącznie sześć źródeł analogowych i cyfrowych.

Audiofile budujący klasyczny system dzielony mogą zacząć od Directora Mk2. Jest to analogowy przedwzmacniacz połączony z rozbudowanym przetwornikiem cyfrowo-analogowym. Urządzenie może obsłużyć aż dziesięć źródeł - sześć analogowych, w tym dwa zbalansowane, oraz cztery cyfrowe: USB, AES/EBU, koaksjalne i optyczne. Zastosowany moduł DAC768v2 bazuje na kości AKM AK4493SEQ i układzie FPGA Spartan 7, przyjmuje sygnały PCM do 32 bitów i 768 kHz oraz DSD256, a jego analogowy filtr wyjściowy SLP120 również pracuje w technologii VoltAir. Director Mk2 ma ponadto dwa wychyłowe wskaźniki, pętlę magnetofonową, zdalne sterowanie źródłami i głośnością oraz wyjście sterujące współpracującą końcówką mocy. Dla użytkowników, którzy nie potrzebują wejść cyfrowych, przewidziano Electora. Jest to purystyczny przedwzmacniacz analogowy z sześcioma wejściami - trzema XLR i trzema RCA. Zachowano w nim rzadko dziś spotykaną pętlę monitorującą, do której można podłączyć magnetofon, korektor lub inne urządzenie włączane w tor sygnałowy. Ponieważ współczesne źródła często dostarczają wyższy poziom niż sprzęt sprzed kilku dekad, Elector pozwala obniżyć poziom wysyłany do magnetofonu o 10 dB i podnieść sygnał powracający o taką samą wartość. Dwa równoległe wyjścia, XLR i RCA, umożliwiają jednoczesne sterowanie końcówką mocy oraz aktywnym subwooferem. Diamond zajmuje podobne miejsce w systemie jak Elector, ale został zaprojektowany dla melomanów korzystających wyłącznie ze źródeł cyfrowych. Łączy przetwornik DAC768v2 z analogowym przedwzmacniaczem i regulacją głośności. Dzięki temu ściszanie nie odbywa się przez cyfrową redukcję rozdzielczości sygnału. Do dyspozycji są dwa wejścia koaksjalne, dwa optyczne, USB i AES/EBU, a dodatkowe wejście zegara Word Clock pozwala zsynchronizować przetwornik z zewnętrznym generatorem. Diamond obsługuje PCM do 32 bitów i 768 kHz oraz DSD256, może więc bezpośrednio sterować końcówką mocy albo kolumnami aktywnymi.

Szczególnie rozbudowana jest rodzina końcówek mocy Performer. Otwiera ją Performer s800 - całkowicie analogowy wzmacniacz stereofoniczny oddający 2 x 185 W przy 8 Ω i 2 x 285 W przy 4 Ω. Może także pracować w trybie mostkowym, dostarczając 450 W przy 8 Ω, co pozwala rozpocząć od jednego wzmacniacza stereofonicznego, a później rozbudować system o drugi egzemplarz i stworzyć zestaw monofoniczny. Zbalansowane wejście XLR uzupełnia wyjście Thru, przydatne w bi-ampingu, a przełącznik czułości pozwala dopasować wzmocnienie w krokach po 0,5 dB i wyrównać poziomy między poszczególnymi sekcjami systemu. We wnętrzu znalazł się transformator toroidalny o mocy 875 VA i kondensatory o łącznej pojemności 40 800 µF. Performer s900 jest środkowym modelem serii i pod względem koncepcji oraz doboru podzespołów wywodzi się z większego s1200. Moc wynosi 2 x 200 W przy 8 Ω, 2 x 370 W przy 4 Ω i 2 x 420 W przy 2 Ω. Tak duży wzrost mocy wraz ze spadkiem impedancji wskazuje, że konstruktorzy przygotowali urządzenie również do współpracy z kolumnami stawiającymi wzmacniaczowi trudniejsze warunki. Mimo znacznej mocy urządzenie ma tylko 11,4 cm wysokości i waży 14,6 kg. Performer s1200 to najmocniejsza stereofoniczna końcówka w polskim cenniku SPL. Dostarcza 2 x 300 W przy 8 Ω, 2 x 520 W przy 4 Ω i 2 x 550 W przy 2 Ω. W przeciwieństwie do s800 przyjmuje zarówno sygnał zbalansowany przez XLR, jak i niezbalansowany przez RCA. Ciekawie rozwiązano chłodzenie - około 90% ciepła odprowadzają masywne radiatory, natomiast sześć sterowanych procesorowo wentylatorów uruchamia się dopiero podczas długiej pracy z dużą mocą. Według producenta ich poziom hałasu wynosi wówczas 19 dB. Najbardziej wymagające kolumny można zasilać monoblokami Performer m1000. Każda końcówka oddaje 420 W przy 8 Ω, 750 W przy 4 Ω i 1000 W przy 2 Ω. Za takimi wartościami stoją między innymi transformator toroidalny o mocy 1375 VA oraz bateria kondensatorów o pojemności 100 000 µF. Podobnie jak s1200, monoblok otrzymał wymienne elementy dekoracyjne mocowane magnetycznie, pozwalające zestawiać czarne, czerwone i srebrne fragmenty przedniego panelu.

Ofertę zamykają przedwzmacniacze gramofonowe Phonos i Phonos Duo. Pierwszy obsługuje wkładki MM i MC, a jego korekcję RIAA oparto na układzie zaprojektowanym przez Douglasa Selfa. Dla wkładek MM przewidziano trzy wartości pojemności - 150, 220 i 330 pF - natomiast obciążenie wkładek MC można ustawić w sześciu krokach od 100 Ω do 10 kΩ. Maksymalne wzmocnienie sięga 71,5 dB, co pozwala współpracować również z wkładkami MC o bardzo niskim napięciu wyjściowym. Phonos Duo jest nowszą i bardziej rozbudowaną wersją tej konstrukcji. Dodano w nim zbalansowane wejścia i wyjścia, rozszerzono wybór pojemności dla wkładek MM do sześciu wartości od 12 do 330 pF oraz przygotowano sześć ustawień impedancji dla wkładek MC - od 20 Ω do 1 kΩ. Maksymalne wzmocnienie wynosi 70 dB. Dzięki symetrycznemu torowi urządzenie może być szczególnie interesujące dla właścicieli gramofonów wyposażonych w okablowanie zakończone złączami XLR oraz systemów zbudowanych w całości z komponentów zbalansowanych. Nowy dystrybutor zapowiada regularne dostawy urządzeń do sklepów, współpracę z redakcjami oraz możliwość organizacji odsłuchów. Sugerowane ceny detaliczne obowiązujące od 1 lipca 2026 roku wynoszą 5990 zł za model Phonitor se, 10 590 zł za Phonitor xe i 11 590 zł za Phonitor x. Director Mk2 kosztuje 16 990 zł, natomiast Elector i Diamond zostały wycenione po 12 190 zł. Ceny końcówek mocy to 15 990 zł za Performera s800, 20 490 zł za Performera s900, 29 990 zł za Performera s1200 i 23 490 zł za Performera m1000. Ceny modeli Phonos i Phonos Duo wynoszą odpowiednio 8990 i 13 590 zł.

Źródło: SoundAlchemy


















Komentarze